Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

29.04.2017
sobota

Biskupi przeciwko nacjonalizmowi

29 kwietnia 2017, sobota,

Konferencja Episkopatu Polski wydała dokument o chrześcijańskim pojmowaniu patriotyzmu. Brawo! Na taką wypowiedź katolicy i niewierzący czekali długo, za długo. Ale wreszcie jest. I zawiera prawdy i tezy oczywiste dla wierzących i niewierzących, niestety nie wszystkich, więc tym bardziej się przyda.

Wiem, wiem, jedna wypowiedź wiosny w Kościele nie czyni. Za słowami powinny iść czyny. Ale teraz trudniej będzie głosić nienawiść i popierać nacjonalistów, powołując się na Kościół. Bo w każdej chwili siewcom nienawiści można będzie cytować ten dokument polskich biskupów, którzy sprzeciwiają się w nim nacjonalizmowi.

Tak, nacjonalizm nie jest patriotyzmem. Tak, patriotyzm na co dzień to solidarność i życzliwość między ludźmi, płacenie podatków, troska o przyrodę.

Kto chce wychowywać społeczeństwo w duchu patriotycznym, nie może przykładać ręki do szerzenia nienawiści i pogardy do innych narodów, do wykluczania ze społeczeństwa grup etnicznych czy religijnych. Przeciwnie, powinien wciąż przypominać, że Polska ma długą i piękną tradycję wielokulturowości, która może być inspiracją także dzisiaj.

Dokument powinni przeczytać, bez gniewu i uprzedzeń, wszyscy, którzy mają wpływ na to, jak siebie postrzegamy: katecheci, kaznodzieje, nauczyciele, dziennikarze, no i w końcu politycy. Zwłaszcza ci dzisiaj u władzy.

PiS ostentacyjnie manifestuje swoje przywiązanie do wiary katolickiej i Kościoła. Nie przeszkadza mu to na co dzień działać w sprzeczności z nauczaniem II Soboru Watykańskiego, w tym papieża Jana Pawła II, a także z nauczaniem obecnego papieża Franciszka, przede wszystkim w sprawie kryzysu uchodźczego.

Na lekturze skorzystaliby intelektualnie architekci pisowskiej polityki historycznej. Można im zadedykować słowa, że „celem roztropnej polityki historycznej jest jednoczenie ludzi wokół wspólnego dobra, wzmacnianie więzi międzyludzkich i poczucia wspólnoty duchowych wartości ponad różnicami i podziałami”. W sprzeczności z tym wskazaniem stoi choćby niszczenie przez resort min. Glińskiego gdańskiego muzeum II Wojny Światowej.

Równie trafna jest uwaga na temat grup tzw. rekonstruktorów: „Przygotowując tego rodzaju inscenizacje, pamiętać należy o misterium ludzkiej śmierci i cierpienia, lęku i bohaterstwa, których dostojeństwo i tajemnicę nie zawsze da się właściwie ukazać w masowych, plenerowych prezentacjach. (…) Z chrześcijańskiego punktu widzenia trzeba podkreślić, że wojna, choć często ujawnia ludzką wielkość i bohaterstwo, nie jest barwną opowieścią czy przygodą, ale dramatem, cierpieniem i złem, któremu należy zawsze zapobiegać”.

Wkrótce święto Trzeciego Maja. Organizatorzy i uczestnicy mają szansę skorzystać z dokumentu. Zobaczymy, jakie będą trzeciomajowe marsze: patriotyczne czy nacjonalistyczne?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Poruszony list Episkopatu napisany został stanowczo za późno, kiedy rów oddzielający Polaków lepszego i gorszego sortu jest tak głęboki, że jego zasypanie zajmie dziesiątki lat. Ale nie ma innego wyjścia, kiedyś trzeba zacząć proces przynoszenia ziemi i wsypywania do rowu (coś, jak sypanie kopca). Moim wiaderkiem ziemi niech będzie poniższa lista cnót obywatelskich – takiego patriotyzmu XXI wieku.
    (1) Nieustanne kształcenie się i podnoszenie kwalifikacji.
    (2) Etos pracy zawodowej i społecznej.
    (3) Poszanowanie prawa i bezględne jego przestrzeganie.
    (4) Nawyk oszczędzania i mądrego inwestowania zebranego kapitału.
    Polsce potrzeba takich właśnie patriotów, bo w obecnych czasach wojny toczą się na polu ekonomicznym. Przykładem poprawnego patriotyzmu jest odwaga cywilna min. Anny Streżyńskiej.

  2. Szanowny Panie Redaktorze!
    Nie wierzę ani jednemu słowu episkopatu. To on ożywił trupa endecji, zbudował bojówki kibolskie. To on rządzi Polską poprzez sektę PiS by w każdej chwili móc powiedzieć – to nie my, to oni.
    To co dziś mamy to nie niepokoje uboższej części Polaków. To efekt ponad trzydziestoletniej pracy Kościoła. Organizacyjnej – różne Opus Dei i podobne, propagandowej – TV Trwam, Radio Maryja, budowy agentury – rydzykowa uczelnia wiele złego tu zrobiła.
    Polska okupowana jest przez sektę „Kościół Rzymskokatolicki”, sektę dawno już nie zasługującą na nazwę „kościół”. To sekta władzy, forsy, kłamstwa, oszustwa. Polska współokupowana jest przez PiS, sektę równie podłą. Ten duumwirat działa z wyjątkową zgodnością – cel: oddzielić ofiarę od stada i wspólnie ją zagryźć.
    Odporny jestem na propagandowe ewenty Kościoła. Zbyt wiele zła było dotąd, nie mam nadziei na poprawę.
    Kościół to dla mnie całkiem już spleśniały bochenek chleba.
    Niczego bardziej nie pragnąłbym , niż gdyby ktoś przekonał mnie, że się mylę, że każdy polski biskup to ostoja prawdy, miłości, przewodnik wspólnej modlitwy i pracy dla ojczyzny.
    Może Pan, Panie Redaktorze, ufa Kościołowi, może zechce Pan? A może, niestety, mam trochę racji? Straszne.
    Pozdrawiam.

  3. Kolosalnym problemem KK w Polsce jest zupelny brak poczucia czasu. Wiekszosc tzw hierarchow ma pojecie o swiecie rodem wiekow srednich ale w dodatku. Episkopat pisze jakies dokumenty i przy publikuje je dzwiekach fanfar, kiedy szary obywatel zapomnial co bylo przyczyna publikacji. A publikowac to dla Kaczafiego to kolejny dowod gloryfikacji tego szkodnika.
    Po stokroc wazniejsze jest pietnowanie nagannych zachowan „tu i teraz”. Natychmiast i bez wachania. Tego samego dnia odtrabic Larum z ambon ze zlo sie panoszy. Reakcja opozniona w czasie daje do zrozumienia, ze zlo w zachowaniu, na przyklad bandytow z ONR, nie bylo oczywiste. A 99 na 100 bylo! Ksieza Boniecki czy Lemanski rozumieli, ze zlo trzeba pietnowac natychmiast albo wrasta ono w swiadomosc ludzi i staje sie norma. Pamietam takch ksiezy jak Boniecki czy Lemanski z mojej mlodosci, wiec nie zupelnie fantazjuje.
    Ten „wazny dokument” o ktorym Pan redaktor pisze juz dzisiaj nadaje sie do archiwum i nikt sobie tym papierkiem doopy zawracac nie bedzie. Pewnie tez dlatego, ze jak zwykle jezyk KK to jakies przeuczone brednie i jezykowe kulfony. Zgoda, ze jakis PiS-owiec pomysli chwile ale tylko w kontekscie ewentulnego konfliktu z lokalnym wikarym, ktory moglby ONR popierac i nie bylby sklonny poprzec kandydata na posla, ktory bylby kontra bandziorom.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. JanKalem

    Nie widzialem wpisu Pana kidy pisalem swoj. Zgadzam sie z Panem 100%. Czuje taka sama nostalgie za dawnym polskim KK.

  6. Obudził się w hierarchach instynkt samozachowawczy?

  7. Pod tym listem Episkopatu mogę się podpisać obydwoma rękami. Mam jednak nieodparte wrażenie, że to o dobre kilka lat za późno. Podobnie zresztą jak z kwestią uchodźców, też wszystko jest niby w porządku tyle, że też za późno chociaż tylko o kilkanaście miesięcy.

  8. Celebrowanie w Sejmie objawien fatimskich bylo moze ostatnia kropla, ktora przepelnila czare. Nasi politycy roznych orientacji zawsze starali sie o poparcie Kosciola ale to, co robi PiS, wyglada na probe przejecia Kosciola przez jedna partie. Hierarchowie w koncu sie opamietali. Dosyc zaskakujaca wydaje mi sie ich uwaga na temat rekonstrukci historycznych, widac i w Kosciele nie moga zniesc kultywowania tej karykatury historii. Jeszcze pewnie zyja duchowni pamietajacy wojne.
    @ JanKalema
    Trudno przyznac Ci „troche” racji, bo wydajesz sie widziec caly polski Kosciol w najczarniejszych barwach. Zwroc uwage na podtytul bloga – red.Szostkiewicz, jak i wielu innych publicystow Polityki, zawsze odnosil sie do Kosciola krytycznie.

  9. Moze niektorzy pomysla, ze Kosciol opuszcza tonacy statek, bo widzi narastajacy sprzeciw wobec rzadow PiS. Uwazam jednak, ze Kosciol zaczal raczej bronic wlasnej powagi. Smiesznosc roznych posuniec PiSu przenosila sie na popierajaca go instytucje. Kosciol zaczal wlasnie walke o przezycie. Ciekawe jak to sie bedzie rozwijac, czy hierarchowie pohamuja polityczne ambicje Rydzyka.

  10. Na kazaniu w kościele św. Jadwigi w Krakowie usłyszałem słowa księdza Dariusza Oko „niewierzący są gorsi od faszystów”. Ksiądz dr hab. Dariusz Oko – teolog, filozof oraz wykładowca Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie i w dalszym ciągu spotykam księdza Oko w tym samym kościele. Nie ufam tym biskupom, jeżeli pozwalają głosić takie „prawdy wiary”.

  11. Bardzo trafnie wczoraj powiedział redaktor Stasiński w „Piątej stronie świata”. Ten dokument to tylko alibi na wypadek zmiany władzy.
    Całkowicie się z nim zgadzam.
    Dokument powstał w połowie marca. Dziś mamy koniec maja. Co stało na przeszkodzie, żeby tezy dokumentu przedstawić w formie listu, który byłby obowiązkowo odczytany we wszystkich kościołach?
    Mam nadzieję, że strona demokratyczna nie da się nabrać na krętactwa episkopatu.
    Dała się na to nabrać cała demokratyczna opozycja peerelowska. Adam Michnik osobiście pisał w Gazecie Wyborczej, na początku lat 90., że teraz jest czas, kiedy nie należy krytykować krk. Układał się z episkopatem w sprawie wstrzymania publikacji tekstu o Peatzu.
    Mazowiecki tylnymi drzwiami wprowadził religię do szkół. Ale na pewnych warunkach. Krk natychmiast zerwał warunki umowy. Kiedy wyprowadzaliśmy kraj z zapaści ekonomicznej oni ustawili się do państwowej kasy i łupili bez cienia skrupułów, w ramach Komisji Majątkowej.
    Krok po kroku zawłaszczali przestrzeń wspólną, sobie zagwarantowawszy status obywateli ponad prawem. Ekstra sort, posługując się językiem ich wspólnika w demolce demokracji.
    Rozmowa przyszłej władzy z episkopatem powinna się zacząć od wypowiedzenia konkordatu. Rozliczenia afery Komisji Majątkowej, łącznie za zadośćuczynieniem materialnym ze strony Krk. Przyznania Krk takich praw, jakie maja wszystkie stowarzyszenia, organizacje pozarządowe.
    Bez tego sprawdzi się powiedzenie: Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.
    Dokumenty mogą pisać. Papier wszystko przyjmie.

  12. Biskupi śpieszą się tylko w popieraniu rządów PiS-u, w innych sprawach są powolni.

  13. Panie Redaktorze,

    kościół katolicki w Polsce stoi w rozkroku. Jakaś jego część -niewielka- widzi co najmniej niestosowność tego co się dzieje, czym kościoł się stał , w czym bierze udział i do czego daje ? się wykorzystywać. Część większa nie ma jakiejkolwiek refleksji w tej sprawie , uważa, że ”tak trzymać nie popuszczać ” oraz ”alleluja i do przodu ”. Istnieje w spoleczeństwie dość duża grupa wyznawców tego drugiego kościoła, koscioła wiary w tzw”cuda” , różne Matki Boskie na szybach i dachach, wiary w szamanów z Afryki przebranych w szaty duchownego koscioła katolickiego itd , itp . Mimo tego że nabór do seminariów duchownych od dawna jest negatywny i coraz mniejszy , istnieje wsród wyższych duchownych pewna grupa ludzi widzących , że kościół katolicki w Polsce – mimo że wydaje się na tę chwilę triumfować – że ów kosciół idzie w przepaść. Stąd próba Episkopatu odcięcia się od nacjonalizmu, rekonstrukcji wojennych i całego tego anturażu ….próba niesmiała , niezbyt skuteczna i za pózna . Prawda jest taka, że Episkopat nie może za głośno i za mocno się odcinać, bo dużemu ogółowi wiernych te rekonstrukcje i ten nacjonalistyczny anturaż się bardzo podoba. A kościół niczego tak się nie boi jak odpływu wiernych , rozłamu – mówiąc krótk odcięcia dopływu kasy…..

    kłaniam się

  14. Po tym apelu czas na czyny.Których jak rozumiem, nigdy nie będzie ,bo biznes wiecznie żywy i on zwycięża z wiarą.Toruń naszym Watykanem.

  15. Powtórzę za Stasińskim: alibi na wypadek zmiany władzy.Na to nigdy nie jest za późno.

    Co nie przeszkodzi w uroczystym, religijnym przyjęciu na Jasnej Górze corocznej pielgrzymki faszyzująco-nacjnalitycznej kibolki z całej Polski.

    Kościół mydli oczy, i to szarym mydłem.

  16. Dziwny zbieg okoliczności, czas tej publikacji, gdy po raz pierwszy PO zaczęło stopniowo przeważać w sondażach. KK w Polsce ma fantastyczny zmysł wczuwania się skąd zaczyna wiać wiatr przemian i gdy trzeba sobie zapewnić miękkie lądowanie. KK na swojej piersi wyhodował tego nacjonalistycznego potwora, a teraz bije na alarm. Odrobinę to wszystko za późno i bardzo mało wiarygodnie. Polska to kraj gdzie na Jasnej Górze zwyczajni zadymiarze stadionowi usłyszeli, że są solą tej ziemi, a teraz otrzymujemy wytyczne jak powinien wyglądać nowoczesny patriotyzm. Drogi Redaktorze – Kościoły w Polsce za 20 lat będą stały puste – księża już od dawna stracili jakikolwiek kontakt z młodzieżą, nie mają nic czymkolwiek tych młodych mogliby do siebie przyciągnąć. Kila godzin temu przypadkowo stałem niedaleko głównej drogi w kierunku mojej parafii, ludzie szli na sumę. Naliczyłem trójkę dzieciaków, reszta to pokolenie Pana rocznika. Największym błędem KK jest, że nie odczytuje najważniejszego pragnienia ludzi wierzących – pragnienia transcendencji, pobycia choć przez kilka chwil w czymś ponadczasowym. Z wieloma ludźmi, którzy od Kościoła bardzo się oddalili, a z którymi rozmawiałem, jako powód odejścia podało właśnie tę przyczynę. Kościół angażując się bieżącą politykę, co rusz nastawiając nowy azymut w zależności od tego jak wiatr zawieje popełnia samobójstwo na raty i raczej nowego rozdania w naszej Ojczyźnie nie zobaczymy.

  17. @Adam Szostkiewicz:

    ,,Tak, nacjonalizm nie jest patriotyzmem..”
    Oczywiście. Pełna Zgoda z Panem. To nie są zbiory identyczne. Można być patriotą nie będąc nacjonalistą. Oczywiście można też być patriotą będąc nacjonalistą.

    ,,Tak, patriotyzm na co dzień to solidarność i życzliwość między ludźmi, płacenie podatków, troska o przyrodę.”
    Tu niestety powiela Pan jeden z najczęściej powtarzanych banałów, pozbawionych w mojej opinii całkowicie sensu. Ja pracowałem i pracuję w kilkunastu krajach. W każdym z nich jestem solidarny i życzliwy dla ludzi, płacę należne podatki i dbam o przyrodę. To nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Patriotyzm to uczuciowa wspólnota i tożsamość z językiem, kulturą, historią, flagą, godłem, państwowością, gotowością do poświęceń dla pozornie abstrakcyjnych uczuć i wartości i paroma innymi imponderabiliami.

  18. @JanKalema, 30 kwietnia

    Podobnie jak pan nie mam zadnych zludzen co kosciola w Polsce. Podkreslam: w Polsce. Ten kosciol jest o lata swietlne oddalony od tego, co moznaby nazwac normalnym kosciolem, czy normalna religia. W narcystycznym obledzie nie uznaja zadnych granic miedzy soba samym i swiatem zewnetrznym. tragiczne jest tez to, ze nie ma w Polsce zadnej sily politycznej, ktora mialaby odwage kosciolowi te granice wyznaczyc. A ze jest to mozliwe, pokazuje przyklad Europy Zachodniej. Nie mam tez zludzen, ze dla PiS wprowadzenie stanu wyjatkowego, to jak najbardziej realna opcja! Wprowadza go jak zobacza, ze nie moga wygrac wyborow. I zablokuja wybory! Kosciol katolicki to poprze. Oczywiscie w imie patriotyzmu(sic!) a nie nacjonalizmu… Widze ciemno.

    Pozdrawiam.

  19. Pan naprawdę wierzy w szczerość tego listu?Jak dotąd podbijali nacjonalistycznego bębenka i co-doznali nagle olśnienia?Inni szatani byli tu czynni,a jacy, to się okaże.

  20. To jest doniosła w swej wymowie wypowiedź ojców naszego kościoła polskiego. Dodaje otuchy fakt, że nasi biskupi pochylają się z troską nad losem państwa i narodu, że słowami dyskutowanego tutaj dokumentu dają wyraz ogromnemu poczuciu odpowiedzialności za dobro kraju i zamieszkujących go wiernych. Kościół polski nigdy nie dzielił i zawsze dążył do usuwania podziałów, jakie pojawiały się i nadal niestety pojawiają w narodzie. Kościół polski po raz kolejny przyjmuje na siebie rolę przywódcy duchowego narodu polskiego, rolę wychowawcy i nauczyciela, za co jesteśmy wdzięczni naszym hierarchom. Dokument ten, jeśli odczytany w każdej parafii podczas mszy niedzielnej, z pewnością odmieni oblicze Polaków, dla których nauka Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem nauki św. Jana Pawła II, była, jest i nadal być powinna jedynym drogowskazem życiowym.

    Niech żyje nasz Episkopat ! Niech żyje nauka Kościoła ! Niech żyje św. Jan Paweł II, najznakomitszy syn naszego wielkiego Narodu !

  21. PiS, jako partia, jednak nie odwołuje się bezpośrednio do nacjonalizmu, lecz do tzw. dobrze pojętego interesu Polski i Polaków. Jarosław Kaczyński mówi, że np. Niemieccy politycy, niemieccy przedsiębiorcy, postępują w ten sposób, że przede wszystkim mają na uwadze interes Niemiec, a więc warto zastanowić się, czy aby propozycje niemieckich przedsiębiorców, lub niemieckich polityków są korzystne dla Polski. O przekopie mierzei wiślanej mówi się, że to może ożywić gospodarkę tzw. ściany wschodniej, a jednocześnie stawia się sprawę jasno, że zarówno przekopanie mierzeni wiślanej, oraz ożywienie gospodarcze ściany wschodniej, tzw. gospodarczy wymiar strategii karpackiej będzie godzić w interesy Rosji. Tak więc tutaj dominuje język Polska pierwsza! W kwestii mniejszości etnicznych oraz imigrantów PiS podnosi, że w obu przypadkach, obie grupy jeśli wzrosną w siłę będą poszukiwały politycznej reprezentacji, aby bronić swoich interesów. Pytanie więc jest takie jaka to będzie siła. Przykładowo, czy Ukraińcy będący mniejszością etniczną w Polsce, oraz napływowi imigranci ekonomiczni nie odwołają się m. in. do ideologii OUN/UPA. Czy nie dojdzie w ten sposób do zgłoszenia roszczeń do polskości ziem zamieszkałych w przeszłości przez mniejszości ruskie i ukraińskie. Organizacje Ukraińskie w Polsce prowadzą politykę Ukrainizacji Łemków i mają tutaj sukcesy, tymczasem Łemkowie w przeszłości podkreślali swoją przynależność do grupy etnicznej Rosjan. Akcja „Wisła” też wpisuje się w różne konteksty – nie tylko samej czystki etnicznej. Wiadomo, że ostatecznie przecięła ona Ukraińskie roszczenia do Zakerzonia. Nie były to tylko roszczenia UPA, ale też samej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Stalin prowadził politykę tworzenia socjalistycznych republik i państewek demo-ludowych spojonych ideą nacjonalizmu. Tak więc ustalenie granic, wymiana ludności, a także przymusowe wysiedlenia wpisane są w lewicowy nacjonalizm PRL oraz w imperializm ZSRR. Z jednej strony można powiedzieć, że akcja Wisła powinna być negatywnie oceniona, gdyż przesiedlono ludność mającą charakter mniejszości etnicznej. Z drugiej strony ludność ta wspierała działania nacjonalistyczne swoich przywódców politycznych i wojskowych, które zmierzały do oderwania tych terytoriów od Polski oraz do wykorzenienia na tych terenach polskości, tak jak to miało miejsce we pozostałej części Wschodniej Małopolski. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że tam, gdzie zmieniono granice Polski w następstwie wybuchu II Wojny Światowej, polityka nacjonalistów ukraińskich i komunistów ukraińskich miała takie same cele.

  22. Kościół nie robi niczego, co nie przynosi korzyści. Może zaczyna przymierzać się do miękkiego lądowania po upadku PiS?
    W swoim czasie na oficjalna prośbę rządu o współpracę w zwalczaniu języka nienawiści odpowiedział na okrągło, że Kościół nie używa języka nienawiści więc to nie jego sprawa. Nie pamiętam dokładnych sformułowań, lecz taki był sens odpowiedzi. Rząd PO nie proponował takich profitów jak PiS, więc w nienawiści i skłócaniu społeczeństwa Kościół nie widział niczego niezgodnego z ewangelią. Czyżby się coś zmieniło?

  23. tylko hieny mydla oczy, a po cichu wspieraja tę bandę. polski kościół zawsze był i jest nacjonalistyczny

  24. @eryko
    po pierwsze to nie banały, po drugie to cytaty z dokumentu. naprawdę wypada przeczytać, nim się komentuje.

  25. @jacobsky
    no może, ale taki dokument nie powstaje z dnia na dzień, więc ten argument wydaje mi się nietrafiony.

  26. @mohikanin
    wie pan, niekoniecznie. Nikt nie zna przyszłości. Nie ma Urbana, nie ma Palikota, a Kościół jest. W PRL władza Kościół zwalczała, PRL nie ma, Kościół jest. jeśli coś zagraża Kościołowi, to tylko jego własne grzechy i błędy.

  27. @Adam Szostkiewicz: A dlaczego Pan uważa, że nie przeczytałem? Czy ja jestem zobowiązany podzielać każdy nonsens dlatego, że jest z listu biskupów? Powtórzę, że patriotyzm w mojej opinii nie polega na cywilizowanych zachowaniach obowiązujących w stosunku do każdego narodu, państwa i zbiorowości ludzkiej tylko na uczuciowej i intelektualnej identyfikacji z własnym narodem i państwem. Zresztą przytaczając biskupów był Pan łaskaw z ich wyliczanki wyjąć następujące cechy patriotyzmu: ,,pielęgnowaniu pamięci historycznej, szacunku dla postaci i symboli narodowych”. Z tym się zgadzam.

  28. @eryko
    Uprzedzenie zaburza jasność myślenia. Akurat w tym dokumencie nie ma nonsensów i nowomowy.nie ma pan obowiązku czytać, ale uczciwie jest przeczytać, jeśli się komentuje. Z tego, co pan pisze wcześniej wynika, że pan wcześniej dokumentu nie przeczytał, tylko post factum. Patriotyzm ma wiele definicji i odcieni. Mnie odpowiada całkiem inna definicja niż identyfikacja z narodem i państwem, nawet intelektualna, która raczej nie da się pogodzić z wolnym wyborem świadomej osoby ludzkiej. Dla mnie patriotyzm i polskość to, odwołując się do myśli Tischnerowskiej, propozycja etyczna, a nie konformizm narzucony przez przypadek urodzenia.

  29. @Szostkiewicz
    ‚Nie ma Urbana, nie ma Palikota, a Kościół jest. ‚
    ??? Zdumiewajaca ocena. Urban nadal pisze i redaguje, Palikot wycofal sie z polityki z wlasnej woli,ale przeciez moze do niej wrocic,zas do Kosciola w Polsce chodzi ledwo polowa ochrzczonych, w Lodzi- jedna czwarta. ‚Potega’ Kosciola w Polsce jest mocno przeceniona.

  30. Panie Redaktorze,

    z pewnością taki dokument nie powstaje z dnia na dzień. Znając szybkość, z jaką mielą młyny kościelne należy wręcz przyjąć, że dokument ten być może powstawał przez parę lat, i to kilka lat temu, być może tak na wszelki wypadek, i teraz zaszły okoliczności stosowne do tego, żeby ten dokument wyjąć z szuflady i ogłosić go wszem i wobec. Być może w szufladzie leży cała kolekcja dokumentów na każdą okazję, w tym np. na okoliczność wojny, przybycia Obcych lub nadejścia Mesjasza (ten ostatni pod wymownym tytułem „A nie mówiliśmy ?”).

    A tak na poważnie: czy episkopat jako kościelna nadbudowa jest już na tyle oderwany od parafialnej bazy, żeby nie wiedzieć,. co się wyrabia po parafiach w kwestii walenia nacjonalistyczno- patriotyczny bęben ?

    Co oznaczają te wszystkie wyznaczniki zadań dla ludzi kultury w kwestii umacniania lub budowania patriotyzmu ? Przecież mieliśmy już przypadki ostracyzowania artystòw za przekaz uznany za niepatriotyczny, uznany także przez przedstaeicieli kk ? Wraca nowe i teraz zamiast GZP LWP to samo będzie robić episkopat, bo właśnie opublikował dokument z wytycznymi, i tego trzeba się trzymać ? Głowę daję, że za kilka dni obecny minister kultury oraz hunwejbini dobrej zmiany w kulturze zawłaszczą sobie dokument episkopatu i będą się nim podpierać w tłamszeniu wszystkiego, co w ich przekonaniu nie zasługuje na bycie sztuką. Bo tak powiedzieli biskupi, a na dodatek powiedzieli podpierając się gęsto nsuką JPII.

    A nacjonalizm ? Kiedy następna pielgrzymka bojówek Winnickiego i Kowalskiego ?

    Czekam z niecierpliwością na to, co powie do nich przeor z Jasnej Góry, a Pan Redaktor ?

    Pozdrawiam.

  31. @Adam Szostkiewicz: A mnie odpowiada identyfikacja z narodem i państwem. Całą resztę mam jako człowiek wolny i jak to się kiedyś mówiło ,,bywały” dostępną niezależnie od polskości. A ta wisienka na torcie, powodująca że tak kocham powroty do Polski z licznych podróży to moje plemię. Ale i Pańskie podejście jest dla mnie OK. Co nie jest OK (powtarzam, Pana w to nie włączam) to wszechobecna a podszyta prowincjonalnymi kompleksami ojkofobia – poważna choroba polskiej liberalnej inteligencji, a przede wszystkim obrazowanszcziny.

  32. @eryko
    Nie wiem, o jakiej chorobie liberalnej inteligencji pan pisze. To jakiś negatywny prawicowy czy lewicowy stereotyp. Pewno pan pamięta ze szkoły opowiadanie Żeromskiego o chłopie rabującym zwłoki powstańca styczniowego. Żeromski to przykład takiego liberalnego inteligenta polskiego, który rozumiał, że warstwy ludowe muszą być pełnoprawnym elementem społeczeństwa. Rozumieli to ludowcy Witosa, w jakimś stopniu też endecy, póki Dmowski nie popadł w antysemityzm. Wszystkie kierunki próbowały pomóc nie tylko polskiej niepodległości, lecz także postępowi i rozwojowi. I to jest patriotyzm.

  33. @jacobsky
    Akurat na to nie czekam, ja już wiem, co powie. Myślę, że ten dokument jest dowodem na coś przeciwnego niż pan sugeruje: że część biskupów niepokoi pisowski prawoskręt w Kościele i zwierają szeregi.

  34. @Szostkiewicz
    ‚ że część biskupów niepokoi pisowski prawoskręt w Kościele i zwierają szeregi.’
    Myli sie pan. Kosciol polski jest Kosciolem PISu i Prezesa, wielokrotnie to udowadnial. Ten list zostal byc moze wymuszony przez papieza Franciszka, ktorego polski Episkopat nie trawi i nie znosi,ale musi mu okazywac posluszenstwo,choc nie wiadomo jak dlugo. Spodziewalbym sie schizmy.
    Z felietonu wynika,ze mocno przecenia pan wplyw Kosciola na polskie spoleczenstwo.Byc moze w rozmodlonym Krakowie ludzie zwracaja uwage na dokumenty biskupie, ale gdzie indziej takie listy przechodza bez echa. Nawet narodowcy maja gdzies instrukcje z ambon.

  35. „Część biskupów niepokoi pisowski prawoskręt w Kościele i zwierają szeregi.”

    Tutaj raczej chodzi o rząd dusz. Do biskupów zaczyna powoli docierać, że tracą na rzecz PiS-u ten przywilej. Dali się partii zrobić w przysłowiowego konia. A wszystko wyszło na jaw przy okazji uchwały fatimskiej. Kto dał PiS-owi prawo wchodzenia na działkę Episkopatu?

    Prawo i Sprawiedliwość zastosowało metodę wymyśloną i przetestowaną przez Mussolini’ego. Partia przeradza się w religię, ale korzysta z doktryny i świątyń istniejącego Kościoła. Dodaje tylko do katechizmu zasadę rządów jedynie słusznej siły po wsze czasy. W ten sposób można zapewnić sobie nieśmiertelność, bez zmiany Konstytucji. Żeby uśpić czujność biskupów, wystarczy dać im fundusze i kilka uchwał po ich myśli. I tak też się stało…

  36. Panie Redaktorze,

    ta część biskupów, o której Pan Redaktor wspomina, to chyba istnieje już od dawna, istnieje jako kościół łagiewnicki, o ile się nie mylę. Ta część hierarchii zwiera się i zwiera, i zewrzeć się nie może. Nie ważne.

    Jest wielce smucącym fakt, że Polacy wciąż muszą pobierać nauki w kwestii zachować obywatelskich, postaw społecznych, a teraz w kwestii patriotyzmu o kościoła – kościoła, który gra przy wszystkich możliwych stolikach, aby tylko nie stracić, koscioła, który z jednej strony pisze epistoły o otwartości i inkluzywnym wymiarze prawdziwego (?) patriotyzmu, a jednocześnie wciąż sieje, a potem obficie nawozi całe zagony podłego nacjonalizmu i basuje fanatyzmowi nacjonalistycznemu.

    Swoją drogą my wciąż mówimy o kościele, który do tej pory ma kłopot z zauważeniem prostego faktu, że JPII już od ponad 12 lat nie jest zwierzchnikiem KK (w dokumencie Franciszek jest wspomniany tylko raz, zaś JPII – trzy razy plus jeden raz pośredno, w odnośniku) .

  37. Po dzisiejszym „występie” Dudy episkopat ma szansę na wyjaśnienie co „miał na myśli” publikując ten dokument.
    Zapytam złośliwie. Czy jeszcze chce Pan dawać panu prezydentowi „ostatnią szansę”?

  38. @witold
    Pan wybaczy, na złośliwe pytania nie odpowiadam, jestem z innej szkoły myślenia.

  39. @kavar
    Obawiam się, że niewiele pan wie o temacie. To u nas normalne, na Kościele, tak jak na polityce, znamy się wszyscy i chętnie się wypowiadamy. Sądzę, że nie tyle ja przeceniam wpływ Kościoła na społeczeństwo i państwo, ile pan tego wpływu nie docenia. Nie pan jeden. Rozumiem, że miło jest zamknąć się przed rzeczywistością w kręgu antyklerykałów czujących krew Kościoła i drwić z rozmodlonego Krakowa. Ale to jest liche myślenie, jałowe zaklinanie świata, jaki jest, w imię tego, który ma nadejść rzekomo już za chwilę. Tą drogą na pewno nie nadejdzie.

  40. Zastanawiam się czy pan Prezydent zapoznał się z listem. Nieważne przed czy po wygłoszeniu swoich przemyśleń z okazji X-lecia TVP Historia. Jego słowa kolejny raz wskazują, że nie dorósł do pełnionej funkcji. Nadzieja na zmianę PAD jest nieporozumieniem! Jazda na nartach i łapanie kościelnych atrybutów wychodzi mu znacznie lepiej. I może niech tak zostanie.

  41. Gdyby biskupi rzeczywiście byli przeciwni nacjonalizmowi, to wyciągaliby konsekwencje w stosunku do księży szerzących takie poglądy. KK jest instytucją zhierarchizowaną i biskup może wobec podległego mu księdza zastosować różne kary- np zakaz pełnienia posługi, zesłanie do klasztoru albo ekskomunikę. Jeżeli takich konsekwencji się nie wyciąga, to można mieć pewność, że list KE to taki pic na wodę, mający uspokoić co bardziej myślących wiernych

  42. @Adam Szostkiewicz. Pisałem o chorobie ojkofobii, wstydzenia się Polski pogardy dla własnych rodaków. Ona jest wszechobecna chociaż oczywiście na szczęście nie jest jedyną postawą.

  43. Trzeba przytoczyc;
    Patriotyzm jest ostatnim schronieniem szubrawców.
    Patriotism is the last refuge of a scoundrel. (ang.)
    Źródło: biografia Life of Johnson vol. II, James Boswell, 1791

  44. @pawelek
    robimy to z uwagi na innych czytelników, kiedy pana wpisy są niezrozumiałe.

  45. @Szostkiewicz
    Coz to za dziwaczne rozumowanie. Na Kosciele moze i sie nie znam, znam sie za to na polskim spoleczenstwie, zreszta wystarczy wejsc na niedzielna msze w kazdej parafii-sami emeryci,dla ktorych i tak jest to bardziej forma rozrywki, nawet rodzin brak. Od smierci JP II Kosciol stracil jakikolwiek autorytet wsrod Polakow. Jego zludne wplywy wynikaja wylacznie ze strachu przed Kosciolem wsrod polskiej klasy politycznej i dziennikarzy,i to wylacznie z lewej strony politycznej. Dla prawicy, takze i dla Prezesa, Kosciol jest wylacznie narzedziem, nie partnerem. Od poczatku ‚dobrej zmiany’ PiS nie przeprowadzil ANI JEDNEJ ustawy na ktorej zalezalo Episkopatowi, pomimo calego klakierstwa. Dziwie sie,ze nikt poki co nie odwazyl sie powedziec ‚sprawdzam’ i przekonac Kosciol, jak slabe sa jego karty.

  46. @kavar
    To proszę odwiedzić Małopolskę, Podkarpacie, matecznik PiS. Nawet w Krakowie warto zajrzeć do dominikanów na Stolarskiej,to by pan miał okazję zweryfikować swoje kategoryczne i mylne sądy. Pis dał Kościołowi wyłączenie spod ustawy o obrocie ziemią, daje fundusze Rydzykowi, szykuje zakaz aborcji eugenicznej. Takie są fakty. Reszta to antykościelne wishful thinking. Kościół w przewidywalnej przyszłości nie zniknie, tak samo jak nie zniknie z dnia na dzień elektorat PiS. Od przyjęcia tych dwóch pewników zaczyna się prawdziwa polityka zamiast ideologicznego chciejstwa.

  47. Jeżeli kogoś naprawdę interesuje ISTOTA tego co dzieje się dzisiaj w Polsce w kontekście Kościoła , to powinien zaglądnąć do rozdziału – Polityka i religia ,- z książki ,, W krainie schorowanej wyobraźni ” , ks. J. Tischnera . Tam Ks . Profesor dokładnie opracowuje problem z jakim mamy DZIŚ do czynienia , w oparciu o pracę wybitnego myśliciela i teoretyka nowożytnej demokracji Ernsta- Wolfganga Böckenförde pt. Niemiecki katolicyzm w roku 1933. Od siebie dodam że zszokowała mnie aktualna trafność tego przekazu

  48. @Szostkiewicz
    Czy o dominikanach na Stolarskiej slyszal ktokolwiek poza dziennikarzami? Nawet w Krakowie?
    Przywilejow finansowych PiS owszem udziela, ale tylko i wylacznie Rydzykowi i jego podejrzanym interesom. Kosciolowi jako instytucji-bynajmniej. A choc Rydzyk jest obecnie nieformalnym przywodca polskiego Kosciola, to jego sojusz z PiSem jest bardzo niepewny i opiera sie bardziej na wymianie przyslug, niz prawdziwej wspolnocie. Ze przypomne, jak nazywal sp. Marie Kaczynska czarownica..
    Z innego wpisu:
    ‚Tymczasem Kościół to coś więcej niż instytucja i statystyki, to sposób zaspokajania ludzkich potrzeb duchowych i społecznych. Dlatego kres Kościoła nastąpi wówczas, gdy zanikną te potrzeby, a ponieważ to mało prawdopodobne, K. nie zniknie.’
    Czyzby tych potrzeb nie dalo sie zaspokajac w innej wspolnocie chrzescijanskiej, innej religii, nawet filozofii?Katolicyzm nie jest jedyna wiara,nie jest nawet jedyna wiara chrzescijanska. Polski Kosciol trudno nawet w tym momencie nazywac ‚katolickim’, skoro otwarcie sprzeciwia sie papiezowi.W zadnym wypadku nie zaspokaja tez potrzeb duchowych.
    Elektorat PiS jest bardzo zroznicowany. Poza ‚twardoglowymi’ wyznawcami teorii smolenskich znaczna jego czesc stanowia ludzie ubodzy, ktorymi tak pogardzaja polskie elity. Rzadko ktory z nich zaglada na msze i interesuje sie listami biskupow.Rownie dobrze zamiast na PiS byliby gotowi glosowac na partie Razem.

  49. @igorowa
    Tak jest!

  50. @kavar
    Proszę pana, oczywiście, że ludzkie potrzeby duchowe można zaspokojać nie tylko w Kościele czy chrześcijaństwie. To truizm. Sęk w tym, że polska historia kulturowa tak się ułożyła, że inne duchowości są dostępne tylko niewielkim mniejszościom, np. Protestantów czy prawosławnych, lub elitarnym grupom, np. Buddystów czy ateistów. W tej sytuacji człowiek duchowo wrażliwy najczęściej odnajdzie się w katolicyzmie, w którym zresztą jest wiele ,,mieszkań”, także na wysokim poziomie intelektualnym (tzw. Kościół otwarty na dialog z niekatolikami). Zaznaczam, że potrzeby duchowe należałoby ściślej zdefiniować, by sensownie rozmawiać. W moim rozumieniu chodzi głównie o potrzebę sensu w świecie naznaczonym złem i w egzystencji zmierzającej do śmierci.

  51. @Szostkiewicz
    Ameryka Lacinska tez kiedys byla katolicka, obecnie staje sie coraz bardziej protestancka, Irlandia z katolickiej stala sie swiecka. Wspolczesny Kosciol polski odpycha od siebie ludzi duchowo wrazliwych, odepchnalby z pewnoscia takze zmartwychwstalego Jezusa. Te mieszkania zostaly pozamykane.
    Byc moze realizuje pan swoja potrzebe sensu w KK, ale wiekszosc Polakow nie czyni tego juz od dawna. Stad dokumenty wystawiane przez Episkopat nie maja zadnego znaczenia, takze dla PiSowskich siewcow nienawisci. To Kaczynski sprawuje rzad dusz wsrod ‚prawdziwych Polakow’, nie KK. KK nie jest w stanie ani na niego wplynac, ani zapobiec wojnie polsko-polskiej.

  52. @kavar
    no to sobie wymieniliśmy poglądy. Amen

css.php