Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
PiS

12.02.2021
piątek

Zbojkotować „zjednoczoną prawicę” w wolnych mediach

12 lutego 2021, piątek,

Tak radzi Jakub Bierzyński, socjolog kojarzony z lewicą Palikota i Biedronia oraz byłym liderem liberalnej Nowoczesnej Ryszardem Petru. Uważa, że protest „czarnych ekranów” był udany i pożyteczny, ale nie wystarczy, by wyhamować zapędy obecnej władzy w kierunku ograniczania i likwidacji wolności słowa w mediach niezależnych od polityków prawicy.

Apeluje, by w szczególności nie zapraszać do tych mediów tych polityków prawicowych, którzy promują pomysł haraczu i nadzoru rządzących nad platformami cyfrowymi.

To media hodują potwory, zapraszając tych prawicowców do studia na rozmowy. Nie mogą się teraz dziwić, że potwory chcą je zeżreć. Co robić? „Jedyną skuteczną strategią walki o własną wolność i przetrwanie jest odebranie politykom wartości, którą cenią najwyżej, dobra, bez którego nie mogą się obyć – publiczności”, przekonuje spec od mediów.

Ma dużo racji. I doświadczenie: „Pracowałem dla polityków jako strateg. Po paru latach przeszedłem na drugą stronę, pisząc komentarze polityczne w mediach. Korzystając z doświadczenia po obu stronach medialnej barykady, mam dla wydawców i dziennikarzy jedną podstawową radę: przestańcie zapraszać wrogich polityków na swoje łamy. Dla nich media to tlen. Zabierzcie im scenę i publiczność. Tylko w ten sposób możecie skutecznie walczyć o własną wolność i przetrwanie”.

Podoba mi się ta pryncypialność. Dziś w Polsce mamy zmaganie się sił demokratycznych z autorytarnymi. Teraz na polu mediów. To sytuacja nadzwyczajna, która stawia wolne media przed wyzwaniem. Nie muszą zapraszać wszystkich, mogą wybierać rozmówców. Nie muszą się zgadzać na polityków wysyłanych do studia z partyjnym „przekazem dnia”. Nie pracują w mediach pod kontrolą polityczną obecnej władzy.

Widz niewiele straci, jeśli ich nie zobaczy i nie usłyszy. Z góry wiadomo, co powiedzą. Zasada pluralizmu jest zdrowa, ale nie oznacza, że każdy polityk może być partnerem do rozmowy. Zwłaszcza ten wielokrotnie przyłapany już na kłamstwie i mowie nienawiści. To jest psucie debaty publicznej, której szanujące się media powinny służyć.

Tylko czy rzeczywiście media elektroniczne, RTV, mają dziś tak wielki wpływ na odbiorców? W PRL władza miała monopol i kontrolę nad mediami, a jednak przegrała wybory 4 czerwca 1989 r. Trump miał wielkie wsparcie mediów prawicowych, a jednak przegrał z Bidenem. Biden wygrał wygrał dzięki niespotykanej mobilizacji elektoratu. Media nieprawicowe miały w tym udział, pokazując odwrotną stronę trumpizmu, ale decydujące znaczenie miała aktywność obywatelska i sztabu wyborczego.

Oczywiście, sytuacja w Polsce jest inna niż w USA. Tam media są potęgą i mogą się skutecznie bronić przed próbami ich kneblowania lub zniszczenia. Państwo nie jest stroną sporu politycznego i respektuje trójpodział władz, czyli rządy prawa. Jak jest u nas pod rządami Kaczyńskiego i Ziobry, każdy widzi codziennie. Co do mediów, wystarczy przełączyć TVN24 na TVP Info.

Jednak nie tylko media mają wpływ na decyzje i oceny swych widowni. Są w Polsce całe połacie kraju, gdzie nie telewizja czy prasa, a nawet internet kształtują poglądy, ale dużo bardziej rodzina, kumple, ksiądz proboszcz, wójt czy nauczyciel. Wolne media powinny stać po stronie demokracji i nie obawiać się, że zwolennicy zamordyzmu będą usiłowali zarzucić im brak obiektywizmu. Obiektywizm wolnych mediów polega na poszanowaniu faktów. W sprawie zasadniczej nie można być bezstronnym. Ale ostatnie słowo w tym sporze między demokracją a autorytaryzmem należy do wolnych obywateli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 144

Dodaj komentarz »
  1. Tak jest! Od dawna tego oczekuje! Nawet przestalam ogladac programy Moniki Olejnik z powodu uporczywego zapraszania przez nia rozmaitych Czarneckich I Jakich. Redaktor Morozowski tez przesadza ze swoja „bezstronnoscia” zapraszajac po jednym przedstawicielu z obu obozow. Osobiscie nic mnie nie obchodzi, co ma jeden czy drugi PiSowiec do powiedzenia. To sa wrogowie, ktorych nalezy zwalczac, a nie z nimi rozmawiac

  2. Zgoda, to media mają wybierać z kim i o czym rozmawiać. Przecież to jakieś totalne nieporozumienie biegać z mikrofonem i kamerą za JWP Terleckim i przepytywać o głupstwa jego plecy, albo zapraszać „Obatela”, który mówi od 30 lat jedno i to samo.
    Bojkot? Gdybym miał na to wpływ, to na konferencjach prasowych zabroniłbym dziennikarzom zadawać kolejne pytanie politykowi (wszystkich partii) unikającemu odpowiedzi. Na prośbę o kolejne pytanie, dziennikarze powinni mówić, że już więcej pytań nie mają. Kaczyńskiemu należy z każdym razem pokazywać plecy i wyłączać mikrofony, pokazywać tylko, niech sobie gada niema kukiełka. Przecież ONI nie robią łaski, że udzielą nam informacji, nam nie pytającemu dziennikarzowi!!!
    Oklaski dla Roberta Mazurka, który zrobił to, co należało robić z takimi Bortniczukami od dawna.

  3. Trudno mi odpowiedzieć na „dziś”, ale w analizie kampanii z 2016, wskazywano, że dla Amerykanów głównym źródłem informacji była telewizja. I to (przywołuję pamięć z lektury sprzed dwóch lat…) tak ok. 3/4 dopływających informacji pochodziło z telewizji.

    Biden miał przeciwko sobie FOX NEWS, ale nie resztę. Więc trudno mówić, że to jakaś wygrana ponad poparciem mediów dla drugiej strony.

    1989? No cóż, RWE cieszyło się większym poważaniem niż TVP. Zresztą, przy całym znaczeniu, nikt nie twierdzi, że jest to takie proste, że media mogą narzucić w pełni swój przekaz — wyniki wyborcze nie odpowiadają prostemu wyliczeniu nakładów na reklamę w mediach elektronicznych.

    A sama propozycja? Zapewne wyszedłby jej skutek w praniu. Popularna jest opinia, że TVP i TVN to dość symetryczne oblicza telewizji zaangażowanej, a Polsat jest w miarę neutralny. Może gdyby przyjąć sposób uprawiania propagandy z TVP w mediach niezależnych, ludzie zrozumieliby, że wcale nie było tu symetrii?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Autorze, już chyba ze 20 apeli w tej sprawie wysłałem na TT!
    Przecież lansowanie kłamcy w garniturze nie wyjdzie demokracji na zdrowie.
    Pani Olejnik kpi z widza liberalnego od lat.
    Pozdrowienia.

  6. @Kalina
    To drugie, niereformowane nazwisko gwiazdy TVN24.
    A może jakaś „góra” zaleca profil audycji.
    Może statystyczny widz TVN24 lubi idiotyczne pytania i niesmaczne pyskówki.
    Ukłony.

  7. @@@
    Moja cała rodzina około 19:00 włącza Netflix, aby zachować spokój. W sieci mamy Fakty+ i chwatit…
    Cieszy mnie głos Autora w sprawie.
    Ale nie obiecuję sobie wiele po przejrzeniu aktualnych wyników oglądalności. Tam Kropka ma się ciągle dobrze.

  8. Warto spróbować choćby po to aby usłyszeć komentarz porzuconych .

  9. Zgadzam się. Profesjonalizmy dziennikarzy wymaga, aby dać głos się obu stronom sporu. Jednak istnieje sprzeczność między tym zobowiązaniem, a naszą wiedzą, że strona pisowska dąży do autorytaryzmu, nagminnie posługuje się kłamstwami, brutalnie niszczy dobrych ludzi (przykład pani sędzi Morawiec z blogu Ewy Siedleckiej). Wszystko, co ci ludzie mówią, jest kłamstwem i trucizną, niejako z definicji.

    Dlatego propozycja Bierzyńskiego wydaje mi się sensownym kompromisem, mimo że sercem jestem tam, gdzie @Kalina.

  10. Niestarannie edytowałem pierwsze zdanie i wyszła sieczka. Miało być: Profesjonalizm dziennikarzy wymaga, aby dać głos obu stronom sporu. Przepraszam 🙂

  11. Czyli tworzyc kola / media wzajemnej adoracji tak ?

    Wiecie dlaczego tutaj jestem i pisze a nie np na forach prawicowych ?Dlatego ze najglupsza i najnudniejsza rzecza jest wzajemne potakiwanie sobie i wzajene udowadnianie sobie jacy to jestesmy piekni , cudowni i my tylko mamy racje.
    Dotyczy to oczywiscie obu stron w dyskusji

    Polemika na merytoryczne argumenty to jest prawdziwa dyskusja choc cenzura jest po obu stronach taka sama wiec jest jak jest.

  12. Nie uważam, aby manipulacje dostępnością mediów w zależności od opcji politycznej mogły zbudować wiarygodne dziennikarstwo. Poszukuję raczej rzetelności i bezstronności w mediach, inaczej nie ma sensu do nich zaglądać.

    W tym kontekście można nie zapraszać ludzi, których prowadzący uważają za kłamców, propagandzistów, źródła dezinformacji czy też osób ułomnych umysłowo w stosunku do widzów. Tylko, że wtedy oglądalność spadnie. Żyjemy bowiem w czasach, w których rzetelne dziennikarstwo jest nudne, a wygłupy „obrońców życia” czy innych błaznów przyciągają widownię.

    PS Członków rządu na pewno trzeba zapraszać i grillować, jest za co.

  13. „Trump miał wielkie wsparcie mediów prawicowych, a jednak przegrał z Bidenem.”
    Pan to napisał tak całkiem serio?

  14. Czytam: „… przestańcie zapraszać wrogich polityków na swoje łamy.
    I dalej: „Nie muszą się [media] zgadzać na polityków wysyłanych do studia z partyjnym ,,przekazem dnia”. (…) przestańcie zapraszać wrogich polityków na swoje łamy. Dla nich media to tlen. Zabierzcie im scenę i publiczność. Tylko w ten sposób możecie skutecznie walczyć o własną wolność i przetrwanie.„.

    Taka wydawałoby się – wręcz banalna – oczywistość.
    I co, i nic – im większy tumanowaty palant, im większa służalcza pisdność… tym częstsza ich obecnosć na łamach i ekranach.
    Mentalna hołota, niepojęte prostactwo, prymitywizm i głupota… tam gdzie miejsce dla mądrości i doświadczenia wspartych talentami objaśniania rzeczywistości, wskazywania zagrożeń i kosztów decyzji politycznych w bliskiej i dalszej perspektywie.
    ————-
    To samo na forach – nawet w renomowanych pismach opiniotwórczych – gdzie jawni i tajni „propagandyści” po kursach niższych szkół wyższych pitolą trzy po trzy z „tezą” na każdy temat. Stachanowcy klawiatury i wikipedii.
    Dewastacja forum trwa – vide forum u Hartmana gdzie kagan, cadyk, chazar, Lech K. i paru podobnych zboczeńców urządziło sobie kącik polskiego antysemityzmu a la franciszkański Mały Dziennik sączący latami całymi jad antysemityzmu, który i dzisiaj ma się w pispolsce coraz lepiej – w oparach amoniakalnego fetoru popisy daje pospolitość, która wie lepiej. To odstręcza wymagającego czytelnika.

  15. Media powinny były podjąć taką decyzję co najmniej rok temu, gdy Duda odebrał 2mld chorym na raka i przeznaczył na swoją kampanię w TVPiS.

    Wczoraj, dzień po strajku mediów, Olejnik i Morozowski w TVN zaprosili do rozmowy Czarneckiego i Bortniczuka – dwóch wyjątkowo odrażających przedstawicieli pisdzielstwa, i nawet nie próbowali im przerywać wywodów na temat zasadności i zalet nowego haraczu. Mam nadzieję, że zarówno apel Jakuba Bierzyńskiego, jak i bardzo ostra reakcja internautów w mediach społecznościowych wreszcie przemówią do rozsądku tym i wielu innym dziennikarzom.

  16. Kiedy dowiedziałem się że po świetnym i niesamowitym środowym ,,czarnym” proteście, już nastopnego dnia (!) u Morozowskiego produkował się niejaki … Bortniczuk, a u Olejnik miał mieć wizytę R. Czarnecki to poczułem się jakby ktoś mi bezczelnie napluł w twarz. Pytanie: a jak mają się czuć ludzie którzy w mroźną środę poszli na protest pod siedzibę TVPiS? Niektóre gwiazdy dziennikarstwa naprawę oderwały się od rzeczywistości, żyjąc w swojej bańce, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

    Fakt, niezależna telewizja i media nie mają aż takiej siły (jest jeszcze net) ale od czegoś trzeba zacząć, a taka solidarna akcja bojkotu z czasem zaczęłaby silnie rezonować. Tak jak czarno-ekranowy protest. Jestem tego pewien. A Redaktorowi dziękuję za wpis.

  17. @Kalina
    Mam podobnie. Przestałem oglądać programy z politykami, wolę rzeczowe rozmowy np. w Loży Prasowej lub końcówkę Tak Jest z komentatorami. Na pisbolszewików lub kryptopisowców typu Jakubiakowa nie mogę patrzeć, a co dopiero ich słuchać. Ale może jednak ich cynizm i prostactwo poglądów trzeba pokazywać, bo zgodnie z powiedzeniem ” wyglądał na idiotę, aż się odezwał i to potwierdził.” ?

  18. OT

    Swojego kraju nikomu nie oddam — krzyczał w ostatnim przemówieniu Lukashenkov, wspominając swoich dawnych przyjaciół Muammara Kaddafiego i Saddama Husajna.

    I to jest paranoja każdego wodusia narodowego – dopóki mu łba nie ukręcą.
    Tak myśleli Mussolini, Hitler i ich współcześni tłumokowaci naśladowcy.

    A w Kaczym Dole oczekiwanie na szczepionkę i wiosnę…

  19. @Kalina
    „Redaktor Morozowski tez przesadza ze swoja „bezstronnoscia” zapraszajac po jednym przedstawicielu z obu obozow…”

    Pewnie, powinni być zapraszani przedstawiciele tylko jednego obozu (bliskiego Kalinie), wtedy miło będzie słuchać i oglądać. Natomiast inni: „To sa wrogowie, ktorych nalezy zwalczac, a nie z nimi rozmawiac”. Towarzysz Stalin byłby dumny

  20. @NH
    To przecież metoda TVP Info itd. I panu nie przeszkadza tropić stalinizmu w TVN. Kalina ma rację: są granice, których ani w mediach, ani w życiu społecznym nie można przekraczać w normalnym systemie demokratycznym.

  21. @Marcus
    Nie, nie tworzyć kół wzajemnej adoracji, od tego są, jak kto lubi, social media. Tu chodzi o sprawę naprawdę poważną, czyli jak w systemie fasadowej demokracji prowadzić debatę w prywatnych mediach niezależnych od aktualnej władzy rzeczowo, obiektywnie, z poszanowaniem etyki dziennikarskiej. Powtórzę: w tak fudamentalnej sprawie, jak obrona demokracji przed zamordyzmem nie ma bezstronności. Jest się za albo przeciw.

  22. Zobaczcie moi mili co się stało, jaki wyrok wydał niezawisły (od rozumu?) sąd w sprawie przeciw prof. Barbarze Engelking i prof. Janowi Grabowskiemu. Za co? Popełnili jeden błąd do którego się przyznali i chcieli ugody z pozywającą ich krewną bohatera jednego akapitu. Gdyby ktoś chciał pozywać każdego polityka o taką nieścisłość, że nie wspomnę o zwykłym kłamstwie, to sądy nie miałby się czasu zajmować niczym innym. Przecież ja też rozumiem, że nie można nikomu blokować dostępu do mediów tylko dlatego, że ten ktoś ma inne poglądy. Jeśli jednak ten ktoś uważa, że życie człowieka rozpoczyna się od poczęcia, albo słyszy krzyk zamrożonych komórek, to nie można tego uznać jako głoszenie poglądów. Wybrałem akurat to, ponieważ o życiu od poczęcia wyrok wydał TK (nie będę się znęcał nad byłym prezesem tego nie istniejącego już de facto sądu – może od tego się właśnie zaczął ten upadek?), a drugi przypadek dotyczy człowieka, który obecnie powstrzymuje zapędy dyktatury na wolne jeszcze media. Ten wybór jest też przykładem jak nisko upadł rozum w polityce i komentujących te bzdury mediów. Każdy bez wyjątku (nawet pani Godek) zaprotestowałby, gdyby proponowano zakazać przeszczepów i wpisać do podręczników szkolnych twierdzenie, że ziemia jest jednak płaska. Te dwa nonsensy nie różnią się niczym od tych zaprezentowanych przeze mnie w zdaniu o poczęciu i krzyku komórek, a jednak dopuszczamy możliwość dialogu ludzi kompetentnych (wiedza+umiejętności) z kompletnymi ignorantami, fundamentalistami religijnymi.

  23. No nie wiem.Kiedyś PIS postanowił ignorować TVN,Teraz TVN ma ignorować PIS?Do czego to wszystko prowadzi?To już jesteśmy zupełnie obcymi plemionami?Pewnie tak,ale co dalej…
    Tak wiem,trzeba pokonać PIS,a potem będzie dobrze.Jest Pan,Panie Adamie za wytrawnym analitykiem i za uczciwym,by w to wierzyć….

  24. @Adam Szostkiewicz
    Mam nadzieje ze pan rozumie ze odcinajac mozliwosc dialogu w sprzyjajacym nam mediach to druga strona moze postapic podobnie i co wtedy nam pozostaje ? Barykady i koktajle molotowa ?

  25. @Jacek, NH:
    Był kiedyś, dawno, dawno, taki program w TVP, który przydzielał procent udziału przedstawicielom partii analogiczny do ich wyniku wyborczego. Tak więc w jednym programie mogło się wypowiedzieć bodaj pięciu przedstawicieli, a jeśli ktoś był na granicy tak rozumianego progu, to raz go zapraszano, a raz nie.

    Wolę to, niż to o czym tu mowa, czyli dwa obozy. Bo się upieram, że dzisiejsza opozycja to bardzo zróżnicowana grupa (właściwie reprezentująca całość dyskursu ideowego), gdy PiS to praktycznie jedna partia, nawet jeśli formalnie mamy u władzy „Zjednoczoną Prawicę”.

    Moim ideałem byłoby coś jeszcze innego, nad czym pracowało w swoim czasie BBC: by zapraszać proporcjonalnie do uznania w świecie eksperckim. Niestety, to się da zrobić tylko wtedy, gdy mamy bardzo dokładnie określony temat, a co za tym idzie da się bezstronnie wyliczyć ten udział poparcia ekspertów dla różnych opinii.

  26. @ Marcus, Jacek NH et consortes de lex et iustitia

    To wyście wysunęli tezę , że publiczne nedia mają służyć demokratycznie wybranej władzy. Więc jeżeli przejęliście TVP i PR i narzuciliście im jednostronną , partyjną linię przekazu, to nie macie żadnego prawa żądać od prywatnych stacji aby w jakikolwiek sposób tą wszą partyjną propagandę wspierały . Wy nie zapraszacie do swojej partyjnej telewizji inaczej od was myślących a jeżeli już, to dajecie im np minutę na wypowiedź a jak się ona wam nie podoba to przerywacie albo wyłączacie mikrofon i jeszcze dodajecie chamskie komentarze w tzw paskach, to nie dziwcie się, że prywatni nadawcy nie będą chcieli was zapraszać . Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

  27. Jestem za, a nawet przeciw.
    Za niezapraszaniem i cytowaniem w wolnych mediach celebrytów od Kaczyńskiego i Ziobry. Powiedzieli już co mieli powiedzieć i dość. Zasoby ich intelektu są mocno ograniczone, zacięli się jak porysowana płyta, a nawet jeśli uda im się przeskoczyć to i tak nowego nic nie powiedzą. Z tekstów ich wypowiedzi wylewa się tylko nienawiść do wszystkich którzy nie są z nimi, pretensje do opozycji że istnieje. Świat wokół to sami wrogowie. Mam dość.
    Przeciw jakimkolwiek publikacjom czy choćby aluzjom o istnieniu prawicy. Wyjątek to oficjalne rządowe czy ministerialne konferencje, żebyśmy wiedzieli jakie kolejne niespodzianki nam szykują. Skoro ta formacja wyznaje zasadę (w)oko za oko, (w)ząb za ząb, należy potraktować ich w ten sam sposób.

  28. @Marcus
    Nie, zostaje kartka wyborcza wrzucona do urny w wolnych, uczciwych wyborach.

  29. @Cyryl
    Nie, nie ma ignorować PiS-u, tylko polityków nie mających nic do powiedzenia, szerzących kłamstwo, pogardę i nienawiść do swych politycznych przeciwników. Słowem odgrywających rolę kukieł w politycznym teatrze, niezdolnych do rzeczowej debaty. Zapraszanie takich marionetek nie służy łagodzeniu konfliktu społecznego i politycznego wywołanego przez politykę obecnej władzy, tylko jego zaostrzaniu. Może im o to chodzi, ale to droga do przepaści, w którą możemy wpaść wszyscy.

  30. oczywiście, że tak…. oni przecież niczego sensownego nie mówia

  31. Za sprawą tych wszystkich zapraszanych do TVN24 nerwowych krzykaczy z PiS-u nie sposób oglądać programów bez poczucia narastającej agresji. Gdy zaczyna się ta ich typowa polifonia krzyków i wyzwisk, od razu zmieniam stację na Mezzo. Muzyka łagodzi obyczaje, naprawdę.

  32. Bartonet
    12 lutego o godz. 17:20

    Widzę to w podobny sposób.
    Dziennikarz jest jedynie pośrednikiem zapraszającym do naszego domu gości, których poglądy chce nam przedstawić.
    Jeżeli sprowadza nam do domu kanalie i kreatury, to tym samym okazuje nam brak szacunku.
    Dziennikarze powinni się zastanowić nad tym czy nie nadużywają naszego zaufania.

    Dla zapoznania nas z aktualnymi wydarzeniami nie jest to potrzebne sprowadzanie nam do domu wszelkiego plugastwa.
    Nie chcę tych x!$#^% ani oglądać, ani słuchać.

  33. @Cyryl 18:57

    Odcięcie PiSu od możliwości zasrywania debaty w wolnych mediach nie będzie odbywać się z jakąkolwiek szkodą dla kogokolwiek. Po stronie demokratycznej mamy pełne spektrum poglądów społeczno-gospodarczych (od Klubu Jagiellońskiego i Hołowni, poprzez środowisko ‚Kultury Liberalnej’, PSL, PO, aż do ‚Krytyki Politycznej’ i Lewicy wszelkich odcieni i afiliacji). Wkład PiS w dyskusję publiczną to tylko tępa i bezczelna propaganda sterowana centralnie z Nowogrodzkiej. Być może są jacyś członkowie tej partii, którzy mają jakieś własne przemyślenia i coś ciekawego do powiedzenia, ale to tak, jak z Yeti: wszyscy słyszeli, nikt nie widział.

    @Adam Szostkiewicz
    Dziękuję za chwilową gościnę, było miło, ale to jednak nie dla mnie. Tak, jak napisałem w poprzedniej wypowiedzi, większość komentarzy tutaj to polemiki z propagandzistami PiSu udającymi idiotów i idiotami udającymi propagandzistów PiSu. Co jest syzyfową pracą, mimo że podjętą ze szlachetnych pobudek. Do przeczytania i zobaczenia – gdzieś, kiedyś, w lepszych (mam nadzieję) czasach.

  34. @BWTB
    12 lutego o godz. 16:06
    ,,Oklaski dla Roberta Mazurka, który zrobił to, co należało robić z takimi Bortniczukami od dawna.”

    Sprawdziłem to na YT. Redaktor zamiast skorzystać z magicznego przycisku i wykasować typa z eteru, to… wyszedł, zostawiając słuchaczy na pastwę Człowieka Z Znikąd który ględził przez półtorej minuty. Teraz nabija sobie popularność po przez ilość wyświetleń w sieci. Nie ważne jak mówią, ważne aby mówili… A dzisiaj po raz kolejny w TVN’ ie…

  35. OT

    Kościół kupuje za 0,1 proc. wartości
    Instytut Medyczny im. Jana Pawła II w Szczecinie to jednostka organizacyjna archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. To ten instytut w dawnym Szpitalu Miejskim przy al. Wyzwolenia stworzył placówkę rehabilitacyjną. Wycenioną na 19 mln zł nieruchomość miasto sprzedało Kościołowi za 19 tys. zł (czyli 0,1 proc. wartości) bez przetargu, bo prawo do niej rościła Kongregacja Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Ta przed wojną zajmowała ten obiekt. Na uroczystość otwarcia szpitala przyjechali prominentni działacze PiS. Nie wiadomo, czego CBA szukało w biurach kościelnego instytutu, którym kieruje ksiądz Dymer oskarżany wielokrotnie o wykorzystywanie seksualne podopiecznych schroniska Brata Alberta.
    ———————
    Pasożyty i złodzieje wykorzysujące bezwzględnie seksualnie „podopiecznych”.

  36. Dziennikarz sam musi wytyczyć sobie granicę, za którą staje się „pożyteczną idiotą”.
    Zaproszenie pisowca do wolnych mediów cywilizuje go i on o tym wie, niezależnie od tego, jakie brednie wygaduje.

  37. @Adam Szostkiewicz
    Napisał Pan:”Nie, nie ma ignorować PiS-u, tylko polityków nie mających nic do powiedzenia,szerzących kłamstwo,pogardę i nienawiść do swych politycznych przeciwników.” Święte słowa, Panie Redaktorze, tylko co zrobić jeżeli takich ludzi w PiSie brak? Do mediów chodzą wyłącznie ci, którzy recytują bez zająknięcia obowiązujący przekaz dnia, okraszony chamstwem i głupotą prywatną. Jeżeli nawet w PiS jest polityk spełniający podane przez Pana kryteria, to, z całą pewnością, ma zakaz chodzenia do mediów.

  38. @Jagoda
    12 lutego o godz. 21:26

    Mam bardzo podobne skojarzenia (z naruszaniem miru domowego przez niechcianych „gości”), gdy słucham ulubionego radia („Nowy Świat”) i przychodzi pora serwisu informacyjnego. Podczas którego emitowane są rozmaite wypowiedzi polityków PiS – a jest to radio powstałe z gruzów „Trójki”, którą PiS wykończył. No i to są te dylematy (demokraty), z którymi coraz mniej mam ochotę się mierzyć – wolę wyciszyć radio.

    Na marginesie: w serwisach informacyjnych, z reguły dziennikarz najpierw mówi, kto i co powiedział, a następnie cytowany osobnik mówi to samo jeszcze raz. No więc mi by w zupełności wystarczyło słyszeć te mądrości raz (jeśli już koniecznie trzeba!), ustami dziennikarza 🙂

  39. @Witold
    12 lutego o godz. 22:17

    „Zaproszenie pisowca do wolnych mediów cywilizuje go i on o tym wie, niezależnie od tego, jakie brednie wygaduje.”

    Ma pan przyklady na te bardzo optymistyczna teze? Moje podejscie jest zdrowo-staromodne: Raz klamca, zawsze klamca. A z klamcami szkoda mi trwonic czasu.

  40. Zapraszać, czy nie zapraszać ? Jeśli zapraszać, to trzeba być świetnie przygotowanym i asertywnym. Jeśli jakaś Kepa, czy inny Ozdoba nie odpowiada merytorycznie na pytanie, to absolutnie nie pozwalać na wygłaszanie manifestu (oni usiłują nie dopuszczać do zadawania pytań, a cały czas wykorzystać do wygłoszenia swego przekazu) choćby przez wyłączenie mokrofonu i bardzo spokojne ponowienie pytania z ostrzeżeniem, że jeśli nie zamierzają odnieść się merytorycznie do pytania – rozmowa będzie musiała być zakończona. Zerwać wreszcie z tym, że jeśli jakś ‚Kropka nad i” ma zaplanowane 15 minut, to musi to tyle trwać. Przecież można podziękować rozmówcy po 40 sekundach.

  41. „jak w systemie fasadowej demokracji prowadzić debatę w prywatnych mediach ”

    W efekcie proponowanego rozwiazania zarowno debata jak i prywatne media stana sie rownie fasadowe.

  42. ” Media bez wyboru” były dla mnie dniem bez polityki. Nie słuchałem i nie oglądałem stałych bywalców różnych mediów. Jaka ulga.

  43. muzon
    12 lutego o godz. 21:18

    Za sprawą tych wszystkich zapraszanych do TVN24 nerwowych krzykaczy z PiS-u nie sposób oglądać programów bez poczucia narastającej agresji.

    Pogarsza się stan zdrowia Polaków za sprawą smogu, pandemii, ograniczonego dostępu do procedur medycznych.
    I o tym wszyscy wiemy, o tym się mówi.

    Ale nie mówi się o tym, jak bardzo na pogorszenie stanu zdrowia psychicznego, a za nim i fizycznego przyczynia się to co robi katobolszewia Zjednoczona Patologia & krk.
    Psychiczny klimat kraju.

    Wzrost poziomu frustracji, poczucia bezsilności, agresji to są wszystko poważne czynniki chorobotwórcze. Zdrowie to nie tylko występowanie określonej choroby. Zdrowie to poczucie dobrostanu fizycznego i psychicznego.
    A my od blisko sześciu lat żyjemy w niemal nieustannym dygocie psychicznym. I już nawet nie pamiętamy kolejnych wyrządzonych nam podłości.

    Ci którzy żądają torturowania kobiet w imię „obrony nienarodzonych”, niszczą nam zdrowie każdego dnia. Nasze życie nie jest dla nich wartością. Jesteśmy dla nich mierzwą.
    Wiadomo, że stres długotrwały, nawet o umiarkowanej sile, jest groźniejszy od krótkotrwałego, nawet dużo silniejszego.
    My w nim żyjemy dzień po dniu.

    I jeszcze się zastanawiamy, czy zapraszać dręczycieli do mediów.
    Wystarczająca część społeczeństwa biega do kościoła, utwierdzając zakolaratkowanych przestępców (seksualnych, gospodarczych, politycznych, kryminalnych) w ich poczuciu bezkarności.

    I co może z tym wszystkim zrobić jakakolwiek partia polityczna, skoro to społeczeństwo, albo kartką wyborczą, albo postępowaniem codziennym/niedzielnym legitymizuje gangsterów?
    Co może zrobić jakakolwiek partia , skoro to społeczeństwo zachowuje się jak współuzależniona żona alkoholika?

  44. Tak, tak tak! Na tweeterze od dawna ludzie domagają się, żeby wreszcie przestać lansować polityków ZP, szczególnie kiedy to robi M. Olejnik lub D.Wieloweyska. Jeżeli już,, to w konkretnych sytuacjach i niech to robią na poziomie red. Kraśko.

  45. lemarc
    A redaktorzy nie mogą ich blokować? przez to co mówisz przestałam czytać komentarze na blogu pana prof. Hartmana.

  46. Od paru już lat wydziwiam, że kierownictwo TVN toleruje Monikę Olejnik. Najlepiej zestawić jej „Kropkę nad I” z rozmowami dziennikarzy „Faktów” – Piotrem Kraśką, Anitą Werner, Katarzyną Kolendą-Zaleską czy Piotrem Marciniakiem. Z jednej strony pyskówy i płytkie omówienie wydarzeń dnia, z drugiej – szerokie spojrzenie wykraczające poza sprawy dnia dzisiejszego. Do tego nieznośne przerywanie pani Moniki w połowie, albo i na początku zdania. Zaś P. Morozowski w swojej nieograniczonej tolerancji dla każdego pozwala na słowotoki każdemu pyskaczowi ZP.

  47. 95% światowych TV nie zaprasza do siebie czynnych polityków…TVN z uporem godnym lepszej sprawy zaprasza do siebie gadające pisowskie , głowy które nie niepokojone wygłaszają tam swój przekaz dnia…Wyjątkowo obrzydliwa jest tam stosowana maniera zapraszania do jednego programu dwóch polityków przeciwnych opcji i ” szczucia ” ich jeden na drugiego…Bo z badań TVN wynika, że taka formuła podnosi oglądalność… Z tego powodu przestałem oglądać programy TVN poza jednym Lożą Prasową…

  48. @mały fizyk
    Podam przykład graniczny, żeby pokazać o co mi chodzi.
    W Polsacie urządzono dyskusję w sprawie szczepień pomiędzy Edytą Górniak i Głównym Inspektorem Sanitarnym. Wiedziano, ze Górniak będzie gadać brednie, ale przygotowano jej wspaniałe forum.
    Jak myślisz, kto najbardziej na tym zyskał?
    Wczoraj w Onecie słyszałem z ust członka Porozumienia i do tego popierającego Gowina, zdanie, że TVP jest potrzebna, bo pierwszego września Onet pisze o męczeństwie żołnierzy niemieckich, a TVP o bohaterstwie polskich. Pełno jest takich przykładów.
    Ani ja, ani ty na to się nie nabierzemy, ale sporo ludzi powie – „może to i nie do końca prawda, ale coś w tym jest” i na tym polega pisowska propaganda.

  49. @marcus21st:
    > Mam nadzieje ze pan rozumie ze odcinajac mozliwosc dialogu w sprzyjajacym nam mediach to druga strona moze postapic podobnie i co wtedy nam pozostaje ?
    No właśnie o tym mowa, że Wy już to zrobiliście, a My zastanawiamy się nad sensownością retorsji.

  50. rosemary1
    13 lutego o godz. 8:12

    … mogą, ale widać nie chcą, z powodów zapewne premiowania wskaźników ilościowych… im więcej obornika tym lepiej…
    Los hartmanowego forum, będzie udzialem kolejnych blogów „Polityki” – vide decyzja babilasa:
    babilas
    12 lutego o godz. 21:38
    Same się zarżną … zupełnie jak Porozumienie Govina.

  51. @M.O.
    Gdy demokracja jest nieliberalna, udawana, jak dziś u nas, i jak w Rosji, wolna debata zostaje zepchnięta do nisz, tak jak w PRL, gdzie rządząca PZPR usiłowała przedstawić istnienie kilku prywatnych pism i wydawnictw kościelnych i katolickich jako dowód pełnej wolności słowa. Nie jesteśmy jeszcze na etapie Rosji, gdzie krytycznych dziennikarzy się zabija lub pozbawia możliwości normalnej pracy, likwidując im z dnia na dzień, drogą wrogiego przejęcia lub sankcji prokuratorskiej redakcję i gdzie w 150-mln kraju funkcjonuje jedno znaczące niezależne radio o zasięgu ograniczonym do stolicy oraz jedna znacząca gazeta. Ale w tym kieunku zmierzamy. Wie to pan i wiedzą inni, politycy, publicyści, obywatele, a udaja greka. Debata zakłada wolę wysłuchania innych i korektę własnego stanowiska, poszukiwanie punktów wspólnych, definiowanie różnic, wolę wypracowania funkcjonalnego rozwiązania konfliktu, który może osłabiać kraj i państwo. Zaprzeczeniem takiej debaty jest propaganda. Wysyła się do wolnych mediów huncwotów, by zalali słowotokiem swych interlokutorów. Takie debaty to pozorowanie dialogu, czyli przejawd demokracji fasadowej. Jej zwolennicy, architekci i budowniczowie powtarzają w kółko: przecież można swobodnie krytykować prezydenta czy rząd, a nawet prezesa? No, można, tylko nic z tego nie wynika. Żadna znacząca korekta, żadna poprawka zgłaszana przez opozycję nie zostaje uwzględniona w legislacyjnych pracach sejmowych, opozycji wyłącza się mikrofon, zniesławia się ją w TVP, traktuje gazem, a prezydent Polski chwali policjantów, że przecież mogli a nie zabili nikogo podczas protestów ulicznych. Tak więc, skoro zapraszanie kukieł do mediów niezależnych jeszcze od obecnej władzy nie przynosi żadnego pożytku społecznego, to po co ich zapraszać? Obecna władza ma liche kadry, wycina za to, jak tylko może, ludzi kompetentnych, usiłując stworzyć swoje elity. Przykładami mogą być profesorowie Paruch czy Zybertowicz. Nie są czynnymi politykami, więc mogą sobie pozwolić na więcej i nie lecą tylko pisowskim przekazem dnia. I TVN ich zaprasza. Ale po co ma zapraszać huncwotów, których wysyła partia marząca o tym, by czarne ekrany trwały wiecznie? Jak miło się rządzi, gdy lud całuje po rękach, urzędnicy trzęsą się ze strachu, a żurnaliści wypisują pochwalne epistoły. W tę stronę chce nas popchnąć minister niesprawiedliwości szykujący ustawę o zniesieniu wolności słowa. A teraz autorzy ustawy o haraczu mającym drogą ekonomiczną osłabić niezależne od obecnej władzy media. I tu bezstronność się kończy. Media nie mogą iść pokornie na rzeź. Nie mogą udawać, że nie widzą, co się dzieje i pokornie słuchać łże argumentów ze strny tych, którzy szykują im pułapkę. To nie są argumenty, tylko preteksty do ograniczania wolnych mediów. Trzeba alarmować. To nie jest dyskusja, tylko presja. Czy dziennikarze prasy opozycyjnej prześladowani, tropieni listami gończymi, zmuszeni do zejścia do podziemia przez puczystów mają zapraszać ich do rozmowy, by przedstawili swój punkt widzenia? To są sytuacje graniczne, tak-tak, nie-nie.

  52. Również przestałem oglądać wywiadów p. Olejnik. Uparte zapraszanie polityków obozu rządzącego, wygłaszających „przekazy dnia” lub polityków obozu rządzącego jednocześnie z przedstawicielami opozycji i wysłuchiwanie kakofonii w wykonaniu polityków prawicy zniechęciło mnie całkowicie. Nie rozumiem celu jaki przyświeca takiemu prowadzeniu audycji.

  53. @agrycola
    Bardzo trafna uwaga. Częścią problemu jest to, że reporterzy delegowani przez media do pracy polowej, np. w parlamencie, nie zawsze są przygotowani do zadania i pozwalają politykom mówić głupstwa lub okazywać sobie pogardę. Wczoraj na pytanie o opodatkowanie gigantów marszałek Witek rzuciła przekazem dnia: przecież powinny coś płacić w Polsce. To jest też przekaz prezydenta i premiera. Dziennikarz nie zapytał od razu: a ile zdaniem pani marszałek giganci płacą w Polsce? I ile by płaciły, gdyby haracz został narzucony, a ile płaciłyby wówczas niezależne od obecnej władzy media krajowe? Itd. Prowadzący programy powinni być gotowi przerywać słowotok polityków, bo inaczej rozmowa jest pozorna, to tylko przekaz dnia, a reporter staje się ,,sitkiem” do jego nagłaśniania. Tę umiejętność posiada niewielu dziennikarzy, m.in. Red. Kraśko. A teraz przerzućmy się na ,,media narodowe’. Nie ma tam na wizji nikogo, prócz pochlebców, lizusów, propagandystów, rozmawiających z dygnitarzami i ciurami obecnej władzy jak dziennikarze epoki ,,Dziennika Telewizyjnego” . I to jest idealny dla obecnej władzy ,,ład medialny” : zero Kraśki, wyłącznie Marek Barański.

  54. Na trasie Wałbrzych.-Wrocław w ekspresie do Białego S ..podózowałem w towarzystwie dwóch eleganckich młodych kobiet które były Romkami. Uroczy bobas czarnooki uwijał się obok.. One konwersowały po romsku. Ani słowa zrozumiałego..Po jakimś czasie przedział wypełnił narastający smród którego pochodzenie zdawało się wskazywać jednozncznie…na chłopca.
    Romki jednak nie raeagowały …ja również..sąsiad także. Po pewnym czasie matka Romka. wypowiedziała czystą polszczyzną.. z nienagannym wyglosem….,,Się zesrał”..
    -Sasiad obok..jakby doceniając kulturę werbalną pań powiedział..:..,, No trudno proszę pani.. To przecież dziecko ja otworzę okno” pani może zrobi coś w wc ..?. Romka zrozumiala…
    Uważam ze zapraszając…politycznych Herkulesów Niezwykłej Zmiany trzeba się kierować węchem…Nie zważając na ,,ę” ani ,,ą”.. Jak dotąd…zawsze trochę zapachu rzucało się na publiczność.
    .Wczorajsze,, Fakty o faktach’..’ uwaga p.Markowskiego o biernej zgodzie i obojetności społeczeństwa….wydaje się słuszna. Duszenie mediów przez Orbana…było podobne jak kolektywizacja rolnictwa w Polsce.. Puk.puk.. wchodzi dwóch panów z formularzem i pieczątką..i umową nową”. Dyskusja z ,,tymi panami” o czymkolwiek jest bezcelowa. Jak wywiad z Horałą,Mazurkową,Czarneckim…Sasinem… Czy nie lepiej właczyć kreskówkę np,, Nu zajec nu pagadi”..Tupet i bezczelność niektórych dam władzy…powinien być starannie…eliminowany z wizji. Oglądanie takich występów jest NIEPEDAGOGICZNE…a mnie kojarzy się szczególnie przykro. Przypomina mnie stan wojenny i rozmowe z mjr. komisarzem w zakladzie…trzymajacego w zębach wykałaczkę i rękę w kieszeni. Ktoś kto pamieta takie obrazki…wie jak to działa przygnębiająco. Po co więc ogladać butne mordy..M,T,P,P.K.H,S,W,Z,D,
    i słuchać ich dykcji ,,Się Zesrali ”..,,To jest Delikt proszę państwa” ,, ludzię nikczęmni”.
    Czy nie lepiej ogladąć coś z Ireną Kwiatkowską… np….

  55. volter
    11 lutego o godz. 15:21

    Nawet gdyby władza się zmienila…kiedyś te latyfundia mają kasę aby być osrodkiem podkopywania ..i propagandy

    Sama „zmiana władzy” niewiele pomoże. To się może okazać jedynie zmianą dekoracji. Bo w międzyczasie wojtyliści przejmą kraj na własność.

    O kupowaniu ziemi za grosze, budowaniu Nycz Tower i tym podobnych przekrętach wiemy. I nawet już nie reagujemy.

    Przejęta została władza nad umysłami dzieci i młodzieży. Więcej lekcji religii niż biologii, etc..

    Zaczyna się przejmowanie placówek medycznych. Już dzisiaj mamy całe szpitale objęte „klauzulą sumienia”. Bernadeta Krynicka, była posłanka PiS, wnioskowała, żeby rehabilitanci mieli prawo odmówić świadczeń kobietom z wkładkami domacicznymi. Czyli, zanim rozpocznie się rehabilitację nogi czy ręki, zrobi się prześwietlenie i sprawdzi co kobieta ma w macicy.

    Krynicka nie dostała się do Parlamentu w 2019, ale partia o nią zadbała. I czeka w pogotowiu. Wzorce są:

    Według Nicolae Ceaușescu każda kobieta do 45. roku życia powinna urodzić przynajmniej pięcioro dzieci. W zakładach pracy obowiązywały przymusowe badania ginekologiczne. Lekarze zakładowi dostawali całą wypłatę dopiero, gdy wypełnili „kwoty ciążowe”[16]. Za dokonanie nielegalnej aborcji lub wywołania poronienia groziła kara od sześciu miesięcy do dwóch lat pozbawienia wolności[16]. Pomimo surowego prawa wiele mieszkanek Rumunii dokonywała aborcji, ryzykując tym samym swoje życie (w latach 1966–1989 zmarło 11 tys. kobiet)[16]. Lekarze podejmujący się wykonania aborcji mogli zostać skazani na 12 lat więzienia i utratę prawa do wykonywania zawodu.
    Niemożliwe? A dlaczego nie? „Z bożą pomocą” wszystko jest możliwe.

    Zamiast „marcowych docentów” będziemy mieli „kuriewnych profesorów”, którzy nam wszystko „naukowo” uzasadnią:

    https://oko.press/lista-czasopism-wedlug-czarnka/

    PiS z Kaczyńskim nie będzie już do niczego potrzebne. Paru swoich obłowi się. Wykupią podupadające hotele, restauracje, firmy przewozowe, etc.. Reszta się podporządkuje z głodu i ze strachu.
    Każda piędź ziemi, na którą się wysika koloratkowy, będzie ich.
    Tak to „Nasz Ukochany Ojciec Święty” wyzwolił nas z okowów komunizmu.

  56. Dziennikarze powinni sobie jasno odpowiedzieć – najlepiej dużymi, drukowanymi literami – na pytanie: KTO rozpoczął w Polsce nagonkę na niezależne media?

    Otóż to w „w katolickim głosie w naszym domu” już od początku słyszało się na okrągło o „mediach mętnego nurtu”, „mediach polskojęzycznych”, „gazecie wybiórczej”, „gazecie koszernej”. To wierni słuchacze tego „głosu” bili dziennikarzy TVN.
    I mogli usłyszeć jak JPII „dziękował Bogu każdego dnia, że jest w Polsce takie radio…”.
    Wtłaczano to ludziom do głów całymi latami. Dzień po dniu.
    I zaowocowało katobolszewią.

    Jeżeli mimo to, dziennikarze boją się jak ognia spojrzeć prawdzie w oczy, to sami kręcą sznur na siebie i na nas. Na naszą wolność.

  57. @lemarc
    „kagan, cadyk, chazar, Lech K”
    To jedna i ta sama osoba, ma więcej nicków, Lech Keller, byly ubek, obecny na niemoderowanych blogach.
    U red. Szostkiewicza też próbował.

  58. Tym, którym trudno zaakceptować ‚niedemokratyczne” postępowanie z miłującymi demokrację katobolszewikami polecam chrześcijańską metodę JPII.
    Zastosował ją, nie tylko, wobec francuskiego biskupa ujmującego się za osobami LGBT i promował prezerwatywy dla osób chorych na AIDS w Afryce, Jacques’a Gaillota:

    … został on mianowany biskupem „in patribus”Parthenii, stolicy biskupiej położonej na algierskiej pustyni, bez parafii ani wiernych – miasto zniknęło pod koniec V wieku.

    (F. Martel „Sodoma. …” s. 629)

    „Zobaczcie, jaki dobry …”. To za „kościołem JPII” tęskni wielu z nas. Niepotrzebnie. On już się stał ciałem

  59. rosemary1
    13 lutego o godz. 8:12
    A redaktorzy nie mogą ich blokować? przez to co mówisz przestałam czytać komentarze na blogu pana prof. Hartmana.

    … mogą ich blokować, ale jak widać nie chcą, widocznie im się nie opłaca, kierują się buchalterią wskaźników ilościowych, jakość nie ma znaczenia, im więcej wejść i obornika tym lepiej, reszta ma trzeciorzędne znaczenie, albo wcale nie ma znaczenia.
    To krótkowzroczność prowadząca do degradacji forum.

    Wielu innym blogom „Polityki” grozi los hartmanowego forum, vide decyzja babilasa…
    babilas
    12 lutego o godz. 21:38

  60. Adam Szostkiewicz
    13 lutego o godz. 9:51

    Czy dobrze zrozumiałam, że podaje Pan Zybertowicza i Parucha jako przykłady pozytywne?

  61. Media, jak się powszechnie przyjmuje, nie mogą egzystować bez reklam ( sponsora ).
    Jeżeli tak jest, to siłą faktu, nie mogą być ( w mniejszym lub większym stopniu ) niezależne. Czy są wyjątki od tej reguły ?
    Znam jeden.

  62. @@@
    Z pewnym przejęcie przeczytałem komentarze.
    Temat wpisu powinien wyjść do publiki we wszystkich mediach liberalnych.
    Jagodo, masz „smutną rację”, niestety.
    Pięknie piszesz.
    Ukłony.

  63. @Byniek
    Media dawniej publiczne a dziś pisowskie są finansowane z pieniędzy publicznych, a dostają je decyzją pisowskiej większości sejmowej i pisowskich dysponentów tych pieniędzy, a więc są od nich politycznie zależni, co widać, słychać i czuć codziennie. Wolne prywatne media nie są od nich zależne, tylko od reguł rynkowych. Jeśli władza polityczna ich nie zakłóca, a tak dzieje się w scentralizowanym i ręcznie sterowanym państwie pod zarządem ,,podzielonej prawicy”, to funkcjonują, jak potrafią. Tygodnik Polityka fukcjonuje w oparciu o wyłàcznie własny kapitał. Nie jest od nikogo uzależniony, jak tylko od praw rynku i dzięki kompetencjom swojego zarządu.

  64. @Jagoda
    Owszem, na tle huncwotów. Czasem przytoczą jakiś rzeczowy argument, ale oczywiście działają w ramach ideologii obecnej władzy i argumenty są łatwe do sfalsyfikowania. Na tym polega debata publiczna.

  65. @lemarc
    No nie, blokowaniu podlegają wpisy zbójeckie, agresywne, tzw. Szambo, lub rozwlekłe autopromocje ignorujące temat i tok dyskusji. Pisałem już o tym, ale powtórzę moje stanowisko: wolność słowa ma granice, nie obejmuje szamba. Nikt nie ma obowiązku się wpisywać, może w każdej chwili forum opuścić. Jako moderator staram się nie dopuścić do sytuacji, w której pewne wpisy odstraszają, męczą lub nudzą innych.Metoda dolewania benzyny do pożaru jest tu nieprzydatna.

  66. Pisałem ogólnie i nieco prowokacyjnie, napomykając o tym jednym. O Polityce, którą czytam od kilkudziesięciu lat i jej dziennikarzach mam jak najlepsze zdanie.

  67. stasieku
    13 lutego o godz. 11:47

    I co mi z tej zasmarkanej racji? 🙁

    Też pozdrawiam 🙂

  68. Adam Szostkiewicz
    13 lutego o godz. 11:54

    Czyli nic, tylko siadszy i zapłakawszy 🙁

  69. Adam Szostkiewicz
    13 lutego o godz. 12:02

    No nie ;), piszę o ćwierćinteligencji i pustocie niektórych wpisów i o dyżurnych kretynach, których pan wpuszcza na publiczną scenę w renomowanym opiniotwórczym portalu.

    A przy okazji podziwiam upór w lansowaniu – jak sam Pan pisze – wpisów, które „odstraszają, męczą lub nudzą innych”.
    To śliska ścieżka – zwykle tematy trudne, wsparte danymi i/lub wsparte opiniami inteligentnych i samodzielnie myślących autorytetów (coraz mniej liczna grupa i wymierająca)… męcżą i nudzą dzisiejszą ćwierćinteligencję… dzisiaj papka i wypociny ćwierćinteligencji mają równorzędną cenę, a na pewno poklask dla przeważającej liczebnie „hołoty” (vide media a zwłaszcza media społecznościowe).

    Także, przestrzeganie zasady eliminacji wpisów rzekomo „nie na temat” prowadzi do paranoi – dzisiaj temat jest jeden: „Polska zagrożona samounicestwieniem pod rządami pisiego reżimu„… pańskie felietony poruszają ważne tematy a sytuacja w kraju i na świecie jest dynamiczna … trudno oczekiwać by ktoś wracał do felietonu, w którym pan poruszał ten problem wprost i tam umieszczał swój komentarz… dzisiaj wszystko się łączy – obserwowane rezultaty rozwoju sytuacji w kraju (i na świecie) mają wielorakie przyczyny. Potrzeba mądrej elastyczności, która u Pana doceniam.

    Rozumiem też postawę eliminatora wpisów wybitnie „bujających w obłokach” i natrętnie zamulających forum (te są łatwe do rozpoznania dla bystrego oka), choć nie wykluczałbym wpisów na poziomie dotyczących pozornych oboczności czy kawałków dobrego żartu czy nawet poezji a propos…

    I last but not least – zarzut rzekomej „autopromocji forumowiczów” – czyż wszystkie wpisy na forum nie są formą lansowania się ich autorów?
    Czyż Jagoda, Kalina, volter … nie lansują się, a jakże, ale też wnoszą myśl świeżą, formułują lub cytują ważkie dla rozważanej kwestii opinie, bywa kontrowersyjne i budzace sprzeciw, ale nie obrażajace inteligencji czytelnika „Polityki”.
    Ale po co lansować aktywną miernotę?

  70. @Marian.W.O
    13 lutego o godz. 6:51

    „W efekcie proponowanego rozwiazania zarowno debata jak i prywatne media stana sie rownie fasadowe.”

    Do jakich krajow ma sie to stwierdzenie odnosic? Bo wystarczy sie rozejrzec jak w cywilizowanych krajach Zachodu miedia publiczne i prywatne obchodza sie z idiotami i siewcami nienawisci. Szczczegolnie w Europie zachodniej. Kto zna niemiecki ma wielki wobor w mediach roznych krajow (Niemcy, Austria, Szwajcaria). Osobiscie polecam np. telewizje 3SAT, ARTE tezb po francuzku), Phoenix, ZDFinfo. Do tego dochodza jeszcze dobre media angielskie. Wyrugowanie idiotow i siewcow nienawisci tym mediom wogole nie zaszkodzilo. Wprost przeciwnie!

  71. babilas
    12 lutego o godz. 21:38

    Nie, no nie, ne me quitte pas, znaczy nas …

    Michał Bajor – Nie opuszczaj mnie (Ne me quitte pas) – YouTube

    „Tylko krowa nie zmienia zdania…”

    Do rychłego poczytania 🙂

  72. @stasieku,

    jedno co warto:

    https://www.youtube.com/watch?v=EcipyROBOeI

    Uwzględniwszy stan wątroby 😉

  73. @lemarc
    Nie, nie wszystkie wpisy tutaj są autopromocją, nie wszystkie odsyłają do własnych stron czy blogów. A tonte mam na myśli. W innych sprawach mogę się z panem zgodzić, jednak nie lubię tego wziętego z Internetu pośpiechu. Sam pan słusznie zaznacza, że niektóre tematy są zawiłe i trudne. Nie da się ich sprawiedliwie załatwić jednym czy kilkoma zdaniami. Pan nieraz sam tą metodą się posługiwał, czasem w sposób obraźliwy dla niektórych innych autorów, choć zwykle słusznie. Piszę w czasie przeszłym, bo teraz sięga po taki język rzadziej, co doceniam.

  74. „W publicznych egzekucjach w październiku 1942 roku z powodu konspiracyjnej działalności w Fabryce Broni w Radomiu zginęli mój dziadek Józef Saromonowicz (l.45) i mój wujek Zbigniew (l.19), a mój siedemnastoletni wówczas ojciec Bogdan musiał uciekać z Radomia i do końca wojny walczył w partyzantce, jest na listach tzw. żołnierzy wyklętych.

    Wolałbym żeby perukarz Suski gęby sobie nimi nie wycierał

    – napisał na fb Andrzej Saromonowicz.
    —————–
    I to jest przykład medialnej, minimalnej odprawy dla pisich perukarzy, wybitnych ćwierćinteligentów – prymitywów, których tam i siam na pęczki…

  75. Wiele razy zastanawiałem się czy przypadkiem Olejnik nie ma jakiegoś cichego pół etatu w PiS-ie…
    Chyba że to masochistka,bo tylko tym można by tłumaczyć jej słabość do Czarneckiego,którego z uporem zaprasza.Jak można lansować kłamcę i oszusta,którego bełkot słyszeliśmy od lat,z wszystkich partii które zdążył zaliczyć,z Samoobroną włącznie?
    Poziom tych niby rozmów to żenada!Nie ważne czy to Polsat czy TVN,Olejnik czy Gawryluk,Rymanowski czy Morozowski-jedno dno!Dobrze że jest Okopress!

  76. Bardzo dobry artykul red. Janickiego, jesli ktos jeszcze nie przeczytal, z 12 lutego. Szczegolnie zafascynowal mnie dr Zybertowicz, ktory wymyslil „rozwibrowywanie” systemu wartosci I pojec, aby na nowo PiS mogl definiowac prawde, demokracje, praworzadnosc, tradycje, patriotyzm, przyzwoitosc etc. Zapraszani do niezaleznych mediow funkcjonariusze rzadzacego gangu wlasnie to robia: rozwibrowywuja system, a nastepnie redefiniuja pojecia w interesie szajki. A slabi na umysle widzowie/sluchacze/czytelnicy, niekonieczne zwolennicy PiSu, biora to za dobra monete.

  77. Bojkot niczego w zasadzie nie da, podobnie jak trzaskanie drzwiami i wychodzenie ze studia co ostatnio staje się w Polsce modne. Trzeba po prostu podnieść poprzeczkę i wymagania zarówno wobec zapraszanych gości jak i prowadzących rozmowy dziennikarzy, bo jeśli porówna się polityczną kulturę dyskusji w Polsce i w np. mediach niemieckojęzycznych to widzę tutaj niestety przepaść. I to nie kłmiący w żywe oczy politycy są winni takiemu a nie innemu stanu rzeczy (oni tylko robią to, co im wpojono na komunikacyjnych warsztatach i seminariach) tylko nieprzygotowani i bojący się własnego cienia dziennikarze. Zadaniem prowadzącego rozmowę dziennikarza jest spokojne i merytoryczne wypunktowanie kłamstw polityka ale do tego potrzeba osobistego autorytetu, dziennikarskiego warsztatu oraz odwagi. A z tym niestety w Polsce cieniutko.

    Oczywiście są i będą rozmówcy o których z góry wiadomo, że żadne argumenty się do nich nie przebiją ale nawet takich nie należy z góry ignorować. Po co, skoro można publicznie zapędzić w kozi róg a świadomość popadnięcie w śmieszność, to najczarniejszy sen każdego bez wyjątku polityka.

  78. A co w CBOSie:

    PiS – 33%
    Polska 2050/Hołownia – 19%
    KO – 12%
    Konfederacja – 6%
    Nie wiem –19%
    ———————————————
    Tak, ciągle 20% jest do wzięcia, czekają… ale na co?
    Tak czy siak…40% jest ciągle przeciw i to jest miara polskiej patologii…
    Toto będzie naturalnie wymierało jakieś 40 lat, ale Polski niepodległej już wtedy nie będzie, może coś na kształt dzisiejszej Białorusi B…

  79. W RNŚ była dziś dyskusja na ten temat, wypowiadał się m.in. Jakub Bierzyński. Facet robi bardzo dobre wrażenie, wydaje się dobrze rozumieć, co się dzieje (nie on jeden, ale ma również dar klarownego wypowiadania się). Mówił rzeczy dla wielu bywalców bloga oczywiste, które warto jednak z pełną mocą sobie uświadomić:

    1) Przejęcie mediów, to trzeci etap na drodze do autorytarnej władzy (po upartyjnieniu urzędów, instytucji i firm państwowych oraz przejęciu władzy sądowniczej); tą drogą szła Rosja, Węgry, obecnie idą Turcja oraz Polska;
    2) Niepartyjne media można przejmować albo wykańczać – wówczas na te, które zostaną (czyli media partyjne PiS) przypadnie niemal 100% rynku medialnego
    3) Główny cel, który stoi za przejęciem mediów, to odebranie głosu opozycji, ponieważ
    4) Politycy nie boją się krytyki, ani nawet wypominania afer; najgroźniejsze dla polityka jest odcięcie od publiczności, od wyborców.

    I tu wracamy do oryginalnej propozycji pana Bierzyńskiego.

  80. Jagoda…ja wiem i tego doświadczyłem jak długo trzeba było znosić skutki ,,monopropagandy ” PRL. Jak długo to trwało…POMIMO TEGO ŻE KADRA AKADEMICKA ANI SZKOLNA NIE BYŁA chętna do budowania i kształtowania ,,homo sovieticusa”. Mam nadzieję [choć nie wiem]..że obecna szkolna i akademicka kadra nie zostanie..nie stanie się po kk..drugim ideologicznym narzędziem do zniewolenia umysłów. Dobrze ze jest INTERNET I NIEZALEŻNA PUBLICYSTYKA…nie trzeba szukać W.E.. B.BC…Nie mniej..wiadomo już że Imperium Rydzyka i podobne posiadają duże środki materialne i techniczne…a pan Czarnek ,Ordo Iuris, wkraczają na Uniwersytety..aby zbawić od piekła polską naukę i inteligencję. Komunizm przegrał walkę z Amboną m.in z tego powodu bo miał głupawą propagandę…Demokracja przegrywa z amboną..dlatego że zaniedbała propagandę wolności…nie wskazując pewnych społeczno -koscielnych zależnośći..oraz nie doceniając siły jej oddziaływania na obywatela.
    Pomimo ostatnich wydarzeń w PO…SPIERAJĄ SIĘ O ABORCJĘ!..bo…,,..trzeba będzie się spowiadać”. No przecież jest to żenujace..! Dopóki szlachta tych żupanach i kontuszach kolorowych…będzie zapraszana..jako ozdoba każdego gremium..Polak nie uwolni się od kościelnego feudalizmu. W 1980 roku byłem Kassel i akurat był okres kampanii wyborczej..Ponieważ w kampanię właczył się kk..publikując tzw Hirtenbrief[ list pasterski].. Bundesamt w licznych gazetach pokazał k.k miejsce jednoznaczną notą i rachunkiem ekonomicznym. Sam byłem zdziwiony bo w naszym socjalistycznym ustroju NIKT TAK DO EPISKOPATU się nie zwracał.. [Jeszcze wtedy biegle czytałem i rozumiałem ]
    Religijny monopol k.k w Polsce jest źródłem paskudnej walki i indoktrynacji. Dopóki tak będzie..nie należy liczyć na jakąś odmianę. To naprawdę nie chodzi o to czy,, Matka Boska” była Polką…i czy Żydzi jedzą ,,krwawą macę” Robienie idioty z człowieka ma długą tradycję…i jest taki zawód który ma w tym niezwykłe długie i znaczne osiągnięcia.
    Jeszcze 70 lat wstecz Japończycy wierzyli ze Hirohito jest Bogiem..Polak w sercu czuje coś podobnego ,, Bogiem jest Kościół”…i jego załoga..Bez względu na skutki..Głos z AMBONY TO ,,GLOS BOGA!.”. Tak myśli pani Genowefa Pigwa..i profesor Uniwersytetu…i generał w policji i pani Gertruda Czogała z Rudy ŚL.. no i pan Europoseł Richard Cz..
    .Młodzi jednak już..troszkę inaczej..

  81. Dzisiaj w radiu Nowy Świat była dobra audycja dot. wolności słowa w mediach, w której jednym z gości był omawiany we wpisie Jakub Biedrzyński. Można się cieszyć że temat rezonuje.

    Szefostwa największych stacji i wydawnictw powinny na poważnie zastanowić się nad korektą straceńczego kursu, bo kręcą sobie pętlę (o nazwie ,,oglądalność”) na własne szyje.

  82. Adam Szostkiewicz
    13 lutego o godz. 13:51
    A tonte mam na myśli.

    … ? czy pan ma na myśli „Tonto” – American fictional character – „best-known Native American characters in 20th-century popular culture. Despite his stunted English, he was also portrayed as both intelligent and wise.” [tam, jak widać, można być intelligent and unwise – jak widać].
    Czy „à toute” – przycinanie, strzyżenie, koszenie…?
    Czy to zwykła literówka albo i jeszcze coś innego?
    ———————–
    BTW, pisząc „czyż wszystkie wpisy na forum nie są formą lansowania się ich autorów?” – posłużyłem się formą eksklamacji, darując sobie i czytelnikom dopisku „w pewnym sensie”…
    A poza tym lubię prozę Wieniedikta Jerofiejewa … i jego antirrhesisy – „A to Aleksiej Blindiajew, członek KPZR od 1936 roku, stary wyliniały pierdziel”.

  83. Niestety nie ma dobrej metody.
    Ignorowanie po przez niezapraszanie ma zalety i wady. Zaletą jest poczucie dobrostanu widzów, nie ma dla mnie bardziej frustrującej rzeczy niż oglądanue tych bezczelnych mórd dobrozmieńców ale…to przyniesie nam tylko zasklepienie w naszej najsłuszniejszej słuszności.
    Stanem idealnym byłby dziennikarz, który w sposób pryncypialny ale z humorem będzie umiał takiego dobrozmeńca ,,przeegzaminować”: ,,Aach…cóż widzę, że to pytanie było zbyt trudne, zapewne nie mieściło się w przekazie dnia, nieprawdaż?”
    Każda dyktatura boi się najbardziej szyderstwa i prawdy. Jako pojęcie prawdy uległo pełnej deprecjacji, to pozostaje nam humor. Szyderstwo pozbawia totalitaryzm tego co jest najbardziej istotne w jego obrazie: powagi/grozy/siły. Przypominam, że zomowcy czy milicjanci byli bezsilni wobec Pomarańczowej Alternatywy. Nauczeni pałować wrogów nagle stawali w obliczu…krasnoludków i…wszystko co im wtłaczano do głów traciło użyteczność.
    Kolejnym elementem powinno być przypominanie do znudzenia kłamstw, ,,prawd alternatywnych” wygłaszanych przez dobrozmieńców i zestawianie ich z tym co głosili rok temu, dwa, trzy a jak trzeba to i dwadzieścia lat temu.
    Nie wygramy tej WOJNY (tak, bo tym to jest i tak to należy przedstawiać) cywilizacji tylko naszą ,,najsłuszniejszą słusznością”. W końcu taki lew salonowy jak Biden przemówił do Trumpa ,,czy możesz w końcu się zamknąć i posłuchać”. Gdyby przestrzegał konwenansów to kto wie czy ludzie by poparli gościa ,,slippy Joe”.
    Niestety, przeciwnik nie przestrzega ,,konwencji międzynarodowych” a więc powinien dostać stosowną odpłatę (na razie retoryczną). Przypominam sposób jaki toczył walkę Kaczyński. ,,Przestępcy”, ,,zdrajcy”, że o cięższych kalibrach nie wspomnę, to były pospolite kwantyfikatory opisujące przeciwników PiS w wypowiedziach pisowskich oficjeli. Gdy Schetyna zapowiedział bycie ,,opozycją totalną” to wyszło jak oświadczenie największego lamera klasowego, że ,,teraz będzie ostro” i stosownie do osobowości wygłaszającego ,,pogróżki” wychodzi…
    Ja w kontaktach prywatnych porzuciłem konwencjonalny savoir vivre, choć rozumiem motywacje ekonomiczno-godnościowe elektoratu PiSu to stwierdziĺem: 4 lata i dość. Tyle czasu powinno wystarczyć by doznać ,,rozkoszy zemsty”, nieco poprawić osobistą ekonomię, dlatego słowo ,,bydło” stało się normalnym określeniem pisowców. Przy czym używam go gdy hestem w dobrym i tolerancyjnym nastroju.
    Nie da się prowadzić wojen bez ,,collateral demages”.

  84. Druga ważna sprawa. Politycy partii opozycyjnych absolutnie nie powinni się godzić na udział w programach razem z politykierami partii rządzącej. Trzeba przestać się bać.

    W normalnych państwach media – politycy – społeczeństwa powinny funkcjonować na zasadzie sprzężenia zwrotnego: jedni na drugich powinni wymuszać standardy.

  85. @ lemarc
    13 lutego o godz. 13:09

    Opiniotworczy portal. W przeszlosci to pojecie pewno by bylo pochwala i wyroznieniem. Dzisiaj kojarzy mi sie np. z TVP, gdzie tworza opinie dla pisowcow. A wlasciwie je wciskaja 🙁

    Od niezaleznych mediow (i portali) oczekuje czegos innego: faktow, informacji, inteligentnych analiz niezaleznych expertow. No i roznorodnych ufundowanych opinii. I nie oczekuje, ze te opinie beda sie zawsze zgadzaly z moimi. Takie media istnieja na Zachodzie i jest ich multum. Na szczescie istnieja tez JESZCZE w Polsce, od lewicy do prawicy (np. Rzepa). I dlatego trzeba te niezalezne wspierac, zaczynajac od abonamentu. A kogo stac to i kilku.

  86. @ Slawczan
    13 lutego o godz. 15:02

    „Stanem idealnym byłby dziennikarz, który w sposób pryncypialny ale z humorem będzie umiał takiego dobrozmeńca ,,przeegzaminować””

    Chetnie i z pasja ogladam austriackie wiadomosci (ZIB 2 ORF o 22:00). Tam najwyzsi politycy (czesto z rzadu) sa zapraszani do wywiadu „na zywo” (a jak odmowia, to jest to odpowiednio wspomniane). A potem sa „grylowani”. Tam redaktor prowadzi rozmowe a nie polityk. Ten ma tylko odpowiadac na pytania, a jezeli nie, to redaktor mu przerwie i powtorzy pytanie. Do skutku! A polityk do tego wszystkiego musi sie jeszcze usmiechac, bo jak sie „skrzywi”, to wyborcy wezma mu to za zle. Tam maja redaktorow na wysokim poziomie tak samo jak ich dyrektorzy. Nota bene, ORF jest telewizja PUBLICZNA!

  87. mały fizyk
    13 lutego o godz. 15:23

    Nie piszę o autorach swoich blogów – ich czytam z wyboru i czasami, lepiej lub gorzej, komentuję lub uzupełniam wskazując inne tropy.

    Piszę o słabo rozgarniętych chłopach roztropach uzbrojonych w klawiaturę i zamulających forum swoją wypociną i banałem.

    Pisałem o tym na tym forum niejednokrotnie … powtórzę – bo ciągle aktualny – m.in. wpis z października ub. r.:

    @Adam Szostkiewicz
    … to też żadna altprawica… to chłopy roztropy, którzy podsrywają fora swoją wypociną okraszoną cytacikiem z 1000. myśli gigantów, bo lubią albo mają płacone za ich zamulanie „białym szumem” w nadziei iż zniechęcą pozostałych
    Przykładem forum u Hartmana „niszczone” systematycznie przez „ruskiego pachoła” kagana… ostatnio „Cadyk z Ger”, „Polska Komunistyczna”…
    ———-
    Peter Pomerantsev dowodzi, iż „większy dostęp do informacji nie oznacza dla nas więcej wolności. Mniej lub bardziej autorytarne reżimy kontrolują narrację, uciszają przeciwników, ale i własnych obywateli poprzez bombardowanie ich fałszywymi newsami, półprawdami i propagandą…

    Żyjemy w czasach, kiedy to impuls, plotka czy fake news z mediów społecznościowych kreują codzienność. Hakerzy, internetowe boty, a może ISIS, Putin, Trump czy trolle internetowe kształtują naszą rzeczywistość oraz wartości. Pomerantsev udowadnia, że niejednokrotnie to właśnie online, w social mediach wykorzystywanych przez polityków toczą się nowe wojny o systemy wartości, demokrację i wizję świata”.

    Tu toczy się wojna – wojna propagandowa, to nie „popisy” miłośników wiedzy, nauki i filozofii u cioci na imieninach

  88. „Trump miał wielkie wsparcie mediów prawicowych, a jednak przegrał z Bidenem”, co za bzdura. Bez zmian w Polityce. Metoda sowiecka, odwraca kota ogonem.

  89. @lemarc
    13 lutego o godz. 17:12

    „Hakerzy, internetowe boty, a może ISIS, Putin, Trump czy trolle internetowe kształtują naszą rzeczywistość oraz wartości.”

    Pozostaje zapytac, jezeli idioci to potrafia (ksztaltowac rzeczywistosc i wartosci), to dlaczego madrzy tego nie potrafia? Widze 3 mozliwe odpowiedzi:
    – madrych juz niema
    – jestem madry „ale nic nie moge”
    – teza jest falszywa albo tylko czesciowo prawdziwa.

  90. „Tylko czy rzeczywiście media elektroniczne, RTV, mają dziś tak wielki wpływ na odbiorców?”

    Gdyby nie miały, PiS nie pompowałby w nie takich pieniędzy. Najlepszy dowód skuteczności telewizji zobaczyliśmy wiosną ubiegłego roku. W pierwszych tygodniach kampanii prezydenckiej Duda nie miał najlepszej passy, ale potem wybuchła pandemia. Wszyscy jego konkurenci musieli zamknąć się w domach i zniknąć z mediów, natomiast on sam lansował się w TVPiS od rana do nocy, wykorzystując 2 miliardy złotych, które dopiero co zabrał chorym na raka.

    Równocześnie Polacy na „kwarantannie narodowej” siedzieli przerażeni przed telewizorami, oglądając przede wszystkim kanały informacyjne, a dla 40% jedynym takim dostępnym kanałem jest TVPInfo (zresztą, w pozostałych też nie zobaczyli wtedy innych kandydatów oprócz Dudy jako urzędującego prezydenta oraz wychwalanego wtedy pod niebiosa, również przez opozycję, Szumowskiego). Na efekty nie trzeba było długo czekać – notowania Dudy skoczyły do 60% i gdyby Gowin nie doprowadził do przesunięcia wyborów, co umożliwiło pozostałym kandydatom przeprowadzenie kampanii, pacynka Kaczyńskiego wygrałaby w pierwszej turze z ogromną przewagą.

    Przy okazji warto zwrócić uwagę na tych 40% Polaków, którzy są skazani na TVPInfo, ponieważ TVN24 i PolsatNews nie są dostępne w TV naziemnej ani w najtańszych pakietach kablowych/satelitarnych. Platforma w czasach, gdy mogła jeszcze to zmienić, nie zrobiła nic, no bo przecież każdy, kto chce oglądać kanał TVN24, może sobie go wykupić, a jeśli ktoś nie chce wykupić, to za darmo też pewnie nie będzie oglądał.

    Rydzyk miał inne podejście. Choć przed uruchomieniem telewizji cyfrowej jego TVTrwam była dostępna dla wszystkich chętnych za pomocą dekoderów, walczył o multipleks jak lew. Organizował marsze w całym kraju, a raz nawet ściągnął do Warszawy 100 tysięcy ludzi. I dopiął swego. Dlatego to on razem z PiSem rządzi teraz duszami Polaków.

    W PO po każdych przegranych wyborach pojawiają się głosy, że może by tak jakoś się postarać, aby TVN24 trafił pod strzechy. Po kilku dniach temat znika, i tak do kolejnych przegranych wyborów.

  91. I na koniec coś na wesoło. Tytuł jednego z dzisiejszych nagłówków internetowego wydania (nomen omen opozycyjnej) GAZETY.pl: ,,Misiewicz ma nową partnerkę! ,, Jestem zauroczony, chyba z wzajemnością”” To się samo komentuje.

  92. „W PRL władza miała monopol i kontrolę nad mediami, a jednak przegrała wybory 4 czerwca 1989 r.”

    To są nieporównywalne sytuacje. Propaganda PRL była (umiarkowanie zresztą) skuteczna o tyle, o ile stanowiła jedyne źródło informacji, jednak stosowane przez nią metody manipulacji reprezentowały kompletną amatorszczyznę w porównaniu z dzisiejszą propagandą PiS. Przed wyborami w 1989 na powierzchnię wyszły podziemne media, z których wyrosła wtedy „Gazeta Wyborcza”. Solidarnościowa opozycja mogła też liczyć na pomoc fachowców z Zachodu, no i ogromną społeczną energię, jaka się wtedy wyzwoliła. Media PRL, które nigdy nie musiały z nikim konkurować o odbiorców, były wobec tej nowej siły bezradne.

  93. @cyryl
    12 lutego o godz. 18:57
    „No nie wiem. Kiedyś PIS postanowił ignorować TVN,Teraz TVN ma ignorować PIS?”

    Tak, zdarzyło się już kiedyś, że PiS postanowił ignorować TVN. Szybko jednak wymiękł, ponieważ stwierdził, że nieobecność w mediach opozycyjnych mu szkodzi. Dlatego zakaz wstępu pisdzielstwa do TVN ma sens.

  94. Gdyby w TVPiS występowali wyłącznie politycy PiS, a w TVN i Polsacie – wszystkich partii z wyjątkiem PiS, PiSowi by to z pewnością zaszkodziło, ponieważ „dyskusje” z udziałem samego pisdzielstwa stałyby się po prostu nudne, a ich widownia stopniałaby do najtwardszego, fanatycznego elektoratu.

    Wymagałoby to jednak porozumienia między wszystkimi partiami opozycyjnymi i utworzenia „medialnej koalicji”. Może zamiast domagać się bezsensownych i przeciwskutecznych wspólnych list, Platforma Obywatelska, która pretenduje do roli lidera opozycji, wyszłaby wobec pozostałych partii z taką propozycją?

  95. @wojtek
    Prawda w oczy kole polskich trumpistów. Tak, miał potężne wspsrcie od Fox News po Breitbart News i na forach internetowanych. Ale różnica między prawicowymi mediami w USA i w Polsce jest taka, że niektóre, te szanujące się jak Fox, gdzie przez pewien czas pracowała córka Zbiga Brzezińskiego, liczą się z faktami, więc Fox jako pierwszy podał breaking news o wygranej Bidena. Co do metod sowieckich to jest to po prostu bezczelne kłamstwo. Niech pan szuka sowieckich metod w polityce i mediach tam, gdzie widać je gołym okiem i codziennie. I nie są to media, które pan kłamliwie i nikczemnie oskarża, tylko te które pan prawdopodobnie darzy bezkrytycznym zaufaniem.

  96. mały fizyk
    13 lutego o godz. 19:06

    … to bywa nie są idioci, to często sprzedajni pożyteczni idioci…
    BTW … poziom forum, jakość i istotność publikowanych opinii w równym stopniu zależy od poziomu intelektualnego komentatorów oraz decyzji „moderatora” dla jednych, cenzora dla innych, jeśli tej trudnej, pracochłonnej i niewdzięcznej roli się podjął…
    IMAO, pan Szostkiewicz nieźle sobie z tym radzi z wyjątkiem kilku wybitnie upierdliwych „wolnomyślicieli” zamulaczy… to niewielka skaza i łatwa do rozpoznania i korekty.
    Tu nie chodzi o „różnice poglądów” i nie „wolność wypowiedzi” jest kluczowa – tu szkoda czasu na polemikę z takimi głosami jak dajmy na to ten, by daleko nie szukać:
    „Trump miał wielkie wsparcie mediów prawicowych, a jednak przegrał z Bidenem”, co za bzdura. Bez zmian w Polityce. Metoda sowiecka, odwraca kota ogonem”.
    Typowa wrzutka besserwissera, który chce zaistnieć i muli nie majac nic do powiedzenia.
    Szkoda zdrowia…

  97. mały fizyk
    13 lutego o godz. 15:47

    Chetnie i z pasja ogladam austriackie wiadomosci …

    Ja też, problem w tym, że takich dziennikarzy jak Armin Wolf, zastępca redaktora naczelnego wiadomości w ORF i od 10 lat prowadzacy Zeit im Bild 2, w polskich mediach nie znajdziesz. A jeśli nawet, to nikt by mu nie dał takich wolności jakie ma Wolf. Wolf ma dziś o tyle łatwiej, że jego drogę przecierali w latach 80 („Lucona”, Club 45, Waldheim) tacy żurnaliści jak dziennikarz śledczy Hans Pretterebner, telewizyjni jak Rudolf Nagiller czy Peter Rabl czy wcześniej, wydawca mgazynu „Profil” Oscar Bronner.

    Dla przykladu historyczny wywiadad z 1988 roku z prezydentem Kurtem Waldheimem (Peter Rabl, Hans Benedict):
    https://tvthek.orf.at/history/Die-Praesidenten-1945-2016/11241928/Aufreger-Interview-mit-Kurt-Waldheim/10927666
    Ten wywiad to byla podówczas istna bomba atomowa, podobnie jak o dwa lata wcześniejszy wywiad Nagillera z Waldheimem przeprowadzony podczas kampanii wyborczej.

  98. Dobry Boze jak czytam te wasze komentarze to nie wiem czy sie smiac czy plakac ? Ile pogardy bije w nich do czlowieka ktory ma tylko inny swiatopoglad
    Pierwszy z brzegu cytat
    „Zaproszenie pisowca do wolnych mediów cywilizuje go i on o tym wie, niezależnie od tego, jakie brednie wygaduje.”

    Zachowujecie sie ludzie tutaj jakbyscie byli conajmniej klubem noblistow z monopolem na racje danym od samego Pana Boga.
    Czy nie rozumiecie ze ludzie popierajacy PiS to sa czesto akademiccy profesorowie z 3 fakultetami i biegle znajacymi 5 jezykow obcych ?
    Popieranie czy nie popieranie PiS nie ma nic wspolnego z inteligancja czy wyksztalceniem a danym swiatopogladem.Tak jak ateista moze byc idiota tak i wierzacy i odwrotnie.Tak jak czlowiek popierajacy PO czy PiS moze byc idiota i odwrtonie.
    Kim wy jestescie aby wypowiadac sie z taka pogarda o innych ludziach ?
    Wlos sie jezy na glowie od takich tekstow i az takiej pogardy .
    Pan Szostkiewicz proponuje zamiast barykad i koktajli molotowa kartke do urny wyborczej i to jeden z nielicznych tutaj glosow rozsadku .Wiec PiS wygral wlasnie przez kartke wrzucona do urny.

    A co do Niemiec to jest to jeden z krajow w UE gdzie najbardziej widoczny jest knebel w mediach.Gdzie w Niemczech mozna znalesc portale medialne typu ” w Polityce” czy „Niezalezna” gdzie sa chocby niszowe stacje TV typu np Republika ?
    I to ma byc ten pluralizm w mediach ? Niedospuszczenie tzw „chamstwa” do mediow juz przerabialismy w Polsce , a narod polski w przeciwienstwe do niemieckiego dobrze pamieta PRL i czasy gdzie za pomoca mediow probowano Polakom robic wode z mozgu i jeszcze ta pereloska szczepionka dziala w przeciwienstwie do narodow zachodniej UE gdzie narody nie mialy jak sie i kiedy uodpornic na klamliwa propagande medialna i maja teraz to co maja czyli w zasadzie jedna monoswiatopogladowa sieczke.

  99. @Adam Szostkiewicz,
    @Maly fizyk,

    Przeczytalem wypowiedzi obie wypowiedzi. Mam dwa pytania:

    1. Co efektywnie Panowie osiagna? Raczej niewiele, gdyz jest to dzialanie pozorne, niczego nie rozwiazujace.

    2. Kto ma oceniac ludzi wedlug kategorii „nadaje sie” lub „nie nadaje” do wystepu w mediach.

    Z mojej perspektywy jest to dzialanie bardzo ponetne, choc nieskuteczne. Jednoczesnie istnieje duze prawdopodobienstwo, ze gdy zamierzone cele nie zostana osiagniete, siegnie sie do kolejnych coraz bardziej radykalnych pomyslow, w efekcie zblizajac sie do metod dzialania tych, ktorych probuje sie zwalczac.

  100. Podstawowa przesłanka aby nie zapraszać polityków ZP jest taka, że zlodziei nie zaprasza się pod swój dach. Wszak ich głosami ma się odbyć kolejny przekręt, tym razem na wolnych mediach, które będą musiały płacić grube milony. Względy estetyczne to odrębna sprawa. Nie wiem jak taki manewr wpłynąłby na debatę publiczną w Polsce. W sumie ta jest i tak w szczątkowej postaci w naszym kraju więc nie byloby zbyt dużych strat w ludziach i sprzęcie. Ten krok pozwoliłby domknąć jedną z ostatnich więzi łączących dwa plemiona w jednym kraju. Podobnie traktuje Ukrainę np. Mykoła Riabczuk, który uważa, że sa dwie Ukrainy z linią podziału na wysokości Kijowa. My zmierzamy powoli do podobnych struktur. Dwie, etnicznie identyczne grupy, które coraz mniej łączy.
    A nad tym wszystkim unosi się figura starego dziada, któremu cały kraj dał się spanować. Dziad rządzi prawie 40 milionowym narodem i ma się świetnie, rozkręca się i jest na fali. To jest jego czas.

  101. @Marian.W.O
    14 lutego o godz. 7:13

    Jezelin p. chce sluchac klamcow i siewcow nienwisci, to moze p. ich sobie sam szukac. Ale moim zdaniem wszelkie media nie powinny p. tego ulatwiac. Tak jak nie ulatwiaja np. dostepu do narkotykow.

  102. Kalina
    13 lutego o godz. 14:03

    „Głupich nie sieją, sami się rodzą”

  103. volter
    13 lutego o godz. 14:39

    Zazdroszczę Niemcom.
    Zazdroszczę Francuzom.
    Zazdroszczę ateiście F. Martelowi, że w książce demaskującej Watykan pisze o „geniuszu chrześcijaństwa”, wychowaniu w „katolickiej kulturze”. O niedoli kleru.

    To jest możliwe wtedy, kiedy ma się dość wolności, przestrzeni. Kiedy nie jest się obiektem nieustannej przemocy psychicznej, kulturowej, duchowej. Kiedy nie jest się nieustannie atakowanym niczym „pogański” tubylec przez nawiedzonych misjonarzy.

    Kiedy coraz bardziej niszczona jest przestrzeń do zwyczajnego spotkania, spotkania ludzi bezprzymiotnikowych.

  104. Errata:
    Staje się coraz trudniejsze, kiedy coraz bardziej niszczona jest przestrzeń do zwyczajnego spotkania, spotkania ludzi bezprzymiotnikowych

  105. Kultowy Pawlak powiedziałby: „Coś ty Władek oczadział?” Jak chcecie wygrać wybory ignorując przeciwników politycznych. Dostają oni do ręki asa: „Nie mają argumentów. Boją się naszych racji. Ich dziennikarze są za cieńcy.” etc. etc. I wyglada to przekonywująco. A może tak po prostu jest??? Trzeba wyjąć głowe z kociołka nienawiści. Nie traktować strony przeciwnej jak wrogów, bo za nimi stoi 40% spoleczeństwa – rodaków Polaków, ale jak przeiwników politycznych. Właśnie dyskutować, obnażać ich brak racji i bronić i propagować swoje. Proszę zauważyć, że TVP zaprasza wszystkich i wykorzystuje sprytnie fakt, jak ktokolwiek odmówi przyjścia do studia – a to wieki błąd i kosztowny, równiez dosłownie, strata okazji do pokazania się w mediach. Tyle mówicie o demokracji, prawie do poglądów, poszanowaniu praw drugiego człowieka, wolności mediów, antycenzurze, a zachowujecie sie jak zagubione dzieci w czadzie z PiSowskiego pieca. Naprawde tak uważam. I żeby uprzedzić atak, nikt nie ma monopolu na rację, nawet pan redaktor. Nie ma prawdy bezwzględnej, zwłaszcza w polityce.

  106. Wynik głosowania w sprawie impeachmentu: 57 senatorów zagłosowało za uznaniem Donalda Trumpa za winnego, za głosowali wszyscy senatorowie Partii Demokratycznej i niezależni oraz siedmiu senatorów Partii Republikańskiej, brakło 10 głosów do wymaganej większości 2/3.

    Świeży przykład goebbelsowsko-putinowskiej retoryki … fragment z oświadczenia Donalda T.:
    „To smutny komentarz do naszych czasów, że jedna partia polityczna w Ameryce dysponuje darmową przepustką do tego, aby oczerniać praworządność, zniesławiać organy ścigania, dopingować tłumy, usprawiedliwiać buntowników, przekształcić sprawiedliwość w narzędzie zemsty politycznej i wpisywać na czarną listę, skreślać i tłumić wszystkich ludzi i punkty widzenia, z którymi się nie zgadzają”.

    Klasyka gatunku – odwracanie znaczeń słów, wykorzystanie „dużego kłamstwa”, stworzenie wroga – Partia Demokratyczna, fałszywe oskarżenia – na „zgniłego śledzia” – wg Oranga to PD „oczernia praworządność, zniesławia organy ścigania, dopinguje tłumy, usprawiedliwia buntowników…”, metoda „absolutnej oczywistości” – nic nie trzeba udowadniać lecz przekazywać taką treść jaką się chce, w taki sposób jakby to było coś oczywistego i dlatego bezwarunkowo popieranego przez przytłaczającą większość populacji.

    Szkaradny typ i jego pomagierzy.

    „Ciynżkie czasy pedzioł Rus
    kiej z banhofa zygor nius”.

  107. @Marcus
    Ta słuszna zasada, by powstrzymać się w debacie od kłamstwa, pogardy i nienawiści, działa w obie strony. Ale jest czerwona linia, której nie wolno przekraczać ani osobom utytułowanym, ani nieutytułowanym. Jest nią prawda, fakty, uczciwość. Znam profesorów po obu stronach obecnego sporu o kształt państwa, gospodarki, kultury, życia społecznego. Ci po stronie demokracji konstytucyjnej i obecności Polski w wspólnocie demokracji zachodnich nie sięgają po demagogię i chwyty poniżej pasa. Nazywają rzeczy po imieniu. Żaden nie uprawia germanofobii, zarabiają zarazem na niemieckich uniwersytetach. Żaden nie uprawia kultu jednostki, za to prawie każdy milczy, gdy kult jednostki i rządów autorytarnych niszczy dorobek Polski po 1989 r. Żaden nie protestuje przeciwko populistycznym atakom na niepisowskie elity, choć sam należy do elity z tytułu wykształcenia lub funkcji publicznych, jakie dostał od obecnej władzy. Nie protestuje przeciwko zniesławianiu inaczej myślących przez miernych ale wiernych funkcjonariuszy różnych szczebli. Nie protestuje przeciwko patologiom w obozie obecnej władzy, choć niemal codziennie niezależne jeszcze media przynoszą kolejne przykłady fatalnego rządzenia, niekompetencji, nieuczciwości, kołtuństwa. Był czas, kiedy Kaczyński był gotów do współpracy z Tuskiem. Wtedy partia Kaczyńskiego szukała jeszcze miejsca na demokratycznej scenie politycznej metodami demokratycznymi. To minęło bezpowrotnie. Kaczyński stał się odpowiednikiem Trumpa. Wykorzystał emocje posmoleńskie, populistyczne, patriotyczne, nacjonalistyczne i religijne, aby przeprowadzić ,,konserwatywną kontrrewolucję” opartą na kulcie jednostki i praktycznym monopolu jednej partii w państwie. Zaatakował system demokratyczny opisany w konstytucji i zaniechał walki demokratycznej, która przeciwników szanuje, choć mają inne poglądy na kwestie publiczne. Stał się antysystemowym radykałem, który niszczy demokrację konstytucyjną, opartą na rządach prawa i trójpodziale władz, aby podporządkować swym obsesjom osobistym i fantazjom politycznym państwo i społeczeństwo. Pusta retoryka bogoojczyźniana kryje nieudolność i fatalne skutki jego rządów. Nigdy nie zdobył poparcia więcej niż jednej trzeciej obywateli, a zachowuje się wraz ze swoimi akolitami, jakby rzeczywiście uwierzył, że jest Piłsudskim. To wszystko powoduje, że podział opinii publicznej jest głęboki i trwały. Te rządy i ich strategia upartyjnienia państwa i społeczeństwa po linii pisowskiej są powodem ostrych protestów i radykalizacji po stronie obozu demokratycznego. Nic dobrego z tego nie wyniknie dla Polski, tylko wepchnie ją znowu w przeklętą koleinę naszej historii, od złotej anarchii przez faszyzującą sanację i opresyjny ,,realny socjalizm’ po dzisiejszą populistyczną hybrydę ,,katolickiego państwa narodu polskiego”.znów zostaniemy na marginesie, w ogonie prcoesu cywilizacyjnego, powtarzając w kółko Make Poland Great Again.

  108. @Markus
    Bądź łaskaw i powiedz kogo masz na myśli pisząc te oto słowa?
    „Czy nie rozumiecie ze ludzie popierajacy PiS to sa czesto akademiccy profesorowie z 3 fakultetami i biegle znajacymi 5 jezykow obcych ?”
    Jak sam wiesz to ważne jest aby w każdym z języków umieć coś sensownego powiedzieć a tytuł nie czyni mądrym.

  109. @ Balabuch 14 lutego o godz. 10:14
    cyt:”Nie ma prawdy bezwzględnej, zwłaszcza w polityce.”
    Na takim widzeniu świata polega dramat dzisiejszych czasów: ludzie uznali, że skoro jest wolność publicznego wyrażania swoich poglądów to każdy pogląd jest tyle samo wart, dla jednego jest prawdą, dla drugiego nie. Trzeba tak traktować „prawdy” głoszone przez polityków, bo są zawsze elementami uprawianych przez nich gier, ale tu cudzysłów jest konieczny. W coraz bardziej komplikującym się świecie nikt już nie jest w stanie samodzielnie weryfikować prawdziwości ogłaszanych tez, za wyjątkiem wąskiej dziedziny w której posiada wystarczające wykształcenie. We wszystkich innych człowiek musi „wierzyć na słowo” komuś, czyj autorytet uznaje. Tyle, że praktycznie wszystkie popularne, kiedyś uznane autorytety zostały odrzucone, nowe „są ważne” kilka dni (tygodni), póki opinia publiczna nie znajdzie sobie w sieci innych. Paradoksalnie, wykładniczo rosnący dostęp do informacji nie ułatwia, a utrudnia korzystanie z niej. Człowiek mający dostęp jedynie do Świętej Księgi siłą rzeczy uznawał za prawdziwy świat w niej opisywany, za wyjątkiem drobnych fragmencików zweryfikowanych własnym doświadczeniem. Dziś byle wyszukiwarka wyświetla tysiące i tysiące stron i tytułów po zadaniu jej dowolnego tematu. Nie mając autorytetu którego opinię przyjąłbym za swoją, oddaję się emocjom – uwierzę temu, kto do moich emocji trafi. Dlatego demagodzy i populiści takie sukcesy odnoszą.

  110. marcus21st
    14 lutego o godz. 1:48
    Ile pogardy bije w nich do czlowieka ktory ma tylko inny swiatopoglad

    Czy pan potrafi czytać teksty ze zrozumieniem?
    Czy pan odróżnia „debatę publiczną” od tępej bezkarnej propagandy i jej krytyki?
    Czy pan nie spotyka infantylnych słabo gramotnych besserwisserów na służbie albo zwyczajnych jajcarzy piskających swoje brednie dla jaj?
    Jak pan chce „dyskutować” z „psycholami” nakręconymi na swoja bajkę – e.g. Antek M. – mówiącymi m.in. tak w dniu protestu portali informacyjnych w Polsce:
    – „Wystarczyło otworzyć Radio Maryja czy Telewizję Trwam, a także Telewizję Republika i TVP Info, żeby z odpowiednimi informacjami, takimi, które obiektywnie przedstawiają stan rzeczy w Polsce i na świecie, zapoznać się.
    A prywatne media jego zdaniem „mają dosyć jednoznaczne nachylenie prokomunistyczne, lewackie, liberalne”.

    – Z większych mediów niezależnych znam tylko dwa: Radio Maryja i Telewizja Republika, być może jest tego oczywiście dużo więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o prowincjonalne media”.

    Czy to jest ten pański inny „światopogląd”, który należy szanować, a broń boshe nim gardzić?
    Nie, szanowny panie, są granice nieprzekraczalne, nawet w debacie publicznej dla prymitywnego propagandowego i „twórzczego” bełkotu w wydaniu czarnków, jakich czy siuśkich…

    Wielu podobnym chłystom w dziejach dano wiarę, nie postawiono tamy w porę…zdobyli „władzę”… i do dzisiaj nie można doliczyć się ofiar wywołanych przez nich wojen.

  111. Adam Szostkiewicz
    14 lutego o godz. 11:34

    zaniechał walki demokratycznej, która przeciwników szanuje

    Chodziło Panu o „walkę” czy o „rywalizację”, „konkurowanie”?

    Obawiam się, że nawet jak się bardzo przed tym bronimy, to i tak trudno nam się uchronić przed zakażeniem. Zakażeniem wojenną retoryką, wojennymi zachowaniami.

    I to jest jeden z ważnych powodów, żeby się nie wystawiać na pandemię wojenną prokurowaną przez PiS. Stąd potrzebny kordon sanitarny w niezależnych mediach.
    Nie da się zachowywać czujności non stop.
    I nie warto, bo oni i tak nie chcą demokracji. Robię wszystko, żeby wykorzystać demokratyczne mechanizmy dla jej zamordowania.

  112. @Balabuch

    Pewnie, ze nie ma prawdy bezwzglednej. Bo I nie o mityczna „prawde” tu chodzi, a o odsuniecie od wladzy ludzi, ktorych nasza formacja kulturalna uwaza za gang przestepczy I godzacy w nasze wartosci. To jest wojna cywilizacji, ktora nalezy prowadzic bezwzglednie I do konca. Cokolwiek relatywisci o tym zechca rzec.

  113. marcus21st
    14 lutego o godz. 1:48

    Popieranie czy nie popieranie PiS nie ma nic wspolnego z inteligancja czy wyksztalceniem …

    Pełna zgoda.
    Zależne jest od jednej, jedynej umiejętności. Umiejętności „odróżnienia gówna od pomarańczy”. (copyright Jerzy Markuszewski)

    Bez odbioru.

  114. @Adam Szostkiewicz
    „Ale jest czerwona linia, której nie wolno przekraczać ani osobom utytułowanym, ani nieutytułowanym. Jest nią prawda, fakty, uczciwość”
    Obiektwna prawda i to nie do koncza wystepuje tylko w naukach empirycznych np matematyce i tak 2+2=4
    z tym nikt o zdrowych zmyslach polemizowal nie bedzie.
    Natomiast juz nawet w fizyce prawda jest subiektywna bo jesli powiemy ze to jablko jest koloru czerwonego inny powie ze blizej mu do koloru bordowego itd wiec mamy juz subiektywna prawda.
    Natomiast prawda w polityce czy prawie jest juz tak wzgledna ze potrzeba az 4 instancji sadowych z kasacja nadzwyczajna wlacznie aby czasem do tej prawdy dotrzec.
    Do czego zmierzam ze moze poza cynicznymi politykami po obu stronach sporu politycznego ktorzy wierza ze klamia wiekszosc ludzi widzi prawde ktora jest filtrowana przez jego swiatopoglad i nagromadzona wiedze .Czy pan sadzi ze Ci profesorowie akademiccy popierajacy PiS chca celowo klamac albo innaczej widza klamstwa PiS ale na zlosc sobie dalej na niego glosuja ?
    Najczesciej jest tak ze widza czasami klamstwa PiSu ale antychmiast pamietaja klamstwa PO i twierdza ze kierunek obrany przez PiS przynosi mniej zla niz kierunek obrany przez PO .Nikt przeciez nie jest masochista i nie robi sam sobie na zlosc.

    Kazdy tez ta swoja prawde probuje poprzez przefiltrowane przez wlasny mozg informacje odpowiednio usprawiedliwic i usankcjonowac .Mozg ludzki tak dziala ze pamieta wygodne dla niego informacje a stara sie nie pamietac niewygodnych informacji wiec jego mozg oceniajac rzeczywistoc podswa czlowiekowi czy chce czy nie chce smakowite kaski informacyjne ktore nie naruszaja jego spojnosci myslenia a odrzuca te kaski po ktorych jego mozg nie czulby sie komfortowo.

    To czywiscie dziala dla wszystkich ludzi o kazdych pogladach politycznych .Tak wiec konkludujac prosze pamietac ze poza nielicznymi patologicznymi przypadkami klamcow i oszustow kazdy chce aby w kraju dzialo sie lepiej a nie gorzej tylko kazdy to widzi innaczej jak do tego dojsc a dlazcego to juz o tym pisalem wyzej.

    Nie macie monopolu na racje i prosze zawsze pamietac ze jestescie omylni jak kazdy czlowiek.Owoce tego monpolu na racje natomiast mamy i monosiatopogladowa sieczka w Niemczech i monoswiatopogladowa sieczka na Wegrzech .Te same zjawiska jako calosci jak orzel i reszka

  115. Lamenty nad krzywdą miłujących pokój i demokrację pisiorów przypomniały mi stary dowcip z czasów komuny.

    Nocną porą wędruje ulicami miasta rodak mocno utrudzony ratowaniem socjalistycznej gospodarki metodą zwiększania dochodu monopolu spirytusowego.
    Zatrzymuje się przed nim samochodowy patrol milicji i jeden z milicjantów mówi: obywatelu, pozwólcie do Poloneza.
    Na co rodak prostuje się z godnością, resztkami sił opanowuje aparat mowy i odpowiada: z byle ch … nie tańczę.

    Uprzejmie proszę niezależne media o nie sprowadzanie do mojego domu byle ch … .

  116. Jest tez kilka znakow czy wskazowek ze u danego czlowieka zaczyna sie zle dziac z jego percepcja i logika myslenia
    Takim znakiem jest zamkniecie sie na uwagi i dyskusje z druga strona .a juz faza krytyczna nastepuje kiedy ktos zaczyna mowic ze draznia go wypowiedzi drugiej strony i przestaje ogladac media strony przeciwnej .To juz jest w zasadzie kliniczna smierc osrodka mozgu odpowiadajacej za logike.
    Kazdy czlowiek powinien ogladac rozne media z roznych stron swiatopogladowych i wyciagac swoje wnioski .Wycinanie takich mediow czy osrodkow analitycznych nalezacych do danej sceny politycznej jest wlasnie przykladem tej glupoty politycznej .Dlatego nie przez przypadek podalem wyjalowione z roznorodnosci medialnej Niemcy i Wegry .Oczywiscie poprzez zupelnie inna skale pontencjalu gospodarczo politycznego jest wiadomo jaka opcja tkm ma oczywiscie 100 % racje.

  117. @Marcus
    Nie, są media i portale nie zasługujące na zaszczyt, jakim jest ich studiowanie. To zostawiamy badaczom mediów i politologom. Wyłączanie fonii na widok typów pokroju ,,Obatela”, który porównał Różę Thun do szmalcowników, jest naturalnym odruchem i odmową takiej ,,narracji”. Przykład niemiecki jest absurdalny. Proszę zajrzeć na stronę Der Spiegel czy Deutsche Welle, Die Zeit i FAZ.

  118. @marcus21st
    14 lutego o godz. 1:48

    „A co do Niemiec to jest to jeden z krajow w UE gdzie najbardziej widoczny jest knebel w mediach.Gdzie w Niemczech mozna znalesc portale medialne typu ” w Polityce” czy „Niezalezna” gdzie sa chocby niszowe stacje TV typu np Republika ?
    I to ma byc ten pluralizm w mediach ? ”

    Ma p. racje. Tyle chlamu w niemieckich mediach na szczescie nie ma. Za to bardzo dobre chadeckie media jak, np. Die Zeit, Frakfurter Allgemeine Zeitung. AfD ma swoja „gadzinowke”. Na szczescie bez panstwowego wsparcia jak „media” wspomniane przez p. i dlatego niszowe. Wiec prosze sie o pluralizm w Niemczech nie martwic.

    Za to powinien sie p. martwic o jakosc p. „mediow”. Albo nauczyc sie niemieckiego i samemu porownac, a nie bezmyslnie (czy tylko?) powtarzac pisowskie klamstwa!

  119. @Adam szostkiewicz
    „Wyłączanie fonii na widok typów pokroju ,,Obatela”, który porównał Różę Thun do szmalcowników”
    Panie redaktorze , i pan i ja wiemy ze takie porownania to czysta polityczna socjotechnika.Przerzucanie sie a bo on tak powiedzial a inny ze „dorzniemy watache” naprawde naprawde……nie schodzmy na ten temat to obie strony maja wiele za uszami.

    A i owszem bywalem na stronach tych gazet a w Der Spiegel probowalem nawet komentowac.Przy nich panski blog jest republikanski o odcieniu pogladow Korwina Mikkego

  120. @Marcus
    Nie, monopolu nie ma nikt, nie tylko ,,my”. ,,Wy” też. Post-prawda może być skuteczna w polityce, ale tylko do pewnego momentu. Do momentu testu empirycznego, z autopsji, z osobistego doświadczenia i zestawienia go z innymi osobistymi doświadczeniami. Półki sklepowe są puste albo pełne. Obywatele szanują policję lub się jej boją. Sądy i media są zależne od polityków albo nie są. Zabijanie i nękanie ludzi z powodów rasistowskich, politycznych, religijnych, jest zawsze złem. Wojna jest zawsze złem, choć bywają wojny obronne, moralnie usprawiedliwione, lecz przynoszące te same cierpienia i zniszczenia, jak wojny agresywne. Niepodległość jest lub jej nie ma. Wymuszanie siłą posłuchu w złej sprawie, na przykład ograniczania swobód obywatelskich bez podstawy prawnej, jest zawsze złe. Dyskryminacja i wykluczanie z powodu ideologicznego jest zawsze złe. Narzucanie wizji państwa bez konsultacji z przedstawicielami różnych grup obywateli, szanujących sprawiedliwie i demokratycznie stanowione prawo, jest zawsze Tu nie może być cieniowania, stopniowania, różnych percepcji. tylko jedna strona takich sporów ma rację. Nie można być trochę faszystą, a trochę demokratą.

  121. @Adam Szostkiewicz
    „. Post-prawda może być skuteczna w polityce, ale tylko do pewnego momentu. Do momentu testu empirycznego, z autopsji, z osobistego doświadczenia i zestawienia go z innymi osobistymi doświadczeniami. Półki sklepowe są puste albo pełne. Obywatele szanują policję lub się jej boją”
    Ano walsnie i tutaj dochodzimy do wspolnych wnioskow tj juz biblijnego ” poznacie ich po owocach ”
    No to jak to sie dzieje ze Ci profesorowie akademiccy popierajacy PiS widza innaczej te owoce a inni te owoce widza innaczej .
    Policja nie ma byc szanowana ale ma byc skuteczna , mozna szanowac policje i byc zlodziejem .Chodzi o skutecznosc i nieuchronnosc kar .A jak kara bedzie nieuchronna jesli ktos kto jest biedny ma wyrok w 2 miesiacy a kogo stac na adwokatow za 5 lat albo i sie przedawnia.Taki mamy system sadowniczy od 30 lat !

    ” Narzucanie wizji państwa bez konsultacji z przedstawicielami różnych grup obywateli, szanujących sprawiedliwie i demokratycznie stanowione prawo, jest zawsze Tu nie może być cieniowania, stopniowania”
    Narzucanie wizji panstwa zawsze bedzie bo zawsze jakies duzej grupie cos nie bedzie to odpowiadac. Jedni nie chca placic wiekszych podatkow inni chca miec dobra opieke medyczna i wysokie emerytury ,czesto sa to nawet te same osoby ktore nie widza w swoich opiniach kwadratury kola.
    Tak wiec naprawde licza sie pelne polki i wzgledny dobrobyt …. co uzgodnilismy juz na samym poczatku ale czesto jest on osiagany kosztem malych ale wrzaskliwych grup spolecznych.

  122. @Lubicz56
    14 lutego o godz. 1:17

    Jak na tamte czasy (i to w Austrii!) bardzo dobry wywiad. W Niemczec 10 lat wczesniej byla podobna afera (Filbinger), wiec austriaccy journalisci mogli sobie wziasc przyklad. W dzisiejszych czasach np. Armin Wolf ukrocil by gledzenie i powtorki Waldheimera do najwyzej 20 min. 😉

    Ale w Polsce taki wywiad z Kaczynskim czy Ziobra bylby sensacja na swiatowa skale! Co mamy w zamian? Np. „wywiad” Holeckiej z Duda przed ostatnimi wyborami. Ten „wywiad” bylby hitem w programach rozrywkowych w czasie karnawalu 🙂 Przynajmniej dla zachodnich widzow 😉

  123. @Adam Szostkiewicz
    ” Nie można być trochę faszystą, a trochę demokratą.”
    Oczywiscie ze nie mozna tylko ze definicja faszysty jest wlasna taka stworzona na wlasny uzytek aby nia jak palka bic oponeta a nie ta encyklopedyczna , dzis faszysta jest ktos kto sie nie zgadza z naszymi pogladami tak jak i druga strona staje sie marksista
    Gdyby ludzie ktorzy zginali od prawdziwego faszyzmu czy marksizmu powstali z grobow to by nam chyba napluli w twarz za deprecjonowanie tych pojec i ich cierpienia .

  124. @marcus21st
    Powiedz mi marcusie, proszę, o czym mam ja dyskutować z człowiekiem, który uznaje wybory, kiedy wygrywa i ciągle jest przekonany (albo udaje) że nad Smoleńskiem Putin z Tuskiem ” zamachnęli” się na najlepszego prezydenta w historii.
    No podpowiedz mi tematy dyskusji, proszę.
    Lubię dyskutować.

  125. @marcus21st
    14 lutego o godz. 1:48

    Widzę, że bardzo się starasz, bo centrala wysłała Cię na trudny front, ale sorry, Twoje wywody mogą przekonać czytelników portalu Karnowskich albo Sakiewicza. Tutaj nikt ich nie kupi, nawet jeśli sformułujesz je po „inteligencku”, a nie tak jak autorzy pasków w TVPInfo.

    Kaczyński już nie tylko deklaruje zamiar zniszczenia wszystkich mediów innych niż PiSowskie, ale przystąpił do czynów. Na tym forum nikogo nie przekonasz, że haracz medialny to „taki sam podatek jak inne”. Tu każdy sobie szybko znajdzie tę ustawę i przeczyta ze zrozumieniem, a jeśli nie wie, czym się różni przychód od dochodu, to sprawdzi w Wikipedii.

    Czy nie rozumiecie ze ludzie popierajacy PiS to sa czesto akademiccy profesorowie z 3 fakultetami i biegle znajacymi 5 jezykow obcych ?

    Jeśli akademicki profesor z 3 fakultetami popiera PiS, to znaczy, że albo ma problemy psychiczne, albo został przekupiony (najbardziej odpowiednie byłyby tu słowa, których nie chcę użyć ze względu na szacunek dla „Polityki” i redaktora Szostkiewicza). Mój siostrzeniec, student ekonomii, usłyszał kiedyś od swojego profesora, że utytułowany ekonomista popiera politykę PiS tylko wtedy, gdy poparcie to przynosi mu osobiste korzyści ekonomiczne.

  126. @marcus21st
    14 lutego o godz. 1:48

    Tak jak ateista moze byc idiota tak i wierzacy i odwrotnie.

    Każdy ma prawo być idiotą. Nikt jednak nie ma prawa narzucać swojego światopoglądu innym. PiS do spółki z Rydzykiem i Ordo Iuris robią to w sposób nieporównanie bardziej agresywny niż komuniści w PRL.

    Kim wy jestescie aby wypowiadac sie z taka pogarda o innych ludziach?

    Tu się zgadzam, mówienie z pogardą zarówno o wyborcach, jak i działaczach PiS to wielki błąd opozycji. Wyborców należy traktować nie jako wspólników Kaczyńskiego, lecz jego ofiary, i wyjaśniać im, że to ich dzieci i wnuki będą musiały spłacać pińcetplus z odsetkami, harując za miskę ryżu na plantacjach należących do dynastii Morawieckich czy Obajtków. Jeśli zaś chodzi o działaczy, jest to element typu przestępczego, a z takim należy walczyć innymi środkami niż wyrażanie pogardy wskazujące na lekceważenie przeciwnika.

    Gdzie w Niemczech mozna znalesc portale medialne typu ” w Polityce” czy „Niezalezna” gdzie sa chocby niszowe stacje TV typu np Republika?.

    Powinieneś się cieszyć, że ich nie ma, bo gdyby niemieckie odpowiedniki narodowosocjalistycznych pisowskich gadzinówek miały wpływ na tamtejszą opinię publiczną, Niemcy nie pozwoliliby na to, aby miliardy euro z ich podatków szły na utrzymanie cwaniaczków ze Wschodu, a wtedy Polacy już dawno zobaczyliby prawdziwe efekty rządów PiS.

  127. @Adam Szostkiewicz
    Niestety albo „stety” jest pan idealistą. Rzadko kiedy coś/ktoś jest tylko jednego koloru, zwłaszcza w polityce. Kilka prostych przykładów:
    Oliver Cromwell budował angielską demokraację parlamentarną jako dyktator, komunista i rusofil Wojciech Jaruzelski zgodził się niepodległość Polski, choć wcale nie musiał, patrz Łukaszenka, Ojciec Kolbe umarł za innego człowieka, a zarzuca się poglady antyżydowskie, Jan Paweł II był bez wątpienia wielkim czlowiekiem, ale – tak mówią – przymykal oko na obyczajowe przestępstwa w KK.

  128. @marcus21st

    1) Polityka w niewielkim stopniu polega na prawdzie, tylko na obsłudze elektoratu.

    2) Zgodnie z zasadą Pareto, za 80% wystąpień danej cechy odpowiada 20% populacji. Także: za 80% przejawów zła, złośliwości, krzywdy, niesprawiedliwości, głupoty – odpowiada 20% ludzi, w których natężenie fatalnych skłonności jest najwyższe.

    3) Każda grupa elektoratu zostanie zagospodarowana przez polityków. To nieuchronne, gdyż polityka, to „łatwy chleb”, przyjemne życie na koszt innych, władza i splendor. Zwłaszcza w takim kraju jak Polska, gdzie cwaniactwo jest cnotą, a obłuda naturalnym stanem moralnym, zastępy aspirujących do polityki są nieograniczone.

    4) Pytanie do Ciebie: jaką „prawdę” mogą nam przekazać politycy, obsługujący wspomniane wyżej 20%?

    Polityka prowadzona z pożytkiem dla kraju, musi polegać na izolowaniu zła. Nie może to być polityka „za wszelką cenę musimy utrzymać władzę”. Nikt nie zamierza odcinać PiS od niepisowskich mediów (chyba, że serio wybuchnie wojna domowa) – chodzi o wycięcie harcowników obsługujących te 20%…

  129. @Janadam48
    „Jak sam wiesz to ważne jest aby w każdym z języków umieć coś sensownego powiedzieć a tytuł nie czyni mądrym.”
    A co czyni w oczach innego czlowieka w oczach innego czlowieka madrym ?
    Czy moze wtedy kiedy jego poglady zgadzaja sie naszymi i nie naruszaja naszego wygodnego intelektualnie dobrostanu bo innaczej trzeba znowu wyslic swoj umysl ?

  130. Frau Christine. von und zu Salzbrunn.. dłuuugo przed ostatnim happeningiem w wodzie siarkowej wypowiedziala groźne obietnice..,,.Za was weźmiemy się po wakacjach”…!!
    Ambasada amerykańska w osobie G.Mosbacher..wyraziła swe zdanie..o wolności mediów..gwałtownie plunął serią EUROPOSEŁ CZ…zwany dalej OBATELEM.. No prasa ,,właściwa” nie mogłaby pisać o ,,zaszłościach” syna. Mosbacher zaś od pani..[niewymawialne] ..otrzymała uwagii co do urody…MAKIJAŻU I WIZAŻU..
    Nawiązując jednak do wątku wykształconej polskiej inteligencji głosującej ..wątek z PIS..
    Dawny diuk z Pisu. [ skopiowane]
    Poseł PiS Ludwik Dorn twórczo rozwinął spopularyzowany przez siebie termin _ wykształciuch _ . – _ To także ktoś dynamiczny, który bardzo chce iść do przodu i w ten sposób, czy tego chce czy nie, pociąga innych za sobą _- tłumaczył podczas debaty w redakcji _ Rzeczpospolitej _ .

    – _ W związku z tym uważam, że powinno się podjąć z nim pewien dialog. Celowo staram się nie używać tu już słowa wykształciuch, bo ono jest odbierane jakoś niedobrze. Myślę, że trzeba się starać większą część ich grupy przekształcić, uczynić z nich prawdziwych polskich inteligentów _ – zaznaczył Dorn…

    Ubezwłasnowolnienie i deprecjacja..w każdej szufladce..i wszystkimi narzędziami.. Stirlitz ..i znana
    fraza ,, Nieubłagany dla wrogów narodowego socjalizmu..”
    Julki”, komuchy..lewaki wykształciuchy…….euroszmaty”…..no pełne abecadło..tudzież ,,głupi lud” ?

  131. @Marcus
    niczego nie uzgodniliśmy, bo są sprawy, w których uzgadnianie mija się celem. Albo jest pan za, albo przeciw. To, ze zderzają się dziś radykalnie odmienne percepcje Polski jest – o czym już tu wspominałem w dyskusji – wynikiem długotrwałego procesu historycznego, kulturowego, politycznego. Kiedyś nazwano to tak, że Polską wciąż rządzą dwie trumny: Piłsudskiego i Dmowskiego, teraz można by może dodać, że i Gierka i JP2. Nasz dramat polega na niezdolności do kompromisu dla dobra wspólnego. tam, gdzie nie ma woli kompromisu i dialogu na zdrowych zasadach i dla zdrowych celów, jest tylko wojna domowa w takiej czy innej formie. A to przekreśla szanse wykorzystania potencjału, jaki Polska ma i jaki pomnożyła niesamowicie po transformacji.

  132. @Marcus,
    słowa w sferze publicznej mają swoje konsekwencje. To nie jest żadna socjotechnika, to wulgarna polityka o wulgarnych celach.

  133. @Marcus
    Nie, to zdarta płyta polskiej prawicy. Co znaczy być faszystą dzisiaj, wszyscy wiemy. Dziwię się, że pan udaje, że nie wie. To, ci, którzy hajlują, kopią protestujący przeciwko ich marszom kobiety, palą kukłę Żyda, wieszają na szubienicach portrety polityków sprzeciwiających się autorytaryzmowi w obecnym wydaniu.

  134. @dino77
    „Nie mając autorytetu którego opinię przyjąłbym za swoją, oddaję się emocjom – uwierzę temu, kto do moich emocji trafi. Dlatego demagodzy i populiści takie sukcesy odnoszą.”
    Dlatego wlasnie teraz tak wazny jest pluralizm swaitopogladowy w mediach a szczegolnie na zachodzie.
    Trzeba poznawac zdanie wielu stron o roznych swiatopogladach i samemu wyciagac wnioski Nie ma tutaj innej drogi na skroty a kto tego nie rozumie lub mu sie nie chce z powodu lenistwa intelektualnego staje sie wlasnie fanatykiem jednej badz drugiej strony.

  135. @Adam Szaostkiewicz
    „niczego nie uzgodniliśmy, bo są sprawy, w których uzgadnianie mija się celem. Albo jest pan za, albo przeciw”
    Nie panie redaktorze, w jednym temacie jestem za a w drugim przeciw ale nie ma innej metody jak klasc na szali jedne i drugie argumenty i wybierac metody mniejszego zla.
    „słowa w sferze publicznej mają swoje konsekwencje. To nie jest żadna socjotechnika, to wulgarna polityka o wulgarnych celach”
    I co wracamy do II klasy szkoly podstawowj i dyskusji pse pani a on mnie tak przezwal ?
    Powtarzam jedna i druga strona pusluguje sie polityczna socjotechnika ,zbitkami myslowymi i wypominanie sobie wzajemne tego do niczego nie doprowadzi.
    „Nie, to zdarta płyta polskiej prawicy. Co znaczy być faszystą dzisiaj, wszyscy wiemy. Dziwię się, że pan udaje, że nie wie. To, ci, którzy hajlują, kopią protestujący przeciwko ich marszom kobiety”
    Jesli to dla pana jest faszyzm to prosze zlozyc skarge aby przedefiniowali encyklopedyczne definicje faszyzmu bo nie moze byc kilka definicji jednego i tego samego pojecia.
    Dla mnie faszyzm jest taki jaki podaja encyklopedie a inne dfinicje to czysta demagogia

  136. @Balabuch
    Dzięki idealistom świat się w ogóle kreci a gdyby nie byli Pan siedziałby w czarnej d. gdzieś w dyktaturze.

  137. @Marcus
    A, demagogia? Niech to pan powie poseł Thun lub Klementynie Suchanow. Żegnam.

  138. „Do tych, którzy decydują się brać udział w programach TVP, „bo to przecież tylko rozrywka”. Tak uwiarygadnia się ściek jako źródlaną wodę.
    Oto kilka przykładów tego hejterskiego szamba – paski TVP: „Sąd Najwyższy niszczy państwo polskie”, „Polska opozycja przeciwko Polsce”, „Lewacki faszyzm niszczy Polskę”!!!

    Rozrywka w TVP służy przyciągnięciu przed telewizory ludzi, którzy z rozpędu obejrzą później właśnie taką quasi goebbelsowską propagandę „Wiadomości” czy innych pseudo publicystycznych „programów”.
    Jeżeli oddajecie swoje nazwisko i twarz kłamcom i manipulatorom, to się z nimi sklejacie. (KR na InstaStories).

  139. Nominowany przez PiS na szefa IPN we Wrocławiu tak „bredził” w 2012 roku:
    „W 2012 r. Greniuch zorganizował marsz narodowców pod siedzibę opolskiego biura SLD. Uczestnicy pochodu trzymali wówczas baner z napisem „Z komunistami się nie rozmawia, do komunistów się strzela„. Na Facebooku Greniuch miał wówczas pisać, że sam przyniesie kanister z benzyną i zapałki, pytał tylko, kto załatwi flagę SLD do spalenia, dopisując później, że „w ostateczności może być jakiś ich działacz„.
    —————————
    Panie Marcus, oceniając te pańskie wpisy, pan jesteś albo „pożytecznym idiotą” albo – wykorzystam przypomnianą tu przez Jagodę kapitalną frazę Jerzego Markuszewskiego – pozbawionym umiejętności „odróżnienia gówna od pomarańczy”.
    Niestety… i mówię to bez satysfakcji…
    Markuszewski też zauważył: „Myślenie ma kolosalną przyszłość”… i to dla każdego stwarza nadzieję…

  140. @lemarc
    14 lutego o godz. 10:41

    „Ciynżkie czasy pedzioł Rus
    kiej z banhofa zygor nius”.

    Serdeczne dzieki z ten kawal 🙂 Jo go nie znol.

  141. @marcus21st
    14 lutego o godz. 16:34

    „A co czyni w oczach innego czlowieka w oczach innego czlowieka madrym ?”

    Madrym na pewno nie jest ten, ktorego byle przybleda tak nazywa.

  142. @Jagoda
    W normalnej sytuacji oczywiście wystarczy rywalizacja, w nienormalnym potrzebna jest walka, pokojowa lecz pryncypialna.

  143. @remm & marcus21st:
    Jak ja się zgadzam, że nie powinno się okazywać pogardy wyborcom PiS, to nieśmiało przypomnę, że przemysł pogardy z tamtej strony był pierwszy i jednak pozostaje bardziej rozwinięty. Przy całym więc narzekaniu na to, co robią różne osoby z opozycji (podkreślam: osoby bo nie instytucje, to też różnica), nie należy popadać w przesadę.

    @marcus21st:
    > Gdzie w Niemczech mozna znalesc portale medialne typu ” w Polityce” czy „Niezalezna” gdzie sa chocby niszowe stacje TV typu np Republika ?
    Może lepsze wykształcenie i trochę wyższa kultura medialna?
    Serio, to jaki pozytywny wkład wnoszą te media? Bo ja je kojarzę z komentarzami politycznymi. Czymś, co my tu sobie pod blogiem uprawiamy „za darmo” (OK, za hostowanie zapewne Polityka płaci), na poziomie nie gorszym.
    Jakiś dobry dział reportażu? Jakaś serio redakcja prawna, ekonomiczna, naukowa?
    Wszystko to kojarzy mi się z dawnym sukcesem Bronisława Wildsteina, który do swojego programu w TVP potrafił zaprosić dwóch ekspertów bez kompetencji. Albo z określeniem „risercz Ziemkiewiczowski” na pisanie tego, co ślina na język przyniesie, bez sprawdzenia źródeł.
    Jakby to powiedzieć: demokracja takich mediów nie potrzebuje.

    PS.
    Tak, wiem, lewica w Polsce też tego nie ma. Tyle, że lewica z tego powodu czyta Wyborczą, a w co ciekawszych przedstawicielach sięga po media zachodnie. No i przynajmniej na lewicy pojawiły się głosy samokrytyki, że gdy były pewne możliwości by zbudować poważne media, które tworzyłyby zaplecze intelektualne, to tego nie zrobiono.
    PiS ma dziś wszystko, co do tego potrzeba: pieniądze i wsparcie polityczne. Ale PiS nie chce.

css.php