Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Mateusz Morawiecki

2.12.2018
niedziela

Do kogo ta mowa?

2 grudnia 2018, niedziela,

Premier Morawiecki wystąpił z referatem w stylu pezetpeerowskim na konferencji „Praca dla Polski”. Wszystko gra i bucy. W gospodarce, w socjalu, na Mierzei Wiślanej i w ogóle we wszystkim. Zero problemów w kraju i na arenie międzynarodowej. Polska Kaczyńskiego rośnie w siłę, jak Polska Gierka, a ludziom znów żyje się dostatniej.

Tylko że tak nachalna propaganda sukcesu dla Gierka skończyła się zadłużeniem kraju po uszy i Solidarnością, później przyszedł stan wojenny i ocet na półkach, a w końcu zmiana systemu. Na taką zmianę systemu dziś w Polsce się nie zanosi, ale referat Morawieckiego wygląda na nieoficjalny przyspieszony początek kampanii wyborczej PiS i jego przystawek najpierw do Parlamentu Europejskiego, następnie do Sejmu i Senatu. Jego drugim dnem jest tuszowanie niepokoju o dalszy bieg wydarzeń w kraju.

I to jest jedyna treść polityczna w przemówieniu premiera. Reszta to samochwalstwo, obłuda – zapraszamy opozycję do współpracy – i wodolejstwo. Nic nowego pod pisowskim słońcem. Para zaczyna iść w gwizdek, a odklejenie od politycznej i społecznej rzeczywistości przekracza nawet pisowski standard.

W referacie nie ma afery KNF, która w normalnej demokracji byłaby początkiem końca obecnego rządu. Może o to chodziło, by ją przykryć gadkami o zwykłych ludziach i ukochaniu wolności i Europy, które polega w ujęciu Morawieckiego na tym, że w Polsce ludzie zarabiają tyle co w Europie Zachodniej. Nie ma choćby akapitu o protestach pracowniczych w sektorze państwowym ani o rosnących cenach podstawowych artykułów.

Nie miał też obecny szef rządu niczego do powiedzenia o aferze z ambasador Mosbacher w roli głównej ani o tym, jaki ma plan wypadek ataku Rosji na Ukrainę, do czego wstępem mogło być pirackie zajęcie ukraińskich okrętów wraz z załogami. W takiej sytuacji jedyne, co potrafi powiedzieć Morawiecki, to sugestia, że przed obecną agresywną polityką Putina w naszym regionie uchroni nas przekopanie Mierzei Wiślanej.

To dość żenujące w ustach syna parlamentarzysty, który udziela się pojednawczo w mediach rosyjskich. I niepokojące, bo znów obywatele zobaczyli, że szef rządu ma kiepskie kompetencje międzynarodowe, a to zła wiadomość dla naszego kraju, bo czasy są napięte, a demokracja i pokój zagrożone.

Drętwa, momentami pretensjonalna mowa Morawieckiego miała skonsolidować beton pisowski po przegranych w miastach wyborach samorządowych, wstydliwym odwrocie w kwestii Sądu Najwyższego i skandalu w KNF. Jeśli taki ma być pomysł PiS na nadchodzące wybory, to opozycja dostała od premiera prezent. Pokazał jej swoje słabe punkty.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 57

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie, proszę wskazać polski rząd, który nie uprawiał samochwalstwa

  2. Szanowny Panie, proszę wskazać polski rząd, który nie miał ma afery, która w normalnej demokracji byłaby początkiem końca rządu

  3. Wszystko gra i bucy.

    Szafa gra, komoda tańczy 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kumie, chwalą nas! Kto? Wy mnie a ja was. Tak, największym skrócie, można posumować przebieg tej konferencji. Zebrało się towarzystwo wzajemnej adoracji aby wygłaszać peany na swoją cześć. Gierkowska propaganda sukcesu to mały pikuś przy przechwałkach Morawieckiego.
    A rzeczywistość jakoś nie chce się dopasować do świetlanych wizji roztaczanych przez PiS. Ciągle jakieś afery wyłażą, totalna opozycja kłody pod nogi rzuca, zagranica się wtrąca. Nie ma lekko…
    Na zakończenie, coś w rodzaju memento. Stadnina koni w Janowie, jedna z pierwszych ofiar „dobrej zmiany” stoi na krawędzi bankructwa.
    Kurę znoszącą złote jajka zamienić w bankruta to jest sztuka nie byle jaka.Obawiam się, że po rządach PiS cała Polska tak będzie wyglądać i nachalna propaganda sukcesu nic nie pomoże.

  6. Ta załosna sekta chyba może trafiać z taka mową już nie do Ciemnego Ludu, ale jedynie do osobników specjalnej troski. Nie wiem, jaki będzie miała ta sytuacja wpływ na wyniki najbliższych wyborów, pewne jest, ze nasz kraj znalazł się w smiertelnym niebezpieczeństwie płynącym od wewnątrz – wskutek bezczelnej, nieodpowiedzialnej eksploatacji rzadzacej szajki, jak też z zewnątrz wskutek zagrozenia przez Rosję. Nie musze chyba przypominać, ze siły obronne naszego państwa zostały ostatnio zdemontowane

  7. Prosze , moze znajdzie sie ktos ktory mnie, laikowi w sprawach politycznych, wytlumaczy roznice w programach partynych/ chodzi mi o gospdarke / miedzy PO i PiS?

  8. Amunicja się wyczerpała i PiS zaczyna strzelać ślepakami a wdodatku wtopa za wtopą i gdyby nie korupcja polityczna i akceptacja przez część polaków to już by było pozamiatane.Ciekawe,że gdy zaczyna być lepiej zwykle zaczyna się sypać np. w UK, dobrze jest ale napewno lepiej nie będzie.

  9. Z początku się wydawało, że Mr. Moraweicki zna się przynajmniej na gospodarce albo zarządzaniu zespołami ludzi. Okazało się jednak, że to wcale nie takie trudne być prezesem banku i tysiące ludzi mogłoby z powodzeniem pełnić tę funkcję. Teraz się dowiadujemy, że każda (p. Szydło) i każdy mógłby być premierem Polski, w sumie optymistyczne: języki niekonieczne, kompetencje też, nawet dobrze wypadać przed publicznością też nie potrzeba.

  10. Paryż płonie. Manifestanci „zdobyli” m.in. Łuk Triumfalny, gdzie doprowadzili do istnej demolki. Na ulicach Paryża płoną samochody i wybijane są szyby w sklepowych witrynach. Według oficjalnych danych po wczorajszych protestach „żółtych kamizelek” przeciwko podwyżce podatku od paliw 95 osób zostało rannych, w tym 14 policjantów. Liczba zatrzymanych wzrosła do 287. A p. Redaktor o czym pisze?

  11. @Gospodarz

    P. Adamie, czy naprawde oczekuje Pan, ze ktorykolwiek partyjny bonza bedzie podcinal galaz na ktorej siedzi i bedzie opowiadal o wpadkach czy wlasnych naduzyciach? Niech Pan zejdzie na ziemie!

    Uklony

  12. Wg premiera Morawieckiego Rodzina Radia Maryja jest wzorcem miłości ojczyzny. I twierdzi w swojej wypowiedzi na urodzinach RM: „Miej w opiece naród cały. Również tych, którzy nie kochają Polski aż tak mocno.
    Za moją miłość do ojczyzny musiałem zapłacić straszną cenę – nie wiem, ilu takich jest we wspomnianej przez premiera rodzinie. A teraz, patrzę jak moją zapłatę rozdrapują pazerni Polacy (z rodziny i nie z rodziny).

  13. @jacek, nh
    Pan redaktor pisze o Francji w innym miejscu naszej strony.

  14. @xpawelek
    To taka różnica jak między niemiecką społeczną gospodarką rynkową a gospodarką realnego socjalizmu w PRL.

  15. @jacek, nh
    Tematem jest teraz ten rząd, a nie poprzednie. Przecież ten udaje, że jest wyjątkowy, a Wolna Polska zaczęła się trzy lata temu.

  16. ..prawo i sprawiedliwość i klamstwa PiSiK to nowa nazwa partii rzadzacej !!

  17. „normalnej demokracji” to w PL demokracja jest jakaś niezwykła?

  18. Czy @Autor wierzy, że opozycja jest w stanie przygotować skuteczną antypisowską kampanię propagandową przed wyborami do europarlamentu?

    Co jak co, ale kilkanaście lat wściekłego, antyunijnego ujadania, szczucia i plucia jadem w wykonaniu pisowskich polityków i ich kościelnych, a w szczególności redemtorystycznych pomagierów na tzw. zdrowy rozum powinno uczynić te zadanie czymś dziecinnie łatwym.

    Aż boje się porównywać stojące przed opozycją zadanie do (nie)prawdopodobieństwa przegrania drugich wyborów przez prezydenta Komorowskiego.

    Nieskończenie aroganckie przechwałki o ciężarnej zakonnicy na pasach nasuwają się same.

    Gdybym to ja był szefem opozycyjnej, przedwyborczej propagandy to już bym organizował ogólnopolskie konkursy na pro-opozycyjne slogany i na najbardziej mięsiste i krwiste cytaty z pisowsko-rydzykowych wrogów Unii Europejskiej.

    Wypowiedziane w mediach od czasu wstąpienia Polski do Unii, a nawet wcześniej, z czasów antyunijnego kąsania. Oczywiście ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich wypowiedzi.

    Te wszystkie szmaty w wykonaniu Szydło i Pawłowicz juz powinny fruwać po Kraju ze zwiekszoną częstotliwością.

    Macierewicz, arcykapłan smoleńskiej religii, był na 5 minut przed wyborami chowany do budy. Kaczyński, toksyczny na całym froncie – tak samo.
    Teraz PiS schowa Pawłowicz a redmptorystycznej szczekaczce każde się przymknąć, zmienić ton i rżnąć pro-unijnego głupa.
    Będziemy słyszeć i w pistelewizorni 24 godziny na dobę oglądać prounijne cytaty z JPII, w połączeniu z ciagle powtarzanymi, jego pochwałami Radia Maryja.

    Mam bardzo duże obawy co do zdolności opozycji do pokazania pazura.

    Nie ugryzą sukienkowych, nawet redemtorystów, bo sa tchórzami.
    Albo z podobnym do @Autora powodów, czyli nie chcąc urazić tych niewielu sensownych księży, niewidocznych w morzu karierowiczów, dorobkiewiczów i intelektualnych miernot. Aby nie wspomnieć o zwykłych przestępcach.

    Jeszcze raz – ilość materiału jaki opozycji pozostawiła skrajnie antyunijna propaganda PiS jest nieskończona. To jest sytuacja klęski urodzaju.

    Wydaje mi się, ze opozycja może przerżnąć, bo jest jak jest.

    Żartobliwie kończąc, moja kochana mama już lata temu namawiała mnie do powrotu do Kraju i do pójścia w politykę. A ja na to tak samo jak na swoje pierwsze myśli z połowy lat 80-tych; alez skąd, treść niektórych podziemnych wydawnictw nie może być głupia, to ja nie dostaję. Nie rozumiem. Nie jestem wykształcony, starsi opozycjoniści wiedzą lepiej.

    Teraz juz dorosłem i widzę, że (opozycyjny) cesarz może być nagi.

  19. „Tylko że tak nachalna propaganda sukcesu dla Gierka skończyła się zadłużeniem kraju po uszy”

    Z dzisiejszej perspektywy to byly „smieszne” 24 miliardy.
    Dzis rodzi sie pytanie: czy warto bylo z tego powodu wpadac w histerie i
    „obalac komune”. Skutek tego „obalania” jest taki, ze ludzie, ktorzy kiedys administrowali majatkiem panstwowym podzielili go miedzy siebie (lub zlikwidowali),
    a ci, ktorzy dali sie obijac palami i polewac z armatek wodnych, wyladowali na bruku.

  20. Dawno nie ,,popełnił” Pan tak celnego komentarza. Gdybym był opozycją wziąłbym na warsztat każdy akapit bo to gotowe ,,mięso”. Szczególnie początek jest smakowity – to porównanie mowy ,,zwycięstwa”(???) Morawieckiego do klasyki propagandy sukcesu…

  21. Porównywanie obecnej władzy, jej stylu zarządzania krajem, do epoki Gierka – bo przecież jeśli mowa o zadłużeniu, to wcześniej go praktycznie nie było – jest obrazą zdrowego rozsądku. Strasznie zadłużyła nas ekipa Gierka? Więc ile wynosił ówczesny dług i jak się on ma do obecnego? To był tylko maleńki procent obecnego, a dodać trzeba, że wtedy zadłużenie zagraniczne miało tylko państwo. Teraz doszły do tego firmy i jednostki administracji terytorialnej. Epoka Gierka zakończyła się klęską, bo jego ekipa, ba, (prawie) całe społeczeństwo uwierzyło, że Zachód nie może zasnąć, dopóki nie zrobi nam dobrze. A tymczasem my byliśmy tylko elementem rozgrywki przeciw ZSRR. Mówiąc w uproszczeniu: hojną ręką dawali nam kredyty, a nawet zachęcali do ich brania, by potem przykręcić śrubę tak, by nie dało się ich spłacic. W gospodarce to się nazywa „wrogie przejęcie”. W Polsce poszło to o tyle łatwiej, że „współpracowali” w tym sami Polacy. My jesteśmy przekonani o swojej wyjątkowości i w związku z tym wszystko nam się należy, bez względu na to, jak i ile się pracuje. Odzwierciedlają tę postawę ówczesne hasła: „czy się stoi, czy się leży…”, „jak się władzę przyciśnie, to się kasę wyciśnie” itp. W związku z tym dosyć łatwo było macherom zachodnim i ich piątej kolumnie paraliżować gospodarkę niekończącymi się strajkami.

    Pól żartem, pół serio: różnicę między PRL okresu Gierka i obecną RP oddaje dobrze różnica między ówczesną piłkarską drużyną narodową a dzisiejszą. Tak samo można porównać wyniki poszczególnych klubów piłkarskich, np. Legii, Górnika Zabrze czy Widzewa.

  22. Ta mowa jest skierowana tylko i wyłącznie do żelaznego elektoratu, jest to coś w rodzaju „zwycięstwa” nad Tuskiem 1 : 27.
    Dzisiaj w Dzienniku Telewizyjnym TVPiS był dalszy ciąg „tej mowy”, dalszy ciąg pochwał sukcesów nierządu PiS.
    Chyba zaczęło się prześciganie, kto więcej wazeliny użyje, żeby wejść Kaczyńskiemu do kupra.

  23. A.Szostkiewicz :przynajmniej prosze ,raz , ale dokladnie!Wg. mnie niema roznicy, nawet w drobnych sprawach!
    Dyskusje ktore prowadzicie , sa bezprzedmiotowe : nie wnosza nic nowego od ostatnch stu lat! Potrawie tego dowiesc ; gdyby mi zapewniono pisanie bez cenzury!

  24. Proponuję wytłumaczyć czytelnikom, na czym powinna polegać prawdziwa Public Relations od strony rządu. Tak aby można było dostrzec różnice między takim sposobem informowania a nachalną propagandą. Wydaje się, ze większość osób już akceptuje obecny stan rzeczy, i nie widzi właściwego postępowania.

  25. @xpawelek
    Dobrze, jeszcze raz: PiS robi nacjonalizm gospodarczy, Platforma i poprzednie rządy nie-pisowskie miały podejście liberalne, traktując Polskę jako część systemu gospodarczego Zachodu na czele z UE. Pis jest za etatyzmem, centralizmem, ręcznym sterowaniem, ingerencjami w wolny rynek itd., partie centrowe, nawet lewica, nie ulegały tym antyrynkowym pokusom.

  26. @lubat
    To typowa archaicznie lewicowa interpretacja polityki europejskiej, której nie da się obronić w świetle faktów i analiz czysto ekonomicznych, a także, a to dla mnie ważniejsze, w świetle mojego doświadczenia doświadczenia. Pół życia spędziłem w realnym socjalizmie i dziękuję Bogu i Adamowi Smithowi, że do Polski mogła dotrzeć po 1989 normalność, czyli gospodarka rynkowa zamiast socjalistycznej gospodarki nieoboru i demokracja konstytucyjna zamiast autorytaryzmu monopartii. co do porównań piłkarskich, to nigdy tylu polskich piłkarzy nie robiło takich karier międzynarodowych, jak systemie wolnorynkowym, co oczywiście dowodzi jego wyższości nad PRL-em i w tej dziedzinie. Drużyny narodowe w państwach realnego socjalizmu były hodowane na róźnego rodzaju sterydach, by zaspokajać emocje masowe, których w inny sposób ,,internacjonalistyczny” komunizm nie umiał.

  27. @zza kałuży
    2 grudnia o godz. 19:37
    Dokładnie Pan to ujął: ja odbieram PO jako partię na wskroś zdegenerowaną przez lenidtwo intelektualne, która…nie potrafi, nie umie? Przecież wszystko jest: w książkach Kaczyńskiego, artykułach w gazetach, wywiadach, od Kaczyńskiego po szyszki pisowskie czy kościelne…posadzić ludzi, zrobić kwerendę w internetach czy archiwach. Pokazać co robili i zrobili, co głosili jako pewniki nieomal naukowe. PO bierze przeca miliony z budżetu, jest za co wynająć ludzi czy firmy…
    Co zabawniejsze Kurski robi to każdego dnia: Grześ Schetyna powiedział… a 24.09.2015 mówił, że…,, Totalna opozycja” 15.12.2018 mówiła, że ,,500+” to ruina budżetu w 2016 a tymczasem teraz proponuje 500 na pierwsze dziecko”…
    Oni mają sporo brudu pod paznokciami z dawnych lat…
    Co nue zmienia faktu, że PO nie umiało powiedzieć po co chce rządzić przez następne 4 lata. Oprócz bycia nie PiSem

  28. @Slawczan
    Co to znaczy, że mają ,,sporo brudu”? Jeśli pan posługuje się insynuacjami, to wypada pan z merytorycznego obiegu.i skąd pan wie, że Platforma nie szykuje się do kolejnych kampanii tak, jak pan by chciał? Bo Schetyna zmienia hasła? To robi każdy polityk, ważne w imię czego i jakie są skutki społeczne.

  29. @Slawczan 3 grudnia o godz. 2:18
    Co nie zmienia faktu, że PO nie umiało powiedzieć po co chce rządzić przez następne 4 lata. Oprócz bycia nie PiSem
    Tak, zgadza się, ale to jest problem na pojutrze.
    Jutro to będą wybory do europarlamentu i o nich pisałem.

    Kampania do nich to powinien być samograj. Pawłowicz dopytująca się czy szmata to jest obraźliwe słowo powinna krzyczeć z każdego głośnika w każdym tramwaju, autobusie, pociągu, w każdej niepisowskiej telewizji, na facebooku, tweeterze, instagramie, snapchacie i gdziekolwiek jeszcze.

    Każdy opozycyjny polityk, ale to każdy, z żelazną konsewkwencją powinien od dzisiaj do wyborów każdy wywiad zaczynać od pytania do dziennikarza; „przepraszam, czy jest pan/pani szmatą?” „Bo PiS twierdzi, ze Unia to szmata i że to jest komplement!. Stąd wiemy, że PiS nie chce Polski oddać w łapy Rosji.”

    „Ładnie dzisiaj pani wygląda, zupełnie jak unijna szmata! Bo ja jestem z partii rządzącej i u nas w PiS szmata to jest komplement! Czy uczy się pan już rosyjskiego?”

    „Czy pańska telweizja / pani radio nadaje z Rosji? Czy ten program jest nadawny z rosyjskich nadajników, tak jak program Radia Maryja?”

    Podetkać na niemieckiej, angielskiej, francuskiej i włoskiej ulicy mikrofony ludziom i pytać, czy nazwanie ich szmatą to dla nich komplement? Bo w Polsce partia rządząca mówi ludziom, że jak coś lub ktoś jest szmata to to dobrze.

    Razy 1000
    Razy 100000
    Razy 10000000

    I proszę mi nie powtarzać, ze „nasz elektorat taki nie jest”.

  30. @Levar:
    >> „Tylko że tak nachalna propaganda sukcesu dla Gierka skończyła się zadłużeniem kraju po uszy”
    > Z dzisiejszej perspektywy to byly „smieszne” 24 miliardy.

    O ile do uwagi Gospodarza miałbym kontruwagę, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego między propagandą i zadłużeniem (o ile nie prowadzi się kampanii propagandowej za pożyczki), to Tobie bym przypomniał, że:
    1) mamy inflację w strefie dolarowej — to jednak prawie 40 lat;
    2) należy też sumę pożyczek i spłat odnieść do całej gospodarki — ta jest dużo prężniejsza.

  31. zza kałuży
    2 grudnia o godz. 19:37
    ” …moja kochana mama już lata temu namawiała mnie do powrotu do Kraju i do pójścia w politykę.”
    Matki częściej kierują się uczuciem niż zimną kalkulacją ale Ty przecież nie jesteś miernotą niezdolną do zrobienia kariery gdziekolwiek poza polityką gdyż tylko tacy wg śp. gen. Petelickiego u nas się do niej pchają.

  32. @Adam Szostkiewicz
    3 grudnia o godz. 4:16
    Panie Redaktorze PiS, od uwłaszczenia się tego środowiska na majątku RSW ,,Ruch” aż po SKOKi w pełni uczestniczy procederze żerowania na naszym Państwie. Wydaje mi się więc, że mówienie o ,,brudzie pod paznokciami” jest chyba w pełni usprawiedliwionym. Niestety PO w 2015r WIEDZĄC jakie zagrożenie dla ustroju naszego państwa PiS stanowi, kompletnie zaniedbało to, co Kurski w TVP czyni na co dzień – przypominanie, że PiS nie ma papierów na być ,,ostatnim uczciwym” w tym ,,mieście bezprawia” bo sam jest tego częścią i to od początku. Ot i tyle. O to mi chodziło. Czy jest język insynuacji? Nawet jeżeli tak to ,,tamci zaczęli”*
    ,, Bo Schetyna zmienia hasła? To robi każdy polityk, ważne w imię czego i jakie są skutki społeczne” – Panie Redaktorze niestety ta ,,zmiana hasła” słabo wygląda medialnie – bardzo łatwo zdezawuować ową ,,zmianę” jako zwykłe parcie do koryta za wszelką cenę (a taki kontekst nadaje nieodmiennie gadzinówka Kurskiego). Schetyna’2015 contra Schetyna’2018. Zestawione w trzydziestosekundowym spocie robią piorunujące wrażenie – wrażenie kłamstwa, krętactwa itd.. Budżet się ,,zawali” (co przecież było głoszone jako pewnik w 2015r jako efekt ,,rozdawnictwa 500+”) contra ,,500+” na każde dziecko w 2018r. Zaufałby Pan takiemu ,,ekspertowi”? To może Schetyna’2018 będzie znowu ,,zmieniał hasło” w 2019r? Można wierzyć takiemu? Albo zaufać wiedzy fachowej tych ludzi skoro tak bardzo się pomylili? Usiłuję wykazać, że taka postawa wobec postawy i metod działania propagandy pisowskiej jest wręcz przeciwskuteczna i kompromituje PO** jako UCZCIWEGO partnera wyborców a więc całą praworządnościową agendę. Przypominam, że ktoś obiecywał likwidację Senatu, na ten przykład i przez 8 lat mu się nie udało…
    * być może uzna Pan taką postawę za mało etyczną – stosowanie pisowskich metod ale…Nie popadajmy w śmieszność taką jaką reprezentował brytyjski RAF na początku wojny gdy z dużym wysiłkiem i z narażeniem życia wozili nad Niemcy…ulotki, w czasie gdy Niemcy nie krępowali się wysypywać pełnych ładunków bomb na otwarte miasta. Chyba co do tego panuje jasność: PiS jest WROGIEM naszego Państwa a nie zwykłym przeciwnikiem politycznym np. jak Pan i ja wobec siebie?
    Różnice w wypadku PiSu a reszty (poza prawactwem na prawo od PiSu) są fundamentalne i nie do pogodzenia z obowiązującym(?) prawem.
    ** pomijam, że i PO miało swój współudział w łamaniu Konstytucji – choćby w kwestii neutralności światopoglądowej Państwa.

  33. @Adam Szostkiewicz, dobry artykuł, ale chciałbym wspomóc @Slawczana co do brudu: pierwszy z brzegu przykład – Konkordat. Niekonstytucyjnie podpisany przez rząd Suchockiej w polskim gronie – Kowalczyk, Skubiszewski, a w tle Wojtyła i Wałęsa – podpisany w 1993r. Następnie zamrażarka, a w 1998 r. Marszałek Sejmu – Płażyński naciąga nielegalnie głosowanie nad ratyfikacją, a Prezydent Kwaśniewski składa swój podpis pod sfałszowanym i niekonstytucyjnym aktem bez cienia wątpliwości, bo nie odesłał go do TK. Różne opcje polityczne- a taka zgoda, co do linii melodycznej. Następny przykład? „Czasowe” podniesienie VAT, ale mało tu miejsca na rozwijanie tej myśli. No, to może coś jeszcze?: Ustawowy poziom biedy w stosunku do ustawowej kwoty wolnej od podatku z wyrokiem TK, a może jeszcze? Gdzie jest napisane w Konkordacie, że katecheci mają być opłacani z budżetu? A jak sprawa wyglądała z odebraniem nabytych praw emerytalnych byłych mundurowych i służb? To nie PiS zaczął. Ale PiS skandalicznie i okrutnie skończył – mamy ponad 50 ofiar. Pół setki obywateli nie żyje przez gangsterską i w szemrany sposób uchwaloną „ustawę” i cisza w mediach, bo to przecież esbecy. Znam jednego, który walczył w Afganistanie i Iraku, a teraz jest wrakiem człowieka. Przypomnę jeszcze coś, co jest skandalem najwyższym – moim zdaniem – za nieudany pucz wojskowy z 1992 roku, przygotowany przez polskiego Che Guevarę – Macierewicza – włos mu z głowy nie spadł, a tyle opcji rządziło do dzisiaj… Nie chce mi się zanudzać dyskutantów, bo i łamy niewielkie, a materia – rzeka. Dodam na koniec, że w tą samą kupę to tylko głupiec wdepnie. Jestem za nową inicjatywą obywatelską w zakresie dzisiejszej walki politycznej; niech jeszcze do wyborów obywatele popróbują swoich niezależnych sił, by wreszcie odium popisu przeciąć. W czas wyborów potrzebna jest jednak wspólna lista i zgoda opozycyjna, bo mamy przecież d’Hondta. Później powinno się obniżyć próg wyborczy do Sejmu, by nawet regionalne grupy obywatelskie miały swoich przedstawicieli w parlamencie i niech się tam za łby biorą. Ten budynek jest od kłótni politycznych, a nie ulica. Pozdrawiam autora i dyskutantów.

  34. Podziwiam Morawieckiego, że tak potrafi bujać bez zmrużenia oka. Na dobrą sprawę w jego wystąpieniu nie było słowa prawdy.

  35. @red. Adam Szostkiewicz: „w referacie nie ma afery KNF, która w normalnej demokracji byłaby początkiem końca obecnego rządu”.
    Z całym szacunkiem Panie Redaktorze to samo można byłoby powiedzieć o karuzelach VATowskich, aferze hazardowej czy dyskusjach Sienkiewicza z Belką o dodruku pieniądza by uniemożliwić przejęcie władzy przez ówczesną opozycję. „Standardy” demokracji zostały wyznaczone pisowcom na długo przed przejęciem przez nich władzy.

  36. A. Szostkiewicz: nie chce Pana wkurzac , bo….. bedzie cenzura!Ale. obydwie partie robia to samo!
    1. Centralizacja wladzy w krolestwie warszawskim doprowadzily nie tylko do absurdu , ale debilizmu!Czekam choc na 1 przyklad kraju tak zarzadzanego jak krolestwo warszawskie !
    2: Istnienie firm z udzialem kapitalu panstwowego to najglupszy wynalazek obydwu partii! Czekam na przyklad gdzie tak jest!?
    3. Szkolnictwo winno byc zdecentralizowane i nastawione na wyksztalcenie elit! Tego w kw nikt nie kapuje !
    Czuje ze zastosuje Pan cenzure, bo to najglupszy orez warszafiaka!

  37. @lubat @ Adam Szostkiewicz
    Panie redaktorze sęk w tym że Niemcy czy Francja świeżo po wojnie umiarkowany protekcjonizm stosowały, rządy pisowskie są dużo bardziej liberalne w handlu zagranicznym niż Niemcy Adenauera czy Francja de Gulla. Abstrahując od tego ze to konsekwencja podporządkowania prawu unijnemu. Wówczas po prostu integracja europejska raczkowała

  38. @holden
    Nie zgadzam się, podane przez pana przykłady zostały wyjaśnione na korzyść obwinianych, nie ma porównania między korupcyjną propozycją szefa państwowego nadzoru bankowgo z prywatną, nielegalnie podsłuchaną rozmową. Standardy wyznaczono przed PiS-em na przyzwoitym, bo spójnym ze standardami unijnymi poziomie, odchodzimy od nich drastycznie, w stylu wschodnich satrapii, od trzech lat, czym należy się niepokoić, a nie szukać pozornych analogii.

  39. @Adam Szostkiewicz, godz. 23:23
    Pana uprzedzenia ideolo zaćmiewają jasność obrazu. Zacznę od „wyższości” sportu demokratycznego na zniewolonym PRL-owskim. Co z tego, że kilku a nawet w porywach kilkunastu naszych piłkarzy zrobiło karierą za granicą, skoro po powrocie do drużyny krajowej jakoś od razu stają się przeciętniakami? Nasuwa się brzydkie podejrzenie, że to może nie tylko ich zasługa, lecz zagranicznych współgraczy. Drużyna narodowa w PRL nie była „hodowana na róźnego rodzaju sterydach”, lecz na bardzo solidnych podstawach klubowych, a ówczesne kluby (Legia czy Górnik) dochodziły czasami aż do finałów rozgrywek pucharowych. Dzisiaj odpadają już we wstępnych elimniacjach i nawet nie wchodzą do rozgrywek. Wtedy to dyktatorskie państwo łożyło ogromne sumy na sport masowy dzieci i młodzieży. Nawet w małych miejscowościach, na wsiach i szkołach działały koła sportowe i kluby. Jeśli się objawił jakiś talent to się nie zagubił po drodze, co dzisiaj jest zjawiskiem bardzo częstym. Sam byłem obiektem „terroru” komunistycznej dyrekcji LO, która zmuszałamnie mnie do uczestnictwa w jakiejś sekcji sportowej, a także do jakiegoś (do wyboru) kółka zainteresowań. Dyrekcja w tym dręczeniu mnie i kolegów była w zbrodniczej zmowie z nauczycielami, którzy za tę fuchę brali niezłą kasę.

  40. Kwestia karuzel VATowskich zostały wyjaśnione? Za takie pieniądze można rozhuśtać niejedna demokrację, jest to dowód mocno szemranego procesu legislacyjnego zarówno na poziomie krajowym i europejskim. Wszak jest to problem unijny, tylko w Polsce urósł powyżej średniej. Koszty tego ponoszą całe społeczeństwa, tracąc zaufanie do instytucji i elit. To naprawdę nie jest normalne gdy Rostowski podnosi VAT, mamy dodatni wzrost gospodarczy, a wpływy z tego kluczowego dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju podatku boksują niemalże w miejscu.

  41. @Sędzia Holden:
    > o karuzelach VATowskich
    Jakoś nie słyszałem, by ktoś z rządu był w nie zaangażowany. Można mówić o zbyt późnej reakcji, ale to akurat naturalne, że aferzyści są szybsi od stanowiących prawo.
    > aferze hazardowej
    Osoba odpowiedzialna poleciała ze stanowiska, nie było dowodów na zaangażowanie całego rządu. Reakcja była więc odpowiednia.
    > czy dyskusjach Sienkiewicza z Belką o dodruku pieniądza by uniemożliwić przejęcie władzy przez ówczesną opozycję.
    Rozmowa nie dotyczyła niczego nielegalnego. Zwiększanie deficytu budżetowego jest klasycznym (no dobrze, neoklasycznym 😉 ale szkoła neoklasyczna jest dominująca w obecnym myśleniu ekonomicznym…) sposobem na pobudzanie gospodarki.

    Na tym tle afera KNF jest wyjątkowa. W tej aferze oprócz aresztowanego (zresztą bez sensu aresztowanego, ale ogłupianie Polaków trwa) Marka Chrzanowskiego mamy zaangażowanego Adama Glapińskiego (choćby w tym, że nie widzi winy, choć ma obowiązek ją rozumieć); ministrów Kamińskiego i Ziobry (ignorowanie problemu i chronienie sprawcy; w przypadku min. Kamińskiego także pozostawanie na stanowisku, gdy podlegające mu służby muszą sprawdzać współpracownika bliskiej rodziny). To takie podsumowanie oczywistości, nie zdziwiłbym się, gdyby śledzący sprawę doszukali się dużo głębiej i szerzej aferzystów…

    @xpawelek:
    > 2: Istnienie firm z udzialem kapitalu panstwowego to najglupszy wynalazek obydwu partii! Czekam na przyklad gdzie tak jest!?
    Rosja? Niemcy?
    Przykład sztandarowy to Francja.
    Nad sensownością można dyskutować. Że uważasz za oczywiste, że takich firm ma nie być, to ja powiem, co mówi się na tak.
    A mówi się zwłaszcza, że państwo może w ten sposób zapewnić sobie wpływ na gospodarkę, co jest szczególnie istotne w przypadku monopoli (a monopole bywają też naturalne) — tu się wskazuje, że w tym szczególnym przypadku zarządzanie państwowe powinno być lepsze od prywatnego (monopol w rękach prywatnych jest niewrażliwy na sygnały z rynku — bo likwiduje wolny rynek; monopol w rękach państwa reaguje przynajmniej na wynik wyborów…). Mniej szczególny przypadek, to kwestia zapewnienia dostępności usług dla ludności. Z punktu widzenia państwa mogą się opłacać rzeczy, które się nie opłacają firmom prywatnym — np. dostarczanie wszystkim energii, czy środków transportu. Z tego punktu widzenia państwu może się opłacać utrzymywać nierentowne firmy…

    W przypadku firm naftowych, czy banków kwestie nie są tak oczywiste — ja bym obstawiał, że to przewrażliwienie (by nie weszli Rosjanie, albo coś w ten deseń…), niemniej nie jest to absurd, ani wymysł polskich partii politycznych.

    > 3. Szkolnictwo winno byc zdecentralizowane i nastawione na wyksztalcenie elit!
    Zdecentralizowane, czyli co? O ile mi wiadomo, szkoły są osobnymi bytami prawnymi, ich dyrektorzy sami dobierają nauczycieli. W uczelniach wyższych mamy jeszcze kwestię ich daleko posuniętej (nawet jeśli ograniczanej) autonomii i samorządności.

    Co do kształcenia elit, to jest to sprawa złożona. Miałem kiedyś, jako wczesny dwudziestoparolatek podobne podejście, które wybijali mi z głowy znajomi Francuzi bardziej nastawieni na egalitaryzm niż Polacy wychodzący z PRL.

    Tak się bowiem składa, że w znacznej mierze wyniki szkolne są efektem poziomu życia rodziców — ich dochodów, pozycji społecznej itp. (choćby dlatego, że wyższe dochody i mieszkanie w dużym mieście ułatwiają korzystanie z dóbr kultury). Nastawienie szkół na elitarność wzmacnia więc istniejące elity, utrudniając jednocześnie awans i przyszłość wszystkich spoza elit… I to podejmując ten temat od najlepszej strony, czyli od założenia, że chodzi o najlepsze wykształcenie dla najlepszych uczniów, a nie dla uczniów najwięcej płacących…

    @Wojciech Chmieliński:
    Nie wiem dlaczego konkordat miałby być niekonstytucyjny… Dla mnie to niemądra umowa, ale umowa, którą rząd miał prawo podpisać.

    „Zamrażarka” i „podpis Kwaśniewskiego” — dałbym im spokój. To nie manipulacja, po prostu przy wielkim nacisku na ratyfikację konkordatu (pamiętam tę atmosferę), nie można się było przed tym bronić bez końca.

    Zresztą — napisałem, że to głupia umowa, co podtrzymuję: państwo przehandlowało niedemokratyczne ustanawianie świąt kościelnych, oraz przekazanie Kościołowi licznych cmentarzy w zamian za możliwość kontroli nad nominacjami biskupimi, by ochronić się przed biskupami-separatystami narodowymi… To głupie, ale właściwie poza paru kłopotami z niekatolickimi pochówkami na jedynych cmentarzach w okolicy, to nie jest źródło problemów w stosunkach państwo-Kościół… Zresztą nawet te święta kościelne… przecież Trzech Króli wprowadzono łamiąc konkordat — jego treść wymagała by święto wprowadzić po negocjacjach dyplomatycznych z Watykanem…

  42. @Holden
    Powtarzam: nie ma pan racji, Rostowski był jednym z naszych najbardziej kompetentnych ministrów finansów i dlatego do dziś jest sekowany przez miernoty korzystające z sprzyjającej im koninktury politycznej. Wielokrotnie wyjaśniał, że walka z wyłudzaniem VAT była przygotowana przed PiSem i częściowo już wdrożona, a PiS odcina teraz od tego kupony, przedstawiając się jako zbawca budżetu państwa.

  43. @ lubat
    Robiłem maturę w Zabrzu w najlepszych czasach Górnika. Wszyscy jego czołowi zawodnicy marzyli o tym, by grać i żyć w wolnym świecie, Lubański to marzenie zrealizował. A po upadku PRL system się zmienił i wydał kolejnych wybitnych piłkarzy, natomiast drużyna ,,narodowa” straciła na propagandowym znaczeniu. W USA system sowiecki na szczęście nie obowiązywał, państwo do edukacji sportu nie dokłada, a jednak Amerykanie byli i są potęgą światową w sporcie, podczas gdy postsowiecka Rosja co raz popada w kłopoty na tle państwowego dopingu. Chyba słyszał pan też o enerdowskiej hodowli sportowców. System totalitarny na dłuższą metę zawsze przegrywa. Niemcy w epoce Hitlera musieli patrzeć, jak czarnoskóry lekkoatleta miażdży przedstawicieli ,,rasy panów”. Totalitaryzm w każdym wydaniu i na każdym polu przynosi w końcu tylko nieszczęcie.

  44. Sędzia Holden
    3 grudnia o godz. 16:44
    Lepiej milczeć, niż pisać bzdury.
    Za PO mimo wzrostu PKB, wpływy z VAT rosły wolniej niż rósł PKB.
    1. Mieliśmy deflację, czyli ceny malały, a tym samym wpływy z VAT były mniejsze niż wzrost PKB
    2. Wzrost PKB był oparty na inwestycjach firm, czyli mieliśmy zwroty VAT naliczonego .
    Za PiS wpływy z VAT rosną szybciej
    1. Inflacja (oficjalna) to 2,55, Nieoficjalna to 5-7%. Czyli wplywy z VAT znacznie wyższe.
    2. Rozdawnictwo publicznych pieniędzy, rożne 500+, 300+ itp.
    500+ to ok. 23 mld rocznie, czyli samego VAT wraca do fiskusa ok 4 mld (licząc VAT 23%)
    3. Wzrost PKB jest napędzany konsumpcją prywatną, czyli nie ma odliczeń VAT.
    Zarzut, że wyprowadzono ok. 250-300 mld, jest wyssany z brudnego, pisiego palucha.
    Budżet kraju to ok. 300 mld, porównaj te dwie kwoty i pomyśl trochę.
    A 300 mld VAT daje nam 1,3 bln (biliona) PLN obrotu netto. Zastanów się, jak duże firmy musiały by ten VAT ukraść.
    Chyba, że chodzi o ten bilion, o którym wspominał Kaczyński.
    To tak na chłopski rozum (czyli twój) próbowałem wytłumaczyć.

  45. Wystawia Pan ocenę Rostowskiego na podstawie jego własnych słów? Panie redaktorze…
    Jakie to działania wprowadził Rostowski? Odwrócony VAT działał już za jego kadencji i żadnych skokowych wpływów z tego podatku nie bylo. Pisowcy tylko poszerzyli jego zakres ale wpływ na poprawę ściągalności jest mocno dyskusyjny. JPK podobnie wprowadzono już po odnotowaniu poprawy w ściągalności. Co innego zmiany dotyczące paliw i skokowy wzrost legalbej konsumpcji tego surowca w Polsce. I nie mam zamiaru wystawiać laurki PiSowi bo to były regulację które od dawna sugerował sektor paliwowy w Polsce. A Rostowski był na nie głuchy…

  46. Do kogo ta mowa? Ano jak to do kogo -do suwerena, do suwerena!
    Suweren wszystko wybaczy, we wszystko uwierzy, wszystko zrozumie – za wyjątkiem jednego…nie wybaczy podniesienia wieku emerytalnego.
    I z tego powodu Tusk dostał kopa…tylko i wyłącznie z tego.
    Cała reszta to tylko zajęcie dla „gadających głów”.

  47. @Adam Szostkiewicz
    Zawodnicy Górnika i innych klubów marzyli nie tyle o tym, „by grać i żyć w wolnym świecie”, co o zarobieniu wielkich pieniędzy, bo akurat wolności to im nie brakowało.
    Nie przypominam sobie, by po upadku PRL pojawili się jacyś wybitni piłkarze. Pojedyncze przykłady jak Jerzy Dudek są tylko wyjątkiem od reguły.
    W USA państwo do edukacji sportu rzeczywiście nie dokłada, więc efekty widać na ulicach – otyłość powszechna. A to, że mają efekty sportowe, to efekt gigantycznych nakładów koncernów, którym się to opłaca, wręcz na tym zarabiają. Nie popadają też w kłopoty na tle państwowego dopingu, bo to oni decydują, kto jest na dopingu, a kto nie, nawet jeśli naszprycowany jak ćpun. Słyszałem też o enerdowskiej hodowli sportowców, bo o tym ciągle piszą „wolne” media, tak wolne, że nie nadążają napisać, że dokładnie to samo robili Niemcy Zachodni i inni, ale byli gorsi w te klocki.
    I jeszcze jedno: jeśli naprawdę drużyna ,,narodowa” straciła na propagandowym znaczeniu, to dlaczego wszyscy na świecie, od Australii poczynając na USA czy Zimbabwe kończąc, tak zażarcie walczą o awans na mistrzostwa świata i wygranie możliwie wszystkich meczów. Liczy się oczywiście mamona, ale czy tylko ona?

  48. PAK4: z ta Francja:zastanawiales sie dlaczego ludzie tam od wielu lat , nie tylko dzisiaj , szaleja na ulicach! Wg. ciebie to najlepiej funkcjonujacy kraj?Tak???? A o tym wplywie kapitalu panstwowego , to odbywa sie to tylko w twojej glowie i co glupszych warszafiakow! Balcerwowicza naturalnie nie kapujesz!Moze bys podal gdzie taki wydumany przez ciebie kraj z wysokim dobrobytem istnieje?? Tylko uwazej: jak juz cos napiszezsz to udowodniej:potrafie wykpic!
    Szkoly ;chodzi o programy szkolne! Problem za trudny dla ciebie : jestes wychowany w centralizmie warszafskim , ktory , jak i ty zaklada ze inne narody to polglowki a dobrobyt spada z nieba lub od , jak sie to teraz dzieje , UE! Zyj w neiwiedzy!

  49. @PAK4
    3 grudnia o godz. 18:32
    Drogi PAK odnośnie konkordatu: też pamiętam ,,atmosferę” towarzyszącą podpisaniu konkordatu: rząd H. Suchockiej ,,był na wylocie” po otrzymaniu wotum nieufności i wtedy ,,poinformowano” nas, że podpisano konkordat. ,,Poinformowano”! Jakaś debata? Halo? Dyskusja? Nico.
    Potem ten terror moralny: od ,,robienia przykrości/świństwa Ojcu św.” po ,,kolegów zabóców ojca Jerzego”.
    Dalej debata Wałęsa – Kwaśniewski i ta polaryzacja: Wałęsa – za, Kwaśniewski – przeciwko. Ja osobiście poparłem Kwacha a był to dla mnie dramatyczny wybór bo w życiu nie myślałem, że zagłosuję na postkomunistę. Poparłem tylko ze względu na tą kwestię…Dlatego chowam taki rankor wobec pana Olka…
    A dlaczego tak w ogólności? Byłem przerażony inwazją panów w czarnych sukienkach na instytucje państwowe, życie społeczne; zajmowanie majątku odbywało
    wtedy się w dyskrecji. A i tak zachowywali się z moderacją, bez porównania z dzisiejszym rozbestwieniem.
    Oczekuję, że w 2019 roku ktoś zaproponuje rewizję tej polityki. Kościół katolicki w osobach swojej kadry zarządzającej oraz ogromnej rzeszy szeregowego aparatu stoi en bloc po stronie ugrupowania jawnie dokonującago puczu. A więc możemy uznać jego poplecznictwo i patronat moralny w tym procederze. Co gorsza deprawuje tym społeczeństwo gdyż sprzyja to propagowaniu postaw autorytarnych.
    Czy ktoś się odważy?

  50. @Adam Szostkiewicz
    3 grudnia o godz. 21:33
    Panie Redaktorze większa efektywność sportowa USA nie wynika(ła) z wyższości ich wolnorynkowo-quasi demokratycznego systemu ale z większego zaawansowania technologicznego w tej dziedzinie – w dopingu. Czerwoni mieli po prostu prymitywniejsze koksy. Proszę prześledzić całą historię o EPO – gdyby nie ,,rozprucie się” jednego z prominentów tego procederu to L. Armstrong byłby nadal herosem Tour de France.
    Oszukują i jedni i drudzy. Tylko tam animuje to państwo a tam ,,wolny rynek”.

  51. @slawczan
    Wolny rynek niczego nie animuje, państwo totalitarne wszystko psuje. Zaawansowanie technologiczne Sowietów wyprzedzało w kosmosie Amerykanów jeszcze we wczesnych latach 6o., ale zimnowojenny sowiecki ideologiczny militaryzm wyczerpał wszelkie zasoby i doprowadził do punktu zwrotnego, jakim było odpadnięcie całego bloku radzieckiego z rywalizacji technologicznej z Zachodem wchodzącym w rewolucję cyfrową. Odtąd Rosjanie mogli już tylko wykradać i kopiować.

  52. @Adam Szostkiewicz
    4 grudnia o godz. 5:36
    Panie Redaktorze nikt nie neguje porażki ZSRR na polu konfrontacji naukowo-technicznej. Związek Radziecki w dużej mierze poszedł drogą ,,na skróty” – kradnąc, kopiując i zapewne Tym co go położyło to był brak ,,badań podstawowych” leżących u podstaw osiągnięć Zachodu.
    Swoim wpisem odniosłem się tylko do Pana opinii, że koksiarstwo to przypadłość tyranów a ja ze swej strony tylko wskazuję, że koksy w sporcie wyczynowym są obecne bez względu na ustrój. Tak naprawdę nie ma czystego sportu wyczynowego, są tylko wyczynowcy źle skoksowani.

  53. @lubat:
    > co o zarobieniu wielkich pieniędzy, bo akurat wolności to im nie brakowało.
    Co do tego, że o pieniądze chodziło się zgodzę. Ale żeby wyciągać stąd wnioski? Większość ludzi mało myśli o „wolności”, tak jak o „praworządności” — to teraz problem antypisu, bo przeciętnego Polaka zawłaszczenie sądownictwa nie interesuje. Ale jaki stąd ma wynikać wniosek?

    > Nie przypominam sobie, by po upadku PRL pojawili się jacyś wybitni piłkarze.
    Powiedziałbym, że jest średnio, że przypomnę Lewandowskiego, czy Piszczka. Ale czy jest gorzej? Nie sądzę, bo według Twojego kryterium wybitni piłkarze nie pojawiają się w Polsce od upadku Gierka 😀

    > W USA państwo do edukacji sportu rzeczywiście nie dokłada, więc efekty widać na ulicach – otyłość powszechna.
    I dobre wyniki na olimpiadzie?

    @xpawelek:
    > z ta Francja:zastanawiales sie dlaczego ludzie tam od wielu lat , nie tylko dzisiaj , szaleja na ulicach!
    Masz na myśli: protesty polityczne we Francji bywają agresywne i połączone z przemocą?
    Bo taka tradycja?

    > A o tym wplywie kapitalu panstwowego , to odbywa sie to tylko w twojej glowie i co glupszych warszafiakow!
    Czytałem o tym z podręcznika anglosaskich autorów. Cóż, może przejeżdżali kiedyś przez „warszafę”…

    > Balcerwowicza naturalnie nie kapujesz!
    Kapuję, ale nie akceptuję, bo jest sprzeczny z danymi empirycznymi 😛
    Idealnym państwem wolnorynkowym jest Somalia — i jak, dobrze się rozwija? Choć chyba rzeczywiście, protestów na poziomie Francji tam nie ma, więc może masz rację…

    Balcerowicz wyraźnie nawiązuje do „szkoły austriackiej”, która na liberalnej kontrze do Hitlera głosiła związek między wolnym rynkiem, czy raczej bardziej brakiem interwencji państwowej (bo przykład monopolu, czy oligopolu pokazuje, że brak interwencji państwa może być właśnie sprzeczny z wolnym rynkiem), a wolnością i demokracją. (Nawiasem mówiąc: Korwin-Mikke pisał pracę z „austriaków”, także jest ich uczniem i naśladowcą.)

    „Austriacy” sami zrezygnowali z wiązania swoich badań z empirią, gdy kolejny raz im nie wyszło (a na przykład przewidywali wielki światowy kryzys po rezygnacji z powiązania dolara ze złotem).

    Nie jestem ekonomistą, ale czytałem chyba o tym wyraźnie więcej od Ciebie, więc dopowiem: prawdziwa ekonomia jest bardziej złożona. Dominować ma zresztą dość eklektyczna szkoła neoklasyczna, do której raczej nie da się zaliczyć Balcerowicza, ale Belkę, czy Rostowskiego jak najbardziej. Dostrzega on wartość wolnego rynku, ale wskazuje też na „paradoksy wolnego rynku” — sytuacje, z którymi rynek sobie nie radzi. Przykładem są na przykład dobra wspólne — stąd tak wiele starć między ekonomistami wolnorynkowymi a ochroną przyrody (że zwrócę uwagę na COP24, oraz na niesławne dokonania libertariańskich think tanków na tym polu; czy równie niesławne twierdzenia, że „niewidzialna ręka rynku” obali ograniczenia praw fizyki… 😀 )

    Tak samo jeśli chodzi o udział państwa w przedsiębiorstwach, czy deficyt budżetowy. Tu nie ma ostrego przeciwstawienia: dobro-zło. Wiadomo, że inwestycje mogą być przydatne, a deficyt pobudzać gospodarkę, ale też wiadomo, że to rozwiązania obciążone kosztem. Do praktyków zależy, jak ten konflikt rozwiążą. Zresztą szkoła neoklasyczna jest właśnie taka — obecnie bardziej wolnorynkowa, kiedyś bardziej interwencjonistyczna (bo generalnie, do kryzysu naftowego właśnie interwencjonizm na Zachodzie miał się bardzo dobrze; po kryzysie z 2007 znowu pojawiają się głosy, że trzeba szukać nowych dróg).

    > zaklada ze inne narody to polglowki a dobrobyt spada z nieba
    W XX wieku największe sukcesy gospodarcze osiągnęły Japonia, czy Korea — oba kraje długo z interwencjonizmem państwowym i systemem ochrony własnego rynku. Teraz podobną drogą idą Chiny…

    Żeby nie było: nie wzywam by naśladować Chiny. Zresztą Korea też stosowała drakońskie kary, by zmusić naród do oszczędności, a w obu przypadkach rozwój był możliwy dzięki takiej, czy innej dyktaturze. Zwracam tylko uwagę, że to nie jest tak, że uwalniamy rynek i mamy sukces… To się nie zgadza się z doświadczeniem. Dodałbym jeszcze jedną rzecz, nie chodzi o samą politykę gospodarczą, ale także o kulturę: kwestię zaufania, kulturę pracy, kapitał ludzki…

  54. @Adam Szostkiewicz 4 grudnia o godz. 5:36
    ale zimnowojenny sowiecki ideologiczny militaryzm wyczerpał wszelkie zasoby
    Wyczerpanie zasobów to była jedna sprawa a błędy alokacji tych zasobów to druga.
    Ciepłowojennemu amerykańskiemu ideologicznemu militaryzmowi także przytrafiały się spektakularne biznesowe klęski takie jak firmy DEC.
    Jest @Autor przygotowany do porównywania rozwoju analogowych komputerów w USA i w ZSRR w latach 50-60-tych? Cybernetyki w tym samym okresie? Porównania rozwoju komputerów cyfrowych w USA, ZSRR i we wszystkich innych państwach, w tym w Europie Zachodniej do lat 70-tych?

    It takes three to tango. Innowacja technologiczna + dostosowany do niej model biznesowy + otaczający w/w ekosystem gospodarczo-handlowy, czyli ekosystem gospodarki rynkowej.

    Moim zdaniem ZSRR nie poległo z powodu szczególnego braku w części „innowacja technologiczna”. Wielkie i sławne firmy w USA przez dziesiątki lat działały według zasady „Close Follower” i było dobrze.
    Poniósł natomiast klęskę na pozostałych dwóch polach. Zabójczy wpływ braku gospodarki rynkowej jest raczej oczywisty, a „zły model biznesowy” wybrany przez radzieckich planistów to wypisz wymaluj taki sam typ błędu jaki popełniło kierownictwo firmy DEC.

    Błąd ten w ZSRR zakończył się spektakularna klapą, ponieważ swoim działaniem objął całą gospodarkę. A w USA był tylko przypisem na dole strony w książce opisującej historie dzisiątek firm przemysłu komputerowego. 😉

  55. PO popełniła dyskwalifikujący błąd obejmując SKOK-i gwarancją BFG. Piramida SKOK zaczęła się pięknie składać w optymalnym momencie przed wyborami w 2015, gdyby ileś tysięcy leszczy mających pieniądze w tym wałku poszło z torbami to PiS u nic by nie uratowało a kaczelnik ukrywałby się dziś gdzieś na antypodach. No ale oni chcieli mieć sumienie. Zupełnie jak kierowca autokaru co pakuje do rowu pojazd z 50 osobami na pokładzie żeby ominąć kotka. Frajerzy, niegodni rządzenia krajem, dzięki nim mamy kurdupla

  56. O tym, że wyciągnięto z lamusa najbardziej prymitywną propagandę sukcesu („Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej!”) świadczą działania partii rządzącej przeciwko dziennikarzom, którzy piszą prawdę. Nie tylko włóczeni są po sądach, ale nawet podejmowane są próby wstrzymania ich publikacji.

    Nachalna propaganda i brutalny zamordyzm mają zapewnić PiS-owi dożywotne rządzenie. Ale, czy jest to możliwe w takim kraju, jak Polska?

  57. PAK4: Francja.ciagle rosnie i to od czasow powojennych dystans gosp. m. RFN i Francja = tego nie dostrzegasz = bo nie chcesz ,albo niemasz pojecia.
    Balcerowicz , Austria itd, aha:Somalia: skad to wszystko odpisales! Moze jeszcze Pikutkow Dolny?
    Japonia: czy rzeczywiscie tak malo wiesz =sprawdzij jej rozwoj :ostatnie 20 lat =nie napiszesz zes , jak mowia Czesi, strzelil wedle :bedzie cie wstyd !Ale sprawdz!!!!!!
    Korea i Chiny : tylko poczekac i bedzie jak japonia potrwa jeszcze 10-20 lat!

  58. @zza kałuży
    4 grudnia o godz. 10:53
    Wiem, że to zabrzmi jak truizm ale…przykład ZSRR pokazuje, że nie ma drogi na skróty. Marks projektując swój system społeczno-ekonomiczny przewidywał go dla kraju ,,przeoranego” pierwotną akumulacją kapitału. Bolszewizm/leninizm był drogą na skróty – od kraju postniewolniczego do ,,socjalizmu”, co dla marksistów było poważną herezją.
    Rosja była zacofaną tyranią, co rzecz jasna nie wykluczało w połączeniu z punktowym transferem nowoczesnych technologii jednostkowych wybitnych osiągnięć. Takim czymś np. był silnik dieslowski napędzający słynne radzieckie czołgi T-34 czi IS-2. Niemcy w desperacji chcieli nawet skopiować ten czołg, na przeszkodzie stanęła jednak niemożność skopiowania silnika. Podobnie było z wyścigiem kosmicznym.
    OGÓLNE zacofanie kraju – czy raczej niedorozwój w połączeniu z rozległością spowodowało finalnie, że pozycja uzyskana przez ZSRR w wyniku II WŚ na dłuższą metę okazała się nie do utrzymania. System polityczny w tej sytuacji pozostawał wtórnym wobec ,,okoliczności przyrody”

css.php