Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Unia Europejska

17.11.2020
wtorek

Sikorski kontra Kowalski. Budżet albo śmierć

17 listopada 2020, wtorek,

Kiedyś Jan Rokita grzmiał: „Nicea albo śmierć!”. Dziś pisowscy politycy zapowiadają konfrontację z Unią pod hasłem „Budżet albo śmierć”. Cholera, jeszcze tego Polsce trzeba? Były minister spraw zagranicznych, obecnie deputowany do Parlamentu Europejskiego, przerwał słowotok wiceministra Kowalskiego, członka frakcji Ziobry, waląc prawdę prosto w oczy: występujecie przeciwko polskiej racji stanu i naszym interesom narodowym.

Pojedynek słowny na sejmowym korytarzu Sikorski sprowokował, wykorzystując briefing wiceministra do wrzucenia do mediów swego komentarza na temat nieszczęsnego weta zapowiedzianego przez Morawieckiego (i Orbána). Weto, jeśli się zmaterializuje na szczeblu szefów rządów, skomplikuje przyjęcie nowego budżetu i covidowego planu ratunkowego dla państw unijnych.

Oglądałem dzienniki europejskich kanałów informacyjnych zaraz po zapowiedzi ambasadorów Polski i Węgier, że choć merytorycznie budżet i nowy „plan Marshalla” akceptują, to odrzucają powiązanie go z przestrzeganiem praworządności w rozumieniu przyjętym przez 25 państw członkowskich.

Wiadomość o wecie przyjęto z konsternacją: jak oni mogą! Przecież Europa jest w pilnej potrzebie ekonomicznej, a projekt budżetu i planu rekonstrukcji gospodarczej ma poparcie większości w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej. Weto do końca zniszczy wizerunek Polski pod rządami wicepremiera Kaczyńskiego. Setki milionów obywateli UE, w tym Polski, będą klęły w żywy kamień Polaków i Węgrów jako hamulcowych.

W grę wchodzi dobrze ponad bilion euro, Polska ma dostać w sumie 170 mld. Unia sobie poradzi, my zostaniemy z ręką w nocniku. A wszystko po to, by bronić chaosu w państwie, polityce zagranicznej, gospodarce pod sztandarem obrony rzekomo zagrożonej suwerenności. Suwerenność jako usprawiedliwienie łamania zasad wspólnoty, do której wstąpiliśmy suwerennie, za zgodą większości obywateli. Cóż za grymas historii, że dzisiaj tę suwerenną decyzję narodu obecna władza podważa, używając nikczemnych chwytów w interesie nie obywateli, tylko własnym i w ramach rozgrywek frakcyjnych o schedę polityczną po Jarosławie Kaczyńskim.

Nic mnie nie obchodzi szarpanie się ministra Ziobry z premierem Morawieckim. Obchodzi mnie dobro Polski. Uważam, że obrona praworządności mu służy, a jej wypaczanie – niszczy. Praworządność jest zasadą państw demokratycznych, jej ograniczanie i likwidacja jest nie do pogodzenia z zasadami Unii. Unia nie tylko ma prawo, wynikające z traktatów dobrowolnie przyjętych przez państwa członkowskie, ale i obowiązek temu się przeciwstawiać. Bez praworządności nie ma demokracji, praw człowieka, wolności gospodarczej.

Pojedynek między Sikorskim a Kowalskim miał wymiar symboliczny. Starły się dwa podejścia. Kowalski to Polska według wyobrażeń Trumpa, wyizolowana i konfliktogenna, Sikorski to Polska współpracująca z sąsiadami i ważny członek Unii, zgodnej z wyobrażeniami ojców założycieli wspólnoty europejskiej. Polscy trumpiści gardzą Unią jako wspólnotą wartości europejskich, potrzebna jest im tylko unijna kasa i wspólny rynek. Ich oponenci szanują Unię najpierw jako projekt ideowo-polityczny, stworzony i urzeczywistniany we współpracy chadeków, liberalnej, umiarkowanej prawicy, socjaldemokratycznej lewicy, zielonych.

To dzięki niej kraje członkowskie windują się na wyższy poziom cywilizacyjny, czerpią korzyści materialne i wymieniają się swobodnie dobrami niematerialnymi, takimi jak edukacja, kultura, radość poznawania innych społeczeństw, tradycji, zwyczajów. Czemu oni chcą to wszystko zniszczyć, zniesławić, odebrać nam tylko dlatego, że Unia nie chce u siebie piątej kolumny antyeuropejskiej i antydemokratycznej, której bliżej do zamordyzmu Łukaszenki niż do cywilizacji zachodniej?

Czemu tylu ludzi nabiera się u nas na ten kiepski teatrzyk polityczny, z Ziobrą i Kaczyńskim jako pogromcami krzyżactwa? A przecież nawet Słowacja, nasz sąsiad, tyle że z euro jako walutą, członek minibloku wyszegradzkiego, weta nie popiera i nie uważa za bezzasadne wiązania funduszy unijnych z poszanowaniem rządów prawa, oraz zapowiada, źe będzie namawiać Polskę i Węgry do odpuszczenia.

Dla mnie wstąpienie wolnej Polski do tej wspólnoty i udział naszego państwa w „marzeniu europejskim” był najwspanialszą, obok powstania Solidarności i odrodzenia się niepodległego państwa polskiego, rzeczą publiczną, jaka zdarzyła się w moim dorosłym życiu. Weto uważam za błąd polityczny, który przyniesie skutki odwrotne do zamierzonych przez obóz Kaczyńskiego i Ziobry. I za zerwanie solidarności z większością Polaków i obywateli innych państw unijnych w tak trudnym dla wszystkich momencie pandemii. To więcej niż błąd. To pokazanie „faka”.

Faka Unii, a zarazem opozycji i wyborcom nie głosującym na PiS, pokazał premier Morawiecki podczas niebywałego środowego wystąpienia w Sejmie. Do cna zakłamanego, otwarcie i agresywnie antyunijnego, zwiększającego prawdopodobieństwo walnięcia czterystu milionów obywateli UE polsko-węgierską pałką weta budżetowego.

Bo nie łudźmy się, to nie jest tylko nowomowa na użytek wewnętrzny. To jest zapowiedź zaostrzenia kursu w stosunkach tej władzy z Unią przy założeniu i w poczuciu, że jest i pozostanie bezkarna. Gdy oni mówią o suwerenności to mają właśnie na myśli bezkarność dla siebie i ich nomenklatury.

Gdy mówią o podwójnych miarach Unii, to mają na myśli podwójne miary, jakie stosują od pięciu lat w Polsce, dzieląc społeczeństwo i stygmatyzując niezależnych sędziów, którzy stosują jedną miarę praworządności, bo tak każe prawo polskie i europejskie. Gdy bredzą, że taka Unia nie ma przyszłości, to przygotowują swoją bazę do polexitu. Zarówno polexit, jak i weto są dla nich tylko środkiem do chronienia siebie i swoich interesów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 128

Dodaj komentarz »
  1. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Na złość tej wstrętnej Unii zawetujemy budżet i narobimy sobie mnóstwo kłopotów. Takie postępowanie nie dziwi u rozkapryszonych bachorów ale dyskwalifikuje polityków.

  2. Wstąpienie Polski do Uni Europejskiej świętowaliśmy z przyjaciółmi w restauracji przy ul.Stolarskiej
    (nazwy nie pamiętam).Bardzo byliśmy szczęśliwi…Tak mi się zdaje( nie wiem czy dobrze),że przy sąsiednim stoliku świętował pan,Panie redaktorze,z grupą znajomych.I co się porobiło…
    Pozdrawiam

  3. Gdy czytam ten wpis to mam wrażenie, że jakiś instynkt samozagłady uruchomił się części naszej rodaków…Nie da się z tym dyskutować za pomocą rozumu, jest to akcja tsk antypolska jak Targowica.
    Co gorsza to nie jest jakaś skrajna grupka zaburzonych młodzieńców ale solidne 40% naszych współobywateli (zsumowawszy PiS i Konfabulację). Wyobraźmy sobie, że jedziemy w 10osób autobusem i cztery spośród tych osób chce…? Ma gdzieś nasze perspektywy, aspiracje. Co gorsza jadą autobusem za unijne dotacje i mówią ,,w dupie to mam”.
    To wszystko prrez zaburzonego człowieczka, który ciągnie nas do mrocznej nory swoich politycznych fantasmagorii a doraźnie chce tego by jego ekipa mogła na tym kraju żerować jak najdłużej.
    Tu chichot historii a pasuje jak ulal.
    Wszyscy to wiemy, że pierwszym (oficjalnie) zrywaczem sejmu był W. Siciński poseł upicki. Zerwał sejm w obliczu eskalującego konfliktubz Kozakami, w narastającym zagrożeniu Rzeczpospolitej przez sąsiadów. Uczynił to kierowany partykularyzmem: powiat upicki czuł się niesprawiedliwie potraktowany przez urzędników królewskich ale za nim stał jego patron polityczny jd. J Radziwił, bez jego zgody/polecenia nic by nie mógł zrobić. Radziwiłł uczynił co uczynił rękoma Sicińskiego kìerowany radziwiłłowską prywatą.
    Na tym można by skończyć dzieje, które znamy gdyby nie wydarzenie straszniejsze…Wiosną 1654r miał miejsce kolejny sejm. Sytuacja była nieskończenie groźniejsza: seria klęsk z Kozakami, rozłażąca się armia s na granice maszerowały olbrzymie armie Rosji, szło ku wojnie ze Szwecją. W OBLICZU TYCH WYZWAŃ, EGZYSTENCJALNYCH WRĘCZ ZNOWU ZERWANO SEJM. Nie, nie uczynił tego jakiś Radziwiłł czy Lubomirski. To dwór królewski, sama WŁADZA ZA TYM STAŁA. Dla partykularnego interesu króla, który dokumentnie skonfliktował się z elitą państwa (ba nawet ze swoimi zwolennikami), skompromitował się niedołęstwem podczas wojny jak i w dyplomacji. Dlatego by uniknąć dyskusji i wywołanych tym decyzji wolał…nie mieć uchwał podatkowych na krytycznie potrzebne wojsko…
    Czy ten kraj miał prawo przetrwać?
    Nie darmo sarmaci tak bardzo czczą ,,najświętszą Panienkę” a Chrystusa chcą za króla. Tylko cuda…
    Czterech z dziesięciu mówi ,,liberum veto”…Dla postronnych taki kraj z takim ,,stanem umysłu” był wybrykiem natury i zbrodnią przeciwko rozumowi…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @cyryl
    A to miłe wspomnienie! Tak, byliśmy szczęśliwi i nie możemy dać sobie odebrać tego szczęścia przez jakichś fanatycznych gamoni.

  6. Ponad połowa Polaków jeśli wierzyć sondażom popiera veto. Chęć upokorzenia Niemców przeważa.

  7. Suwerenowi nic nie mówi „polska racja stanu”.
    Suwerenowi należy wytłumaczyć, że w razie polexitu straci możliwość pracy na tym zgniłym zachodzie, że będzie musiał wrócić na Podlasie, gdzie będzie dwudziestoprocentowe bezrobocie.
    Że wszystko co będziemy chcieli sprzedać za granicą, będzie obłożone clem
    Należy mu pokazywać zdjęcia z granic z marca tego roku i tłumaczyć, że tak będą wygladały granice PL.
    Że nie wyskoczy po piwo do Rep. Czeskiej, czy na Słowację.
    Że skończą się dopłaty dla rolników, a dla wiekszości wiejskiego suwerena, to podstawa bytu.
    Może coś z tego suweren zrozumie i zrobi wypierpol Kaczyńskiemu.

  8. Źle się dzieje, kiedy politycy chcą ,,iść na wojnę ” z powodów ideologicznych. Szczególnie , gdy są to młodzi ludzie, którzy karierę opierają na generowaniu konfliktów na szczytach władzy. Trudno zrozumieć z kim Polacy mają walczyć w tej ,,wojnie”? Z Włochami, Francuzami? Zawsze warto zastanowić się po co i jaka jest alternatywa? W przypadku ,,wojny” z Zachodem jedyna alternatywą pozostaje samotnosc. Chyba, ze ktoś teskni za Wschodem….

  9. Jest beznadziejnie, ludzie już nie mają żadnych oczekiwań, i jak przewidywał Morawiecki, zap…dalają za miskę ryżu, w każdym sensie, także duchowym.
    Malutki los naparstkiem pić nauczyliśmy się błyskawicznie, że strawestuję WS. Nie oczekujemy niczego od tej władzy, i ona na tym gra. Ludzie sobie radzą, jak zawsze sobie radzili. Bez pieniędzy z Unii nie będzie lepiej, ale nie o to Pisowi chodzi. Chodzi o to, żeby było mniej więcej tak samo. Źle, ale wciąż mniej więcej tak samo. Jak za komuny.

  10. Adam Szostkiewicz
    18 listopada o godz. 0:27

    fanatycznych gamonii

    O nie, to brzmi niemal jak poetycki komplement albo wyrafinowane wyznanie miłosne – ach ty, mój fanatyczny gamoniu

    Jeśli już – to zgodnie ze stanem faktycznym – raczej:
    ach ty, paranoiczny skur…synu… obyś sczezł…

  11. @ Santone
    18 listopada o godz. 7:31
    Wyjście PL z UE oznacza jej powrót do rosyjskiej strefy wpływów…

  12. nokraj
    18 listopada o godz. 7:49
    Chodzi o to, żeby było mniej więcej tak samo. Źle, ale wciąż mniej więcej tak samo. Jak za komuny….Kato-komuny tym razem !

  13. @drizzzt
    Dzięki.

  14. Tutaj też o debatach budżetowych ..na,, Odnowionym Obliczu Ziemi”
    https://wiadomosci.wp.pl/zloci-chlopcy-od-fatimy-6576732794653472a

  15. @Witold
    Jeśli wierzyć… Kluczowe pytanie dla oceny ich wiarygodności to: jakie pytanie zadano i jak reprezentatywna była grupa pytanych. Jeśli pytanie brzmi: czy popierasz weto budżetowe, to wielu pytanych nie mających większej orientacji odpowie odruchowo, że tak, bo zakładają, że Polska ma być skrzywdzona, gdy w rzeczywistości ma dostać ogromne fundusze. Innego wyniku należy się spodziewać, gdyby pytano: czy uważasz, że Unia słusznie uzależnia wypłaty z budżetu od przestrzegania praworządności w państwach członkowskich?

  16. @handzia55:
    W wielu przypadkach tak. W wielu przypadkach to jest polityka oparta o robienie „na złość” osobom nielubianym. To duża część „ludowości” PiSu: sprzedawanie własnych działań jako zwróconych przeciwko „wrogom ludu”, czyli „elitom”. (Cudzysłów goni cudzysłów, bo ani to lud, ani elity…)

    Ale w tym przypadku problem wydaje się serio — UE jest pewnym, bardzo luźnym ale jednak, ograniczeniem władz państwowych. A władza autorytarna nie lubi ograniczeń. Więc nawet nie chodzi o poglądy (choć u części zapewne też), chodzi o usunięcie kolejnego, po niezależnym sądownictwie i prokuraturze, ograniczenia w działaniach władzy.

    Inna rzecz… Kowalski to człowiek Ziobry. W ogóle wygląda, że antyeuropejskie naciski wychodzą od ziobrystów. Wydaje się, że i wcześniej to oni naciskali w temacie aborcji. Ja bym się bardzo serio zastanawiał, czy to nie jest walka frakcyjna w rządzie, w której nie liczy się polska racja stanu, ale rywalizacja Ziobry i Kaczyńskiego.

  17. W desperacji czasami zaczynam marzyć, o podzielę u tego kraju wzdłuż Wisły. Albo o wznoszeniu okrzyku Śląsk żądapowrotu do macierzy.

  18. Jeżeli chodzi o ,,upokorzenie Niemców”..to rozsądny człowiek wie..że to bzdura.
    Gospodarcza i polityczna potęga Niemiec..bywała w historii ,,upokorzona” ale niestety Europę i świat to bardzo dużo kosztowało. Po wojnie wywołanej przez Słowian..w 1914 roku..i rewolucji bolszewickiej..dalej Słowianie są problemem.
    Niemiecki Narodowy Socjalizm…miał olbrzymie perspektywy i bardzo sprawne mechanizmy polityczne i propagandowe i administracyjne. Trzeba było mobilizacji całego świata…aby to zatrzymać…Obecne Niemcy i obecna Europa..nie potrzebuje ,,narodowego upokorzenia” ani Węgier ani Polski,Czech czy Francji…Wręcz przeciwnie…miliardami Euro ratowano narodowe państwo Grecji..i jego kulturalne dziedzictwo..Niestety Polska od Morza do Trójmorza…to ambicje ..na wyrost.
    AWANTURNIKÓW. ..podpalone i rozdmuchane poprzez Rudego Cowboja który nie jeździ konno. Jego polityczny kretynizm błysnął na koniec ,,pomysłem na Iran”.
    Obecnie ,,upokorzyć Europę w Polsce” ? ..to dzieło kleru i hierarchii która wyje o gender i lgbt…wiedząc że Kaczyński i Duda to nie Macron.. Gdy europejski ład czy ,,nieład” zapanuje nad Wisłą.. w Polsce będzie kilka milionów Niekatolików..i wwielu Azjatów i Muzułmanów..Utwardzenie waaaadzy prawda Chrześcijańsko-narodowej nie da gwarancji ale ochroni…napływ kasy dla kościelnych emerytów emerytek..i biznesmenów…chociażby spadł popyt na medaliki i rózańce.

  19. Myślę,z bólem-jak biskupi,że uratować nas może nowy rozbiór.Może wreszcie wtedy zmądrzejemy.
    Tylko kto nas zechce rozebrać?

  20. @andrzej52
    Oczywiście, że będzie można wyskoczyć na piwo do Pragi. Trzeba będzie tylko swoje odstać w kolejce „non-EU”. Ruch bezwizowy myślę będzie możliwy, chyba że Kaczafi w swojej tęsknocie do wielkiego PRLu zacznie reglamentować paszporty. Inne sprawy z odrobiną samozaparcia też będą do załatwienia.
    Znikną tylko wszędobylskie tabliczki upamiętniające „sfinansowanie z funduszy Unii Europejskiej”. Ale wiesz co? Typowy suweren wzruszy ramionami, powie „buk tak chciał” i wróci do swojego zalepionego gnojem gospodarstwa.

  21. Nie do uwierzenia że 25 głosow za nie wystarcza bo 2 głosy są przeciw. Toż to czyste Liberum Veto a nie deokracja. Unia musi wejść w 21 wiek

  22. Jestem bardziej „radiowa” niz „telewizyjna” i dlatego mam mozność słuchania wypowiedzi radiosłuchaczy. Dzis jeszcze nikt nie powiedział wprost: ruch przestepczej szajki jest całkowicie logiczny. Jej demontaz państwa prawa spotkałby się przeciez w przyszłosci z restrykcjami finansowymi ze strony Unii i kasa tez przeszłaby kolo nosa. Dlaczego wiec nie poswiecic jej juz teraz, przy okazji stwarzajac Europie problemy? Własnie tak, jak sobie zyczy Kreml? O praworzadnosci w Polsce nie moze być mowy przeciez, bo klimat dla machlojek gospodarczych, chaos i niefunkcjonujacy wymiar sprawiedliwosci jest dla tej szajki byc albo nie byc. Wypowiadaja sie ludzie inteligentni, umiejacy formułować poprawnie mysli i nie zacinajacy sie przy kazdym zdaniu. A mimo to bredza coś o prawie unijnym i zgodnosci albo niezgodnosci czegos z czymś. Pojawiły sie tez wypowiedzi, ze Polska wplaca wiecej do budzetu Unii niz dostaje etc. To spoleczenstwo jest wymóżdzone w znacznym procencie i czarno widzę przyszłość. Bo przeciez na dziewczetach krzyczacych jedynie „wyp…ać” raczej nie mozna polegać.

  23. Jezeli PiS ta aktualna UE sie nie podoba, to niech w…… Ale sami! Bez nas!

    A jezeli opozycja UE nie chce, czy nie umie UE publicznie bronic tak jak np. Sienkiewicz, to moga w… razem z PiS. Takiej opozycji nie potrzebuje!

  24. @jacek2
    Myślę, że nikt w Polsce trzeźwo oceniający sytuację geopolityczna w naszym regionie nie bierze pod uwagę alternatywy wschodniej. Dzisiejsza Rosja jest ponadto inna niż w czasie, kiedy Polska wchodziła do UE. Stala się zdecydowanie bardziej agresywna, a Putin zostal dyktatorkiem ,,pełną gębą”. Lubi dzielić i rządzić i znajduje w tym wielu naśladowców. Niestety…
    https://ciezkieczasy.pl/index.php/2020/01/14/putin-profesjonalny-dyktator/

  25. Szanowny Panie Redaktorze,
    w swoim „nie lubieniu” obecnie sprawujących rządy w Naszym Kraju zatraca pan zdrowy rozsądek. Przecież do kompromisu trzeba wszystkich stron a nie tylko silniejszej. Przywódcy UE nie są bez winy a być może cyniczni zrzucając całą odpowiedzialność za brak przyjęcie wspólnego budżetu, na Polskę i Węgry oraz licząc na cynizm rządów krajów południa a być może głupotę ich obywateli. A sami nie udzielić pomocy, mogą przedstawiać się jako praworządni, no bo oni chcą a inni nie pozwalają.

  26. Na naszym domu obok flagi Polski ZAWSZE kiedy trzeba wieszamy flagę Unii Europejskiej – flagi obydwu naszych ojczyzn. I tak dzisiaj powinno być na każdym domu w Polsce. Dzisiaj jest potrzeba, aby obywatele naszego kraju zobaczyli ilu żyje w nim ludzi czujących się nie tylko Polakami, ale i Europejczykami – obywatelami Zjednoczonej Europy.

    WYWIEŚMY FLAGI UNII EUROPEJSKIEJ!!!

  27. @nałęcz
    Wprost przeciwnie, to weto jest dowodem utraty rozsądku i rozumu polirycznego. Wymuszanie ,,kompromisu” w sprawie tak ambitnego budżetu to cyniczny chwyt obronny przed poniesieniem odpowiedzialności za skandaliczne łamanie europejskich zasad solidarności i praworządności. Gdyby rządził dziś kto inny niż ,,zjednoczona prawica” i groził wetem, też bym krytykował takie zagranie. To nie ma nic wspólnego z moim ,,nielubieniem (piszemy razem) pisowskiej władzy. Nie lubią jej zresztą coraz gremielniej także jej niegdysiejsi sympatycy.

  28. sceptnick

    Pomysł z wywieszaniem flagi EU jest pierwsza klasa. Dałoby to do myślenie nie tyle barbarzyńcom z PiS co EU. Świetny pomysł!

  29. Całe to zamieszanie powoduje panzbyszek Ziobro. Praworządność zgodna z definicją państw demokratycznych, doprowadzi go pod więzienna celę. Tu ma zastosowanie hasło „albo będziemy rządzić albo będziemy siedzieć”. Widziałem wywiad z niejakim Januszem Kowalskim, on nawet nie zna kwot pieniężnych w budżecie Unii, nie wie co polski rząd może zablokować a co stracić. Ziobrysci zaszantażowali premiera(?) w imię ochrony własnych tyłków. Polska idzie w kierunku skrajności, konserwatywny PiS okazuje się za mało prawicowy. Janczarzy wyhodowani przez Ziobrę zaczynają kąsać.

  30. @Adam Szostkiewicz
    Dzięki aktywności Gospodarza blog GwK stał się areną prezentacji opinii wyważonych, wypływających zarówno ze zbiorowej mądrości, jak też intelektualnych doświadczeń blogowiczów. Tyle, że dla władzy jesteśmy bezbronnymi staruszkami „robionymi metodą na wnuczka”. PiS-owcy nie są gronem fanatyków religijnych czy narodowych, ani tez, jak się często słyszy, zbiegami ze szpitala psychiatrycznego. Kraj opanowali cyniczni szalbierze bez zasad moralnych, wszystko tam jest pozorem i obłudą z religią i patriotyzmem na czele. Kiedy słowa odrywają się od znaczeń , kiedy polityczna wściekłość wiedzie na skraj samobójstwa, określenie fanatyczny gamoń nie oddaje rzeczywistości. Fanatycznym gamoniem może być Kaczyński, ale on już nie rządzi, stery przejmują chłopaki z dzielnicy w typie ministra Wójcika i to oni chcą nam urządzić prawdziwą jesień średniowiecza.

  31. Tara48
    18 listopada o godz. 9:39

    Wielkopolska tęskni za sprawnie zorganizowanym państwem Bismarcka, twórcy systemu emerytalnego.

  32. Unia sobie poradzi. A my zostaniemy z ręką w nocniku.

    Ale za to nocnik będzie w narodowych barwach. Z orłem w koronie z jednej i kotwicą Polski Walczącej z drugiej strony.
    Poświęcony przez księdza. Z dołączoną modlitwą w intencji…
    No właśnie, w jakiej intencji.

  33. @Santone:
    My idziemy w kierunku Rosji. Nie wiem, czy świadomie — może nie. Ale idziemy wyraźnie i bez wahania.

  34. Jagoda
    Komuno wróć oczywiście!

  35. Chandra Unynska
    Przednie jest okreslenie staruszkowie metodą na wnuczka chcą obalić to bezprawie

  36. @Jagoda
    @Tara48
    Górny Śląsk chce się połączyć ze Slezko – Moravskym Krajem.
    Wtedy będzie normalnie.
    PS. Możemy dokooptować Wielkopolskę.

  37. @Jagoda:
    W intencji obrony dobrego imienia przenajświętszego Dżejpitu i modlitwy dziękczynnej, że wreszcie prezes* zrobił porządek z tym bezkarnie pokrzykującym cholernym tęczowym lewactwem.

    *wtedy prezesem będzie już Zero i zabawa zacznie się na serio serio.

  38. Adam Szostkiewicz
    18 listopada o godz. 9:16
    @Witold
    Kluczowe pytanie dla oceny ich wiarygodności to: jakie pytanie zadano i jak reprezentatywna była grupa pytanych.

    Pytania ankiety sondażu telefonicznego (CATI) United Surveys – 13.XI. 2020 – na ogólopolskiej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańcow Polski brzmiały:
    1. Razem z projektem unijnego budżetu wprowadzono przepis, który umożliwia blokowanie wypłat, w przypadku, gdy jakiś kraj łamie zasady praworządności. To czy jakiś kraj łamie te zasady będą ustalać inne kraje w drodze głosowania większością głosów. Czy Polska powinna odrzucić, czy poprzeć takie rozwiązanie?

    2. Czy jeśli takie rozwiązanie – wstrzymanie unijnych pieniędzy będzie miało wejść w życie Polska powinna poprzeć, czy zawetować unijny budżet?
    —————————-
    #1
    Można i należy mieć zastrzeżenia do treści i sformułowań obu pytań wyraźnie tendencyjnych i sugerujacych odpowiedź za „odrzuceniem” proponowanego rozwiązania (rozporządzenia wiążącego wypłatę funduszy unijnych z praworządnością) i „zawetowanie” unijnego budżetu – zwłaszcza dla słabiej zorientowanych „reprezentantów” próby (albo i nic nie rozumiejacych z ich treści o co chodzi); 16.5% badanych odpowiada trudno odpowiedzieć; z kolei 46 proc. pytanych chciałoby odrzucenia rozporządzenia wprowadzającego taki mechanizm (głównie PiS), a pomysł, by weszło ono w życie, popiera 37 proc.

    #2 Sformułowanie w pytaniu 1: „To czy jakiś kraj łamie te zasady będą ustalać inne kraje w drodze głosowania większością głosów” – rażąco przypomina pytanemu i sugeruje, że to „inni” będą oceniać czy Polska łamie zasady praworządności (a kto miałby oceniać Ziobro?)…

  39. @Wyborca 112
    @Gostek Przelotem

    🙂

  40. @andrzej52

    jestem za 😉
    Byle najdalej od Wielkiego Oddziałowego 👿

  41. Tak to widzą elity, ludzie wykształceni, Panie Redajtorze. Zwykły Kowalski jest indoktrynowany od kilku lat przez TVP oraz TV Trwam. Słyszy treści, które naprawdę utwierdzają go w przekonaniu, że nowinki zachodnie zniszczą tożsamość narodu, te katolickie wartości… PiS nas obroni, myśli Kowalski, choć niewiele rozumiem, na pewno mają rację, kiedy mówią: veto. PiS ma plenipotencję wszystkich Kowalskich w tym kraju… Już Goebbels odkrył, jaką potęgą jest propaganda. Minister Propagandy i Oświaty III Rzeszy. Coś jakby Kurski i Czarnek w 1…

  42. Pana Zbyszka ogarnął śmiertelny strach. Brak skutecznego uduszenia praworządności oznacza dla niego, prędzej, czy później, klęskę osobistą raczej z więzieniem włącznie. Jesteśmy właśnie zakładnikami śmiertelnie wystraszonej, grupy przestępczej (vide: uprawniony osąd Prof. Sadurskiego zweryfikowany sądownie). Są i będą zdesperowani. Racja stanu to dla nich jakieś dyrdymały. Właśnie uświadomili sobie, że doszło do momentu krytycznego: brak veta oznacza nieuchronność katastrofy osobistej. Nie przyglądajmy się biernie.

  43. Sytuację, w której zasadą stałoby się przydzielanie budżetu unijnego pod warunkiem możliwości wtrącania się w wewnętrzne sprawy Polski można porównać do nowoczesnej formy zaborów – Paweł Kukiz.

  44. @Andrzej52, 18 listopada, 13:04

    O zesz….ja wam dam! A kto bedzie wykopywal PiS?

  45. Możnaby, co prawda wprowadzić zasadę, że kraj nieprzestrzegający umów unijnych podlega najpierw sankcjom :
    Po pierwsze zawieszenie wynagrodzenia dla urzędników i parlamentarzystów unijnych z tego kraju
    Po drugie zawieszenie prawa głosu dla przedstawicieli tego kraju we wszelkich unijnych instytucjach
    Dopiero w razie niepodporządkowania się , zawieszenie wypłat świadczeń z UE
    Tylko będą to sankcje uderzające przede wszystkim w opozycję, bo władza oczywiście swoim ludziom w taki czy inny sposób zrekompensuje brak wypłat z UE, czyli zamiast obywateli całej Europy, na ich wynagrodzenia będziemy łożyć tylko my.
    A że nie będą mieli prawa głosu ?
    Przecież nie o prawo głosu i rację stanu tu chodzi, tylko o lukratywne posady dla Krewnych I Znajomych Królika

  46. Tu się całkowicie zgadam z opiniami mówiącymi o powodach blokowania przez Pisowców i Ziobrzystów (ja ich tam nie rozróżniam) budżetu Unii kiedy ma być powiązany z praworządnością. Tu chodzi o zabezpieczenie swoich własnych interesów. Dokładnie tak: ,,albo rządzimy, albo siedzimy”. Państwo prawa jest dla nich zagrożeniem. I nie ma co się dopatrywać ideologicznych przesłanek lub szukać drugiego lub trzeciego dna.

  47. Prezes miał swój Stalingrad w listopadzie zeszłego roku, kiedy to mimo miliardów na skorumpowanie wyborców, oszalałej propagandy, zastraszania ludzi itp. nie udało mu się zdobyć większości konstytucyjnej i zrobić „Budapesztu w Warszawie”.

    Teraz trwa zwycięski odwrót ( z kontrofensywą w Ardenach w postaci wyborów prezydenckich) ale wraże siły podchodzą pod bunkier. Jedyne pytanie to ile zdoła jeszcze zniszczyć i jak trudnym uczynić odbudowę.

    Zmiana propagandy w czasie zwycięskiego odwrotu nie wchodzi w grę. Szkody muszą być potężne, aby konkurenci mieli maksymalnie trudne zadanie.

    Przypomnę tylko, że ekipa Jaruzelskiego mogła prowadzić rozmowy z opozycją kilka lat wcześniej, ale rozpoczęli je dopiero, gdy sytuacja stała się w ich oczach beznadziejna.

  48. @NH
    Następny pożal się Boże suwerenista prxyklejony do Kosiniaka K.żałosne.

  49. PIS to jest stan umysłu! Na potwierdzenie przytaczam cytat z wypowiedzi niejakiego Wójcika! Kto zacz nie trzeba tłumaczyć. ,,Wójcik: Zgoda na praworządność to zgoda na kupowanie dzieci na targu i małżeństwa jednopłciowe.,,
    Tego bełkotu nie da się tłumaczyć! Jeżeli ,,rzondzom,, nami takie idywidua i co gorsza mają posłuch w narodzie to myślę,że te wszystkie nasze domysły, sugestie czy dywagacje możemy o kant d…..y rozbić! Pozostają nam tylko strajkujące kobiety bo na opozycję nie ma co liczyć! A właśnie! Gdzie jest opozycja?! Obawiam się,że owe hasło z manifestacji ,,WY…PIERDALAĆ,, dotyczy też naszej cherlawej opozycji! Największa partia opozycyjna wydaje jakąś białą księgę w czasach gdy Wielki Strateg wraz z Zero waste wyprowadzają nas z Unii! Czy oni tam mają jakichś doradców?! Opozycjo! Bierz się do roboty bo skończysz na śmietniku historii! W dodatku pogonią was KOBIETY! One przynajmniej mają kojones!

  50. @Kalina,

    jakby Ci tu powiedzieć.
    Walonki mi sie do cna zeszmaciły.
    A lakierków mi szkoda 😉

  51. W sondażu United Survey dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej” zapytano, czy Polska powinna poprzeć czy odrzuć mechanizm powiązania wpłat środków unijnych z przestrzeganiem zasady praworządności. Warto dodać, że wcześniej rząd zgodził się na projekt budżetu w obecnym kształcie i z takim zapisem, mówił nawet o „sukcesie”. Teraz chce jego zmiany. Co sądzą ankietowani?

    46 proc. respondentów uważa, że Polska powinna odrzucić taki mechanizm, z czego 29 proc. jest „zdecydowanie” za jego odrzuceniem. 37 proc. jest zdania przeciwnego i uważa, że Polska powinna poprzeć powiązanie wypłat funduszy unijnych z przestrzeganiem zasady praworządności. Z tego 21,8 proc. jest „zdecydowanie” za tym. 16,6 proc. nie ma zdania.

    Drugie pytanie dotyczyło tego, co władze powinny zrobić, jeśli mechanizm w obecnym kształcie pozostanie w przepisach. Większość – 57 proc. – sądzi, że w takim przypadku należy zawetować budżet. Z tego 35 proc. jest „zdecydowanie” za wetem.

    23 proc. nie ma w tej sprawie zdania. 19 proc. badanych oceniło, że Polska nie powinna wetować budżetu, lecz poprzeć go razem z mechanizmem. Z tego 10 proc. jest zdecydowanie za takim poparciem. Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26517749,sondaz-wiecej-polakow-przeciwko-mechanizmowi-powiazania-funduszy.html

  52. @Adam Szostkiewicz
    18 listopada o godz. 11:42
    @nałęcz
    Panie Nałęcz wyobraź sobie Pan klub. Ekskluzywny klub – członkostwo w nim było marzeniem Pana rodziców czy znajomych, ba niektórym z nich ,,tylnim wejściem” udawało się tam dostać. Rozum Panu podpowiada, ze warto. Członkostwo w tym klubie to dostęp do możliwości, kariera etc. Wszelakie frukty przynależności do śmietanki towarzyskiej.
    Wiedząc to PROSI PAN o członkostwo.
    Ale nie ma tak łatwo: by tam Pana przyjęli trzeba spełnić warunki: płacić składkę członkowską, mieć porządny dom, dobrą odzież, dobre maniery, czyste buty i niedziurawe zęby. Postarał się Pan, namęczył ale…wpuścili wreszcie!
    Widzi Pan, że warto było: opłaca się, lepiej Panu. Grzecznie Pan się zachowuje, starzy członkowie widzą, wbrew swoim obawom, że nie jest wcale najgorzej z Panem. Nie tylko formalnie…I tu byśmy mogli powiedzieć: the end…i żył długo o szczęśliwie ale…
    Pewnego dnia, powiedzmy w 2015r budzi się Pan jakąś lewą nóżką wstawszy. Wszystko na ,,nie”. Odzywają się Pana kompleksy – ,,nie szanują mnie gnoje”. Uważa Pan, że wycyckał Pan sytuację na maxa a tamci patrzą też na Pana obejście. A to dał Pan żonie w pysk, a to opluł sąsiada-pedała, a to napalił śmieciami w piecu. Ot, wolność ,,po polskiemu” w swoim domku. Do współczłonków klubu zaczynają dochodzić dziwne pogłoski na Pana temat. Nie napawa ich dumą taka znajomość ale nie takie rzeczy znosili. Ale zaczyna się Pan tam zjawiać w ugnojonych buciorach, brudny i zawszony a na dyskretne uwagi ze strony mówi Pan gromko: walcie się na ryj, goowno macie mi do mówienia jak mam żyć. Nie szanujecie mnie! Finalnie jest Pan w stanie sparaliżować działalność klubu, zerwać zawarte dzieki niemu kontakty i kontrakty. Taaak! Mogę to zrobić bo mi się tak chce!
    W normalnym klubie wzywają ochroniarza i każą wywalić takiego na zbity pysk.
    Pojął?
    Ułatwię:oto słowa klucze: PROŚBA-NORMY-ICH SPEŁNIANIE, KORZYŚCI-KOMPLEKSY.

  53. „Pomysł z wywieszaniem flagi EU jest pierwsza klasa. ”

    Tez tak uwazam. Mozna tez rozklejac ulotki z flaga Uni gdzie sie da. A moze jakas organizacja wykupi bilbordy? Chetnie sie zrzuce!

  54. Gładkolufy amoniak puszcza bąka z bąkiem… niech się błąka…
    Teraz „wzmocnił” go tumanowatym Kukizem, czekam na Edzię G. i jej kumpla natrętnego buca Najmana – eksperta TVPInfo…

  55. andrzej52
    18 listopada o godz. 13:04
    Dodałbym jeszcze Kujawsko-Pomorskie i Pomorskie.
    Problem jest z Dolnośląskim, Lubuskim i Zachodnio-Pomorskim – ziemie zachodnie lecz zamieszkiwane obecnie przez „lud wschodni”.

    Kalina
    18 listopada o godz. 14:15
    Zapraszam do Poznania. tylko proszę się pospieszyć, bo jak wprowadzą wizy to mogą być kłopoty 😉

  56. „Sytuację, w której zasadą stałoby się przydzielanie budżetu unijnego pod warunkiem możliwości wtrącania się w wewnętrzne sprawy Polski można porównać do nowoczesnej formy zaborów – Paweł Kukiz.”
    Od początku wiedziałem, że Kukiz to jest kret PiSsu. Teraz to potwierdził.
    Swoje wypowiedzi adresuje do politycznych analfabetów, którzy nie rozumieją, że Polska wstępując do UE zgodziła się na odstąpienie części suwerenności, czyli dosłownie na wtrącanie się instytucji międzynarodowej w swe wewnętrzne sprawy, w zamian za konkretne korzyści ekonomiczne: wspólny rynek, dotacje z europejskiego budżetu i docelowo przyjęcie wspólnej waluty. On sam to oczywiście rozumie, aż tak głupi nie jest, ale takie barany jak Jacek NH idą na to, jak muchy na lep…..

  57. @PAK4
    Myślę, że to zbyt duże uproszczenie. Polska bardziej utknęła w miejscu bez pomysłu, jaką rolę chce odegrać w świecie. Obecna ekipa rządząca nie ma polityki zagranicznej, gdyż uznała że jest jej zbędna (lub nawet może przeszkadzać w krajowych celach politycznych). Stąd trudno znaleźć obecnie w dyplomacji ludzi, którzy uczestniczyli w jakiś poważniejszych procesach międzynarodowych (zobaczmy niską liczbę wizyt zagranicznych prezydenta, premiera, szefa MSZ). Z kolei poprzedni rząd Platformy starał się filtrować z Rosją. Minister Sikorski zapraszał Ławrowa jako prelegenta podczas dorocznych spotkań naszych ambasadorów, a trzon funkcji kierowniczych w MSZ obejmowali absolwenci moskiewskiego MGIMO – wolałbym, aby – 30 lat po upadku komuny – byli to w końcu ludzie po JFK School of Government z Harvarda:). Kierunek w jakim idzie dane państwo w świecie należy do celów strategicznych. Obecnie jednak mamy globalny kryzys przywództwa, gdzie szefami rządów w najważniejszych krajach są często hochsztaplerzy. Prowadzą oni dyplomację twiterową obliczoną na osiągnięcie celów populistycznych. Jednak przy użyciu mediów społecznościowych możemy rozwiązać jedynie błahe problemy. Mężowie stanu nie są od rozwiązywania prostych spraw. One bowiem rozwiążą się same…

  58. @dziobak
    Ktoś słyszał o tej sonadażowni z Tallina?

  59. Jak się czyta p. red. Szostkiewicza i PT komentatorów, to można odnieść wrażenie, że oto dochodzi do starcia niebiańskich sił piękna, prawdy i miłości z piekielnymi mocami zła uosabianymi przez rząd Polski i Orbana. Jednak ani w przyrodzie, ani w polityce nie ma kolorów czarno-białych, tylko bardzo wiele odcieni. Ani UE nie jest taka czsta i puszysta, ani „para odszczepieńców” nie jest z piekła rodem. Obie strony usiłują tylko przeforsować swoje interesy, tak jak je rozumieją. Z pewnością nie dojdzie też do „opcji atomowej”, bo nikt nie jest w tym zainteresowany – ani Polska, ani liderzy Unii. Polska z wiadomych względów. A Unia? Nie łudźmy się – my nie zostaliśmy tam przyjęci za nasze „umiłowanie wolności” czy nasze „wartości”, o czym trąbiły wtedy wszystkie nasze siły polityczne. Zadecydowały o tym interesy geopolityczne, które dzisiaj nic nie straciły na znaczeniu, wręcz przeciwnie – UE jest obecnie coraz słabsza w konfrontacji z Chinami. Więc nikt nie będzie Polski wyrzucać i wszystkie te przepychanki z unijnym budżetem są „normalnym” targiem dla każdej ze stron konfliktu.
    Nawiasem mówiąc, podpisałbym się obydwoma rękami pod żądaniem UE w sprawie praworządności w Polsce, gdyby nie specyficzne podejście unijnych liderów do tego tematu. W ich wypowiedziach (Manfred Weber, Vera Jurova, Mark Rutte) problem praworządności to w pierwszej kolejności prawa LGBT, małżeństwa dla gejów i lesbijek i ich prawo do adopcji dzieci, a sprawa polskiego sądownictwa pojawia się gdzieś tam w tle. Dodatkowo jesteśmy ustawicznie stawiani pod pręgierzem za brak „solidarności europejskiej” – czytaj: nie chcemy przjmować swojego przydziału imigrantów.

  60. W październiku mamy najwyższy wskaźnik zgonów od czasów II WŚ. Tylko dziś (18.11.2020.), zmarło ponad 600 Polaków! Bez względu jak to dramatycznie brzmi, niestety ofiar będzie przybywać i tego procesu nie da się niczym zatrzymać, jedyne co można zrobić, to ograniczyć liczbę ofiar. Tysięcy Polaków nie uratuje nikt. I TO JEST TERAZ NAJWAŻNIEJSZE. RATOWAĆ ŻYCIE POLKÓW

  61. @andrzej52
    18 listopada o godz. 13:04
    Może być jeszcze Laubsitz und Niederschlesien, ewentualnie jeszcze Ostpommern jako nowe Landy. Oczywiście z językiem urzędowym polskim, wg większości zamieszkałych tam obywateli. Wiele się dla nas nie zmieni, poza mniejszymi uprawnieniami rządu centralnego (federalnego) bo w BRD uprawnienia rządów lokalnych są duże. I oczywiście waluty, mniej podatnej na międzynarodowe spekulacje.
    Ale Niemcy jeszcze po wchłonięciu DDR nie wyleczyli kaca, więc pewnie na plebiscyt się nie zgodzą 😉

  62. mimo wszystko nie posądzałem pana premiera morawieckiego..o to co mówił w Sejmie. Chociaż deczko powagi …

  63. Myślę, że wiceminister Kowalski trafi w przyszłości do literatury polskiej tak jak sienkiewiczowski Roch Kowalski.Ten sam poziom dowcipu i oleum w głowie.

  64. Pisbolszewia, słowami ziobrystów, krzyczy „Veto albo śmierć” . Niejaka Klempa mówi, „że środków unijnych nie należy przeceniać ani fetyszyzować”. Rządzą nami wariaci.

  65. Juliusz Machulski w filmie „Południk 19” 16 lat temu proroczo przewidział. Zobaczcie
    https://www.bing.com/videos/search?q=film+19+po%C5%82udnik&docid=608003052711448551&mid=E68B246E1D3EA7

  66. Slawczan
    18 listopada o godz. 15:50
    Świetna metafora. Chyba jednak klub się z powodu chama nie rozleci. Będzie polwypierd, chama się spuści ze schodów. Potem posprząta sie.Panowie we frakach i panie w pieknych toaletach będą sobie serwowali szampana i kawior a nadwiślański zakapior będzie zaglądał w okna klubu, i błagał o robotę ciecia.

  67. Santone
    18 listopada o godz. 16:53
    Wszystko jakoś wyjaśniasz tajemniczo. Po pierwszo co ten Sikorski staral się filtrować z Ławrowem. Czy on chcia z Ruskim ędzić bumber, czy co ?
    I co miałeś na myśli pisząc , że „ przy użyciu mediów społecznościowych możemy rozwiązać jedynie błahe problemy. Mężowie stanu nie są od rozwiązywania prostych spraw. One bowiem rozwiążą się same
    Albo takie zdanie „ Kierunek w jakim idzie dane państwo w świecie należy do celów strategicznych.
    Czyżbyś sugerowła , że Duduś kieruje się celami strategicznym wyjezdżjąc na Litwę. A skąd wiesz, czy on tam nie nawiązał kontaktów z jakimś litewskim ruchadłem ?

  68. @andrzej52
    18 listopada o godz. 13:04
    @Jagoda
    @Tara48
    Górny Śląsk chce się połączyć ze Slezko – Moravskym Krajem.
    Wtedy będzie normalnie.
    PS. Możemy dokooptować Wielkopolskę.
    Dokooptujcie Wrocław. W końcu też Śląsk. Wbrew powszechnym mitom tuż po wojnie mieszkańcy Wrocka, tzw. zabugowcy (termin zasłyszany od Poznaniaków) stanowili około 10% przybyłych, pozostali to była migracja wewnętrzna. Z Wilna i Lwowa pochodzili ludzie kultury i nauki, nazywani szeroko inteligencją i to oni nadali ton powojennemu Wrocławiowi. Stąd ogólne przekonanie, ze Wrocław to przesiedleńcy z tzw. Kresów. Teraz to już wszystko nieaktualne, nikt już się nikogo nie pyta skąd pochodzi, a jeśli już to odpowiedź brzmi: z Jeleniej Góry, Opola, Nysy, Rawicza, Koszalina etc.
    Wrocław zawsze mówił polszczyzną pozbawioną wschodniego zaśpiewu, w przeciwieństwie do takiej np. Jeleniej Góry.

  69. @Santone:
    Ja się mogę zgodzić, że Polska nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że Polska naśladuje Rosję w swojej polityce. To będzie, prędzej czy później, prowadzić do zbliżenia politycznego; tak jak już to ma miejsce na Węgrzech.

  70. Prawdziwe prawo i prawdziwa sprawiedliwość jest już bardzo blisko , tuż za rogiem. Chociaż teraz jeszcze pisane z małej litery , wielką przyniesie ulgę i wyzwolenie .

  71. Ciemnogród, a w nim skandaliczna dyktatura ciemniaków

  72. @japs
    🙂

  73. @lubat
    Bo to jest takie starcie, a niuanse nie mogą tego rozmyć. Stoimy na rozdrożu: Zachodnia wspólnota demokracji czy Unia euroazjatycka. Panu, sądząc po wpisie, bliżej do UEA, nam tutaj do UE.

  74. @Mad Marx
    @Mopus
    Ja widzę jeden wielki, autonomiczny Śląsk, bez podziału na Nieder-, Ober- , ze stolicą we Wrocławiu.
    Tylko co zrobić z Opavą, Ceskim Tesinem, Goerlitz ? To też Śląsk.A na poważnie, uważam że najlepszy podzial administracyjny to na wzór niemieckiego państwa federalnego, kilka autonomicznych regionów opartych o ich historyczne granice.
    W gestii rządu centralnego : polityka zagraniczna,obronność, policja, podatki centralne (VAT, akcyza).
    Pomarzyć można.
    Właśnie Morawiecki w Sejmie zapowiedzial polexit. Zróbmy mu PiSexit.

  75. @ mopus
    Chyba żeś Waść trochę przeholował. Wrocław mówił ze wschodnim akcentem, zwłaszcza w niektórych dzielnicach i wielu knajpach (Bieriozka, Zaporoże )
    A Rawicz był w Polsce. Sam będąc w Niemczech poznałem pewnego starszego pana, który w szturmie na Rawicz w 1939 brał udział.

  76. Na żywo!

    Ty kaczy skur… synu … zboczony paranoiku!

  77. Adam Szostkiewicz, godz. 20:57
    „Panu, sądząc po wpisie, bliżej do UEA, nam tutaj do UE.”

    Dziękuję za wspaniałomyślność i umiarkowanie. Bo za podobne wpisy na forum w GW to mnie chcą eksmitować nawet do Korei Północnej, a w najlepszym razie na Białoruś. I na wszelki wypadek uspokajam – UE jest mi bliższa, niż UEA, a nawet USA.

    PS. Przeczytałem jeszcze raz, co ja tam powypisywałem i nie widzę niczego, co by wskazywało na moją bliskość do UEA.

  78. @lubat
    Co to za belkot: „Obie strony usiłują tylko przeforsować swoje interesy“

    Normalni ludzi szczegolnie we Wlochech w Hiszpanii Francji potrzebuja pomoc i Unia zgodzila sie im pomagac. A Psn tu te same bzdury „interes polityczny“. W polityce nie chodzi o interes politykow albo partii tylko o to solidarnie pomagac biednym i chorym. A ci cholerni PiSiory powinni wyp. a najmniej nie powinna przeskadzac jesli 25 kraje rozsadnie madrze chca polpracowac.

  79. Piekny tekst. Mi sie podoba to szczegolnie: „ takimi jak edukacja, kultura, radość poznawania innych społeczeństw, tradycji“

  80. mopus11
    18 listopada o godz. 19:56

    W Jeleniej Górze urodzeni na ziemiach wyzyskanych mówili literacką polszczyzną. Nauczyciele w dużej mierze pochodzili właśnie ze Lwowa.

  81. @lubat,

    „Dziękuję za wspaniałomyślność i umiarkowanie. Bo za podobne wpisy na forum w GW to mnie chcą eksmitować nawet do Korei Północnej, a w najlepszym razie na Białoruś. I na wszelki wypadek uspokajam – UE jest mi bliższa, niż UEA, a nawet USA. ”

    Pana proby uspakajania i tlumaczenia nie zdadza sie na nic. Tak to juz jest w dyskusyjnym swiecie polskich blogow. „Kopanie zawodnika zamiast pilki” zdaje sie byc „narodowym sportem” dyskutujacych.

  82. @Thomas,

    „W polityce nie chodzi o interes politykow albo partii tylko o to solidarnie pomagac biednym i chorym. ”

    Tak powinno byc a nie jest. Gdyby rzeczywiscie chodzilo o pomoc biednym, slabym i chorym nie byloby systematycznych ciec budzetowych wlasnie w sferach majacych pomagac slabym, chorym i biednym, gdy jednoczesnie pokrzykuje sie o zwiekszeniu wydatkow na zbrojenia. Obecna pandemia pokazala w calej rozciaglosci mizerie sytuacji i dzialan obecnej klasy politycznej. Pomoc, nad ktora Pan roni lzy mozna nazwac listkiem figowym majacym przykryc wstydliwa rzeczywistosc. Wyglada na to , ze pociag odjechal lata temu.

  83. Unia sobie poradzi.

    Szanowny Panie Redaktorze.

    Moim zdaniem esencja tego co Pan tu pisze to:
    „Europa jest w pilnej potrzebie ekonomicznej, a projekt budżetu i planu rekonstrukcji gospodarczej ma poparcie większości w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej.”

    Znaczy: Europa ma nóżz na gardle i wie o tym.

    Natomiast „do końca zniszczy wizerunek Polski” i „Setki milionów obywateli UE, w tym Polski, będą klęły w żywy kamień” to, z całym należnym szacunkiem, jedynie bicie piany.
    Proszę sobie Kartę Atlantycka i konferencję w Jałcie przypomnieć.
    FDR noża na gardle nie miał, a jednak ani „wizerunek” ani perspektywa klątw rzucanych przez miliony obywateli nie stanęły na drodze zaspokojenia potrzeby.
    Jaka, tak naprawdę, jest wartość tego jak Pański czy mój kraj postrzegają obcy w porównaniu z tym jaki jego wizerunek mają Pańscy czy moi rodacy? Kogo, tak na prawdę, bardziej kląć będą te „Setki milionów obywateli UE” jeśli nie dostana tego czego sie spodziewają Polskę czy własnych polityków? Kto, tak naprawdę, ma powody bardziej się tych kląt obawiać? Polska?

    Pisze Pan: „W grę wchodzi dobrze ponad bilion euro” to fakt,raczej nie ulega wątpliwości, ale reszta czyli:
    „Polska ma dostać w sumie 170 mld. Unia sobie poradzi, my zostaniemy z ręką w nocniku” to już jedynie pańskie oczekiwania i proroctwa.
    Co to właściwie znaczy „ma dostać”? Bezwarunkowo zagwarantowanee postawienie tejże sumy do dyspozycji rządu polskiego czy też marchewkę przed nosem osiołka wiszącą?
    Pisze Pan: „Unia sobie poradzi”, ale tu nie o to chodzi czy sobie poradzi ale o to jakim kosztem sobie poradzi?
    Czy może Pan wykluczyć rozumowanie w stylu: uwiedziemy tych polskich prostaczków obietnicami złotych gór na warunkach pozwalających nam decydować jak znaczną jej część tego co stawiamy im w perspektywie dostaną?
    EU jest w potrzebie, dlaczego nibyż ma Polska nie wyciagnąć z tego faktu korzyści dla siebie? Przecież pański kra,. Panie Redaktorze, Europa bezwzględnie wykorzystywała we własnym interesie przy każdej nadarzającej się okazj, na wizerunek i klątwy się nie oglądając.
    Veto ma swoją wartość. Nie należy jej przeceniać, a tym bardziej niedoceniać.
    Rozumiem Pański brak zufania do umiejętności osób u steru, nie podzielam wyrażanego tu przez innych entuzjaztyczgo poparcia dla tak emocjonalnego podejścia do ich poczynań. Polityka to domena na zimno kalkulujących drani i oszustów. Niedobrze jest o tym zapominać.

  84. Prezes Trójcy Przenajświetszej od nowa przytulił dusze zbłąkane..Z portalowych ,,prychnięć ” wynka ze cała skażona grupa odbyła już kwarantannę włacznie chyba z b.ministrem…Ardanowskim..
    PIS owski Kowalski wie już jaka rolę odgrywa strach i kalkulacja ,,Wysokoizbowa”.
    Wielki Zbig..króluje na Radyju Gaga i organizuje samodzielne konferencje prasowe.. aby,, tzw. narut widział kto tu naprawdę ma testosteron”Chrypiące i świszczące głosy w homiliach mikrofonowych świadczą o objawach..częstego bezdechu ..Idioci powtarzają swoje…za państwowe pieniądze..bez masek..przekonując Polaka ze Sars to wymysł Gatesa. Szczęść Boże ..pan Brauna..to jawne bluźnierstwo..
    Jedno wydaje się pewne..coraz pewniejsze Konsolidacja PIS…ZMIERZA DO ODZYSKANIA składu osobowego..w celu zwarcia z najwiekszym ,, sojusznikiem”.
    Tenże koalicjant jest najgroźniejszy…już uważa sie za Lidera i ma podstawy.
    Jezt najbardziej zwarty ,zdyscyplinowany, wykształcony…ma ponadto nadmiar narzędzi do wywierania skutecznego nacisku i stwrzania ATMOSFERY.
    Koalicjant nie żartuje..Na żartach się nie zna…Porazki i upokorzenia pamieta…i działa..Tuleya…i podobni ..Być może że pani Morawiec odczuła na własnych kościach niechęć do nazwiska bo u niej brakuje tylko ,,,przyrostka”..
    -Prezes już wie…bez zwarcia się nie obejdzie….ma również potencjalnych sojuszników w opozycji..ale dalej szuka…

  85. @Jagoda
    18 listopada o godz. 22:46
    mopus11
    18 listopada o godz. 19:56
    „W Jeleniej Górze urodzeni na ziemiach wyzyskanych mówili literacką polszczyzną. Nauczyciele w dużej mierze pochodzili właśnie ze Lwowa.”
    Tego nie negowałem, pisałem o wschodnim zaśpiewie. W latach 70. ubiegłego stulecia, w ramach moich turystycznych eksploracji Sudetów, wielokrotnie bywałem w Jeleniej. Właśnie w niej uderzał mnie wschodni zaśpiew jej mieszkańców, co nie znaczy, że dotyczył on wszystkich. I nie znaczy, że odbierałem go w sposób pejoratywny.
    Pozdrawiam z rodzinnym małopolskim akcentem, a ściślej rzecz biorąc świętokrzyskim, bowiem jedna i druga gwara należy do tej samej grupy.

  86. Mad Marx
    18 listopada o godz. 21:09
    @ mopus
    „Chyba żeś Waść trochę przeholował. Wrocław mówił ze wschodnim akcentem, zwłaszcza w niektórych dzielnicach i wielu knajpach (Bieriozka, Zaporoże )
    „A Rawicz był w Polsce. Sam będąc w Niemczech poznałem pewnego starszego pana, który w szturmie na Rawicz w 1939 brał udział.”
    Przeholowałem? Może tak, a może nie, mieszkałem w robotniczej dzielnicy, później byłem robotnikiem w fabryce, moi koledzy nie byli potomkami wschodniej inteligencji, wywodzili się z tzw. Centralnej Polski, a konkretnie z okolic Łodzi, sporo też Rawicza. Których zasysał co ciekawe Wrocław, a nie Poznań.
    Ale miałem też kolegów z dzielnic uważanych za inteligenckie, Sępolna, Karłowic i Biskupina, bywałem w ich domach, wschodniego akcentu nie słyszałem, może nie zwracałem na to uwagi?
    Nie pisałem, że Rawicz nie leży w Polsce.
    Pozdrawiam.
    PS. W Bieriozce i Zaporożu goście z akcentem wschodnim byli mniej awanturujący się. A może więcej, kto ich tam wie, nigdy w nich nie bywałem.

  87. @calvin
    Tych drani i oszustów wybierją w demokracji prości i wykształceni. Sondaże pokazują, że Polska jes najbardziej prounijnym członkiem UE. Zapewne z wielu przyczyn, głównie ekonomicznych i cywilizacyjnych. W takiej sytuacji grożenie z irracjonalnych, wyłącznie politycznych i ambicjonalnych powodów, nie ma żadnego praktycznego czy pragmatycznego uzasadnienia. Zostaje ocena moralna i polityczna, a to nie jest żadne bicie piany, czego dowodzi pański wpis, w którym tyle miejsca zajmują cytaty z mego felietonu. Drani i oszustów w demokracji trzeba wskazać i pogonić w wyborach. Proszę wskazać, ale rzeczowo, przykłady wykorzystywania Polski przez ,,Europę”. To mantra skrajnej prawicy i lewicy. Wspólnota europejska ma oczywiście swoje interesy, tak samo jak mają je państwa członkowskie. Zatrzymała się w połowie drogi do państwa federalnego, owych Stanów Zjednoczonych Europy, o których mówił Churchill, bo egoizmy i tradycje narodowe okazały się przeszkodą. Od lat obserwujemy ewolucję zmierzającą do wytworzenia, wzmocnienia i zachowania wewnętrznej delikatnej równowagi między ideą wspólnotową a siłami narodowymi. Weto uderza w tę równowagę, destabilizuje w momencie, który wymaga współpracy, reaktywuje niechęć do ,,nowej Unii”, która wcale nie była mile widziana w karolińskim mateczniku. Dziś mogą mówić: widzicie, nie mówiliśmy, zdemoralizowana i do cna zmaterializowana postkomunistyczna Europa wschodnia nie jest w stanie i nie chce do nas dołączyć, ale moźe hamować naszą integrację. Jest więc przeciwnie, niż pan sugeruje w swym antyeuropejskim uprzedzeniu:wspólnota traci na rozszerzeniu, bo ,,nowi” wpłacają do wspólnej kasy mniej – Polska wg oficjalnych danych otrzymała od UE od momentu wstąpienia 189 mld euro, wpłaciła 61 mld – niż starzy i jeszcze destabilizują, za to korzyści odnoszą byłe demoludy rządzone dziś przez nacjonalistów, z Polską na czele, która i teraz ma być największym beneficjentem budżetu, który chce wetować. Madness! Unia musi bronić swoich interesów, czyli stabilności i sterowności, przed egoizmem postkomunistycznych i innych nacjonalizmów. I to nie jest Europa dwóch prędkości, tylko europejska realpolitik.

  88. @Marian.W.O & Thomas:
    > „W polityce nie chodzi o interes politykow albo partii tylko o to solidarnie pomagac biednym i chorym. ”
    To bliska mi wizja, ale tak próbując spoglądać z boku, to polityka jest trudniejszą sztuką. Nie chodzi tylko by pomagać, ale by równoważyć rację, że tak się wyrażę, zarówno obiektywne, jak i subiektywne.
    Tak pomaganie, jak i odbieranie pomocy, było racjonalnym wyborem. Może „racjonalnym” byłoby lepszym słowem, bo czasem mam wrażenie, że stały za tym uprzedzenia, wishful thinking, czy też punkt widzenia zależący od punktu siedzenia. Ale to nie był czysty interes i dobro polityków. Tak samo kwestie wydatków militarnych w epoce pandemii… Cóż, rozmontowywanie jednobiegunowego świata wcale nie czyni go bezpieczniejszym.

  89. @Marian.W.O
    Dzieki za czytanie.

    Ja: „W polityce nie chodzi o interes polityków albo partii tylko o to solidarnie pomagać biednym i chorym.”
    Pan: „Tak powinno byc a nie jest.”

    Dobra ma Pan trochę rację, za szybko napisałem. Muszę dodać że nie tylko o to chodzi oczywiście, jest więcej tematów jak kultura, obrona demokracji itd. Miałem na myśli funduszy europejskie i tu w tym kontekscie budżet europejski na temat korony który jest 1.500.000.000.000 €. To ma pomagać biednym we Włoszech, Hiszpanii. O to mi chodziło i to jest polityka.

  90. Wetując Fundusz Odbudowy UE, Viktor Orban i Jarosław Kaczyński narażają życie wszystkich Europejczyków, którym grozi niepotrzebne przedłużanie kryzysu COVID-19. Wystawiają też na szwank źródła utrzymania każdego, kogo praca czy biznes ucierpiały z powodu kryzysu.

    Przy czym robią to tylko po to, by UE nadal finansowała zawłaszczanie przez nich władzy, które staje się coraz bardziej niemoralne.
    (Guy Verhofstadt)

    25 krajom nie przeszkadza powiązanie funduszu odbudowy z praworządnością, tylko polska i węgierska mafia otwarcie mówi NIE! Trudno o więcej szczerości.

    Ciekawe będzie zobaczyć, kto się ugnie.
    I czy rację będą mieli Morawiecki i Orban, którzy na razie są jak gość na ringu, który myśli, że drugi tylko tak tańczy 🙄

    Polskie zwycięstwa dotąd kończyły się wynikiem 27:1, 25:2…

  91. @Calvin:
    > Jaka, tak naprawdę, jest wartość tego jak Pański czy mój kraj postrzegają obcy w porównaniu z tym jaki jego wizerunek mają Pańscy czy moi rodacy?
    Jest takie powiedzenie, że zagranica to współczesna potomność. Historycy nie będą oceniać Polski lat nastych i dwudziestych XXI wieku tak, jak im Czarnek podyktuje. Będą oceniać z dystansu, co zwykle pokrywa się z wcześniejszą oceną, mającą analogiczny dystans, zagranicy.

    OK, rozumiem, że możesz powiedzieć, „co mnie obchodzą potomni”. Ale potomni ocenią skutki polityki, których my możemy jeszcze nie odczuwać.

    *

    Różni „suwerencjoniści”, cały czas mówią, że to my tu jesteśmy u siebie, a zagranica chce nam coś narzucać. Nie. Unia jest tak samo w Polsce, jak rząd w Warszawie. To tylko przykład szantażu, coś jak najsilniejszy w klasie wyrostek, który wszystkich bije, okrada i lży, jednocześnie pouczając, by nikt się nauczycielowi nie poskarżył, bo to będzie zdrada i donos. Bo my jesteśmy grupą, klasą, koleżeństwem i mamy trzymać się razem.

    Czy mam dodawać, że ten osiłek, gdyby tylko ktoś dał mu wycisk, sam pierwszy pobiegnie ze skargą do nauczyciela; jak to PiS robił za rządów Tuska?

  92. Dwie sprawy:
    Flaga UE na maszt – obowiązkowo w każdym domu.
    Mam już dość tego buractwa rządzących i ich popleczników. Czy mogę prosić o Wolne Miasto Gdańsk?

  93. @calvin
    „Polityka to domena na zimno kalkulujących drani i oszustów. Niedobrze jest o tym zapominać.”
    śćńłżęą
    Polityka to domena tych, którzy byli wybrani przez wyborców do parlamentów. Jest ewidentnie wśród nich proporcjonalnie więcej drani i oszustów. Perspektywa mieć władzę nad ludzmi ciąga tych ludzi. Ale różnicy są ogromne między ludżmi w parlamentach i między partiami.

    „Panie Redaktorze, Europa bezwzględnie wykorzystywała we własnym interesie przy każdej nadarzającej się okazj”

    Moim zdaniem to pokazuje że Pan nie rozumie Europy a nawet nie rozumie jak działa świat i człowiek. Po pierwszy Europa nie ma interes, interesy mają tylko ludzie. Pan tylko widzi cześć ludzi czyli tych którzy są w sumie prosto mówiąc żli. Jeśli wykluczy Pan z góry że są ludzie którzy chcą dobrze nie tylko dla siebie ale także dla innych, Pan nie będzie nigdy nie rozumiał dlaczego jest 25:2 a dlaczego PiS i Orban są w Europie izolowani jak palec. (A jak to może być że Merkel podobno według PiS ma tyle do powiedzienia w Europie, to Pan też nigdy nie będzie zrozumiał.)

    Pan w sumie z tym co pisze pokazuje ze działa w głowie jak Kaczynski. On dobrze radzi sobie w partii PiS i z egoistami jak Rydzykiem (bo tam w PiSie jest jak Pan pisze tylko oszuści i zdrani) ale Kaczynski kompletnie nie rozumie procesy społeczne w Polsce które polegają na tym że ludzie manifestują na polskich ulicach myślając o INNYCH. Kaczynski z tego powodu też nie rozumie Europy. W tych sytuacji jak 27:1 Kaczynski leży a nie wie co robić, neguje rzeczywistości mówi o wielkim suksesie 27:1. Proszę? Drugi przykład Strajk Kobiet. K. panikuje bo naiwnie myślał ze wszyscy ludzie są zli – tak jak on zresztą. A jak widać nie jest tak, ludzie manifestują akceptując osobiste niekorzyści w celu budować wspólne dobro dla innych. A o to chodzi w politycy.

  94. W interesie UE nie jest wyrzucanie Polaków ze swych struktur tylko wyrzucenie z polityki Kaczyńskiego (który już całkowicie zwariował) razem z jego przystawkami. Jesteśmy zbyt dużym państwem dodatkowo położonym w strategicznym miejscu, w którym 80% obywateli popiera członkostwo w UE. Trochę inaczej to wyglądało w Wielkiej Brytanii, od zawsze sceptycznej wobec członkostwa. O usunięciu decyduje postawa większości obywateli a nie garstka ekstremistów.

  95. Z sieci:
    „hastatrespasos
    17 minut temu
    Dziobousty degenerat nie po raz pierwszy w Sejmie dopuszcza się zbrodni, rzucając kryminalne, bezpodstawne oskarżenia na niczemu niewinnych posłów opozycji. Jeśli ktoś z obecnych w owej chwili w Izbie Poselskiej ma krew na rękach i dopuścił się zbrodni, to tylko on. Chociażby pośrednio – w Smoleńsku”.

    „lica79
    16 minut temu
    100 lat po odzyskaniu niepodległości, po tragedii II WŚ, po latach komuny Polska stałą się zakładnikiem żałosnego starca żyjącego w urojonym świecie w otoczeniu wykastrowanych intelektualnie potakiwaczy. BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ”.

    „senior2244
    godzinę temu
    Stetryczały kretyn obstawiony na każdym kroku setkami policjantów jako największy wróg Polski i Polaków od czasu Hitlera w zatrważającym tempie niszczy nasz kraj. Policja i wojsko obudźcie się wreszcie z tego letargu”.

    „sarton
    godzinę temu
    wyraźnie widać … ten występ bez maseczki.. facet chce popełnić samobójstwo .. niestety, rozszerzone .. i to może być w historii psychiatrii jedyna sytuacja gdy samobójca próbuje zabrać ze sobą cały kraj”.

    „kisssmyass
    pół godziny temu
    mały prowokatorek prosi się o zamach, a jemu należy się kilka kopniaków w dupeczkę i dożywotnia izolacja w Tworkach na oddziale z Napoleon(k)ami…”.

    „wilenski11
    2 godziny temu
    myślę, że mściwemu karłowi kompletnie odje…..ło, już wie że zostawi po sobie smród, goowno i zniszczony kraj tak jak rozkazał putin”

    „Hrabia Przezdziecki
    2 godziny temu
    Kaczor byłby tylko zalosnym walniętym staruchem, gdyby ten bezgranicznie tępy i wredny naród nie dał mu pełni władzy po raz wtóry. Protesty kobiet i inteligencji to zdecydowanie za mało żeby obalić ten katofaszystowski reżim”.

    (…)

  96. Czy to już Białoruś ?
    Policja gazuje nawet poslanki. W tłumie tajnacy bez policyjnych oznaczeń leją mlode dziewczyny.
    Coś mi sie wydaje, że Kaczyński chce za wszelka cenę do prowadzić do rozlewu krwi.

  97. mopus11
    19 listopada o godz. 8:15

    Po prostu dzielisz się swoimi spostrzeżeniami 🙂
    Kiedy spotykam się z krewnymi od wielu lat mieszkającymi w Gdańsku, słyszę w mowie wschodni zaśpiew, choć nigdy nie mieli nic wspólnego z kresami.

  98. Jak już Morawiecki ocali UE, będzie mógł się zgłosić na casting
    https://www.youtube.com/watch?v=UEHyr4CB3jk

  99. Na czym polega obecna sytuacja ,jako materiał dla Monty Pytona. A miAnowicie ,odeJście od wodza kilku posłów ,i ląduje ,w szambie historii.Ale jak to bywa w historii ,paranocy i szaleńcy ,do czasu ,mają szcżęście.Nasz też .Otóż bardzo mu sprzyja ,atak na JP2 ,KTÓRY MODLIŁ SIĘ GORLIWIE I WALCZYŁ ,Aby Jego ojczyzna, weszła do UE.

  100. „PiS przechodzi przez klasyczny w polityce proces, który się nazywa utratą władzy i tego procesu nie da się zatrzymać, można go co najwyżej rozwlec. Wszyscy pamiętamy, że przed utratą władzy PO nie tylko nie zmieniła idiotycznej strategii, ale jeszcze bardziej ją podkręciła strasząc „złym Kaczyńskim”. Efekt znamy i w przypadku PiS zachowującego się standardowo dla upadającej partii władzy, efekt musi być taki sam. Wczorajsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, to krzyk lidera, który wie, że przegrywa, co więcej najgorsze dopiero przed nim i partią. I tylko ostatni głęboko wierzący albo skrajnie naiwni będą mówić o „przeciąganiu prętem po klatce”, czy genialnym manewrze oskrzydlającym. Na naszych oczach kończy się pewna epoka, ściślej epoka politycznej dominacji Jarosława Kaczyńskiego” – MK

  101. @ mopus :
    „sporo też Rawicza. Których zasysał co ciekawe Wrocław, a nie Poznań”

    Tu akurat nie ma się co dziwić. Wrocław po wojnie był wyludniony, bo był wcześniej niemiecki, więc łątwiej tam było o pracę niż np w Poznaniu czy Łodzi. Poza tym z Rawicza do Wrocławia jest znacznie bliżej

  102. Skoro Zjednoczona Patologia czuje przymus wykazania się na odcinku suwerenność, bo nie ma się czym zająć w idealnie funkcjonującym państwie, to proponuję na początek drobną wprawkę.

    Wyzwolenie niewielkiej leśnej osady:

    hpstt://pl.wikipedia.org/wiki/K%C4%99szyca_Le%C5%9Bna

    Pierwsze obiekty militarne zostały wzniesione przez Niemców w latach 1927-1935 i w latach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, z lat 1934-45, dec. → Międzyrzecz, Centralny obiekty Odcinek 30. stanowiły zaplecze dla budowy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. W latach 1927-1945 baza wojskowa nosiła nazwę Regenwürmerlager (pol. Baza Dżdżownic), w czasie II wojny światowej szkolili się w niej żołnierze formacji zagranicznych, którzy w mundurach Waffen-SS walczyli po stronie Niemców – m.in. Belgowie i Sikhowie. W 1945 r. baza została zajęta przez Wojsko Polskie, a w 1957 r. przekazano ją wojskom radzieckim (stacjonował w niej radziecki batalion łączności)

    Najpierw stacjonowali tam Niemcy, potem Sowieci.
    Teraz Watykańczycy mają tam Ośrodek Szkoleniowo – Wypoczynkowy Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej

    https://lubuskinazaret.pl/

    Ciekawostka. Kiedy stacjonowali tam Rosjanie, co miesiąc przylatywał do nich na występy Teatr Balszoj.
    Teraz można by pewnie liczyć tylko na „majteczki w kropeczki” i „miłość w Zakopanem”.

  103. „Tak antyunijnego przemówienia szefa polskiego rządu nie powstydziłby się brytyjski brexitowiec Nigel Farage ani francuska zwolenniczka frexitu Marine Le Pen. Mateusz Morawiecki mentalnie jest już poza Unią Europejską.

    Morawiecki mówił w Sejmie głosem Zbigniewa Ziobry i jego Solidarnej Polski, która w walce z Unią posunęła się już do tego, że minister w kancelarii premiera Michał Wójcik publicznie opowiada, iż „Bruksela chce nam narzucić prawo do handlowania dziećmi na targu”.

    Szef rządu grał na tragicznych dziejach z naszej historii, gdy byliśmy wasalem ZSRR – Bruksela to według niego wypisz wymaluj dawna Moskwa z czasów komunizmu. Mówił o oligarchii europejskiej narzucającej swoją wolę innym.

    Nie, panie premierze, to nie Unia odwraca znaczenia, to PiS i pan jesteście w tym mistrzami. Więc im bardziej powtarza pan, że chce pozostać we Wspólnocie, tym większe mam obawy, że jednak chętnie by pan z niej wystąpił.

    Dlatego bardziej niż Ziobrę zobaczyłem w panu Nigela Farage’a, znanego brytyjskiego eurosceptyka i jednego z architektów brexitu, który ostatnio bardzo się cieszył z obecnej polityki pana rządu.

    Niestety, zobaczyłem też w panu cynicznego polityka, który dla uratowania własnej posady jest w stanie wyrzucić Polskę za burtę najważniejszego projektu polityczno-gospodarczego w historii Europy.” (RI)
    ——————-
    Tak, Krzywy to ruski gebels … pospolita menda… sprzedawczyk….

  104. „Kochani młodzi, jestem z Wami z całych sił. Kraj jest nasz i trzeba wrzeszczeć
    OLGA LIPIŃSKA
    (PRZEGLĄD, Nr 46, 9-15.11.2020)

    Dziewczyny, bardzo was podziwiam i szanuję za to, że domagacie się z takim uporem swojego. Brawo!!! Nie mogę iść z Wami, bo słabo chodzę (jestem po wypadku samochodowym), jednak krzyczę razem z Wami, chociaż mnie już nie słychać, ale swoje już wykrzyczałam.
    Już w 1990 r., po wyborach, kiedy prymas wszedł butnie do polskiego Sejmu, śpiewając: „Boże, coś Polskę”, krzyczałam: „Uwaga, szykuje się państwo wyznaniowe!”. Potem religia w szkołach. Krzyczałam: „Jasna cholera, wskrzesza się dumnego narodowego kołtuna z głupim pustym czerepem i Matką Boską w klapach”. Awanturowałam się w latach 90., że ten kłamliwy, chciwy, rozpasany Kościół jako obrońca wolności bezczelniej zaczynał zaglądać nam do sypialni, pouczać i grzebać w duszach i sumieniach. Kościół katolicki, ostoja, cholera jasna, moralności, duchowości, dobra i opieki, okradał do kości ten biedny, dorabiający się kraj.
    Chciwi wielebni coraz bezczelniej naciskali na władzę świecką, żądali ziemi, pieniędzy, władzy i praw. I wszystko to dostali od strachliwej władzy świeckiej, nie wyłączając rządzącej w swoim czasie lewicy. Wielebni oprócz niewątpliwie najwyższej klasy moralności mieli także najcięższy młot na czarownice – papieża Polaka. Tylko tego było trzeba narodowi czołgającemu się cierpliwie ku Zachodowi. Bezmyślnych „prawdziwych Polaków” utwierdziło to w gigantycznej megalomanii. „To my, prawdziwi Polacy, wydaliśmy na świat papieża Polaka. I to my, prawdziwi Polacy, możemy teraz dać wpierdol pedałom, a nawet Ruskim!!!”, grozili z łomem w rękach przy łagodnie aprobujących takie stanowisko klechach.
    Za takie poglądy i opinie o Kościele na początku lat 90. musiałam pożegnać się z częścią moich przyjaciół i znajomych, dla których nowym salonem towarzyskim stał się kościół ks. Popiełuszki. Absolutnie, koniecznie trzeba było bywać na niedzielnej mszy o dziesiątej „u Popiełuszki”. W tym czasie w 1991 r. puściłam w kabarecie piosenkę „Urzędnicy pana B.”. W piosence padły słowa: „Nie potrzebuję urzędników w moich rozmowach z panem B.”. Chodziło oczywiście o to, że modlić można się wszędzie, niekoniecznie w towarzystwie klechów. I klechy rozpętały piekło.
    Jeden z ważniejszych wtedy posłów na Sejm zgłosił postulat usunięcia mnie nie tylko z telewizji, ale i z Polski. Kościół oszalał. Księżulo z ambony ostrzegał komunijne dzieci, aby nie oglądały moich kabaretów, bo to grzech śmiertelny. Od początku nie miałam żadnych złudzeń co do formacji, która przejęła rządy w 1989 r.
    Z czym przyszli? Z jaką ideą? Z jaką wolą przemiany duchowej, mentalnej? Przynieśli na tekturze hasła: „Wolność, wolne związki i dwa tysiące podwyżki dla każdego”. Słynne 21 postulatów. I co zostało nawet z tego? Hasło naczelne: „Bierzemy sprawy w swoje ręce!”. Jakie ręce? Chłopskie, robotnicze, brudne, spracowane. To już było. Z tym przyszli? Nie było mowy o tym, kim jesteśmy, w co mamy wierzyć i co zrobimy ze sobą w nowej rzeczywistości. Nikt nie wyartykułował, jaka ma być ta wolna Polska. Jak to jaka? Wolna! To znaczy, że co? No, że wszystko wolno, tak? Profesorowie Geremek, Król, Balcerowicz i inni nawet nie próbowali sformułować nośnego duchowego hasła. Co proponowali? Powtarzali jak mantrę frazesy o braniu we własne ręce, o przedsiębiorczości i o wielkości Polaków. Dorabiajcie się, bo teraz wolno. Nareszcie wolność otwarcia własnego sklepiku. To były hasła bardzo zresztą nośne dla Polaków pragnących jak powietrza wszelkiego materialnego dobra. No i Polska wzięła w swoje ręce i pięknie się rozwijała. Jacy byliśmy dumni – forsa, forsa, forsa!!! Za wszelką cenę. Poszły w diabły wszystkie, nawet wyblakłe wartości, jak współczucie, wspieranie się w nieszczęściu, ochrona słabszych, godność ludzka. Została tylko pisana solidarycą na plakatach Solidarność – i obecny przewodniczący tej Solidarności wielmożny pan Duda. I jak ostrzegał Mickiewicz: „Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie”. No i tak powoli doszły do władzy ostatnie szeregi tamtych spod stoczni. Nieszczęśni, zakompleksieni nieudacznicy niezdolni nawet do układania bruku. Za to pełni nienawiści do tych, którzy coś w życiu zrobili i robią, że się zrealizowali nawet w trudnych czasach. Trzeba im przeszkodzić, opluć, zepsuć, obrzygać i skopać. Ale żeby tego dokonać, trzeba mieć władzę za wszelką cenę i na złość postawić głupią kuchtę na czele Trybunału Konstytucyjnego. Był już nawet wzorzec, już towarzysz Lenin głosił: „Nawet kucharka może sprawować władzę”.
    I o co, do diabła, chodzi z tymi demonstracjami? Czego one chcą, te głupie baby, denerwuje się władza. Przecież do nich nie strzelamy, a moglibyśmy, bo władza jest od tego, by był porządek, ostrzega „Najważniejszy”. „Czego chcecie? Czego? Wyboru? Decyzji? To my decydujemy, a wy macie milczeć i rodzić więcej Polaków, bo rasa wyginie, ale wy, wredne, głupie, babskie mordy, wy blondyny pieprzone, nie macie o tym pojęcia!”. „Najważniejszy” karci kobiety i grozi: „Jazda mi z tych ulic, bo przestanę być, kurwa, grzeczny i będzie czego żałować, jak pójdzie jucha. No!”.
    Kochani młodzi, zazdroszczę Wam, że możecie wrzeszczeć razem. Jestem z Wami z całych sił. Nie wyjeżdżajcie z tego kraju, nie dawajcie satysfakcji tym dupkom chwilowo przy władzy. Kraj jest nasz i trzeba wrzeszczeć, nie odpuszczać i wiedzieć, że źródłem wszelkiego zła od wieków jest w Polsce Kościół. I dokąd Kościół będzie miał w Polsce znaczenie, będziemy zadupiem świata.
    Nie odpuszczajcie. Brawo!

    „…dokąd Kościół będzie miał w Polsce znaczenie, będziemy zadupiem świata…”

  105. „Sondaż dotyczący zawetowania przez Polskę unijnego budżetu przeprowadziła agencja badawcza SW Research na zlecenie portalu rp.pl. Pytanie postawione ankietowanym brzmiało następująco:

    Polska i Węgry zawetowały budżet UE na lata 2021-27, w tym fundusz unijny dotyczący odbudowy gospodarek po pandemii, w proteście przeciw uzależnieniu wypłat środków unijnych od przestrzegania praworządności. Czy zgadasz się z tą decyzją Polski i Węgier?

    27,6 proc. ankietowanych stwierdziło, że zgadza się z działaniami Polski i Węgier,
    39,1 proc. respondentów było przeciwnego zdania, a
    33,3 proc. powiedziało, że nie ma opinii w tej sprawie.

    Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 17.11-18.11.2020 r.
    Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia.

    Wnioski:
    #1 Aż jedna trzecia użytkowników panelu on-line (internautów) nie wie i nie rozumie co się wokół dzieje, a może nawet nie wie, że nie wie.

    #2 Wśród ogółu dorosłych Polaków ten odsetek „niewiedzących” i „nierozumiejących” o czym mowa może, wiele na to wskazuje, być znacznie wyższy.

    #3 Z tych co coś wiedzą i rozumieją (na swój sposób) w kwestii pytania 39% nie zgadza się z działaniami Polski i Węgier, pozostałe 28% się zgadza.

  106. Jagoda
    19 listopada o godz. 16:26
    „…dokąd Kościół będzie miał w Polsce znaczenie, będziemy zadupiem świata…”

    No i co z tego ma wynikać, jak sam Adam Szostkiewicz jest za Kościołem?
    Pan redaktor równo wali po obecnej władzy zapominając przez kogo została wyniesiona – przez tenże Kościół Adama Szostkiewicza, który przez lata popierał i nadal to czyni!

  107. Spokojnie, przeredagują to zdanie o praworządności np. napiszą je od tyłu i będzie dobrze, Morawiecki ogłosi fantastyczne zwycięstwo nad gejowską Europą. Zanim do tego dojedzie, może się w Polsce wszystko wydarzyć choć, jak dotąd tylko nieliczne młode kobiety wystąpiły przeciw PiS + kościół, a reszta jakoś tam sobie rzepkę skrobie. Powaliło mnie z nóg, gdy się dowiedziałem, że zebrano 90 tys. podpisów przeciw ministrowi ciemnoty Czarnkowi. Moi mili, tak sobie możecie protestować do usr**** śmierci, Czarnek ma dobrą zabawę z wami. No tak, zimno jest w listopadzie i pandemia, więc nie ma co z chałupy się wychylać i robić zadymę na mieści, niech się głupie baby tam szarpią z władzą.
    Wracając do tych pieniędzy na podratowanie gospodarki zaatakowanej pandemią, trzeba też przewidzieć wariant skutecznego weta i skutecznego ominięcia przez resztę dwóch tyczek: Polski i Węgier. Co wtedy? Nic, wszyscy *********** i zaczynamy od nowa. To właśnie jest polska specjalność.

  108. ” (…)
    Orbán skonstruował na Węgrzech skomplikowany kleptokratyczny system okradania kraju. Ilość, o jaką wzbogacił swoją rodzinę i przyjaciół, jest trudna do oszacowania, ale wielu z nich stało się niezwykle zamożnych . Orbán wykorzystuje teraz nową falę COVID-19 do zmiany węgierskiej konstytucji i ordynacji wyborczej (po raz kolejny) oraz do umocnienia się dożywotnio jako premier za pomocą środków konstytucyjnych. To tragedia dla narodu węgierskiego.

    Podam kilka przykładów tego, jak Orbán okradł naród węgierski. On został przeniesiony ogromne sumy pieniędzy publicznych na szereg prywatnych fundacji, które pośrednio kontroluje. Dzięki sprytnej konstytucyjnej sztuczce Orbán trwale usuwa te aktywa z domeny publicznej; zwrócenie ich narodowi węgierskiemu wymagałoby większości dwóch trzecich głosów w parlamencie. Kwoty, o których mowa, to prawie 2,8 miliarda dolarów.

    W serii oszukańczych transakcji firmy bliskie Orbána zakupiły w imieniu Węgier ponad 16 000 respiratorów za prawie 1 miliard dolarów, znacznie przekraczając liczbę łóżek intensywnej terapii i personelu medycznego, który mógłby je obsługiwać. Analiza danych dotyczących handlu międzynarodowego pokazuje, że Węgry płaciły najwięcej w UE za wentylatory z Chin, w pewnym momencie płacąc ponad 50 razy więcej niż Niemcy.

    Jedna z tych firm uzyskała również zamówienie od Słowenii, której premier Janez Janša jest bliskim sojusznikiem politycznym Orbána. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) musi zbadać, czy UE została oszukana. Niedawny kontrakt na szczepionki rosyjskie, które uczynią Węgry pierwszym europejskim krajem, który będzie z nich korzystać również zasługuje na zbadanie.(…)” – GS

  109. @luki
    Pan z maniakalnym uporem albo celowo kłamia, albo nie rozumie mojego stanowiska. Nie jestem ,,za Kościołem”, tylko za wolnością do i OD religii i za prawem do obecności religii, wszelkich religii, Kościołów i konfesji w życiu publicznym w ramach prawa. To nic nadzwyczajnego, takie gwarancje dają związkom wyznaniowym państwa demokratyczne.

  110. lukipuki
    19 listopada o godz. 18:43

    Jesteśmy gośćmi Redaktora Szostkiewicza, który poświęca bardzo dużo czasu i wysiłku na to, żeby mogli się tu wypowiadać ludzie o różnych poglądach. I żeby ten blog nie upodobnił się do kilku innych na stronach Polityki.
    Jestem Redaktorowi bardzo wdzięczna za to, że tworzy przestrzeń do rozmowy, która nie jest pyskówką.

    Uważam, że stosunek do krk jest osobistą sprawą Redaktora.
    Jestem zwolenniczką postawy: „nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale oddam życie za to, żebyś miał prawo je głosić”.

    Życia raczej nie oddam 😉
    Ale nie daję sobie prawa ograniczania czyjejkolwiek wolności.

  111. @Jagoda
    🙂 Oddania życia nie oczekuję.

  112. Tak ćwiczyła ochrona kościołów :
    „Jedno z ćwiczeń to tak zwany Mozambik. Na początek oddajemy dwa szybkie strzały w klatkę piersiową człowieka narysowanego na tarczy.
    – Bam! Bam! Opuszczacie broń, ale tylko kawałeczek. Widzicie, że biegnie na was, to walicie w głowę, bam! W komputer! Ale jak walicie w głowę, to trzeba wycelować – mówi nam instruktor z GROM-u. Instruktor kilkukrotnie tłumaczy nam, jak strzelać, żeby zabić.
    Nikt nam nie mówi, kto zapłacił za wystrzelone naboje i strzelnicę. Patrzę na cennik przy kasie. Normalna cena za tyle amunicji i pistolet to 600 złotych. My za całe kilkudniowe szkolenie zapłaciliśmy tylko po 50 złotych.”
    Czyli mamy nasze własne, swojskie SA.
    https://tvn24.pl/premium/straz-narodowa-co-to-jest-jak-broni-kosciolow-w-czasie-protestow-relacja-jednego-z-czlonkow-4753275
    Czy to oni wczoraj atakowali uczestniczki protestu w Warszawie ?

  113. @luki
    Niepublikowanie wpisów obraźliwych, kłamliwych, fanatycznie uprzedzonych jest prawem i obowiązkiem. Dotyczy to nie tylko pańskich wpisów. To nie jest forum prywatne, ale blog autorski, pan jest tu gościem, ja gospodarzem. Zapraszam wszystkich pod pewnymi warunkami, które wielokrotnie wyliczałem. Dopóki pan je ignoruje, nie jest pan tu mile widziany, tak samo jak inni, którzy nie przestrzegają elementarnych zasad kultury i merytorycznej wymiany zdań.

  114. Adam Szostkiewicz
    19 listopada o godz. 9:18

    Szanowny Panie Redaktorze,

    „Są w ojczyżnie rachunki krzywd, obca dłoń ich nie przekreśli”
    Czy Broniewski miał na myśli: nie przekreśli, bo jak raz zacznie to nigdy już nie przestanie, nie wiem, być może. Przykładów w historii na to sporo jak sie kończy załatwianie spraw własnych obcymi rękoma. Raz stworzony pretekst z czasem staje się prawem na kórym modus operandi się opiera. Naród tyle ma ile sam wywalczyć i obronić potrafi. Obcy. pod pozorem pomocy obedrą jedynie z tego co najbardziej wartościowe.
    Proszę wybaczyć, ale EU to nie USA. To raczej żałosne od EU oczekiwać, że będzie w Polsce w imie polskich interesów rządzić.

  115. Łaskawy panie, jest pan również odpowiedzialny za to, z czym teraz walczy i wytłumaczę panu dlaczego. To między innymi pan promował Kościół katolicki w początkach naszej transformacji, czyli budował pan fundament pod to, co dzisiaj mamy, a z czym pan teraz walczy. Pewnie dobrze pan wie, że PiS bez poparcia Kościoła katolickiego miałby, co najwyżej 15% procent obywateli, który ten PiS by popierali. Dobrze panu napisał Volter w ostatnim wpisie: volter
    20 listopada o godz. 7:06
    Bez takich ludzi, jak pan (popierających publicznie Kościół katolicki) dzisiaj Polska byłaby w innym miejscu. Pan powinien wiedzieć, że walczy pan z czymś do czego się sam przyczynił! Żeby to dotarło do pana musi pan mieć więcej świadomości, której panu brakuje, niestety.

  116. @lemarc:
    Ale, że 1/3 Polaków nie interesuje się polityką i nie orientuje w niej, to nie jest żadna nowość. Jeśli coś by mnie dziwiło, że do nich dotarły pytania z panelu.
    Zresztą… Powiedziałbym: spokojnie. Owszem, wolałbym zorientowanych obywatelsko Rodaków, ale jak rozmawiam z kimś przy stole, kto mi mówi, że we wrześniu się dowiedział kogo wybrano na prezydenta, bo go to nie interesowało wcześniej, to wolę go od nawiedzonego pisowca, który uważa że jeśli z rządem jest problem, to tylko taki, że Macierewicz nie jest w nim co najmniej ministrem… Innymi słowy: ci ludzie nie pomagają, ale przynajmniej nie szkodzą, co odróżnia ich od dużej grupy Polaków.

  117. @Calvin
    A pan znowu sączy jad antyeuropejski i egoistyczno-narodowy. Niepojęte, jak można przeciwstawiać Unię USA, zwłaszcza dziś, gdy trumpizm pustoszy Stany Zjednoczone, Putin i Xi się z rozwalania USA radują, a Europa próbuje walczyć z tym, z czym Trump sobie nie radził, więc odpuścił, czyli z pandemią i jej skutkami gospodarczo-społecznymi. Jak można mówić o tym, że ,,obcy” Polskę ,,obdzierają”. Że naród ma tyle, ile sobie wywalczy i jeszcze przywoływać Broniewskiego, dzielnego żołnierza wojny z bolszewikami, andersowca, ale też autora Słowa o Stalinie, tragicznie uwikłanego w szaleństwa polityczne jego epoki, jest bez sensu. Bagnet na broń nie postrzymał upadku międzywojennego państwa i horroru podwójnej jego okupaci i rozbioru. Dziś fobie antyniemieckie zostały skojarzone z fobiami antyzachdnimi i antyeuropejskimi. Nie walka, ale partnerska, wzajemnie korzystna współpraca jest polską racją stanu i naszym interesem narodowym. Wszystkie nasze klęski wynikają z polskiego izolacjonizmu, braku właściwej oceny naszych sił, srodków i możliwości. Rozpalanie fobii i nienawiści skazuje nas w dłuzszej perspektywie na kolonializację nie ze strony wspólnoty europejskiej czy Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale ze strony neoimperializmu rosyjskiego aktywnie zwalczająego Zachód i UE, także przy pomocy polskich agentów rosyjskich interesów. Dzięki zmianie naszej polityki zagranicznej po 1989 r. Zyskaliśmy po raz pierwszy w naszej historii realną szansę utrzymania naszej niepodległości, suwerenności, rozwoju cywilizacyjnego. Alternatywą jest marginalizacja, a w końcu unicestwienie państwa polskiego, powrót do państwa sezonowego, marzenia wszystkich sił antypolskich zewnętrznych i wewnętrznych. Polska samotna, skłócona z sąsiadami i Zachodem, targana wewnętrznym konfliktem, znów stanie się chorym człowiekiem Europy, który nie zasługuje na samodzielną egzystencję. Wykorzystywanie obecnych problemów w Unii do podsycania politycznej i kulturowej eurofobii jest zaciągnięciem moralnej winy względem młodego pokolenia, które nie chce żyć w katolickim państwie narodu polskiego.

  118. @luki
    Jak zwykle nie odnosi się pan do mojej odpowiedzi na pańskie insynuacje i przyjmuje ton impertynencki. Wyjaśniam jeszcze raz: w 1989 r. Uważałem, że linia Mazowieckiego i jego sympatyków, polegająca na przywróceniu równych praw wierzących i niewierzących, służy Polsce. Wynikała ona z założenia, że w demokratycznym i praworządnym państwie wzajemne zaufanie między państwem a KK będzie czynnikiem stabilizacji, a każdy odpowiedzialny lider polityczny łagodzi napięcia i konflikty społeczne. To założenie zostało podważone nie tylko przez Kościół, ale i pochopne decyzje pierwszych rządów demokratycznych, np. Zgodę na katechezę w szkołach publicznych. Zaufanie zostało nadużyte, dziś zbieramy tego negatywne skutki. Gdyby pan znał moje liczne teksty publikowane w prasie przez dziesięciolecia, dostrzegłby pan, orzy odrobinie dobrej woli i zrozumienia, że nigdy nie popierałem złej polityki KK, przeciwnie wielokrotnie i otwarcie ją krytykowałem. Poparcie równych praw wierzących i niewierzących nie jest poparciem zła w Kościele, tylko poparciem zasady demokratycznej. Poparcie tych praw nie jest poparciem dla nadużywania ich w jakiejkolwiek dziedzinie. Nie jest poparciem systemu kościelnego, uzurpacji Kościoła, nadużycia zaufania przez Kościół. Jest poparciem prawa do wiary i niewiary w ramach stanowionego prawa. Bo czy się to panu podoba czy nie miliony ludzi w Polsce uważają się za katolików (część z nich krytycznie ocenia rolę Kościoła instytucjonalnego). Pana podejście uważam za totalitarne, moje za liberalne. Liberalizm potrafi się przyznać do swoich błędów w kwestii kościelnej – piszę o tym w najnowszej Polityce – totalitaryzm – nigdy.

  119. PAK4
    20 listopada o godz. 11:53

    Ani przez moment w moim wpisie się nie dziwię…
    Ba, piszę wręcz, że wśród ogółu dorosłych Polaków ten odsetek „niewiedzących” i „nierozumiejących” o czym mowa może, wiele na to wskazuje, być znacznie wyższy.

    Moje badania terenowe – bez pretensji do reprezentatywności (sam temat „reprezentatywności próby” i sposób jej wyłaniania w badaniach sondażowych budzi wiele kontrowersji) – wskazują, że jest znacznie gorzej – grubo ponad 50% indagowanych nie wie o co chodzi (owszem słyszeli, że dzwonią, ale…) w tej całej polityce, a szerzej życiu społecznym, nie ma pojęcia o skutkach takich czy innych decyzji/woborów rozwiązań problemów życia publicznego, gospodarki, edukacji etc.
    Nie wie, nie rozumie i nie bardzo chce wiedzieć i rozumieć.
    Żyje obok – w innych światach daleko od prozy i grozy życia.
    Infantylizacja królem i wśród starzejących się młodych, i wśród dziadersów.
    Egoizmy indywidualne i grupowe, niski poziom odpowiedzialności za swoje życie i sprawy publiczne oraz praktyczny zanik zaufania społecznego dopełniają tego obrazu.

    To rezultat.
    Rezultat m.in. katastrofalnych zaniedbań systemu edukacji i upadek autotrytetu szkoły i nauczyciela, co w zderzeniu z upowszechnieniem 24 godzinnego osobistego dostępu do internetu, ekspansji tzw. mediów społecznościowych, zaowocowało corocznym zasilaniem życia publicznego armią „specyficznych” absolwentów szkół wszelakich – w tym ca 200k średniorocznie w latach 2009-2018 absolwentów studiów na poziomie magisterskim.
    To „nowe pokolenie” – podzielone na subgeneracje o odmiennych poziomach wiedzy, doświadczeń, wyznawanych wartościach i światopoglądach, praktykowanych stylach życia, etc. szuka sobie miejsca, co naturalne, wypycha starych… często ledwie toleruje…
    Ale czy potrafi zmieniać i utrzymać lepszy ustrój państwa i organizację instytucji życia publicznego lepiej dostosowane do wyzwań nowego czasu i zmieniającej się geopolityki?

    Czas pokaże jaką daninę trzeba będzie ponieść by uzdrowić dom Polski – i czy jest to jeszcze możliwe

    Degradacja państwowości Polski ante portas.

  120. @lemarc
    20 listopada o godz. 13:38

    „Ba, piszę wręcz, że wśród ogółu dorosłych Polaków ten odsetek „niewiedzących” i „nierozumiejących” o czym mowa może, wiele na to wskazuje, być znacznie wyższy.”

    @PAK4
    20 listopada o godz. 11:53

    „Innymi słowy: ci ludzie nie pomagają, ale przynajmniej nie szkodzą,…”

    Uwazam, ze jezeli ida na wybory, to jednak szkodza 🙁
    Dlatego, jak juz wielokrotnie pisalem, jestem za wazeniem glosow przy wyborach.

  121. @mały fizyk:
    Frekwencja wyborcza ciągle w Polsce nie osiągnęła 2/3 Polaków, z prawem głosu. Zakładam więc, że ta 1/3 tu akurat dobrze pasuje.

    Swoją drogą, jak piszesz o ważeniu, tak jak piszę o tym, że zachęcanie Polaków do udziału w wyborach, jako w „obowiązku obywatelskim” jest źle postawione; bo skupia się na akcie wrzucenia karty do głosowania. Tymczasem uczciwe przeżycie wyborów, to nie tylko pójście do urny (a czasem nawet bojkot owego pójścia), ale zapoznanie się z kandydatami, weryfikacja programów, faktów… To poważna praca do wykonania. A nie widzę, by ktokolwiek do niej zachęcał.

  122. @lemarc:
    Z młodzieżą mam taki sobie kontakt obecnie, więc nie potrafię rozstrzygnąć. Widzę i załamywanie rąk, jak Twoje; i opinie, że jest wspaniała, że wreszcie pojawia się pokolenie zainteresowane dobrem kraju, a nie tylko starające się na nim żerować, jak urodzeni w ostatnim trzydziestoleciu XX wieku. Nie wiem.

    Wiem, że jest coś bardzo złego z szacunkiem dla ludzkiej wiedzy, nauki i kompetencji. To w końcu objęło i politykę, ale ma dłuższą historię. Że bywałem zainteresowany nauką to obserwowałem jak ludzie ją lekceważą i traktują jak towar w supermarkecie, biorąc co wygodne, odrzucając to co niemiłe. To było o wiele wcześniej, niż odrzucenie „polityki opartej na faktach*”, jak niektórzy nazywają falę populizmu.

  123. @PAK4
    20 listopada o godz. 19:13

    „… ale zapoznanie się z kandydatami, weryfikacja programów, faktów… To poważna praca do wykonania.”

    Wlasnie to proponuje zwazyc przy oddawaniu glosu :-). To mogloby tez zachecic do tej powaznej pracy.

css.php