Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Auschwitz

26.01.2020
niedziela

Noc i mgła. Nigdy więcej wojny i antysemityzmu

26 stycznia 2020, niedziela,

75-lecie uwolnienia więźniów Auschwitz-Birkenau przez armię radziecką zbiega się z rosnącą falą antysemityzmu w Europie, w tym w Polsce. Mnożą się napaści fizyczne, hejt rozsadza internet. Obywatele niemieccy i francuscy żydowskiego pochodzenia znów rozważają, czy nie czas emigrować. Antysemityzm, rasizm to zło absolutne. Tak samo jak wojna.

Nawet sprawiedliwa wojna obronna pociąga niewyobrażalne cierpienia ludzi i zwierząt. I przerażające zniszczenia. Nie tylko dóbr materialnych, także kulturowych. Destrukcja sięga ludzkich psychik. Trauma wojenna przenosi się z ofiar na ich potomstwo.

Bohaterstwo niektórych wojskowych i osób cywilnych jest słusznym tytułem do chwały, ale nie może wyrównać tych niepowetowanych strat. Każdy, kto ratuje jedno ludzkie życie, ratuje cały świat, mówią. A więc każdy, kto zabija jedno ludzkie życie, niszczy cały świat. Dotyczy to także przywódców wywołujących wojny. Kult wojny, militaryzacja społeczeństwa są zwykle zapowiedzią wojny realnej. Czcicielom wojny nie należy się szacunek, to siewcy śmierci.

Szacunek należy się wszystkim tym, którzy ostrzegają i bronią przed złem totalnym, wołając: nigdy więcej wojny! Nigdy więcej antysemityzmu, którego śmiertelne żniwo wstrząsnęło podstawami ludzkiej cywilizacji. Antysemityzm to nie tylko nienawiść do konkretnego stygmatyzowanego narodu, ale do uniwersalizmu religijnego i kulturowego, do idei, że wszyscy ludzie są braćmi i siostrami w człowieczeństwie, „dziećmi bożymi”, rodziną ludzką, zamieszkującą naszą planetę, i mają równe prawa z tego wynikające.

Wstrząsający dokument filmowy, pod tytułem „Noc i mgła”, pokazujący owo żniwo śmierci w nazistowskich obozach w Niemczech, uważany przez niektórych ludzi kina za najlepszy film w historii, nakręcił już 10 lat po zakończeniu wojny francuski reżyser Alain Resnais.

Film zawiera sceny z nakazanych przez alianckie władze okupacyjne wizyt niemieckiej ludności w hitlerowskich lagrach zaraz po ich wyzwoleniu. Wielu tych ludzi popierało bez zastrzeżeń hitleryzm, dla ilu wizyta w Bergen Belsen, kiedy patrzyli z przerażeniem na stosy nagich martwych ludzi, których nie zdążono zakopać przed nadejściem aliantów, była moralnym kataklizmem, impulsem do pokuty i zadośćuczynienia, zachętą do walki ze złem w imię dobra wspólnego?

Wszyscy piewcy ideologii antysemickiej, kłamcy oświęcimscy, szowiniści, rasiści są dowodem, że te podstawy są nadal zagrożone. Wskazują na to badania socjologiczne. Młodzi w Europie niewiele lub nic nie wiedzą o Zagładzie Żydów europejskich i mechanizmach, które do niej doprowadziły. Gdzie są nauczyciele historii i wychowawcy? Gdzie Kościoły chrześcijańskie, gdzie rodziny, w których obecna młodzież się urodziła i uczyła życia?

Antysemityzm, który doprowadził do obozów śmierci, nie natrafił na dostateczny odpór, kiedy jeszcze nie był u władzy. A kiedy ją zdobył, było już za późno: „kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto by stanął w mojej obronie”. A ci, którzy mogli dać odpór, spuścili głowy ze strachu albo sami ulegli zaczadzeniu faszyzmem. Nie tylko faszystowscy przywódcy ponoszą winę za zło, zwykli ludzie, którzy ich popierają, nie starając się poznać prawdy albo ją odrzucając, też zaciągają winę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 22

Dodaj komentarz »
  1. Prezydent Francji.Nacjonalizm to wróg patriotyzmu .,PANIE Bosak .A ntysemityzm to furtka do rasizmu ,panie Kaczyński.i mnichu z Torunia ,przyjacielu wodza.

  2. Wszystko co Pan napisał jest chwalebne i cieszy mnie to ponieważ od kilku lat przekazuję na blogach te same treści. Czyli nie jestem osamotniona, a takie miałam odczucia protestując i nie znajdując odzewu ani zrozumienia. Pozwolę sobie rozszerzyć temat – nie ma wojen sprawiedliwych i niesprawiedliwych – jest jedna nieludzka, wyniszczająca i demoralizująca. Skutki wojen odnajdujemy w nienawiści kolejnych pokoleń i konfliktach narodów, w bieżącej polityce i zachowaniach społecznych. Pozwolę sobie także rozszerzyć temat w przedmiocie ofiar i sądzę że Pan jako humanista zgodzi się z tą ideą: nigdy więcej rasizmu!

  3. @zabka
    Oczywiście
    Zgadzam się: rasizm precz!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kilka pytań do rządzących:
    – dlaczego premier nie powołuje Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej
    – dlaczego Gliński nie powołuje Stoli na dyrektora muzeum Polin
    – dlaczego udająca dziennikarkę w Tvpis chce ujawnienia „prawdziwego” nazwiska jednego z senatorów
    – dlaczego na corocznych obchodach w Jedwabnem brak przedstawiciela prezydenta i rządu
    – dlaczego była min. oświaty nie potrafi odpowiedzieć kto dokonał pogromu w Kielcach
    – dlaczego………

  6. Panie Redaktorze piękny wpis..
    Ja niestety (chyba) jestem pesymistą: czuję się jakbym siedział z resztą ludzkości na tratwie płynącej ku Niagarze: III wojny światowej, wojny w ogólności, katastrofy klimatycznej, tyranii i niewolnictwa wspomaganego nowoczesnymi technologiami zeżarcia i zasrania Ziemii. To nic, że wiemy, że to co Pan opisał to szambo, że widzieliśmy ,,film o Belsen”…
    A naszą ,,tratwą” steruje banda kanalii, którzy cały czas kombinują by jak najwiecej z ,,tego” wyciągnąć no i chyba liczą, że nim ,,tratwa” spadnie w przepaść to załapią się do pierwszej rakiety odlatującej na Aldebarana…

  7. Cały czas to co Pan opisał siedzi w ludziach.
    Jedyny mój promyk nadziei, że może jednak homo sapiens wykorzysta tą niesamowitą zdolność jaką jest zdolność uczenia się i się nauczy…w pozytywnym kierunku

  8. Slawczan
    🙂 Dziękuję.

  9. Nigdy więcej wojny?
    Powiedz pan to w USA. To państwo wojnę ma wbudowane w swój kościec.

    Natural-born killers will never win hearts and minds
    Financial Time, June 26-27, 2004

    https://www.algora.com/86/news/details.html

  10. ewentualne ukończone studia nie predysponują do czytania ze zrozumieniem, to fakt, chyba, że zachodzi polityczna poprawność lub proste zakłamanie. To w sprawie nie
    opublikowanego wpisu z 26.1. ok. 23.00…

  11. @zza kałuży
    27 stycznia o godz. 4:27
    Nie po to wykuwa się miecz by rdzewiał on w skrzyni

  12. Pański wpis panie Redaktorze to odezwa – można by rzec do narodów świata.
    Na V Forum w Jerozolime prezydenci Francji i Niemiec nie uciekali od stwierdzeń, że i u nich bywa bardzo żle, antysemityzm się odnawia albo też wypełza z zakamarków ludzkiej duszy, że podjęto stanowcze kroki edukacyjne oraz, jak w Niemczech drastycznie zdelegalizowano partię faszystowską.
    A w Polsce (?), był moment, kiedy należało to zrobić, teraz ta nasza rasistowska ma swoje przedstawicielstwo w naszym Sejmie. W wystąpieniach przemawiających przywódców w Jerozolimie szukaliśmy „drugiego dna historii”, żaden z naszych polityków rządzących nie poświęcił ani jednej uwagi czemu i po co było forum Jerozolimskie.

  13. Bardzo madre slowa. Trzeba wydrukowac tekst.

  14. @thomas
    🙂

  15. „…nigdy więcej wojny! ”

    Niby tak wolamy (prawie) wszyscy , jednak od poczatku XXI wieku cale polacie globu ogarniete sa niekonczacym sie konfliktem, moze nie jest to wojna swiatowa ale jednak wojna. O dziwo, czesto nie tylko nie slychac sprzeciwu lecz zachete do dalszej wojaczki.

  16. @Marian
    trudno, trzeba wołać.

  17. Taki apel trudno komentować, wymaga raczej bezwarunkowej zgody.

    Ale mam uwagę. Pisze Gospodarz, że „Młodzi w Europie niewiele lub nic nie wiedzą o Zagładzie Żydów europejskich i mechanizmach, które do niej doprowadziły.”

    Nie znam młodych całej Europy. Wiem, że w Polsce się wie o Zagładzie. I że nie ma żadnych barier dla wiedzy — publikacji pełne są biblioteki i księgarnie.

    Wydaje mi się, że problemy leżą gdzie indziej.

    Raz, sam pamiętam jak byłem „młody”, a licealny polonista uważał, że jedynym ważnym doświadczeniem XX wieku jest literatura obozowa. Nie pogłębiłem przez to wiedzy tylko nabrałem awersji. Wystarczało mi wówczas wiedzieć, że obozy były, że ludzi mordowano. Później doczytywałem to i owo, ale „później” to już nie ocena młodych. W każdym razie: więcej martyrologii w mediach nie musi oznaczać lepszej wiedzy. Zwłaszcza, że młodzież jest przekorna*.

    Dwa, przytaczałem już kiedyś pod blogiem „Against Remembrance” Davida Rieffa i bardzo (jak uważam) słuszną uwagę, że znajomosć faktów z historii to jedno, ale stosowanie historycznych analogii to drugie. I o ile fakty są obiektywne, to już analogie są subiektywnym wyborem, który podlega często państwowej, albo partyjnej ideologii.

    I problem popadającej w rasizm, nacjonalizm, czy militaryzm młodzieży, to nie tyle brak wiedzy, co stosowanie takich analogii historycznych, jakie są wygodne. I tak, znowu, słyszałem, że jedynym mechanizmem Holokaustu była „niemieckość sprawców”. Można? Jak widać można…

    Nawiasem mówiąc, zerknąłem na internetowe komentarze do przemówienia prof. Mariana Turskiego. I wiele osób poczuło się tym wymogiem sprzeciwiania się dyskryminacji i marginalizacji innych, osobiscie dotkniętych. I posunęło się do ataków na profesora… I jest w tych atakach jednak jakieś przyznanie się do ideowego powinowactwa ze sprawcami. Więc może dostrzega się także te analogie, do których nie wypada się przyznawać…


    *) Dla mnie szokująca była kiedyś opowieść chłopców jadących tym samym pociągiem co ja. Jeden relacjonował, jak to byli na wycieczce klasowej w Oświęcimiu, a jeden z kolegów założył pod kurtkę mundur SS, żeby w odpowiednim momencie kurtkę zdjąć i zbulwersować wszystkich dookoła. I zrobił tak, narażając się na naganę nauczycieli. Chłopiec opowiadał o tym, jako o dobrym dowcipie, wymagającym odwagi — wciąż powtarzał o „szacun”, opisując kolegę i jego czyn. Byłem zbulwersowany (nie wiem, czy opowiadana historia była prawdziwa — ważne, że opowiadający tak, a nie inaczej szafował swoim uznaniem), ale oprócz zła i niedojrzałości jest była tu też chęć przekory. A na to nie znam dobrych recept.

  18. @PAK4
    Marian Turski nie ma tytułu profesorskiego i nie posługuje się nim. Przytaczanie jakichś prawackich fochów w sprawie jego poniedziałkowego przemówienia wydaje mi się niestosowne. Podobnie jak jakichś szczeniackich wygłupów w stylu młodocianego księcia Harry’ego.co do danych, to łatwo je znaleźć na portalu Pew Research Center i na polskich. Tu i tu panuje niestety coraz większa amnezja wywołana ignorancją, tak powstaje grunt społeczny do akceptacji nowego Auschwitz, nad czym pracuje od dawna skrajna prawica. W ostatnich wyborach regionalnych w b.NRD już co piąty wyborca głosował na neonazistwską AfD. Miejmy nadzieję że niemieccy demokraci widzą co się dzieje.

  19. @Marian

    „jednak od poczatku XXI wieku cale polacie globu ogarniete sa niekonczacym sie konfliktem, moze nie jest to wojna swiatowa ale jednak wojna”

    Nie ‚od początku XXI wieku’, ale od zawsze.

    Rożnica jest tylko taka, że przepływ informacji jest obecnie niepomiernie szybszy i informacje z najbardziej zapadłych zakątków globu sięgają szerszych kręgów społecznych. No i że znaczna część ludzkości (może i nawet połowa) od jakichś dwóch-trzech pokoleń nie jest bezpośrednio zagrożona wojną. Co najwyżej czasem wysyła na nią swoich chłopców (i trochę dziewczyn).

  20. @Gospodarz:
    Mignęło mi nazwanie Marian Turskiego profesorem, a nie sprawdziłem. Moja wina.

  21. Proszę Pana już jesteśmy świadkami przerabiania historii – w putinowskiej Rosji Stalin zaczyna być czczony jako wielki mąż stanu, wybitny strateg, który uratował ZSRR przed hitlerowskim faszyzmem. To nic, że przy okazji wysłał na pewną śmierć miliony młodych wojaków, a kolejne miliony ludzi wyniszczył niewolniczą pracą, głodem i chorobami w łagrach, nie mówiąc już o zgładzonych dowódcach i towarzyszach partyjnych. Kogo to teraz obchodzi? To tylko liczby. Okazuje się, że ten sam mechanizm występuje też gdzie indziej np. w Albani, gdzie miejscowy klon Stalina niejaki Enver Hoxha zaczyna urastać do rangi narodowego bohatera i już blisko połowa obywateli za takiego go uważa (polecam „Błoto słodsze niż miód” Małgorzaty Rejmer, gdzie to wszystko jest opisane). Ten sam trend pojawia się też w innych krajach, a jak się robi niedobrze to na podorędziu zawsze znajdzie się winny – żyd, uchodźca, muzułmanin itd.

  22. J.E. Baka
    29 stycznia o godz. 8:41

    … a w kaczystowskiej Polsce?

css.php