Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Urna wyborcza

8.07.2020
środa

Weźże głosuj!

8 lipca 2020, środa,

Pięć lat temu napisałem tu, na moim blogu, że Andrzej Duda jest też moim prezydentem, choć na niego wtedy nie głosowałem. Dałem mu kredyt zaufania, bo wygrał demokratyczne wolne wybory. Dziś nie mam problemu, żeby głosować na Rafała Trzaskowskiego. Głosuję na niego nie dlatego, że wystawiła go Koalicja Obywatelska, ani dlatego, że jest mniejszym złem.

Głosuję na niego, bo uważam, że jest najlepszym z kandydatów startujących w obecnej kampanii prezydenckiej. Głosuję na Trzaskowskiego z nadzieją, że nie zawiedzie mnie tak, jak zawiódł mnie i miliony innych obywateli Andrzej Duda.

Powody mojego głębokiego rozczarowania przedstawia dobrze specjalny dodatek do środowej „Gazety Wyborczej” o pięciu latach prezydentury Dudy. Tak, za tej prezydentury nasza demokracja podupadła, a Duda nie zrobił niczego istotnego, by ten upadek powstrzymać. Chciałbym, żeby głowa państwa polskiego była arbitrem, a nie stroną w sporze o przyszłość naszego kraju.

Kampania ujawniła dramat: państwo staje przeciwko milionom obywateli, którzy mają inne zdanie, inne oczekiwania, inne marzenia niż obóz obecnej władzy na czele z panem Dudą. Aparat państwowy wsparł jednego z pretendentów na urząd prezydenta, właśnie Dudę.

To rzecz niebywała w demokracji. Duda okazał się prezydentem tylko swoich wyborców i zwolenników i podparł się machiną państwową w rywalizacji z kontrkandydatami. Zdobył w ten sposób przewagę nad nimi już w momencie startu kampanii i wykorzystywał ją przeciwko nim do jej końca. Tylko dzięki determinacji sztabów i zwolenników pozostałych kandydatów przewaga Dudy topniała, a na finiszu Trzaskowski szedł już z nim łeb w łeb. Demokracja wciąż się broniła.

Może się obronić i w drugiej turze. Warunkiem podstawowym jest oczywiście jak najwyższa frekwencja zwolenników Trzaskowskiego. Jego wygrana byłaby dobrą wiadomością nie tylko dla nich, nie tylko dla sympatyków panów Hołowni, Kosiniaka-Kamysza i Biedronia. Ale także dla umiarkowanych zwolenników pana Bosaka, a nawet samego Dudy.

Bo Rafał Trzaskowski im nie zagraża jako prezydent Polski. Nie zagraża naszej demokracji, pluralizmowi światopoglądów, stylów życia, debaty publicznej. Obawiać się jego prezydentury mogą tylko ci, którzy swoją szansę widzą w wojnie „polsko-polskiej” pod flagą biało-czerwoną. W podsycaniu konfliktów społecznych, szerzeniu wzajemnej nienawiści i podejrzliwości, rozpalaniu złych emocji, łamaniu i naginaniu prawa dla swoich grupowych lub jednostkowych interesów. Trzaskowski wie i mówi, że nie tędy droga.

Marzymy o normalności, lecz 12 lipca jej nie przyniesie z dnia na dzień. Ale może skrócić do niej drogę, jeśli wygra Rafał Trzaskowski. Kto tego pragnie, powinien na niego głosować bez obaw, a z nadzieją. „Trza iść”.

PS. No i na finiszu odezwał się szeregowy poseł Jarosław Kaczyński. W Radiu Maryja, oczywiście. Komentować szkoda. Jego słowa, że Trzaskowski ,,najwyraźniej nie ma duszy polskiej” wykluczają pośrednio miliony obywateli Polski , którzy chcą na Rafała Trzaskowskiego głosować. Te haniebne frazy Kaczyńskiego, te jego najnowsze ataki o podtekście antysemickim i antyniemieckim, to jego nawoływanie seniorów do oddania głosu na ,,niezwykłego Dudę” plus najnowsze sondaże – to wszystko, ta niegodziwość wymaga reakcji. Nie możemy być obojętni. ,,Trza iść”

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 184

Dodaj komentarz »
  1. W Lyonie wśród znanych mi Polaków już 7-miu głosowało na Trzaskowskiego. Jest to malutki sondaż, ale obiecujący.

  2. Bardzo dobry wpis, panie Redaktorze.
    Od wielu lat marzę o normalności w Polsce, może już nie dla siebie, a dla moich dzieci.

    „Trza iść” i zagłosować za normalnością w przyszłości, może i ja doczekam?
    Były okresy lepsze i gorsze przez ostatnie 30 lat, ale lata rządów PiSu mocno moje zaufanie do Polski i Polaków zburzyło. Ufam że Trzaskowski potrafi odbudować.
    Trzaskowski nie zagraża żadnej grupie społecznej, tak jak Duda (pamiętna wypowiedz z Brzegu).
    W Polsce jest miejsce dla wszystkich światopoglądów i różnych grup społecznych i nikt nie może nikogo wykluczać lub rozsiewać do jakiejkolwiek grupy społecznej tak jak robi to PiS i Instytucja katolicka swoimi „żołnierzami”.

  3. w ostatnim zdaniu zgubiłem słowo nienawiść – powinno być rozsiewać nienawiść.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ani przez chwilę nie uważałam Dudy za mojego prezydenta. Już sam fakt, że był z PiS wzbudzał we mnie nieufność. Wyczuwałam w tym człowieku obłudę i zakłamanie.Niestety, nie pomyliłam się ani trochę. Ostatecznie pogrążył się w moich oczach ułaskawieniem Kamińskiego i Wąsika.Reszta jego „dokonań” tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że ten pisowski karierowicz nigdy nie powinien zostać prezydentem.

  6. Trza iść!
    My idziemy, rodzinnie!

  7. @Weźże głosuj!
    Adam Szostkiewicz

    Bo Rafał Trzaskowski im nie zagraża jako prezydent Polski. Nie zagraża naszej demokracji, pluralizmowi światopoglądów, stylów życia, debaty publicznej. Obawiać się jego prezydentury mogą tylko ci, którzy swoją szansę widzą w wojnie „polsko-polskiej” pod flagą biało-czerwoną. W podsycaniu konfliktów społecznych, szerzeniu wzajemnej nienawiści i podejrzliwości, rozpalaniu złych emocji, łamaniu i naginaniu prawa dla swoich grupowych lub jednostkowych interesów. Trzaskowski wie i mówi o tym, że nie tędy droga.
    ……………………………..
    Szanowny Redaktorze, niech Pan mi, zresztą nie tylko mi, powie, jak to jest, że taki polityczny cyrk dzieje się w obrębie tak katolickiego kraju? Przecież ta wojna polsko – polska odbywa się wśród katolików, czasem zagorzałych katolików. Co tu jest grane?, jak ma się do tego nauka społeczna ich kościoła, katolików i wśród nich Pana, wiara i jej prowadzące do rozbicia narodowego, społeczeństwa o podwalinach tzw. miłości bliźniego? – aż koszula spadnie z niego, jak mi przekazał mój ojciec, powiedzenie sprzed II WŚ. Gdzie tu jest miejsce na głoszone od tysiąca lat na naszych słowiańskich ziemiach, miłości bliźniego swego? Panie Redaktorze, nie bądźmy idiotami, kościół katolicki w Polsce obecnie, a i w przeszłości „znicestwiał” ten naród, jak pisał ks. prof. J. Tischner.
    Polecam : „Dla ludu religia jest prawda, dla medrcow falszem, a dla wladcow po prostu uzyteczna”. Seneka
    A Pan sam, gdzie się klasyfikuje wg. Seneki?

  8. OPTY….K
    jest jeszcze jedna kategoria bardzo ważna w Polsce.
    Dla ok 100 tysiecy końsekrowanych pań i panów orac dużej liczby ,,cywilnych” jest pracą i źródłem utrzymania często dość dochodowym,
    Satelici akolici, prowadzą liczne interesy z religią. Symbioza religii z polityka jest znacznie ważniejsza niż inne przypisywane jej funkcje i zdolności. Kazimierz Kutz nadał temu zjawisku a raczej fenomenowi postać bilogiczna nazywając ją miłą nazwą jemiołą.
    Krople z jemioły działają ,,nasercowo i uspokajajaco” w wiekszych dawkach trujaco…Roślina ta nie posiada własnych korzeni i jest typowym roslinnym,, pasożytem”. Ma w genach bardzo praktyczną dla gatunku zdolność. Gdy czuje że drzewo na którym zyje i z którego soki ciagnie juz usycha.. Przenosi się na inne najbliższe.. To w duzej mierze zależy od wiatru i rozłożystości korony…Są jeszcze inne czynniki..Twarde drzewa trudniej opanować ale do czasu..Drzewo opanowane przez Jemiołę..widać z daleka ..po czasie jego własne naturalne listowie jest prawie niewidoczne a koronę pokrywają liczne gęste gniazda. Spotkałem kiedyś takie drzewa w okolicach Brzegu na Dolnym Ślasku…cała aleja olch była skolonizowana całkowicie Jemiołą.
    Niezwykła umiejętność,,jemiołowa”…ujawniana była przez ks Zaleskiego Isakowicza…Zakulisowa symbioza.. została teraz zastapiona..
    Preezes Redemptor..to efekt ,,nasercowy” ,,jemioły”. Pytanie zasadnicze jak długo drzewo wytrzyma…te łaski?
    Seneka od wieka.. Niekoniecznie chodzi..o to wieko od trumny..

  9. Tak, pójdę głosować na Trzaskowskiego. Czy jest on kandydatem moich marzeń? ABSOLUTNIE NIE! Ale wiem, że jego wygrana daje szansę na przerwanie lub choć zatrzymanie pisowskiego „ciągu technologicznego” w niszczeniu państwa. Tylko miałabym jedną prośbę do sztabowców KO, by zamknęli gdzieś w szafie posła Nitrasa, bo jeszcze jedna jego wypowiedź wychwalająca Konfederację/ rasiści, antysemici, mizogini/, a zwymiotuję na kartę wyborczą!

  10. Zobaczyliśmy już jak wygląda polska demokracja z pozycji podłogi, czas ją zobaczyć z pozycji sufitu .Dlatego wezmę i zagłosuję , trza iść !.

  11. Nie było cudu po słowach Niech wstąpi duch i oświeci tę ziemię bo nie moglo go być. Do tego potrzebny kulturalny i mądry dom rodzinny bo na nędzne polskie szkolnictwo i katolicyzm liczyc nie można w żadnym względzie.
    I mamy to co mamy. Poziom ludzi w polityce, urzedach szkolnictwie, na stanowiskach jest nie do przyjęcia.
    I największy geniusz tego nie zmieni.
    A dalsze rządy Pisu przyniosłyby straszne szkody . Dość juz tego co się stało.

  12. Demokracja jest formą religii: polega ona na oddawaniu czci szakalom przez osły. (HLM)

  13. Właściwie to już trzeba tylko powtarzać: „Trza iść, trza iść, trza iść…” I iść.
    Boję się, że w piątek po południu PiS ogłosi coś „dziadko-z-Wermachtu-podobnego” albo nastąpi jakieś spektakularne zatrzymanie.
    „Gra w klasy” to mój ulubiony blog. Lubię też i cenię komentatorów. Zawsze wszystko czytam, pierwszy raz coś napisałam.

  14. @jaga
    To cos już krąży w Sieci i po ulicach: fałszywka Tajny plan Trzaskowskiego wypichcona w kręgu skrajnie prawicowej Warszawskiej Gazety.

  15. @marta55
    Z badań wynika, że jest duża gotowość po stronie bosakowców, by glosować na RT na złość i przeciw PiSowi, stąd te wygibasy, real politik czasów marnych.

  16. -bo chciałbym, żeby Polska była europejska i nowoczesna, i żeby w takiej Polsce mogły żyć młodsze pokolenia
    -bo chciałbym, żebyśmy do siebie więcej się uśmiechali
    -bo chciałbym zamiast w przeszłość spoglądać w przyszłość
    -bo niezależność prezydenta jest dla mnie wartością

  17. @handzia55
    Duda nie jest pisowskim karierowiczem-on jest karierowiczem w ogóle.A zaczął w …Unii Wolności!
    Był kolegą partyjnym Balcerowicza,za jego przewodniczenia.Był nawet wiceprzewodniczącym koła UW!
    Mógłby RT wspomnieć o tym,to by się suweren zdziwił!I powinien zapytać kiedy się rozpoczną procesy VAT-owskich złodziei.
    No trza!

  18. pombocek
    8 lipca o godz. 21:23

    „mądrość” to chyba coś więcej niż sprawne i poprawne myślenie. Co? Może ktoś podpowie?

    Podobają mi się „podpowiedzi” E. Eriksona i T. Gadacza.

    Według pierwszego mądrość polega na bezstronnym zainteresowaniu samym życiem, w obliczu samej śmierci. Erikson uważa mądrość za „cnotę”, czyli silną stronę Ja/ego charakterystyczną dla ostatniego etapu kształtowania tożsamości.
    Etapu rozwiązywania konfliktu między integralnością ego a rozpaczą. Integralność ego opiera się na akceptacji ludzkości i akceptacji własnego istnienia jako koniecznego i niepowtarzalnego. Jeżeli człowiek nie jest w stanie zaakceptować swego dotychczasowego życia, nie jest też zdolny pogodzić się z faktem skończoności swego istnienia. Chciałby zacząć wszystko od nowa, ale wie, że życie jest za krótkie. Rodzi się rozpacz i lęk przed śmiercią.

    I tu, to moja uwaga, pojawiają się zorganizowane systemy religijne za swoimi pakietami usług. W tym „metoda za życie wieczne”.

    T. Gadacz, były ksiądz, uważa, że mądrość jest sumą wiedzy i dobra. Pisze o tym szerzej w Internetowym Uniwersytecie Mądrego Wychowania.

    http://www.iumw.pl › filozofia-i-etyka › articles › filozofia-i-et

  19. Co do wielości sposobów rozumienia pojęcia świadomość.
    Twórca amerykańskiej psychologii Wiliam James opisał podstawowy dualizm tkwiący w samym rdzeniu naszego spostrzegania Ja. Po pierwsze , Ja składa się z naszych myśli i przekonań dotyczących nas samych, czy też z tego co James nazwał „poznawanym” albo krócej Ja. Po drugie, Ja to aktywny odbiorca informacji, który ją przetwarza, czyli „poznający”, Ja. W terminologii współczesnej psychologii społecznej Ja „poznawane” określa się jako pojęcie Ja albo definicję Ja, a Ja „poznające” jako świadomość.
    Obydwa te procesy psychiczne łączą się, tworząc spójne poczucie tożsamości. E.Aronson używa następującej metafory: „Twoje Ja jest zarówno książką (pełną fascynujących treści, które się tu z czasem nagromadziły), jak i jej czytelnikiem (który w dowolnym momencie może zajrzeć do określonego rozdziału albo dopisać nowy fragment)”

  20. j_aga
    9 lipca o godz. 8:46

    Boję się, że w piątek po południu PiS ogłosi coś „dziadko-z-Wermachtu-podobnego” albo nastąpi jakieś spektakularne zatrzymanie.

    A może mister D. powie wcześniej, że jest przeciwny jakimkolwiek lekturom obowiązkowym? 😉

    Drogi Rodaku z kolczykiem w uchu,
    Z łańcuchem dokoła szyjki,
    Niech Ci choć trochę pójdzie do słuchu
    Treść mojej historyjki.
    Bo przyznać musisz, słodki łobuzie
    Z gadżetów pełną chatą,
    Że ładne wszystko masz – oprócz buzi!
    Buzię masz ryjowatą…
    Jak ją odmienić – zachodzisz w głowę,
    Tę twarz, co w lustrze skrzeczy,
    A ja wyjaśnić chcę w paru słowach
    Przyczynę stanu rzeczy:

    Jeśli za mało książek znasz –
    – to Ci wychodzi na twarz.
    Gdy nie wiesz, kim był J. S. Bach –
    – to spłaszcza Ci czółka dach.
    Nieznany Ci Edypa los –
    – to deformuje Ci nos.
    Gdy nie wiesz, co to savoir – vivre –
    – żuchwę masz grubą, aż dziw!

    Owe przykłady można by mnożyć,
    Proszę szanownych Pań, Panów
    I całkiem długą listę utworzyć
    Zdeformowanych organów.
    Niech więc Rodakom sprawa ma służy,
    Tu się nie trzeba lenić:
    Znam dwóch chirurgów plastycznych, którzy
    Mogą ten stan odmienić!

    Dwójka chirurgów jest w stanie
    Zmienić Wam twarz, bez wątpienia:
    Myślenie i Oczytanie…
    I tak przez trzy pokolenia!

    Bo jeśli za mało książek znasz…

    (W. Młynarski „Chirurgia plastyczna”)

    https://www.youtube.com/watch?v=duYJztw-wuQ

  21. Ja już wybrałem. Mam nadzieję, że mój glos zostanie policzony, i że obecny prezydent te wybory przegra. W kraju, w którym mieszkam mówi się „nadzieja umiera ostatnia”. W Polsce popularniejsze jest chyba powiedzenie: „nadzieja matką głupich”…
    Mam nadzieję, że będzie to początek końca Polski przaśno-siermiężnej, homofobicznej, ksenofobicznej, wyizolowanej politycznie, chrześcijańskiej „inaczej” czyli siejącej niezgodę i niezdolnej do jakiejkolwiek solidarności z kimkolwiek „obcym”.
    Jednym słowem mam nadzieje na Polskę, która wstanie z kolan…

  22. -bo chciałbym żeby przymiotnik totalny najbardziej kojarzył się z luzem
    -bo chciałbym obejrzeć nowy teatr TVP
    -bo chciałbym aby mój prezydent nie opowiadał dowcipów o ludożercach
    -bo chciałbym żeby na Nowogrodzką chodziło się na piwo albo przysmaki kuchni koreańskiej
    -bo chciałbym żeby tęcza rodziła – jak zawsze – nadzieję
    -bo chciałbym przy wigilijnym stole móc spokojnie porozmawiać o wszystkim
    -bo chciałbym żeby po słowie prezes na myśl przychodził tylko pan Zbigniew Boniek

  23. @brokoz
    Wspominał, ale to dziś historia.obecny wicemarszałek Senatu M. Kamiński z Koalicji PSL/Kukiz zaczynał w Narodowej Organizacji Polskiej, ale zmądrzał politycznie, czego niestety nie da się powiedzieć o PAD.

  24. volter
    9 lipca o godz. 6:40

    Bez uporania się z tym pasożytem nie mamy szans jako państwo i jako społeczeństwo.
    Problem polega na tym, że zainfekowany jest cały społeczny krwioobieg.
    Jak oczyścić polski organizm nie robiąc nikomu krzywdy? Kto spełni rolę lekarza?
    Ale najważniejsze: czy i na ile pacjent ma świadomość choroby i chce wyzdrowieć? Bo bez jego woli i wysiłku nic z tego nie będzie.

    Dzisiaj w Radiu Maryja i Telewizji Trwam Kaczelnik będzie umacniał sojusz …

  25. Jeszcze na meza zaufania trza by isc, jesli ktos ma taka mozliwosc.

  26. Panie Redaktorze – 100/100!
    Trzaskowski to nie jest kandydat z mojej bajki ale gwarantuje demokratyczne minimum no i będzie (oby!!!!) hamulcem dla dalszych pisich bezprawi.
    Pan pisze oględnie, ja napiszę wprost: po 1989r nie mieliśmy tak plugawej, nieuczciwej ,fałszywej i prymitywnej władzy.
    Nie ma podłości i oszustwa, którego by nie popełnili dla utrzymania się u władzy. Plugawią wszystko: telewizję publiczną, urzędy państwowe, nawet pocztę utytłali w g….., sądownictwo i służby, niszczą przyrodę i gospodarkę. Żadne wyższe wartości takie jak ludzkość, planeta, tolerancja, otwartość nie mają przystępu do ich parafiańskich czerepów. Nie ma granicy dla ich chamstwa jak i apetytu na władzę. Oni są niczym bokser, który widząc pas odruchowo bije poniżej. Chamatwo, agresja i szczucie to ZWYCZAJNE metody ich rządów. Nie wybryki, nie wyskoki ale METODA. Uprawiają propagandę tak kłamliwą i wulgarną, że nawet Urban widząc ich metody, zapewne odczuwa niesmak (lub coś w stylu: to można tak było?), ich właśni zwolennicy widząc to, odczuwają zażenowanie (przecież ,,tamci byli gorsi”) – ba, wstydzą się częstokroć przyznać, że zamierzają głosować na PiS. To miara spodlenia – wiesz, że robisz coś niestosownego ale robisz.
    Jeszcze nigdy (po1989r) zadna władza tak bezwstydnie nie wykorzystywała aparatu panstwowego do walki o władzę. To wszystko odbywa się w ścisłym sojuszu z oszukańczym Kościołem rzymskokatolickim, przy czym trudno mieć akurat tutaj pretensje do PiSu o łamanie konstytucji – w końcu WSZYSTKIE rządy po 1997r łamały ją tak samo – PiS tylko robi to ,,uczciwie”, bez udawania jakiejkolwiek ,,neutralności”. Ześwinili pojęcia patriotyzmu i narodu, czyniąc z nich sztachety z płotu służące do okładania tych, którzy nie podzielają mniemań Szeregowego Posła.
    Doprowadzili nas do tego, że nakręcamy się na to głosowanie ale pierwszy raz od 1989r nie wiemy czy wobec ew. negatywnego dla władzy wyniku wyborów nie okaże się, że decydować będą ,,głosy korespondencyjne”, bądź okaże się, że trzeba je unieważnić bo są ,,niekonstytucyjne” (a prawo chyba ponad wszystko?).
    O jakosci tej prezydentury nie ma co wspominać: symbolika półzgiętego Dudy u rożku trumpiego biurka mówi sama za siebie…

  27. @slawczan
    🙂

  28. Niczego nie uszanują

    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,26112696,lubelskie-podczas-pogrzebu-ksiadz-sugerowal-na-kogo-nalezy.html#s=BoxOpImg6

    A tak się oburzano, kiedy Wojewódzki z Figurskim śpiewali „Jarek po trupach do celu”

    https://www.youtube.com/watch?v=eEeg6SHKcAg

    Prawie doszedł. Ostateczne rozstrzygnięcie w niedzielę

    TRZA iść!

  29. dobry katolik to głosuje na PIS a zły katolik głosuje na Trzaskowskiego !! a ja jestem ewangelikiem i głosuje sercem na Trzaskowskiego !!

  30. Przyjechała dzisiaj kuzynka na swój ogródek (po sąsiedzku).
    Poszedłem się przywitac, pyta mnie : na kogo głosujesz.
    Na Trzaskowskiego, przecież nie na Dudę.
    Chociaż wiem, że należy do sekty Rydzyka, to jej reakcji nie spodziewałem się.
    wyskoczyla na mnie z gębą, wyzywając Trzaskowskiego i mnie od najgorszych, dając mi dwa dni na opamietanie.
    Z tymi ludźmi (jeśli to jeszcze są ludzie), rzeczywiście nie mozna rozmawiać. To należąło by pozamykać w jakichś gettach, puścić im radio z ryjem, niech sie kiszą we własnym sosie.
    Aż strach pomyśleć, co będzie, jeśli Duda wygra.
    Tak samo, co będzie jeśli Trzaskowski wygra.
    Oni nie przyjmą tego do wiadomości, będą kolejne teorie spiskowe, kolejne teorie o zamachach, kolejny „Smoleńsk”
    Aż doprowadzi to do wojny domowej

  31. Ufam Trzaskowskiemu, że wreszcie (czas najwyższy) doprowadzi do trwałego „rozwodu” polityki z religią (w urzędzie prezydenta i tam gdzie ma wpływy na podstawie prawa).
    W krajach gdzie do takiego „rozwodu” doszło jest dużo normalniej i tego życzę Polsce. Normalności.
    Cały problem naszego kraju to sojusz tronu z ołtarzem i to od 1989 roku. Nie ukrywam że nie jest mi po drodze z PO i nigdy na tą partię nie głosowałem (powód – sojusz tronu z ołtarzem). Trzaskowski według mnie jest inny (według mnie) i zdolny do samodzielnych decyzji bez wpływu partyjnego. Ufam że będzie Prezydentem też moim (wszystkich Polaków).
    Rafale, jeśli wygrasz, nie zawiedz takich jak ja?

    Trzaskowski nie zrobił to, co Tusk ubiegając się o prezydenturę (przytulił się do katolicyzmu – ślub kościelny) i to jest dla mnie bardzo ważne.
    Obłuda i cynizm polityków w tym kraju jest powalająca. Rafał T. jak na razie jest sobą i życzę mu wygrania.

  32. @Gospodarz
    E tam,zmądrzał.Wycwanił się.Pamiętam jak „sprzedawał”publice Kaczyńskiego…No i ta pielgrzymka do Pinocheta!

  33. @brokoz
    🙂

  34. @turkmen
    brawo!

  35. I ostatni powód żeby głosować na Trzaskowskiego:
    -żeby czarne nigdy nie udawało, że jest białe

  36. @andrzej52
    …takie czasy w Europie i na świecie. Angielska teściowa mojego syna – zapalona tenisistka – po referendum brexitowym tak się skłóciła z niektórymi swoimi wieloletnimi przyjaciółmi z klubu tenisowego (zwolennikami Brexitu), że przestała z nimi rozmawiać. Skutki siania niezgody są przykre. Podejrzewam, że to samo jest w Polsce. A naprawa tego nieszczęścia zajmie dekady.

  37. lukipuki
    9 lipca o godz. 11:57

    Cały problem naszego kraju to sojusz tronu z ołtarzem i to od 1989 roku.

    Niepoprawny optymista.
    Sojusz trwa od roku 966!
    Pozorna przerwa była za czasów nieboszczki komuny. Pozorna, o czym decydowała struktura demograficzna powojennej Polski. Przeważała ludność wiejska. I nawet przeflancowana do miast, w ramach budowania klasy robotniczej, zachowała swoją chłopską mądrość: „panu bogu świczke a diabłu ogarek”.
    Poza krótkimi okresami i poszczególnymi przypadkami krk miał się całkiem dobrze.
    Gdyby to trwało tylko 30 lat, to nie byłoby aż tak groźne.
    Ale to trwa ponad 1000 lat.
    Co czyni sporą różnicę.

  38. wTelwizji ,chwała im za to ,non stop pokazują ,dojście do władzy Hitlera,demokratyczne ,jak najbardziej ,jego sługi ,jego przemówienia ,i to wszystko, co potem zadecydowało o ,śmierci 50 milionów ludzi.A najważniejsze- ,jak kupił Niemcóww ,,co im obiecywał ,,i niewoybrażalny strach ,u niektórych grup społecznych.Nie każdy ,potrafił jak Einstein ,wyjechać ,i poszedł po pewnym czasie do gazu.Wiesz ludu boży na kogo głosować?

  39. @Jagoda
    No nie, czy internowanie prymasa Wyszyńskiego, procesy stalinowskie przeciwko księżom, zamieszki wokół budowy kościoła w Nowej Hucie, zamordowanie z premedytacją ks. Popiełuszki, to przejawy ,,pozornej przerwy” przymierza ołtarza z tronem w PRL?

  40. Jużże zagłosowałem. 🙂

  41. Jagoda
    9 lipca o godz. 12:31

    Jagoda, oczywiście masz rację. Ja celowo nie sięgam tak daleko z powodów mnie wiadomych.

  42. WOLNA ELEKCJA AD 2020

    Wolna elekcja w Polszy,
    niezły jeden kandydat,
    drugi znacznie – o piekło – gorszy.

    Wynik winien być przesądzony,
    ale to nie w tej pisPolszy,
    tu równe szanse ma ten gorszy.

    Na nic – wśród tumanu – ostrzegawcze prognozy,
    na nic projekcje czekającej ewidentnej grozy,
    w Polszy od wolnej elekcji często lepszy gorszy.

    Toteż na tronie marnych kutasów nie brakowało,
    ale jak widać – historia nie uczy – ciągle ich mało.

  43. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 13:41

    Zależy jak na to spojrzymy.
    To, że PZPR i krk walczyły z sobą ostro o „rząd dusz”, że usiłowano na siłę ateizować, jest faktem. Faktem są też popełniane zbrodnie.
    Z drugiej strony strona kościelna uprawiała regularny sabotaż. Czy usłyszał Pan choć raz z ambony, że kradzież „państwowego” to jest jednak kradzież, czyli grzech. Nawet szanowni tu na tym blogu przedstawiciele krk potrafili na forum międzynarodowej konferencji usprawiedliwiać masowe kradzieże „państwowego”. Byłam świadkiem tego typu zachowań.
    Kościół grał w „im gorzej, tym lepiej”. Brał udział w demoralizowaniu społeczeństwa.
    Powiedziała mi osoba z wysokich kręgów kościelnych, że przed transformacją było im łatwiej niż za tej „głupiej demokracji”, bo wtedy ludzie, nawet partyjni byli z kościołem. Jawnie lub po cichu, zakulisowo.
    Krk chodziło po prostu o zajęcie miejsca PZPR.
    Tę wojnę prowadziły obie strony i były ofiary. To prawda, że czasy stalinowskie były szczególnie okrutne. Ale nie tylko wobec ludzi kościoła.
    Jak ludzie kościoła potrafili być bezduszni, to pokazuje historia S. Musiała. Współbracia nie mieli dla niego litości. Zabójcza jest nie tylko przemoc fizyczna.

  44. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 13:41

    Opowiem Panu historię mojego ojca z lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku (fakty):
    Dostaje zaproszenie od kuzyna, który mieszka w tak zwanym państwie „imperialnym” na zachodzie. Stara się o paszport i od razu interesują się służby bezpieczeństwa PRL. Zapraszają do najlepszych lokali restauracyjnych i proponują współpracę. Ojciec odmawia (nie ponosi konsekwencji) i nie ma wyjazdu.

    Dziwnym zbiegiem okoliczności w tych samych latach paszporty na wyjazdy otrzymywali prominentni hierarchowie KRK.
    No i nasuwa się pytanie – czy był pozorny (jak wskazała Jagoda) czy kler należał do zdrajców i donosił?

  45. @luki
    Komu pan to opowiada.ja się orzez lata takich opowieści nasłuchałem w Tygodniku Powszechnym, m.in o kardynale Wojtyle.PRL grało paszportami z hierarchami tak samo jak z innymi obywatelami. Odmawiano paszportu Wojtyle i Wyszyńskiemu, kiedy to władzy pasowało jako środek nacisku na jej korzyść.

  46. Kibole deklarują w większości głosowanie na marionetkę – Polsza kibolstwem mocna…

  47. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 14:38
    „Odmawiano paszportu Wojtyle”

    Zapytam wręcz – jakim cudem Karol Wojtyła był we Włoszech w latach czterdziestych (międzyinnymi spotkał się z ojcem Pio)? Podobno według Pana odmawiano paszportu? Bez paszportu do Włoch pojechał?

  48. @Jagoda:
    Za poprzedniego średniowiecza władza świecka potrafiła rywalizować z duchowną. Zresztą są tacy, co twierdzą, że właśnie taka rywalizacja dwóch władz stworzyła przestrzeń dla wolności osobistej, czyli jednej z podstawowych wartości europejskich.

  49. @Jagoda (12:31)
    @Adam Szostkiewicz (13:41)

    Nie odbieram KK zasług w procesie przemian ustrojowych.
    Uważam jednak, że już najwyższy czas – i dla KK i dla wiernych – przestać spoglądać wstecz i ciągle powoływać się na te zasługi. Czas spojrzeć w przyszłość, sprostać nowym wyzwaniom, których nie brakuje.
    Może gdyby młodzi zaczęli chodzić z transparentami „Lepszy Ryś niż Dziwiś” (nie, nie chodzi tu o diabelskie Pokemony ani stwory z Harry-ego Potter-a) to hierarchowie zrozumieli by, że nożyce wkomponowania w rzeczywistość obecnego KK rozwierają się coraz bardziej.

  50. Panie Redaktorze!
    A nie jest kler jest odpowiedzialny za ten ciemnogród ktory mamy? Od wiek wiekow sojuszu pana i plebana nie bylo?.Tak mniej więcej do przedwojnia?
    Czy ja może jestem ofiara komunistycznej indoktrynacji i słabo wykształcona. Jest to wielce możliwe.
    Ale teraz mamy ważniejszą sprawę.
    Trza zrobić co trza i jeszcze kogoś przekonać.

  51. W opowieściach Lukiego nie ma blagi…chociaż nie można opowiadać o gremialnej współpracy hierarchii z ,,komuną”. Ksiadz Isakowicz -ZALESKI. ..bywał publicznie uciszany przez Stana Wondera z Krakowie.. Wiedział i wie zbyt dużo. Krakowski dostojnik ,,oko i ucho”Wojtyły dobrze wiedział ze ujawnienie wielu rzeczy miało zapach katastrofy wizerunkowej….Kościoła. Wdzisiejszym czasie ludzie juz sie przyzwyczaili..do afer obyczajowych….Nie reagują…bo co zrobią? ale słuchaja zaleceń z mbony co do głosowania. Osrttrza zeby na ,,kochajacych inaczej ”’..ale tych nie ubranych w sutannę. Opublikowany zapis dziejów homoseksualnych ostatnich lat w Watykanie ..zapewne był ,,nieobcy” biskupowi krakowskiemu..Duzo też musiał wiedzieć o tych co z bezpieką współpracowali bez przymusu i szantażu…dlatego kazał Zaleskiemu ZAMKNĄĆ TWARZ..
    Generalnie współpraca i mariaż z komuną był..tylko nie było w tym związku takiej ostentacyjnej miłości. jak jest obecnie.
    Kler czynił sakramenty funkcjonariuszom ,wojska milicji i partyjnym tylko w sesjach wyjazdowych….i za jakięś znaczące ,,granty”.
    Komuna zaś chciała mieć spokój i nie pozwalała publikować zanadto antykoscielnych autorów..
    Komunie chrzty i sluby kościelne…towarzyszy…wiecie były prosze toarzyszy częścia ideologicznej postawy naszych polskich komunistów..Cenzura temperowała wszystko swoich również…Jak powiadają niektórzy…Wiecie toarzyszu oczywiście ze Boga niem ma..ale wiecie gdyby jednak był… to lepiej by było zeby był po naszej stronie”…Stąd też wiele uchodziło duchowieństwu …bez paragrafu..
    Dzisiaj parafia uzycza bez skrupułów ambony europosłowi Czarneckiemu…do zwalczania opozycji.. Wtedy nie było opozycji…i sprawa była łatwiejsza.Prywatne zycie Waldorffa,Bogusia Kaczyńskiego czy Jerzego Zawieyskiego nie było przedmiotem publicystyki..bo ta władza dbała aby nie demoralizować młodzieży..a pracę kulturalną trzeba bylo wspierać. Dzisiejszy taniec hien prasowych w okresach przesileń wyborczych…to dla coś niebywałego..na skalę Europy.

  52. Jagoda ja wiem co Luki mówi i pisze o tzw SWIADOMOŚCI”..
    On od wielu lat myśli o Świadomym Działaniu Dla Dobra..”Freud,czy Jung ani ..behawioryści go nie obchodzą..Chomsky,Harvey..

    Co do,,Jemioły”…i jej działania i ekspansji..to myślę ze dopóki sa,, drzewa”…pasożyt będzie zył… Moze tylko zmieniać formę i metody.
    To po prostu Barba Papa..Turbo.. BYĆ MOZE ZE PAMIETASZ TAKA KRESKÓWKĘ [ Gliński Wieńczysław był lektorem…super]

  53. Panie redaktorze Szacun za krakowski styl..
    ,,Weżże głosuj”.. to typowy ,,krakowianizm”.i praktyczne podejscie do problemu. W pewnym październiku na ulicy Floriańskiej bardzo uwaznie przypatrywał sie mojej osobie pewien pan.. Gdy byłem krok od niego,, energicznie dotknał mojego trekawa i wykonał gest..Chodźże pan .. ! chodźze pan nalegał..patrząc na moje obuwie..Wszedłem za nim w podwórze a tam w oficynie był sklep.. Uznałmnie za potencjalnego klienta..bo miałem obuwie ,,nieefektowne”.. Po odmowie szepnął grzecznie ,,ale następnym razem do usług”!
    Zachęta była i dobra i skuteczna..
    Słyszałem również w tamtych stronach bo to mój ,,kraj” takie zdanie.. ,,A IDŹZE I NIE CHODŹ…”
    a o Koperniku ,,Scigała go Inkwizycja ale chłop wziął i Umarł”.
    Mama Trzaskowskiego z Piwnicy pod Baranami.. wiec sprawa ambicji lokalnych i krakowskiej duszy nie wolno ignorować…
    Lukki krakus też wie o co chodzi…

  54. Panie redaktorze, mobilizacja jest duża, sam namowilem pięciu sąsiadów (w UK) do głosowania, trzech nie dostało do dziś kart wyborczych, dwaj dostali karty bez pieczątki (jak ja w pierwszej turze), tym razem tylko ja dostałem prawidłową kartę. Sprawa druga, mój brat (w Polsce) dotychczas nie angażował się czynnie w politykę, ograniczał się jak większość do komentowania draństw „dobrej zmiany”. Tym razem zarejestrował się jako mąż zaufania. I to jest powiew nadziei, chociaż wiem, że te wybory uczciwe nie będą. Możemy jednak wygrać!

  55. @volter
    🙂

  56. @60vito
    Wspaniale.

  57. @luki
    już tłumaczyłem w jednej z odpowiedzi. Paszport był własnością PRL, a nie obywatela, więc raz można było dostać, raz nie. O tych grach kard. Wojtyła opowiadał redakcji Tygodnika Powszechnego, w której pracowałem 11 lat.

  58. @jagoda
    Nie, na zabijanie i więzienie duchownych można spojrzeć tylko w jeden sposób. Wyłącznie negatywny.

  59. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 16:50

    Dlaczego Pan napisał, że Wojtyle odmawiano paszportu?
    Przecież dostawał w latach czterdziestych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku (to co mnie wiadomo)?
    Fakt był inny, a Pan twierdzi że sojuszu pozornego nie było. Mam troszeczkę latek i wiem komu paszporty dawano! Przytoczenie faktów z moim ojcem nie było bez powodu.

  60. @luki
    Pańskie opowieści i ich interpretacja nie budzi mego zasadniczego sprzeciwu, choć ja znam inne i chyba z pierwszej ręki, od samych hierarchów. Nalegam tylko na dostrzeżenie, że kontekst był bardzo skomplikowany i nie da się go załatwić insynuacją.

  61. Jagoda
    9 lipca o godz. 14:08

    W pełni zgadzam się z Twoim wpisem, Jagodo. Dokładnie takie mam odczucia z tamtych lat.

    Im gorzej tym lepiej dla KRK – to powtarzam wszystkim od wielu lat. I nie bez przyczyny dzisiaj działa tak samo. (kreowanie wrogów). Szkoda że w naszym kraju tak dużo „ślepców i głuchych”?

  62. @Luki
    a tu drobny przykład z artykułu Edwarda Augustyna w Tygodniku Powszechnym (2018), jak w PRL rozgrywano kwestię paszportową przeciwko Kościołowi:
    Niemałe wrażenie w Watykanie zrobiła też postawa kard. Wojtyły, gdy zrezygnował z udziału w synodzie w 1967 r. w proteście przeciw zatrzymaniu paszportu prymasowi Wyszyńskiemu przez władze PRL. Paweł VI wspomniał o tym w przemówieniu inauguracyjnym, a zgromadzeni biskupi przekazywali do Polski wyrazy szacunku i wsparcia.

    Polecam też spokojną lekturę bez uprzedzeń i z góry przyjętych założeń tego fragmentu książki o. Macieja Zięby, przyjaciela i znawcy pontyfikatu JP2: https://books.google.pl/books?id=ZvByt7MSg90C&pg=PA16&lpg=PA16&dq=Jak+kard.+Wojtyle+odmawiano+w+PRL+paszportu&source=bl&ots=qKO0EiJ0LL&sig=ACfU3U2VpQkZecFefeJnDPItkn8ptKuJCA&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwiGqI-Hu8DqAhVNnaQKHQVyCy8Q6AEwAHoECAwQAQ#v=onepage&q=Jak%20kard.%20Wojtyle%20odmawiano%20w%20PRL%20paszportu&f=false

  63. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 16:52

    Na bezpodstawne więzienie i zabijanie KAŻDEGO człowieka należy patrzyć „wyłącznie negatywnie”.
    Pisałam, że z różnej strony można spojrzeć na pozorny brak sojuszu tronu z ołtarzem w PRL.

    Zastanawiam się czy Pan wie, że Wyszyński osobiście nałożył embargo na poruszanie tematu aborcji przez księży? Czy nie był to rodzaj sojuszu w kwestii tak podobno ważnej dla krk?

  64. Jagodo, miałem okazje znać rodzinę, która była bardzo szanowana w krk i u księży. Członek tej rodziny pracował w zakładach mięsnych i zaopatrywał wspólnotę katolicką w mięso i wyroby wędliniarskie, oczywiście nie za darmo. Nikt tego nie potępiał wśród katolików! Złodziejstwo w latach PRLu było na dużą skalę, kradli też katolicy i nie tylko żeby przeżyć ale żeby się bogacić – takie są fakty niezaprzeczalne z minionej epoki. Oczywiście, że KRK o tym wiedział i milczał i wiem o tym. Wiem też że dobrze układał się z ludzmi władzy PZPR. Byłem jako młody człowiek ministrantem i miałem okazję poznać to od kuchni. Najbardziej mnie zbulwersowało, jak z księdzem chodziłem z kolędą i weszliśmy do mieszkania starszej samotnej Pani, która bardzo księdza prosiła o rozmowę i chciała ugościć herbatką, ksiądz odpowiedział – mam jeszcze wiele miejsc do odwiedzenia, co było nieprawdą. Zakończył kolędę na wyższym piętrze u bogatej rodziny, która urządziła przyjęcie – mnie zwolnił. Na tyle byłem dociekliwy, że dowiedziałem się kto księdza gościł (można się domyśleć). Od tego czasu zerwałem z Kościołem, a zdarzenie pamiętam do dnia dzisiejszego. Tam wielka obłuda i sianie obskurantyzmu i nic więcej. Pranie mózgów mają opanowane do perfekcji. Cynizm i pycha w tej sekcie to norma.

  65. volter
    9 lipca o godz. 15:54

    Masz rację Barba Papa Turbo.

    Jezuici w zamian za pozwolenie założenia misji w Chinach zgodzili się, na tamtym terenie, wpisać Konfucjusza do Trójcy Świętej 😉

  66. @Jagoda
    ciekawe, skąd ta informacja, bo nie słyszałem o niej, a pisałem o misji w Chinach. Polecam film ,,Milczenie”.

  67. PAK4
    9 lipca o godz. 15:06

    W PRL żyliśmy jak dzieci w patologicznej albo co najmniej dysfunkcyjnej rodzinie. Rodzinie, w której ojciec (rząd) i matka (krk) wiecznie z sobą walczyły i przekupywały dzieci, żeby się opowiadały po ich stronie. Przymykając oczy na różne świństewka dzieci.
    A to jest najlepsza recepta na hodowanie osobowości narcystycznej.
    Rozejrzyj się wokół siebie.Zakompleksiony narcyz walczy z drugim zakompleksionym narcyzem.
    Bo krk nie chciało oddać „cesarzowi co cesarskie”.

  68. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 17:47

    Z podróży po Chinach.

  69. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 17:30

    Pozostaje przy swoim zdaniu. Mam na tema krk swoje zdanie i nie jest dobre. W obecnych czasach doprowadza do podziałów społecznych wspólnie z PiSem i jest to fakt niezaprzeczalny!

  70. W47D3K
    9 lipca o godz. 15:11

    Celem nie jest „patrzenie wstecz”.
    Celem jest właściwa diagnoza pozwalająca na leczenie „chorego człowieka Europy” jakim cyklicznie jesteśmy.

  71. Już wysyłane. Ostatnia szansa na normalność.

  72. Konkret … polski Raciąż…

    (…)
    A więc jest też w tym wszystkim element manipulacji?

    Oczywiście, ale tutaj PiS nie wymyślił niczego nowego od czasu starożytnych Rzymian, którzy mówili: dziel i rządź. I to właśnie robi PiS. A w takich miejscach jak to bardzo łatwo podzielić ludzi na naszą wspólnotę i tamtych złych z Warszawy czy z samorządów. Ważną rolę odgrywają w tym wszystkim media. Ludzie na wsiach rzadko kiedy mają kablówkę, więc zwykle są skazani na przekaz TVP Info. Stacje radiowe, które prezentują poglądy inne od rządowych, jak TokFM, na tych terenach nie mają zasięgu.

    Od jak dawna zasada PiS „dziel i rządź” sprawdza się w takich miejscach jak Raciąż?

    To na pewno już się działo po katastrofie smoleńskiej. W maju 2010 roku Jarosław Kaczyński zaczynał w Raciążu swoją kampanię prezydencką. W parku rozstawili dużą scenę i otoczyli się swoimi zwolennikami. Ja też tam poszedłem, żeby posłuchać, ale niektórzy ludzie, którzy kojarzyli mnie z PO, już wtedy próbowali mnie stamtąd wygonić, nazywając mnie wrogiem i sprzedawczykiem.

    Jak to jest możliwe, że Duda odnosi w gminie miażdżące zwycięstwo, Jarosław Kaczyński zaczynał w Raciążu kampanię wyborczą, ministrowie PiS są tu stałymi gośćmi, a liberał wygrywa trzy wybory samorządowe, w tym dwa w I turze?

    Bo to są zupełnie inne wybory i zupełnie inne emocje. Chodziło bardziej o emocje między poszczególnymi kandydatami i o wybory pomiędzy różnymi filozofiami przyszłości dla miasta. Nie czuję się liberałem. Słucham ludzi, staram się zrozumieć potrzeby. Od urodzenia jestem związany z Raciążem. Znam dużą część mieszkańców od dziecka, albo oni mnie znają. Spotykamy się codziennie w sklepach lub na ulicy, z okazji świąt religijnych czy przy innych okazjach. Jeszcze do niedawna w wyborach samorządowych nie było emocji politycznych.

    To się ostatnio zmieniło?

    Faktycznie, w ostatnich wyborach nastąpiła zmiana. Niespodziewanie do wyborów stanął kandydat z PiS spoza Raciąża. W samej kampanii wyborczej mocno grano jego przynależnością do partii. W trakcie kampanii do miasta przyjechała premier Beata Szydło i kilku ministrów z rządu tylko po to, żeby wesprzeć swojego kandydata, co znowu pokazuje ich aktywność w terenie. Mnie w tym samym czasie nie wspierał swoją wizytą żaden z posłów PO, ale też tego nie oczekiwałem. Wtedy faktycznie wzrosły czysto polityczne emocje i po raz pierwszy w mojej karierze doszło do II tury. Jednak w końcu przeważyły czysto lokalne argumenty, bo ludzie nagle stanęli przed perspektywą, że może rządzić nimi jakiś obcy człowiek, który nie ma pojęcia o ich mieście i ich problemach.
    (…)
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wybory-2020-burmistrz-raciaza-wyjasnia-dlaczego-w-malych-osrodkach-przegrywa/ktvjlb9/

  73. Proponuję jednak odstawić na bok brudy przeszłości.
    Mnie zdecydowanie bardziej uwiera, że w KK nie ma ani jednego sprawiedliwego, który oficjalnie wygłosił by homilię „równoważącą” apel Marka Jędraszewskiego; ani jednego sprawiedliwego, porównywalnego rangą żeby ten komunikat się przebił.

  74. @W47
    ależ są i głosy się przebijają, tylko nie są masą krytyczną, niestety. Np abp Ryś, księża profesorzy Wierzbicki i Kobylinski, środowiska Więzi, Tygodnika Powszechnego, Kontaktu, Znaku.

  75. @Jagoda
    Pani czy jezuitów. W każdym razie moja wersja jest tu: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1511522,1,jak-ojciec-ricci-ewangelizowal-chiny.read A misja jezuicka w Chinach, później zduszona przez Rzym, jest prekursorem tzw. inkulturacji katolicyzmu do kultury niechrześcijańskiej.

  76. @Jagoda
    oczywiście, ale teraz zajmujemy się Kościołem, chyba już za bardzo, bo inne dziś sprawy się ważą.

  77. @luki
    ale tu nie chodzi o pańskie czy moje zdanie, tylko o fakty.

  78. @Jagoda 17:57

    Diagnoza na teraz pischiasz (MG poszła dalej).
    Wiem, że pewnie Ty uznasz to za leczenie zachowawcze, woląc metody socjolozoficzne analizujące wieki wstecz historię pacjenta.
    Co do tego wszak się zgadzamy – Trzask. bo nie chcemy drugiej kadencji – tak jak drugiej zdrowaśki w piecu zapewne nie chciała Rozalka.

  79. W47D3K
    9 lipca o godz. 18:50
    „Proponuję jednak odstawić na bok brudy przeszłości.”

    Te brudy dalej w Polsce tkwią, choćby Jędraszewski (on nie jest z przeszłości).
    Musimy jasno określić (i ja tak czynię), że nie jest winna rozłamu Polski tylko partia Kaczyńskiego. Winę za to obarczam „spółkę” KRK z partią PiS. Dziwię się, że tak wielu pomija krk w szerzeniu polskiego „burdelu”.

  80. @luki
    tylko proszę oddzielić brudną politykę kościelną od pytania, czemu wiara jest wciąż ważna dla znacznej części obywateli. Sam mam bardzo krytyczne zdanie o obecnym upolitycznieniu Kościoła instytucjonalnego, ale szanuję dobrą stronę wielowiekowej obecności katolicyzmu w historii i kulturze naszej ojczyzny.

  81. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 19:00

    Przecież nieustannie (dzisiaj) podaję fakty. Może wczoraj troszkę filozofowałem, ale nie dzisiaj.

  82. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 19:32

    Proszę się dokładnie przyjrzeć na kogo głosuje „znaczna część obywateli” dla których jest ważna wiara.
    Pytam jaka wiara? Według mnie pusta, wpajana przez wieki przez ludzi, którzy NT używają tylko jako narzędzia służącego do władzy nad tymi biedakami i wyciąganiu kasy za coś, czego nigdy nie powinni.

    Wydaje mnie się, że dzisiaj Pan „zabawił” się w „adwokata” krk, a ja „prokuratora”.
    Brakuje tylko wyroku sądu.

    Tak jak wcześniej napisałem, zgadzam się z Pana wizją polityki polskiej, ale mamy różne opinie o krk. Nie dziwię się – jest Pan katolikiem. Ja tylko i aż człowiekiem i takim chce pozostać do ostatnich swoich dni.
    Byłem katolikiem nie z własnej woli, a rodziców. Przejrzałem i odszedłem bo zorientowałem się czym jest instytucjonalny katolicyzm i jakie zagrożenia niesie dla społeczeństwa. Tłumaczyć nie muszę – dzisiaj widać dogłębnie do czego się przyczynia – do dzielenia polskiego społeczeństwa. Więcej napiszę – tak było zawsze, od wieków.

  83. Adam Szostkiewicz
    Panie redaktorze. Kiedyś napisałem do Pana, że jako ateista szanuję ludzi wierzących i zapytałem się Pana, dlaczego Pan wierząc w Jezusa nie opuści kościoła, ktory od wieków jest skorumpowany i nie przejdzie do uczciwie wierzących chrześcijan ; protestantów. Czy to kwestia tradycji ?
    Wiem, wiem zaraz ktoś mi wysunie argument, że Luter nie był aniołkiem, że też nie był tolerancyjny, ze był antysemitą. Ale dzisiejsi protestanci wydają mi się sympatycznymi, tolerancyjni, nie posiadają tak rozbudowanej hierarchii, więc nie ma tam takiego pionowego uzależnienia. I przede wszystkim nie ma celibatu, co jest przyczyną wszystkich wynaturzeń w kościele.
    Ciekawe, czy puści Pan ten mój wpis i odpowie na pytanie „Dlaczego ?”

  84. @ Gospodarz
    Przed chwilą czytałam artykuł w Guardianie w którym autor gęsto zacytował Pana uwagi. Rozumiem uproszczenia dla Angoli (i zapewne tylko parę fragmentów zostało zacytowanych), podział na „szlachtę” i „chłopstwo” wydaje mi się jednak bardzo uproszczony. Przedwojenny PSL był anatemą dla endecji… Lepszy chyba jest wywodzący się z przedwojnia – i umocniony w PRL – podział : „inteligencja / lud pracujący miast i wsi”.

    Dzisiaj oczywiście wszystko zchamiało i zgłupiało, Dmowski to „stable genius” w porównaniu do hitlerjugend-lite, które u nas biega za tzw. „narodowców”.

    PS Co należy zrobić żeby zgłosić oszustwo wyborcze ? Tak tak, jeszcze nie ma wyborów a juz oszukują. Jestem za granicą, o pakiet poprosiłam emailem (żeby był ślad) już daaawno, i nawet jesli dziś nadejdzie, to nie będzie się liczył.

    Pan Konsul ma mieć mój głos „w swoich rękach” w sobotę, a nie żadny tam głupi stempel pocztowy. Zrozumiałe, jak zważyć że gra idzie o jakieś 400000 głosów, z których Dudzia dostanie może 25%…

  85. @lewy
    To jest sprawa prywatna. W rodzinie miałem na przestrzeni wieków katolików, protestantów i agnostyków. Nie wypowiadam się tu jako osoba należąca do tego czy innego nurtu chrześcijaństwa, tylko jako rzecznik pluralizmu w sprawach światopoglądowych, jestem za wolnością dla wierzących i niewierzących i z tej pozycji komentuję zdarzenia dotyczące polityki i Kościółów. Jeśli coś uważam za sprzeczne z ich naukami, to tego nie kryję. Jeśli są przedmiotem zarzutów i ataków bezpodstawnie, staję w ich obronie, czyli w obronie faktów i prawdy. Urodziłem się i wychowałem w typowym polskim domu katolickim, byłem ochrzczony w Kościele rzymskokatolickim, a jednocześnie spotykałem się od czasów studenckich i później jako dziennikarz z wyznawcami innych wiar religijnych, w tym z rabinami, muftimi i lamami buddyjskimi, a nawet z Dalajlamą. Każde z tych spotkań wpłynęło na mój pozytywny stosunek do religii w ogóle, a chrzeßcijaństwa w szczególności. Bardzo bliska jest mi teologia pluralizmu religii.

  86. Naturalna potrzeba autorytetu istnieje w człowieku od początku..istnienia człowieka. Wiara więc jest jej skutkiem.Potrzeba wyjasnienia lub wyjasniania sensu..Poczatku,Przyczyny WSZECHRZECZY,Celu,,Finału..
    System etyczny jest jednak w częstej kolizji z religią i z wiarą. Etyka jak to widać na załaczonej obecnie powszechnej fotografii nie jest mocną stroną niczego …Strony poplityczne i religijne nie boja się i nie wstytdzą się złych rzeczy. Kłamia i krecą z usmiechem ściagając jak Eliasz z nieba ogień .. na Lud Bozy i Lud Bezbożny.
    Praktycznie wyglada to tak… to cytaty..
    -Polska musi przeprosić Matkę Bożą i Jej Syna za to ze na naszej polskiej ziemi był komunizm,,”
    Wyrazem tch przeprosin tych Osób za te winy jest kasa z państwa i z Obywatela. Ognista miłośc Tadaka Redemptora do świętości…ma wiele wyrazów o charakterze homilii ale on hołduje pewnej piosence z kabaretu Starszych Panów tekst jednej zwrotki..
    …Milszy szum dużych sum biż proporcy…
    Duzo forsy dajcie mi..!!
    Istniejący Prezudent niewatpliwie temu sprzyja..a rząd również../
    Oczywiste ze ten namietny uścisk czuje wiele resortów…MSW. MS. Premier i inne domninia..płacą a ..ktoś niezwykle pobożny i niezwykle madry podnosząc w górę świety paluszek odczyta fragment z Dominus Jesus.. Ratzingera.. Ignorując zupełnie fakt powszecny ze Tamten DOMINUS nie miał nie tylko Maybacha i SEKRETARZA I KAMERDYNERA ale nawet swojego domu..
    A teraz pewien monolog z ,, 7 WSPANIAŁYCH” wygłoszony przez herszta rozbójników..
    ,,Napadłem na kościół…nic nie było bo ludzie nie pobożni..a ksiadz rozrzutnik .Muszę teraz grabić chłopów…To ze oni bezbronni? no cóż.. Gdyby Bóg tak zamierzył stworzyłby im kły i pazury ale oni mają tylko wełnę aby ich strzyżono.. Strzygą ich ŚWI.. a ja nie mogę?”’
    ,,-Fryzjerzy”znaja swój fach dobrze.. już dawno…a uczuciowe odwołania do Matki i jej Syna..znalazły wyraz w wielu ambonalnych wystapieniach
    ZE WSKAZANIEM NA KANDYDATA… który będzie ten zwód wspierał.

  87. Tak pisze duchowny katolicki, franciszkanin, teolog, doktor habilitowany nauk teologicznych, profesor nadzwyczajny na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, profesor nadzwyczajny w Katedrze Religiologii i Misjologii w Instytucie Teologii Fundamentalnej KUL
    (…)
    Pluralistyczna teologia religii uważana jest dziś za największe zagrożenie dla chrześcijańskiej chrystologii i w ogóle dla chrześcijańskiej wiary. Zdaniem wielu komentatorów, jest ona niczym innym, jak tylko kolejnym etapem pooświeceniowej (albo raczej „odoświeceniowej”) walki z chrześcijaństwem i Kościołem. Konfrontacja ta, przerwana przez II wojnę światową i przez jakiś czas zapewne scedowana na teologię wyzwolenia, po upadku tej ostatniej została wznowiona, jakkolwiek w imię nowych haseł. Jest więc o tyle bardziej niebezpieczna, że chociaż powtarza stare tezy,
    a wysuwane niegdyś przeciw nim argumenty skwapliwie pomija, to jednak obecnie funkcjonuje w odmiennej rzeczywistości, związanej z nową,
    postmodernistyczną sytuacją i mentalnością człowieka oraz z obiektywnie (a przynajmniej pozornie) pogarszającą się sytuacją chrześcijaństwa w świecie, szczególnie zachodnim, zwłaszcza w kontekście powszechnie akceptowanej ekspansji religii Dalekiego Wschodu, a po części nawet niektórych sekt. Pluralistyczna teologia religii przypomina też antyczne pogaństwo z jego wręcz przepełnionym panteonem niemal równorzędnych bóstw, wśród których tylko jedna postać jest współcześnie negowana: Jezus Chrystus. Tylko jedna religia nie jest też tolerowana: chrześcijaństwo, pod którego adresem wyłącznie są kierowane wszystkie „pluralistyczne” postulaty rezygnacji z własnej tożsamości.
    Pluralistyczna teologia religii wymaga więc nie tylko dyskusji na płaszczyźnie teoretycznej. Jako zjawisko o wymiarze praktyczno-życiowym, przekraczające ramy czysto akademickich dywagacji, domaga się odpowiedzi ze strony chrześcijańskiej teologii, zwłaszcza zaś teologii religii i teologii fundamentalnej, których argumenty mogą dotrzeć do powszechnej świadomości chrześcijan, wskazując na racjonalny i w pełni uzasadniony charakter zarówno transcendentnych roszczeń Jezusa z Nazaretu, jak i pretensji chrześcijaństwa do przyznania mu jedynego w swoim rodzaju i niepowtarzalnego statusu wśród religii świata.
    ————————
    W tym kontekście zasadne jest pytanie czego pan szuka w religii katolickiej – poza młodzieńczym sentymentem…?
    Religia katolicka wynaturzyła się bez reszty, to sekta walcząca o swoje, to nie jest oferta dla wrażliwych ludzi widzących boga w drugim człowieku.

  88. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 20:55
    Dziękuję. I dziekuję za ten blog, który Pan pilnuje i niedopuszcza do tego, by został zalany brudem albo bełkotem.

  89. Jagoda
    9 lipca o godz. 17:57
    „Celem jest właściwa diagnoza pozwalająca na leczenie „chorego człowieka Europy” jakim cyklicznie jesteśmy.”

    Ja troszeczkę inaczej – żeby wyleczyć „chorego człowieka” należy rozpoznać przyczynę tej „choroby”.

    Sens taki sam i jestem za.

  90. @Jagodo:
    Nie widzę jakiś wniosków z analogii państwa-taty i Kościoła-mamy. Bo ja bym nie miał nic przeciwko separacji, a nawet rozwodowi, a to przecież przynosi nie za dobre skutki wychowawcze…

    Wcześniej odniosłem się do sojuszu tronu z ołtarzem od 966 roku. I zostawiając mojego konika, czyli niepewność co do tego kiedy Mieszko się ochrzcił, oraz kto zaczął chrystianizację Polski; to to jest ponad 1000 lat, z rozbiciem dzielnicowym, z rzucaniem klątw na rządzących; z podziałami w Kościele; z rozbiorami; z królem który nie był królem sumień; z tolerancją dla mniejszości religijnych… I stąd pierwsza uwaga, że wiele tu było rywalizacji raczej niż sojuszu. Ale i ona jest tylko pierwsza z brzegu.

    Żeby mówić, że Kościół w Polsce zrobił coś bardzo złego z ukształtowaniem narodu, to ja bym chciał widzieć jakiś pozytywny przykład. Ale tak się składa, że jednak prawa człowieka to Europa raczej; czyli kontynent schrystianizowany; z dużym wpływem Kościoła. Ewentualnie można mówić o znaczeniu reformacji, ale to właśnie reformacja potrafiła prowadzić do powstania Kościołów narodowych, gdzie — jak choćby we współczesnej Wielkiej Brytanii — głowa państwa jest głową Kościoła. I jakoś to nie był problem w rozwoju społeczeństwa brytyjskiego.

    Widzę, że z Kościołem jest problem; ale nie widzę takiego prostego wynikania: Kościół -> postawy autorytarne, antydemokratyczne i wrogie ludzkiej wolności. Widzę raczej jakiś szkodliwy wzorzec (nie, to też nie jest dobre słowo ale po 22-giej lepszego nie wymyślę) „tożsamości narodowo-katolickiej”, bliskiej postawom endeckim, wrogiej wobec świata i mocno zakorzenionej w miejscu i wspólnotach lokalnych.

  91. @lewy
    Dzięki za ciepłe słowo.

  92. @lemarc
    Tak, to przykład integrystycznej odmowy dialogu ze światem, głęboko mi obcej. Na szczęście w Kościele Powszechnym to mniejszość. Niczego nie szukam,bo nie odczuwam takiej potrzeby, staram się zrozumieć, czego szukają inni, i to nas różni.

  93. @ lukipuki
    9 lipca o godz. 17:51

    „Pozostaje przy swoim zdaniu. Mam na tema krk swoje zdanie i nie jest dobre.”

    A jak to bylo z ta kategoryzacja z poprzedniego blogu?

    Jagoda
    7 lipca o godz. 22:57
    „Kategoryzacja: jeśli jednostka znając zestaw cech danej kategorii osób lub członków grupy społecznej, zauważy przynajmniej jedną z tych cech u członka tej kategorii, wówczas automatycznie przypisuje mu wszystkie inne cechy pochodzące z zestawu danej kategorii społecznej.”

    Jak widac z waszych wpisow o kk, trudno ustrzec sie przed kategoryzacja 🙁

  94. Już za dwa dni zaśpiewamy Dudzie :
    „Ta ostatnia niedziela…”
    A Duda odpowie:
    „Bój to był nasz ostatni”

  95. PAK 4..TO PRAWDA ! Reformacja doprowadziła do utworzenia kościołów narodowych.Luter bowiem uratowany przez państwo Niemiec[ ?!] państwu zawdzięczał wiele.On też wyciagajac z teologii Pawła odpowiednie wycinki ugruntował w Niemieckich krajach kult władzy i posłuszeństwa..potępiajac przy okazji bunty chłopskie rozdając kuksańce Żydom itp. Trzeba jednak może napisać nieco o przyczynach Reformacji.
    O FEUDALNYM I ROZPUSTNYM ZYCIU HIERARCHII O IDIOTYCZNYCH DZIECIECYCH WYPRAWACH NA JEROZOLIMĘ..O MARYSI MEDYCEJSKIEJ,O BORGIACH I WRESZCIE O INKWIZYCJI..O SPALONYM HUSIE.. ITP..
    Ta karczma ,Rzym” się nazywa wołał diabeł do Twardowskiego. i nie była ta nazwa przypadkiem..Reformacja i oświecenie to próby wyrawania sie z tego namietnego uścisku kochanki ..która innym obiecuje Życie wNiebie w zamian za posłuszeństwo i cnotę…sama jednak nie słynie cnotą…

    Jedzą, pija, lulki, palą,tańce hulanki swawola.
    Kalisz , Toruń ..głupa palą ha ha hi hi..nasza wola!
    Adwokat z,, IURIS GĘBIS” co utył na windykacjach
    Agnieszkę Holland gnębi..przy ambonalnych owacjach

    Twardowski siadł przy swym kocie i go czule pogłaskał
    wymrucz mi Behemocie..co ten Trzaskowski wytrzaska.?
    Podpisałem cyrograf..to prawda ale musiałem..
    aby mieć władzę nad karczmą. nie da wykrecić sie sianem.

    Historia lubi się powtarzać.. We wczesnej historii Żydów był okres plemienny w którym rzadzili tzw SĘDZIOWIE.. żle sie działo w ,,ludzie bożym” bo kazdy czynił co chciał. Biblijne szczegóły w zdumiewajoco szczery sposób ,, opisują te rzeczy” Ustanowiono też króla i dynastię….która miała dziedziczyć tron. Władza sie wypacza.. no i były sceny jak z pałacu Borgiów. Szczegóły jeżą włos nawet na łysej głowie.
    Dziedzice tej kultury i tej religii to chrześcijanie.. krtórzy jak twierdzą za nic nie zabiliby Nazareńczyka…ale bez skrupułów wykonali Holocaust…
    Kardynał Burke..w Rzymie znany z cnoty i mody czytając biblijne opowiastki o królu Achabie i Manassesie powie : A..A… ależ to rozpustnicy …PRECZ Z lgbt!
    A po cichu..,,.Oni mogli? Tt.. to dlaczego waściwie..my nie możemy ..spróbować? Czy Pell to naprawdę taki łajdak…? Kościół to my lud zaś to jak to było ,,am ha”arec.”
    Ponizej dwa ostatnie wersety z Ksiegi Sedziów..
    po bratobójczej rzezi we własnym narodzie…
    Jej poczatkiem był moralny upadek ,,duchownych” ..Chciwość .rozpusta i łajdactwo..opisany w Biblii szczerze bez oszczedzania arcykapłanów i ich rodzin…

    24 ,,Wówczas Izraelici rozeszli się stamtąd. Wrócili do swoich plemion i swoich rodzin, każdy — do swojego dziedzictwa.
    25 W tamtych czasach nie było w Izraelu króla. Każdy robił to, co uważał za słuszne*.”
    SEDZIÓW ROZDZIAŁ 21..[.P.N.Ś ]

    OBY HISTORIA NAS NIE DOTKNĘŁA W TAKI SPOSÓB…WYBITO CAŁE PRAWIE PLEMIĘ BENJAMINA

    ,, Wówczas Izraelici rozeszli się stamtąd. Wrócili do swoich plemion i swoich rodzin, każdy — do swojego dziedzictwa.
    W tamtych czasach nie było w Izraelu królar. Każdy robił to, co uważał za słuszne*.”

  96. Panów nizej wymienonych przepraszam za posłuzenie sie cytatami i postaciami i jeszcze coś…
    – Samuaela autora biblijnej ksiegi Sędziów
    -Adama Mickiewicza za nieudolne cytaty z Pana Twardowskiego”
    -Bułhakowa za zapożyczenie kota Behemota z Mistrza i Małgorzaty”..
    -Gospodarza za cierpliwość..czytelnika również..

  97. @volter:
    Ale osochodzi? Z protestantyzmem chodziło mi o kontrprzykład dla dziejów społeczeństwa zdominowanego przez Kościół w sojuszu z władzą. Bo wiesz, jak jest teza („jesteśmy beznadziejnym narodem przez zły Kościół”), to staram się zbudować w głowie jakiś eksperyment myślowy, który by ją zbadał — dzieje narodów bez silnego Kościoła; albo miejsce Kościoła w historii społeczeństw, które stały się nowoczesne. No i rozpatrując więcej niż jeden, polski przypadek, nie dostrzegam wyraźnego związku. Możemy sobie zerknąć na Węgry, gdzie lepiej rozwijały się rejony katolickie od kalwińskich — przecząc tezom o rozwojowym charakterze protestantyzmu i wstecznym charakterze katolicyzmu.

    (Ale podkreślę, że w polskim przypadku pewien związek wyraźnie istnieje — więc coś na rzeczy jest. Nie jest to jednak tak proste — to mi raczej wygląda na jakieś sprzężenie zwrotne między konserwatyzmem katolickim, a konserwatyzmem narodowym, które się wzajemnie wzmacniają.)

    Tak, wczytując się w historię, także biblijną, przy całej stronniczości autorów, wciąż widać, jak religia, i jak władza, się wyradzają. I jak wciąż próbują się odradzać. Przecież w Starym Testamencie masz rywalizację tradycji królewskiej i kapłańskiej, przez tę ostatnią w końcu zdominowanej.

    Jak się wczytać w Ewangelię, to masz całkiem wyraźnie szukanie duchowości i religii w opozycji do „oficjalnej religii”, czy to w wydaniu saduceuszów, czy faryzeuszów. Jak dla mnie też wyraźne odcięcie od myśli konserwatywnej, ale cóż, Biblia to jedno z arcydzieł, a mi wciąż w głowie pobrzmiewa myśl maestro Harnoncourta, że arcydzieła są jak lustra — patrząc w nie, widzimy własne odbicie — więc to może ja, jako czytelnik tak widzę świat, a nie Biblia mi go opowiada?

  98. Czy to nie jest podstawa do unieważnienia wyborów :
    „marymania10.07.2020, 08:50
    Dodajcie do tego, że zagranicą złożenie protestu wyborczego zostało praktycznie uniemożliwione. Jeśli do wysłania protestu używa się „innego operatora niż Poczta Polska” (która przecież zagranicą nie istnieje), czyli poczty brytyjskiej, niemieckiej czy innej, to protest musi być NIE WYSŁANY w trzy dni od wyborów, a DOSTARCZONY w trzy dni.
    Przedtem było na protesty 14 dni, ale te …wy PiSdeckie skróciły termin do 3. Przy czym nie liczy się data stempla pocztowego a data dotarcia przesyłki. Jeśli to nie jest …restwo, to nie wiem co jest!
    Plus trzeba ustanowić pełnomocnika w Polsce do swojego protestu. Polski obywatel przebywający zagranicą nie reprezentuje sam siebie wobec państwa polskiego.
    …wy!”

  99. PAK4
    9 lipca o godz. 22:21

    Nie widzę jakiś wniosków z analogii państwa-taty i Kościoła-mamy. Bo ja bym nie miał nic przeciwko separacji, a nawet rozwodowi, a to przecież przynosi nie za dobre skutki wychowawcze…

    Istota rzeczy sprowadza się do stylów wychowania. Generalnie mówi się o czterech głównych, opartych na różnych podstawach teoretycznych. Za Schafferem: model laissez-faire (pozostawienie zupełnej swobody, „antypedagogika”), model lepienia z gliny („pusta tablica” Locke), model konfliktowy (Freud… walka natury z kulturą), model wzajemnościowy (negocjowanie znaczeń, psychologia humanistyczna).

    Każdy z nich ma swoje zalety i wady. Ale najgorszy jest „model” wewnętrznie sprzeczny i brak i konsekwencji. Ponieważ jedną z podstawowych potrzeb psychicznych jest potrzeba spójności. Przy silnych sprzecznościach i dużej wrażliwości konkretnego człowieka zaczynają się problemy. Od apatii i wycofania, chorób psychosomatycznych, nerwic, poprzez agresję. Kształtowanie osobowości o profilu psychopatyczno – narcystycznym. Aż do zaburzeń o charakterze psychiatrycznym. Jedna z hipotez genezy schizofrenii dziecięcej to hipoteza „podwójnego wiązania” (podwójny węzeł – double bind) G. Betesona. Problem sprowadza się do walki autorytetów niszczącej dla psychiki osób pozostających w polu tej walki.
    Nikt chyba nie zaprzeczy, że Krk pełni rolę autorytetu. Nawet wtedy kiedy się z nim walczy.

    Żeby mówić, że Kościół w Polsce zrobił coś bardzo złego z ukształtowaniem narodu, to ja bym chciał widzieć jakiś pozytywny przykład.

    Pisałam o tym przed kilkoma dniami. Cytowałam opinie Fromma, Harariego.
    Jak zwrócił uwagę Redaktor, my tu naprawdę nie prowadzimy seminarium. Choć nie ukrywam, że generalnie dyskusja jest dla mnie ciekawa i warta poświęconego czasu i energii.

  100. mały fizyk
    10 lipca o godz. 0:09

    Jagoda …
    Jak widac z waszych wpisow o kk, trudno ustrzec sie przed kategoryzacja

    W kwestii formalnej: nie jestem „wy”. Piszę w swoim imieniu i odpowiadam jedynie za własne wypowiedzi 😉

    Co do meritum.
    A czy możemy się „ustrzec” przed prawem ciążenia?
    Kategoryzacja jest jednym z mechanizmów sterujących poznaniem społecznym, który dotyczy nas wszystkich.

    Jej pozytywnym aspektem jest możliwość korzystania z doświadczania indywidualnego i zbiorowego. Tak zwana ekonomia procesów poznawczych. Nie musimy za każdym razem rozpoczynać procesu poznawczego od „stworzenia świata”, wyważać drzwi, które już dawno zostały otwarte.
    Jest to szczególnie ważne w sytuacjach zagrożenia, które wymagają natychmiastowej reakcji zamiast prowadzenia długotrwałych rozważań.

    Aspekt negatywny to niebezpieczeństwo ulegania stereotypom i uprzedzeniom. Żeby w to nie popaść mamy wiele możliwości. Od myślenia krytycznego, poszerzania zasobu wiedzy, poszerzania pola świadomości, ćwiczenia uważności.
    I na tym powinna się skupiać mądra edukacja.

    Jeżeli uważasz, że w dyskusji o społecznej i politycznej roli Krk ktoś z dyskutujących posługuje się stereotypami i uprzedzeniami, to zwróć się bezpośrednio do tej osoby i przedstaw racjonalne argumenty na poparcie swojej tezy.

  101. A tymczasem w Baranowie…
    W Baranowie CPK nie chcą, ale na Dudę głosują. „Sami nie wiemy, jak to się stało” 🙁
    Pozostawię bez komentarza….

  102. Adam Szostkiewicz
    9 lipca o godz. 23:06

    … zapewne dużo więcej nas różni i całe szczęście bo piękno i moc jest w różnicy czyli czyli nieposkromionej różnorodności…
    „Kościół Powszechny”, na który tak chętnie się pan powołuje to wytrych, który wszystko zamyka, gdy rzeczowego argumentu brak.

  103. @Kazimierz K
    pański wpis jest anonimowy. Można go potraktować jako list do redakcji. Redakcja nie ma obowiązku publikować listów do niej, zwłaszcza anonimów.Może, ale nie musi, szczególnie pod presją.

  104. @lemarc
    Wydaje mi się, że te argumenty przedstawiłem wiele razy, ale pan nie jest gotowy ich przyjąć. Żałuję, ale trudno, musimy obaj się z tym pogodzić, że w tej sprawie nie dojdziemy do porozumienia.

  105. @Adam Szostkiewicz
    10 lipca o godz. 11:52
    @lemarc
    To jest piękne zakończenie polemiki…,,Żałuję, ale trudno, musimy obaj się z tym pogodzić, że w tej sprawie nie dojdziemy do porozumienia.” Gdyby w naszej kulturze społecznej a z niej wynikającej tej politycznej, ludzie byli w stanie osiągnąć ten poziom…Ale nie: ,,dzielenie Polaków”, ,,bezprzykładny atak na Kościół”. Toż to jakiś Front Jedności Narodu, że nie powiem: ein Volk…Zdrada, zaprzaństwo, jesteś idiotą, trzeba być kompletnym durniem by tak myśleć…
    Ta absolutyzacja swojej racji: fachowej, etycznej, hobbystycznej, sportowej etc. Żyjemy w falszywym micie ,,jedynej prawdy”, gdzie pluralizm, do którego tak często Gospodarz sie odwołuje jest wartością wrogą. Róźnice poglądów to nie są ,,pięknie różnić się” ale jakiś manichejski konflikt, gdzie oponent to Belzebub czystej postaci a zwycięstwo nad nim usprawiedliwia wszystko i uprawnia do TOTALNEJ KONSUMPCJI JEGO OWOCÓW a ,,tamci”? niech się cieszą, że im wolno tu żyć.
    Pochodną tego jest, rzecz jasna, niezdolność do cywilizowanej dyskusji, ucierania pogladów czy też pogodzenia się, że ,,każdy pozostanie przy swoim”.
    Co jest tego przyczyną? Wydaje mi się, że splot dwóch czynników: mit jedności/równości szlachetczyzny+plus katolicyzm. W końcu ten szesnastowieczny pluralizm religii miał jednego wroga: KRK. Ba, słynna polska tolerancja nie była wynikiem postaw etycznych ale wynikała ze słabości aparatu państwowego (nie byłby w stanie zorganizować porządnych prześladowań) oraz przywileju szlacheckiego, którego składową była wolność wyznania. Tym nie mniej nawet u szczytu ,,tolerancji” Kościół wywierał ciągłą presję na władzę by ta zajęła sie herezją.
    Pluralizm jest nam zwyczajnie obcy i tyle. Co gorsza dominacja katolicyzmu (,,jedynej prawdziwej religii”) nie rokuje dobrze na przyszłość bo zwyczajnie od dziecka mały Polak słyszy, jak to jest prawidłowo…

  106. @60vito
    „sam namowilem pięciu sąsiadów (w UK) do głosowania”.
    Bylbym bardzo dumny. Wielki szacunek. Gdyby kazdy jak Pan, wtedy Trzaskowski mialby 45% razy 5 = 225% 🙂

    Fajnie że pierwsza zagraniczna podróż Trzaskowskiego będzie do „wyimaginowanej” stolicy. Bo Polska potrzebuje Europy, Europa potrzebuje Polski.

  107. @Jagoda
    10 lipca o godz. 10:16

    Zgadzam sie, ze kategoryzacja jest narzedziem (tutaj poznawczym) jak np. skalpe. I obydwu trzeba uzywac ostroznie.

    „Jeżeli uważasz, że w dyskusji o społecznej i politycznej roli Krk ktoś z dyskutujących posługuje się stereotypami i uprzedzeniami, to zwróć się bezpośrednio do tej osoby i przedstaw racjonalne argumenty na poparcie swojej tezy.”

    Te argumenty przedstawil wam (czyli tobie i lukipuki) red. Szostkiewicz. Nie bede sie powtarzal. Ale wydaje mi sie, ze jednak nie odeszliscie od przyjetej kategoryzacji wszystkich osob i poczynan kk.

  108. Jagoda
    10 lipca o godz. 10:13
    Z czterech wymienionych przez Ciebie, najbardziej podoba mi sie model wzajemnościowy (negocjowanie znaczeń, psychologia humanistyczna).
    Coś takiego usiłował realizować Janusz Korczak.
    Poznałem bliżej model pracy w szkołach Montessori w Polsce i we Francji.
    Jest to model piekielnie trudny, bo często dzieciaki dają w kość , zwłaszcza kiedy partnerskie relacje nauczyciel-uczeń są zaprzeczeniem patriachalnych , pionowych stosunków w rodzinie, gdzie dziecko jak ryba głosu nie ma. I często tacy rodzice dominujący powierzają za spore pieniądze swoje dziecko szkole Montessori, bo słyszeli, że dzieci uzyskują sukcesy w nauce a potem w życiu.
    W Polsce znam szkołę Montessorii w Nowym Sączu i czytałem o drugiej w Gdynii.
    Będąc kilka tygodni na wyjeździe w Sączu zastapiłem jako wolontariusz chorą nauczycielke francuskiego. Było to dla mnie pouczające doświadczenie, były to maluchy 6-7 lat, więc uczyłem ich piosenek francuskich, kiedy spiewaliśmy o młynarzu, który śpi, rozdałem im kartki i kredki, zeby takiego młynarza narysowały z młynem i strumykiem. Dzieci jedncześniie rysowały i śpiewały ze mą, ale kilkoro właziło pod stoły, , błaznowało , dwoje się pobiło. Na prawdę korciło mnie żeby dać klapsa, ale z dumą pochwalę się, że nie dałem.
    Dziwne jest dla mnie, że szkoły Montessori w takiej zalążkowej formie w ogóle istnieją, i czy stawią opor pisowskiemu buldożerowi kolegi Piontkowskiego. Bo jest to model, który stoi w całkowitej sprzeczności w stosunku do mentalności pisu, kościoła i połowy suwerena-narodu.
    Niedawno zobaczyłem film o Mariii Montessoori. Niesamowita kobieta. Była jedyną kobietą studiującą medycynę. Męscy koledzy niedopuszczali ją do pewnych zajęć, bo panience nie wypadało widzieć gołego trupa. Więc sama po godzinach przeprowadzała sekcje zwłok żeby się czegoś nauczyć. Na uniwersytet odprowadzał ją ojciec, bo nie wypadało,żeby panna sama chodziła po ulicy. Wielki człoowiek.
    A czy widziałaś film , nie wiem jak po polsku, bo po francusku ” Le cercle des poète disparue”. Ten film był niesamowicie demagogiczny, nauczyciel, który doprowadza metode montessori do karykaturalnej skrajności.

  109. Słucham już dłuższą chwilę muzyki i rozmów z „nowego świata”…
    https://open.fm/stacja/radio-nowy-swiat

    Cieszę się jak dziecko czując powiew wolności dawnych minionych lat…
    Polska nie zginie, policzone są dni znienawidzonego neostalinowskiego reżimu.

  110. Slawczan
    10 lipca o godz. 12:21

    … niemożliwy jest koniec polemiki na temat katolickiej hochsztaplerki.
    Gospodarz – co naturalne – korzysta ze swoich praw, ciągle mam nadzieję, znając jego zasługi na polu umiłowania i krzewienia wolności, że uszanuje i nasze prawo do odmiennego zdania i jego publicznej ekspresji.

    W kwestii meritum – odnoszę coraz bardziej dojmujące wrażenie, że mamy jednak do czynienia z pudrowaniem trupa.
    (…)
    But the model Catholic state that Ireland once was is in the tomb, and there will be no resurrection. Perhaps something else will emerge in time, some radically different version of Catholicism, stripped of patriarchy, authoritarianism and institutional self-regard.

    In the meantime, there is only one sermon that can be truthfully preached in the ruined Irish church: absolute power corrupts absolutely.

    [Ale wzorcowe państwo katolickie, którym kiedyś była Irlandia, znajduje się w grobie i nie będzie zmartwychwstania. Być może z czasem pojawi się coś innego, zupełnie inna wersja katolicyzmu, pozbawiona patriarchatu, autorytaryzmu i instytucjonalnego poczucia własnej wartości.

    Tymczasem w zrujnowanym kościele irlandzkim można wygłaszać tylko jedno kazanie: absolutna władza całkowicie deprawuje.]

    https://www.irishtimes.com/opinion/it-s-too-late-not-even-pope-francis-can-resurrect-catholic-ireland-1.3605271

  111. Jerzy Łukaszewski: Debata Andrzeja z Dudą

    Poszliśmy już nieco za daleko. Jako społeczeństwo. Całe. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy przekroczona została granica. Idziemy dalej coraz bardziej — uważając, że mimo wszystko idziemy wciąż w tym samym kierunku. A to nieprawda.
    Przez media, ale i rozmowy prywatne przetacza się sznur artykułów, dyskusji, rozmów, kłótni, a nawet awantur dotyczących tzw. debaty kandydatów na prezydenta RP.

    Jedni twierdzą, że nie była to debata, inni, że była, ale zaoczna, jeszcze inni usiłują wytłumaczyć słuchaczom (?!) co oznacza słowo debata itd.

    Po co? Co to według dyskutujących ma dać? Pogłaskanie własnego ego? Moja racja jest mojsza? No bo tak po prawdzie – co?

    Debata kandydatów na prezydenta w obecnej sytuacji społecznej była i jest bez sensu. To przeniesienie zwyczaju z czasów, kiedy studiowaliśmy gorliwie demokrację, choć nie wszyscy na wszystkie wykłady uczęszczali.

    To przeniesienie zwyczaju nakładania „świątecznego” garnituru, kiedy się szło do kościoła, choć kościoła już dawno nie ma, a na jego miejscu stoi brudna obora.

    „Zawsze jest debata to i u nas musi być”.

    Na pewno? A po co?

    Nie znam ani jednego racjonalnego argumentu za tym, by w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy odbywać coś, co udaje debatę (niezależnie od jej definicji i pojmowania).

    Wystarczy popatrzeć na ludzi, którzy przychodzą na wiece obu kandydatów, by stwierdzić, że rozmowa z drugą stroną jest zwyczajnie niemożliwa.

    Całe grupy społeczne wpadły już w taki amok, że nie zauważyłyby nawet gdyby w lipcu padał śnieg, o ile nie byłby to śnieg sprowadzony z nieba przez ich kandydata.

    Pani rycząca (proszę wybaczyć, inaczej nie da się tego określić) bez żadnego powodu, że „nie odda ziemi Niemcom” raczej jest nieusposobiona do dyskusji o edukacji, służbie zdrowia itd. Na dodatek widać było, że ona wierzy w to co ryczy. Odradzałbym więc lekceważenie tego faktu.

    Inna pani pod osiemdziesiątkę rzucająca się na współmieszkankę swojego miasta i tłumacząca policjantowi, że tamta to „stara szmata” nie podejmie dyskusji o polityce zagranicznej (lub jej braku) czy stanie finansów państwa.

    Pan bezprawnie naruszający własność prywatną i grożący mieszkańcom spaleniem za to, że popierają innego kandydata to jest partner do rozmowy? O czym? (poza kodeksem karnym, rzecz jasna)

    A przecież takie obrazki widzimy co dzień. Do czego tych ludzi może przekonać jakakolwiek debata?

    To, co jest karygodne, to podsycanie tych nastrojów przez polityków. A jednak to robią i rzadko, zdecydowanie za rzadko spotyka się to z potępieniem.

    Przywykliśmy? Oswoiliśmy się z tym?

    A przecież kampania minie, będzie prezydent z bardzo ograniczonymi przez Konstytucję prerogatywami, a ludzie, którzy odkopali w sobie pokłady nienawiści zostaną. Będą mieszkać obok siebie, razem pracować w jednym zakładzie, obrabiać sąsiednie pola.

    Do czego może dojść tak podzielone społeczeństwo? Niedaleko, jeśli założyć, że w ogóle będzie to marsz, a nie dreptanie po bardzo małym kółeczku o niewielkiej średnicy.

    A taka jest nasza najbliższa przyszłość.

    Zbydlęcenie polityków (przepraszam bydlęta za kolokwializm) przechodzi już wszelkie granice.

    Jeśli europosłanka o nienachalnej urodzie i bezobjawowej inteligencji oskarża Niemcy o wtrącanie się w polskie wybory — to co to jest, jeśli nie wpychanie ludzi w sidła nienawiści?

    A to tylko początek. Na reakcję ambasador USA odpowiada… kancelaria sejmu, pisząca na TT o „warknięciu pani ambasador”, po czym reflektuje się, że to nie ta ambasador, na którą wolno cokolwiek złego powiedzieć i usuwa wpis.

    Obrzydliwy cynik prowadzący kampanię kandydata wzywa ambasadora Niemiec do zajęcia stanowiska, choć wie dobrze (chyba), że od ponad miesiąca nie ma w Polsce ambasadora tego kraju, bo … nie przyjęto listów uwierzytelniających, co samo w sobie jest w dyplomacji traktowane jako krok nieprzyjazny wobec państwa desygnującego.

    Premier kraju, który nie ma nic lepszego do roboty jak zajmować się kampanią wyborczą i lata po kraju, przekupując kogo się da nieistniejącymi pieniędzmi i powtarzając kłamstwa o kontrkandydacie i posuwając się do chamskich odzywek niegodnych człowieka o podstawowym nawet stopniu ukulturalnienia.

    Premier dwukrotnie skazany przez sąd za kłamstwa nadal jest premierem, co też stanowi nasz oryginalny wkład w kulturę polityczną świata.

    Groźby pod adresem mediów wysuwane przez jakieś zero, ale i realne szykany jak po nieudanym wiecu Dudy w Wejherowie, gdzie doszło do przeszukania mieszkania jednej z protestujących pod pretekstem kradzieży. Dziwnym trafem podejrzana to aktywistka KOD.

    „ … – Doszło do przepychanek, w których uczestniczka zgromadzenia zgubiła łańcuszek. Zostaliśmy o to posądzeni. Byliśmy szarpani ze wszystkich stron. Broniliśmy się. Po południu doszło do przeszukania naszego mieszkania. Przyjechało do nas dwóch funkcjonariuszy. Przeszukali samochody, mieszkanie. Po jakimś czasie nas poinformowali, że mają nakaz rewizji. O czym wcześniej nie informowali. Pokazali nam dokument policyjny, a nie prokuratorski – twierdziła Skrzypińska. „

    „Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie Anetta Potrykus powiedziała PAP, że policjanci w niedzielę otrzymali zgłoszenie o kradzieży biżuterii o wartości kilku tysięcy złotych. „

    Pomijając fakt, że ciekaw byłbym złotego łańcuszka wartego kilka tysięcy złotych i odpowiedzi po kiego grzyba nosi się taką biżuterię, idąc na uliczną demonstrację, która w niczym nie przypomina balu w ambasadzie, to przecież nawet na oko widać jak grubymi nićmi jest to szyte.

    A będzie jeszcze gorzej i to niedługo. Niezależnie od wyniku wyborów.

    O czym więc mieliby „debatować” kandydaci i po co? Co mogłaby taka debata zmienić?

    Polska jest podzielona tak głęboko, że lata miną, zanim wielu sąsiadów znowu zacznie mówić sobie „dzień dobry”.

    Jeśli ktoś z „gorszego sortu” uważa, że to ważne, powinien skupić się nad rozwiązaniem dylematu – jak doprowadzić do zszycia tego poszarpanego łachmanu jakim wydaje się dziś być nasz kraj.

    Jedyne co mi przychodzi do głowy, to nieprawdopodobne wręcz podobieństwo do wzajemnych stosunków w Polsce w przededniu rozbiorów. Pamiętniki z tamtych czasów pokazują społeczeństwo zantagonizowane w bardzo podobny sposób i w podobnym stopniu. Też dochodziło do publicznych kłamstw, wzajemnych napadów, targowiczanie „ratowali Ojczyznę”, stosowano represje wobec inaczej myślących.

    Oczywiście nie jest to podobieństwo wprost, bo trzeba wziąć pod uwagę także kontekst międzynarodowy, ale, tak czy owak, skutki będą dla kraju fatalne i to na długo.

    Dlaczego więc z upodobaniem zajmujemy się tłumaczeniem, że to była czy nie była debata, czy ten kandydat ma lepiej wyprasowane spodnie czy tamten, czy Niemcy nam wybierają prezydenta i czy wpływy Wysp Salomona na naszą politykę energetyczną nie są zbyt wielkie?

    Bo to łatwiejsze?

    Niestety, kiedyś trzeba się będzie wziąć za prawdziwą robotę. I to jak najszybciej.

    P.S. Kilka dni temu w Sopocie odsłonięto pierwszy w Polsce pomnik Władysława Bartoszewskiego. Były przemówienia (choć mec. Jacek Taylor w żartobliwy sposób odmówił laudacji), były wspominki syna itd. To publiczne spotkanie było jak ożywczy powiew wiatru. Spotkali się normalni ludzie, normalnie mówiący. Kwaśniewski nie miał problemów, by żartować z Komorowskim i Tuskiem, był marszałek senatu, był Borusewicz i Kidawa- Błońska, państwo Adamowiczowie i jeden z inicjatorów uroczystości – niestrudzony prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

    Czy zaskoczę kogoś mówiąc, że państwowa TV Gdańsk nawet nie zająknęła się o tym wydarzeniu?

    Jerzy Łukaszewski

  112. Szanowni!
    Ponieważ niebawem cisza wyborcza, a za naszym kandydatem bardzo dobra kampania (imho); sam kandydat – świetny, pora więc za wskazówkami prof. Czapińskiego na ostatni krok możliwe, że przekonujący tych najbardziej bezinteresownych (tu: bezinteresowny – ten, który niczym się nie interesuje 😉 za słownikiem gimnazjalnym).
    Więc proszę ruszajcie do sklepów. Potrzebne szampany, konfetti, wuwuzele, megafony (jak z grafiki W.Sasnala) i inne utensylia, które są pożyteczne do wielkiej fety!!!
    TRZAS NA NAS! 🙂

  113. PAK..chyba błednie zrozumiałem twoje intencje. Luteranizm mnie sie podoba z kilku powodów…ale też z kilku go mniej lubię.
    W polsce jest kilka regionów gdzie skutkiem ich podejścia do zycia jest solidna praca ,rzeczowość i spolegliwość..wymagania stawiane samym sobie..i rozwój.. Praca nauka..porządek…Z mojej wizji cenny jest też sposób prezentowania swojej wiary oraz odrzucenie ostentacyjnej kolorowej ceremonii i liturgii..olbrzymie uproszczenie..
    Kulturowy wpływ K.K w Polsce jest niewątpliwy ale kultura nie jest t ym samym co ewangelia. Cytowany powyżej pogląd Adolfusa Huxleya o absolutnej władzy ktora demoralizuje…zupełnie nie przemawia do umysłu wiernych…którzy się wcale nie zastanawiają kto i dlaczego zdominował ich myślenie. Pokropiona głowa ..ma cechy.. dxiała jakby po marihuanie. Trudno mi rozpoznać niektórych nawet mocno oświeconych ludzi….bo 10 lat wstecz…byli naprawdę oswieceni. Teraz to oswiecenie wstydliwie chowają…przed jakimś panem odpowiednio ubranym trzymajacym w ręku kropidło i wiecznie ,,głodną ” tacę.Jeszcze 10 lat wstecz wielu z nich wstydziłoby sie tego co mówi i pisze.

  114. @Jagoda:
    Ale ten model wychowawczy z Kościołem-mamą i państwem-tatą jest straszliwie ogólnikowy. Ja zresztą nie wiem, czy na takim poziomie ogólności ten konflikt między nimi, jako instytucjami wychowawczymi, był w PRL jakiś wyjątkowy, czy nietypowy. Spór leżał raczej gdzie indziej, niż w wychowaniu człowieka.

    Co do przykładów pozytywnych z Kościoła, to nie o to szło. Bo jeśli teza brzmi, że Kościół źle wpływa na polskie społeczeństwo, to ja bym chciał zobaczyć jakieś przykłady odmienne. Np. państwo, które rozeszło się z Kościołem, a mimo to ma jakiś miks populistyczni-nacjonalistyczny (USA Trumpa? Brexit w UK? — oba społeczeństwa bez znaczącego wypływu Kościoła); albo przykładu państwa z podobną rolą i historią Kościoła, ale o odmiennej polityce (przychodzi mi do głowy Słowacja, ale na ile Słowacja jest daleka od naszych problemów — trudno mi powiedzieć).

  115. @Lewy

    „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”.
    Nie kojarzy mi się jednak z metodą pedagogiki Montessori, która zdecydowanie odnosi się do rozwoju małych dzieci.
    W filmie „Dead Poet Society” dochodzi raczej do wniesienia ducha poezji i miłości oraz samodzielnego myślenia do szkoły kształcącej prawie dorosłych młodzieńców, Akademii przesyconej konserwatywną pedagogiką pod hasłem Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość.
    W efekcie studenci zostają oczarowani zasadą „Carpe diem”, odkrywają prawo do wolności, buntu i marzeń, co w zderzeniu z twardymi zasadami pokolenia rodziców kończy się samobójstwem jednego z nich oraz obarczeniem odpowiedzialnością za tę tragedię i wyrzuceniem z pracy nauczyciela, którego grał Robin Williams.

  116. Mój tekst nie był anonimowy gdyż przecież redakcje zna moje dane w postaci imienia i nazwiska i emaila. Dalej bez komentarza bo szkoda nerwów. W załączeniu przesyłam ponownie skasowany tekst z trochę zmienionym wstępem.
    Zgodnie z treścią artykułu pana redaktora w 2015 roku AD nie był optymalny wyborem, lecz z uwagi na demokracje został uznany przez pana redaktora do pełnienia tej funkcji, lecz jednak nie spełnił pokładanym w nim nadziei więc obecnie to pan Trzaskowski będzie lepszym prezydentem, bo jest z PO? Tak mniej więcej przedstawia się uzasadnienie artykułu pana redaktora, co jak dla mnie jest lichym wytłumaczeniem i uzasadnieniem.
    Mamy obecnie dwie zupełnie odmienne wizję Polski jaką reprezentuje PO i PIS i jak dla mnie wreszcie te obie partie bardzo się różnią, co często było podważane, że nie ma pomiędzy tymi partiami żadnych różnic politycznych.
    System sądowniczy w Polsce od prokuratury do sądownictwa do 2015 roku nie funkcjonował dobrze i oczywiście nadal nie funkcjonuje jak należy, lecz kto jest temu winien jak nie sam postkomunistyczny system transformacji ustrojowej. Tego systemu nie da się szybko naprawić bez eliminacji przyczyn, co tkwi w systemie doboru kadr i eliminacji jednostek szkodliwych a nie ich zmiany sposobu myślenia. Wymagane były i często są nadal są zmiany procedur i odpowiedzialności sędziów, komorników i biegłych za wydawane opinie, działania i orzeczenia. PIS rozpoczął te zmiany, natomiast PO chce aby było jak było, co dla mnie jest nie do przyjęcia.
    PIS proponuje Polskę solidarną na zasadzie kapitalizmy z ludzka twarzą, natomiast PO jako państwo demokratyczne lecz z liberalnym i lewicowych podejściem do wielu żywotnych spraw, co obecnie w sprawach ideologicznych jest realizowane w tak zwanym głównym nurcie w UE. Jednocześnie solidarność społeczna wynikająca z polityki PIS jest prawie taka sama jak w wielu starych krajach UE. To więc PIS a nie PO pasuje bardzie do socjalnej UE.
    Mamy więc z jednej strony programy społeczne jak 500+ i wiele innych, dbanie o finanse państwa i likwidację tak zwanych mafii vatowskich co wielu Polaków wyprowadziło ze skrajnej nędzy i wykluczenia społecznego, a z drugiej strony partię która aby ratować finanse państwa nic nie robiła w tym kierunku, lecz jedynie zagłębiała się w kolejne liczne afery gospodarcze a której jedynym rozwiązaniem dla ratowania budżetu był zabór 110 miliardów zł z OFE. A co mamy obecnie? Czy PO proponuje jakiś alternatywny program wobec PIS, absolutnie nie. Takimi dobrymi alternatywnymi rozwiązaniami mogłaby być np propozycje wprowadzenia wyższej stawki wolnej od podatku do kwoty 30.000 zł rocznie i wliczenia wypłacanych środków pomocowych do dochodu, aby tym sposobem aktywizować tych co chcą pracować i tych co nie maja takiego zamiaru a przy okazji wesprzeć i emerytów i najmniej zarabiających.
    Takich przykładów mogę mnożyć bardzo wiele na niekorzyść PO i TO, także nie ma żadnych merytorycznych i obiektywnych podstaw aby to właśnie panu Trzaskowskiemu i PO powierzyć Polskę.

  117. Ano, już myślałem, że Kaczyński schował się w krzakach i posiedzi tam do niedzieli, ale nie zdzierżył – wylazł.Może to i dobrze, bo przypomniał niektórym czym jest PiS i że Duda to posłuszny aparatczyk PiS.
    Gorzej, że w krzakach nie wysiedział też Tusk. Trzaskowskiemu nie pomógł, a moim zdaniem zaszkodził, bo tu znów zadziała powiązanie kandydata z partią, która większości źle się kojarzy.
    Od dawna mówiono, że w tych wyborach zdecyduje elektorat negatywny. Dlatego obaj lepiej by zrobili dla swoich kandydatów gdyby zostali w krzakach.
    rzutem na taśmę ukazał się też „Apel wyborczy środowisk niepodległościowych, narodowych i chrześcijańskich do polskich patriotów”. Sam apel zaczyna się cytatem z Dmowskiego „Jestem Polakiem …” Przy czym sam Dmowski apel raczej by wyśmiał niż podpisał.
    No i jest trochę wpisów „radykalnej lewicy”, że oni z liberałami to nigdy… Ci akurat z lewicą mają niewiele wspólnego dlatego znaleźli się w cudzysłowie. Martwi mnie ta polityczna głupota ale idioci trafiają się w każdym środowisku.
    Powiadają, że dla symetrysty będzie to wybór między dżumą a… Nie mam takiego dyskomfortu, bo nie zagłosuję na Trzaskowskiego a przeciw Dudzie.

  118. Lewy
    10 lipca o godz. 13:39

    Pracy dużo, ale jaka satysfakcja 🙂
    Poza Korczakiem odnajduję w szkołach Montessori i Sokratesa i Tewe Mleczarza z jego „z jednej strony, z drugiej strony”. Starotestamentową historię Gedeona z przesłaniem „wystarczy ci to co masz” pod warunkiem, że zdobędziesz się na odwagę, uważność i kreatywność. nauczyciel powinien w tym pomagać, zgodnie ze znaczeniem słowa pedagog „ten, który prowadzi”.

    PiS dąży do urawniłowki w bezmyślności. Marzy mu się model „lepienia z gliny”.
    Z drugiej strony dzieci, jak niesie wieść gminna, między innymi, Giertycha, Rymanowskiego, Sikorskiego są w niezwykle drogich szkołach prowadzonych przez Opus Dei, gdzie każdy uczeń ma swojego tutora i indywidualny program nauczania. Jak się te elity będą w przyszłości dogadywać z elitami wychodowanymi na pisowskim cycku? Z przaśnym suwerenem?
    Ciekawy kraj.
    Filmu o Montessori niestety nie oglądałam. Z wszystkiego można zrobić karykaturę.
    Pozdrawiam.

  119. Lewy
    10 lipca o godz. 14:23

    Niezależnie od tego jaki będzie wynik niedzielnych wyborów, to czeka nas kolejna odsłona zimnej wojny domowej.
    I tak aż do usr…
    A na rozbiory nie ma co liczyć. Po co komu mądremu taki kłopot? 😉

  120. @Kazimierz K
    Tylko tekst podpisany prawdziwym imieniem i nazwiskiem i z dołączonym do wiadomości redakcji prawdziwym adresem zamieszkania oraz prawdziwym numerem telefonu lub prawdziwym adresem e-mailowym można uznać za nieanonimowy w sensie korespondencji z redakcją.Nie mamy czasu ani zamiaru weryfikować adresu podanego pod pańskim pseudonimem. Poglądów tak uprzedzonych w żadnym stopniu nie podzielam. Wybór RT nie oznacza rządów PO, tylko wolne wybory parlamentarne mogłyby je przywrócić. Nie napisałem, że głosuję na Trzaskowskiego, bo jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Napisałem, że głosuję na niego, bo uważam, że jest lepszy od Dudy w sensie kompetencji i samodzielności politycznej. Polemizuje pan ze swoją i to mylną interpretacją mojego felietonu i wizji Polski, jakiej symbolem jest dziś RT.

  121. 18karatów
    10 lipca o godz. 15:41
    Masz racje, ale Montessori nie tylko uczy małe dzieci. Co do filmu (dzięki za polski tytuł) było tam tyle demagogii, taka ustawka; wszyscy ograniczeni nauczyciele, wobec jednego sprawiedliwego, takiego pedagoga Rambo.
    Nie wiem, może się mylę, ale takie miałem odczucie, kiedy ten film oglądałem.
    Pamiętasz, kiedy Robin Williams wyrywa „głupie” kartki z podręcznika i „każe” chłopakom być na luzie, np. chodzić sobie po klasie. Kiedy jeden oparł się o ścianę i gapi się przed siebie Robin go pyta, dlaczego nie chodzi tylko stoi. Ten mu odpowiada, że on wybrał taki sposób wolności. I wielkoduszny rewolucjonista pedagogiki Robin wyraża zgodę na taką ekspresję.
    Wydawało mi się strasznie głupie.
    Kiiedy byłem już w klasie maturalnej, moim nauczycielem historii został świeżo po studiach Marian. Ten też postanowił pokazać taką rewolucyjną pedagogikę. Potraktował nastoletnich łobuzów jako partnerów, zaproponował , żebysmy do niego zwracalli się na „ty”. Niektórzy nieśmiali, mmiędzy innymi ja, jakoś nie potrafiliśmy sie spoufalać. Natomiast łobuzy doskonale skorzystały z propozycji. Kiedy ten zaczął wykład o jakimś wydarzeniu historycznych, jeden z nich krzyknął „maniek nie pierdol !”
    No i skończyła sie nowa pedagogika. Zabronił, żeby zwracano się do niego na ty, ale mleko zostało wylane..
    No to tyle dywagacji, bo możemy sobie jeszcze pogadac do północy.

  122. zxcvb
    10 lipca o godz. 17:21
    Bardziej zaszkodziła Ochojska, bo oznajmiła, że zaglosuje na Trzaskowskiego, bo jak ten ogłosił Wa-wę przyjazną LGBT, to podobnie zrobi w całej Polsce.
    Pani Ochojska jest osobą przyzwoitą, i ma rację że cała Polska powinna zrobić to samo co Trzaskowski w Warszawie, ale nie rozumie, że Trzaskowski walczy o każdy głosy , ze nawet głos homofobicznych narodowców, którzy są zniesmaczeni Dudą, przyda się.
    A to Bielanowi i calemu sztabowi Duduia dała argument, przypomnając temu narodowcowi. Jest to niemądre.

  123. Kazimierz K
    10 lipca o godz. 17:01
    No to fragment wypowiedzi kolegi Kazimierza
    System sądowniczy w Polsce od prokuratury do sądownictwa do 2015 roku nie funkcjonował dobrze i oczywiście nadal nie funkcjonuje jak należy, lecz kto jest temu winien jak nie sam postkomunistyczny system transformacji ustrojowej. Tego systemu nie da się szybko naprawić bez eliminacji przyczyn, co tkwi w systemie doboru kadr i eliminacji jednostek szkodliwych a nie ich zmiany sposobu myślenia.

    No i żeby nie wiem ile razy dowodzono, że wszyscy sędzioowie sądu wyższego oprócz jednego, zostali wybrani po 89 roku (no w końcu 30 lat to kawał czasu), a ten jeden tez został zweryfikowany i okazał się przyzwoity, mimo, że był sedzią jeszcze przezd 89 rokiem.
    No cóż można to powtarzać, ale kolega Kazimierz, z wypranym przez pismózgiem, będzie dalej powtarzał to kłamstwo, w ktore pewnie wierzy.
    Złogi komusze owszem sa, ale w pisie; Piotrowicz, Kryże…ale dla kolegi Kazimierza to sa uczciwe komuchy, bo tak mówi Kaczyński, który w komuszym Uniwersytecie Warszawskim obronił prace doktorska cytując Lenina.
    Kolego Kazimierzu, przemyślcie to dobrze !

  124. Niemowa sie odezwała, i od razu palnęła głupstwo.
    „Agata Duda o mężu:
    – Można się z nim nie zgadzać politycznie, ale to jest najbardziej uczciwy człowiek, jakiego znam. Dobry, który kocha ludzi i swój kraj.”
    Delegacje do Nowego Tomyśla rozliczone ?
    Zależy jak kto pojmuje słowo : uczciwość.

  125. PAK4
    10 lipca o godz. 14:50

    Spór leżał raczej gdzie indziej, niż w wychowaniu człowieka.

    Gdzie?

  126. PAK4
    10 lipca o godz. 14:50

    Masz rację chodzi o „formowanie”. O odlewy z mentalnej matrycy i obróbkę skrawaniem ostracyzmem i upokarzaniem

    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,26117438,ksiadz-nie-odwiedzil-chorej-96-latki-z-komunia-przez-baner-rafala.html#s=BoxMMtImg2

    Gdyby mojej matce jakiś piiiiiiii, piiiii, piiii zrobił coś takiego, to wytłumaczyłabym mu co o tym myślę poprzez pierwszy układ sygnałowy.

  127. Podlasie oddaje glos na pana Rafala Trzaskowskiego

    Oto piekny przyklad ze spotkania – konferencji poparcia dla kandydata na prezydenta
    RP pana Rafala Trzaskowskiego z gminy Korycin (woj. podlaskie)
    Odwazny wojt tej gminy pan Miroslaw Lech „nie zaglosuje na pana Dude, gdyz kocham ten kraj, Polske”. Obecny tez prezydent Bialegostoku i dwaj senatorowie.

    https://www.youtube.com/watch?v=fF86P2gtKHI

    PS strony rodzinne moich pradziadow

  128. @Kazimierz K:
    Bezkrytycznie kupujesz narrację PiSu. Np. że winny jest postkomunistyczny układ, że rząd jest prospołeczny, że dba o finanse państwa, że zwalcza mafię vatowską. Zupełnie nie odnosisz się ani do afer PiS, ani do problemów z przestrzeganiem prawa przez samą władzę, czy z łamaniem konstytucji.

    Ja też nie na wszystkim się znam, ale ilekroć wpada mi w rękę jakiś fragmencik rzeczywistości, gdzie mogę sprawdzić własnymi kompetencjami, czy ma rację rząd, czy opozycja, to zwykle wychodzi mi, że rząd racji nie ma. A opozycja też. Przy czym „brak racji” opozycji wynika stąd, że jest zbyt mało krytyczna w stosunku do PiS. Bo raz po raz, to jest o wiele bardziej skandaliczne, głupie i dla Polski szkodliwe, niż opozycja się odważa publicznie twierdzić.

    Przykłady? KNF, na przykład, gdzie opozycja skupiła się na wielkości łapówki, zamiast żądać ustąpienia ministrów Kamińskiego i Ziobry, oraz prezesa Glapińskiego. Albo taki Macierewicz o WSI. O tym jak wyglądają „konsultacje” rządu też miałem okazję posłuchać od bezpośrednio zaangażowanych… Ech, długo by…

  129. PAK4
    10 lipca o godz. 19:12
    Taką ciekawostkę napisałeś
    rząd racji nie ma. A opozycja też. Przy czym „brak racji” opozycji wynika stąd, że jest zbyt mało krytyczna w stosunku do PiS

    Nie zauwazyłeś, że opozycja wielokrotnie żądała dymisje tego i owego ministra, ale to wywoływało tylko uśmiechy na słodkiej buzi Kaczyńskiego i Terleckiego, ewentualnie wyłączanie mikrofonów. Chyba patrzysz tylko jednym okiem..

  130. .. a tak na marginesie to ani PAD ani RT nie spelnia swoich gornolotnych obietnic bo … nie sa do tego upawaznieni.

    Prezydent RP ma tyle do meldowanie co Queen w Wilkiej Brytani.

  131. @@@
    CBOS podał dziś dwa wyniki (Interia).
    Pirwszy w południe 13 p % dla Dudy.
    Drugi niedawno 0,9 p % dla p. Rafała.
    Mam w głowie hipotezę, ale czekam na Kropkę.

  132. @Bogenicht
    Rzeczywiście, nie mamy w Polsce systemu prezydenckiego, ale prezydent RT wraz z Senatem mógłby hamować złe zapędy rządu Kaczyńskiego, a wspierać go w dobrych sprawach. Jego rola jest podwójna: arbitra i hamulcowego w tym, co może w jego opinii zagrażać naszym interesom narodowym i pokojowi społecznemu. Ma też prawo inicjatywy ustawodawczej i rozpisania referendum. Nie jest bezzębny. Ocena każdej prezydentury musi brać pod uwagę, czy i jak korzysta ze swoich kompetencji i prerogatyw. Dlatego nie mam wątpliwości i jako publicysta polityczny, i jako obywatel, że Trzaskowski jest lepszym wyborem dla Polski.

  133. @Jagoda:
    Odpuszczę sobie dyskusje o wychowaniu — chyba Cię nie przekonam, że bierzesz pozorne różnice, za autentyczne. I nie bierzesz porównania z Kościołem w innych krajach. Np. różnic między polską katechizacją w salkach katechetycznych, a francuską, w domach wiernych. Tam to dopiero jest różnica między wzorcami państwa, a autorytetem Kościoła.

    Ja nie mówię, że Kościół jest super. To nie o to chodzi. Ja po prostu odbieram, że każdą sprawę, która Cię w nim uwiera, traktujesz jako problem całego Kościoła głęboko wynikający z jego natury.

    Tymczasem sam w znacznej mierze przyznaję rację sytuacjonistom — postępowanie zależy od sytuacji, uwarunkowań. Może nie zupełnie zamiast charakteru (czy ideologii w przypadku instytucji), ale co najmniej jako bardzo poważny czynnik, co najmniej równie im ważny.

    Grzechy Kościoła w Polsce widzę więc bardziej, jako wynik jego miejsca w przestrzeni publicznej, niż jakiegoś ideologicznego zła, które w sobie nosi. Owszem, z uznaniem, że za tym miejscem stoi także pewna tradycja, że je tworzy, kształtuje — pisałem tu chyba nie raz, że brakuje mi uderzenia się polskiego Kościoła w piersi za flirt z endecją, bo dzisiaj widać, jak wielkie to obciążenie. Ale zła nie szukałbym w nauczaniu św. Pawła, czy Tomasza z Akwinu, albo w czymś podobnym.

    @Lewy:
    Nie zawsze kiedy trzeba. W przypadku KNF opozycja skupiła się na tej nieszczęsnej propozycji korupcyjnej i pozwoliła ograniczyć zakres winnych do bezpośredniego sprawcy, choć zachowania ministrów, a i samego winnego, wskazywały na budowę systemu mafijnego pod sztandarem rządzącej partii. I kto dzisiaj pamięta aferę?

    Że afer było sporo? Ano było, ale przecież opozycja tyle razy grzała problemy marginalne, pomijając istotne.

  134. Jesteśmy w oparach absurdu. Ireneusz Zyska, poseł PiS i wiceminister klimatu zarzuca Rafałowi Traskowskiemu, że nosi wyszczuplające majtki (!!!!). Pisze, że to kłamstwo (elastyczne majtki) i manipulacja, i że RT jest z tego powodu plastikowym kandydatem.
    https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,26118692,pis-zrzuca-trzaskowskiemu-ze-nosi-majtki-wyszczuplajace.html#s=BoxLoWrMT

  135. Zbliża się cisza wyborcza i powtórzę za Redaktorem (mam taką samą opinię) – Rafał Trzaskowski jest lepszym wyborem dla Polski i myślę, że komentatorom i czytelnikom tego bloga nie trzeba przedstawiać argumentów, dlaczego?

    TRZA iść!

  136. @ Adam Szostkiewicz:

    Piekna teoria Panie Redaktorze. To funkcjonuje ale nie po tej stronie Odry.

    Przypomnijmy sobie jakie byly relacje miedzy Premierem Donaldem Tuskiem i jego rzadem, a Prezydentem L.Kaczynskim i jego entourage. Mikro przewaga w senacie to tylko kropla na goracy Stein. Wymiar sprawiedliwosci jak trzecia sila i media publiczne sa de facto przez Kartofla spacyfikowane.

    Gdy sie ma absolutna wiekszosc w polskim sejmie to …

    Moim zdaniem Polska podzieli i to juz niedlugo los Grecji.

  137. @Borgenicht:
    Uważam, że te wybory są o wiele ważniejsze dla opozycji niż dla rządzących (choć właśnie od zwolenników rządzących dostałem modlitwę, by się modlić o wybór AD 😀 cóż, tak się mobilizuje elektorat…).

    Chodzi np. o takiego prokuratora krajowego. Jego zmiana wymaga akceptacji parlamentu, rządu i prezydenta. W tej chwili to wszystko w rękach PiS, ale wyobraź sobie, że PIS odejdzie, bo powiedzmy, że za trzy lata będą demokratyczne wybory. I póki Duda na stanowisku, póty jego człowiek będzie nadzorował wszystkie dochodzenia, ucinając niewygodne dla PiS sprawy. To pierwszy przykład z brzegu.

  138. Przydługie ale pouczajace no i już wypróbowane.

    .Rzeczpospolita żabska wodami i lądem
    Szerzyła się od wieku, a stała nierządem.

    Tam każda obywatelka,Mała czy wielka,
    Gdzie chciała, mogła skakać,Karmić się i ikrzyć.
    Ten zbytek swobód w końcu zaczynał się przykrzyć.

    Zauważyły, że sąsiednie państwa
    Używają pod królmi rządnego poddaństwa:
    Że lew panem czworonogów,Orzeł nad ptaki,
    U pszczół jest królowa ula; A więc w krzyk do Jowisza;

    „Króla, ojcze bogów,Dajże i nam króla, króla!”
    Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza
    Małego jak Lokietek Kija Kijowicza.

    Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił się błotu.
    Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.
    Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.
    Nazajutrz jedna drugiej pytają: „Co słychać?

    Czy nie ma co od króla?” Aż śmielsze i starsze
    Ruszają przed oblicze stawić się monarsze.
    Zrazu z dala, w bojaźni, by się nie narazić;
    Potem, przemógłszy te strachy,
    Brat za brat z królem biorą się pod pachy

    I zaczynają na kark mu włazić.
    „Toż to taki ma być król? Najjaśniejszy Bela?
    Niewiele z niego będziem mieć wesela.
    Król, co po karku bezkarnie go gładzim.

    Niechaj nam abdykuje zaraz niedołęga.
    Potrzebna nam jest władza, ale władza tęga.”

    Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo przebija,
    Zdegradował króla Kija.
    A zamianował węża królem żabim.
    Ten pełzacz, pływacz i biegacz,
    Podsłuchiwacz i dostrzegacz,

    Wszędzie wziera: pod wodę, pod kamienie, pod pnie.
    wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.
    Arystokracja naprzód gryziona jest żabia,
    Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;
    Gryziony potem chudy lud, że nie zarabia
    I że się na dno biedy opuszcza;

    Gryzione są krzykacze, że wrzeszczą namiętnie;
    Gryzieni cisi, że śmią siedzieć obojętnie.
    Tak gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;
    A rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki
    Do dziś dnia woła o innego króla.

    Lecz Bóg nie chce się więcej mięszać w jej rozterki…

  139. Szkoda Polski… czy tak, czy siak skazana jest na prowincjonalną dziurę… bo skutki wczorajszych i dzisiejszych zaniedbań – draństw i niekompetencji – są dalekosiężne (demografia, edukacja, ochrona zdrowia…)…

  140. Panie redaktorze Szostkiewiczu, krótko i w temacie pańskich tez wyborczych .
    W niedzielę oddam mój wolnościowy głos na pana Rafała Trzaskowskiego.
    Od lat jestem antykaczystą.
    W nadodrzańskich Słubicach większość miejscowej społeczności dąży do liberalizmu we wszelakich jego zdefiniowaniach.
    W sondażach portali społecznych: slubice.24 i naszeslubice.pl, zdecydowanie Trzaskowski wyprzedził Dudę.
    Podzielam poglądy dotyczące rangi polityczej, spolecznej i konstytucyjnej wyborów przezydenckich w Polsce 2020.
    Wolność jest najważniejsza i niezbywalna.
    Polki i Polacy, bez względu na swoje przekonania, odważą się masowo pójść do lokali wyborczych w Polsce i na obczyźnie, by wskazać na prezydenta Polski pana Rafała Trzaskowskiego.
    Wiwat Polska !
    Wiwat wolność ! Wiwat mądrość polskiej demokracji !
    Kaczyzm w Polsce upada w odchłań historii !
    Czy wygra dyktat skrajnej polskiej prawicy, czy wolność Polek i Polaków ?
    Czołem !

    Rakoczy

  141. @Kazimierz K
    10 lipca o godz. 17:01

    Kto nie chce widziec fundamentalnej roznicy miedzy Duda/PiS a Trzaskowskim/cala opozycja, ten jej nie zauwazy. Bo mozna sie koncentrowac na podobienstwach, np. obaj sa mezczyznami 😉

  142. @Jagoda:
    Ciekawe byłyby takie sprawdzenia. Ja się przeniosłem ze Śląska do Krakowa i większe lekceważenie przepisów w Małopolsce zwyczajnie widać. Rzadziej stosowane kierunkowskazy, jazda bez włączonych świateł, zwłaszcza na bocznych drogach… Może tylko podejście do ograniczeń prędkości podobne.
    Ale pytanie, czy to moja przeprowadzka, czy w całej Polsce zwiększyło się od kilku lat lekceważenie prawa. Bo że z PiSem mi się to w głowie łączy, to chyba oczywiste…

  143. Rakoczy
    10 lipca o godz. 23:17

    🙂

  144. j_aga
    10 lipca o godz. 20:54

    „Kogo Pan Bóg chce ukarać, temu najpierw rozum odbiera”.
    Jaka waaadza, taki minister.

  145. PAK4
    10 lipca o godz. 20:54

    …chyba Cię nie przekonam…

    Do czego chciałbyś mnie przekonać?
    Do tego, że Teoria Podwójnego Wiązania nie ma sensu? Czy do tego, że potrzeba spójności jest nieistotna dla zdrowia psychicznego i dobrego funkcjonowania?
    A może do tego, że instytucja krk nie pełni roli autorytetu, czyli nie ma wpływu na edukację? Czy do tego, że krk nie walczył i nie walczy z instytucjami świeckimi, państwowymi o władzę?

    Nie interesują mnie „grzechy” krk, interesują mnie przestępstwa i miejsce krk w systemie społeczno – politycznym.
    „Zaraza w kościele” interesuje mnie o tyle o ile krk jest „zarazą” dla państwowości, demokracji i postaw obywatelskich.

  146. PAK4
    10 lipca o godz. 20:54

    „Ja po prostu odbieram, że każdą sprawę, która Cię w nim uwiera, traktujesz jako problem całego Kościoła głęboko wynikający z jego natury”.

    „Tymczasem sam w znacznej mierze przyznaję rację sytuacjonistom — postępowanie zależy od sytuacji, uwarunkowań”.

    Czyżby przyklejanie się Kościoła do każdej władzy i jego odwieczne milczenie w sprawie łamania przez nią cywilizacyjnych standardów nie „wynikało z jego natury”, lecz zależało od sytuacji?

    „Natura” Kościoła katolickiego jako instytucji nie jest prostym kontynuowaniem nauczań Jezusa i pierwszych założycieli chrześcijańskich gmin – ona od początku chrześcijaństwa jest in statu nascendi, staje się. Początkowe wypełnianie Słowa zaczęło się stawać bezprawnym, obrazoburczym ZARZĄDZANIEM nim. Praktycznie Kościół katolicki stał się właścicielem Słowa. Podobnie stał się właścicielem kościołów, choć palca nie przyłożył do ich powstania. Katolicyzm instytucjonalny to fałszowanie słów Boga, fałszowanie Biblii, dowolne interpretowanie zawartych w nim intencji. Interpretowanie nie dla służenia Bogu i bliźniemu, lecz w interesie zarządców SŁOWA, funkcjonariuszy, kasty zarządzającej Kościołem. Interes tej kasty jest rzeczywistą „naturą” Kościoła katolickiego od wieków.

    Wszystkie ideologie są do siebie podobne. Dopiero co wyszliśmy spod panowania jednej ideologii i wpadliśmy, jako państwo, po uszy w drugą – nienową, znaną, sprawdzoną. Aż się więc prosi porównanie.

    I tzw. komunizm, i tzw.katolicyzm mają swoje święte księgi i swoją światłą, piękną teorię. Obie można z perspektywy skwitować tak: Plany były dobre, tylko wykonanie – gówniane. Twórcy teorii byli w jakimś stopniu poetami zauroczonymi słowem. Wcielanie słowa w życie to zupełnie inna niż wyobrażona materia, inna rzeczywistość, inne uwarunkowania, no i żywy wyposażony w zmysły i pełen pokus wykonawca. W realnym świecie człowiekowatych małp piękne teorie z czasem przekształcają się w swoje przeciwieństwo. Ideologia, która miała być drogą do wolności, staje się narzędziem niewolenia.

  147. @Kazimierz K

    „tu trzeba krzyczeć, trzeba się drzeć”

    https://www.youtube.com/watch?v=kbMcexHs-bA

  148. PAK4
    11 lipca o godz. 6:42

    Trudno powiedzieć co jest przyczyną a co skutkiem.
    Niewątpliwie, w pewnych regionach kraju, istnieje korelacja pomiędzy swobodnym traktowaniem prawa a poparciem dla pislamu i Du.y

  149. @@@
    Przeczytałem rozmowę z Markiem Kondratem (70) w GW i musiałem otworzyć butelkę dobrego wina.
    Marek, to moje pokolenie, zawsze odczuwałem z nim pokoleniową wspólnotę, podobne spojrzenie na świat i życie.
    Choć moja żona jest tylko 14 lat młodsza, to bardzo sobie cenię tę różnicę.

    Wino znakomite, a jutro niepewne.
    Weźże głosuj!, – pozdrawiam wszystkich na tym mądrym blogu.

  150. PAK4
    11 lipca o godz. 6:42
    Przykład idzie z góry.
    Jeśli rządowi notable mają prawo (w tym prawo drogowe) głęboko w poważaniu, to suweren też czuje sie coraz bardziej bezkarny.
    Do tego doszlo 500+, za roczny zasiłek mozna kupić calkiem sprawny samochód. W mojej okolicy, ilu dorosłych mieszkańców w domu, tyle pojazdów na podwórku. Wcześniej tego nie było.
    Calkowita zapaść w policji. Kilkukrotnie zgłaszałem na mapie zagrożeń (jak i mój sąsiad) notoryczne przekraczanie prędkości (ok 90 % pojazdów) na mojej ulicy, a jest to zabudowa z lat dwudziestych, z ograniczeniem do 40 km/h i tylko tyle można bezpiecznie jechać. A większość gna 60-70 km/h, kilka procent ok 80 km/h. Ulica łączy dwie miejscowości i na nieszczęście jest to najkrótsza droga do : kopalni, huty, elektrowni z południa. auto jedzie co kilka sekund.
    Policja nawet na nasze apele nie zareagowała. Natomiast chłopaki potrafią stać na DK 81 o trzeciej nad ranem (na ograniczeniu do 70) i smacznie sobie spać. Mam foto. Tak działa policja powiatowa w Mikołowie. Panie komendancie, pozdrawiam.

  151. Z przymrużeniem oka, kursy na poszczególnych kandydatów według bukmacherów:

    AD od 1,4 do 1,7
    RT od 2,2 do 2,7

    Większość obstawia frekwencje poniżej 65%

  152. Młodzi się obudzili
    ***** ***
    Rapują Polskie Tango

    https://www.youtube.com/watch?v=i84L16VL6c8

  153. Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
    Młodości! dodaj mi skrzydła!
    Niech nad martwym wzlecę światem
    W rajską dziedzinę mamidła

    Kędy Kurski tworzy cudy,
    i newsów potrząsa kwiatem
    I obleka w nadziei złudne malowidła.

    Niechaj, kogo wiek zamroczy,
    Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
    Takie widzi świata koło,
    jakie mu Ziemiec i Kurski przytoczy
    choć niewesoło

    Młodości! ty nad poziomy
    Wylatuj, a okiem słońca..posmakuj
    ludzkości całe ogromy przebnikaj.
    wieści z dziennika unikaj..

    Patrz na dół – kędy wieczna mgła zaciemia
    Pasek z drukiem zalany odmętem;
    To ziemia!…ziemia..ziemia…z abonamentem..

    Patrz. jak nad jej wody trupie
    Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
    Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
    nie darz go sentymentem..nie daj się upiec

    On..Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
    To się wzbija, to w głąb wali;
    Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
    A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.
    ale nie od razu….szef go ocalił..

    Młodości! tobie nektar żywota
    natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
    Serca niebieskie poi wesele,
    Kiedy je razem nić powiąże złota…
    wszaki jest ochota…

    Razem, wszyscy przyjaciele!…W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
    Jednością silni, rozumni szałem Razem, drodzy przyjaciele!…
    I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,jeżeli poległym ciałem
    Dał innym szczebel do sławy grodu.

    Razem, wolni… przyjaciele!…
    Choć droga stroma i śliska,Gwałt i słabość bronią wchodu:
    Gwałt niech się gwałtem odciska,A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

    Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
    Ten młody zdusi Centaury,Piekłu ofiarę wydrze,
    do nieba pójdzie po laury.
    tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
    Łam, czego rozum nie złamie:

    Wolności!! orla twych lotów potęga,
    A Jako piorun twoje ramię.

    Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
    Opaszmy PIASTOWSKIE kolisko! Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
    I w jedno ognisko duchy!..

    Dalej,…. PCHNIJMY z posad świata! NABIERZMY MOCY I WIARY
    niech rozumie dziś brat brata. nech domach ucichna swary.

    A jako w kraju niemocy i ,,pały i dymu i wody
    Z żywiołów waśni, i słabości WSTAWAŁY DAWNIEJ NARODY
    JEDNĄ WOLĄ z LUDZKIEJ mocy DAWNY Świt złamał dyby
    Szumią wichry, cieką głębie, to czynił czlowiek żywy

    W krajach ludzkosci świt pojaśniał..
    Budzi sie duch …choć chęci są w wojnie;
    Oto miłość ogniem zionie, by zamęt wypalić z ducha
    Rozum orzeźwi i wzmocnieją dłonie
    A wola przyjaźń znów w żywe..skojarzy spojnie.

    Pekaja lody o brzasku , Trzask słychać i głosy gromkie
    Witaj Jutrzenko Swobody ogrzej nas swoim ogniem

    Przesądy światło ćmiące; i Zaduch Ciemnoggrodu
    Przemoga seca gorące… pośród nieczułych lodów.
    Ogień bucha…! jasno od żaru…zmilknie czort
    w jednosci wstanie znowu naród.. w jeden sort..

  154. @volter
    No,no☺

  155. Pak4
    Ja odwrotnie przeniosłem sie z KRAKOWA NA PROWINCJĘ I widzę to samo co ty. Wyniki obserwacji mogą mylić..bo nie sa obiektywne. Natężenie ruchu oraz nieznajomość terenu..rzecz komplikują..Ja najwiecej mandatów jednak zapłaciłem w Krakowie… i tutaj też ocena wyników jest subiektywna.. Panowie Policjanci Małopolscy..inni sa niż Prowincjonalni a inni niż Metropolitalni…
    – ,,Plantatorzy” na Plantach nie róznia się jednak zanadto od POPDOBNYCH ASOCJACJI PROWINCJONALNYCH… moze tylko akcentem typowo krakowskim ,,Miszczu..dajże żyć potrzebujacemu”
    Chrypka prawie taka sama…No pracy z psychplogii nie napiszesz..

  156. W Pradze niedaleko mówią Ano! ano! pane Lala..
    Panie redaktorze ciszy wyborczej nie naruszyłem.. to plagiat ..to oczywiste.. Pana imiennik w Rynku ..dawniej zawsze otrzymywał kwiaty od kwiaciarek nie za darmo.
    Pozdrawiam…

  157. Jagoda
    11 lipca o godz. 15:46
    Sprytna jesteś. Wiesz, że jest cisza sza i jakby co, to dostałabys po łapach od Gospodarza.
    Ale ja sie domyślam, co Ty masz na myśli podsuwając tę kawę. Oj, ja dobrze wiem !
    Sama kawa to by jeszcze nic nie mówiła, ale capuccino z pianką, ze śmietanką !
    Zwłaszcza śmietanka, nazwa śmietanki. Dobrze by się ją piło oglądając mecz Nadala albo kontemplując „Trzy Gracje” niejakiego Santi.

  158. @pombocek:
    Myślę, że tak. I to w dwóch perspektywach.

    Po pierwsze — inkulturacja. Tu w dyskusji padło o misji jezuitów w Chinach, ale w gruncie rzeczy to zachodziło także w całej Europie. I zachodzi. To co postrzegamy jako współczesne chrześcijaństwo to swoisty palimpsest, w którym odłożyły się zarówno korzenie judaistyczne, nauczanie Jezusa, prawo rzymskie, jak i zwyczaje pogańskie, czy kultura polityczna kolejnych stuleci.

    Choćby dlatego, że kleryk wstępujący do seminarium nie jest czystą kartą, jest produktem swojego środowiska, wykształconym w typowej szkole, kształtujący swój obraz świata na podstawie typowych mediów.

    Po drugie, chyba dość normalnym jest, dogadywanie się, by uzyskać dla siebie dogodne warunki działania. Zwłaszcza, jeśli jakaś instytucja czuje się apolityczna i rzadko prezentuje jakieś pozytywne emocje względem władz. To stępia wyczucie polityczne, które mogłoby zakazać, z perspektywy etycznej, niektórych kontaktów.

    @Jagoda i Andrzej52:
    Waham się, czy dobrze zrobiłem to pisząc, bo dowody mam „anegdotyczne”, a nie jakieś porządne statystyki. Zachowania na drodze widzę, na podstawie rejestracji zgaduję „da kierunkowskaz przed zakrętem, czy nie” (zwykle się sprawdza), ale teza jest bliska oskarżenia pod adresem regionów, czy grup. A to wymagałoby jednak dowodów, a nie odczuć.

    Z drugiej strony, zostając przy dowodach anegdotycznych, to też się nasłuchałem, jak dużo łatwiej jest zacząć własny biznes w dużym mieście (gdzie wygrywa PO), niż na prowincji (gdzie ludzie lubią PiS), bo na prowincji wciąż istnieje duży nacisk korupcyjny na biznesmenów; gdy zwyczaje wielkomiejskie są w miarę poprawne i transparentne.

    I tu rodzi się pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem. Bo może być tak, że są to regiony o słabiej przyswojonym szacunku dla prawa; ale może być i tak, że te znajdujące się w narracji PIS tezy, o układach, czy spiskach, mają w tych regionach racjonalne uzasadnienie, co przekłada się na akceptację dla PiS jako partii.

  159. W dzienniku TVPiS znowu dzisiaj nagonka na władze Warszawy (w domyśle wiadomo na kogo), z powodów wypadków kierowców autobusów.
    W miastach, gdzie rządzi opozycja, kontrole ITD w firmach przewozowych.
    Mnie to pachnie celową działalnością.
    Dlaczego nikt nie zabierze sie za kontrolowanie rządowych kierowców rozbijających masowo samochody ?

  160. PAK4
    11 lipca o godz. 18:15
    „To co postrzegamy jako współczesne chrześcijaństwo to swoisty palimpsest, w którym odłożyły się zarówno korzenie judaistyczne, nauczanie Jezusa, prawo rzymskie, jak i zwyczaje pogańskie, czy kultura polityczna kolejnych stuleci”.

    Wnikliwa analiza relacji biblijnej pozwala ustalić, że chrześcijaninem w I wieku nazywano naśladowcę Jezusa z Nazaretu (Dzieje 11:26).

    Jak wynika z NT, pierwsi uczniowie Chrystusa opierali wszystkie swoje wierzenia, sposób postępowania oraz system organizacyjny na nauczaniu Jezusa oraz jego apostołów, a nie na popularnych poglądach lub tradycji ludzkiej.

  161. Lewy
    11 lipca o godz. 17:54

    😉

  162. @@@
    Na dobraoc, coś tajemniczego
    ***** ***

  163. Po północy wyszyłam na maseczce ***** *** i w takowej pójdę do wyborów!

  164. @stasieku
    Na Wyborczej to nie przejdzie.
    Ich już zjada własna autocenzura . Czyżby za Kisielewskim : zaczęli sie urządzać w czarnej @@@@@ ?
    Jadę o siódmej oddać.
    @@@@@ @@@

  165. za Onet
    „Mandatem został ukarany kierowca z Pobiedzisk (Wielkopolskie), na którego samochodzie umieszczony był plakat wybroczy. W sobotnie przedpołudnie mężczyzna wybrał się autem na zakupy. To pierwszy przypadek zakłócenia ciszy wyborczej w regionie.”
    A jeśli na moim aucie mam naklejkę KONSTYTUCJA i podjeżdżam nim do komisji wyborczej, to jest to naruszenie ciszy wyborczej ?
    PS. Teściowie tej naklejki nie mogą ścierpieć.

  166. @dezerter83:
    Nie wiem, czy zauważyłeś, ale nazwałem wyżej Biblię „arcydziełem” i „definicję” arcydzieła, którą słyszałem przy okazji omówienia Eroiki przez Harnoncourta — „arcydzieło to lustro, w którym przegląda się odbiorca”. Czy jakoś tak 🙂

    Rozumiem, że odczytujesz Ewangelię jako przekaz nauczania Jezusa. A ja widzę, jak bardzo ten Jezus, którego czytam w Ewangelii mówi to, co ja chcę usłyszeć. Tak filtruje nasz umysł arcydzieła.

    @andrzej52:
    Po internecie krąży taki mem:
    https://1.bp.blogspot.com/-szMK22lDi1I/XwqhUGMdCHI/AAAAAAAA-wE/kSGrc0Z6utEOt8FAnC_01uoGNxjI4frpgCLcBGAsYHQ/s1600/main_01w_warszawie_znowu_wypadek_spowodowa_kierowca_autobusu_pod_wp_ywem_narkotyk_w_1.jpg

    @Niedziela wyborcza:
    Budzę się, patrzę odtwarzacz nie wyłączony. Zerkam co gra — finał V-tej Beethovena. No cóż, niech to będzie jakiś optymistyczny znak…

  167. Alert RCB:
    Uwaga! Sezon burzowy! Ale lepiej niech trzaska niż dudni.

  168. Michnik wczoraj w GW:

    By namówić Was do głosowania w wyborach prezydenckich, sięgam do cudzej przeszłości i cudzej geografii.
    Cisza wyborcza zobowiązuje. Przeto – ani słowa o jutrzejszych wyborach prezydenta. Jako osobnik gorszego sortu, morda zdradziecka, a także pies łańcuchowy wszystkich wrogich Polsce imperializmów – ugryzę się w język. Ani słowa nie przeczytacie o szczepionkach, ani słowa o zwycięskiej wojnie z wirusem.
    Sięgam do cudzej przeszłości i cudzej geografii.
    Działo się to w 1947 r., kiedy ważyły się losy państwa żydowskiego. Dawid Ben Gurion wypowiedział wtedy pamiętne słowa: „Chciałbym żyć w normalnym żydowskim państwie, gdzie będą normalni żydowscy złodzieje, bandyci, prostytutki”.
    Potem powstało państwo Izrael, a Ben Gurion był jego premierem przez wiele lat. Gdy już przestał być premierem, udzielił wywiadu, w którym surowo skrytykował rząd izraelski za korupcję, nepotyzm, nieodpowiedzialność. Wtedy dziennikarz przypomniał mu: „Przecież sam pan premier u progu naszej państwowości mówił, że chciałby żyć w normalnym państwie, gdzie będą żydowscy złodzieje, bandyci i prostytutki”.
    Na to Ben Gurion odpowiedział: „Rzeczywiście, tak powiedziałem. I tak myślę. Ale przecież nie powiedziałem, że ci wszyscy złodzieje, bandyci i prostytutki mają być w rządzie”.
    Mądre słowa.
    Natomiast mądry Stanisław Jerzy Lec zauważał: „Jeden bierze za serce, drugi za mordę. O kim tu mowa? Milcz serce…”.
    I tak wzbogacony o mądrość Ben Guriona i Leca udam się w niedzielę do komisji wyborczej i wszystkich czytelników do tego zachęcam.

  169. Dzisiaj jest rocznica śmierci legendarnego Wacka (Wacława Kisielewskiego). W stanie wojennym Honecker , gdyby ktoś nie wiedział satrapa w Deutsche Dramatische Republik, osobiście podpisał nakaz wydalenia Marka i Wacka z DDR za odmowę zdjęcia znaczka Solidarność.
    Kto i jak dziś o nim pamięta?

    Głos oddany. Nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby ustawiać kolejkę podług wysyłanych SMSowo instrukcji.
    Szampan się chłodzi. Tak czy owak będzie wypity.

    Za zwycięstwo już albo za jakąś „chwilę”
    ***** ***

    Na początku stanu wojennego przyjaciel napisał:

    A jeśli mamy iść korytarzem mroku,
    Długim, bez nadziei,
    Wybierzmy spośród siebie
    Tego, który słońce pamięta.

    Dziękuję za to miejsce. Dziękuję, że mogę z Wami być 🙂

  170. @jagoda
    To pyszny tekst.
    Cały Adam.
    Cheers
    ps
    W mojej rodzinie, wszyscy uprawnieni, trzasnęli i seniorowi zaraportowali. Nawet Młody rewolucjonista dojrzał. Wprowadziła się do niego niezła laska i pewnie to jej wpływ.

  171. @Jagoda
    Duży Plus.
    Ale nie +

  172. @stasieku
    Dzisiaj rano, mój brat, który zwykle nie wybierał, dzwoni mi, żebym nie zapomniał strzaskać dupy.
    On z bratową już byli.
    Chciałbym widzieć wieczorem minę właściciela kota, jeśli wyjdzie na nasze. Ciekawe, czy wtedy pokaże sie publicznie i na kogo winę zwali.

  173. Według radaru opadów
    https://meteo.org.pl/radary
    do wieczora po stronie gorszego sortu ładna pogoda, po stronie prawych leje deszcz.
    może to jakiś znak i pomoc Niebios ?

  174. @andrzej52:
    Podobno w złą pogodę ludzie chętniej głosują na prawicę, a w dobrą na lewicę. Tylko kto jest u nas kto, w tych wyborach?

  175. @andrzej52
    Mam coś ostatnio w sobie, czego się wstydzę.
    Chciałbym zobaczyć buźki tych piesków p. Jarka, bardziaj niż samego prezesimusa.
    Także posłuchać komentarzy sióstr Karnowskich, tego otyłego od kłamstw Sakiewicza, no i oczywiście Krzywoustego.
    Ale Andrzeju, musimy wygrać!
    ***** ***

  176. @@@
    Słucham Rafała i myślę z pogardą o tych co mając cały dzień – nie zdążyli.
    Ala nawet w razie przegranej, Rafał wygrał i odegra poważną rolę w polityce.

  177. @stasieku
    Musimy poczekać .
    Ale jest jeszcze szansa, głosy emigracji.
    @@@@@ @@@

css.php