Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Viktor Orban

10.12.2018
poniedziałek

Żal węgierskiej demokracji

10 grudnia 2018, poniedziałek,

Żal węgierskiej demokracji. Viktor Orbán doprowadził do usunięcia z Budapesztu Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, międzynarodowej uczelni ufundowanej przez George’a Sorosa. Przeniesie się do Wiednia. Ale wstyd zostanie. Nie zdarzyło się dotąd, by rząd państwa członkowskiego Unii Europejskiej zmusił uczelnię do wyniesienia się z kraju. A to przecież oznacza naruszenie wolności akademickiej, co kojarzy się jak najgorzej, bo z totalizmem.

Nie zdarzyło się także w Unii, aby większość mediów wtłoczyć do jednego holdingu kontrolowanego przez władzę, tak jak stało się niedawno na Węgrzech. W praktyce likwiduje to nieomal pluralizm mediów. Obie sprawy naruszają reguły UE, ale prawdopodobnie ujdzie to Orbánowi na sucho, bo liderzy unijni mają dziś inny priorytet: ofensywę populistów w krajach większych niż Węgry.

Kiedyś lubiliśmy przysłowie, że Polak i Węgier to dwa bratanki. Połączyło nas dążenie do wybicia się na niepodległość. A kiedy po upadku bloku radzieckiego niepodległość nadeszła, to się nią cieszyliśmy. Nagle usłyszeliśmy hasło, że będzie „Budapeszt w Warszawie”, i wolnościowa wspólnota polsko-węgierska została zawężona do fanów Kaczyńskiego i fanów Orbána. Oni niezależności sądów, uczelni i mediów od władzy politycznej bronią tylko wtedy, jeśli im to politycznie pasuje.

Nic nie pomogło, że uczelnia ma już swój dorobek, wykształciła tysiące studentów z różnych krajów, w tym z USA, a jej fundator George Soros uciekł z Budapesztu przed Sowietami tłumiącymi węgierską rewolucję antykomunistyczną, dorobił się na Zachodzie fortuny i wspiera od lat finansowo organizacje społeczeństwa obywatelskiego zwłaszcza w krajach postkomunistycznych.

To, co w świecie otwartych demokracji jest godne pochwały, w świecie „demokracji nieliberalnych” typu Węgier Orbána jest przedmiotem ataków z wykorzystaniem antysemityzmu. Sorosa przedstawia się jako superbogatego Żyda, który chce rządzić światem razem z finsansjerą żydowską. Idąc do uniwersytetu, można było ostatnio napotkać plakaty z podobizną Sorosa i dorysowaną hitlerowską swastyką. Węgry mają czarny faszystowski rozdział swej wojennej historii połączony z kolaboracją z niemieckim nazizmem i eksterminacją tamtejszych Żydów. Dlatego chwyty rodem z propagandy nazizmu, faszyzmu, skrajnej prawicy są tu szczególnie szokujące.

Nowi despoci nie mają z nimi problemu, bo zakładają, że ludzie są na takie chwyty wciąż podatni. Szerzenie wychowania obywatelskiego przeciwko nacjonalizmowi, rasizmowi, dyskryminacji kobiet i mniejszości nowi despoci i ich zwolennicy uważają za zagrożenie, a nie zasługę. Oni chcą mieć pełną kontrolę nad życiem publicznym, a nawet prywatnym, tymczasem dzięki obywatelskiej edukacji społeczeństwo staje się mniej podatne na hasła rządów autorytarnych, które zwalczają oddzielone od państwa społeczeństwo obywatelskie, niezależność sądów i mediów od władzy politycznej. Więc zamiast wspierać te ruchy lub przynajmniej zachować neutralność, jak przystoi państwu demokratycznemu, uznali je za rywali politycznych i zaczęli zwalczać w majestacie państwa i prawa.

Gdy Kaczyński obiecywał Polsce Budapeszt w Warszawie, zapowiadał w istocie, że pod jego rządami nasze państwo pójdzie w podobnym kierunku. Mało kto brał to wtedy na poważnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 67

Dodaj komentarz »
  1. Nie kto inny, jak Węgrzy w 1956 roku zbrojnie wystąpili przeciwko radzieckiemu totalitaryzmowi. i dzisiaj są w tym samym miejscu co w 1956, tylko but jest węgierski, a nie sowiecki.
    Jak historia potrafi zatoczyć koło.

  2. Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia, a Orban robi co chce.

  3. Po lekturze „Tylko wspólnej listy” nie wierzę w opinię, że Uczelnia Sorosa
    jest warta troski. Ustawił się Pan po jednej stronie sceny politycznej, jest Pan mniej wiarygodny. Niestety nie jest to ta strona o której Pan pisze wspominając działalność opozycyjną.
    PIS nie jest niezwykły, to też zbiór walczących o kasę w demokratycznych
    wyborach, o kasę dla siebie ale jak na razie z większą korzyścią dla wyborców niż PO i stąd problemy.
    Warto jeszcze raz zajrzeć do pism Jamesa Buchanana /Nobel z ek. w 1986 roku/ by uspokoić swoją prywatną wojnę z PISem. To nie potwór, to też ci sami ludzie co w PO.
    Jakoś Soros nie wydaje się bezinteresownym altruistą z wielkim majątkiem ale sprawia wrażenie , że jest reżyserem własnej wizji
    stosunków społecznych na tym świecie. Czy na pewno dobrych?
    Czas pokaże ale Węgrzy mają prawo rezygnować z jego ideologii. Nic nam do tego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bez problemu przejął ją Wiedeń.

  6. Szkoda uniwersytetu w Budapeszcie, ale obawiam się, że w tej sytuacji już nie czas żałować róż, Węgry mają znacznie poważniejsze problemy, np. partyjną mafię w gospodarce – co się szalenie podoba naszym rodzimym orbankom, bo zapewniłoby dopływ pieniędzy bez ograniczeń do kieszeni znajomych królika. Oczywiście, świadomość określa byt: kiedy demokracja – ze swymi rządami prawa, regułami, wolnością słowa itd. – zaczyna się społeczeństwu wydawać zbędnym luksusem elit, to prędzej czy później kończy się to autorytaryzmem. W sprawie Węgier UE była dotąd zadziwiająco bierna, może dlatego że Orban ma wciąż silny mandat demokratyczny. Mimo wszystko chyba społeczne proporcje są u nas ciągle inne i trudno byłoby naśladować bratanków w kampaniach nienawiści, bo byłoby to chyba przeciwskuteczne – jak aresztowanie p. Kwaśniaka z polecenia Ziobry. Kwaśniak i Jerzy Miller powinni zostać w wolnej Polsce odznaczeni orderem Orła Białego.

  7. Straszny jest ten Orban! tak gnębi demokrację i dziennikarzy. Ale mnie niespecjalnie żal węgierskiej demokracji, ona sobie jakoś poradzi, a poza tym to zdaje się, że tam nie ma jeszcze dyktatury, wybory odbywają się terminowo i gdyby suwerenowi nie odpowiadała polityka Orbana, to by go odwołał. Na tym chyba polega demokracja. A że Orban wykorzystuje w walce o władzę tricki demokracji zachodnich, to jego bonus. Bo nie czarujmy się – zwycięstwo Macrona było podrasowane o wiele bardziej, niż Orbana.

    No i ta (niemal) zbrodnia wyrzucenia uczelni Sorosa. Eufemistycznie się o nim mówi, że „dorobił się na Zachodzie fortuny”. Dorobił się! Od pucybuta itd. To „dorobienie się” polegało na ograbianiu z pieniędzy całych narodów poprzez spekulacje finansowe, osłabianiu walut. Więc wyrzucenie uczelni finansowanej z brudnych pieniędzy, na której program nauczania państwo nie ma żadnego wpływu, może znaleźć poparcie obywateli. U nas też by nikt nie chciał, aby jakiś oligarcha rosyjski czy chiński założył jakąś uczelnię.
    A poza tym, kto wie, czy za jakiś czas Europa nie uzna poczynań Orbana za słuszne, tak jak zrobiła to cichaczem w sprawie imigracji.

  8. …. niczego nie zal…. na czele tej uczelni stal niejaki Ignatieff… kanadyjski komunista… Wegry bronia sie przed komunizmem, i slusznie maja niedobre doswiadczenia…

  9. Mam nadzieję, że przywódcom „dobrej zmiany” nie uda się w naszym kraju zbudować „demokracji nieliberalnej” na wzór orbanowskiej partii na Węgrzech.

  10. Węgry nie na darmo są naszym bratankiem. To kraj z wielką traumą narodową, z ciągle żywym wspomnieniem wielkości i poczuciem historycznej krzywdy na wskutek utraty większości etnicznego terytorium po Wielkiej Wojnie. Stąd, podobnie jak u nas, nieustająca moda na tych, którzy z zapałem dmuchają balon nacjonalistycznej megalomanii. So, let’s make Hungary and Poland great again!
    Jako ilustracja, historyjka otwierająca książkę Krzysztofa Vargi: ”Gulasz z turula”.
    ”W 1941 roku faszystowskie Węgry, będące w sojuszu z Hitlerem, wypowiedziały
    wojnę Stanom Zjednoczonym. W gabinecie prezydenta Roosevelta miał się odbyć taki
    oto dialog:
    ambasador Węgier: Szanowny panie prezydencie, z największą przykrością muszę
    pana poinformować, że z dniem dzisiejszym Węgry wypowiadają wojnę Stanom
    Zjednoczonym.
    Roosevelt: Węgry? Co to za kraj?
    ambasador: To jest królestwo, panie prezydencie.
    Roosevelt: Królestwo? A kto jest tam królem?
    ambasador: Nie mamy króla, panie prezydencie.
    Roosevelt: To kto tam rządzi?
    ambasador: Admirał Miklós Horthy.
    Roosevelt: Admirał? Ach, więc będziemy mieli przeciwko sobie kolejną flotę!
    ambasador: Niestety, panie prezydencie, Węgry nie mają dostępu do morza i w związku z tym nie mają floty.
    Roosevelt: O co więc wam chodzi? Macie z nami jakiś konflikt terytorialny?
    ambasador: Nie, panie prezydencie, Węgry nie mają roszczeń terytorialnych wobec
    USA. Mamy konflikt terytorialny z Rumunią.
    Roosevelt: A więc prowadzicie także wojnę z Rumunią?
    ambasador: Nie, panie prezydencie, Rumunia jest naszym sojusznikiem…”

  11. @rickrack
    Ten niejaki Ignatieff to potomek rosyjskiego rodu arystokratycznego, wybitny pisarz i dziennikarz, autor m.in. Książki reporterskiej o okrutnych wojnach domowych na Bałkanach i w Afryce i były polityk liberalny. A pan jaki ma dorobek?

  12. @lubat
    Na jakich to kursach pobierał pan wiedzę o ograbianiu narodów przez spekulacje finansowe i trickach demokracji? Historia osądzi Orbana i jemu podobnych, jak na to zasługują.Broni pan niegodziwej sprawy niegodziwymi środkami. To, że w małym kraju Orbanowi udało się zbudować prywatną oligarchię na tanich emocjach narodowych, i przy pomocy idiotycznej polityki tamtejszej lewicy, nie zmienia faktu, że jest to system w istocie antydemokratyczny. A to, że ma on na razie poparcie społeczne, nie jest czymś nowym w historii ruchów autorytarnych. Węgrzy powinni się bronić przed tym systemem i prędzej czy później to zrozumieją. Komunizm im dziś nie zagraża, tylko despotyzm w sojuszu z pogrobowcami imperium sowieckiego.

  13. @ryszc
    Gdy sytuacja jest nienormalna, nie można nie zajmować stanowiska. To jest spór fundamentalny o przyszłość Polski. Nie mam wątpliwości, że miejsce Polski jest we wspólnocie demokratycznych wolnorynkowych państw Zachodu, a nie postsowieckiego etatystyczno nacjonalistycznego wschodu.

  14. Węgrzy mają to, co sami sobie zgotowali i na co zasłużyli. Orban ma autentyczne społeczne poparcie, i to takie, o jakim Kot Prezesa może tylko pomruczeć.

    Dla Polski i Polaków nasi rzekomi ‚bratankowie’ to doskonałe krzywe zwierciadło, o pewnych dodatkowych właściwościach profetycznych. Madziarowie są wszak o kilka lat ciężkiej pracy do przodu. I pracy owej efekty są już świetnie widoczne dla każdego, kto – jak ja – lubi podróżować po Europie II. Słowacja wygląda już obecnie nieco zamożniej, niż Węgry; wskaźniki makro-ekonomiczne jak najbardziej to potwierdzają. Węgrom zaś jakby zrobiło się bliżej do Rumunii, tyle, że w Rumunii remontuje się drogi i stawia nowe domy.

  15. @rysszc:
    Istotą PiSu nie jest prorgram socjalny. Przypomnę rozmowy o koalicji z PO w 2005 roku — PiS, mimo że w kampanii wyborczej straszył „pustymi lodówkami” liberałów z PO, bez mrugnięcia okiem chciał jej oddać zarządzanie gospodarką. To co interesowało wówczas PiS, i co interesuje go teraz, to „ciąg technologiczny” w organach sprawiedliwości: kontrola nad służbami, prokuraturą, sądami — tym wszystkim, co w demokratycznym państwie powinno być możliwie niezależne od partii rządzącej i jej ideologii.

    @gotkowal:
    Z tą „etnicznością” utraconego przez Węgry w Trianon terytorium, to ja bym uważał. Może Czechosłowacja sobie trochę „etnicznych” Węgier wzięła, ale zasadniczo były to tereny, gdzie Węgrzy stanowili mniejszość. Trianon odbierane jest przez Węgrów jako niesprawiedliwa kara (zwłaszcza, że to właśnie premier Węgier, Tisa, był najbardziej niechętnym wybuchowi wojny politykiem w Europie…), było tak na prawdę, realizacją postulatu prawa narodów do samostanowienia.
    Swoją drogą, Czesi, czy Słowacy rozróżniają „Węgry” (Uhersko) od „Madziarii” (Maďarsko) — w języku polskim tego niestety nie ma. „Uhersko” to wielokulturowe i wielonarodowe państwo Korony św. Stefana, „Mad’arsko” to obecne, etniczne Węgry.

  16. @lubat:
    „Wybory odbywają się terminowo”.
    No wiesz, według tego kryterium, co prawda III Rzesza nie była demokracją, ale już ZSRR, czy PRL owszem 😉

  17. @olakier:
    O, wałaśnie! O tej mafijności Fideszu warto pisać, bo popierającym pisowcom, i krytykującym demokratom to ucieka jako mało ważne. A ja sobie w tle czytam, jak to ludzie Fideszu, za pomocą miasta Pecz próbowali przejąć Zsolnaya. Efekt: Zsolnay jak był, tak jest, a miasto stanęło na skraju bankructwa…

  18. Też mi odkrycie! Słynne nieformalne spotkanie Kaczyńskiego i Orbána to przecież była najprawdopodobniej (bo nigdy nie podano szczegółów tej rozmowy) wymiana doświadczeń jak założyć cugle mediom, zepchnąć do defensywy opozycję i zagarnąć pełnię władzy. Obecnie zaś trwa pudrowanie i liftingowanie PiS-u pod kątem wyborów do parlamentu europejskiego, a więc Unia jest znowu O.K., a Kaczyński nigdy nie chciał i nie planował jej opuszczenia, co jest wymysłem „totalnej opozycji”. Kto chce wierzyć, niech wierzy.

  19. Szkoda że nie mam pojęcia czy Wegry mają swojego Rydzyka i jak silna jest tam (polityczna) rola Kościoła.

  20. @turpin:
    Potwierdzam, że Węgry (poza Budapesztem) wyglądają, jak pogrążone w gospodarczej apartii. Może mnie poprawisz — ze znanych mi opinii innych wizytujących, to się zaczęło przed Orbanem jeszcze.

  21. W krajach powstałych po rozpadzie ZSRR, gdy tylko uzyskały tożsamość państwową (świadomie nie piszę „niepodległość”), elity złożone ze służb specjalnych oraz ludzi przez nich wytypowanych z racji umoczenia, lojalności oraz talentów organizacyjnych, natychmiast uwłaszczyły się ” na państwowym”. W krajach satelickich (dawnego RWPG) dzieje się to samo z opóźnieniem dwudziestu kilku lat. Ciekawy temat do pracy naukowej: dlaczego tam „partyjność” nie przeszkadzała by zostać „nowym Ruskim”, a u nas trzeba było latami wychowywać „nowych partyjnych”, by dopiero potem naprawdę zawłaszczać, co zostało jeszcze państwowe?

  22. @lubat
    10 grudnia o godz. 20:42
    Ale jak Soros dawał Orbanowi pieniądze na założenie Fideszu to wtedy nie był jeszcze takim złym oligarchą ? Nie oszukujmy się, gdyby nie fundacja Sorosa to o Orbanie nikt oprócz jego kolegów ze studiów by nie słyszał.

  23. Lubat donosi…

    …wybory odbywają się terminowo i gdyby suwerenowi nie odpowiadała polityka Orbana, to by go odwołał. Na tym chyba polega demokracja…

    Daje przy okazji dowod na calkowita ignorancje w postrzeganiu waznego bytu, ktorym jest demokracja i jego sugerowane chyba, ktore jest wlasciwie oznajmieniem nic tu nie pomoze. Przed Lubatem jest dluga droga.otwarta jednak do poznania jak funkcjonuje obywatelskie spoleczenstwo demokratyczne. Uwaga dla Lubata, demokracja ma o wiele wiecej atrybutow, niz tylko wolne wybory.

  24. rysszc
    10 grudnia o godz. 19:32
    Gdyby Wegry byly poza Unia moglbys tak pisac. Nam jest jednak wiele do tego, co sie dzieje w Unii.

  25. rickrick
    11 grudnia o godz. 3:22
    Przed komunizmem? Bronia sie? Mogles napisac; przed widmem komunizmu…byloby bardzej swojsko.

  26. @Adam Szostkiewicz:

    Dr Ignatieff – historyk, publicysta i wykłaowca to jednocześnie polityk partyjno-parlamentarny. Oczywiście nie jest zabronione aby polityk był rektorem. Jednak wskazuje to na polityczny, a nie naukowy charakter uczelni, Na tym zresztą polega cała sprawa zgrabnie i z hipokryzja przemilczana. Ten ,,uniwersytet” to w istocie miejsce szkoleń ideologicznych w jednym prądzie ideowym a nie nauki lub wolnej debaty. Zarówno jego założenie jak i relokacja pod przymusem to akty polityczne. To szkoła liberalnych agitatorów a nie uniwersytet.

    A już na marginesie: jak to się mówi po angielsku „for the life of me’’ nie mogę zrozumieć dlaczego dla polskiego dziennikarza fakt bycia potomkiem rosyjskiego arystokraty i doradcy kata Polaków Cara Mikołaja II ma być przytaczanym z uznaniem faktem pozytywnym.

  27. Soros na Węgrzech czy poza Węgrami to nie ma większego znaczenia dla społeczeństwa węgierskiego. Ma natomiast ogromne znaczenie dla społeczeństwa francuskiego to, czy macron nadal będzie podwyższał i tak już ogromne podatki we Francji czy nie. Ludzie protestują z powodu pogarszających się warunków życia. Francja jest krajem drogim, ma bardzo wysokie koszty utrzymania. Macron je jeszcze podwyższa. Jakoś dziwnie nie interesują was w „Polityce” poważne problemy życiowe Francuzów. Ponad 70% obywateli źle ocenia politykę gospodarczą swojego prezydenta, z czego ponad połowa tych, którzy na niego głosowali. Protesty z każdym tygodniem nasilają się. Francja jest obecnie chorym człowiekiem Europy, który całą UE ciągnie w dół. Czemu wokół tego tematu panuje o was cisza?

  28. „To kraj z wielką traumą narodową, z ciągle żywym wspomnieniem wielkości i poczuciem historycznej krzywdy na wskutek utraty większości etnicznego terytorium po Wielkiej Wojnie.”

    Warto moze dla porzadku dodac, ze na owa ‚traume’ Nasi Rzekomi Bratankowie ciezko sobie przez stulecia zapracowali. Byli i w jakiejs mierze nadal sa powszechnie i szczerze znienawidzeni przez wszystkie sasiednie narody, ktore tylko mialy watpliwa przyjemnosc nalezec w czesci lub w calosci do Korony Sw Stefana (nawiasem mówiac – buchnietej Polakom). I nie jest to bynajmniej antywegierski spisek, tylko logiczna konsekwencja polityki prowadzonej przez Wegry przed I wojna swiatowa i w okresie miedzywojennym. Przy tej polityce rusyfikacyjne wysilki Romanowów zasluguja na politowanie, co do bezwzglednosci, konsekwencji i skutecznosci.

    Mieczyslaw Orlowicz wspominal swe wedrówki po ‚Górnych Wegrzech’, na poczatku XXw – slowacki gospodarz i gospodynie zwracali sie do niego (‚pana’) po wegiersku. Rozmawiajac ze swymi rodzicami przechodzili jeszcze na slowacki. Dzieci bawiace sie przed domem poslugiwaly sie juz wylacznie wegierskim…

  29. @rysszc … napisał: „Ustawił się Pan po jednej stronie sceny politycznej, jest Pan mniej wiarygodny.”

    Wręcz przeciwnie: Wiarogodni są przede wszystkim akurat ci którzy popierają bez wątpliwości PO, N., PSL i resztą opozycji.

    Trochę mniej, ale jednak jeszcze wiarogodni są ci którzy popierą PiS dopoki są w stanie udowodnić że popierają PiS tylko bo brakuje im oleju w głowie.

    Ci symetryści którzy wiedzą sami o tym że mało rozumieją i chcą to ukrywać są jezszce troszeczkę wiarogodni.

    Ale symetryści którzy czytają Politykę etc. ale i tak są symetrystami, oni są dla mnie całkiem niewiarogodni. Dlaczego nie wierzę w żadne Panu słowo (ani Pana Erryko).

  30. Nadszedł czas, by zainstalować w Budapeszcie filię toruńskiej alademii Ojca Dyrektora.

  31. @eryko
    Pańskie uprzedzenia nie pozwalajà panu zrozumieć nie tylko tego, dlaczego ,,polski dziennikarz…itd. Nie pozwalają nawet dostrzec, że mój krótki komentarz był reakcją na inny wpis anonima, który potrafił wyrzęzić tylko tyle, że Ignatieff to komunista. dodałem więc, co napisałem, a teraz dodam, że książkę Ignatieffa ,,Honor wojownika” tłumaczyłem na polski, obszerne fragmenty ukazały się onegdaj w Respublice Nowej i wiem, jak ważne rzeczy mówi autor. Pan nie wie nic, ale idzie tym samym tropem co tamten anonim. Coś chlapnąć, byle przeciwko. I jeszcze ta szkoła agitatorów. Kolejny rzyg, byle przeciwko.

  32. @xpawelek
    Na razie starczy tych gderliwych krzyków. nie słyszał pan o kościelnym rachunku sumienia dokonanym w obecności Jana Pawła II przez kardynałów w jubileuszowym roku 2ooo? To proszę nas od siebie uwolnić aż pan ochłonie.

  33. @Erykko:
    ” nie mogę zrozumieć dlaczego dla polskiego dziennikarza fakt bycia potomkiem rosyjskiego arystokraty i doradcy kata Polaków Cara Mikołaja II ma być przytaczanym z uznaniem faktem pozytywnym.”
    Bo Pan w ogóle niewiele rozumie: Po pierwsze fakt bycia czyimś potomkiem (w trzecim czy czwartym pokoleniu) o niczym nie świadczy i niczego nie wnosi, po drugie Mikołaj II wcale nie był takim „katem Polaków” jak to nam wmawiała najpierw sanacyjna a potem komunistyczna propaganda. ( a był „katem” bo Polska pozostawała pod rosyjską okupacją więc z definicji jako rosyjski car był zły) .Mikołaj II np przywrócił język polski jako urzędowy w Królestwie Polskim oraz polskie szkolnictwo

  34. @waldi
    „Francja jest obecnie chorym człowiekiem Europy, który całą UE ciągnie w dół. Czemu wokół tego tematu panuje o was cisza?”

    Pan odkrył wielką konspirację! 🙂
    Nie nie, serio:
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1773902,1,francuzi-protestuja-broniac-portfela-nie-konstytucji.read

  35. Adam Szostkiewicz, godz. 7:36

    Na jakich kursach pobierałem wiedzę o ograbianiu narodów przez spekulacje finansowe? Niestety, takich kursów nie ma. A ja się dziwię, że pan nie wie „oczywistej oczywistości”, że pieniądze zdobyte na spekulacji, to pieniądze tak czy inaczej wydarte komuś nie za wyświadczoną usługę czy sprzedany towar, tylko w wyniku swego rodzaju oszustwa, ustawianiu kursów walut czy akcji, a cenę za to płacą zawsze ci, co stoją najniżej w hierarchii, czyli konsumenci i podatnicy.
    A o trickach demokracji też pan nic nie wie? Najnowszym przykładem jest Macron, wyciągnięty jak królik z kapelusza krótko przed wyborami i dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie francuskie media głównego nurtu wychwalały pod niebiosa tego mało znanego do tej pory kandydata, i zaczęły obrzucać błotem najpoważniejszego kontrkandydata François Fillon’a, wyciągając mu „przewinienia” sprzed 30 lat, które wtedy nie były żadnymi przewinieniami i były codzienną praktyką (przyjmowanie prezentów). Pozostając przy Francji: było też spektakularne „upupienie” kandydata na prezydenta Dominique Strauss-Kahn’a. Zrobiono to zresztą w upokarzający dla niego sposób, a cała afera była szyta tak grubymi nićmi, że nawet najgłupszy obserwator powinien to dostrzec.

    „Broni pan niegodziwej sprawy niegodziwymi środkami.”
    Ja bronię czegokolwiek? A już tym bardziej niegodziwie? Pan się myli, niczego nie bronię, występuję tylko jako obserwator i od czasu do czasu próbuję demaskować pokrętne wywody, bez jakiejś nadmiernej nadziei, że komuś otworzę oczy. Bo myślących nie muszę przekonywać, a wierzący pozostaną przy swoich dogmatach.

  36. @lubat
    Tak, potwierdza pan moje przypuszczenia. Bycie obserwatorem w czasie nowego faszyzmu zblatowanego z nowym trockizmem to luksus, który służy ich sprawie.

  37. Adam Szostkiewicz pisze „..Bycie obserwatorem w czasie nowego faszyzmu zblatowanego z nowym trockizmem to luksus, który służy ich sprawie.” A jak to sie tlumaczy
    na jezyk polski?

  38. Przyznaję, nie jestem orłem intelektu ale tak widzę:
    NIE widzę w PIS ie jastrzębia który wprowadzi dyktaturę. Pan Autor przecenia PIS, dlatego podparłem się Buchananem. Proponuję poluzować.
    Pani R. Thun za Michnikiem, powiedziała, że Kaczyńskiego interesuje tylko władza i dlaczego dziwi
    Pana, że wygrywając wybory /2005/ nie chciał oddać władzy a chętnie oddawał „fachowcom” gospodarkę? Szuka Pan drugiego dna, szkoda zdrowia, nie ma, nie Ci ludzie, za słabi.
    Tusk byłby w stanie to zrobić, tak myślę.
    Krytykuję od lat wielu z pierwszej linii w PO i wcześniejszej formacji UW za rozwalanie gospodarki.
    Mam do tego prawo i podpieram to własnym doświadczeniem z pola gospodarczego.
    Niektóre posunięcia Buzka, Bieleckiego, Tuska i ich załóg uważam za tragiczne, potwierdzone po latach.
    THOMAS
    Reprezentuje Pan myślenie tunelowe.
    Proponuję zdobyć się na odwagę i wyjść na zewnątrz, rozejrzeć się, skromnie poczytać co myślą inni na ten sam temat i nabrać pewności siebie bo tylko ta pozwala czasem przyznać się do błędu.
    Spodobał mi się Rostowski jak przyznał się do pomyłki w sprawie 500+. Dowodzi to jego pewności siebie.
    Wyjaśnili to w swojej rozmowie A. Wat i Cz. Miłosz dlaczego nie umiemy zmienić swojej oceny rzeczywistości. Przypuszczam, że dotyczy to wielu polityków i tu piszących.

  39. @wojtek
    Kiedy skrajna prawica ze wsparciem skrajnej lewicy niszczy demokrację i prawa człowieka, trzeba działać, a nie obserwować, nazywać rzeczy po imieniu, a nie dzieliç włos na czworo lub milczeć.

  40. @ryss
    No cóż, pan nie widzi, bo nie chce pan zobaczyć. To wygodna postawa, ale niemoralna. Taka postawa toruje drogę złym ludziom. Przywołanie rozmów Wata z Miłoszem niezrozumiałe. Ale może coś w tym jest: obaj analizujà zaczadzenie komunizmem, dziś analizowaliby zaczadzenie wulgarnym nacjonalizmem.

  41. …@szostkiewicz
    … czy ja wypowiadalem sie na temat jego osiagniec ..??? …ja wypowiadalem sie na temat jego pogladow … jest kanadyjskim komunista … komunisci tez moga pisac ksiazki….
    … kanadyjczycy go odrzucili…. zdecydowanie…. !!!!

  42. @salto

    … to nie jest zadne widmo, to jest realne zagrozenie…
    … ciekawa jest ta dyskusja tylko dlatego ze obrzuca sie Orbana obelgami a jakos nikt nie mowi o tym ze na niego glosowalo 2/3 wegrow… rzadko spotykana hipokryzja…(w zasadzie obrzuca sie obelgami narod wegierski…)

    … neo-komuna strasznie nienawidzi demokracji a za to bardzo kocha
    ” demokracje liberalna” … a co to jest dekokracja liberalna ???
    … to taka demokracja w ktorej zawsze wygrywaja swoi ….czyli neokomuna… !

    … neo-komuna wystepuje pod roznymi postaciami ale smrod totalitaryzmu jest zawsze ten sam… ! … nikt (nawet komisja europejska) nie zarzucila Orbanowi ze sfalszowal wybory wiec je wygral i gdzie jest problem ?????

  43. @rysszc
    Dobra, dzieki za Pana rade. Przeczytam jeszcze raz SKROMNIE wszystko potem Panu powiem czy przeznaje sie do bledu czy nie.

  44. … a propo „demokracji liberalnej” warto jeszcze zagladnac do Francji i sprawdzic co tam sie dzieje … i co zobaczymy … ???.. zobaczymy jak liberalna demokracja traktuje zwyklych ludzi … (… jednostka niczym, jednostka zerem… ta sama stalinowska spiewka… )

  45. @rysszc
    Skromnie czytalem ale nadal mysle ze wszyscy ktorzy nie sa idiotami ale ii tak popieraja mimo to PIS sa kompletnie niewiarogodni. Moze jeszcze bardziej skromnie mam czytac? Co Pan na to?

  46. Jak Soros brytyjskim funtem spekulować – to jest wyzysk banksterów na narodzie, natomiast jak Kali spekulować frankami przy kupnie chałupy i na kursie tyłek umoczyć – to też jest banksterski wyzysk, w tym przypadku Kalego. Gniew ludu jest selektywny, a jego źródłem jest w większości zazdrośc, chciwość oraz ignorancja.

    Soros nie musiał „załatwiać” Bank of England w 1992, albowiem Anglicy załatwili się sami, przystając na sztywny, nierealny kurs funta w ramach pierwszego porozumienia ERM. Soros oraz szereg inych graczy wyczuło słabość ekonomii brytyjskiej, próbującej na szybko leczyć galopującą inflację stopami procentowymi.

    Wygrała intuicja oraz wiedza tych którzy postawili na „short”, natomiast interwencyjne zakupy funta zostały zdmuchnięte żywiołem rynku. Ostatecznie, wygrał sam funt – po wycofaniu z kagańca ERM oraz kontrolowanej inflacji, osiągnął stabilność na nowo w 1995.

    Wiadomo, jak nie żydowskimi genami, to genderem, jak nie genderem to szpekulanctwem „tsza se” rozmiar własnych osiągnięć jakoś wytłumaczyć…

  47. Szukałem kiedyś owego Uniwersytetu Sorosa w rankingu szanghajskim. Znalazłem go gdzieś w 10-tej czy 11-tej setce a przed nim jeszcze 5 czy 6 innych węgierskich uczelni.
    Nie jest to więc jakaś „renomowana uczelnia”.

  48. @turpin:
    > Warto moze dla porzadku dodac, ze na owa ‚traume’ Nasi Rzekomi Bratankowie ciezko sobie przez stulecia zapracowali.
    „Stulecia” to przesada. Korona św. Stefana była wielonarodowa. Konflikty, prowokownae przez Węgrów się zdarzały, ale nie były jakąś normą.
    Powstanie nowoczesnych tożsamości narodowych, dojrzałość narodów do samostanowienia, oraz narastający na tym tle konflikt to dopiero XIX wiek. Przyczyniło się to do upadku rewolucji węgierskiej w 1848 (zaczęło się przecież dormalnie od konfliktu Węgrów z Chorwatami); ale Węgry uzyskawszy „parytet” w związku z Austrią w 1867 były względnie liberalne. Dopiero z czasem narastały tam nastroje nacjonalistyczne, które (węgierskie ciągotki nacjonalistyczne) miały być zresztą główną siłą, która rozsadziła Austro-Węgry w 1918…
    Mamy więc kilkadziesiąt lat nacjonalizmu, a nie setki lat zaszłości…

    > Korony Sw Stefana (nawiasem mówiac – buchnietej Polakom).
    Zabytek znajdujący się w węgierskim parlamencie jest późniejszy, niż korona którą św. Stefan założył, wygrawszy niejako wyścig o koronę z Chrobrym (koronując się, zgodnie z legendami, ukradzioną mu koroną).

    > rusyfikacyjne wysilki Romanowów zasluguja na politowanie, co do bezwzglednosci, konsekwencji i skutecznosci.
    Nie słyszałem o zachowaniu Węgrów porównywalnym np. ze „skasowaniem” Unii i próbą podporządkowania Kościoła grekokatolickiego cerkwii. Ze skutecznością może być inaczej, ale też i Węgrzy mieli do czynienia często z narodami, których świadomość budziła się później — takim przykładem są właśnie Słowacy.

    > Rozmawiajac ze swymi rodzicami przechodzili jeszcze na slowacki. Dzieci bawiace sie przed domem poslugiwaly sie juz wylacznie wegierskim…
    Ba, Węgrem nie był Petofi 😉

    @rysszc:
    > NIE widzę w PIS ie jastrzębia który wprowadzi dyktaturę.
    Ja widzę przynajmniej dwóch: Kaczyńskiego i Ziobrę. Obaj potrafią wykorzystywać państwo do realizowania swoich własnych obsesji i zachcianek.

    > dlaczego dziwi
    Pana, że wygrywając wybory /2005/ nie chciał oddać władzy a chętnie oddawał „fachowcom” gospodarkę?

    Ależ mnie to nie dziwi. To nie o zdziwienie chodzi. Chodzi o wskazanie na trzy rzeczy:

    1) Co jest ważne dla PiS. Otóż dla PiS ważna jest władza, rozumiana jako trzymanie łapy na „organach sprawiedliwości”, jako dających siłę. Nie uważam tego za luźną opinię, jakiś przedmiot do dyskusji, ale za empirycznie dowiedziony fakt. Uważam więc za głupca każdego, kto popiera PiS dla jego wizji gospodarki, czy tradycji, który ignoruje jako nieważne łamanie konstyutucji i przejmowanie resortów sprawiedliwości.

    2) Kontrast między propagandą z okresu wyborów (antyliberalnego) i „zatrudniania liberalnych fachowców” po dojściu do władzy, jest świadectwem cynizmu, wyrachowania i pogardy dla własnych wyborców.

    3) Ten przykład pokazuje też nieumiejętność ułożenia sobie z kimkolwiek stosunków partnerskich. To właśnie to złamało wtedy przewidywany „POPiS”. PiS zaproponował wówczas PO „układ”: wy ponosicie odpowiedzialność, my was rozliczamy. Jeśli poważny partner, którym mogła być wówczas PO został tak potraktowany, to nie lepiej będą traktowani inni „sojusznicy”.

  49. @zza kałuży:
    Precyzyjnie to Tobie nie odpowiem, mam jednak wrażenie, że na Węgrzech o „Rydzyka” byłoby trudniej niż w Polsce. Na Węgrzech istniały dwie tradycje: prohabsbursko-katolicka i antyhabsbursko-kalwińska. Ta druga jakby ciut bardziej niepodległościowa 😉

    W każdym razie, pozycja Kościoła Katolickiego jest dużo niższa niż w Polsce. Może jeszcze dodam, że z pierwszych wyjazdów na Węgry zaskoczyło mnie też to, że kościoły miały często nie tylko krajowe, ale i unijne flagi. U nas to jednak rzadkość — ostatnio widziałem takie tylko u polskich protestantów…

  50. @rick
    Nie, demokracja broni się przed destabilizacją podsycaną przez ekstremistów z pomocą Rosji.

  51. @rick
    Argument wyborczy nietrafiony. Krytykuje się rządy, a nie wynik wyborów.

  52. @rick
    Proszę sobie przeczytać w Wiki o Ignatieffie, po angielsku. Był szefem opozycji w parlamencie kanadyjskim, gdy przegrał, ustąpił i zakończył działalność polityczną. Partia Liberalna jest centrolewicowa, z komunizmem nie ma nic wspólnego, komunizm jak wulgarny nacjonalizm jest antydemokratyczny i totalitarny.

  53. @rickrick:
    > … ciekawa jest ta dyskusja tylko dlatego ze obrzuca sie Orbana obelgami a jakos nikt nie mowi o tym ze na niego glosowalo 2/3 wegrow… rzadko spotykana hipokryzja…(w zasadzie obrzuca sie obelgami narod wegierski…)
    Liczba poparcia nie świadczy jeszcze o popieranym. Jest takie powiedzenie o wyborze much, ale ja tylko przypomnę „referendalne” głosowania na Hitlera.

    > ” demokracje liberalna” … a co to jest dekokracja liberalna ???
    Demokracja z gwarancjami.
    Problem z demokracją jest taki, że łatwo ją można skierować na lincz, którego potem wstyd.
    Demokracja liberalna wprowadza więc bezpieczniki: prawa mniejszości (czyli Twoje, czy moje, bo każdy jest jakąś mniejszością), niezależność sądownictwa itp.

    > … to taka demokracja w ktorej zawsze wygrywaja swoi ….czyli neokomuna… !
    Hm… Coś jak Rosja, Węgry, Białoruś, czy Kuba?

    > … nikt (nawet komisja europejska) nie zarzucila Orbanowi ze sfalszowal wybory wiec je wygral i gdzie jest problem ?????
    Między sfałszować a przeprowadzić nieuczciwie jest różnica. Jeśli zlikwidujesz opozycyjne media i wszyscy mówią to, co twoja partia, to wygrasz wybory. Bez fałszu. Ale czy uczciwie?

  54. @duende:
    > Gniew ludu jest selektywny, a jego źródłem jest w większości zazdrośc, chciwość oraz ignorancja.
    Powiedziałbym, że jego ukierunkowanie jest efektem propagandy.
    Ale, czy zawsze źródłem jest zazdrość, chciwość, czy ignorancja? Powiedziałbym, że często wynika z autentycznych problemów…

    > Soros nie musiał „załatwiać” Bank of England
    Musieć nie musiał.
    Ograniczyłbym się do tego, że prawa nie złamał. Że absolutnie działał w zakresie przyjętej kultury giełdowej. Przecież to nie Soros wykreował ideał spekulanta giełdowego (w przeciwieństwie do długofalowego inwestora)…

    > Wiadomo, jak nie żydowskimi genami, to genderem, jak nie genderem to szpekulanctwem „tsza se” rozmiar własnych osiągnięć jakoś wytłumaczyć…
    Klasyka rozwiązywania dysonansu poznawczego.
    Swoją drogą, Soros uczynił Węgrom krzywdę — to za jego pieniądze stypendium dostał Orban 😀 Ale rozgrzeszmy tu Sorosa, nie mógł przewidzieć, że ten antykomunistyczny opozycjonista zostane w przyszłości postkomunistycznym antydemokratą.

  55. @rickrick
    11 grudnia o godz. 22:16
    „… a propo „demokracji liberalnej” warto jeszcze zagladnac do Francji i sprawdzic co tam sie dzieje ”
    Tego typu zajścia są we Francji dość częste: Jeżeli demonstranci dopuszczają się aktów wandalizmu to policja pałuje. Różnica pomiędzy liberalną Francją a Polską jest taka, że tam demonstrantów się potem nie ściga za „antypaństwową działalność” ani nawet za „naruszenie nietykalności” policjantów albo innych demonstrantów , co w Polsce ostatnio zdarza się coraz częściej, przy czym to „naruszenie nietykalności polega na tym, że ktoś albo stawiał policjantom bierny opór, albo siedział na ulicy na trasie innych demonstrant ów. Gdyby w Polsce demonstracje wyglądały tak jak we Francji to po kilka razy w roku byśmy mieli czołgi na ulicach.

  56. <>

    @kaesjot

    Ten ranking, jak wiekszosc innych, opiera sie w znacznej mierze o publikacje oraz wartosc granów. Czyli mowiac prosciej a bez ogródek, ranking zalezy nieomal wylacznie od tego, jak na danej uczelni funkcjonuja szeroko pojete nauki przyrodnicze. Humanistyka ma dlan znaczenie zgola znikome. Dobre publikacje w naukach przyrodniczych generuja nieporównywalnie wiecej cytowan, a wartosc granów jest wyzsza o rzad wielkosci od tych humanistycznych. Jako mlody badacz w latach 90′ dostalem dwa kilkuset-tysieczne granty. Koledzy od wierszy, palimpsestów i mitów mogli sobie tylko o czyms takim marzyc.

    Uczelnia Sorosa nie prowadzi zas studiów w zakresie nauk przyrodniczych.
    https://www.ceu.edu/academics/degrees/doctoral

  57. PAK4

    „Powiedziałbym, że jego ( gniewu ludu) ukierunkowanie jest efektem propagandy.
    Ale, czy zawsze źródłem jest zazdrość, chciwość, czy ignorancja? ”

    Jest to oczywiście efekt propagandy, dający najlepsze wyniki w środowiskach relatywnie słabo wykształconych. Ot, chociażby analfabetyzm ekonomiczny, ludowe przekonanie wydziumgane palcem wskazującym z internetu, że banki lub giełdy stworzono w ramach światowego spisku dojenia ludu.

    Podałem wcześniej przykład hipokryzji frankowiczów, będący ledwie wierzchołkiem góry lodowej. Stawiam wszystkie moje guziki na tezę, że milony Rodaków (włączając w to szlachetne serca blogowej lewicy), marzą dzień i noc ażeby wykonać shtick który udał sie Sorosowi. Chociażby coś mniejszego, a może udział w jakimś amber gold…

    Oczywiście, wszystko po bożemu, bez cienia zazdrości czy też chciwości 🙂

  58. PAK4:wytlumacz mi dlaczego Polityka stosuje cenzure:takze Szostkiewicz??

  59. @Mad Marx
    Ditto.

  60. @xpawelek
    Nieopublikowanie wpisów nie jest cenzurą. Cenzura polega na ingerencji w tekst przez usunięcie jego fragmentów. Pański język czyni, że niektóre pańskie wpisy nie nadają się do publikacji.

  61. Szostkiewicz:Pan nie znosi faktow= nalezy tylko potakiwac !W ostatnch latach nie zaprzeczyl Pan faktom ktorymi staram sie zmusic czytelnikow do myslenia krytycznego!Ale tego Pan nie rozumie:potakiwal nie bede ! Nigdy tego nie robilem i pracujac w przemysle odnosilem sukcesy o ktorych Pan i czesc czytelnikow nie snila przez cale swoje zycie! Ale to byla Polska nie potakiwaczy ,a twardo pracujacych ludzi:nie warszafiakow!

  62. @xpawelek
    „wytlumacz mi dlaczego Polityka stosuje cenzure”

    Niech Pan się tym nie zajmuje. Tak jest bo Pana argumenty są tak dobre i inteligentne i wiec z związku z tym są skrajnie niebezpieczne dla organa (Polityka) muzułmańskiego lobby brukselskich homoseksualnych genderowskich multikulti-biurokratów którzy mieszkają w lewicowym kalifacie w Brukseli i knując bez przerwy jak nielegalnie infiltrować do Polski nielegalnych czarnych uchodzców którzy mają w Polsce za darmo rozdawać koszulki z napisam „Konstytucja” i chcą instalować w nocy energooszczędne żarówki!

  63. @xpawelek
    wielokrotnie i ja i inni autorzy wpisów odrzucali pańskie twierdzenia w kwestii imigrantów. Jest pan owładnięty obsesją na punkcie islamu, podczas gdy problemem w Europie nie jest sam iskam, tylko islamizm, czyli polityczna instrumentalizacja islamu przez ekstremistów. Wierzymy pani na słowo, że odnosił pan sukcesy w niemieckim przemyśle, ale ta wiara nie dotyczy innych aspektów pańskiej tutaj aktywności. A rzucanie określeniami ,,potakiwacze” czy ,,warszafiacy” to po wyraz kompleksów, który zaprzecza wcześniejszemj deklaracji o odnoszeniu sukcesów. Radzę ochłonąć.

  64. Pytanie jest Sz. P. Szostkiewicz, czy Georgie, Soros of course, ma ‚wolnosc akademicka’ na swoim uniwersytecie, czy wspierane przez niego organizacje sa otwarte na ‚opposing views’?
    A jak je wydaje, te swoje miliardy? Roznie.
    I tak, Georgie lubi a raczej chce wplywac na wybory w USA choc innym tego odmawia, i nie zaluje ciackow. W AD 2004 powiedzial, ze ‚central focus of my life’ jest usuniecie Busha Jr. z W.H. i na ten cel wylozyl whopping $24 miliony rozeslane do ponad 500 (slownie piecset) roznych na szybko zalozonych grup anty-Bush Jr. Do dzisiaj utrzymuje ‚MoveOn.org’ (ci sami ktorzy porownali Busha do Hitlera).
    – ‚when Soros speaks, Clinton listens.’ –
    Georgie jest za wolnoscia prasy, ale nie tylko wybranej, wydaje mucho dineros na ‚Media Matters for America’ ktorej jedynym celem jest walka z FOX News, sposobami, cyt.; ‚guerrilla warfare and sabotage’.
    Georgie lubi organizacje typu ACORN czy ACT oskarzonymi i skazanymi za m.in.; voter registration fraud, misleading taped phone calls to voters, etc. Zostali ukarani przez Federal Election Commission na sume niemal $1miliona – Georgie zaplacil.
    ‚People for the American Way’ (ci sami ktorzy stworzyli hupla wokol Kavanaugh), tez sa na liscie plac Georgie. In 1998, napisal:
    – ‚Insofar as there are collective interests that transcend state boundaries, the sovereignty of states must be subordinated to international law and international institutions.’ –
    Co w praktyce oznaczaloby zrzeczenie sie suwerennosci (ring the bell?) na rzecz takich instytucji jak ONZ, World Bank, etc.
    Co Georgie zrobil z Bank of England, niezupelnie jest tak jak to ob. deunde twierdzi, ale to nic w porownaniu z tym czego dokonal Georgie w 1997 w Azji wywolujac tam kryzys finansowy.
    Tam dostal oficialny tytul; Economic War Criminal.
    I na koniec Georgie o sobie:
    – ‚I admit that I have always harbored an exaggerated view of my self-importance—to put it bluntly, I fancied myself as some kind of god’ – Modest, so humble, good old Georgie.

  65. – ‚Różnica pomiędzy liberalną Francją a Polską jest taka, że tam demonstrantów się potem nie ściga za „antypaństwową działalność” ani nawet za „naruszenie nietykalności” policjantów albo innych demonstrantów.. – Marx-sto nieprawda, za dotkniecie policjanta we Francji idzie b. szybko i na dlugo ‚envoyer en taule’, a policja w Francji ma opinie brutalnej, nie to co polska.

  66. ‚…. i pracujac w przemysle odnosilem sukcesy o ktorych Pan i czesc czytelnikow nie snila przez cale swoje zycie’ – oslnij mnie swoimi sukcesami pawelku, miej ta odwage. A jako warszawiak grzecznie ciebie prosze abys sie od………. od warszawiakow, chlopo-robotniku.

  67. maciekplacek:
    Do „opposing views” ja mam ten sceptyczny stosunek, że trudno mi sobie wyobrazić ściąganie za każdym razem ludzi, którzy głoszą, że ziemia jest płaska, albo wyznaje teorie Illiga, lub Daenikena, byle zapewnić „opposing views” do oficjalnej wersji.

  68. xpawelek:
    Nie jestem Gospodarzem tego bloga, więc to nie jest pytanie do mnie. Ja mogę zauważyć, że red. Adam Szostkiewicz, jako gospodarz tego miejsca, ma prawo i obowiązek dbać o jakość komentarzy, które mogą dla przygodnego obserwatora stanowić źródło wiedzy. Sam bym zapewne często inaczej postawił granice — w swojej historii raz banowałem, tam gdzie miałem do tego prawo, zbanowałem dowcip o „polowaniu na kaczki” w kontekście pewnego prezesa pewnej partii — ale jest to wolność i wybór Gospodarza.

css.php