Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

21.07.2020
wtorek

Tajemnica leśniczówki Jacka Kurskiego

21 lipca 2020, wtorek,

Nie, to nie jest tabloid, akt zemsty za przegraną Rafała Trzaskowskiego czy próba przykrycia „rozwojowej” sprawy zarzutów przeciw Sławomirowi Nowakowi. To kolejny przykład, że źle się dzieje w państwie PiS. A niezależna od polityków prasa powinna publikować takie materiały w interesie publicznym i bez oglądania się na aktualny kontekst polityczny. Choć zawsze znajdzie się ktoś, kto uzna, że może nie teraz.

Aż cztery kolumny poświęca wtorkowa „Gazeta Wyborcza” „koszmarowi Magdy w leśniczówce”, częściowo należącej do obecnego prominenta Jacka Kurskiego. Pani Magda zeznała, że jako dziewczynka była napastowana seksualnie przez jednego z synów Kurskiego. Tymczasem prokuratura pod nadzorem ministra sprawiedliwości dwukrotnie sprawę umorzyła.

Gazeta informuje, że bohaterka reportażu postanowiła nie odwoływać się od drugiego umorzenia, bo „straciła wiarę, że cokolwiek się zmieni” i nie chce się „zwracać do państwa, które nie potrafi mnie chronić”. A jej matka mówi, że rodzina p. Magdy uszanowała jej decyzję. Brzmi to jak akt kapitulacji przed machiną państwową. Zły prognostyk.

Nie wypowiadam się tutaj o aspekcie dochodzeniowym, nie przesądzam, jaka jest cała prawda o „koszmarze”, ale jako czytelnik jestem wstrząśnięty osobistym dramatem p. Magdy i jej rodziny, a jako obywatel zrozpaczony, że to się dzieje w państwie polskim. Temidę przedstawia się z opaską na oczach: wobec prawa najmniejsi i najwięksi powinni być równi. Z reportażu wynika, że nie byli, a sprawa może już nigdy nie trafić do sądu.

Tajemnica nie doczeka się więc pełnego wyjaśnienia, za to Jacek Kurski, dygnitarz, który mógł wykorzystać swoje wpływy, aby bronić przed zarzutami swego syna, bierze w otoczeniu pisowskiej elity ślub kościelny w papieskim sanktuarium, uzyskawszy kościelne unieważnienie poprzedniego ślubu sakramentalnego. To też bulwersuje: równi i równiejsi, tym razem wobec prawa kościelnego. A egzekutorzy tego prawa oczywiście milczą, nie czują się w obowiązku wyjaśnić opinii publicznej, jak do tego doszło.

Tylko że obecna elita rządząca, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, nie ma z tym problemu. Mimo że Polska ma problem z tymi triumfami podwójnej moralności na świeczniku pisowskiej władzy. Ta władza żyje w mylnym przeświadczeniu, że jej elektorat wszystko jej wybaczy. Zwłaszcza że znów wygrała wybory.

Towarzysz Gierek też na początku słyszał na wiecach gromkie „pomożemy”, był politycznym bożyszczem ówczesnej klasy politycznej i ludu pracującego, a po dziesięciu latach został wylany z PZPR i internowany po wprowadzeniu stanu wojennego. Osiem lat później skończyła się cała „Polska Ludowa”.

Myślenie i działanie według zasady, że nam więcej wolno, bo mamy władzę, nie sprawdza się na dłuższą metę ani w dyktaturze proletariatu, ani w demokracji fasadowej. Szczególnie gdy władza uwierzy we własną propagandę sukcesu.

PS Ojciec uznał materiał „GW” za atak w ramach „totalnej opozycji”, syn zapowiedział pozew sądowy przeciw autorom. Stryj słusznie wyłączył się z prac nad materiałem. Czy zareaguje na oświadczenia brata i bratanka?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 81

Dodaj komentarz »
  1. Chcę dożyć czasu, gdy notoryczni kłamcy, oszuści i złodzieje… skończą jak inni wodzusiowie i dobroczyńcy narodów…

  2. Przykład braci Kurskich, pokazuje jak w soczewce, dwa oblicza Polski.

  3. Tego Gierka wyciągacie ni z gruszki, ni z pietruszki…Trochę umiaru w zestawianiu postaci historycznej już, z tymi kreaturami.Gdyby nie zdewaluowanie pojęcia patriotyzmu ktoś mógłby powiedzieć, że był patriotą w tamtym świecie. Ale znowu zrobią kolejny film o podróżach do fryzjera, zakupach w Paryżu. Lud będzie się cieszyć i wspomni, że dziadków czy ojców komuna gnębiła.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To co u nas jest to neofeudalizm. Kasta książąt i reszta ciżby ludzkiej. Tak to działa i coraz bardziej będzie się rozkręcać. Oczywiście do pewnego momentu. Żadna władza nie trwa wiecznie.

  6. „To kolejny przykład, że źle się dzieje w państwie PiS.” – Adam Szostkiewicz
    Tak dla przypomnienia to nie w państwie PiS, a w państwie zwanej POLSKA!

  7. „…Ta władza żyje w mylnym przeświadczeniu, że jej elektorat wszystko jej wybaczy…”

    Ta władza może mieć rację. Po dziesięciu latach bezczelnych kłamstw i oszczerstw, po czterech latach skandali i konfliktów, jakich Polska wcześniej nie widziała, przy maksymalnej mobilizacji swoich przeciwników, PiS wygrał rekordowym wynikiem i z wyborów na wybory liczba jego zwolenników rośnie.

    Trudno będzie przekonać dzisiejszych wyborców PiS do zmiany zdania, bowiem środki płyną w ich stronę. Jeśli w wyborach partyjnych jest ich dziś 8,5 mln a 300tys odchodzi rocznie do domu Pana, to w wyborach za trzy lata będzie ich co najmniej 7,6 mln zmotywowanych wyborców, co może dać im kolejną wygraną.

    Nie lekceważyłbym tego. Przy okazji: przyznam że sposób, w jaki Kościół nieustannie testuje granice wytrzymałości swoich wienych, budzi już moje rozbawienie.

  8. Panie Redaktorze!
    Wizyta JK na cmentarzu w otpczeniu świty w czasie zabronionym tak jak i ostentacyjny ślub Kurskiego w sanktuarim z udziałem JK to zachowania władzy ktora jest bezwstydna i nieznajaca zadnego umiaru. To jest pokaz teraz k…my.
    Nie wychowali ich rodzice ani życie niczego nie nauczyło.
    I z takimi bedziemy sie męczyć dalej. Całe to ich towarzystwo podobnego pokroju. To jest dramat mieć z takimi doczynienia!

  9. „Gdyby Polska zamiast spowiedzi przeszła freudowską psychoanalizę, oczywistym byłoby stwierdzenie „Kryptogej w krypcie”. A tak, mamy na Wawelu ślub prezesa – Kaczyńskiego z propagandą. Przecież prezes kroczy z bukietem wieńca jak oblubieniec władzy. Panna młoda w bieli się nie liczy, takie tam tło rozrodczo – sprzątające dla panów. „Jesteśmy ludzkimi panami” – mówił z dumą o swojej formacji Kaczyński.

    Ślub w Łagiewnikach krakowskich, oprócz przejęcia legendy kościoła otwartego, związanego z PO ma jeszcze jeden symboliczny smaczek. Odbył się tydzień po zmartwychwstaniu politycznym Dudy, czyli po wyborach prezydenckich. W Łagiewnikach, niedziela po Wielkanocym zmartwychwstaniu, jest niedzielą Miłosierdzia, gdy Chrystus odpuszcza wszelkie grzechy każdemu, kto się wyspowiada i przyjmie komunię. Kurwizja się wyspowiadała, skomunikowała, wyzerowała i zaczyna od nowa, w chwale medialnej, nową Rzeczpospolitą”. (MG)

  10. W ostatnim czasie zostały zbrukane 2 sanktuaria, to na Jasnej Górze przez PiS-owską agitatorkę, a ostatnio haniebnie zbrukano sanktuarium św. Siostry Faustyny Kowalskiej w Łagiewnikach, co ze smutkiem konstatuję.
    To już nie będą te święte miejsca dla katolików, w każdym razie nie dla wszystkich, którzy w dalszym ciągu takowymi pozostaną.

  11. ” Dziewice konsystorskie ” – Tadeusza Boya Żeleńskiego nabierają rumieńców i zeskakują z książkowych półek .

  12. Cóż to WSZYSTKO ma tendencje rozwojowe…nawet ta leśniczowka kupiona za jakieś smieszne pieniądze. Szukałem też takiej bo dosponowałem podobną kwotą (ok 50-60tyś pln) i nic. Nic a nic.
    Co do sprawy to słusznie Pan zauważył – trudno przesądzać ale kuratela nad prokuraturą sprawowana przez politycznego wspólnika Kurskiego Ziobrę budzi niejaką nieufność.Ale jak się okazało większości (co prawda niewielkiej ale jednak) naszych współobywateli to nie niepokoi.

  13. Niektórym dzieciom prominentów woda sodowa uderza do główek.Widzą, że tatusiowi wolno więcej to i oni czują się bezkarni. Wiedzą, że tatuś zginąć nie da, każdej sprawie łeb ukręci więc hulaj dusza, piekła nie ma. Młody Kurski nie jest ani pierwszy ani ostatni. Pamiętacie „pomroczność jasną” syna Wałęsy?

  14. Myślę, że ci, którzy mają już dość sojuszu PiS-u z hierarchią kościelną i podwójnych standardów moralności już dawno zerwali bliższe więzy z Kościołem katolickim i albo stali się obojętni religijnie, albo zasilili szeregi wspólnot protestanckich, a reszcie jest i tak wszystko jedno. Podejrzewam, że Pan sam przeszedł tę drogę, choć oczywiście mogę się mylić.

  15. ThomasZNiemiec
    21 lipca o godz. 17:27

    Na początku lat 90. Światowa Rada Kościołów, z siedzibą w Genewie, zorganizowała, między innymi, ogromną tygodniową konferencję na kilkaset osób z całego świata, z różnych denominacji, w Poczdamie pod tytułem: „Co Duch Święty mówi narodom Europy Wschodniej?”. WCC nie tylko pokryła koszty pobytu, dojazdu, ale nawet dała kieszonkowe. Celem konferencji było odczytanie, w świetle Ewangelii, wyzwań dla świata po upadku realnego socjalizmu.

    Zorganizowano kilkutygodniowe warsztaty, pod Genewą, na koszt WCC, dla uczestników z całego świata, z krajów, w których dopiero rodziła się demokracja, mające na celu szkolenie liderów społeczności lokalnych.
    To tylko nieliczne przykłady zachowania kościołów Zachodu.

    W tym samym czasie krk w Polsce rzucił się do państwowej kasy, nie patrząc na upadające PGRy, zakłady pracy, dramatyczne zadłużenie, problemy transformacji, etc.. „Odzyskiwał” majątki. Chciał nawet „odzyskać” zamek książąt pomorskich w Szczecinie, „bo była tam kaplica”, nieważne że protestancka. Zajmował się na masową skalę handlem samochodami w ramach wspierania „kultu religijnego”. Zajął się ograniczeniem praw kobiet.
    Oszukał premiera T. Mazowieckiego w kwestii zasad wprowadzenia nauki religii do szkół. Wprowadził mowę nienawiści do publicznej debaty: osławione „szczekające kundelki” Glempa.
    JPII akceptował zachowanie Radia Maryja.

    A kiedy szeregowi księża byli proszeni o pomoc rodzinom niewydolnym wychowawczo, w ramach tzw. Poradni Rodzinnych to odpowiadali: „to jest hołota”. Bo te poradnie nastawione były przede wszystkim na propagowanie „watykańskiej ruletki”.

    PiS nie wygrywało wyborów dopóki nie doszło do zblatowania z instytucją krk.
    A ponieważ krk był, jest i będzie autorytetem dla wielu ludzi, to sakralizując zło wyrządzane przez PiS wciąga nas w cywilizacyjną przepaść.

  16. @Art63
    21 lipca o godz. 20:57
    Ostatni akapit – rozbawienie? A nie podziw dla wytrzymałosci? Coś jak przemocowa żona – bije ale kocha?

  17. Proszę zauważyć, że zwykli wierni zostali przepędzeni ze świątyni w czasie nabożeństwa.
    To pokazuje jak nisko upadł polski Kościół, który dzieli wiernych na lepszych i gorszych.

  18. @lukipuki 21 lipca o godz. 19:46
    Tak dla przypomnienia to nie w państwie PiS, a w państwie zwanej POLSKA!
    Pisowski kanalie które mnie tysiące razy opluwają, odmawiają mi polskości, uczciwości, wmawiają mi kolaborację z najgorszymi siłami, a przede wszystkim kradną znaczenie słów nie będą mi definiowały ani co jest Polską, ani kto jest Polakiem ani czy samo bycie Polakiem jest jakąś specjalną wartością.
    Państwo PiS nazywa się WOLSKA a nie Polska i jest w połowie zamieszkane przez pisowskich bandziorów.

  19. „Rzeczpospolita” dotarła do liczącego 172 strony, dokumentu o nazwie „Raport otwarcia na dzień 30 sierpnia 2019 r.”, sporządzonego przez zespół ds. wykonywania budżetu NIK. Zlecił go prezes Marian Banaś. Jednak od kilku tygodni nie chce opublikować raportu. Gazeta ujawnia szczegóły dokumentu.

    Jak czytamy, raport „nie stwierdza nieprawidłowości” praktycznie w żadnych obszarach funkcjonowania Izby (nie ma żadnego doniesienia do prokuratury). Co najwyżej wskazuje drobne uchybienia, np. o potrzebie doprecyzowania procedur, wprowadzenia dodatkowych, wzmocnienia nadzoru.

    Zastrzeżenia audytorów miały wzbudzać zakupy samochodów i procedury wynajmu mieszkań – pisze „Rzeczpospolita”.

    Badano też m.in. przetargi w centrali NIK i w delegaturach m.in. na szkolenie, modernizację sal, wymianę paneli, okien w budynkach delegatur, remont stołówki. I tutaj także „brak nieprawidłowości”.

    W mediach pojawiły się informacje o wysokich nagrodach w NIK w czasach kierowania Izbą przez prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego (wynikają z obowiązkowego funduszu płac). Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, także prezes Banaś je daje. Pod koniec 2019 r. rozdzielił na nagrody ok. 6 mln zł, a teraz, w lipcu, rozdziela kolejne 7 mln zł”. (wp.pl)
    ————————
    Mafia działa…strach wszechobecny.
    Tylko zorganizowany odłam rzymsko-katolicki bez żadnego strachu i wstydu.

  20. Śmieszyło mnie to sugerowanie, że Łagiewniki to jakaś przeciwwaga dla Torunia. Kościół wspiera PiS fałym „Sercem Jezusowym”.
    Kościół jednoznacznie stoi po stronie zła i powinien być za to ukarany.

  21. Kto jak kto ale GW -Team w obecnych mrocznych czasach po gwiazdka betlejemska publikowane materialy – jestem o tym przekonany – wielokrotnie weryfikuje. Niemniej przy obecnym demontazu wymiaru sprawiedliwosci mozliwe jest wszystko.
    Ach ta Polska !

  22. @Jagoda
    21 lipca o godz. 22:38
    Piękne opisanie. W 100% zgadzam się. Krk zawsze uwierała demokracja i zwiazana z tym wolnościowa agenda. Demokracja tak ale na ich warunkach. Tryb ,,procedowania” nad konkordatem – to po prostu podłość i hańba III RP – pojechali, podpisali a my zostaliśmy poinformowani post factum+ ten terror ,,nie wolno robić przykrości ojcu świętemu…”

  23. @lemarc
    21 lipca o godz. 21:18
    Lemarc: przypomnij sobie, proszę Credo. Tam nie ma nic o kościołach otwartych/zamkniętych czy łagiewnickich/toruńskich. Wierzę w JEDEN powszechny…
    Te opowieści o ,,różnych nurtach” to taka próba racjonalizacji tego co widzą przez osoby, które posiadają zmysł moralny, świadomość wyznawanej wiary i poczucie obywatelskości a chcą trwać przy tej instytucji. Inaczej się nie da. Żerują na państwie i wspierają antydemokratyczny pucz? Ale kiedyś pomagali opozycji. Głoszą podłość? Ale też jest ksiądz Lemański. Szczują? A u mnie jest wspaniały otwarty ksiądz, który głosi piękne, głębokie kazania.
    Tak to działa, to jest potęga tej korporacji – wielość sposobów działana ale cel zawsze jeden: WŁADZA i pieniądze.
    Tu jest jedno ze źródeł najgłębszego nieporozumienia z 1989r: Kościół pomagał opozycji nie dlatego, że chciał demokracji czy też wolności ale dlatego, że zwalczał swojego konkurenta ideologicznego czyli tzw. komunę*. Po 1989r demokraci żyli w tym złudzeniu, które nieomal z dnia na dzień przekształciło się w patologiczny układ oparty na korupcji: my wam wplywy i majątki – wy nam kazanie w dniu wyborów. Kazanie niekoniecznie popierające – brak szczucia był już wystarczający. Dopiero PiS przelicytował wszystkich: ile oni by nie dali my wam damy więcej.
    * poparciem tej tezy niech będzie fakt, że latynoamerykańskie dyktatury Watykanu zbytnio nie uwierały. Dyktatury, przy których poststalinowska komuna to był pikuś. Największy Polak W Dziejach stanowczo rozprawił się za to ze zwalczającą je i stojącą po stronie wykluczonych teologią wyzwolenia. Widać tam deficyty ,,poszanowania godności istoty ludzkiej” były mniejsze niż w PRL.

  24. @jagoda
    Dziękuję bardzo za ciekawą odpowiedz. Pani ewidentnie dużo lepiej wie jak to było w Polsce, chyba nie powinnien się odzywać na ten temat. Tylko myślę że trzeba odrózniać kler i ludzie a trzeba odrózniać „dziś” i „kiedyś”. Okolo 2000r moi przyjaciele z Polski byli bardzo religijni ale całkiem byli za Europę i demokrację. Dziś oni są mocno anty PiS. Taką religijność po prostu popieram. Nie wiem czy oni wiedzieli w 2000r to co Pani napisała.

  25. @Sławczan, „… rozbawienie? A nie podziw dla wytrzymałosci? Coś jak przemocowa żona – bije ale kocha?…”

    Targa mną kilka uczuć:
    – rozbawienie, bo nie sposób traktować tego poważnie,
    – współczucie, bo widzę jak znajomi katolicy, przyzwoici ludzie, cierpią w milczeniu,
    – przygnębienie, bo zapłacimy za to wszyscy, my i nasze dzieci,
    – złość na skretyniałych znajomych, którzy nie idą do wyborów i coraz bardziej płaszczą się przed prymitywną szajką,
    – obrzydzenie na demos, który przyssał się i wyssie wszystko, potem zaś pie.dnie, beknie i zarechocze.

    Podziwu nie czuję. Podziw zostawiam dla osiągnięć ludzkich a nie dla samo upodlenia.

  26. Parę lat temu miałem rozmowę z wielkim przeciwnikiem PiSu, a jednocześnie katolikiem (wspierającym kościół). Zapytałem – wiesz dzięki komu wygrał PiS? Odpowiedział – dzięki ludziom bezmyślnym.
    Ja mu – odpowiedziałeś częściowo, ale nie do końca jest to fakt. PiS wygrał dzięki tym, których ty popierasz, czyli dzięki instytucji krk. Jeżeli dalej będziesz popierał krk to nie licz na to, że kiedykolwiek PiS przegra w Polsce. PiS może dopiero przegrać, jak krk zobaczy jak mocno traci poparcie i odsunie się od PiS i nie będzie już bezmyślnym nadawał kierunku do wybierania PiSu. Jest to dla mnie oczywiste, bo krk zawsze dbał o własne interesy i to dobrze i dlatego przetrwał tyle wieków. Nie chodzi wcale o wiarę – krk to świetna korporacja do trzepania kasy i utrzymywania władzy nad bezmyślnymi. O bezmyślnych sami zadbali i ich wyhodowali. Kasa i władza krk to majstersztyk. Obecnie wiele wzorców z krk jest przeniesione na płaszczyzny świeckie, np. różnych Korporacji, a nawet państw. Tak to działa, niestety.

  27. Jagoda, Slawczan

    Poki KrK stoi tam gdzie dzisiaj, Polska rzadzic beda szubrawcy, zboje i neo-faszysci. Ktos w koncu przelicytuje PiS i bedzie zmiana wladzy. Szkopul w tym, ze nowi nie beda demokratami Europejczykami itd tylko PiS-em bis i wygraja bo obiecaja KrK wiecej niz PiS.

  28. Oj tam, oj tam…Przeciez ten syn Kurskiego stał się synem z nieprawego małzeństwa, które nigdy nie istniało. Jest wiec synem nielegalnym, a Jacek Kurski nie ma z nim nic wspolnego!:)))))))

  29. Art63
    22 lipca o godz. 11:03

    … tak to ordynarna w istocie „prymitywna szajka” budząca sprzeciw u kaźdego samodzielnie myślącego i poinformowanego… do tego, wiele wkazuje, rozgrywana przez „wschód”…

    Przykład pierwszy z brzegu podejrzanych bytów i koincydencji:
    „To nie przypadek, że w różnych częściach świata dokonują się nagle zamachy na prawa kobiet. Jeśli przyjrzeć się propozycjom rozwiązań, jakie pojawiają się w Rosji, Argentynie czy Włoszech, okazuje się, że są do siebie niezwykle podobne.

    Tak jest np. z prawem do bicia żony raz w roku w Rosji, które próbowano przepchnąć też w Polsce.
    Chodziło o to, że raz w roku w Rosji można dopuścić się przemocy domowej, a więc pobić żonę czy dziecko. I dwa lata później dowiedzieliśmy się, że ministra Rafalska zamierza pierwszy zgłoszony incydent przemocy w rodzinie traktować ulgowo, bez kary. Kiedy przyglądałam się tej sprawie, okazało się, że Rafalska była na forum podczas Światowego Kongresu Rodzin – to jedna z imprez ultrakonserwatystów – w Budapeszcie w maju 2017 roku, dokładnie w czasie gdy kontrowersyjne prawo wchodziło w Rosji i było na tym zjeździe prezentowane przy ogólnych fanfarach. I nagle bum, trzy miesiące po jej powrocie podobny projekt powstał w polskim ministerstwie i trzymano go tam, by wyciągnąć w sylwestra 2018.
    (…)
    Pomyślałam: jak to możliwe, że w krajach tak odległych nagle pojawia się takie samo określenie? Teraz już wiem, że ta fundamentalistyczna międzynarodówka nie tylko ustala strategię, ale wypracowała także wspólny język. Stworzyli nawet własny słownik, który między sobą nazywają „zawłaszczaniem” lub „kolonizacją” języka ONZ.

    Mówiąc o swoich celach, używają języka praw człowieka?
    Tak, w pewnym momencie zdali sobie sprawę, że język, jakim dotąd operowali, nawiązujący do religii, jest odbierany jako radykalny i odpychający. Stąd od jakiegoś czasu nie słyszymy od działaczy anti-choice, że aborcja to grzech. Zamiast tego mamy „walkę o prawa nienarodzonych obywateli”.
    Pani zaznacza, że oni bardzo sprytnie lawirują między świeckością a religią, bo choć zasadniczo dmą w te same tuby co Kościół, to żadna z organizacji, o których pani pisze, nie jest organizacją kościelną i żadna się nie afiszuje z przywiązaniem do Kościoła.
    Robią tak, żeby nie podlegać władzom kościelnym, a jednocześnie być postrzegane jako chrześcijańskie. Nie zawsze to, co proponują, jest na rękę Kościołowi i bywa, że Kościół się od nich odcina. Tę praktykę wypracowano dawno temu w Brazylii. Filie tamtejszej organizacji przybierają takie formy prawne, które gwarantują niezależność od Kościoła.

    Mówi pani teraz o organizacji TFP, czyli Tradycja, Rodzina i Własność.
    Jest to organizacja, która działa już od kilku dekad i ma swoje filie w ponad 20 państwach świata. Czasami rejestrują się jako TFP, tak jest np. w Stanach Zjednoczonych, czasami zakładają organizacje o innych nazwach. W Polsce jest to Stowarzyszenie im. ks. Piotra Skargi oraz Fundacja im. ks. Piotra Skargi. To są dwa podmioty tak ze sobą powiązane, że dzwoni się do nich pod jeden numer telefonu. To Fundacja im. ks. Piotra Skargi utworzyła Ordo Iuris. Ordo Iuris ma w logo lwa tak samo jak TFP. Korzysta z know-how TFP oraz jej międzynarodowych kontaktów. To jest w mojej książce bardzo dobrze udokumentowane”.

    https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,25752535,klementyna-suchanow-ordo-iuris-sprobuje-wprowadzic-zakaz.html

  30. @luki
    No dobrze, ale pan wciąż to samo, proszę na inne forum, to nie jest witryna promocyjna pańskich poglądów. Tu mówi pan w większości do przekonanych. Proszę spróbować na forach katolickich.

  31. Sprawa bulwersująca, która jednak nie będzie wyjaśniona bo kto ma to zrobić skoro wszystkie instytucje sa w rękach PIS. Takich skandalicznych zachowań było ostatnio co najmniej kilka ale na wyborcach partii rządzącej to nie będzie robić wrażenia skoro „oni dali”. To prowokuje polityków PiS do coraz bardziej zuchwałych i bezczelnych zachowań skoro mają ciche przyzwolenie społeczeństwa. Jak wiadomo władza absolutna demoralizuje i jestem ciekaw jakie jeszcze skandale tej kryształowej ekipy wyjdą na światło dzienne. Oczywiście dowiemy się o tym tylko do czasu repolonizacji mediów.

    A co do tej sprawy Kurskiego, to można tak drwiąco powiedzieć, że ta sprawa spowoduje wzrost poparcia PIS bo przynajmniej dotyczy normalnej sytuacji jak chłop z babą a nie jakieś LGBT 😉

  32. @Temat:
    Przykra, bardzo przykra sprawa. I dlatego wolę, gdy dyskusja idzie w kierunku tego, co podkreśliła redakcja GW uzasadniając, że o tym piszą — bezkarności elit, przynajmniej w środowisku gdańskim.

    A tu wszyscy (no, prawie) o Kościele…

    @Slawczan:
    > Tam nie ma nic o kościołach otwartych/zamkniętych czy łagiewnickich/toruńskich. Wierzę w JEDEN powszechny…
    Pamiętam księdza na katechezie, który tłumaczył, że Kościół jest jeden i powszechny, co oznacza, że nie ma w nim miejsca na „zamykanie się”; że „zamkniętość” jest cechą sekt, nie Kościoła Katolickiego.

    Tu i teraz jest praktyczny problem w tym, że strona „otwarta” jest bardziej poprawna jeśli chodzi o nakazy kościelne — może się ich lepiej nauczyła? Na przykład, jeśli chodzi o nakaz nieangażowania się w politykę. Albo jeśli chodzi o łączność Kościoła, jako pewien wzór etyczny. To oznacza, że łatwiej pokaże swoje poglądy nacjonalista w koloratce, niż — powiedzmy — liberał. Ten drugi będzie się krygował, gdy przyjdzie do publicznego oskarżania samego Kościoła.

    Oprócz tego jest kwestia proporcji. Kościoła zamknięcie-prawicowego jest więcej, nawet jeśli wziąć poprawkę na to, że łatwiej się pokazują się „zamknięci” niż „otwarci”. Choć najwięcej jest takich, którzy poglądów nie mają.

    IMHO, największym problemem Kościoła jest słaba umiejętność uczenia się od instytucji świeckich. Kościół patrzy na siebie, ewentualnie na przeszłość. Nie patrzy na to, jak problemy rozwiązują np. demokracje liberalne. A jest się czego uczyć, choćby w tym zakresie, w którym nas z dobrej drogi sprowadza PiS — odpowiedzialności urzędników, osobistej skromności, przejrzystości procedur, wypracowanych technik pomocy społecznej, czy… poprawności politycznej.

    Pośrednim efektem jest też ustępliwość wobec PiS. Bo skoro Kościół nie przejął takich mechanizmów u siebie, to ich nie rozumie i nie docenia w Polsce; a to czyni główny spór polityczny w Polsce nieczytelnym.

  33. Ten ślub Kurskiego w tym miejscu to obraz publicznego zgorszenia i dowód całkowitego upadku moralnego polskiego KK, zgroza, plugastwo które można porównać do tego co tak gorszyło Lutra kilkaset lat temu w tej instytucji

  34. @lemarc,

    O ile związek cywilizacyjny i mentalny rządzących i ich wyborców ze wschodem wydaje mi się oczywisty, o tyle ich brutalność wobec kobiet jest nie tylko wschodnia i kościelna, ale pachnie mi też półświatkiem.

    Oczywiście różne dziwne organizacje o charakterze sekciarskim spiskują, ale nie wydaje mi się, aby władza miała jakiś plan. Po prostu w domu wariatów wariat najlepiej funkcjonuje, bo jest u siebie.

  35. Brawa dla pani Magdy za heroizm, wyjście z tego horroru i upublicznienie sprawy.
    Odwagi! Wszyscy uczciwi są za Panią!
    Dla nas to prosty przekaz – jesteśmy w realnym PRL’u, funkcjonariusz partii przewodniej może prawie wszystko. Limity wyznacza nawet nie politbiuro a sam Kaczyński.
    Wyrywa mi się za Adasiem Miałczyńskim: ‘Ja p…, k… m.ć!
    Do tej pory PIS był afero-odporny i ciekawe jak będzie dalej.
    Patrząc na wpływ filmów Sekielskich na wyznawców PISlamu, nie robię sobie nadziei.
    Tym niemniej, jeżeli po tym horrorze pozostanie tak samo, to tajemnica odporności PISlamu będzie ostatecznie wyjaśniona – kanalie wspierają rządy kanalii.
    Dla kanalii, złodziej nie jest złodziejem, cham chamem a debil debilem – to jest SWOJAK.
    Wspólnota zobowiązuje ale w zamian chroni i daje poczucie przynależności do czegoś.
    Np. do faszystów, w latach 30-tych.
    Czy druga strona będzie potrafiła zbudować wspólnotę i przeciwstawic się kanaliom?
    Do koalicji!
    Najpierw obalmy to g… a potem będziemy się kłócić w imę czego to zrobiliśmy.
    Inaczej tego nie widzę.

  36. Cóż pycha zawsze kroczy przed upadkiem.

    Smutne jest to , że ta dzisiejsza swa pycha i jutrzejszym upadkiem niszczą „ONI” ( jakie to już prawie zapomniane słowo ) nasze prawo , nasze zasoby i nasza przyszłość.

    Tak z czysto egoistycznego punktu widzenia zastanawiam się dlaczego w przyszłości ja i moi bliscy mamy cierpieć gorsze warunki powodu pogorszenia się statusu Polski spowodowanego ICH decyzjami i ICH zadufaniem …

    Czy mi się się zdaje czy rośnie we mnie GNIEW???

    Jeśli Europa da Pisowskiej Polsce kasę to proces GNICIA będzie się pogłębiał…
    Takich synków i tatusiów będzie coraz więcej i coraz mniej chętnych do „boksowania się z koniem”

    Tak ,…chyba jednak narasta we mnie gniew…

  37. @Jagoda
    22 lipca o godz. 20:02
    Super! Może pozostałym 38,49% da to myślenia i następnym razem zastanowią się nim przyjdą do przybytku tej korporacji?
    Opcja nr 2: lokalne PO powinno wykupić baner reklamowu blisko tego przybytku i zachowując tą samą formę graficzną wskazać, że 61,41 wybrało ,,prawo, demokrację, wolność” a 38,49 ,,korupcję, układy i zamordyzm”?

  38. Do sprawy syna Kurskiego pochodzę, szczerze mówiąc, z rezerwą. Ojciec tej dziewczyny był pisowcem i bliskim współpracownikiem Kurskiego, więc można domniemywać, że kieruje się w życiu podobnymi „wartościami”. A tacy są zdolni do wszystkiego, zwłaszcza jeśli ktoś z nimi zadrze (a Kurski zadarł). Wstrzymam się więc od ocen i poczekam na dalszy rozwój wypadków.

  39. Ślub Kurskiego był demonstracją siły PiS podobnego rodzaju, jak pamiętny wjazd limuzyną na cmentarz, tylko dużo mocniejszą. Kaczyński musiał ją zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Wiedział, że tydzień po wyborach bardzo przyda się ona PiSowi niezależnie od tego, kto wygra: „Patrzcie, wyborcy! Patrz, opozycjo! Mamy nie tylko władzę, lecz również pieniądze i Kościół w kieszeni. Nawet ktoś taki jak Kurski może sobie kupić unieważnienie małżeństwa, a Łagiewniki i Wawel są do naszej prywatnej dyspozycji”. Gdyby zaś wygrał Trzaskowski, całe to przedstawienie dawałoby do również do zrozumienia, że opozycja wprawdzie zyskała prezydenta, ale jeśli wciąż myśli, że ma po swojej stronie tzw. Kościół łagiewnicki, to się myli: „Łagiewniki też już są nasze. Właśnie je sobie oznaczyliśmy jak kot moczem”.

    Każdy ruch PiSu jest przemyślany i służy konkretnemu celowi. Mam wrażenie, że Kaczyński poświęca samotne wieczory na intensywne studiowanie zagadnień władzy i sterowania masami, a potem wydaje swojej partii polecenia. Na przykład, żeby nie żałowała pieniędzy na najlepszych specjalistów, którzy bez przerwy badają nastroje wyborców i na tej podstawie planują odpowiednie działania.

    Ktoś z kręgów zbliżonych do władzy opowiadał, że gdy Wyborcza zapowiedziała publikację artykułu o aferze Srebrnej, PiSowcy przesiedzieli całą noc na telekonferencji ze spindoktorami z USA i Izraela (Izraelczycy też należą do światowej czołówki w tej dziedzinie). Nic dziwnego, że później PiS tak dobrze rozegrał tę sprawę: wystarczyło zdjęcie porównujące luksusowe wille znanych przedstawicieli opozycji ze skromnym domem Kaczyńskiego, hasztag „ja cię nie mogę” i było pozamiatane. Zwłaszcza że PO nie umiało dobrze sprzedać tej afery. Nie wykorzystało jej potencjału.

    W kampanii Trzaskowskiego po raz pierwszy od lat było widać, że PO zatrudniło fachowców, nawet jeśli nie obeszło się bez paru błędów. Najgorsze jest jednak to, że po wyborach wszystko wraca do „normy”. Platforma dalej błądzi jak pijane dziecko we mgle. Nie odczytuje nastrojów, błędnie reaguje (lub w ogóle nie reaguje) na bieżące wydarzenia, no i nie potrafi się odciąć od kojarzonych z nią „liderów opinii”, którzy robią jej więcej szkody niż sami politycy. PiS natomiast nadal rozgrywa wszystko po mistrzowsku, również sprawę unijnego szczytu. A przecież Platformę jako największą partię opozycyjną też stać na zatrudnienie dobrych speców od PR, jeśli nawet nie z USA, to z Polski. Ale po co. Przecież 10 milionów ludzi zagłosowało na Trzaskowskiego, więc teraz to już na pewno PiS się kończy.

  40. Jacy wierni – taki kościół , jacy wyborcy – taka władza. Nie odwrotnie.
    Zyłem trochę w PRL-u , ale takiego dna , upadku wladzy i koscioła jak teraz nie pamietam. Wolę Gierka .

  41. @remm
    Bez przesady. Polityka to nie tylko spece od manipulacji i PR. Przekonamy się wkrótce w USA.

  42. Adam Szostkiewicz
    22 lipca o godz. 22:37

    US to żaden argument.
    US tkwi w potężnym kryzysie swojej demokracji i pozycji w świecie, a wybór między Trumpem i Bidenem to żaden wybór – wybór między chorym pajacem i mało przekonującym (zważywszy na skalę wyzwań i problemów do rozwiązania) anty-Trumpem.
    Świat jest na zakręcie.
    Ale też nie znosi pustki i nadmiernego czekania na rozjaśnienie sytuacji geopolitycznej.
    Utrata kruchej względnej stabilności może być końcem tego świata jaki znamy.

  43. @OX
    Nie zrozumiał pan.

  44. @Adam Szostkiewicz
    22 lipca o godz. 22:37

    Oczywiście, że nie tylko. Ale PR to podstawa. Takie czasy. W biznesie też dziś łatwiej jest zarobić, sprzedając towar kiepski, ale wsparty dobrym marketingiem i reklamą, niż odwrotnie.

  45. @remm
    22 lipca o godz. 21:24
    PO ma pewien problem. To problem całej ,,polityki”. Ten system tak działa, że nawet jeżeli idą tam ,,ludzie głodni” to dostawszy się tam zaczynają ,,jeść” na tyle dobrze, że łagodnieją. Najlepszy przykład to Lewica -Razem. RAZEM! Te, które salonom przypomniało ustami Zandberga zapomniane, myśleć by się chciało słowa: wyzysk, niesprawiedliwość. Teraz są ,,tarcze” które oprócz różnych antyobywatelskich wrzutek są ANTYPRACOWNICZE. I co cisza. Dieta pomaga? Łagodzi? Nie widzą tego?
    Otóż, PO to głównie ludzie NAJEDZENI. Z pozycją, także zawodową, od lat ,,w polityce”. Aparatowi wystarczy, że stukilkudziesięciu z nich będzie ,,w polityce” , kilka tysięcy ,,w samorządzie”. Trwonić kasę na spindoktorów? Kaczyński gra o całą pulę bo wie, że przekroczył Rubikon ale w wyniku lekcji z 2007r wie. że nie wolno za nic zza tego Rubikonu dać się wyrzucić. Gdyby nie lenistwo i cwaniactwo Tuska oraz szczęśliwy w nieszczęściu Smoleńsk, to miast być władcą Polski i deweloperem byłby dziś co najwyżej zdziwaczałym wynajemcą nieruchomości głoszącym maniakalne teorie. Ot, kolejny Krul.
    PO by musiało pójść tropem kampanii RT: otwartość, europejskość, ŚWIECKOŚĆ. Pytanie: ilu z nich zrobiło podobne transakcje jak Morawiecki pod Wrocławiem? Nowak skądś miał kolekcję luksusowych sikorów? Bycie główną partią opozycji to też nie jest źle. Żle, to musieć codziennie rano wstawać za 2,5tyś na rękę do roboty. A tak: rano wpisik na tłiterze, potem głosowanko (,,nie wiedziałam, że mój głos może mieć znaczenie” jako rzekła profesorka-posłanka z Głównej Partii Opozycji), komisja…Obleci.
    Schetyna nadal czeka…Tusk wyjechał jako znakomity piłkarz, za granicę i gra w wyższej lidze…Życie. Byle na opozycji ktoś inny nie wyrósł na Główną Partię Opozycji.

  46. @Slawczan
    22 lipca o godz. 9:39
    @lemarc
    21 lipca o godz. 21:18
    Lemarc: przypomnij sobie, proszę Credo. Tam nie ma nic o kościołach otwartych/zamkniętych czy łagiewnickich/toruńskich. Wierzę w JEDEN powszechny…
    ………………………………
    A co powiesz na to:
    W Atenach. Mowa na Areopagu
    Dz.Ap. 17 :24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.”
    Przecież to jedno zasadnicze zdanie PRZEKREŚLA ISTNIENIE JAKIEGOKOLWIEK KOŚCIOŁA (JAKO INSTYTUCJI), KAPŁANÓW I ŚWIĄTYŃ.
    Jezus, jeśli w ogóle istniał ( ten, o którym nauczają księża, jest wymysłem), był komunistą. Komunizm-wspólnota we wszystkich aspektach życia, a nie feudalizm i kapitalizm jako jego naturalne dziecko, oraz wyzysk człowieka przez człowieka, jest sensem jego nauki. Niech mi ktoś udowodni, że nie!
    „Deus sive natura”

  47. ,,kościół łagiewnicki” & ,,kościół toruński” . Ręce opadają 😉

  48. Polska z mokrych marzeń Kaczyńskiego zaczyna być realem.Do pełni szczęścia brakuje Gułagowskich łagrów i specsądowych trójek OSO, ale jako realista wie, że braku Sybiru nie da się przeskoczyć.
    Jak to idzie? Prawo i Sprawiedliwość? Orwell by się załamał.

  49. @OZ

    OZ chyba dobrze mówi , co będzie w USA to się okaże, przy czym cokolwiek się okaże to i tak niczego w Europie zmieni . USA to IMPERIOM dokładnie takie samo jak kiedyś RZYM , tyle tylko że proces gnicia następuje w postępie geometrycznym do pierwowzoru. USA to siła , armia i …ideologiczna wydmuszka, tak jak pierwowzór czy ZSSR. Jedynym sposobem trwania IMPERIUM jest taka czy inna forma podboju i nie musza to być obrazki z Wietnamu czy Iraku , to mogą być technologie i monopole w dziedzinie np. cyfryzacji .
    Jeśli się zastanowić co łączy temat imperializmu amerykańskiego (to zresztą nie jedyny imperializm na świecie) ze sprawa Kurskiego…to chyba najsłuszniejszą odpowiedzią będzie ,że podobieństwo w interpretowaniu prawa i zasad moralnych , Sienkiewicz to chyba najpiękniej opisał w sprawie Kalego.

  50. @Jagoda:
    Kiedyś (2015) z żoną trafiliśmy na pasterkę, która była poświęcona w całości wychwalaniu rządu Szydło, dobrej zmiany i potępianiem knującej, zdradzieckiej opozycji. Gdyby nie czytania mszalne, to by o żadnym Betlejem i Jezusie nie było. Po mszy żona poszła do księdza z uwagami. Ja zostałem wzięty jako „siła spokoju”, czyli pilnowania by nie doszło do jakichś wyzwisk i rękoczynów.

    I nic nie zwojowaliśmy, choć i nie przeszliśmy obojętnie. Tzn. proboszcz na nasze uwagi stwierdził, że jeszcze bardziej potępiłby opozycję od swojego wikarego i więcej czasu poświęcił polityce. Że w miastach to się mówi inaczej, ale tu u niego wersja ma być taka. Z wszystkich uczestników tylko my zdecydowaliśmy się na taki krok. Żona potem chciała pisać nawet do kurii tarnowskiej skargę, ale się rozmyło, bo cóż — nie poszliśmy z włączonymi dyktafonami by zarejestrować co dokładnie mówił ksiądz.

    W każdym razie, o ile tylko my poszliśmy zgłosić uwagę księdzu, to podobno (siedzieliśmy z przodu i nie widzieli wyjścia) sporo wiernych wyszło zgorszonych w czasie mszy.

    Że może powinni wszyscy? Cóż, tak się stawiam w ich roli — zaczynają się święta, chcą je dobrze spędzić. Poświęcisz święta z rodziną dla awanturowania się z proboszczem? Zrobisz to swoim dzieciom, które przygotowały kolędy do śpiewania? Albo ustroiły choinkę?

    Zresztą i my nie spisaliśmy na gorąco, za dobrej pamięci, tego kazania. Byliśmy zirytowani i załamani.

  51. @remm:
    1) Przypominam statystykę z USA — ponad 90% doniesień o gwałtach jest prawdziwych.A ponad 90% gwałtów nie jest nigdy zgłaszanych.
    To oczywiście nie mówi o tym, gdzie leży prawda w tej sprawie. Ale pozwala domniemywać, jaka jest bardziej prawdopodobna.

    2) PIS też popełnia błędy. W przypadku każdej z afer trwało, co najmniej kilka dni, zanim PiSowi udało się wprowadzić jakąś strategię uciszania w życie. Owszem, PO za swoich czasów w ogóle zdawała się nie prowadzić strategii wyciszania… Mimo wszystko to nie jest mechanizm, który się nie zacina i nie robi błędów.

    Ja raczej spodziewałbym się, że rzecz jest gdzie indziej — PiSowi bardzo pomaga wylansowany podział na nasze i wasze media. Zwolennik PiSu może posłuchać TVN, czy zerknąć na Wyborczą, ale im nie uwierzy. To z góry praktycznie przekreśla pomysł wysłania PiSu na śmietnik historii przez jego afery… Bo jakie są w Polsce media, które badałyby afery PiSu, a jego zwolennicy nie uznali by ich za „wasze”?

  52. „Tajemnicę dworku Jacka Kurskiego” możemy czytać na różne sposoby niczym „Grę w klasy” Julio Cortázara.

    W zależności od tego przez pryzmat której osoby dramatu będziemy ją analizować, otrzymamy nieco, a nawet kompletnie różne opowieści.
    Innego instrumentarium wymagają płaszczyzny, na których ta tajemnica/dramat powinny być analizowane. Psychologicznej, etycznej, prawnej.

    Niestety, w moim odczuciu, nad wszystkim co się od lat dzieje w Polsce, zawisł Dwugłowy Upiór Profesora Pimko.

    Jedna głowa nawołuje do palenia nieprawomyślnych książek, a nawet je pali. Oskarża dzieci o uwodzenie biednych dorosłych, usiłuje zapędzić kobiety do patriarchalnego skansenu. Odwracając się od chrześcijaństwa inkluzyjnego („nie masz Żyda ani Greka”) w kierunku jego ekskluzywnej karykatury (krucjaty, stosy inkwizycji), nieustannie szuka „poganina”, którego trzeba „nawrócić”. Sakralizuje bezprawie drugiej głowy przejmującej władzę nad prawdą.

    Celem jest upupienie Józia. Tak w wymiarze indywidualnym, jak i zbiorowym.
    Powodzenie Dwugłowego Upiora Profesora Pimko zależeć będzie od tego ilu „Józiów” świadomie się mu przeciwstawi. A ilu, z różnych powodów i w różnej formie, przyjmie jego zaproszenie do „brudnej wspólnoty”(określenie prof. A. Podgóreckiego).

  53. @remm
    Ale trzeba mieć środki na maketing i reklamę, a te w kraju wagi średniej się wyczerpują, spece i guru emigrują w świat itd. Zobaczymy. Doświadczenie mówi, że zwykle jest inaczej, niż sądzimy, że będzie.

  54. @villk
    Bywam w US często, mam wrażenie, że kraj rzeczywiście wchodzi w głęboki kryzys, ale Stany mają ogromne rezerwy i broń atomową, więc z imperialnymi analogiami z Sowietami bym uważał. Przegranej Trumpa w tym kontekście bym Amerykanom życzył, ale wbrew sondażom nie jestem jej pewien. Wygrana Bidena byłaby pomocna w hamowaniu autorytarnych zapędów w Polsce.

  55. PAK4
    23 lipca o godz. 8:48

    Mam świadomość tego, jak bardzo trudna jest sytuacja polskich katolików. Nie zamierzam być sumieniem żadnego z nich. Są dorośli i sami muszą podejmować decyzje. Być może wskazówką powinny być słowa: „mowa wasza niech będzie tak, tak, nie nie, a co resztą jest od złego jest”. Podkreślenie moje.

    Nasz nastoletni syn pożegnał się z krk w stanie wojennym. Wrócił z niedzielnej mszy i powiedział, że więcej nie pójdzie tam, gdzie zamiast o Bogu, mówi się o polityce. Choć wtedy wielu uważało, że tak trzeba i nie ma w tym nic złego.
    Syn słowa dotrzymał. Uległ teściowej w kwestii chrztu swojego syna, który w okresie dorastania również pożegnał się z krk.

    Kiedyś dominikanin P. Kozacki powiedział, że ważniejsza od wierności Kościołowi jest wierność Ewangelii. Jak później postępował to inna sprawa.
    Wszyscy potrzebujemy wspólnoty, rytuałów.
    Ale czy za każdą cenę?

  56. PAK4
    23 lipca o godz. 8:48

    Byliśmy zirytowani i załamani.

    Niestety, większość z nas na tym poprzestaje. Upodabniając się, mniej lub bardziej, do Adasia Miałczyńskiego.
    Tymczasem należałoby brać przykład z naszych prababek sufrażystek, które potrafiły walczyć prawa dla kobiet.
    Dwugłowy Upiór Profesora Pimko chce odebrać te prawa ich późnym prawnuczkom. I uda mu się to, jeżeli poprzestaniemy na irytacji i załamaniu.

  57. Czy zimna wojna polsko – polska pogrzebie szanse na zdrowie psychiczne naszych dzieci, wnuków i prawnuków?

    https://holistic.news/polacy-nadal-cierpia-na-traume-wojenna/

  58. villk
    23 lipca o godz. 7:40

    E.g.
    „W wywiadzie dla telewizji Fox News w niedzielę Donald Trump dał do zrozumienia, że jeśli w listopadowych wyborach zwycięzcą okaże się demokratyczny kandydat Joe Biden, to może nie uznać swej przegranej. Zapytany przez Chrisa Wallace′a, czy zaakceptuje niekorzystny dla siebie rezultat, odpowiedział: „Muszę zobaczyć… Nie powiem po prostu, że tak, ani nie powiem, że nie”. To niedwuznaczna sugestia, że nie pogodzi się z ewentualną porażką i będzie kwestionował oficjalny wynik.” (TZ)

    US… wzorzec metra demokracji? – republika bananowa, putinowska replika…
    To absolutny upadek … nie pierwsza odsłona przypudrowanej degeneracji „MAKE AMERICA GREAT AGAIN”…

    „Gdyby Donald Trump był tak sprytny jak Viktor Orban, amerykańska demokracja byłaby już martwa” (Krugman).

  59. Panie redakorze.A mnie ustawki ,interesują średnio.Natomiast ,po oglądaniu w telewizorze,sposobu dochodzenia do dyktatury ,Adolfa ,cierpnie skóra .Ludobójca kazał podpalić gmach parlamentu .Po co wiadomo.Boję się prowokacji i strasznych skutków.!!!!

  60. @Optymatyk
    23 lipca o godz. 1:17
    Zbyt wyszukane… 🙂
    Obaj wiemy, że ta korporacja od 1700lat doskonali swe narzędzia marketingowe.
    Można by rzec, że jest mistrzem świata w cudzysłowach, obracaniu kotka ogonkiem, manipulowaniu. Kwestie duchowe zwykle pełnią rolę pretekstową jak fabuła w oldschoolowym pornosie.

  61. @Adam Szostkiewicz

    przegrana Trumpa była by bardzo pomocna , ale my tak naprawę jesteśmy w tej grze i tak tylko pyłkiem na kamieniu . Pozostaje nam mieć nadzieje ,że nikt tego kamienia nie kopnie.

    pozdrawiam

  62. Jagoda
    23 lipca o godz. 9:51
    Wszyscy potrzebujemy wspólnoty, rytuałów.

    Nie, potrzebujemy obniżenia poziomu lęków i… strachu przed śmiercią w bólach i opuszczeniu…
    A z uspokajających infantylnych bajek wyrośliśmy.
    A macherami od „zbawienia” gardzimy jak każdym innym oszustem „na wnuczka” czy złodziejem.

  63. @Adam Szostkiewicz
    23 lipca o godz. 9:44
    ,,Przegranej Trumpa w tym kontekście bym Amerykanom życzył, ale wbrew sondażom nie jestem jej pewien. Wygrana Bidena byłaby pomocna w hamowaniu autorytarnych zapędów w Polsce.”

    Też tak uważam, i te wybory będą dla mnie prawie tym co wybory prezydenckie u nas. Swoją drogą od dawna przestałem patrzeć na państwa, nazwijmy to ,,kultury łacińskiej” jako osobne byty, tylko jak na jeden wielki, wzajemnie oddziaływający się obszar. I nie ma to nic wspólnego z kosmopolityzmem. Np. na Trumpa, Johnsona, Bolsonaro patrzę prawie z taką samą irytacją jak na Kaczyńskiego, rozumiejąc doskonale dylematy tamtej protestującej przeciwko nim społeczności. Dla mnie te postacie różnią się tylko wyglądem.

  64. Szokujący plakat na drzwiach kościoła.
    „Okazuje się, że nie będę zbawiony, bo głosowałem na Trzaskowskiego”

    Na drzwiach jednego z kościołów w Kościanie wywieszono plakat, który sugeruje wiernym, którzy zagłosowali w wyborach prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego, że poszli drogą „nieszczęścia i przekleństwa”. Tych, co oddali głos na Andrzeja Dudę spotka „szczęście i błogosławieństwo”.

    Wyniki II tury wyborów Kościanie:
    TR 61,51 %, „śmierć, nieszczęście i przekleństwo”,
    DU 38,49%,”życie, szczęście i błogosławieństwo”.

    „Nie ma trzeciej drogi! Ile jest warta twoja dusza?” – można przeczytać na dole plakatu.

    „To dla nas bolesna sprawa, nie chciałem wierzyć, że proboszcz pozwolił na wywieszenie tak okropnego plakatu. Jesteśmy wszyscy zbulwersowani – przyznał w rozmowie z TVN24 Paweł Bramiński, mieszkaniec Kościana.

    Czterdzieści lat chodzę do tego kościoła, sponsorowaliśmy tę dachówkę, dzisiaj okazuje się, że nie będę zbawiony, bo głosowałem na Trzaskowskiego. Ludziom myślącym nie chce się wierzyć – dodał.

    W rozmowie z reporterką TVN24, proboszcz powiedział, że w plakacie nie widzi nic złego i „ma on służyć poruszeniu ducha i pytaniu o wiarę”.

    Droga jest jedna. Tylko prawda, uczciwość, wierność, sprawiedliwość. I to dotyczy zarówno głosujących na jedną, jak i drugą stronę, dlatego nie kończymy na tym plakacie – mówił ks. kanonik Paweł Skrzypczak, proboszcz parafii w rozmowie z reporterkąTVN24

    Szanujemy każdy wybór, ale mam obowiązek zapytać moich braci i siostry, czy oni wiedzą, w którą stronę idą. Być może nie wiedzą – dodał.” (dziennik.pl)

  65. @OZ
    23 lipca o godz. 14:03

    Podobno najlepsze interesy robi się na niewiedzy? Krk jest w tym mistrzem i ma wielu zwolenników i uczni, choćby oszuści „na wnuczka” (jest też na wiarę). Na wiarę (pustą) da się wszystko wcisnąć i to mnie najbardziej przygnębia. Dlaczego człowiek jest tak pusty?

  66. Jagoda
    23 lipca o godz. 9:51
    Wszyscy potrzebujemy wspólnoty, rytuałów.

    NIE!
    Jagoda, jeżeli potrzebujesz rytuałów to nie pisz, że „wszyscy”, pisz w własnym imieniu. Ja nie potrzebuję.

  67. @OZ
    23 lipca o godz. 14:45

    Można się pokusić o stwierdzenie, że krk jedzie od wieków na „zbawieniu”, na wiecznym życiu i stąd ma taki poklask wśród wyznawców, „pustych”.
    To działa, niestety!

  68. @OZ
    Według mnie, skuszę się na stwierdzenie, że niewiedza wciąż bierze górę nad mozolnym poszukiwaniem wiedzy, DLACZEGO?

  69. „Jezus, jeśli w ogóle istniał (…), był komunistą”.

    Ważnym elementem ideologii komunizmu jest ateizm. Jeśli się o tym pamięta, pomaga to uniknąć formułowania poglądów, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.

  70. @Jagoda
    Smutny ale dobry tekst.

  71. OZ
    23 lipca o godz. 14:03

    lukipuki
    23 lipca o godz. 15:34

    Obawiam się, że redukujecie pojęcie rytuału do rytuałów religijnych, może religijno – magicznych.
    Tymczasem jest to pojęcie obejmujące również rytuały codzienne, sportowe, rytuały przejścia i inne. Pełnią bardzo ważną funkcje.

    Proponuję zapoznanie się ze skondensowanym encyklopedycznym opisem:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rytua%C5%82

    i ewentualnie możemy wrócić do kwestii czy potrzebne są one wszystkim.

    Co do wspólnoty, to dla zachowania zdrowia psychicznego potrzebna jest tak zwana sieć bliskich/przyjaciół, minimum pięciu osób. Może się to wydawać bardzo mało, ale zdziwilibyście się jak wielu ludzi cierpi na jej brak.

  72. @Optymatyk
    23 lipca o godz. 1:17

    Potwierdzam, że jeśli jest prawdą istnienie Jezusa to założył On po raz pierwszy (na świecie) komunizm, który oparty był na wyrzeczeniu się majątku i wspólnocie, która miała sobie wzajemnie pomagać. Marks czerpał swoje myśli na podstawie zapisów ewangelicznych (i chyba? tu nie mam wątpliwości), który najbardziej był zohydzany przez tych, którzy głosili Ewangelie. Paradoks ludzki jest taki, jak piramidalny absurd. Uwierzyli w Jezusa żeby przez wieki idee Jezusa niszczyć. Ciekawy ten człowiek, zwłaszcza chrześcijanin?
    Wyobraz sobie teraz, że krk wyrzeka się majątku na rzecz wspólnoty, którą Jezus chciał tworzyć?
    Hipokryzja tegoż kościoła katolickiego jest największa jaką miałem okazję w swoim życiu poznać – od innych wymagają ubóstwa, a sami się bogacą bez umiaru. Pamiętam doskonale, jak po roku 1989 krk wkroczył ostro do rzekomego odzyskiwania majątku nie swojego, tylko wspólnotowego (katolików).
    Ja wciąż nie mogę pojąć jak tak łatwo można było kit wcisnąć swoim „owieczkom”? Krk zupełnie sprzecznie zachowuje się z naukami Jezusa, a mimo wszystko tak łatwo kupili wyznawcy tegoż kościoła ten kit? Człowiek jest jeszcze wielkim prymitywem z uwagi na to, że tak łatwo mu każdy kit sprzedać.

  73. @Optymatyk
    Pózniejsi „komuniści” to atrapa, która nic wspólnego nie miała z komunizmem Jezusa (zwłaszcza Lenin). Ich „komunizm” był oparty na grabieży majątków i mordowaniu tychże właścicieli.
    Idee Marksa były ciekawsze ale Lenin to wszystko zniszczył dopuszczając się zbrodni na bogatych, co nie mogło być dobrze postrzegane. Czy ja jestem zwolennikiem komunizmu w propozycji Jezusa? Nie!
    Komunizm nie tylko jest utopią ale przede wszystkim zniechęca ludzi do rozwoju i poszukiwania (wiary).
    Dla mnie wiara znaczy tylko tyle i aż – poszukiwanie i właśnie przez tą wiarę mamy tyle odkryć naukowych i więcej wiemy o sobie, o ziemi, o naturze, itp. Wiara wtłoczona przez cwaniaków religijnych prowadzi do zacofania ludzkiego i są tego efekty bardzo negatywne, widać to gołym okiem.

  74. @Jagoda
    23 lipca o godz. 17:35

    Jagoda, pojęcie rytuału jak sama wiesz ma wiele znaczeń (też religijny) i w związku z tym, że tą wypowiedz swoją zamieściłaś pod komentarzem o kościele wprowadziło mnie w błąd. wypowiedz wyprostowałaś ja też sobie na wyprostowanie pozwolę – przepraszam.

  75. Jagoda,
    Chcę zaznaczyć że co do wspólnoty nie wypowiedziałem się – mam podobne zdanie do Twojego.
    Jedynie co do rytuału, który niewłaściwie odebrałem za co jeszcze raz przepraszam.

  76. @lukipuki:
    Skoro w Ewangeliach nie piszą, że Jezus poparł III Międzynarodówkę, to znaczy, że komunistą nie był. Q.E.D.

    Idea wspólnej własności nie jest nowa. Znajdziesz ją w różnych wspólnotach mnichów, zresztą nie tylko. Właściwie można by powiedzieć, że jest powszechna, skoro wspólną własnością są państwo, czy gmina, czy rodzina. Pytanie tylko o proporcje wspólnoty do prywatności.

    Marks tu postulował wspólnotę środków produkcji, co zresztą zwykle się interpretuje raczej jako poparcie dla spółdzielczości, niż przedsiębiorstw państwowych (na gruncie marksizmu, ustrój taki jak w realnym socjalizmie, nazwano „kapitalizmem państwowym”).

    Kościół by się w tym nieźle odnalazł. W końcu niewiele jest osobistą własnością biskupa, czy proboszcza. Co należy do diecezji, czy parafii, formalnie należy do wspólnoty. Problem polega na tym, czy dasz tu bardziej demokratyczny model zarządzania (coś jak spółdzielnia, np. z silną i demokratyczną władzą rady parafialnej, jak bywa na Zachodzie), czy bardziej autorytarny (tu idziemy w kierunku interpretacji leninowskiej marksizmu, albo abp. Głódzia i jego danieli).

  77. @lukipuki

    🙂

  78. Jagoda
    23 lipca o godz. 17:35
    Obawiam się, że redukujecie pojęcie rytuału do rytuałów religijnych, może religijno – magicznych.

    Niczego nie redukuję, czytam tylko uważnie co kto pisze.
    Przecież sama piszesz:
    (…) Kiedyś dominikanin P. Kozacki powiedział, że ważniejsza od wierności Kościołowi jest wierność Ewangelii. Jak później postępował to inna sprawa.
    Wszyscy potrzebujemy wspólnoty, rytuałów.
    Ale czy za każdą cenę
    ?”

    I powtórzę moją replikę na to stwierdzenie:
    Nie, potrzebujemy obniżenia poziomu lęków i… strachu przed śmiercią w bólach i opuszczeniu…
    A z uspokajających infantylnych bajek wyrośliśmy.
    A macherami od „zbawienia” gardzimy jak każdym innym oszustem „na wnuczka” czy złodziejem
    .

    I ją podtrzymuję.
    I nie odsyłaj ludzi do wiki pod byle pretekstem.
    🙂

  79. OZ
    24 lipca o godz. 7:44

    Skoro wiesz najlepiej …
    „Sam sobie, żaglem i sterem… „, OK

  80. Jagoda
    24 lipca o godz. 9:36

    …deklasujesz się Jagoda… odmienne zdanie cię boli – czyżbyś tylko ty miała patent na opinie?
    Żałosne…

  81. @OZ
    dyskusja OK, epitety nie. To forum nie powinno się karmić złymi emocjami i personalnymi insynuacjami.

css.php