Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

28.01.2013
poniedziałek

Rosjanie w Auschwitz

28 stycznia 2013, poniedziałek,

Mały krok w dobrą stronę. Właśnie otwarto ekspozycję o więźniach z Rosji w obozie Auschwitz. Przygotowaną w ścisłej współpracy z muzealnikami i ekspertami rosyjskimi. Brawo.

 
Jest to naturalnie wystawa całkiem inna niż ta, którą niektórzy mogą jeszcze pamiętać z PRL. Tamta była owocem ówczesnej polityki historycznej. Eksponowała cierpienia Polaków i ,,obywateli ZSRR”, nie eksponowała roli  Auschwitz Birkenau w niemieckim planie zagłady Żydów europejskich.

Teraz też nie było łatwo. Bo co to znaczy ,,Rosjanie” w Auschwitz? Wiadomo, że Niemcy przysłali na wyniszczenie do obozu żołnierzy Armii Czerwonej (która w 45 r. uwolniła więźniów) i wielu innych ludzi z terenu ówczesnego ZSRR. Ale nie wszyscy byli etnicznymi Rosjanami, a niektórzy zostali obywatelami radzieckimi wbrew własnej woli. Dlatego nawet wyrażenie ,,obywatele” ZSRR było kontrowersyjne. Znaleziono na to radę: mapy pokazujące zmiany granic po wybuchu wojny światowej.
A jednak udało się. Scenariusz wystawy opracowano w Rosji, polskie państwowe Muzeum Auschwitz Birkenau było cały czas konsultowane i zaakceptowało propozycję rosyjską. Na otwarciu byli notable obu państw.

Otwarcie ekspozycji zbiega się w czasie z wydarzeniami niestety mniej optymistycznymi a dotyczącymi tego samego, czyli prób poprawy oficjalnych stosunków polsko-rosyjskich. Największą przeszkodą jest dziś katastrofa smoleńska zmitologizowana i upolityczniona dla potrzeb wojny polsko-polskiej, ale pilnie obserwowana w Moskwie.

Szkoda, że polski rząd jakby odpuścił sobie opcję trudnej ale jednak kooperacji, takiej jakiej przykładem jest ekspozycja oświęcimska. Czemu szef Dumy może przyjechać do Oświęcimia na otwarcie wystawy, a nie do Warszawy na konsultacje z polskimi parlamentarzystami w sprawie kooperacji smoleńskiej?    

Drugie mniej krzepiące zdarzenie to zlekceważenie przez polskich polityków, ale i większość mediów, pierwszej w historii Polski wizyty patriarchy Cerkwi Moskiewskiej i ogłoszenia wspólnego dokumentu Cyryla i abp. Michalika o dialogu i pojednaniu polsko-rosyjskim.

Skupiono się na lustrowaniu patriarchy. Tymczasem czegoś takiego nie było nigdy w historii obu Kościołów i państw. Owszem, połączyło je dziś także przeświadczenie, że potrzebny jest wspólny front wielkich Kościołów chrześcijańskich do walki z sekularyzmem i liberalizmem. To mi w tym dokumencie bardzo nie pasuje. Natomiast wspólne wezwanie do poważnej rozmowy o naszych relacjach uważam za słuszne, dobre i potrzebne. Nie jest więc tak, że po Smoleńsku już się nic nie da zrobić pożytecznego między Polską a Rosją.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 38

Dodaj komentarz »
  1. Pan Redaktor się dziwi?
    Przecież prostsze jest uwypuklanie antagonizmów, różnic, szukanie podtekstów, spisków, niż budowanie wspólnego stanowiska.
    Do tego trzeba klasy i wiedzy.
    HUMANIZMU a nie prostactwa……

    A niestety, ludzi Renesansu w naszej klasie politycznej coraz mniej.
    Prawo Kopernika działa i w polityce- polityk gorszy wypiera lepszego.

  2. Po co szef dumy miałby zanim przyjechał do Oświęcimia, nie udał się do Warszawy aby konsultować z polskimi parlamentarzystami w sprawie kooperacji smoleńskiej.
    Więc niech Szostkiewicz weźmie to pod uwagę, że on udał się do Oświęcimia w zupełnie innej sprawie, dużo ważniejszej(no bo tam zginęło milion ludzi w tym kilkadziesiąt tysięcy Rosjan i to chciał uczcić, a nie 98 na życzenie braci wszechczasów)
    A z polskimi parlamenarzystami w wydaniu Macierewicza i jego tzw komisją, to chyba nie miał ochoty spotykac się, żeby bić się w piersi i przysięgać, że oni Rosjanie nie zabili wawelskiego prezydenta i nikogo nie dobijali, bo Macierewicz i jego *eksperci* i tak by mu nie uwierzyli

  3. @lewy
    w sejmie jest komisja spraw zagranicznych, zespół kontaktów polsko-rosyjskich, nie tylko Macierewicz et consortes. W polityce gra się na wszystkich możliwych fortepianach

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny redaktorze Polityki

    Rosjanie/sowieci popelnili kolosalne zbrodnie na swoim narodzie i narodach krajow osciennych. Do tej pory rzad rosyjski morduje dysydentow. Brat matki Mikolaj Samsonowicz byl wiezniem Workuty 1940-1957. Nie ufam rosyjskiemu rezimowi.
    Gdy obywatele Rosji beda wolni wtedy mozna bedzie budowac dialog polsko-rosyjski.
    Ten czas jeszcze nie nadszedl. Pomylka jest zapraszanie przedstawicieli rosyjskiego rezimu z ich kontem pelnym zbrodni do Oswiecimia.

    Slawomirski

  6. Politycy są tacy jak ich wyborcy.

    Przecież naiwnością jest sądzić, że wyborcami prymitywnych, ksenofobicznych, chamskich i agresywnych polityków są wrażliwi humaniści (w oryginalnym znaczeniu).

    Jeżeli PiS ma te swoje 25% to oznacza, że co czwarty Polak jest przeżartym zawiścią, podejrzliwością i hipokryzją debilem. Platformiane 35% oznacza 35% pragmatycznych, bezideowych oportunistów. Proporcja między RP a SLD pokazuje ile jest w nas nowoczesnych liberałów a ile nostalgii za komuną.

    Wreszcie nieobecność na scenie politycznej ŚP UW też o nasz wszystkich świadczy.

    Spojrzenie w lustro jest trudne i bolesne, ale bez niego nie ruszymy z miejsca…

  7. Pod naciskiem kłamliwej propagandy unika Pan jak ognia słowa wyzwolenie. Rosjanie w roku 1945 wyzwolili obóz w Oświęcimiu tak jak inne obozy i całą Polskę. /warto przeczytać Primo Leviego/ To samo dotyczy rzekomej manipulacji propagandy PRL pomijającej Żydów. Oświęcim był obozem zagłady narodów. Narody mają tam swój pomnik zbudowany, jak Pan powiada przez komunistów i jak dotąd nikt nie kwestionuje jego treści. Nawet Żydzi. Tylko Pan. Żydom niestety przypadło być w pierwszej kolejności. Ten szef Dumy, Rogozin, którego nazwiska Pan skrzętnie unika, nie przyjechał do Warszawy, bo Warszawa jest dla niego miastem wrogim. Tam uprawia się amerykańską polityką antyrosyjską, nienawiści, kłamstwa i wrogości.

  8. @Michał
    Zagadzam się linia twojego poglądu ale wydaje mi się, że trochę z bardzo upraszczasz.
    Kiedyś bym w 100% podpisał się pod tym ale teraz los rzucił mnie do Wolski gdzie obowiązującą ideologią jest pislam. Wielu zwoleników PiSu to ludzie wkurzeni i mający powodu do wkurzu. Gdy człowiek widział ,,prywatyzację” , albo zarabiając ,,najniższa krajowa+reszta pod stołem kiedy Panu będzie zbywać na wypłatę+5 dni urlopu+zero chorowania” a w telewizji słyszy mądralę z balcrowiczowskiej trzody, który bredzi o ,,rozdętych prawach zatrudnionych” to musi się coś mu nie zgadzać. W cywilizowanych krajach tą sprawą zajmuja się związki zawodowe i lewica a tych u nas nigdy nie było. Przynajmniej w tym sensie w jakim występują one w krajach cywilizowanych. Po nieboszczce Unii Wolności nie ronię ani łzy – dzisiejszy wychów obskurantów i frustratów to jej ,,dzieło” Kto promował złodziejską prywatyzację, kto klerykalizował życie państwa, kto oddał w pacht klerowi całą sferę etyki jak nie partia ,,etosowców”

  9. Pan redaktor Pisze:
    „Jest to naturalnie wystawa całkiem inna niż ta, którą niektórzy mogą jeszcze pamiętać z PRL. Tamta była owocem ówczesnej polityki historycznej. Eksponowała cierpienia Polaków i ,,obywateli ZSRR?, nie eksponowała roli Auschwitz Birkenau w niemieckim planie zagłady Żydów europejskich.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    mozna by sie zgodzic z twierdzeniem, ze w PRL wyciszano takie sprawy jak ekscesy
    w Jedwabnem czy Kielcach, ale twierdzenie, ze w tamtych czasach przemilczano fakt
    masowego mordowania Zydow przez hitlerowskie Niemcy, to jakies grube nieporozumienie. Dla nikogo, kto w tamtych czasach chodzil do szkoly, czytal ksiazki
    i ogladal telewizje ani masowy mord dokonany na Zydach, ani rola, jaka w tym mordzie
    odegral oboz w Oswiecimiu (a wlasciwie jego filia w Brzezince) nie byly tajemnica.
    Chyba, ze ktos na lekcjach historii spal, a ksiazek uzywal glownie do walenia kolezanek
    po glowie.

  10. Sławomirski
    Zimna wojna skończyła się naszym zwycięstwem dlatego, że paru mądrzejszych od Pana uznało, że nawet z największymi bandytami należy w polityce rozmawiać a nie obrażać się w imię rzekomej wyższości moralnej, zresztą wątpliwej. Bo czekanie aż się tamci zmienią to awanturnictwo dawnych jastrzębi. A ci mądrzejsi nazywali się Brandt, Schmidt, De Gaulle, Kennedy czy Reagan. Pan do nich nie należy. Wstyd.

  11. Jeszcze widać te nienawistne twarze polityków, którzy twierdzili, że obozu w Auschwitz nie trzeba było wyzwalać, bo Niemcy sami uciekli. Podobnie miało być z Warszawą, lub druga wersja – nie było wyzwolenia, a zniewolenie. Nie było napaści Niemiec, a ” nóż w plecy”, służący nota bene do usprawiedliwienia rzeczy bezprecedensowej w dziejach świata ,ucieczki z kraju najwyższych władz Polski, na czele z wodzem naczelnym. Drwi się z marsz. Koniewa, ” przenosi” groby czerwonoarmiejców. Kroków do zrobienia jest jeszcze wiele.

  12. Nie jeden na wieść o tym zakrzyknie: zdrada! A ci, którzy z Rosjanami współpracowali, lustrację do trzeciego pokolenia mają zapewnioną.
    Takich Sławomirskich, co to tylko ich i nikogo innego ruskie strasznie skrzywdzili jest u nas co nie miara. Bez wybaczenia. Absurdem jest w tym, kierowanie swojej nienawiści do zwykłych ludzi, czy żołnierzy, którzy ginęli wyzwalając Polskę. Trudno znaleźć określenie na taką podłość.
    Oczywiście nikt inny na całym świecie nie doznał tylu krzywd co Polacy. How pathetic.

  13. To chyba miara naszego upadku (albo raczej niedorośnięcia do pewnych standardów), że pochylamy się z uznaniem nad otwarciem ekspozycji poświęconej martyrologii Rosjan w KL Auschwitz. Raczej należy zadać pytanie DOPIERO? Ekspozycji bynajmniej nie politycznej lecz bazuącej na faktach i historii.
    Czepianie sie rosyjskiego przedstawiciela, że nie spotkał się z naszymi ,,wybrańcami” jest małostkowością. Po co się miał spotykać? Ani on nie miał nic nowego do zakomunikowania ani zapewne ,,nasi” nic mądrego do przekazania. Wlec się tylko by ,,wyprodukować newsa”? Polityke w Rosji wiadomo kto ,,robi” i jestem pewien, że gdy p. Putin uzna za stosowne ją zmienic napewno nie omieszka nas poinformować. W końcu mamy odwrotnie tyle do gadania ile gazu importujemy z Rosji. Jak na razie nasze orły nie ZROBIŁY NIC by ten stan rzeczy zmienić w najbliższej przyszłości.
    Chyba jedynym pozytywnym novum było oddanie tej sprawy (ekspozycji) w ręce historyków. Aż dziwię się, że żaden patriota nie zawołał EKSPOZYCJA ZA WRAK!

  14. Drugie mniej krzepiące zdarzenie to zlekceważenie przez polskich polityków, ale i większość mediów, pierwszej w historii Polski wizyty patriarchy Cerkwi Moskiewskiej i ogłoszenia wspólnego dokumentu Cyryla i abp. Michalika o dialogu i pojednaniu polsko-rosyjskim.

    A z drugiej strony wyobraźmy sobie, że zarówno wizyta, jak i podpisany dokument zajęły na tyle spory segment uwagi medialnej i politycznej, i że przez powiedzmy tydzień polski światek kręcił się (no nie zupełnie, ale jednak…) wokół tych wydarzeń. Czy to by było normalne w kraju, w którym jednak spora część opinii publicznej postuluje mniej kościoła i mniej religii w życiu publicznym i w sferze publicznej ? Zaczynam się trochę gubić w tym wszystkim.

    Zanim eminencje polska i rosyjska spotkały się w Polsce, wiele różnych organizacji oraz innych środowisk opiniotwórczych postulowało poprawę stosunków z Rosją, z Rosjanami, wyzbycie się dawnych uprzedzeń, współpracę dla przyszłości, itp. Dla mnie osobiście tego typu inicjatywy mają większe znaczenie niż inicjatywy praz dokumenty międzykościelne. O ile na gruncie obywatelskim nic nie jest w stanie ograniczyć ewentualnego pojednania, jego kierunku oraz zakresu, o tyle na gruncie wyznaniowym prędzej czy później i tak sprawa rozbije się o dogmaty wiary, kwestie hierarchiczne czy o elementy liturgii – w każdym razie o coś, nad czym polski kościół i tak nie ma kontroli. My chyba wciąż żyjemy duchem lat 60-tych, kiedy to listy pasterskie między kościołami polskim i niemieckim stanowiły coś niezwykłego na sterylnym wówczas (po polskiej stronie) gruncie inicjatyw pozapaństwowych. Dziś już tak nie jest. Co więcej, tak jak w latach 60-tych strona reprezentujące państwo polskie miała ręce związane przez ośrodek decyzyjny w Moskwie (która sama w sobie była już wtedy zainteresowana otwarciem wobec Niemiec, a więc listy pasterskie nie stanowiły aż tak wielkiego novum), tak dziś, w kwestii stosunków międzynarodowych, jeśli te oznaczają stosunki międzywyznaniowe, to kościół polski musi iść linią wytyczoną przez centralę watykańską, no chyba że naprawdę tak się pozmieniało w KK, że polski kościół katolicki ma wolną rękę w ustalaniu swych relacji z prawosławiem rosyjskim, w co osobiście wątpię. Innymi słowy istnieją moim zdaniem granice pojednania na gruncie wiary, które to granice nie istnieją na gruncie obywatelskim i politycznym.

    I być może dlatego wizyta patriarchy oraz wspólny dokument nie odbiły się takim echem, jakiego oczekiwałby Pan Redaktor.

    Pozdrawiam

  15. @jacobsky
    Dzięki.

  16. Piszę jeszcze raz, bo się chyba gdzieś zapodziało.
    Nie jeden na wieść o tym zakrzyknie: zdrada! A ci, którzy z Rosjanami współpracowali, lustrację do trzeciego pokolenia mają zapewnioną.
    Takich Sławomirskich, co to tylko ich i nikogo innego ruskie strasznie skrzywdzili jest u nas co nie miara. Bez wybaczenia. Absurdem jest w tym, kierowanie swojej nienawiści do zwykłych ludzi, czy żołnierzy, którzy ginęli wyzwalając Polskę. Trudno znaleźć określenie na taką podłość.
    Oczywiście nikt inny na całym świecie nie doznał tylu krzywd co Polacy. How pathetic.

  17. Vera
    29 stycznia o godz. 11:40

    Szanowna Panie Vera

    Sugeruje Pani dialog miedzy woda a ogniem. Zapewniam Pania ze nic trwalego z tego nie wyjdzie. Pozostana tylko niespelnione zludne nadzieje. Jestem pewien ze nie odda Pani liberalizmu,demokracji i wolnego rynku na oltazu putinowskiej Rosji. Do dialogu dojdzie gdy Rosja sie zmieni. A nie zmieni sie szybko. Okradanie zachodniego kapitalu musi sie skonczyc. Zabijanie dziennikarzy musi sie skonczyc. Mordowanie rosyjskich obywateli przez Putina musi byc rozliczone. Uzywanie sadownictwa w celach represyjnych musi sie skonczyc. Jesli Pani jest w stanie prowadzic dialog z takim monstrum to prosze bardzo. Wiekszosc ludzi na Zachodzie jest odmiennego zdania.

    Slawomirski

  18. SZEF DUMY – nazywa sie Naryszkin a Rogozin tez ważna figura .
    ps.
    Całe szczeście ,że Słowomirskiemu nie przysługuje fortepian

  19. Bardzo dobrze,że współczesne fobie politycznych bałwanów nie zostały wzięte pod uwagę.Rosjanie(jeńcy radzieccy) w KL Auschwitz byli traktowani szczególnie okrutnie.Z opowiadań ojca i teścia wiem,że z głodu jedli węgiel opałowy.Na wiele to się nie zdało,bo umierali z wycieńczenia po kilku tygodniach.

  20. Waldemar, 19.00. Racja, moja pomyłka. Myślałem, że Redaktor poprawi.

  21. Jacobsky 29.-17,10
    Żle jest wracać do poprzednich tematów , ale jak trzeba – to trza
    Pewnie , co ma piernik do wiatraka.
    Co ma postępowanie sędziny w Zlotoryi do p. Pawłowicz.
    Panie Jacobsky
    – ktoś ta sędzinę uczył prawa
    – u kogoś zdawała egzaminy co komu wolno na sali sądowej a czego robić nie należy.
    – ktoś pouczył ja// taką mam nadzieje // ze człowiekowi stającemu przed sądem należy się choćby odrobina szacunku i chęć wysłuchania
    No chyba że TEN czy TA z orłem na piersi nauki i obyczaje pobierała u p. Pawłowicz – wtedy wszystko jest i oczywiste i zrozumiałe
    Sądząc oczywiście po jej zachowaniu na załączonych na blogu filmach
    A ja chciałem tylko JEJ EKSELENCJI SĘDZIOWSKEJ powiedzieć:
    – W aktach sprawy jest i rachunek za naprawę szkód jak tez podpisany przez stronę przeciwną protokół rzekomo widziany przez przeciwników po raz pierwszy.
    No ale jak sąd będzie CHCIAŁ się czegoś dowiedzieć od pana to pana zapyta.
    Pan też chciałeś więc teraz już wiesz

  22. Szanowny Panie Sławomirski.
    A ilu dziennikarzy uratuje Pan wojną w internecie? Skutki widać w sprawie Timoszenko. Uratować może tylko ten, kto tam jest, rozmawia, wciąga i naciska. I rpbiło to w czasach, kiedy to szanowny Pan i wielu z tego forum gardłowało o agresywnych planach NATO po cichu myśląc, że im się w 4 dni uda dojść do Atlantyku. I to nie byli Rosjanie. Przyzna Pan, że dzisiejsze problemy to pestka.
    Napatrzył się Pan na zachody słońca nad Pacyfikiem, ale to mało żeby się wypowiadać za większość ludzi na Zachodzie, potrafimy sami. O Europie lepiej w ogóle bo USA już dosyć kłopotów swoimi wojnami sprawiło, a wszystkie przegrało. Jeśli Pan o wojnie, proszę na swój koszt.

  23. ale się Polityka skompromitowała okładką. Prostacka propaganda

  24. Vera
    30 stycznia o godz. 0:32

    Szanowna Panie Vera

    Wjechala pani pociagiem przyjazni na bocznice co sie zwie Rosja. Byc moze Pani jest tam wygodnie. Emigranci rosyjscy sa innego zdania. Emigranci ukrainscy tez. Czekam na ten moment gdy strumien emigracyjny odwroci sie i skieruje ludzi spragnionych mozliwosci zyciowych do Rosji i na Ukraine. Kto wie moze i Polska na tym zyska.
    Jak na razie to sa marzenia scietej glowy dlatego przywoluje Pania do realiow.

    Slawomirski

  25. Panie Sławomirski
    Bronisz pan praw i poglądów emigrantów rosyjskich , ukraińskich i licho wie jeszcze kogo, chociaż nie pamiętam by ktoś ciebie do tej obrony upoważniał.
    Ja tylko chciałem przypomnieć że
    – chłopów polskich od pańszczyzny uwolnił rosyjski Car
    – a wolność i prawo do samostanowienia przyznał Polsce Lenin
    a tego odmówili jej zarówno carscy Generałowie jak też i emigracja
    rosyjska.
    Więc może ostrożniej z dobieraniem sobie cytatów i przyjaciół.
    Rzepowi też się wydawało że steruje poglądami psa na świat z wysokości jego ogona.

    .

  26. Nie zaszkodziłoby aby Pan Redaktor zechciał przeczytać interesujący tekst Pani Zofii Bąbczyńskiej Jelonek. O Rosji i o Naryszkinie.
    http://sophico21.blogspot.com/2013/01/w-relacjach-polska-rosja-media-sa.html

  27. Sławomirski
    Jeśli próbuje Pan kontynuować dyskusję romantyków ze zwolennikami pracy organicznej to się Pan myli. Pańska opcja dzisiaj już nie istnieje, co pokazała historia ostatnich 150 lat. Okazało się, że poprawiacze świata potrafią być jeszcze gorsi od pouczanych. Los Meksyku pokazuje, że idziecie drogą donikąd, a Pańskie przekonanie o wyższości moralnej nie odpowiada faktom. Indianie przestali się też bać kawalerii w Fort Knox.
    Staram się brać Pana stronę tam, gdzie cwaniacy próbują zakłamywać przeszłość i wybielają się bez rozliczania ze swoich działań, ale nie spodziewałam się, że może być Pan zaciekłym ideologiem przeszłości. To jest równie szkodliwe.

  28. 5-latek,

    kiedy przestanie Pan być zadowolony z jednego lekarza, to proszę przestać się leczyć.

    No bo kto nauczył tego lekarza ?

    Lekarze, no nie ?

    „Jak trza to trza”.

    No więc co ma racunek w aktach ze sprawy przed sądem w Złotoryi do postępowania przed TK ?

    Pozdrawiam

  29. RDCB
    30 stycznia o godz. 2:47
    Szanowny Panie,
    ktos kiedys powiedzial, ze o wszystkim decyduja kadry, wiec jacy propagandzisci,
    taka propaganda.

  30. Levar
    29 stycznia o godz. 10:55 pisze, ze nie wie o fakcie mowienia w przeszlosci li tylko o Oswiecimiu.
    ET

  31. …Eksponowała cierpienia Polaków i ,,obywateli ZSRR?, nie eksponowała roli Auschwitz Birkenau w niemieckim planie zagłady Żydów europejskich….pisze autor i slusznie, bo zmiana pradygmatu ofiara> lub (i)czynca nastapila dopiero po lekturze i burzliwych dyskusjach (czesto bez lektury) ksiazek Grossa. O Lanzmannie i Shoa wielu juz zapomnialo lub nigdy nie wiedzialo.

    ET

  32. Razi mnie unikanie stwierdzenia że to wojska rosyjskie/radzieckie/ oswobodziły Oświęcim. Takie były fakty i nic tego nie zmieni. Jako uczeń szkoły podstawowej byłem na wycieczce w Oświęcimiu i pamiętam nasze oszołomienie widokiem stery butów, okularów itd oraz niemym filmem z okresu oswobodzenia obozu. To był koszmar i chociaż jako chłopcy pasjonowała nas broń, wojna itp to potem to przeżywaliśmy inaczej niż „filmy wojenne”.
    Wizyta p. Rogozina -szefa Dumy to hołd dla ofiar i przypomnienie że Rosjanie obóz wyzwolili, a także sami tam ginęli jako ofiary zagłady wywołanej przez faszyzm.
    Pański komentarz dlaczego nie był w Warszawie jest chyba nie na miejscu. Natomiast apele „szefów” kościołów o pojednanie nie są w interesie naszego ludu smoleńskiego, ciągle „pod parą”, głośno i głupio ale „patriotycznie”. Arcybiskup Michalik nie ma chyba żadnej władzy nad biskupami i proboszczami, bo lekceważenie jego działania na rzecz normalizacji /choćby i w interesach kościołów/ jest afrontem.
    JERZY

  33. Vera
    30 stycznia o godz. 11:36

    Szanowna Panie Vera

    To wlasnie pragmatyzm nie zezwala na akceptacje putinowskiej Rosji. Pragmatyzm zmusil francuskiego aktora do paskudnego zachowania. Paskudnie zachowal sie on w samolocie. Widocznie paskuda grawituje do paskudy. Taka atrakcja nie jest dla mnie atrakcja. Towarzystwa pewnych osob unikam. Ufam ludziom ale ich sprawdzam. Pani moze postepowac innaczej bo zyje Pani w pieknym wolnym swiecie ktory historia pani podarowala.

    Slawomirski

  34. 5-latek
    30 stycznia o godz. 9:42

    Szanowny Panie 5-latek

    Opcja prorosyjska nigdy w moim zyciu nie istniala dlatego krytykuje redaktorow Polityki ktorzy oznajmili zwyciestwo demokracji w Rosji. Zapewniam Pana ze rzep i psi ogon nie maja z tym nic wspolnego.

    Slawomirski

  35. RDCB
    30 stycznia o godz. 2:47
    ale się Polityka skompromitowała okładką. Prostacka propaganda

    Faktycznie

  36. ET
    30 stycznia o godz. 14:00

    „O Lanzmannie i Shoa wielu juz zapomnialo lub nigdy nie wiedzialo.”

    Dziekuje za przypomnienie

  37. 5-latku, nie jesteś zbyt dobrze zorientowany w carskiej Rosji, kto zaproponował niepodległość Polsce. Jeżeli interesuje Cię prawda historyczna, to zajrzyj do mojego blogu, do dawnej niestety notki, na ten temat
    http://torlin.wordpress.com/2008/01/05/sprawa-polski-w-rosji-w-marcu-1917-roku/
    Pozdrawiam

  38. Torlin -20.39
    o ile pamiętam to Car rosyjski powiedział polakom po powstaniu KONIEC MARZEŃ PANOWIE a chłopów polskich to jednak on od pańszczyzny uwolnił i chyba od prawa pierwszej nocy też.
    Chyba nie będziesz mi przypominał jak Tadeusz z Zosią robili to w Panu Tadeuszu// mówię o uwłaszczeniu nie o ‚mrówkach” //
    Dlaczego chłopów uwolnił ? bo taki był interes JEGO KRAJU.
    Póżniej carscy generałowie nie chcieli współdziałać z Piłsudskim a kto wie jak zakończyły by się zmagania białych i czerwonych z polską pomocą
    Jak piszesz znasz historie – więc wiesz ze sprawy wisiały na włosku.
    A gdzie był Lenin gdy ogłaszano te różne akty ? a co to ma do rzeczy.
    Jak Wilson ogłaszał potrzebę istnienia wolnej Polski to był nad Potomakiem i Padarewskiego lubił.
    Nie zawsze sprawy były takie proste.
    Caryca , symbol wszechwładzy i tyranii kupiła od Woltera jego biblioteke,mianowała go jej dożywotnim opiekunem z porządną pensją z tym ze biblioteka przejdzie na własność korony rosyjskiej po jego śmierci.
    Więc carowie płacili zlotem a Lenin złota nie miał to płacił tym co nie zawsze było jego.
    Zresztą nie on jeden.
    Piłsudski wsparcia szukał w Tokio.
    Jacobsky-12.06
    Jak trzeba to trza – tak chyba brzmiało w moim wykonaniu.
    – nie wiem co to jest racunek to i odpowiadał nie będę.
    – kto uczył lekarzy – pytasz Pan – sugerując że też lekarze.
    Może i prawda tylko zechciej łaskawco zauważyć ze :
    – aseptyke i rękawiczki gumowe wprowadził facet któremu zal było rąk swej pielęgniarki zniszczonych przez szorowanie i lizol.
    Widocznie lubił dotyk aksamitnej kobiecej dłoni – co chorym na złe nie wyszło.
    – a naczelny chirurg Francji i jej autorytet medyczny podczas zwiedzania jego szpitala gdzie antyseptykę wdrożono pociągnął nosem i powiedział BRAK TUTAJ JEST ZDROWEGO ZAPACHU ROPY.
    Więc jeśli Pan nie widzisz korelacji pomiędzy zachowaniem wykładowcy a sędzią to niech każdy zostanie przy swoim zdaniu.
    Dla mnie kobieta oskarżająca innych o hedonizm i bezproduktywność płciowa a sama jest bezdzietna stara panną to dziwoląg.
    Czy takie dziwolągi nie produkują następnych dziwolągów ? zobacz Pan sam w jej wypowiedzi i argumentacji.
    Wydaje mi się że sąd to albo Pan widział w TV w wykonaniu Anny Marii Wesołowskiej albo jest pan jednym z sympatyków prawniczego lobby bo przecież można zabrać SWE sprawy ze Złotoryi i zanieść do innego sądu , prawda ?????
    A co do postępowania przed T K to życzę by w ramach wolnego czasu spróbował Pan sprostać jego wymaganiom . Niech Pan najpierw znajdzie Prawnika który zechce Pana reprezentować.
    Życie jest trudne , może nie być Panu łatwo.
    Z uśmiechem .

  39. 5-latek,

    no więc jaki jest związek Pańskiej historii w Złotoryi z Trybunałem Konstytucyjnym ?

    Czy przed sądem w Złotoryi reprezentował Pana adwokat ?

    PS

    Czy zrezygnuje Pan z opieki zdrowotnej ?

    Pozdrawiam

css.php