Nękanie Magdaleny Ogórek

Nieuzasadniona przemoc w jakiejkolwiek formie nie jest zachowaniem obywatelskim. Zasługuje na potępienie. Bez względu na to, w kogo jest wycelowana.

Możemy się radykalnie nie zgadzać z czyimiś poglądami, może nas odrzucać nachalna i kłamliwa propaganda w TVP pod kontrolą PiS. Ale nie możemy tolerować agresji słownej i fizycznej wymierzonej w osoby lub instytucje, które krytykujemy.

To jest sprzeczne ze słusznymi protestami przeciwko nienawiści zatruwającej nasze życie publiczne. Po przemoc sięgają wrogowie wolności słowa i demokracji. Nie możemy do nich dołączać, zachowując się jak oni.

Dobrze, że minister spraw wewnętrznych od razu zareagował na nękanie pani Ogórek. Niedobrze, że przedtem nie reagował na kopanie uczestniczek protestu przeciwko faszyzacji. Niedobrze, że policja zachowała się w obu przypadkach nie tak, jak można by oczekiwać. Policja jest od ochrony obywateli, którym dzieje się krzywda.

Nękanie Ogórek jest politycznie głupotą, jeśli nie gorzej. Dostarczy nowej amunicji propagandzie zepchniętej do defensywy po zabójstwie Pawła Adamowicza. Już odzywają się po stronie pisowskiej rzekomi obrońcy wolności mediów i dziennikarzy. Wcześniej milczeli, choćby gdy media kontrolowane przez obecne władze seryjnie publikowały oszczerstwa pod adresem prezydenta Gdańska. To jest prawdziwy instytucjonalny festiwal obłudy i agresji słownej.

Ktoś powie, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Programy pani Ogórek, mówiąc oszczędnie, dialogowi nie służą, tak samo jak firma, która ją zatrudnia. Nękanie nie polegało na bezpośrednim ataku fizycznym, hasła i napisy nie zawierały, jak się zdaje, wulgaryzmów. W sumie chodziło o zamanifestowanie obywatelskiego sprzeciwu wobec tego, co się dzieje w mediach publicznych.

To prawda i dobrze, że nie przekroczono grubych linii. Ale generalnie nie tędy droga.

PS.

Że nie tędy droga, pokazuje zachwycona reakcja obozu władzy i jej sympatyków, i dyskusja w Internecie na temat sprawy M.O. wśród przeciwników obecnej władzy. Obóz dobrej zmiany osiąga cel: rozbicie opozycji postępuje, od wczoraj czynnikiem podziału  jest też zlot u Biedronia.

PS2. Dałem to do zrozumienia wyżej, a teraz rzeczywiście wygląda na to, że to była prowokacja, a w każdym razie celowe podburzanie przeciwko Ogórek przez pracownika TVP.. Co na to prezes Kurski? Co na to prawicowy komentariat?