Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Jaros?aw Kaczy?ski

7.03.2019
czwartek

Nawet wyborcy PiS krzywią się na taśmy Kaczyńskiego

7 marca 2019, czwartek,

A jednak nie wszystko spływa po wyborcach PiS jak po kaczce. Aż 21 proc. elektoratu pisowskiego uważa, że Srebrna szkodzi wizerunkowi prezesa Kaczyńskiego. A skoro szkodzi jemu, to i całej partii. Punkt dla opozycji demokratycznej.

Chodzi o najświeższy sondaż CBOS dla „Gazety Wyborczej”. Pytano, w jakim świetle stawiają prezesa PiS tzw. taśmy Kaczyńskiego. Nie jest zaskoczeniem, że w elektoracie Platformy prawie wszyscy (95 proc.) pytani uznali, że w złym.

Ciekawe, że także w elektoracie Wiosny tak widzi wizerunkowy efekt taśm aż 88 proc., a wśród wyborców Kukiz ’15 prawie połowa (45 proc.).

Generalnie prawie 60 proc. zapytanych uznało, że „taśmy” stawiają Kaczyńskiego w złym świetle; że w dobrym – uznało 24 proc., czyli zapewne twardy elektorat „dobrozmianu”. To jest wyraźnie mniej i to oznacza, że propagandowa operacja pisowska, przedstawiająca taśmy jako „kapiszon”, nie wypaliła.

I to mimo że obecna władza rozkręciła machinę Zybertowicza na całego. Jego „maszyna bezpieczeństwa narracyjnego” okazała się niewydolna. Porażkę „MaBeNy” opisuje na stronie OKO.press Anna Mierzeńska.

Jak zagospodaruje tę wizerunkową porażkę opozycja demokratyczna? Powinna podtykać pod nos ten sondaż rzecznik Mazurek i żądać komentarza. Ale ważniejsze jest to, że przekaz pisowski się nie przebił do społeczeństwa. Czyli że warto mówić prawdę. To krzepiąca wiadomość u progu podwójnych wyborów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 22

Dodaj komentarz »
  1. To sondaż CBOS, robiony metodą wywiadów bezpośrednich, twarzą w twarz, z respondentem znanym z imienia i nazwiska, w miejscu jego zamieszkania. W związku z taką metodologią, dobre opinie o partii władzy są najczęściej przeszacowane. Szczególnie w przypadku władzy mściwej i pozbawionej skrupułów oraz przyzwoitości. Zapowiada to trzęsienie ziemi. Przyjdzie chyba niektórym zejść z obłoków i grzecznie poprosić o azyl w Rosji albo na Białorusi. Lepszy, oczywiście, byłby San Escobar, ale nie wiadomo co wizami i czy mają tam lotnisko?

  2. Jak to „Jak zagospodaruje”? Wcale.
    Od kiedy to zdolność myślenia opozycji sięga dalej niż przekaz dnia? Gdzie są podsumowania, chwytne hasła i wnioski na przyszłość? Czy opozycja jest w stanie utrzymać w publicznej świadomości jakąkolwiek wpadkę władzy dłużej niż 3 miesiące?
    A media?
    Czy nie łatwiej całymi dniami litować się nad zranioną osobowością żony Zybertowicza. Albo dyskutować, że nie ma pieniędzy na 500++ choć wiadomo, że są a jedynym ograniczeniem są Unia i inflacja. Jakoś nikomu nie chce się pomyśleć o nawisie inflacyjnym.
    Albo sprawa Płażyńskiego. Dlaczego nikt nie zapyta ilu to młodych przedsiębiorców dostało „bo się należy” po 20 tys na założenie firmy. I to tylko dlatego, że diety to nie dochody. Był w Polsce taki przypadek?
    Jedyne, co się udaje to rąbanka na blogach. Zwykle zaczynająca oceny (nie)zdolności umysłowych. Nie chce się tego nawet przeglądać bo zawsze ci sami wiedzą to samo lepiej od innych.

  3. PiS chyba zaczyna czuć, że zaczyna im się palić pod dudami. Dowody są na to co najmniej dwa: ogłoszona na chybcika megapopulistyczna „piątka Kaczyńskiego” oraz postawa wobec kwestii pomnika Jankowskiego. Myślę, że jeszcze rok temu broniliby pomnika prałata jak lwy. Dziś… pisowscy gdańscy radni nie poparli demontażu pomnika, ale też nie palili się zbytnio do tego, żeby go bronić. Czego efektem…

    Zwalony Jankowski, zwalony Dzierżyński,
    następny w kolejce – Zimny Lech Kaczyński! 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A klucz do zmiany ,to otwieranie drzwi ,do lokali wyborczych ,tych ,co mają wg nich demokracj ę parlamentarną w nosIe.Jak ich będzie namawiał grabarz lewicy ,który powinien zniknąć z szyldu SLD,,to wynik wiadomy.Jak eksperci i ekonomiści opowiedzą ,że czeka nas los Wenezueli i Grecji ,to sukces gotowy.A materiał poglądowy w sklepach, rachunkach za prąd i i rozpasane zarobki swoich , ,bo powiedziano kiedyś ,,że TKM.

  6. @pan Wojtek
    Teraz czekamy na reakcję komandosa Dudy.

  7. Cztery lata temu, z pozycji Narodu o pięćsetletniej tradycji parlamentarnej, wpisanej w jedyna prawdziwą łacińską religię naszych, zawsze europejskich przodków, pouczaliśmy azjatyckich satrapów, Łukaszenkę i Putina jak ma funkcjonować demokratyczne państwo prawa.
    Jak ci teraz Polaku-szaraku, czerepie rubaszny ? Spodziewałeś się, że tak łatwo im pójdzie?
    Oświeceniowy racjonalizm tu na nic ,wypracowane przez najtęższe umysły teorie państwa i prawa topią się niczym wosk wobec gorejących serc PIS-owskiego elektoratu. Niestraszne im wichry Kołymy, do puki wsadzają uczonych frajerów.
    Gdybyśmy byli tymi, za jakich się uważamy, to na każdej próbie destrukcji państwa jeszcze lepsi gieroje niż Kaczyński, połamali by zęby.

  8. @Pan Wojtek
    3. Zwalone dwie wieże.
    Znakomitą robotę robią dziennikarze Wyborczej, prawie codziennie punktując Kaczyńskiego.
    podejrzewam, że najsmaczniejsze taśmy czekają na wybory.
    Do spadku notowań przyczyniają się sami funkcjonariusze PiS, np. mistrz intelektu Suski podp….ł tablicę z układem Kaczyńskiego w Sejmie, czym nagłośnił, fakt istnienia tablicy.
    Podpowiem opozycji, darmowo.
    Należy znowu zacząć obwoźną reklamę „układu Kaczyńskiego”, po Polsce powiatowej.
    Postawić przyczepy z tablicą pod kościołami, zrobić akcję bilbordową.
    chętnie dołożę się , jeśli brakuje kasy. (myślę, że inni blogowicze też).

  9. Straż marszalkowska nie chciała drugi raz aresztować tablicy „Uklad Kaczyńskiego”, i poleciała głowa komendanta straży.
    No to wysłali po tablicę Suskiego.
    skąd oni tych głupoli biorą ?.

  10. @andrzej52
    Nie mają innych. Przez lata działała ujemna selekcja naturalna i ostali się ci co się ostali: kłamcy, potakiwacze i krętacze, którzy wzorują się na swoim przywódcy – socjopacie. Toż z głupiej wikipedii wystarczy przeczytać definicję socjopaty, ja jej tu nie będę cytował, ale pasuje jak ulał. Ja mam zpełnie inny problem. Jak blisko 40% ludzi może ich banialuki kupować? Dzęki pisiakom niesłychanie obniżyła się moja ocena polskiego narodu i tym samym moja samoocena.

  11. @gotkowal
    7 marca o godz. 13:47

    Lotniska są nawet cztery: w Audiovideo, Santo Subito, Al Pacino i Guacamole. Nie wiem, jak z wizami, ale umowy ekstradycyjnej raczej nie ma.

  12. @temat:
    Nie dziwi mnie to. Ale pamiętam rozmowę z wyborcami PiS sprzed paru miesięcy, już po KNFie, choć przed Srebrną. Uważali, że KNF to afera, „ale” — dodawali — „PO nie była lepsza”.
    PiS od początku stosuje tę metodę na rozbrajanie min — stwierdzić, że to może nie takie dobre, ALE inni też tak robią. To bardzo głupie, ale wyborcy to kupują.

    @Pan Wojtek:
    Zwalać Kaczyńskiego? A za co?
    Dzierżyński miał krew na rękach.
    Jankowski miał … na rękach.
    A Lech Kaczyński był tylko kiepskim prezydentem… To wystarczający powód by nie stawiać mu pomników, ale zbyt mały by je obalać.

  13. @ andrzej52
    7 marca o godz. 22:18

    „podejrzewam, że najsmaczniejsze taśmy czekają na wybory.”
    Też na to liczę.

    „Należy znowu zacząć obwoźną reklamę „układu Kaczyńskiego”, po Polsce powiatowej.”
    I na to również.

    I liczę jeszcze na… amerykański wywiad. Na Trumpa nie ma co liczyć, wiadomo dlaczego. Ale na wywiad jego kraju – myślę, że można. Skąd ta nadzieja? Wszyscy wiemy, że na – rozmaite sposoby – PiS ma wsparcie ze strony wywiadu rosyjskiego (płatne trolle w internecie, udostępnienie nadajników radiowych pewnemu prorządowemu redemptoryście, ruscy szpiedzy w szeregach PiS-u, co badał m.in. Tomasz Piątek). W innych krajach – też, jak wiadomo, Kreml wspiera analogiczne formacje. Do kowbojów z CIA mam nadzieję, że wreszcie dotarło, że muszą się wziąć do roboty i podjąć jakieś kontrdziałania, także w Polsce. Nie wykluczam nawet, że sprawa Srebrnej – to właśnie ich akcja. Skłania mnie do takich wniosków fakt, że jest ona prowadzona b. profesjonalnie. Ktoś to mistrzowsko rozgrywa, przewiduje każdy następny krok fagasów Kaczyńskiego i mistrzowsko te kroki torpeduje (człowieku, pokaż fakturę! – no to jest faktura; faktura lipna, bo nie ma tam nic o szczegółach dotyczących usługi – no to pojawiają się takie szczegóły… i tak dalej).

    W 2015 roku PO pogrążyły ośmiorniczki podrzucone polskiemu elektoratowi przez wywiad rosyjski. Jest szansa, że w tym roku putinowska swołocz zostanie pokonana swoją własną bronią i że pogrąży ją podrzucona polskiemu elektoratowi Srebrna.

    „Postawić przyczepy z tablicą pod kościołami, zrobić akcję bilbordową.
    chętnie dołożę się , jeśli brakuje kasy. (myślę, że inni blogowicze też).”
    Ja – jak najbardziej. Moi rodzice też już zdeklarowali, że bez wahania oddadzą te swoje trzynaste emerytury (chociaż bardzo by im się one przydały na wiele palących potrzeb, m.in. zdrowotnych), gdyby dzięki temu ten reżim miałby upaść.

  14. okazuje sie ze stado ,,swietych krow ,, w zagrodzie PIS dopatrzylo sie czarnej owcy a barany z gorszego sortu domagaja sie odchudzenia stada !

  15. Tylko kompletny dureń PiS-owski może twierdzic, ze afera Srebrnej ukazała Kaczyńskiego w dobrym swietle. Przeciez to nie przesadza o tym, na jaka partie będą ci ludzie głosować. Ja też widzę rozmaite „cienie” Platformy, a będę na nia głosować, żeby zastopować PiS

  16. Od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku byłem uczony, że „jak dają – bierz, kiedy biją – uciekaj!” – początkowo ludzie mieli nadzieję, że ci co rządzą to „panowie tymczasowi” i długo nie porządzą, wszystko jest tymczasowe i trzeba korzystać z każdej okazji. To przeświadczenie, jak się okazuje, głęboko wrosło i obowiązuje już w trzecim pokoleniu: ponieważ ludzie przy władzy się mogą zmienić, a nawet kiedy się nie zmieniają, to zmieniają bez ustanku obowiązujące przepisy, trzeba korzystać na maksa z tego co „dziś” jest korzystne i nie przejmować się tym co ma być „jutro”, bo do jutra i tak zmieni się i władza i przepisy…. Jakoś to będzie, rodacy, przecież jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było!

  17. @PAK4
    8 marca o godz. 6:57

    „A Lech Kaczyński był tylko kiepskim prezydentem…”

    W tym wypadku – nie TYLKO, lecz AŻ. Był AŻ tak kiepskim i nieodpowiedzialnym prezydentem, że doprowadził do śmierci swojej własnej i 96 innych ludzi. Nie da się też ukryć, że – w najlepszym dla niego wypadku – biernie się przyglądał przygotowaniom jego brata do zaprowadzenia w Polsce ustroju totalitarnego. Dodajmy, że był też kiepskim mężczyzną, który nie miał w sobie dość honoru, żeby stanąć w obronie żony obrażanej przez Rydzyka. I naprawdę mamy machnąć ręką na to, że pomnik kogoś takiego stoi w jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc Warszawy?
    Jak dla mnie – wystarczającym powodem do obalenia pomnika jest fakt, że na cokole stoi miernota. Gdyby z jakichś powodów (np. wskutek przekupstwa) Nobla w dziedzinie chemii dostał jakiś kompletny matoł nie znający nawet wzoru chemicznego wody – czyż nie byłby to wystarczający powód, żeby przy najbliższej okazji skreślić kogoś takiego z listy laureatów tej nagrody?

  18. @Kalina:
    Obrońcy prezesa robili z afery ofiarę na rzecz bardziej demokratycznej (czytaj: prawicowej ideologicznie) Polski, bo prezes twierdził, że chciał zbudować medialną przeciwwagę dla liberalno-lewicowego mainstreamu.
    Wiem, głupie, ale nie tyle dla „durniów”, co dla zaangażowanych ideowo.

    @Pan Wojtek:
    >> podejrzewam, że najsmaczniejsze taśmy czekają na wybory.”
    > Też na to liczę.

    Zobaczymy, ale jeśli kierownicy propagandy obu stron są w miarę rozsądni, to powinni chomikować. No i się spodziewać serii działań tego typu: podsłuchów, włamań na komputery itp.

    > Nie wykluczam nawet, że sprawa Srebrnej – to właśnie ich akcja. Skłania mnie do takich wniosków fakt, że jest ona prowadzona b. profesjonalnie.
    Eee… myślę, że dość inteligentni są dziennikarze Wyborczej. I Giertych. Nie żebym lubił, ale inteligentny jest.

    > W 2015 roku PO pogrążyły ośmiorniczki podrzucone polskiemu elektoratowi przez wywiad rosyjski.
    Pisałem, że czytam o propagandzie sieciowej w USA w czasie wyborów i tuż po. Teza autorów: owszem, Rosjanie próbują ingerować rozbijając społeczeństwo, tj. powiększając podziały, niemniej ich wkład jest przeceniany*. Ważna, ich zdaniem, że są przekonujący to i moim, jest pewna zdolność do wchłonięcia fake newsów i wyolbrzymionych afer, na co składa się „ciąg propagandowy” — czyli brak profesjonalnego dziennikarstwa docierającego/wiarygodnego dla dużej części społeczeństwa** — przy rozbudowanej strefie propagandowej (nieprofesjonalnych komentatorów zaangażowanych politycznie). Tego Rosjanie nie zrobili, nawet jeśli niektóre „afery” skutecznie zaaplikowali w ten ciąg.

    W każdym razie, ten opis przypomina mi, z grubsza, Polskę.

    *) Co przyjmują z pewnym uznaniem dla… Rosjan. W sensie: terroryście zależy na wrażeniu i na kosztach, nieproporcjonalnie wysokich, wśród wystraszonych. Działania internetowe Rosjan odpowiadają więc terroryzmowi — mały koszt, mały faktyczny skutek, ogromny skutek propagandowy.
    **) Na amerykańskiej prawicy działa Fox News, znacząca i niby profesjonalna, przynajmniej w opozycji do upolitycznionych amatorów, jednak nie weryfikuje ona publikowanych informacji. (A wczoraj, bodaj, wpadłem na newsa, że nawet jak wie, że coś jest prawdą, ale propagandowo nie pasuje, to uniemożliwia emisję.) Poza tym znaczenie miał np. Breitbart i parę innych sieciowych witryn, które nawet nie miały cienia profesjonalizmu. To wszystko w kontraście do centrum, czy lewicy, gdzie działały poważne, profesjonalne media — od The Wall Street Journala po Guardiana (edycję amerykańską).
    Mam wrażenie, że w Polsce jest podobnie. „Centrum i lewica” mają parę mediów (nie że wiele, ale są), w których funkcjonuje jeszcze umiejętność śledczego dziennikarstwa. Na prawicy niczego takiego nie potrafiłbym wskazać, a tylko „ciąg propagandowy”, gdzie można powielać informacje o aferach, ale nie je weryfikować, czy samodzielnie odnajdywać. Gdybyż prezesowi chodziło o ufundowanie ze środków Srebrnej krytycznego, profesjonalnego dziennika lub tygodnika na prawicy… Ale przecież wiemy, jaki prezes jest…

    > „Postawić przyczepy z tablicą pod kościołami, zrobić akcję bilbordową.
    chętnie dołożę się , jeśli brakuje kasy. (myślę, że inni blogowicze też).”

    „Za pierwszego KODu” widziałem kartki antypisowskie, porozlepiane po małopolskich wsiach. Teraz widuję Nową Bibułę w mieście. Inna rzecz, że jedno i drugie chyba przegadane.

  19. @Pan Wojtek:
    Podtrzymam swoją opinię.
    1) Lechowi Kaczyńskiemu nie zarzucamy przestępstw, czy zbrodni. A i ks. Jankowskiemu, i Dzierżyńskiemu (i Leninowi, i Stalinowi — można dodać innych, których obalono) się je wytyka.
    2) Zarzut o sprowokowanie katastrofy w Smoleńsku… Uznałbym za nieudowodniony. Nie, że jestem głęboko przekonany o niewinności. Chodzi mi tylko o to, że potrzeba mocniejszych argumentów by stawiać go publicznie, mówiąc o zwalaniu pomnika.
    3) Mijam tablice i pomniki ludzi. I czasem ich zasługi są mniejsze niż zwycięstwo w powszechnych wyborach prezydenckich. Oczywiście, wolałbym pomnik mniejszy, nie tak eksponowany, nie budowany „na zwarcie”, budowany z odczekaniem aż wystygną emocje… Ale to są argumenty przeciwko budowie, a nie zwalaniu. Bo w sprawie zwalania grają te same argumenty: zwarcie i konflikt społeczny; podgrzewanie i tak gorących emocji; robienie „wielkiego halo” z czegoś, co na to nie zasługuje… Może gdyby ktoś kiedyś przeniósł w mniej eksponowane miejsce… Ale kiedyś, po wyciszeniu.

  20. Kapiszon nr.742 – teczkę TW Kazimierza Kujdy ABW sprawdzało w 2006 roku, miesiąc po tym, jak najuczciwszy z Polaków został premierem. Robactwo całymi chmarami wyłazi spod dywanu i żywcem zżera naszego ulubionego Katona.

  21. @Pan Wojtek, @PAK4
    W Kozłówce powinno znaleźć się sporo miejsca na te wszystkie kuriozalne, porażające swą urodą monumenty Lecha Kaczyńskiego. Skąd pis wytrzasnął tych wszystkich ”tfurców” przez duże tfu?
    Jeśli ktoś w wyniku swojej nieodpowiedzialności i mądrości na opak, popełnia rozszerzone samobójstwo, zasługuje na Nagrodę Darwina a nie na pomnik. A na samą prezydenturę, jej dorobek i tzw. testament Lecha Kaczyńskiego lepiej opuścić zasłonę miłosierdzia.

  22. @gotkowal:
    Od dawna twierdzę, że popieranie PiS i specyficzne poczucie estetyki są bardzo blisko siebie… Nie chodzi tylko o pomniki Lecha Kaczyńskiego.

  23. PAK4
    8 marca o godz. 18:41

    @Pan Wojtek:

    „Podtrzymam swoją opinię.”

    A ja swoją 🙂 Jeżeli ktoś na pomnik nie zasłużył – moim zdaniem przy najbliższej nadarzającej się sposobności należy go usunąć. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy jakiś pomnik stoi od dawna, wrósł już w dany krajobraz, a niekiedy sam w sobie stał się zabytkiem. Za taki wyjątek można uznać kolumnę Zygmunta III Wazy w Warszawie. Król był to marny, wręcz nikczemny, ale obecność jego kolumny już tak bardzo zrosła się z warszawskim placem Zamkowym, że nie wyobrażam sobie, by mogła stamtąd zniknąć.

    „Zarzut o sprowokowanie katastrofy w Smoleńsku… Uznałbym za nieudowodniony.”

    Nieudowodniony, ale – w mojej opinii – tak wysoce prawdopodobny, że prawie pewny. Fakty, jakie znamy: kapitan Protasiuk był jednym z pilotów (wówczas nie na stanowisku kapitana), którzy półtora roku przed tragedią smoleńską wieźli prezydenta do Gruzji, był świadkiem, jak kapitan tamtego lotu odmówił lądowania ze względu na ostrzał lotniska, był świadkiem awantury, jaką rozpętał prezydent z powodu tej odmowy, a później – nie mógł nie wiedzieć, jak jego kolega był z tego powodu narażany na stres, m.in. przez interpelację Gosiewskiego. Nie ja jeden sądzę, że katastrofę spowodował szereg czynników i gdyby choć jeden z nich nie zaistniał – do tragedii by nie doszło. I nie ja jeden mam przypuszczenie, graniczące jednak z absolutną pewnością, że jednym z tych czynników był fakt, iż kapitan Protasiuk miał gdzieś z tyłu głowy (a może z przodu też?) piekło, przez jakie musiał przejść kapitan lotu do Gruzji. I to go właśnie ostatecznie pchnęło do desperackiej próby wypatrywania płyty lotniska w gęstej mgle, nawet gdy automat wykrzykiwał złowieszczo „Pull up! Pul up!” (żeby było jasne – fachowiec lotniczy ze mnie żaden, ale naczytałem się i nasłuchałem opinii zawodowych pilotów, wiele z nich można znaleźć w necie). Ergo… tak jak istnieje jakiś tam ułamek promila prawdopodobieństwa, że wszystkie relacje na temat pedofilskich wyczynów Jankowskiego są zmyślone, to istnieje też jakiś tam ułamek promila prawdopodobieństwa, że gdyby Lech Kaczyński zachowywał się inaczej, nie miałoby to wpływu na tragiczny w skutkach błąd pilota Tupolewa. Te ułamki promila są jednak w obu wypadkach tak mikre – że w obu wypadkach te pomniki, jeśli stanęły, powinny zniknąć. No… w ostateczności (ale powtarzam: w OSTATECZNOŚCI) byłbym w stanie zaakceptować propozycję Trzaskowskiego, żeby pomnik L.K. przenieść z reprezentacyjnego dla Warszawy placu Piłsudskiego w okolice Muzeum Powstania Warszawskiego, które to muzeum – nie da się ukryć – w znacznej mierze swoje istnienie i charakter zawdzięcza Lechowi Kaczyńskiemu.

    Ale oczywiście przyjmuję do wiadomości, że ma Pan na ten temat swoje zdanie 🙂

css.php