Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

18.03.2011
piątek

Obama grozi Kadafiemu

18 marca 2011, piątek,

Wbrew sceptykom, ja też do nich należałem, Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję wzywającą reżim Kadafiego do przerwania zbrojnych ataków na powstańców na wschodzie kraju. To pogarsza sytuację pułkownika. Ale czy poprawia sytuację powstańców?

W mediach ich położenie wygląda rozpaczliwie. Rezolucja i osobne bardzo twarde wystąpienie Obamy to wielki zastrzyk otuchy dla tych ludzi. Ale Kadafi to zręczny gracz. Jego minister zagraniczny oznajmia, że rząd wstrzymuje działania zbrojne w kraju, a z pola walki napływają wiadomości, że wojsko Kadafiego dalej tłumi rebelię. Długo ta gra trwać nie może. Rozstrzygnięcia spodziewam się w najbliższych dniach. Trudno mi sobie wyobrazić, by po dzisiejszych deklaracjach politycznych nie doszło do przesilenia, raczej na niekorzyść Kadafiego. Myślę o uderzeniu sił zachodnich, zapewne francuskich i brytyjskich w machinę wojenną pułkownika tak, by ją sparaliżować.

Ale co dalej? Czy powtórzy się scenariusz kosowski? Izolacja Kadafiego w Trypolisie jak Miloszevicia w Belgradzie, oderwanie Cyrenajki jak Kosowa? Obama mówi, że wojsk lądowych nie użyje, tak samo jak nie użyto ich przeciw Serbii. Tak chyba się nie da, to byłby de facto impas, zgniły kompromis i otwarta puszka Pandory, bo Kadafi miałby wciąż potencjał agresji.

Więc będą uderzenia z powietrza, może rajdy sił specjalnych, działania punktowe na wyniszczenie kadafistów. Dozbrajanie powstańców, może energiczne wsparcie dyplomatyczne ich pół-rządu. Zabiegi o wyraźne włączenie się Ligi Arabskiej i Unii Afrykańskiej w rozładowanie kryzysu libijskiego. Dalej moje spekulacje nie sięgają. Tak czy owak, szybkiego i optymistycznego końca jakoś nie widzę.

Widzę za to rosnące kłopoty libijskie przed polską prezydencją unijną. Szykowaliśmy się do czegoś całkiem innego niż to, z czym przyjdzie się Polsce w tej roli zmierzyć. Mieliśmy ? wiemy to od doświadczonych polskich dyplomatów ? dobry program prezydencji na inny czas.

Powiedzmy szczerze, świat arabski, w tym Libia, to był za PRL obszar, w którym Polacy poruszali się dość dobrze, ale po zmianie ustroju, sojuszy i priorytetów, nie było kontynuacji. Polska utraciła te kompetencje i nie odbuduje ich w trzy miesiące.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 159

Dodaj komentarz »
  1. Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa. Kadafi musi się podporządkować, to nie Obama tego przypilnuje, tylko Francuzi z Brytyjczykami. Nawet wyjątkowo szybko świat zareagował, i ONZ i Obama i – ku mojemu zdziwieniu – Zachód. Nareszcie jest taki, o jakim marzyłem, zdecydowany, demokratyczny, wygrywający wszystkie swoje karty. To mi się podoba. Tusk bardzo dobrze, że leci do Paryża, tam ma być Francja, Wielka Brytania, Liga Arabska, Unia Afrykańska, ONZ. My nie możemy udawać, że nas nie ma.
    Libijczyków jest mało, to nie jest Afganistan czy Irak, po drugie mają być tylko wysyłane rakiety, po trzecie jest to bogaty kraj, po czwarte – od zawsze współpracujący z Europejczykami.
    Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa.

  2. Kaddafi zyskuje jak narazie. Będzie grał na zwłokę, udawał, że zgadza się na międzynarodowe warunki, co już samo w sobie stanowi dla Kaddafiego oznakę, iż społeczność międzynarodowa nadal go respektuje, skoro z nim rozmawia, nawet jeśli językiem rezolucji i pogróżek, a nie bombarduje z powietrza i ściga jak renegata. Być może się mylę, ale bombardowanie Libii to jeszcze nie dziś, Ani nie jutro.

    Pozdrawiam

  3. Trudno się odnieść do tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji. Więcej jest pytań niż odpowiedzi. Zdaje się, że komentatorów sytuacji na bliskim wschodzie też to zaskoczyło. Przeczytałem dzisiaj kilka rozmaitych scenariuszy wydarzeń i po tej lekturze jeszcze mniej wiem.
    Kamień mi z serca spadł bo rząd – najprawdopodobniej z braku pieniędzy – nie chce się włączać w tę wojnę. No ale diabli wiedzą co będzie z nimi jutro. W każdym razie Kaczyński do wojny sie pali, więc Tusk nie będzie mógł byc obojetny.
    Na przyszłą prezydencję z powodu podziału Unii na dwie prędkości i tak sceptycznie patrzyłem. To formalność w naszym przypadku do wykorzystania jedynie w przedwyborczym, propagandowym aspekcie – na użytek wewnętrzny. Przecież de facto rządzą silniejsi i prezydencja ma grzecznościowy charakter. Tak więc nie wiem co Tusk będzie z problemem Libii robił.
    Co do wpływów w Libii – „to se ne vrati” jak mawiają bracia Czesi. Może zostały jakieś aktywa wywiadowcze – agenci uspieni od ćwierćwiecza? Może Maciarewicz zapomniał kogoś zlustrować?
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Trzech tenorów blogu dało głos: Torlin, Jacobsky i Kartka z P. – bravi, bravi – trzech moich ulubionych komentatorów. Torlin liczy na determinację Francuzów i Brytyjczyków, Kartka zmaga się z rządem w związku z kim? z Kaczyńskim? na swoim pograniczu, a Jacobsky w pierwszych słowach mówi nam – narazie.

    Zdaje mi się, że Obama zrobił „deal” z niezdecydowaną cześcią Rady Bezpieczeństwa. Nie powiem, że się tego spodziewałem, ale nie zaskoczyło mnie to zbytnio, znając Obamę. On jest tutaj głównym graczem. Gdzie jest ten lotniskowiec? Nadal płynie przez morze Czerwone? Ach, stąd ta nerwowość wśród sojuszników z NATO. Jedno wreszcie wyjaśnia się po latach, mianowicie to, kto jest decydentem w tzw. sojuszu atlantyckim, „zachodzie”, cywilizacji śródziemnomorskiej. Nie słucham dokładnie wiadomości, ale kanadyjskie myśliwce mają wziąć udział. Tylko gdzie będą lądować? Z Włochami nie mogą się dogadać. Wysłać parę młodocianych, świeżych torońskich Ukrainek na bunga-bunga powinno zaklepać ten „deal”.

    Tylko proszę mi nie wmawiać, że o cenach benzyny w Montrealu decydują spekulanci w Nowym Jorku (oni mają kogo innego na oku). Czy możemy mieć choć raz spokojny weekend od tych … malwersacji myślowych.

    Na razie (rymuje się z … )

  6. Cyrk został przyjęty.Merytoryczna wypowiedź po wielokrotnych podejściach,odrzucana.Cenzura?

  7. Szczerze mówiąc obawiam się, że szybka reakcja świat, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych będzie zbyt wolna i Kadafi zrobi porządek w Libii za nim dojdzie do jakiejkolwiek interwencji.

  8. # Torlin pisze: 2011-03-18 o godz. 16:55
    ======== z poprzedniej strony =================

    Oh, nie moge… znowu widze deja vu all over again… Pan Torlin tepy jak zwykle…

    Przypominam Panstwu Blogostwu, ze Sz.P. Torlin uwaza ze stosunki arabsko-amerykanskie zaczely sie od podstepnego ataku tych niecnych Arabow na Ameryke w 9/11. Ameryka nic tylko krzatala sie w SWOIM WLASNYM obejsciu, szydelkowala i piekla apple paje, AZ TU NAGLE Booom. A to ci wredne Araby…

    Przedtem nic nie bylo, historii nie bylo, nawet Torlina nie bylo…
    Torlin otoz urodzil sie wczoraj.
    Nie chce mi sie szukac odnosnika, ale jesli Torlin osmieli sie zaprzeczyc to znajde i przypomne…

    Przypominam rowniez ze poparl go wtedy Pan Kania; napisal ” Jak daleko sie cofac? Do wypraw krzyzowych? Heh, heh…”
    Odpowiedz jest ” tak daleko, zeby miec pojecie co jest grane! Psiakrew!”

    ( chociaz na magrginesie, porownanie zachowania tzw. Cywilizacji tzw. Chrzescijanskiej po zdobyciu jerozolimy, z zachowaniem Saladyna, po odbiciu tejze, mogloby byc pouczajace… mogloby dac do myslenia…gdyby komus sie chcialo…zachecam )

    Wlk. Brytania w czasach bitwy pod Omdurmanem miala juz za soba kilkaset lat demokracji. Czemu zastosowala karabiny maszynowe a nie zasade samostanowienia narodow, tak droga ich sercu?
    W czasach wojny burskiej mozna bylo przeprowadzic wybory; zamiast tego wynalezli obozy koncentracyjne.

    Wtedy mieli sile, mieli wplywy; mieli przewagi i cywilizacje po swojej stronie; mogli z calych sil, na calym swiecie wprowadzac te swoja ukochana Demokracje

    A teraz nagle, jak zeby im juz sprochnialy i juz sami gryzc nie moga, nagle stali sie wielkimi oredownikami demokracji i praw czlowieka, Na cokol wychodza i pouczaja co dobre…

    Prosze zagooglowac [gassing arabs churchill speach].
    W IWS ataki gazowe zostaly uznane za nieludzkie i barbarzynskie; co nie jest niespodzianka, bo byly przeciwko wojskom „naszych”, Ale juz w pare lat pozniej gazowanie Arabow z samolotow bylo calkiem naturalne; gdzies zachowalem kopie parlamentarnego przemowienia Churchilla „…jesli cywilizacja daje nam przewage, to nie widze nic zlego, zeby wydusic te cholote… ku chwale Ojczyzny…” (cyt, z pamieci, niedoslowny, ale wierny…). A robili to, juz niedlugo, kumple naszych bohaterskich lotnikow z dyw.303;
    Mamy te tradycje…
    To moze siurpryza dla niektorych, ale… Gazowanie Kurdow to nie wymysl Saddama…
    No, ale jak ktos urodzil sie wczoraj…

    Za moich studenckich lat, byly w Polsce ulice niejakiego Lumumby, nie dosc ze banana i czarnucha to jeszcze komucha po studiach w Moskwie , a jakze. Pamietam kpiny, kawaly, kolega nwet zgryzliwa piosenke przy ognisku spiewal…
    Po wielu latach obejrzalem film dokumentalny …

    ( UWAGA dla ciezej myslacych, W Australii nie mamy kanalu prezentujacego propagande KGB… onegdaj sugerowal to mi Pan Staruszek – gigant blogu, w porownaniu do mnie nedznego robaczka…Wiec… ku pamieci…)

    …o Lumumbie, i nagle zobaczylem, ze wsrod tej bandy mordercow, szakali, zlodziei i klamcow, amerykanskich, angielskich francuskich, belgijskich – samych dobrych chrzescian – jedyna osoba ktorej chcialoby sie podac reke jest ten czarny komuch…
    … a jego morderca ( bialy chrzescijanski Belg ), w TV, pokazuje z duma, zab Lumumby; zachowal sobie na pamiatke…

    Nie wiem jak Panstwo, ale ja… Patrick Lumumba nie zasluzyl sobie ma moje kpiny wrednego ignoranta.

    Niestety, ktos to musi powiedziec glosno pierwszy; padlo na mnie, to juz trudno…
    Pan Torlin tepy jest jak spodnia strona trampka. Zeby tylko on jeden…
    Ale tak juz musi byc, niestety,, zgodnie z krzywa Gaussa…

    Pana Wodnika pozdrawiam, ale sukcesu nie wroze; to Panskie prozne wysilki. Sk…synstwo niestety wygrywa… Czas przeniesc sie na inna planete…

    Pozdrowienia dla wszystkich antysk…synow, zwyczajowo nazywanych na tych blogach antysemitami i/lub antyamerykancami.
    Don’t let the assholes grind you down.
    Georges53

  9. RE: moj wpis 06:54
    ===========
    „…wydusic holote… ” mialo byc a nie cholote. Przepraszam, pospiech…

    P.S. …ale jak Prezydentowi wolno to czemu nie mnie…?
    …. Eee, nie… to za latwe, to cheap shot. Ja chodzilem do lepszej szkoly…
    Georges53.

  10. Sprawa z punktu widzenia jest prosta.
    Kto wystawi armię lądową? To piechota zajmuje teren…..
    Kto wystawi kontyngent? Demokratyczna Arabia Saudyjska? Egipt? Syria?
    Nie będziemy mieć zdjęć satelitarnych na których będzie widać ruchy wojsk.
    Czy stoją, atakują, poruszają się.

    Jesteśmy zdani na komunikaty. Jawność informacji od czasu Wietnamu- pierwszej przegranej przez telewizję wojny toczonej przez Stany- wykonała olbrzymi krok naprzód, w stronę cenzury…..

    Oprócz Lumumby, warto przypomnieć Allende, czy Pahlaviego, czy Noriegę.
    O tym co jest dobre, co złe nie decydują jakieś uniwersalne wartości.
    Decyduje to, kto jest największym wilkiem w stadzie. Wataha może się dołączyć….
    Wzorce moralne da się nagiąć do zapotrzebowania, a mechanizmy urabiania opinii publicznej są skuteczne. Kto kontroluje informację, ma władzę. Może za kilka lat jakiś Assage opublikuje co NAPRAWDĘ się działo?
    O co toczyła się wojna w rzeczywistości?

  11. Torlinie
    Nie jestem w stanie z braku danych porównać opresyjności państw Kadafiego i Saudów.
    Ale powiększenie służb bezpieczeństwa o DODATKOWE 60000 funkcjonariuszy w niespełna 30 milionowym kraju jest znamienne.
    Kadafi stał za zamachami, fakt.
    Ale Bin Laden to też Saudyjczyk….

  12. georges53 pisze:
    2011-03-19 o godz. 06:54

    Już dawno powinniśmy się pogodzić z myślą że to co dobre dla Ameryki, jest dobre dla świata….
    Ważne żebyśmy byli po jej stronie.
    Jak to było?
    „tak daleko do Boga, tak blisko do USA”…..mówił jakiś latynoski prezydent.

    A o tym co jest moralne na danym etapie rozwoju Ludzkości, decydują interesy największych potęg.
    Życie ludzkie jest pyłkiem w młynach historii….

  13. Ciekawy film o tym, jak cel uświęcał środki……
    http://www.megavideo.com/?v=VGERQJ2N

    Co prawda o Rosji, ale od tamtego czasu metody nieco się zmieniły….

  14. Libia ma największe udokumentowane złoża ropy naftowej w Afryce (42 proc. zasobów Afryki

    I WSZYSTKO JASNE.

  15. w propagandzie wojennej najszybciej gine prawda -cala paleta wesolych okreslen jak Powstancy, rebelianci, lud LIbii, demokraci – ma podkreslac tych Dobrych natomisat facio ktory jak Saddam Husaojn od dziesiatke lat trzyma alkaide w ryzach – to ten Zly.
    Wydaje sie, ze wystarczy wyjsc z kalachem na ulice w takim Paryzu, czy Berlinie -a zaraz tam wjedzie nato, gdy policja spaluje terrorystow. No takie celowe pomieszanie pojec -jezli ktos z Panstwa zna tych powstancow w libii – to prosze podac jaki maja program, kto jest ich reprezentantem, czy sa za wolna prasa i rabunkiem jak u nas ? Gwoli scislosci przypominam ze 2 miesiace tem Kaddafi zostal w onz pochwalony za wzorcowe przestrzeganie praw czlowieka.
    No ale taki jest ten Zachod, wczoraj wieszali medale, dzsiaj wieszaja na drzewach – to tez ostrzezenie dla naszych pro-zachodnich nadgorliwcow. Ale jak czytam Tusk, na wojne nie idzie -nie ida Niemcy, Rosja – choc raz zgodnie i godnie z sasiadami.

  16. chyba bedzie OK!.Po pojmaniu Kadafiego i po ewentualnym znalezieniu broni atomowej, nasi amerykanscy sojusznicy doprowadza do demokracji.A my przy okazji zdobedziemy korzystne kontrakty.

  17. Fajnie tak sobie komentowac polityczno-ekonomicznie zza klawiatury. przypominajac mimochodem, ze Polacy nie beda sie angazowac, bo kasa nie ta. Takie Wlochy udostepnia lotniska i chwatit, zenada…
    A ja wraz z calym spolecznstwem kraju gdzie mieszkam jestem przerazona mysla – ile to jeszcze wojen ma udzwignac finansowo amerykanski obywatel? Ile to jeszcze amerykanskich dwudziestolatkow opluwanych przez caly swiat osieroci swoje rodziny?
    Przeciez nikt nie bedzie mowil, ze to swiat, czy ONZ – tylko Ameryka (co niestety jest zgodne z prawda ze wzgledu na potencjal militarny) jest znow tam, gdzie nie powinna byc. Juz rebelianci maja pretensje skierowane prosto do Obamy, ze tylko gada, a nic nie robi. A za tydzien swiat i plemiona libijskie beda oskarzac Ameryke.
    Tak wszyscy ciesza sie z potegi ekonomicznej Chin, czas najwyzszy przekazac im paleczke przywodcy swiata.

  18. Dzisiaj-tzw. rebelianci wołają że atakuje ich Al-Kaida bo chcą zmobilizowac Zachód do szybszego działania…Spedxziłem w Libii jedenaście lat i pamiętam ją troche z czasów królewskich…Miałem okazję przemie rzyć ja wielokrotnie od Zuary po Sollum częstp zawadzając o kufrę ale wiem że nic nie wiem o tm kraju a zwłaszcza o ludziach. Stąd zgadzam się ze wszystjikimi nawet sprzecznymi komentarzami na tym blogu… MOŻE TO ZE STAROŚCI? pOZDRAWIAM WSZYSTKICH aGENT sALAMBO.

  19. Dezycja Rady Bezpieczenstwa ktora upowaznia NATO i innych chetnych, do kontroli libijskiego obszaru lotniczego, jest dolewaniem oliwy do ognia. Jest tu na nowo podsycany juz dogasajacy wewnetrzny konflikt libijski. Lotnicza interwencja Zachodu jedynie ten konflikt przewlecze i nie przyniesie jego ostatecznego rozwiazania. Konieczna bedzie takze interwencja wojsk ladowych.
    Tylko, ze w efekcie takiej interwncji Zachod bedzie tym, czym juz zawsze byl w Arabii, ZNIENAWIDZONYM AGRESOREM i to mimo poparcia Ligii Arabskiej.
    Juz widze jak Kadafi podsuwa naszym dzielnym pilotom jako cele bombardowan ludnosc cywilna i dzieci, aby je potem wykorzystac w wojnie propagandowej.
    NATO pcha sie do Libii wbrew woli swoich wojskowych, bez planu i jakiejkolwiek opcji politycznej. Jesli nawet po krwawej interwenji uda sie obalic klan Kadafiego, to co potem.
    Demokracja ???

  20. Nie załamywałbym się popsuciem planów na okres polskiej prezydencji. Po pierwsze ZAWSZE coś się dzieje. Przecież nikt nie miał w planach wojny rosyjsko-gruzińskiej i kryzysu na linii Bruksela-Moskwa, nikt nie planował, że pojawi się krach gospodarczy i wszyscy będą zajęci ratowaniem upadających banków, nikt nie przewidywał, że na Islandii będzie wielki wybuch wulkanu, który uziemni ruch lotniczy w Europie, czym wszyscy się będą zajmować, potem nikt nie przewidywał, że się okaże, iż Grecja jest na skraju bankructwa i że cała uwaga będzie kierowana na to czy i jak Grecji pomagać. Do rozpoczęcia polskiej prezydencji jeszcze kilka miesięcy i być może kwestia Libii nie będzie już aktualna. A jeśli będzie nieaktualna, to NA PEWNO pojawi się inne wydarzenie, które będzie absorbować uwagę Europy i Świata. No chyba, że polscy dyplomaci zakładają, że dla nas świat stanie i przez pół roku po prostu nic się nie będzie działo. Ale to by znaczyło, że to dyplomatołki.

  21. Czy faktycznie chodzi tutaj o pomoc dla powstańców? O naiwności.

  22. Pragne dodać do mojego komentarza sprzed patu minut, że straszenie Zachodu Al-Kaidą przez każdą zestron jest korzystne dla iednej i dla drugiej…Tak też czynią. Nie pogardza żadnym kłamstwem. tak już mają… A.S.

  23. chodzi o uwolnienie terroryzmu islamskiego, ktory zaatakuje spokojna europe.Dawn u nas zadnego zamachu nie bylo, a te co byly – to nie byly arabskie, ale jak w NYC -inside job wysadzenia wierz na manchatanie.
    Afgansitan pod nadzorem nato -to jedna wielka uparwa maku, irak rozwalony przez usa -to jedna wielka korupcja, bezrobocie, mord i rabunek. Usa ukradly Irakowi 20 miliardow dolarow z programu ropa za zywnosc. Dzsija tzw.pokojowy lud Libii starca libijskie samoloty.
    Nie dajmy sie nabrac na Dobrych Ludzi z usa, wb niosacych nam pokoj i dobrobyt – to sa raczej swiatowi agresorzy, ktorych boi sie onz i kazda skorupowana orginzacja na swiecie.
    Niech zyje general Kaddafi, Lukaszenka, Mubarak,Janukowicz,Kaczynski i inni weilcy patrioci tego swiata !!!

  24. W sobotni ranek lektura do kawy – druga część rozważań Donalda Tuska o jego planach politycznych pt „Trzecia fala nowoczesności”. Mniejsza z tym, kolejnym już, zapożyczeniem stylistycznym – tym razem od Tofflera. Pewnie bym przebrnął przez tę ramotę gdyby nie stwierdzenie na stronie trzecie – „Nowoczesne europejskie państwo musi być nie tylko sprawne. Jest ono również przestrzenią wolności. Dlatego szybkiej ratyfikacji wymaga Karta Praw Podstawowych, której Polska jako jedyna obok Wielkiej Brytanii i Czech jeszcze nie przyjęła.” W tym momencie mi sie ulało – szlag mnie trafił od samego rana. Zapowiadanie (które już panie Tusk?)przyjęcie dokumentu, ktorego ten rząd po prostu z powodu swego kunktatorstwa nie chciał i nie chce przyjąć jest bezczelnością. Nic nie stało na przeszkodzie by kartę przyjęto z momentem objęcia urzędu prezydenta przez Bronisława Komorowskiego. Nic nie stoi na przeszkodzie by zamiast ględzić o Karcie po prostu ją przyjąć – choćby w przyszłym tygodniu. Dalej nie jestem się już w stanie przez „Trzecią falę” Tuska przebijać.
    Druga kawa – sięgam po tekst Kaczyńskiego w Rzeczpospolitej, będący polemiką z tekstem Tuska z ubiegłego tygodnia – „Miałem i mam marzenia..”. Nie wiem kto Kaczyńskiemu ten tekst pisał ale jest błyskotliwy. To jest masakra polityczna – z większością wniosków trudno się nie zgodzić nie licząc tradycyjnego już dla pis-u bredzenia o narodzie. Jest mi przykro jako wyborcy PO to pisać ale Kaczyński wbił Tuska w ziemię – zmiażdżył go. No i mam dylemat – prędzej mi ręka uschnie niż wrzuce do urny głos popierający partię Kaczyńskiego choć równocześnie zgadzam sie z wiekszościa jego ocen dotyczących polityki Tuska. Całe szczęście, że – jak wskazują badania opinii publicznej – alternatywa wyborcza nie sprowadza się do wyboru między tymi dwoma politykami.
    Tekst Kaczyńskiego pod poniższym linkiem.
    http://www.rp.pl/artykul/2,628950_Kaczynski–Samochwaly-droga-przez-meke.html
    Pozdrawiam

  25. Vlad (19-03-g.10:32)
    Jak nie bardzo wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ropę.
    Jeśli układanie się w tej sprawie z Kadaffim staje sie ryzykowne, to lepiej poprzeć rebeliantów (powstańców, lud, demokratów, czy jak to zwał).
    Trudno nawet nazwać to cynizmem, bo tak sie swiat kręci!
    Satrapa Kadaffi się zużył i nie sposób odmówić jego ludowi prawa do rewolty.
    Jej skutki są na razie nieprzewidywalne, bo sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Nic albo niewiele wiemy o jakims programie naprawy państwa w duchu demokracji, ani o ewntualnych liderach takich przemian.
    Podzielam jednak obawy red. Szostkiewicza, czy nie powtórzy się scenariusz kosowski – oderwania Cyrenajki od Kosowa.

  26. Graga z godz. 11:24
    Nie wiem skąd tutaj ta uwaga – powinna być przecież adresowana do rządu USA. Myślę, że dość oczywiste stwierdzenie, że wojny – jak inne przedsięwzięcia polityczne – prowadzi się gdy są na nie pieniądze nie wymaga dyskusji
    Pozdrawiam

  27. Kartko (18-03-g.23:08)
    Podobnie jak ty, cieszę się, że nasz rząd nie wybiega przed szereg i – na razie przynajmniej – „nie włącza się w tę wojnę”.
    Obawiam sie jednak, że nasza prezydencja w UE (choć, jak słusznie piszesz, funkcja to raczej grzecznościowa) będzie nieoczekiwanie trudna z uwagi na konflikt libijski. Na pewno wykorzysta to nasza destrukcyjna opozycja i z lubością podrzuci drew do ognia, byle pognębić Tuska&Cons.

  28. telegraphic observer,

    witamy w kwartecie. Jak sam napisałeś : bravi ! bravi !

    Tak na marginesie: kto decydyje o cenach benzyny w Toronto? Pytam przez ciekawość.

    Pisząc o weekendzie wolnym od malwersacji myślowych dajesz nam do zrozumienia, że nie odezwiesz się w sobotę i w niedzielę ?

    Dotrzymaj słowa jak na ekonomistę przystało.

    Pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdecznie.

  29. Artykuł Felicity Arbuthnot opublikowany wczoraj na kanadyjskim portalu Global Research, zaczyna się smutnym, ale jakże prawdziwym dziś mottem:

    „If you want a picture of the future, imagine a boot stamping on a human face – for ever.” – George Orwell.

    „Jeśli chcesz obrazu przyszłości, to wyobraź sobie żołdacki trep przygniatający ludzką twarz – na zawsze”

    Ten obraz, już nawet nie jako złowieszczą, profetyczna przenośnię, a najrealniejszy z realnych real, mogliśmy zobaczyć w jednym z obrazów niedawno wydanej kolekcji filmów dokumentalnych Wernera Herzoga, była tam scena, kiedy brytyjski żołdak w pełnym rynsztunku przygniata wojskowym trepem do ziemi głowę kilkuletniego dziecka w Iraku, deformując ją na zawsze. Oto obraz dzisiejszej demokracji świata Zachodu.

    Hitler wyznał kiedyś szczerze to, co z powodzeniem może powtórzyć dziś światu trupi triumwirat USA/GB/Izrael pod panowaniem Izraela: „Tylko dzięki bezustannej gadaninie o pragnieniu przez Niemcy pokoju oraz dążeniu doń zdołałem stopniowo zapewnić sobie swobodę podejmowania właściwych kroków oraz prowadzenia zbrojeń warunkujących każde nasze posunięcie”.

    To tylko pusta gadanina o wolności i demokracji, a w rzeczywistości realizacja najpierw bolszewickiej, a potem hitlerowskiej polityki panowania nad światem, z wieloma już atrybutami faszystowskiego hitleryzmu: szokiem i przerażeniem, z dewastującymi całe miasta bombardowaniami, z powszechnym terrorem, godzinami policyjnymi, alarmami, eksterminacją rasową, masowymi mordami, obozami – katowniami, goebbelsowską propagandą wzmocnioną dziś tysiąckrotnie, z nie braniem jeńców, nadzorem oraz inwigilacją ludzi przez służby specjalne w każdym czasie i w każdym miejscu.

    Hitler tak jak i dzisiejszy jeszcze mocarze zachodni nie wyobrażał sobie, że jego dominacja potrwa zaledwie kilka lat. Skończył strzelając sobie w łeb, a jego podwładni, bez których nie zrobiłby nic, poszli w jego ślady, albo wylądowali w Norymberdze, tudzież na wygnaniu (wspierając CIA na przykład). Taki sam los, prędzej, czy później spotka obecnych panów świata, brutalnych morderców jak Hitler – dziś to tylko jedynie kwestia skali, ale szlak na razie prowadzi wprost do osiągnięcia, albo i przewyższenia hitlerowskich „osiągnięć”. Miejsce we współczesnej Norymberdze już czeka na Busha, Obamę, Clinton, Rice, Cheneya, Rumsfelda, Blaira, Camerona, Sarkozy’ego i s-kę. Mam tylko nadzieję, że tym razem nie zabraknie tam miejsca także dla tych, którzy byli przyczyną potęgi Hitlera oraz jego okrucieństw, finansowali go i czerpali z tej wojny ogromne korzyści, zarówno materialne, jak i swoiste, partykularne. Oni bowiem są źródłem cierpienia ludzkości także i dzisiaj.

    Czy decyzja tej żałosnej „rady ONZ”, składającej się z np. takich demokratycznych autorytetów dla świata jak Gabon, Nigeria, Kolumbia, RPA, Liban Bośnia i Hercegowina, poprawia sytuację powstańców? To zależy, kogo nazwiemy powstańcami – komandosów oraz agentów CIA, Mosadu, MI6 i kogo tam jeszcze, którzy z prawdopodobieństwem graniczącym niemal z pewnością wzniecili planowo w Libii pożar, czy też zwolenników Kadafiego, czyli ogromną większość Libijczyków, którzy powstali przeciwko tamtym. Jeśli powstańcami maja być barbarzyńcy zachodni, działający nie na rzecz demokracji, a w interesie finansowo-gospodarczo-rasistowskiej cosa nostry, to pewne poprawia.

  30. Jakuza w akcji…..
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mafiozi-pomagaja-po-trzesieniu-ziemii-w-japonii,1,4215431,wiadomosc.html

    Zaiste, dziwny to kraj….
    O pomocy mafii, czy n’drangetty nie słyszałem.
    Ale to inny kraj i INNA religia…..

  31. Jaka szkoda, że obrońcy cywilnej ludności, demokracji i sprawiedliwości, nie mieli takiego animuszu przy zwalczaniu Czerwonych Khmerów w Kambodży, którym pozwolono wymordować czwartą część swego narodu (USA popierały ten reżym, bo był przeciwko ZSRR). Nikt też nie pospieszył z pomocą kiedy Hutu wymordowali maczetami milion swoich rodaków Tutsi. A gdyby Irak nie miał ropy, to do dziś żyłoby pewnie o milion Irakijczyków więcej.

  32. Prawdę powiedziawszy nie spodziewałem się, że w dość niedługim czasie trzeba będzie znowu nastawiać się psychicznie na nocne zdjęcia bombardowań, pobrane z kamery samolotu, z satelity lub bezpośrednio z „nosa” smart bomby, na klipy ekip naziemnych, zawiezionych albo przez powstańców, albo przez armie rządową w dymiące zgliszcza szpitala, żłobka lub bloku mieszkalnego, zbombardowanych przez nie wiadomo kogo (choć pokazujący miejscowi oraz dyżurni lamentujący wiedzą kto), ale jako temat numer 1, stanowiących świeży, jeszcze ciepły i dymiący materiał do pokazania w CNN i gdzie indziej. Nie spodziewałem się, że tak szybko trzeba będzie znowy nastroić się na częstotliwość intelektualną codziennych konferencji prasowych dowództwa wojsk interwencyjnych, i na powrót rachunkowości istnień ludzkich, prowadzonej w sposób beznamiętny przez mundurowych humanistów pod rubryką „Collateral damage”.

    Panowie i panie decydujący o losach świata postanowili zajechać nas, opinię publiczna, na śmierć, wziąść nas na zmęczenie, doprowadzić do stanu obojętnej akceptacji podejmowanych decyzji. Nie ma litości. Nawet jeśli interwecje militarne z poprzedniej dekady wciąż nie doprowadziły do zamierzonych rezultatów, to co szkodzi rozpocząć następną. Może tym razem będzie lepiej ? Definicja szaleństwa się kłania.

    Przy okazji: od ponad trzech miesięcy Wybrzeże Kości Słoniowej trawione jest przez konflikt między demokratycznie wybranym nowym prezydentem i dotychczasowym, który odmawia przekazania władzy. Tutaj Liga Arabska okazyje się być nierychliwa, osamotniona (brak wsparcia ze strony ONZ, USA, UE, NATO), a wszystko pomimo formalnego uznania nowego prezydenta WBK. Przypominam, ze jedynia Francja uznała formalnie libijskich powstańców. Dla reszty tzw. społeczności międzynarodowej Kaddafi wciąż jest reprezentantem państwa libijskiego…

    WBK nie ma ropy, ale nie o tym chciałem, bo znowu zboczę w temat cen benzyny tu czy tam, czego powinienem się wystrzegać według zaleceń blogowego papieża.

    Pozdrawiam

  33. W moim wpisie z 14:02 pojawi a się Liga Arabska. Miała być Organizacja Jedności Afrykańskiej. Przepraszam za pomyłkę.

  34. @Tenorzy

    A byście powiedzieli, po ile cukier będzie w lipcu, bo nie wiem czy sad na pniu kupować.

  35. georges53 pisze:
    2011-03-19 o godz. 06:54
    wiesiek59 pisze:
    2011-03-19 o godz. 08:11

    Moi drodzy nic dodać nic ująć. Widzę to i oceniam podobnie.
    Lumumbę, Allende — postacie, które wspominam z wielkim szacunkiem.
    I to byłoby na tyle.
    Pozdrowionka

  36. Kartka 12:06

    Przeczytałem teraz tekst J. Kaczyńskiego (z Twojego linku).

    Też myślę, że to chyba nie Kaczyński pisał, w każdym razie nie ostateczną formę (tak chyba się dzieje prawie zawsze z dużymi tekstami dużych polityków). Mimo że Kaczyński pisze, że celowo ubrał tekst w ironiczną formę, to jednak zupełnie nie jego styl. On jest, oczywiście, b. inteligentny, ale jednak bardziej serio. Ta lekkość felietonu (kilku felietonów, ze względu na długość artykułu), to jest jednak dość powierzchowna, dziennikarska robota. Nie ma w tym pasji, z jaką Kaczyński zazwyczaj się wypowiada. Jest w tym felietonie jakaś ulotna drobiazgowość i, wbrew pozorom, brak „cięcia”. Zamiast tego są takie chwytliwe paradoksy i gierki słowne. Zdaję sobie sprawę z tego, że Kaczyński wreszcie pewnie dostrzegł, że większość społeczeństwa nie dorasta mu intelektualnie do pięt, więc jego „seriozne” dywagacje są jak groch o ścianę, a z kolei swym radiomaryjnym językiem nie będzie się zwracał do czytelników opiniotwórczych dzienników. Tak że, chcąc wykorzystać swą przewagę nad topornym stylem i prostym językiem Tuska (który chyba sam swoje teksty pisze….), Kaczyński chyba przegiął pałę, bo nie umieścił swej krytyki na poważnym (jak teksty Tuska) poziomie.

    Oczywiście, tak niesamowicie złożona materia jak polityka rządu podczas kadencji i jej społeczne, kulturowe, geograficzne, ekonomiczne uwarunkowania, wewnętrzne i zewnętrzne, poddaje się każdej, dowolnej interpretacji. I tekst (a właściwie to, co tekst ten opisuje i wyraża) Tuska, i to, co wyraża tekst Kaczyńskiego może zostać przez przeciętnie zdolnego dziennikarza (a nawet przez świetnego maturzystę) zgrabnie odsądzone od czci i wiary, pochwalone jako samo sedno rzeczy, albo zlekceważone jako takie tam sobie pisanie, nudniejsze (Tuska) lub dowcipniejsze (Kaczyńskiego). Bystrzejsi zdadzą sobie nawet sprawę z tego, że dowcipnie mógł pisać tylko Kaczyński, bo przecież o tym, co pisał Tusk, dowcipnie, w publicznej wypowiedzi premiera, pisać nie przystoi jednak.

    Wszystko właściwie zależy od dyspozycji oceniającego, jego upodobań, nastawień, zarówno politycznych jak i estetycznych, a nawet sympatii osobistych (czy osobowościowych). I to wcale nie jest kwestią jakiegoś nieuprawnionego relatywizmu, ale po prostu tego, że nie da się jednoznacznie ocenić czegoś tak, z natury rzeczy, niejednoznacznego. Nie da się „obiektywnie” stwierdzić, że jest tak, jak pisze Tusk, albo tak, jak pisze Kaczyński. Można tylko „subiektywnie” zadecydować, co też robimy wszyscy (no, część z nas) co cztery lata, podczas wyborów.
    Już sam fakt opublikowania tych artykułów w dwóch tak różnych ideologicznie, a jednocześnie tak sprzyjających „ideologii” ich autorów, gazetach jest tego najlepszym dowodem. I całe szczęście. Źle by było, gdyby tylko jeden z tych tekstów był „słuszny”. Kto wie, czy Kaczyński właśnie, po raz pierwszy, tego nie zrozumiał?

    P.S. Ktokolwiek to pisał, zastosował nieładne chwyty, podstawiając za sformułowania użyte przez Tuska, inne, podobne, ale tylko pozornie synonimiczne, aby ułatwic sobie wyśmiewanie się (te „branże i instytucje”, te drogi, to przesunięcie akcentów z kryzysu jako całości na cząstkowe jego elementy, przez które następnie definiuje całość – dostrzegam tu szkołę nie Schopenhauerowską, ale raczej leninowsko-marksistowską prowadzenia „dyskusji”). Tusk tego nie robi, choć pewnie dlatego, że nie potrafi tak, albo nie lubi, żeby ten, kto za niego pisze, używał takich metod.

    Generalnie, w artykule Tuska widzę staranie, ciężką, powolną pracę „myślową”, ponure, nawet ciążące mu, poczucie odpowiedzialności, chęć przekonania do siebie, chęć wzbudzenia zaufania do siebie.
    U Kaczyńskiego natomiast dziwnie niepasujący do niego ton uniku, lekceważenia, skrywającego obawę przed poważnym, na serio, „konfliktem” intelektualnym. Pisałem nawet dwa dni temu, w odpowiedzi „telegraphic observerowi”, że zdziwił mnie słaby opór PiS wobec reformy emerytalnej rządu.
    Jest jakaś łatwa powierzchowność, brak starania w działalności Kaczyńskiego i jego partii. Ciekawa ta konfrontacja.

  37. parker,

    paprotke se zakop w ogródku, to będziesz miał węgiel . Albo psa, to będziesz mial ropę.

  38. Parker
    Cukier w centralnych Niemczech jest za 2.60. W centralnych, bo przy granicy już go wykupili nasi rodacy. Tak więc radzę przywieźć cięzarówką kilka ton, sprzedać na pniu i zarobić. Radzę zrobić kilka kursow. Zostaw sobie cukru tylko pod produkcje z sadu a zysk zainwestuj np w prostę linię do produkcji np calvadosu – jesli to sad jabłkowy. No albo w linię do cherry. Sad oczywiście kupuj
    Pozdrawiam

  39. Panie Wiesio59, Panie Mareczku, Lechu …

    Polityka zagraniczna USA, bezwzgledu kto okupuje Bialy Dom, jest niezmienna, zmienne sa tylko metody. Bez USA, nikt palcem nie ruszy, w zadnym konflicie, w zadnej geopolitycznej decyzji.
    Tak jest i jeszcze dlugo bedzie, nawet gdy Chiny przerosna gospodarczo USA a Rosja, jakims cudem zacznie produkowac buty i biustonosze. Jeszcze nie tak dawno Europa miala iluzje, ze euro zastapi dolara, a tu nagle … kto by przypuszczal. EU sie sypie.
    Bez 6 Floty Sarkozy moze tylko palcem grozic, bo jemu jak wszystkim innym przywodcom europejskim brak tzw. jaj.
    W przeciwienstwie do prez. Reagan’a, obecne decyzje wychodzace z Bialego Domu nosza tylko podpis Obamy.
    William Tecumseh Sherman, ktory byl oskarzany o przestepstwa wojenne odpowiedzial: War is Hell !
    Ale to jego metody przyspieszyly zakonczenie konfliktu Polnocy z Poludniem i tym samym tysiace wrocilo do domow, tysiace przezylo.

    Zalecam przeczytanie „Obama’s War” oraz kilka innych publikacji autorstwa jak np. G.Will czy tez takiego „niemal faszysty” jak B. O’Reilly.
    Natomiast wszelkim „golabkom”, o zgozo, rozwazania kliku swietych (Augustyn, Aquinas) na temat „sprawiedliwej wojny”, wogole zalecam lektury z lewa i z prawa, cytowanie naglowkow CNN czy Wikipedia robia moze wrazenie na gimnazjalistach w Malkini, ale zniechecaja do rzeczowej wymiany argumentow.

  40. Mw
    Jestem pewien, że Kaczynski tego nie pisal. Co najwyżej wymogł na autorze to końcowe endeckie blenlanie o narodzie. Ale tekst jest dobry, wnikliwy i znów obnaża słabość Tuska. Przypomnę, że podobnie bezradny był wobec argumentów „ekonomistów”. Był na nie nie przygotowany, bo nie mieściły się w strategii „antypisu”. Aby je tlumic musial użyć kanonady propagandowej mediów – musiał je po prostu zagłuszyć.
    Dziś zniszczono go za pomocą ironi i kpiny. Wystarczyła zmiana metody, by Tusk pokazał odsloniętą garde. To mszczą się trzy lata polityki „antypisu”. Tusk się przyuczył jedynie do konfrontacji z „antypisem”. Tak ustawił całą politykę państwa. Wobec jakichkolwiek innych argumentow jest bezradny – nie potrafi sie obronic. W przyszłą sobotę dostanie kolejne manto – tym razem za dzisiejszy bryk, ktory mnie rankiem wyprowadził z równowagi.
    To smutne, ale nie widzę możliwości, by się przed tego typu polemikami potrafił obronic jakimikolwiek argumentami. One są po prostu zasadne. Tych zarzutów nie da się zbagatelizować tylko tym, że firmuje je akurat poplątany osobowościowo Kaczyński.
    Pozdrawiam

  41. No wlasnie, Torlinie, kto wystawi armie ladowa przeciw Kadafiemu? Ja stawiam na to, ze na pewno nie uczynia tego Amerykanie. Ogladajac zdjecia w CNN i BBC mozna dojsc do wniosku, ze powstancy potrafia jedynie oddawac salwy w powietrze, na wiwat.
    Amerykanskie media przebakuja, ze ceny ropy zagrazaja wzrostowi gospodarczemu, a wybory tuz tuz…
    Podziwiam wiedze ekonomiczna TO. On zawsze wie, kto jest odpowiedzialny za ceny benzyny w Montrealu i Toronto. Na pewno, nie „inwestorzy” z Wall Street. 🙂

  42. mw pisze:
    2011-03-19 o godz. 15:49

    Tym razem z Kartką się nie zgadzam.
    Ja widzę to w konwencji
    „i znów wół był ministrem i wszystko naprawił”…..

    Nam wypadałoby iść drogą pozytywistów, nie romantyków.
    Mężów opatrznościowych, fanatyków, dogmatyków, wizjonerów i rewolucjonistów , mieliśmy w historii świata dość!!

    Ja rozumiem że wiara w to że gdyby nasz Smerf Maruda rządził, nie byłoby powodzi, zimy, bezrobocia, dziury budżetowej.
    Tylko jakim cudem?
    Zmieniłyby się rynki finansowe? urzędnicy w ministerstwie? realia geopolityczne?
    Nie kupuję ani tekstu Napieralskiego, ani Kaczyńskiego.
    Jedynie w wojsku funkcjonuje hasło
    „o trudnościach meldować po wykonaniu zadania”
    W państwie realnym to trudne….

  43. Libia.
    Rezolucja ONZ ma chronoć ludność cywilną przed atakami lotnictwa Kadaffiego.
    Filmy prezentowane w tv pokazują mężczyzn ubranych w galabije z Kałasznikowami w rękach.
    Cywil to czy powstaniec- ten w galabiji i Kałachem. Czy ten sam człowiek z Kałasznikowem pod galabiją to jeszcze „cywil” czy już „powstaniec”.
    Jak odróżnić cywila od powstańca – zwłaszcza z samolotu (francuskiego, np.) ?
    Hipokryzją mi to zalatuje, bo wg. mnie nie chodzi o ochronę ludności cywilnej tylko o obalenie Kadaffiego.
    A ta „ochrona ludności cywilnej” jakoś mi się kojarzy…. Ze znanymi z przeszłości „prośbami o udzielenie bratniej pomocy”.

  44. @”Torlinie” – spod poprzedniego felietonu A.Szostkiewicza

    Trzeba wspomóc powstańców ? Tak, giną ludzie, ale w Jemenie też, w Bahrajnie też (i to przy niemym udziale „obcego kraju” – a Zachód i dziennikarze „wolnych mediów” nie chcą tego widzieć). Ale ten kraj, interweniujący w Bahrajnie jest utrwalaczem zachodniego porządku (polityczno-ekonomicznego) w tym regionie świata, trzyma „w szachu” irańskich ayatollahów i jego „popleczników” – szyickiej proweniencji na całym Bliskim Wschodzie.
    Czym ginący szyici w Bahrajnie i demonstranci w Jemenie różnią się – o ich cierpieniu już nie wspomnę – od Libijczyków z Benghazi czy Tobruku ? Czy to „Torlinie” czasem nie nazywa się hipokryzją ?
    A odnośnie chrześcijaństwa i związków tej religii z kolonializmem, ekspansją i imperialnym „rozszerzaniem się” Zachodu: chrześcijaństwo leżące u podstaw kultury Europy (tak się mówi i tak się uważa) jest a priori misyjne, głosi od początku istnienia swą jedyną prawdziwość i posiadanie Prawdy Objawionej, są „Nowym Narodem Wybranym” (chrześcijanie). Czy nie widzisz kompatybilności w tych pojęciach z istotą właśnie „parcia” imperiów europejskich na „cały świat” od XV wieku i udowadnianie tego poprzez ……. raz wspieranie właśnie religii „jedynie-prawdziwej”, innym razem niesienie „wyższej cywilizacji” dzikim (bo nie-europejskim) ludom, dziś – zaprowadzanie w tzw. III Świecie „demokracji” i „wolności”. O zakorzenieniu i tożsamości tych pojęć wobec historii, doświadczeń, kultury itd. społeczeństw w Europie pisałem poprzednio – we wpisie który Cię @”Torlinie” tak oburzył i za coś mnie tak spostponował.
    Doświadczenia takich interwencji – Irak, Bośnia, Somalia, Kosowo, Afganistan dają przykłady iż tworzą się jedynie tzw. „czarne dziury” lub państwa-w-niebycie (to za Z.Baumanem) gdzie kwitną narkobiznes, handel ludźmi (przede wszystkim kobietami czy dziećmi), narządami wyciętymi porwanym ludziom, kontrabanda itp społeczne nieprawości.
    Widziałem ostatnio film – bo zbliża się rocznica śmierci marsz.J.B.Tito – od jego śmierci rozpoczął się rozpad Jugosławii: wypowiadał się m.in. pewien Bośniak – sonda uliczna: ten Bośniak, starszy człowiek (i to nie Serb, ale bośniacki muzułmanin) powiedział: za marszałka przestępcy i wichrzyciele siedzieli w więzieniu, co mi po wolności gdy nie ma pracy, a dobrze mają tylko ci co zajmują się przemytem.
    A sytuacja w Bośni jest jeszcze w miarę stabilna – porównując ją z Kosowem, pograniczem albańsko-macedońsko-kosowskim, o Iraku, Somalii czy Afganistanie nie mówiąc.
    Nikt nie wspomina tylko – co po interwencji ? Jakoś nie będzie – nigdy nie było Torlinie !
    Mimo różnic i „obsobaczenia” mnie – pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS: Ktoś z poprzedników wspomniał o Wybrzeżu Kości Słoniowej – kraj (podobnie jak Libia) dzieli się na dwie połowy: płn – muzułmańską i chrześcijańsko-animistyczne na południu. Podział jest polityczny, nałożony na różnice religijno-plemienne; walki (a w zasadzie wojna domowa) trwa tam już chyba z 1/2 roku. I co ? I nic !!!!
    HIPOKRYZJA i OSZUSTWO !!!!

  45. Wiesiek59
    Jeszcze raz podkreślam – nie mowmy o człowieku, który podpisal się pod tym tekstem tylko o użytych w nim argumentach. A one właśnie w proch zamieniają tak mozolnie kreowany wizerunek Tuska „ofiarnika – poświetnika” z troską, bezsilnością pochylającego się nad swym głupawym ludem i spełniającego jego zachcianki. Tekst, ktory zalinkowalem nie jest o potrzebie wizjonerstwa tylko o dyletantyźmie politycznym. Czy raczej o zgubnych skutkach dyletanckiego, politycznego marketingu w który uwierzył Tusk.
    Pozdrawiam

  46. Przeczytałem dzisiaj w GW artykuł Premiera Tuska. Można go streścić w paru zdaniach. Wszystkim będzie się żyło dobrze. Nauczyciele dostaną olbrzymie podwyżki, młodzi dostaną etaty, emeryci dostaną nie tylko emerytury a wiek emerytalny się nie zmieni. Stać nas będzie na wszystko. Czyli będzie lepiej niż w Niemczech, Francji, Anglii, Kanadzie czy USA gdzie nie wszystkich stać na wszystko, a rządy tną wydatki, podnosząc wiek emerytalny i robiąc reformy. Sorry Gregory ale w przeciwieństwie do redaktora Władyki już w te bajeczki premiera Tuska nie wierze.

  47. Legionnaire pisze:
    2011-03-19 o godz. 16:48 Pozwolę sobie zacytować:
    „wojna jest kontynuacją polityki innymi środkami”/
    Brzmi znajomo?
    NIC się nie zmieniło od Clausevitza.
    Pytanie co jest lepsze?
    Długa wojna domowa, czy krótki gwałtowny konflikt i zmiażdżenie przeciwnika?
    Z punktu widzenia historii rację ma Machiavelli, eksterminacja wrogów w krótkim okresie jest skuteczniejsza niż cackanie się z nimi.
    Kadafi nie zrobił tego, więc prawdopodobnie zabrakło mu sił.
    A to gorzej niż zbrodnia, to błąd.

    Mnie zastanawia „intensywność ” walk.
    Doniesienia mówią o 8-25 zabitych DZIENNIE w poszczególnych rejonach walk. Przyzwyczajeni do hekatomby II Światowej, możemy jedynie parsknąć śmiechem.
    Kadafi ma podobno 40 000 ludzi, a tak się guzdrze …….

  48. @Jacobsky

    Łupków szukam metodą odkrywkową.

    Słyszałem, że trzech naszych rodaków w Toronto, szóstkę w totka trafiło.
    Wiesz coś o tym?
    Grałeś?

  49. Francuski resort obrony poinformował, że jeden z myśliwców ostrzelał libijski pojazd wojskowy. – za onetowymi wiadomosciami.
    Ten libijski pojazd wojskowy niechybnie był ” latający” i naruszał onz-owski zakaz lotów.
    W innym miejscu pisze, że celem ataków „społeczności międzynarodowej” może być centrum dowodzenia sił Kadafiego.
    Też niewątpliwie „latające”. 😉

  50. Jestem cokolwiek zniesamczona płytkością komentarza specjalisty od spraw światowych. Co prawda uważam, że szkoda talentu na pisanie po tych różnych forach, ale czasem nie tylko człowiek może się zdenerwować, ale i kobieta też. Więc, po pierwsze, nie Obama. On przez dłuuuuuuuugi czas nie tylko palcem, ale nawet językiem nie chciał przeciw Kadafiemu ruszyć. Po drugie, a właściwie po pierwsze – całą robotę zrobił Sarkozy, łącznie z doprowadzeniem dziś towarzystwa do Paryża, gdzie zagrało mu wyznaczoną rolę. Zaczął od urabiania Camerona. Jak go już przerobił, wzięli się za pozostałych, tj. za Clintonkę. Ale po drodze był niezbędny Miedwiediew, który ogłosił, że Kadafi ma w Rosji na amen przechlapane. I tu dopiero Obamę oświeciło. Pan redaktor, znany miłośnik wielokulturowości, może słabo pamięta, ale to Cameron najpierw orzekł, że multi-kulti jest w UK dead and burried. (Merkel też coś oświeciło; może dlatego, że zachowała coś z NRD-owskiego zdrowego rozsądku). Sarkozy, wie o tym od dawna, ale musiał uważać mając przeciw sobie PS (tj. tamtejszy PiS wspierany przez opanowane prze lewaków środki masywnego przykazu) i też wsparł się szybko tą konstatacją. Sarkozy to jedyny dziś mąż stanu, który po wybuchu draki libijskiej zrozumiał, że powstała unikalna szansa na (przepraszam, że będę musieć nieco obrazić uczucia pana redaktora) zatrzymanie najazdu islamskiego na Europę. Kto i po co pierwszy ogłosił, że przestaje uznawać władzę Wielkiego Wuja w Trypolisie, a uznaje rebeliantów w Bengazi i podeśle im ambasadora? Ano właśnie. Dlaczego wziął na siebie takie wielkie ryzyko? Bo może mu się uda i będzie czczony w Libii, jak nie przmierzając niejaki Karol W. przez ludek nadwiślany. I będzie rozdawał karty po drugiej stronie M. Śródziemnego i powiedzie mu się, zapomniana juz prawie, koncepcja Śródziemnomorza, czyli zatrzymania agresywnych ludów u siebie. Może nie powiedzie. Jak nie będzie się nic robić, to na pewno nie powiedzie się. W końcu możnaby wyciągnąć jakieś nauki z losu Rzymu. Zniewieściali Rzymianie zostali zadeptani przez ludy prymitywne, za to dzikie i agresywne. I trzeba było czekać jakieś tysiąc lat, zanim Europa osiągnęła poziom cywilizacyjny Rzymu.

  51. Od kilku dni śledzę pilnie rozwój sytuacji w Libanie. Dzisiaj „wymiękłam”, czyli mam po prostu dosyć.
    Manipulacja info w świecie zglobalizowanych mediów jest równie totalna, co globalna.
    Dlatego wycofuje się w zacisze domowe (póki takie może jeszcze istnieć) z książką w ręku (Carlosa Zafona „Gra anioła”), słuchając Billy Holliday.
    Pozdrawiam wytrwałych.

  52. Janina Nowicka pisze:
    2011-03-19 o godz. 18:54

    ***Jestem cokolwiek zniesamczona płytkością komentarza…***

    Freud się kłania???

  53. @parker

    http://www.globaltoronto.com/world/Latest+million+Lotto+winners+come+forward/4449135/story.html

    Ja jestem poza zdjęciem, czwarty od lewej, raczej dalej. Z piekarstwem mam powiązania jako przeciętny konsument.

  54. parker,

    w ramach porad zapomniałem zaproponować, żebyś przestał słodzić, co powinno Cię uwolnić od rozterek związanych z cenami cukru.

    Tak, słyszałem o Polakach z Toronto, którzy wygrali kupę forsy. Bardzo się cieszę dla nich. Podobno chłopaki ciężko tyrali w piekarni, a więc teraz pewnie kupią ją sobie. Nie, ja nie grałem, bo nie gram. Pewnie powinienem żałować, że nie gram, skoro teraz nawet Polakom trafiają się „siódemki” (chyba wygrali swoje w wersji turbo totka, gdzie trzeba trafić 7 z 49). Może telegraphic observer będzie wiedział coś więcej na temat tego wielkiego dnia dla Polonii kanadyjskiej.

    Pozdrawiam.

  55. Jeszcz na temat wydarzeń w Libii.
    No, dobrze – Kadafi jest be. Ale kto po Kadfim ?
    Czy ta anty-kadafiowa „opozycja” to coś zdefiniowanego politycznie czy też liczne (?) grupy spontanicznych buntowników ? Tzw. ” społeczność międzynarodowa” ma kogoś w zanadrzu czy szykuje się wariant afgański z kimś a’la Karzaj – amerykański mianowaniec i marionetka, – którego władza ogranicza się do pałacu prezydenckiego w Kabulu a i to wątpliwe ?
    Czy onz-owski apel o zawieszenie broni obejmuje także tzw. „powstańców” czy tylko wojsko Kadafiego.
    W Egipcie czynnikiem stabilizującym okazała się być (?) armia.
    A w Libii ?
    Protektorat jakiś pod auspicjami ONZ ? Czyli pod czyimi ?

  56. Nie cieszę się, że okazałem się złym prorokiem, skoro „już się zaczęło”, a tam wyżej jest moje czarno na białym, w którym nie całe 24 godziny temu poddałem w wątpliwość rychłe rozpoczęcie interwencji w Libii. W każdym razie fakt, że tym razem to francuskie myśliwce bombardujące niosą wolność, równość i braterstwo stanowi nową jakość oraz jakże potrzebną odmianę w stosunku do obowiązującego dotąd schematu działań, wedle którego to miłujące pokój i demokrację bombowce USAF otwierały rozgrywkę. Kanadyjskie CF-18 odleciały wczoraj do ciepłych krajów (do Włoch). Lotniskowiec Charles De Gaulle będzie gotów dopiero w ciągu nastepnych 48 godzin. Juppé znie przewiduje udziału wojsk lądowych (Il n’y aura pas de soldats au sol). W ogóle czy tylko francuskich ? Juppé deklaruje jednocześnie, że Francja nie ma zamiaru narzucać Libii reżimu. A USA czy Anglia, skoro mowa o koalicji ?

    Mozna donieść wrażenie, że Sarkozy gra va banque. Jemu potrzebny jest sukces polityczny, i to teraz, natychmiast. Sondaże są dla niego bezlitosne, w ostatnich dwóch tygodniach Marine Le Pen spowodowała we Francji trzęsienie ziemi nie gorsze od japońskiego, złapała wiatr w żagle, a wybory prezydenckie już za rok.

    Pozdrawiam.

  57. mag pisze:
    2011-03-19 o godz. 19:01

    ***Od kilku dni śledzę pilnie rozwój sytuacji w Libanie. Dzisiaj ?wymiękłam?, czyli mam po prostu dosyć.”””

    mag!
    Zapomnij o cedrach Libanu i patrz na piaski Libii! Tam jest wesoło!

  58. @Lex pisze:
    2011-03-19 o godz. 18:46

    ***Francuski resort obrony poinformował, że jeden z myśliwców ostrzelał libijski pojazd wojskowy. ***

    To była górska amfibia latająca z napędem rakietowym.

  59. Pan Redaktor pisze:
    „Ale co dalej? Czy powtórzy się scenariusz kosowski? Izolacja Kadafiego w Trypolisie jak Miloszevicia w Belgradzie, oderwanie Cyrenajki jak Kosowa?”

    Szanowny panie Redaktorze,
    miedzy Kadafim a Miloszeviciem sa jednak pewne roznice:
    – Miloszevic nie doszedl do wladzy w wyniku zamachu stanu
    – Miloszevic nie wyslal wojska przeciw demonstrantom domagajacym sie jego ustapienia, tylko przeciw podpuszczonym przez BND albanskim
    rezunom terroryzujacym serbska ludnosc Kosowa.

  60. Telegraphic Observer z godz. 20:01
    Rozsądna postawa. Jaki interes mają Niemcy w ponoszeniu kosztów ataku a potem okupacji Libii? Rozsądna Angela. Tusk na nasze szczęście się jej słucha.
    Pozdrawiam

  61. mag pisze:
    2011-03-19 o godz. 19:01
    „Dlatego wycofuje się w zacisze domowe .. .. słuchając Billy Holliday.”

    To może i to się spodoba?

  62. Dziękuję T.O. za awansowanie na jednego z tenorów. Właściwie nie wiem, komu mam odpowiadać, na pewno nie Georgesowi, niech sobie swój komentarz wydrukuje, powiesi nad łóżkiem i w chwilach wolnych czyta sobie po cichu. On i PA2155 mają obłęd na punkcie Stanów Zjednoczonych, nawet jak Amerykanów nie ma, to też są oni winni, taka to przewrotna i pokrętna tych blogerów logika.
    Ponieważ do kogoś pisać muszę konkretnie, to napiszę do swojego starego przyjaciela Kartki. Otóż decyzja Tuska jest FATALNA. Swoje myśliwce już wysłały takie potęgi wojskowe jak Dania, Belgia, Holandia czy Hiszpania. Chcemy, żeby nas zauważano, żeby nasz głos się liczył, jesteśmy „jedną z sześciu potęg”, a jak trzeba postawić sprawę jasno i prosto, to my zaczynamy kombinować, jak tu zjeść ciasteczko i je mieć w dalszym ciągu. Słyszeliście kiedyś o solidarności europejskiej?
    Jestem po całym dniu pracy i nie chce mi się wracać do linku z ekspertem wojskowym. To, co ten człowiek mówi, świadczy, że on jest takim ekspertem wojskowym, jak ja dorożkarzem na Rynku Krakowskim. Samo lotnictwo wygrało wojnę w Afganistanie, przy tej ilości wojska, jaką ma Kadafi, rozp….. go kilka samolotów, nawet nie muszą lądować. A Niemcy? Jak Japończycy, po II W.Ś. mają obawy przed interwencjami. Ja to rozumiem. A że i Czechy odmówiły? To mnie w najmniejszym stopniu nie zdziwiło.
    Są oczywiście wśród wpisujących zwolennicy teorii spiskowej, że to jest OCZYWISTĄ OCZYWISTOŚCIĄ, że Zachód to robi dlatego, że tam jest ropa. No jest, ale co? Zachód chce zająć rafinerie? Obojętne, czy rafinerie będą w rękach Kadafiego czy opozycji – oni nie mają innego wyjścia, muszą eksportować.
    Reasumując – jestem zażenowany decyzją Premiera, zrobił z Polski mały kraik, co to żebrze o oddział amerykański i o nieuzbrojone rakiety, wymusza na partnerach unijnych, żeby było na piśmie, że jak ktoś nas zaatakuje, to wszyscy nas będą bronić – a później – dajcie nam spokój*, nasza chata z kraja, nie moja morda, nie moje buraczki, nie mój cyrk, nie moje małpy.
    * Przypomina mi się straszny dowcip na temat Polaków, ale jakże prawdziwy. Podczas pierwszej Wojny w Zatoce Polacy nie wysłali wojska, tylko statek – szpital. Statek ten popłynął do Zatoki i teraz Meksykanie nie wiedzą, co z nim zrobić. Nic nas nie nauczyło, zaczynamy znowu być żałośni.
    ————–
    Wodniku!
    Nie mam siły teraz napisać odpowiedzi, pozwól, że to zrobię jutro
    Pozdrawiam serdecznie

  63. Jeszcze o sytuacji piekrnictwa torontońskiego:
    http://www.insidehalton.com/news/article/969168–boss-happy-for-employees-lotto-max-win

    Właścicieloem piekarni, wg. pisowni angielskiej, jest Andzej Chlobowski, oczywiście Andrzej Chlebowski. Zatrudnia 15 ludzi, stracił zatem 20% zatudnionych. Wykupienie piekarni (Ontario Bread Co.) przez byłych pracowników nie wchodzi w grę. Jeden z nich zamierza kupić stację benzynową w Polsce.

    Nota bene, Ontario Bread piecze m.in. chleb żytni „mazowiecki”. Ostatnio wolę razowy z Bulik Bakery.
    http://www.bulikbakery.com/about_us.html

  64. Kartka z podróży pisze:
    2011-03-19 o godz. 17:31

    Może nie na temat, ale hegemonia, polaryzacja, podział stref wpływów skutkowały mniejszymi stratami wśród ludności cywilnej niż obecna demokracja.
    Kongres Wersalski, Jałta, Rapallo, dawały jedynie stabilnośc i przejrzystość
    Systemu geopolitycznego. Nowy. krwawo nam się tworzy.
    Na ołtarzu geopolityki złożono jednostkową egzystencję ludzi ….
    Jesteśmy świadkami historii. Niestety…..
    Na nowo będą definiowane prawa, granice, zobowiązania, moralność.
    Świadkowie przełomu, to jest to czym jesteśmy.
    Świat jest znowu „in statu nascendi”….

    Dobro i zło, to stare kryteria.
    Jakie będą nowe?
    Machiavelli? Napoleon?….Sarkozy, Obama?
    Nowe czasy, nowe standardy.

  65. Torlinie:
    W zasadzie zadalem Ci niewinne pytanie (powtorze je, abys nie bladzic w przestrzeniach fantazji i konfabulacji):
    „kto wystawi armie ladowa przeciw Kadafiemu? Ja stawiam na to, ze na pewno nie uczynia tego Amerykanie”
    A Ty na to ideologicznym flekiem.
    Posadzam Ciebie jedynie o to, ze jestes bardziej amerykanski niz G. Washington i przykladasz swe miary do innych.
    Zobaczymy, czy kilka nalotow obali Kadafiego. Nawet senatorzy amerykanscy sa w tym podzieleni.
    Polacy powinni wyslac do Libii Grom, aby pokazac, ze sa mocarstwem i to europejskim. Kiedys budowali w Libii autostrady, teraz, zgodnie z logika, powinni brac udzial w kazdej awanturze, w ktorej biora udzial Amerykanie.

  66. Torlinie
    Premier nie może do Libii wyslac samolotow, bo one są pod dowództwem NATO i wypelniają misje natowskiej we wschodniej Europie. Mają rozkazy by latać tutaj. Inwazja na Libię nie jest akcją NATO. Premier nie może dyrygować lotami samolotów wbrew rozkazom NATO.
    Nie może też wysłać wojsk lądowych, bo ich tu nie ma. Są w Afganistanie. Tutaj jest tylko czekająca na wyjazd do Afganistanu zmiana. Zresztą nawet ta zmian nie ma sprzętu, by w walczyć w Libii. Premier nie ma też pieniędzy by kupić im jakiś sprzęt.
    Ale sześć miesięcy temu popłynął na morze Śródziemne jakiś stary okręt, ktory rząd kiedyś kupił za ciężkie pieniądze od Amerykanow. Ten okręt od stawiania min jest w sam raz by reprezentować nas na tej wojnie. Przemawiają za tym również koszty. Nie musimy płacić za paliwo by tam dopłynął, bo już tam jest.
    Pozdrawiam

  67. Wiesiek59
    To jest wlaśnie interregnum w skali świata. To moim zdaniem – wbrew opiniom „spiskowym” – jest proces żywiołowy. Trudno powiedzieć czym on się skończy i jak będzie przebiegać. Tym bardziej, że decydują o nim tak przypadkowe okoliczności jak np slabe notowania wyborcze Sarkozy’ego – pisze o tym Jacobscy. Czyli osobiste ambicje jakiegoś polityka mają wpływ na destabilizację regionu za sprawą ropy decydującego o gospodarce światowej. Myslę, że do powszechnego politycznego ocucenia potrzebna jest trauma rzezi. Zwykle okresy stabilizacji politycznej i rozwoju odbywaly sie po okrutnych wojnach. Gdy pamięc o nich gasła zaczynało się interregnum czyli to czego w tej chwili doświadczamy. Zachowania człowieka nie determinuje religia, moralność, edukacja … . Zachowanie ludzi wynika tylko z doświadczeń. Gdy pamięć o cierpieniu wojny jest odczuwalna ludzie myślą o pokoju. Gdy zapominają o wojnie przestają po prostu myśleć.
    Pozdrawiam

  68. Eksperci, cholera jasna.
    Tenorzy.
    Nie wiedzą ile cukier będzie kosztował w lipcu, a wiedzą ile emerytury dostanę za dwadzieścia piec lat.

  69. @ Kartka z podróży:

    W kwestii okrętu: masz pewnie na myśli jedną z dwóch fregat klasy OHP. Otóż obecnie żadna z nich tam nie pływa (a tak poza tematem, to pływa jedna, bo druga jest kanibalizowana, żeby pierwsza mogła pływać). Przebywa tam natomiast ORP Xawery Czernicki i 1) nie jest kupiony od Amerykanów, został zbudowany w Polsce na zamówienie ZSRR, ale nie został odebrany; 2) nie jest stawiaczem min, tylko okrętem dowodzenia obrony PRZECIWMINOWEJ, oraz pełni funkcje wsparcia logistycznego.

    „Premier nie może do Libii wyslac samolotow, bo one są pod dowództwem NATO i wypelniają misje natowskiej we wschodniej Europie. Mają rozkazy by latać tutaj. Inwazja na Libię nie jest akcją NATO. Premier nie może dyrygować lotami samolotów wbrew rozkazom NATO.”

    Bez jaj… Na chwilę obecną ani jeden polski myśliwiec nie wykonuje w Europie Wschodniej żadnej misji natowskiej. Ostatnio robiliśmy to od maja do sierpnia 2010 i w misji brały udział całe cztery myśliwce.

    Prawda jest taka, że Polska nie może ogłosić udziału w tego typu akcji, bo MiGi-29 są kanibalizowane, a dla F-16 brak wystarczająco przeszkolonych załóg (brak kasy). Po prostu strach przed „sprawdzam” Sarkozy’ego i Cameron’a i wyjawieniem, że PSZ istnieją tylko na papierze.

  70. Szefem powstanczego rzadu tymczasowego jest byly minister sprawiedliwosc u Kadafiego. Ten ktory gnebil bulgarskie pielegniarki za zarazenie libijskich dzieci AIDS. A wiec znowu z Szawla do Pawla, albo moze tylko z koziej dupy traba. Dotychczas strzelano w Libii z powietrza , a jeszcze czesciej do powietrza. Teraz zarty sie skonczyly. W akcji sa naprawiacze swiata, ktorzy zadnemu swinskiemu dyktatorowi nie przepuszczom. Do Libii wkracza na swoich stalowych nogach, jak juz przedtem do Iraku i Afganistanu, sprawiedliwosc, wolnosc i demokracja.
    Ciesz sie narodzie libijskij. Wszystko dla ciebie.
    A czemu Sarkozy w pierwszym szeregu ?
    Moze mu poprostu wstyd kumpla i chcialby sie go jak najszybciej pozbyc ?

  71. Prawda o Libii.
    Prawdziwa Libia wygląda inaczej jak wam usiłują to przedstawić. Wielu z was jest przykładem na to że obecne pokolenia nie znają historii, a przewroty dziś robi się mediami, a ręce są jedynie dodatkiem. Kaddafi Libię uczynił bogatym krajem, mega bogatym. Wielu z was zabiera tu głos w sprawie nie mając pojęcia o Libii , nie mając pojęcia o co naprawdę toczy się gra w Libii. Kaddafi w 1970 roku zlikwidował w swoim kraju amerykańskie i brytyjskie bazy wojskowe, wydalił włoskie i żydowskie organizacje narodowe, a w 1973 dokonał nacjonalizacji przemysłu naftowego należącego do zachodnich inwestorów. Kaddafi prowadził bardzo aktywną politykę zagraniczną, wymierzoną przeciwko wpływom Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz wspieraniem Organizacji Wyzwolenia Palestyny, przez co był oskarżany o wspieranie islamskiego terroryzmu. Wielokrotnie zabiegał o utworzenie ścisłej federacji państw północnoafrykańskich i bliskowschodnich. Proponował zawarcie unii m.in. Sudanowi, Egiptowi, Syrii oraz Malcie. W wyniku pogarszających się stosunków z Egiptem nawiązał współpracę z ZSRR, ale w zimnej wojnie pozostawał neutralny, wiążąc się z Ruchem Państw Niezaangażowanych. Od połowy lat 90. Kaddafi prowadził bardziej umiarkowaną politykę. Gdyby Kadafi na początku nie obalił starego, nieudolnego króla Libia do dziś utrzymywałaby się ze sprzedaży złomu, jako miło to miejsce przed 42 laty. Wówczas koczownicze plemiona zbierały to co zostawiła Armia Roomla i Montgomerego podczas II wojny światowej. To był istotny element PKB Libii jeszcze w latach 60. Wiecie jak wygląda standard życia w Libii dziś. Otóż najniższe wynagrodzenie w tym kraju to 600 dolarów, powtarzam najniższe!!!! Libijczycy nie płaca za prąd, szkoły są bezpłatne , służba zdrowia zatrudniająca min Polaków , Włochów, Brytyjczyków tez jest bezpłatna. Litr paliwa kosztuje 40 groszy polskich. Ceny są porównywalne do cen w Polsce, może nieco niższe. Mógłby tak pisać bez końca ale powiem wam jedno: wielu z was uważa się za Europejczyków, podczas gdy standard życia Libijczyków jest na europejskim poziomie , może nawet nieco wyższym, Polacy zaś żyją . jak
    Gdy do władzy w Libii dorwą się Ci , którzy dziś rękami 16 do 25 letnich prymitywnych chłopaków robią ten przewrót w Libii to w niedługim czasie i oni Libijczycy będą musieli , jak my Polacy jeździć za chlebem na zmywaki w Europie!!!! Przeciętny Polak, nie mieszkaniec aglomeracji szczęśliwy jest jak nabędzie sobie starego Opla. Libijczycy już w latach 70 i 80 zostawiali nowe auta na peryferiach Trypolisu bo nie wiedzieli, że należy zmieniać olej i zajeżdżali auta na amen. Nie martwili się jednak kupowali kolejne nowe aby wozić Volvo czy Nissanem czy Datsunem swoje kozy. To nader częsty widok wówczas w Libii. Polak wówczas , za Gierka marzył o małym Fiacie. Jedno jest oczywiste Kaddafi nigdy nie będzie maił za sojuszników Europy Zachodniej ani Ameryki wszak to właśnie dzięki temu że ich wyrzucił ze swojego kraju ten kraj jest dziś tak bogaty. Tego faktu oni mu jednak nigdy nie zapomną , tej nacjonalizacji i utraty złóż ropy, jak stał się z dnia na dzień własnością Libijczyków. Dziś to właśnie rękami nieświadomych ludzi Ameryka i Izrael usiłują dostać się do najbardziej energetycznych złóż ropy w Afryce i przygotować się do ostatecznego starcia o wpływy na Bliskim Wschodzie z Iranem.

  72. Barto
    Dziękuję za kompetentne wyjaśnienia, sprostowania i poprawki. Jak się domyślasz armia nie jest moją pasją i czerpię o niej wiedzę z jakiś strzępów informacji. Ale cieszę się, że dzięki tym strzępom i intuicji udało mi się oddać jej aktualny stan, ktory potwierdza Twój komentarz.
    Pozdrawiam

  73. Parker
    Nie wiem czemu nie chcesz tego cukru kupić w Niemczech. A może kupiłeś kilka ciężarówek i czekasz na zwyżkę ceny w lipcu? Kurcze, a może nie o sad chodzi tylko o plantację buraków cukrowych? No ale kampania cukrownicza odbywa się jesienią. Nic nie rozumiem
    Pozdrawiam

  74. Kolejny raz jesteśmy światkami podwójnej moralności i skrajnego cynizmu możnych tego świata na kosmiczną skalę.

    W imię obrony uzbrojonych rebeliantów w Libii przed działaniami Kadafiego, rozpoczął się rakietowy ostrzał i bombardowania przez nasze dzielne siły NATO wzdłuż wybrzeża Libii, w wyniku którego straty wśród cywili zaczniemy liczyć w dziesiątkach tysięcy, a docelowo znacznie więcej. Ludność w Iraku, też chroniliśmy przed „zbrodniczym reżimem”, w efekcie tego, w krótkim czasie ponad milion cywili stracilo życie, trzy musiało uciekać z ojczyzny, a infrastruktura kraju została zniszczona.

    Nie ulega wątpliwości fachowe zadania należy dawać profesjonalistom, a w tym Wielki Brat z pomocnikami nie mają sobie równych. Popatrzmy jakie piękne rezultaty są również w tym zakresie w Afganistanie i Pakistanie. A co przy tym jest za frajda, gdy bawiąc się joystickiem w Texasie możemy sobie strzelać z bezzałogowego samolotu rakietami do budynku, gdy jesteśmy przekonani, że w nim ukrywa się Talib. Jeżeli tam akurat byla uroczystość rodzinna, no to przecież nie nasza wina, nasze intencje były czyste i szlachetne.

    Oczywiście buntująca się nieuzbrojona „chołota” w Bahrajnie winna dostać nauczkę, która ją wyleczy od głupich protestów, a blokowanych z wszystkich stron innych niepokornych w Strefie Gazy trzeba co jakiś czas bombardować, by im sie nie poprzewracało w tych Palestyńskich łbach, w tym zakresie nikomu w ONZ nie przyjdzie do głowy, by ogłaszać „strefy zamkniete dla lotów”.

    Chcecie wiedzieć po co nam była potrzebna obrona obywateli Iraku przed despotą, popatrzcie kto teraz eksploatuje pola naftowe tego kraju. Nurtuje jeszcze kogokolwiek pytanie, w czyich rekach znajdą się za parę tygodni najbogatsze w Afryce tereny ropo i gazonośne? Ale przeciez o to nie chodzi, nasz cywilizacja zachodnia nie może patrzeć bezczynnie jak lokalni kacykowie drwią sobie ze świętych praw humanitarnych i pastwią się nad własnymi obywatelami.

  75. Torlin:
    Jeszcze raz, aby uscislic Twoje wiadomosci o koalicji anylibijskiej.
    Oto notka z BBC:
    http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-12796972
    Zgodnie z nia, kontrybucje poszczegolnych krajow byly jak nastepuje:
    samoloty i okrety wojenne; Francja, UK, USA i Kanada.
    Wlochy- bazy
    A potem nic.
    Ciekawy, skad Ty bierzesz te swoje informacje? 🙂

  76. Antonius
    Nemer
    Dziękuję Wam za zrozumienie moich dość nerwowych zapisków w związku z sytuacją w Libii i nie tylko.
    Nemerowi dodatkowo za świetna piosenkę B. Holiiday.
    Czuje się pokrzepiona na duchu, tym bardziej, że właśnie pokłociłam się z synem (mieszka w Belgii i pracuje w Komisji Europejskiej) Ja uważam, że on jest poprawny politycznie, a on twierdzi, ze ja wyrażam stanowisko zblizone do Rosji. Zgroza!
    Tym razem posłucham, na rozluźnienie nerwów, Mulligana. Niestety, nie umiem przesłać elektronicznie. Jak sie to robi?
    Dobranoc miłym panom, Mag

  77. Och, jak ja uwielbiam niektórych komentatorów w tym blogu. To jest fascynujące czytać, jak ta paskudna rzeczywistość zasłania Wam jedyną prawdę, jak stworzyła się w Waszych mózgach. I nic to, że to inaczej wygląda, że prawda jest inna. Ma być tak, jak ja sobie wyobraziłem. Nie?
    PA2155!
    I tak będziesz na okrągło. W Libii nie będzie ŻADNEJ ARMII LĄDOWEJ. ANI ŻADNEJ OFENSYWY. ANI ŻADNEJ OKUPACJI. Już napisałem Ci wszystko drukowanymi literami, abyś zrozumiał. Brytyjczycy i Amerykanie o godz. 20 polskiego czasu wystrzelili z okrętów wojennych (w tym podwodnych) na Morzu Śródziemnym ponad 112 pocisków manewrujących Tomahawk wycelowanych w około 20 obiektów obrony przeciwlotniczej w Libii. Samoloty francuskie i brytyjskie kontrolują przestrzeń powietrzną. Słyszałeś o jakichś barkach desantowych z piechotą morską?
    Wolna Libia!
    Tylko ciekawostka przyrodnicza, dlaczego taka ilość ludzi przyłączyła się do powstańców, jak było tak cudownie. Tak było wspaniale, a oni się zbuntowali. A to paskudni. Bo po prostu człowieku o fałszywym nicku, nowe Ople to nie wszystko. Libijczycy tak jak Tunezyjczycy chcą inaczej żyć, godnie. Ale dla Ciebie najważniejszy jest tania ropa i nowy Opel.
    Bywalcu!
    Bardzo wiele przewrotów politycznych zaczynała się od konkretnego polityka byłego reżimu.
    I wreszcie Kartko! (Inwokacja 😀 mojego komentarza absolutnie nie odnosiła się do Ciebie)
    Ale mało mi zostało do napisania – wszystko już było, rzekł Ben Akiba. Większość Ci Barto odpowiedział, to się nie będę powtarzał, na temat wojsk lądowych to wiesz, że nie przewidziana jest żadna ofensywa lądowa, a już tym bardziej jakakolwiek okupacja Libii.
    My już kolejny raz pokazujemy swoją małość, przy kłopotach greckich, później wystąpienie – atak Kaczyńskiego w sprawie równych dopłat rolniczych (które byłyby skrajnie niesprawiedliwe dla rolników zachodnich mających o wiele większe koszty), przedtem przy rurze. Jesteśmy małym zakompleksionym narodem i coraz bardziej przekonuję się, że absolutnie nie powinniśmy należeć do „wielkiej szóstki” europejskiej. Daleka droga przed nami.

  78. Wodniku!
    To nie jest żadne obsobaczanie, tylko dyskusja. Mamy konkretną sytuację, prawdę, ona jest jedna, ale my ją widzimy w sposób odmienny. Ty powtarzasz, że ta szklanka jest do połowy pusta, a ja, że do połowy pełna.
    Mnie się wydaje, że nie tylko Ty, ale wielu innych komentatorów nie zauważyła jednej podstawowej, naprawdę PODSTAWOWEJ, sprawy, że wystąpienia te nie są przeciwko Europejczykom. Ani przeciw turystom, pracownikom/firmom działającym na terenie Libii. Cały czas macie (przepraszam – masz, piszę w końcu do Ciebie) kaca po dawnych kolonialnych czasach, podbiciach, rzeziach, zniewoleniu. Naprawdę, wierz mi, młody Libijczyk, tak jak młody Tunezyjczyk, nie zieje nienawiścią do Zachodu, on tylko widzi, jak żyją inni ludzie w europejskich krajach. I on, wykształcony, z językami, mając wiele rzeczy darowane od państwa widzi, że on się w tym kraju dusi, nie ma żadnych perspektyw, pracy, realizacji swoich planów życiowych, a nie ma również demokracji w społeczeństwie, politycznej, gospodarczej, obyczajowej.
    Nie wiem, czy zauważyłeś, że nie było w państwach północnej Afryki ani jednego ataku na turystów, na żadną europejską firmę. Bo naprawdę nie o to im chodzi. My jesteśmy przesiąknięci doniesieniami od Al Kaidy i wszystkich Arabów wrzucamy do tego samego worka.
    Piszesz o Kosowie, Bośni, Afganistanie – muszę Ci przyznać rację, nie są to za bardzo budujące przykłady. Ale nie można od razu każdej interwencji wojskowej przekładać na te niewątpliwe fakty, w tym wypadku była to tylko interwencja w obronie powstańców. Kadafi ogłaszał w każdym przemówieniu, że jego zemsta będzie straszna – samoloty i Tomahawki mają go zmusić do „usiąścia” z opozycją przy Okrągłym Stole i wprowadzenia demokracji. I od razu powiem, że Europejczycy nie będą się wtrącali do tych rozmów nieproszeni, ale i tak wiem, że Libijczycy marzą o takiej samej demokracji, jaką my mamy. Poznałem to w Tunezji.

  79. MW! Z poprzedniego wpisu Gospodarza!
    Piszesz: „To jest właśnie klasyczny ?syfon?. Nie byłby nim tylko w jednym wypadku: przy NIEOGRANICZONYM funduszu na kontrakty z NFZ”.
    Nie zrozumiałem. Do godziny 16 byłoby tak jak zwykle, a po 16 czyste pieniążki tylko dla szpitala. Co mają do tego nieograniczone fundusze na kontrakty z NFZ? Nie rozumiem.

  80. wolna Libia pisze:
    2011-03-19 o godz. 23:33

    Czyli to co zwykle……
    Młodzi ludzie chcą zmiany, nie uświadamiając sobie co ona przyniesie, a na ich plecach do władzy prą starzy wyjadacze dotychczas trzymani przez władze na krótkiej smyczy.
    Gwarantem zmiany w Egipcie jest wojsko, z którego wyszedł Mubarak.
    Gwarantem zmiany w Libii jest były minister bezpieczeństwa…..

    Reasumując- zamienił stryjek……
    Impreza pod tytułem „Odyssey Dawn” ma kosztować 500 milionów dolarów dziennie…..
    Kto za to zapłaci? Oczywiście Libijczycy, po wyzwoleniu i prywatyzacji przemysłu naftowego.
    nihil novi sub sole…..

  81. Ps.
    Przecież nie może być tak by nie płacili, bo obniża to PKB!!!
    Nie może być tak by uczyli się za darmo i byli leczeni na koszt Państwa, bo wówczas globalne korporacje nie mają zysku!!!
    To obraza boskiego porządku! Jakiś….socjalizm?

  82. Kartka z podróży pisze:
    2011-03-19 o godz. 22:37

    Tu się zgadzamy. Cały czas piszę w tym sensie że pod każdą szerokością geograficzną występuje ten sam mechanizm zachowań człowieka.
    Motywem jest 7 grzechów głównych….
    Ty jedynie – z czym się nie zgadzam- stosujesz różne miary do różnych krajów.
    Można badać stopień opresyjności władzy w stosunku do obywateli i stwierdzić że od tego momentu nie tolerujemy zachowań rządów. Ale punkt będzie wybrany arbitralnie.
    Czy opresyjność w Libii była mniejsza czy większa niż w Egipcie, Jordanii, Bahrajnie, Chinach, Rosji? Nikt takich badań nie prowadzi, a nawet gdyby, kto płaciłby za badania? Lista Amnesty International?

    Może warto przypomnieć kolejną zapomnianą postać?
    Dag Hammarskiold…….
    Miał całkiem inną wizję sprawowania urzędu Sekretarza ONZ.
    No i odstrzelono go……

  83. Szanowny Panie Redaktorze

    Ciekawe spojrzenie na tematykę bliskiego wschodu, zwłaszcza Libii w Pana wpisie. Brak mi tylko w tych rozważaniach jednego, a mianowicie co będzie gdy (wedle niektórych to tylko kwestia czasu) płk. Kadafi odejdzie w niepamięć. Jak wtedy zareaguje „świat zachodni” jaką politykę będzie próbował przyjąć wobec Libii. Czy będzie on ingerował w politykę wewnętrzną Libii czy może da całkowicie wolną rękę Libijczykom, bo przecież po obaleniu płk. Ktoś będzie musiał przejąć kontrole nad państwem Libijskim, chociażby do wyborów o ile w ogóle do nich dojdzie.
    Tak czy owak ja osobiście kibicuje Libijczykom, którzy żądają odejścia dyktatora i jednoczenie mam nadzieję, że po obaleniu płk. (oby nastąpiło jak najszybciej, choć mam co do tego wątpliwości) nie zapomniano o Libii i jej mieszkańcach, bo wydaję mi się, że sami Libijczycy nie dadzą sobie rady z powolnym procesem demokratyzacji państwa.
    Pozdrawiam

  84. Wybiórcza „historia” „rewolucji demokratycznych” w państwach arabskich:
    Egipt:
    Króla Farouka obalił Nasser pod hasłami rewolucji demokratycznej,
    Nassera obalił Sadat – pod hasłami rewolucji demokratycznej,
    Saddata obalił Mubarak – pod hasłami rewolucji demokratycznej,
    Mubaraka obalił …. jeszcze nie wiadomo kto – ale tez pod hasłami rewolucji demokratycznej….
    Ciag dalszy nastąpi – pod hasłami – a jakże – rewolucji demokratycznej.
    *
    Tunezja
    Króla Muhammada VII zmuszono do ustąpienia – pod hasłami rewolucji demokratycznej,
    jego następcę H. Bourgibę zmuszono do ustąpienia – pod hasłami rewolucji demokratycznej,
    jego nastepcę Ben Alego – pogoniono pod hasłami rewolucji demokratycznej
    Ciąg dalszy nastąpi – pod hasłami rewolucji demokratycznej
    *
    Irak
    od proklamowania niepodległości do czasów Saddama Husseina był cały cykl przewrotów dokonywanych pod hasłami rewolucji demokratycznych.
    Saddam też doszedł do władzy pod hasłami rewolucji demokratycznej.
    I był dla tzw. społeczności międzynarodowej szczerym demokratą do czasu gdy z nieznanych bliżej powodów tym szczerym demokratą byc przestał.
    Saddam władzę ( i życie) stracił też z powodu zaprowadzania demokracji, z wiadomym skutkiem ( terror owszem jest – demokracji jakby mniej. Chyba, że o ofiary zamachów terrorystycznych chodzi. One wywodzą się z wszystkich środowisk – Allahowi ducha winnych. Demokracja zatem zupełna).
    *
    Libia
    Króla Idrisa obalił Kaddafi – pod hasłami rewolucji demokratycznej
    Kaddafi właśnie jest obalany pod hasłami rewolucji demokratycznej – na razie nie wiadomo przez kogo konkretnie, a ściślej mówiąc – wiadomo: przez „koalicję europejskich demokracji” ze Stanami i Kanadą
    Ciąg dalszy nastąpi – pod hasłami rewolucji demokratycznej.
    *
    Kto w następnej kolejności ?
    Założę się, że nie Arabia Saudyjska. Tam demokracja jest całkowicie
    zbędna, a jej brak nikomu nie przeszkadza. 😉

  85. Ciekawe czy ta informacja o paleniu nowego testamentu w Iranie jest przypadkowa, czy jest wstępem do kolejnej
    „małej zwycięskiej wojenki”?
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niepokoj-w-iranie-pala-chrzescijanskie-ksiegi,1,4215178,wiadomosc.html

  86. Czempiński, jeszcze jedna sensowna wypowiedź w sprawie Libii….
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sarkozy-potrzebuje-tej-interwencji-chce-wreszcie-w,1,4215716,wiadomosc.html

    „Czempiński zaznaczył, że spodziewana interwencja na terenie Libii będzie przede wszystkim operacją operacją Unii Europejskiej i NATO. Gość TVN 24 przyznał, że po decyzji ONZ i dzisiejszego szczytu w Paryżu NATO i kraje europejskie mogą „rozegrać” tę interwencję tak, jak chcą.

    – W każdej chwili mogą powiedzieć, że Kaddafi atakuje. Nikt nie ma pełnej orientacji, czy jego siły rzeczywiście się wstrzymały tak, jak to deklaruje. NATO w każdej chwili może otworzyć ogień. Ma pełną przewagę w powietrzu – mówił.”

    Dziwnie przypomina mi to koncepcję Himmlera
    „w tym kraju to JA decyduję KTO jest żydem”
    Kto jest dobry a kto jest zły zależy od Siedmiu Sióstr?

  87. wolna Libia, 23.33. Gotów jestem uwierzyć. Wobec tego złowrogo brzmiąca „społeczność międzynarodowa” zaatakowała wolny kraj posługując się kłamstwem, prowokacją i dalej bombami, rakietami lub dronami. W Libii jest dużo ropy a zrobienie z Kadafiego zbrodniarza typu Saddama zostało już przećwiczone w Iraku. Tam amerykanie zabili więcej ludzi niż Saddam w ciągu długiego okresu władzy, doprowadzając kraj do zniewolenia, ruiny, nędzy i upadku. W Iraku także mają dużo ropy co przeradza się w nieszczęście.

  88. spin doctor pisze:
    2011-03-20 o godz. 10:35

    Puenta Twego wpisu
    „Bóg jest po stronie silniejszych batalionów”…..

    Libia będzie wolna. Zastanawiam się od czego…….

  89. RE: Libya – powtorka z rozrywki.
    ===================

    Ktos juz wspomnial, ze w ramach ONZ-owskiej rezolucji dot. ZAKAZU LOTOW nad Libya, rozbito latajace czolgi Kadafiego…

    Ja wlasnie mam 6 o’clock News i …
    Jakis amerykanski Agent (CIA? FBI? nie zlapalem…) mowi z przejeciem reporterowi, ze Kaddafi to Al Kaida…
    No teraz wszystko jasne! A wiec Ameryka wlasciwie w Libii sciga Bin Laddena…dalszy ciag 9/11…
    UWAGA. Zeby sie zabezpieczyc dodaje polgebkiem „niewykluczone…”
    Tez niewykluczone, ze Kaddafi to Marsjanin…

    Reporter dalej… ” a bron masowego razenia?” „..niewykluczone…”
    Reporter dalej…” a assasination squads? zamachy bombowe? W Paryzu, och? w Londynie, ach?…”
    „Tak, oczywiscie, niewykluczone…”
    Reporter dalej… juz bez tchu…” a zamachy na samoloty pasazerskie…?”
    „Niewykluczone…”
    ?…a moze on w zmowie z Ognistym Potworem Z Głębin…?? ?Niewykluczone…?

    Nie do wiary…Czy nikt nie pamieta tego klamczuszka czarnuszka Powella w ONZcie, wymachujacego fiolka cukru pudru?
    Czy nikt nie pamieta tej klamliwej ci.y, placzacej w Kongresie US, o noworodkach wyrzucanych z inkubatorow, przez siepaczy Saddama?
    Czy my jestesmy otoczeni idiotami? Gdzie sie podziali normalni?

    Kurrr…rka wodna, co to za Muppet Show!!!
    Pan Torlin musi byc specjalnie dumny dzisiaj…
    Georges53.

  90. Torlin pisze: 2011-03-19 o godz. 21:21
    ======================

    >>>On [georges53 p.m.] i PA2155 mają obłęd na punkcie Stanów Zjednoczonych, nawet jak Amerykanów nie ma, to też są oni winni, taka to przewrotna i pokrętna tych blogerów logika.>>>

    \\\\\\\\\\\\\\\ OBWIESZCZENIE DLA LUDNOSCI /////////////////////
    Do ciezko myslacych ( Torlin przychodzi na mysl, AJW tez, ale nie tylko… )
    =======================================

    Ja nie jestem wyznania antysemickiego ani antyamerykanskiego.

    Moje wyznanie to ORTODOKSYJNY ANTYSKUR..SYNIZM.

    Ale rozumiem nieporozumienia i konfuzje; nigdzie indziej nie ma takiego zageszczenia sk..synow Z BOMBAMI na yard kwadratowy. Wiec latwo o pomylke…
    Dumny jestem, ze ? bedac juz starym pierdzielem ? ciagle jszcze widze roznice…

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich wspolwyznawcow mojej ortodoksyjnej religii.
    Georges53.

  91. Torlin z godz. 06:43
    Podzielam Twoje ambicje, też chciałbym byśmy należeli do pierwszej szóstki w Europie. Tyle, że znakiem tych ambicji powinno być najpierw uporządkowanie budżetu państwowego i posiadania jakiś rezerw. To pozwoliłoby nam wspomóc finansowo Grecję czy stworzyć sensowną armię – przydatną w operacjach militarnych Unii. O tym piszę od miesięcy.
    Co do Libii, Barto kompetentnie wykazał, że nie mamy tam czego szukać.
    Pozdrawiam

  92. Lex napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 11:24

    Zmieniając nieco
    „prawo prawem, ale ropa ma być pod naszą kontrolą”…….

    Zdaje się, że wierszyk gdzieś był……

    Gdy do murów klajstrem świeżym
    przylepiać zaczną obwieszczenia,
    gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    na alarm czarny druk uderzy
    byle drab, i byle szczeniak
    w odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    że trzeba iść i z armat walić,
    mordować, grabić, truć i palić;
    gdy zaczną na tysięczną modłę
    ojczyznę szarpać deklinacją
    i łudzić kolorowym godłem,
    i judzić „historyczną racją”
    o piędzi, chwale i rubieży,
    o ojcach, dziadach i sztandarach,
    o bohaterach i ofiarach;
    gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    pobłogosławić twój karabin,
    bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    że za ojczyznę – bić się trzeba;
    kiedy rozścierwi się, rozchami
    wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
    a stado dzikich bab – kwiatami
    obrzucać zacznie „żołnierzyków”. –
    – O, przyjacielu nieuczony,
    mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    króle z panami brzuchatemi;
    wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    i obrodziła dolarami;
    że coś im w bankach nie sztymuje,
    że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    lub upatrzyły tłuste szuje
    cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
    „Bujać – to my, panowie szlachta!”

    Jakże adekwatny po tylu latach…….
    Co prawda historia się nie powtarza, ale się cytuje.
    Zdaje się że kiedyś Turcję rozparcelowano jako „chorego człowieka Europy”…..
    Imperium Ottomańskie przeszkadzało w niesieniu postępu, humanizmu, moralności…chrześcijańskiej…..

  93. # graga pisze: 2011-03-19 o godz. 11:24
    ============================

    Dziekuje unizenie za ten wpis, Dal mi wiele skojarzen…

    >>>ile to jeszcze wojen ma udzwignac finansowo amerykanski obywatel?>>>

    …a moze… moze byscie sie tak obrazili, zabrali zabawki i wyniesli z piaskownicy? te wszystkie bazy, te lotniskowce… zabierajcie sie do diabla!
    Moze Pan/Pani zasugeruje to swojemu lokalnemu kongresmanowi przed najblizszymi wyborami…?

    Moj Ojciec cale zycie byl antykomunista. Zawsze wierzyl ze ich szlag trafi w koncu, ale „… ja juz tego nie doczekam…”. Ku swojemu zdumieniu, doczekal. Doczekal nawet chwili gdy przyznal, ze ” Ci komunisci to moze rzeczywiscie z ciemniakow, becwalow i chamow sie wywodza, ale przez czterdziesci lat nauczyli sie manier. A ci Nasi moze kiedys maniery i olej w glowach mieli, ale juz dawno zapomnieli…i na nauke odporni…”
    …co obecnie mozemy podziwiac w calej krasie codziennie…
    ( ja, Praised Be The Lord, tylko z bezpiecznej odleglosci… )

    Teraz ja nam nadzieje ze doczekam dnia, kiedy Ameryke diabli porwa na samo dno piekiel.

    >>> Ile to jeszcze amerykanskich dwudziestolatkow opluwanych przez caly swiat osieroci swoje rodziny?>>>

    Jeszcze jeden, jeszcze paru… im wiecej ich gryzie piach tym lepiej.
    Pan/Pani sie martwi tymi gowniarzami, a kto sie u Was martwi tymi ktorych ci Wasi milusinscy zabili, ha?
    Uwaliliscie sobie pomnik 57 tys. zabitych w Vietnamie. A gdzie pomnik 3.5 mln Vietnamczykow, 98% z nich cywilow, ( o Laotanczykach i Khmerach nawet nie wspominajc, bo tam nawet bombardowan nie bylo… oficjalnie… ). Dzielna ta banda zbirow…
    Wiec, im wiecej ich do piachu, tym lepiej.

    Takim dwudziestolatkiem byl kiedys McCain – bohater amerykanski i niedawny prezydencki kandydat. Dostal sie do niewoli niecnych komunistow, ktorzy – jak wiesc gminna niesie – polamali mu rece. Co prawda niektorzy twierdza, ze je polamal katapultujac sie, ale pierwsza wersja jest bardziej bohaterska – wiec… don’t let the truth get in the way of a good yarn…

    Otoz, widzac te fety, przychodzilo mi do glowy, ze gdyby ten tak zacny obywatel, bohater Ameryki, rzucal napalm i bomby na moja rodzine, i dostal sie w moje rece, to ja bym sie nie bawil w zadne lamanie rak; ja bym mu jego osobiste jaja wyrwal wlasnorecznie, zywcem, z podwojnym podkreceniem… Przynajmniej taka mam nadzieje…
    Ci Vietnamczycy Komunisci byli bardziej wyrozumiali…
    Georges53

  94. Jak ludzie pustyni upomnieli się o chleb i wodę to powstał problem dla
    dla bogatych cywilizacji zachodnich. Bo kto teraz kupi armaty i samoloty.
    Dotychczas nie przeszkadzali im dyktatorzy północnoafrykańscy bo było
    zapotrzebowanie na militaria, jak trzeba sprzedać chleb i maśło to im to
    się nie opłaca. Ot przewrotność tej niby lepszej demokracji. Może teraz
    się przekonają do sprzedaży wiązanej, 100 kg samolotu do 10 kg chleba.
    Wariant Jugosławiański jest mało prawdopodobny, ale że tam zaczeły się
    zmiany to jest pewne.

  95. Torlin 07:11

    Już wyjaśniam:

    Przy NIEOGRANICZONYM funduszu NFZ, dostępnym publicznemu usługodawcy, prywatny usługodawca ma, z jednej strony, praktycznie nieprzezwyciężalną trudność w konkurowaniu zarobkami i warunkami pracy o pracowników z ich dotychczasowym pracodawcą (publicznym), a z drugiej strony, przy nieograniczonym dostępie usługobiorców do publicznych usług – musi ostro konkurować jakością i ceną usług. Czyli, po prostu, nie opłacałoby mu się.

    Przy OGRANICZONYM funduszu NFZ dla publicznego usługodawcy, prywatny ma wielką łatwość wyciągnąć najlepsze kadry małym kosztem (bo publicznemu pracodawcy w tej sytuacji trudno konkurować zarobkami i warunkami pracy), a usługobiorcy, ze względu na ograniczone (funduszem NFZ): dostęp do usług publicznych i ich względnie niską jakość, muszą korzystać z usług prywatnych, nieskrępowanych teraz już konkurencją, a więc dyktujących ceny i jakość według swego widzimisię („konkurencję” między sobą firmy prywatne, w naszych warunkach, załatwią … też między sobą).

    Tak mniej więcej w skrócie. Więcej na ten temat w opracowaniach kanadyjskich.

  96. Wiesiek59 z godz. 08:01
    Stosuję różne miary nie tyle w odniesieniu do krajów co społeczeństw. Nieporównywalne są przecież społeczne zachowania Beduinów, Japończyków czy np Czechów. Tutejszy ideał życia dla innych społeczności może być przekleństwem. Życie codziennie dostarcza nam dowodów na to. Żeby nie rozpamiętywać okrucieństw może z innej beczki. Hiszpanie piją alkohole od rana ale ewenementem jest widok pijanego człowieka w miejscu publicznym. Oni, mimo, że piją są pozbawieni tolerancji dla pijaków. Jeśli ktoś przesadzi i np zaczyna bleblać od rzeczy momentalnie jest towarzysko sekowany – dają mu odczuć, że jest śmieszny bo nie panuje nad sobą. To jest tam regułą społeczną.
    No chyba, że jest fiesta, która wiąże się z pewnym rodzajem dyspensy. Wtedy się kolektywnie upijają.
    Pozdrawiam

  97. # wiesiek59 pisze: 2011-03-19 o godz. 08:29
    ======================

    >>>Już dawno powinniśmy się pogodzić z myślą że to co dobre dla Ameryki, jest dobre dla świata?.
    Ważne żebyśmy byli po jej stronie.>>>

    Jeden z najbardziej zasluzonych gigantow blogowych – zdeklarowany humanista, hmmm ( nicku nie wymieniam, bo nie o personalia tu chodzi… ) – przyznal mi racje kiedys tutaj, ( cyt. z pamieci ) ze wie oczywiscie ze Amerykanie to bandyci, i popelniaja sk..synstwa na potege, ale poniewaz to najwiekszy bandyta na podworku, wiec w interesie Polski jest sie z nimi jak najbardziej kolegowac.
    (link na zyczenie )

    Kolegowanie sie z najwiekszym bandyta na podworku, ma oczywiscie niewatpliwe zalety, i moze byc korzystne…
    … dopoki tenze sie nami nie znudzi, odpukac…

    Tu wyobraznia mi puscila… Byly juz okazje w niedawnej historii, zeby sie sprzymiezyc z najsilniejszym dresiarzem na osiedlu.
    W pare lat Polska zarzadzala by prowincja na Uralu, zadnych gazo- i ropociagow nie trzebaby budowac bo gaz jamalski bylby w Polsce, tak jak Pan Bog od poczatku zreszta zaplanowal .
    ( bo jakze by tak, oddal takim bezboznikom, a tam gdzie najwiecej kochania Boga na glowe ludnosci ani kropli, niesprawiediwie!…musial byc w pijanym widzie tego dnia… ) ,

    Ci oficerowie z Katynia nie byliby z Katynia lecz byliby kadrami administracji dzikich azjatyckich hord, z odpowiednim batozkiem w reku, pewnie nawet dostaliby we wladanie ze dwa obozy koncentracyjne…
    Europa bylaby zjednoczona 60 lat wczesniej a do Magnitogorska i Moskwy, o Warszawie nie wspominajac, Europejczyk jezdzilby Autobahna…

    Polska mialaby swoje wlasciwe miejsce…na granicy polsko-chinskiej, za ktora tyle pollitrowek obalilismy za moich akademickich czasow…Mozna pomarzyc…

    A teraz juz za pozno… obecny dresiarz zadnych Autobahn, zadnej nawet ropy irackiej za wierna sluzbe…; zamiast rakiet daje tylko puste rury i kaze sie wazelinowac…
    A do Uralu dalej niz kiedykolwiek… Ehhh, trzeba bylo skorzystac kiedy okazja byla..

    Georges53

    P.S. ehhh, jakis wentyl mi puscil…

  98. A propos Libii:

    Wierzę intuicji. Pamiętam, jak przy końcu lat 90. zżymałem się na naloty NATO na Serbię (nie wiedziałem jeszcze nic specjalnie o masowych zbrodniach Serbów).
    Dziś, ani mnie parzy, ani ziębi interwencja w Libii.
    Panslawizm? Rasizm? Wiek (mój) i starcze zobojętnienie? Cynizm, odświeżony po powrocie do kraju? Co to jest?

  99. georges53 pisze:
    2011-03-20 o godz. 11:40
    „Pozdrawiam serdecznie wszystkich wspolwyznawcow mojej ortodoksyjnej religii.”

    Dziękuję za pozdrowienia, Również pozdrawiam, Nemer

  100. @ georges53

    Jestem twojego wyznania – żółwik! Marzy mi się taki kościół, potężny, dominujący na świecie…

  101. Ja bym tylko chciał dodać, że niekoniecznie musi być tak, że będziemy tam nieprzydatni, bo różnie może się teraz sytuacja rozwinąć. Przykładowo: Kadafi wpada na pomysł, że skoro do rebeliantów dociera pomoc drogą morską, to on zaminuje porty w miastach kontrolowanych przez rebeliantów, lub w których toczą się walki. I już Xawery Czernicki miałby co robić, tylko że nasz premier z góry zapowiedział, że robić nie będzie.

  102. Ciekaw jestem kiedy wypłynie problem Kurdyjski…..
    Przecież im TEŻ należy się zmiana władzy na własną.

    Kartko, co o tym sądzisz? Dojrzeli?

  103. georges53 pisze:
    2011-03-20 o godz. 12:01

    Podstawowe kryterium, po której stronie lufy karabinu się znajdujesz…..
    Bądźmy realistami.
    W końcu nasi chłopcy wyzwalali Haiti dwa razy….
    Niewielu ich za pierwszym razem wróciło.
    A werbunek pod fałszywą flagą dalej się odbywa……

  104. parker,

    proponuję podjęcie badań nad zawartością cukru w cukrze. Tego typu projekt laboratoryjny, a zwłaszcza jego podstawowy produkt, uodparnia na wahania cen cukru, jeśli tylko dobrze oddestylować najcenniejszą zawartość zawartą w cukrze.

    Na zdrowie !

  105. Dawno temu śpiewaliśmy na harcerskim zimowisku przez jakieś 40 minut
    „Imperium gdy powstanie t tylko z naszej krwi”
    Z improwizowanych haseł zapamiętałem m.i.

    -niech zyje Londyn, największy wychodek Warszawy”
    -niech żyje Sahara, największa piaskownica naszych dzieci…
    Czyżby wizja zaczynała się sprawdzać w pokrętny nieco sposób?

  106. Skoro Torlin napisał, i to drukowanymi literami, że żadnej interwencji lądowej nie będzie, no to nie będzie. Mam nadzieję, że Sarkozy, Obama i Cameron czytają ten blog i biorą sobie do serca rzeczy napisane drukowanymi literami. Teraz rozumiem dlaczego nie sprawdziły się moje przewidywania, że interwencja nie nastąpi tak szybko.

    Trzeba było pisać drukowanymi literami.

    Dziś to raczej nie barki desantowe, ale raczej spadochroniarze sprawdzają się w akcji. A jednostki działające na lądzie muszą już działać w Libii. Ataków lotniczych nie dokonuje się tylko i wyłącznie w oparciu o zdjęcia satelitarne i wskazówki z bezzałogowych samolocików. Ktoś musi np. „oświetlać” precyzyjnie ruchome cele naziemne.

    Swoją drogą francuski minister spraw zagranicznych twierdzi, że koalicja nie chce narzucać Libijczykom żadnego rozwiązania politycznego, ale Francja nie zwlekała z uznaniem komitetu powstańców za prawowitą władzę w Libii, na długo zanim spadły pierwsze bomby na Tripolis, na długo zanim rzeczywiście uda się wykurzyć Kaddafiego i jego ludzi.

    Swoją drogą takiego durnia jak Kaddafi, to Ziemia dawno nie nosiła. Mam nadzieję, że zrealizuje on co do joty zapowiedź otwarcia na ościerz arsenałów i uzbrojenia ludności. Przy takim scenariuszu być może rzeczywiście obejdzie się bez udziału koalicyjnych wojsk lądowych.

    Lepiej nie pisać powyższego drukowanymi literami, bo jeszcze Kaddafi przeczyta i zrewiduje swój plan uzbrojenia obywateli.

    Pozdrawiam

  107. wiesiek59,

    było też „Niech żyje Ural – polsko-chińska granica przyjaźni !” czy coś w tym stylu.

  108. …Cos dla milosnikow „Land of Brave And Free” (czyli dyzurnej ojczyzny milosnikow wolnosci i kolta ).
    ======================

    Wlasnie ogladam na szkielku…
    (przypominam slabszym intelektualnie… U nas NIE MA kanalu dla propagandy KGB… )
    … doco „Cassino Jack and the United States of Money”.
    ( Jack Abramoff czyli Ameryka na sprzedarz…)

    Bardzo pouczajace…. nasi blogowi ekonomowie mogliby sie nauczyc, jak toczy sie pieniadz i zakonczyc te pouczania zza Wielkiej Wody.

    UWAGA: fakt ze nazwisko „Abramoff” rymuje sie z nazwiskiem „Madoff” slawnym juz skadinad, NIE JEST PRZYPADKOWY.

    Owocnych dywagacji zycze…

    Georges53.

  109. „wolna Libia”.
    Dr Goebbles lepiej by czegos takiego nie napisal, wiecej, pracujac dla niego zamiast o klesce, swiat by sie dowiedzial o monumentalnym zwyciestwie 6 Armii pod Stalingradem.
    „Wolna Libio” zapominasz o hojnym wsparciu Pulkownika dla takich ruchow wyzwolenczych jak Fatah (PLO), IRA, Czerwone Brygady budujac im obozy wypoczynkowo-szkoleniowe wyposazajac w przybory szkolne i troche zabawek w rodzaju C4 czy RPG. O akcjach na lotniskach w Rzymie i Wiedniu, w dyskotece hamburskiej no i koronnym dokonaniu jakim byl atak na PanAm.
    Dopiero chlopcy z Legii Cudzoziemskiej w Czadzie kiedy dali mu czadu a prez. Reagan przypomnial mu, ze jest smiertelnym jak kazdy inny, Pulkownik zmienil ton, poczul cykora mowiac jezykiem Nalewek.
    To, ze Pulkownik funkcjonowal tak dlugo to tylko wina, ze nie bylo wiecej Reagan’ow.
    A jaka bedzie Libia po zwinieciu namiotow przez p. Pulkownika ?
    Pewnie benzyna bedzie kosztowala okolo zlotowki, a te pielegniarki z Ukrainy i Bulgari pewnie znajda zatrudnienie w Hamburgu jako tzw. St. Pauli Girls.
    Nie bedzie tak zle z Libia „wolna Libio”, choc smiem podejrzewac, ze pod ta „wolna Libia” ukrywa sie „attache kulturalny” z wydatna pomoca jakiejs poltlustej polskiej pielegniarki, jednej z zon.

    Kilka slow do Wiesia59, jezeli juz doznaje zaszczytu bycia cytowanym, to prosze najpierw przeczytac o czym pisze, moze nawet kilkakrotnie by zrozumiec „co ja mam na mysli” , a potem … cytowac.
    A tak naprawde, to prosze wyjsc na spacer.

  110. „Świt Odysei”… ile to czasu trwała tułaczka Odysa ?

    A tutaj nawet nie Odyseja jako taka, ale dopiero jej świt…. Czy zostanie pobity rekord Afganistanu ?

    Świt… z dzieciństwa spędzonego na Okęciu, na pograniczu ze Służewcem Przemysłowym, pozostał mi w pamięci szary budynek przemysłowy, widoczny m.in. z ulicy Sasanki (patrząc na południe), siedziba Spółdzielni Inwalidów „Świt”.

    To właśnie w kontekście upośledzonych reakcji części tzw. społeczności międzynarodowej słowo „świt” pasuje do nazwy operacji libijskiej.

    Jednym słowem upośledzona akcja z definicji przewidziana na lata.

    Przynajmniej inwalidzi robią coś pożytecznego pod hasłem „świt”.

  111. @
    Spin Doctor’ze radzę uwierzyć w obraz malowany przez „Wolną Libię”. Spotykałem wielu byłych pracowników zatrudnianych w różnych latach od połowy lat 70-tych począwszy, na kontraktach w Libii. Głównie byli to lekarze, także górnicy górnictwa naftowego i gazowego oraz geolodzy poszukujący wody, a potem nadzorujący wiercenie studni. Z ich opowieści powstawał obraz bardzo podobny do rysowanego przez egzotycznego blogera, łącznie z tym, że każda większa rodzina otrzymywała od rządu półciężarówkę marki TOYOTA, do dzisiaj auta najczęściej widywane w reportażach TV z rkm’ami na pace. Najbardziej rozbawiło mnie wspomnienie lekarza, który po wylądowaniu na lotnisku w Trypolisie otrzymał książeczkę z zasadami postępowania w Libii. Zaczynała się ona od myśli Kadafiego umieszczonej jako motto: „Każdy pracownik najemny jest tylko niewolnikiem, niezależnie od tego, że częstokroć więcej będzie zarabiał od Libijczyka”. Powiedział, że po przeczytaniu tych słów strach go obleciał. Ale skończyło się na strachu. Potem już było znośnie. Opowiadał także, że przeżył okres embarga na libijską ropę. W mgnieniu oka ze sklepów, w których było wszystko, to wszystko poznikało, a po masło wyprawiał się z kolegami z Syrty do Trypolisu. 400 km
    @
    Torlinie
    młodzież, ludzie prości, niedoświadczeni [niedouczeni] od zawsze chcieli zmieniać świat, od zawsze będąc narzędziem w rękach cynicznych graczy politycznych. Spojrzyj choćby tylko w naszą historię od powstania listopadowego poczynając, na solidarnościowym [na szczęście bezkrwawym] kończąc. Już o bolszewikach nie będę wspominał, aby Ciebie nie dołować.
    @
    Legionnaire
    oczywiście, że masz rację. USA jako aktualna, jedyna największa militarnie potęga pełniąca rolę światowego żandarma, jeszcze długo będzie narzucała swoją wolę zgodnie z jej interesami. Takie współczesne Pax Americana. Przecież to już było, tylko nazywało się Pax Romana. To w USA narodził się liberalizm i idea globalizacji. Kończą się już państwa narodowe, a społeczność międzynarodowa nie wypracowała jeszcze wspólnych mechanizmów obrony przed krwiożerczością i innymi formami opresji nowego ładu. Pomyśl sobie jak egzotycznie brzmi chociażby hasło „światowa lewica”. W wierszu Tuwima cytowanym przez Lexa [wielki szacun] należy słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna, zastąpić tylko nowomową: Demokracja i Prawa Człowieka, no może już dosadniej Wolny Rynek z jego wszelkimi atrybutami. Miną lata i wieki przeminą… nim ludzkość okiełzna nowe ogólnoświatowe społeczne żywioły. A kiedy już tego dokona, powstaną wilcze idee wyższej generacji zaskakujące ludzkość zupełnie do nich nieprzygotowaną. Taka jest historia ludzkości. Homosapiensów wg Antoniusa (ukłony)
    I to byłoby aż na tyle.
    Pozdrowionka

  112. georges53:
    „Jeden z najbardziej zasluzonych gigantow blogowych ? zdeklarowany humanista, hmmm ( nicku nie wymieniam, bo nie o personalia tu chodzi? ) ? przyznal mi racje kiedys tutaj, ( cyt. z pamieci ) ze wie oczywiscie ze Amerykanie to bandyci, i popelniaja sk..synstwa na potege, ale poniewaz to najwiekszy bandyta na podworku, wiec w interesie Polski jest sie z nimi jak najbardziej kolegowac.
    (link na zyczenie )”
    Ten GIGANT jest profesorem na katedze Filozofii Kalego i cierpi na nieuleczalne schorzenie nazywane po angielsku „Selective Memory”. To schorzenie jest warunkiem koniecznym prowadzenia dyskusji blogowych.

    Torlin:
    Nie wiem, w jakim celu zamiesciles ten duzy akapit. Pomimo faktu, ze popieram obalenie Kadafiego (Ty kiedys, jak pamietam, popierales Mubaraka, jako ostoje demokracji), nie widze wiele szanse na przetrwanie opozycji w Libii bez zaangazowowania sil ladowych po stronie tzw. powstancow. Twoja retoryka jest wiec pusta i smieszna. Niestety, przeciwnicy Kadafiego w Benghazi sa cywilami, ktorzy nie bardzo znaja sie na sprawach militarnych i nie bardzo moga stanac twarza w twarz z jakakolwiek armia, nawet jakosci libijskiej. I nie ma to nic wspolnego, czy jest sie pro- czy antyamerykanskim. Poza tym, wydaje mi sie, ze inicjatywe w interwencji przejawila glownie Francja i, znienawidzony przez Ciebie, Sarkozy, ktory uznal pierwszy rebeliantow „za strone”. Ogladalem wypowiedz w BBC gen Wesleya Clarka (bohatera wojny kosowskiej) i on rowniez nie przedstawil zadnego planu na przyszlosc.

  113. Wracajac do Jacka Abramoffa- to dla milosnikow amerykanskiego zycia politycznego. Tu link z Wiki
    http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_Abramoff
    Jack A. potrafil po mistrzowsku manewrowac pryncypiami amerykanskiego lobby w Kongresie, chociaz skonczyl w wiezieniu. Nie nalezal do lobby zydowsko-izraelskiego (wydaje sie, ze nie byl w swoim zyciu specjalny zainteresowany religia lub ruchem prosyjonistycznym lub proizraelskim), ale umial wykorzystywac niektore, ze tak powiem, wrodzone cechy swojego charakteru do robienia prawdziwych pieniedzy.
    Jego wspolpracownik i byly lider Republikanow w Kongresie, z czasow GW Busha- Tom DeLay (TX) wlasnie rozpoczal swoj wyrok wiezienny.

  114. O cynizmie w polityce szkoda pisać….
    Kto , kiedy i kogo uzbrajał, też doskonale wiemy.
    Mam pytanie
    Lepiej być cynikiem, czy romantykiem?
    Marzycielem, czy realistą?
    Zawsze istniał rozziew pomiędzy szczytnymi hasłami a ich realizacją.
    Oficjalnym hasłem jest miłość bliźniego na przykład. Jak wygląda realizacja?

    Oficjalnie obowiązują prawa człowieka, pracownicze, przestrzeganie ekologicznych norm itd.
    Dziwnie szybko przestają działać po wybudowaniu fabryki na terenie innego kraju, na przykład……

    Najprostszy z przykładów:
    Rządy Kadafiego spotkały się z potępieniem Ligi Państw Arabskich
    Członkowie
    -#

    * Arabia Saudyjska
    * Egipt (zawieszony w latach 1979?1989)
    * Irak
    * Jemen
    * Jordania (wówczas jeszcze jako Transjordania)
    * Liban
    * Syria

    # późniejsi członkowie (wg daty przystąpienia)

    * Libia ? 28 marca 1953 (zawieszona od 22 lutego 2011[2])
    * Sudan ? 19 stycznia 1956
    * Maroko ? 1 października 1958
    * Tunezja ? 1 października 1958
    * Kuwejt ? 20 lipca 1961
    * Algieria ? 16 sierpnia 1962
    * Zjednoczone Emiraty Arabskie ? 6 czerwca 1971
    * Bahrajn ? 11 września 1971
    * Katar ? 11 września 1971
    * Oman ? 29 września 1971
    * Mauretania ? 26 listopada 1973
    * Somalia ? 14 lutego 1974
    * Palestyna reprezentowana przez Organizację Wyzwolenia Palestyny ? 9 września 1976
    * Dżibuti ? 4 września 1977

    Proszę mi wskazać w tym zestawie państwa demokratyczne, nie stosujące policji politycznej, nie strzelające do swoich obywateli…
    Dulszczyzna to nie tylko polski wynalazek.

    Francja uznała Wolną Libię jako pierwsze państwo, ok.
    Niemcy uznały swego czasu jako pierwsze Chorwację, zobaczymy czy będzie analogia- wojna domowa na pełną skalę…

    W Iliadzie był piękny motyw o wojnie spowodowanej dla kobiety.
    O co w rzeczywistości chodziło, wszyscy wiemy……
    A Homer powinien być patronem piarowców i dziennikarzy, jego kłamstwo przetrwało wieki…..

  115. Legionnaire pisze:
    2011-03-20 o godz. 13:36

    Bez urazy, wolę piwo przy kompie.
    Ten zbiór podręcznych cytatów miał powiedzieć tylko jedno.
    Wszystko już było. Nie dzieje się nic nowego.
    Cel uświęca środki.

    Źle odczytałem myśl?
    A poza tym nie cytowałem, tylko odniosłem się na zasadzie skojarzenia do treści wpisu, podobał mi się.

  116. I jeszcze luźne skojarzenie
    Madoff został rzucony na pożarcie, reszta watahy finansowej trzyma się nieźle, skasowała nawet sute premie.
    Kadafi został również rzucony, ale nie był tak całkiem swój. W nagrodę reszta watahy arabskiej będzie mogła kupić broń amerykańską. Arabia Saudyjska już parę miesięcy temu zakupiła ją za ponad 50 miliardów $….

    I nie piszcie że jestem antyamerykański, czy cyniczny.
    Jestem realistą!!!

  117. Wiesiek59 z godz. 12:43
    Ach, skubiesz mnie tymi zbuntowanymi nacjami. Nie wiem czy Kurdowie dojrzeli do wolności. Nie wiem, bo świat o nich zapomniał ostatnio. Ale pewnie tak, bo przesladowania radykalizują. Interregnum trwa, więc może się nagle objawić problem rewolty kurdyjskiej.
    Pozdrawiam

  118. Al-Shamikha to tytuł kobiecego magazynu, jaki właśnie wypuściła na rynek al-Qaida. Porady piekności dla przyszłych dżihadystek – kandydatek na męczenniczki.

    Być może ukaże się kiedyś wersja polska tego magazynu. Proponuję tytuł:
    Fajne laski

  119. W sprawie Madoffa. Widzialem kiedys w NBC material o nim z glownym zarzutem, ze zdefraudowal pieniadze pewnej fundacji wspomagajace dzieci (lub szkoly) zydowskie w stanie New Jersey. Nic nie bylo o tym, ze byl to klasyczny typ zlodzieja, niezaleznie od tego, z jakiego zrodla pochodzily zdefraudowane przez niego pieniadze.
    Kanadyjskie radio prezentowalo para-komediowy material na ten temat, z Mr. Shapiro, emerytem z Florydy w roli glownej, ktory skarzyl sie, ze Mr. M. pozbawil go pieniedzy, fundujacych jemu komfortowa emeryture, a to PRAWIE HOLOCAUST (zdaniem Mr. Shapiro, oczywiscie). Mr. Madoff obiecywal niekonczacy sie wzrost dochodow z inwestycji, niezaleznie od koniunktury gospodarczej.

  120. Rząd libijski rozpoczął rozdawanie broni ponad milionowi osób i zakończy tę operację w ciągu kilku godzin – poinformowała libijska agencja prasowa Jana.
    Jeśli to prawda, to „newsy” o „sponatnicznym” powstaniu Libijczyków przeciwko rezimowi Kadafiego są tyleż prawdziwe co ONZ- wskie deklaracje, że chodzi o ochronę ludnosci cywilnej.
    Jeśli dodać do tego ostatnie stanowisko Ligi Arabskiej potępiajacej naloty „aliantów” i wskazujące na ofiary wśród ludnosci cywilnej będące skutkiem tych nalotów to awantura libjiska zaczyna przybierać obrót daleki od oczekiwanego przez jej animatorów i wykonawców.

  121. Jakiś nawiedzony miłośnik Kadafiego, podpisujący się tu jako „wolna Libia” oglosił, że „Kadafi uczynił Libię krajem mega bogatym”. I nikt nie protestuje. Kto zna choć trochę Libię, przyzna mi, że to kraj wciąż biedny. Według MFW w 2010 r. dochód na głowę wynosił w Libii 14 878 USD, a na w Polsce 18 837 USD, wg CIA World Face Book odpowiednio 16 526 USD i 19 059 USD, a wg Banku Światowego w 2009 r. odpowiednio 13 800 USD i 18 800 USD. Gdzie to megabogactwo? „Zasługa” Kadafiego to polega na tym, że ogromną część tych dochodów po prostu zmarnował na finansowanie terroryzmu i różnych zbrodniczych reżimów na całym świecie, kupowaniu na nic potrzebnej broni (np. 4 tys. czołgow radzieckich, które stoją chyba od 20 lat w pustyni i nikt nigdy nimi nie ruszy), albo budowaniu zakładów przemysłowych, które kosztowały w sumie wiele miliardów USD, a nie wyprodukowały niczego. Myslę, że gdyby na czele Libii stał wielbłąd, kraj miałby się lepiej, bo przecież ani Kadafi, ani wielbłąd nie określają cen ropy. A wielbłąd niczego, by nie zmarnował. Pozdrowienia dla „wolnej Libii”.

  122. Sprostowanko:
    wiersz Tuwima cytował wiesiek 59 nie ja – Lex

  123. @Kartka z podróży, 11,59
    Potwierdzam obserwację z Hiszpanii i pozdrawiam

  124. georges53 pisze:
    2011-03-20 o godz. 12:01

    Taka drobna uwaga.
    Z mediów nie płyną potoki i przykłady humanizmu, tylko Darwinizmu.

    Humanistą był Archimedes i jak skończył?
    Nadstawianie drugiego policzka nie cieszy się wzięciem.
    Propagowanie miłości Bliźniego też pomimo upływu 2 000 lat nie daje efektu.
    Lepsza jest wiara w krasnoludki i UFO…..
    Ciekawe, czy dalej trafiłbym 48/50 z kałacha na 100m?

  125. PS.
    A co do ludzkich wyborów.
    Bycie po stronie silniejszych batalionów nie uchroniło Legionistów od znalezienia się na Santo Domingo.
    A Kozietulskiego od dozycia swych dni w służbie Cara….
    Co czeka naszych kondotierów?

  126. @telegraphic observer, 20:01
    Syn właśnie doniósł, że chodzi po Internecie pogaj:
    „Ale się w świecie wszystko pokręciło. Francja pierwsza rusza do walki, Niemcom to nie w głowie, a Rosja apeluje o pokój”
    Jeszcze wiele nas zaskoczy w Interregnum?
    PS
    Mam dziwne obrzydzenie do prasy. Przestałem kupować gazety, męczę z nawyku Politykę i odpoczywam przy Wprost.
    No i ciekawa wymiana myśli na blogach

  127. PA2155

    Madoff nie był żadnym złodziejem i nikomu żadnych pieniędzy nie zdefraudował.
    On je stracił.
    Na inwestycjach.
    Stracili je ci, którzy wierząc w ekonomiczne perpetuam mobile z chciwości mu je powierzyli zamiast wpłacić do banku.
    Sami sobie winni.
    A że ich oszukiwał?
    Nie bardziej niż FED wszystkich swoich obywateli, dmuchając bańkę spekulacyjną.

  128. Janina Nowicka

    Prosze czytac nie tylko to co Pani „lezy”.
    O „wolnej Libii” pisalem wczesniej
    Praktycznie kazdy wsluchuje sie we wlasny glos, cytuja, popisuja sie, ale brak jakiejkolwiek substancji, a nade wszystko wychodzi dramatyczny brak oczytania. Nie tylko o Libii ale praktycznie na kazdy temat.

  129. Kto następny? Może Iran? Syria, Algeria, Kongo,? A może Chiny?

  130. @Wiesiek 59,
    w 59 to już byłem po maturze.Raz miałem taki wynik z kałacha.Błoto było na przedpiersiu.Idealna amortyzacja przy pozycji leżąc. Beryl,przerobiony z kałacha to symbol transformacji.Kundel,całkowicie nieskuteczny.Ale w standardzie.Pozdrawiam

  131. stasieku 18:19

    To „obrzydzenie do prasy” wcale nie jest dziwne. To wiek. Sam tego doświadczam…

  132. Relacje z Libii autorstwa propagandzistów wojskowych są tak nudne i nieprzekonujące, że łapię się co chwila na myśli co tam się właściwie na prawdę dzieje. Co się za tym militarnym cyrkiem rakiet, korwet, dymów i szkieletów kryje? Właściwie akcja w tym wymiarze o którym informują nie ma sensu. Ten kraj po bombardowaniach będzie już kompletnie zdziczały. Nie wiem czy Rosjanie dając zgodę na interwencję w Radzie Bezpieczeństwa kogoś w maliny nie wpuścili. Anglikom i Francuzom to już się raz przytrafiło – w czasie kryzysu sueskiego
    Pozdrawiam

  133. Dla równowagi……
    Po trzech latach pełna analiza Gruzji i jej polityki wojennej. Długie ale ciekawe.
    http://www.psz.pl/tekst-37151/Michal-Mielniczuk-Wplyw-wojny-w-2008-roku-na-stosunki-bilateralne-na-linii-Tbilisi-Moskwa

    Za jakieś kolejne trzy lata doczekamy się w miarę pełnych analiz tego czego jesteśmy świadkami w krajach arabskich.
    Na razie nie wiemy NIC!!

    Hasło z dawnych lat brzmiało
    „TV kłamie”!!
    I obawiam się, nic się nie zmieniło…….

  134. @stasieku

    Interregnum? To słowo mi się nie podoba, z uwagi na swoja nieadekwatność, nieprzystawania do obecnej sytuacji światowej. No, powiedzmy, że jego użycie jest nieco przedwczesne.

    Inne słowo o wiele bardziej zachwyca mnie – kwękolenie. „The Globe and Mail” jest starą gazetą torontońską o zasięgu krajowym, prenumeruję wydanie sobotnie … i jeśli mam czas, to czytam kilka sekcji: Business, World, Books, Bridge, Sudoku …

    Myśli na blogu – ach, co to były za czasy, gdy wszystkie one ulatywały, a teraz będą tkwić w archiwum serwera po wsze czasy.

  135. Rosjanie nie dali zgody na interwencję. Rosjanie nie zgłosili veta wobec forsowanej rezolucji Rady Bezpieczeństwa.
    Wprawdzie qui tacet consentire videtur – ale mimo wszystko – to nie to samo.

  136. parker:
    „Madoff nie był żadnym złodziejem i nikomu żadnych pieniędzy nie zdefraudował.
    On je stracił.”
    Moze warto zdefiniowac pojecie „zlodziejstwa”. Jezeli obiecuje komus bezpodstawnie, ze zarobi na swoich inwestycjach tyle a tyle, bez wzgledu na koniunkture?
    Albo biore z kapitalu pieniadze na finansowanie mojego prywatnego zycia, chociaz ten kapital nie przynosi zysku?
    Istnieje cala historia, jak oszustwa Mr. M. wyszly na jaw. Rozpoczyna sie ona od wizyty pewnego biznesmana w jego gabinecie i obserwacja wykresow lezacych na biurku w pozycji do gory nogami. Ten biznesman zauwazyl, ze wszystkie slupki byly do gory, co wydalo mu sie anormalne, z natury. On to zauwazyl juz w polowie lat 80-tych. O malo nie stracil pracy i kariery jako niepokorny „whistle blower”, bo wszyscy wkolo chcieli wierzyc w bajke o czarodzieju.
    Jedyny przypadek instytucji, ktora gwarantuje dywidende niezaleznie od koniunktury jest TIIF-CREF, fundusz emerytalny pracownikow uniwersyteckich w USA. Jest ona zafiksowana na poziomie minimalnym 3% w skali rocznej.
    To mozna porownac do falszowania danych eksperymentalnych przez naukowca, chocby usuwania danych, ktore nie pasuja do modelu lub proszenie znajomego statystyka, aby „wyprostowal” dane.
    W „piramidzie” nie ma inwestycji jako takich, bo pozniejsi przybysze finansuja dywidendy „seniorow”.

  137. Lex
    Dzięki za sprecyzowanie. Oczywiście to nie to samo.
    Pozdrawiam

  138. Polecam kapitalną analizę fenomenu Turcji- być może wzorca?
    http://www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,8291.html

    „Jest takie powiedzenie w Turcji: ?Demokracja to bardzo mocne i niebezpieczne lekarstwo. Musi być dawkowane stopniowo, bo zbyt duża porcja może zabić pacjenta?. Tunezyjczycy i Egipcjanie właśnie rozbili aptekę i ? jak się wydaje ? nie będą ostatni”

    Pijany wolnością tłum, to tłuszcza……

  139. PA2155

    A oszustem to on był, bez dwu zdań.
    Tak jak A. Greenspan.
    Ale nie złodziejem i defraudantem.

  140. Wracając do tekstow wyborczych Donalda Tuska. Jedna z recenzji
    http://wyborcza.pl/1,75968,9258096,Tusk_dla_rodzin.html
    Pozdrawiam

  141. parker:
    Mysle, ze bawimy sie w gre slow. 🙂
    Zaraz sie odezwa blogowi ekonomisci w obronie cnoty Alana G. i wolnego rynku. 🙂

  142. PA2155

    W obronie wolnego rynku to i ja się odezwę, ale trudno to pogodzić z obroną Alana G. 🙂

    Wbrew pozorom, ta gra słów ma duże znaczenie.
    Złodziej o defraudant sugerują zamierzone działanie w celu ograbienia ludzi.
    Madoff wierzył, że tak się da w nieskończoność pomnażać majątek.
    Tak jak cała Ameryka i jego klienci.
    Podobnie jak Greenspan i to ich łączy.

  143. Dziś debata o OFE.
    Czy mógłby Gospodarz poprosić Redaktora Baczyńskiego, jakby go spotkał w redakcji, żeby zapytał ministra Rostowskiego, ile ten cukier, ile będzie kosztował w lipcu?
    Pan minister tak precyzyjnie mówi o mojej emeryturze za dwadzieścia pięć lat, to na pewno będzie wiedział.
    Tenorzy nie wiedzą, albo nie chcą powiedzieć.

  144. Wczoraj akcję „sprzymierzonych” przeciwko Kadafiemu potepiła Liga Arabska.
    Dziasiaj media półgębkiem donoszą, że akcję tą potępia też Organizacja Państw Afrykańskich (OJA).
    Oceniając to co słyszę i czytam ( nie znam literalnej tresci rezolucji Rady Bezpieczeństwa w sprawie Libii – co zawiera wiem z przekazów medialnych) – nie chodzi wcale o ochronę ludności cywilnej oraz ochronę przestrzeni powietrznej nad Libią ani egzekucję zawieszenia broni. A o tym była mowa w rezolucji RB.
    Czy to co się w Libii dzieje – niezależnie od oceny Kadafiego i jego reżimu – nie stanowi naruszenia postanowień rezolucji RB, prawa, które „sprzymierzeni” sami sobie uchwalili ?
    Znamienne: przedstawiciel rządu USA (nazwiska i stanowiska nie zapamietałem ) na pytanie dziennikarza odpowiedział, że „sprzymierzeni” z całym zdecydowaniem wystąpią przeciwko wszelkim przejawom naruszania zawieszenia broni przez wojsko Kadafiego. Na pytanie czy z równym zdecydowaniem „sprzymierzeni” wystapią przeciwko powstańcom jeżeli oni naruszać będą zawieszenie broni – nie odpowiedział.
    Inna refleksja: autorytet ONZ ( i tak niski) zdaje się schodzić na psy a sama organizacja staje się bezwolnym narzędziem do załatwiania partykularnych interesów możnych (państw) tego świata.

  145. parker,

    nie, nie chcę powiedzieć, skoro naciskasz w tym kierunku. Fajnie jest patrzeć jak miotasz się i szamoczesz w kwestii cen cukru. Taki eksperyment obserwacyjny tenorów, który osładza szare z definicji życie.

  146. Parker
    Skąd te 25 lat? Minimum za 35 lat – o ile nie przedłużą wieku emerytalnego do 80 – tki.
    Pozdrawiam

  147. czy nie nalezaloby Obamie odebrac Pokojowej Nagrody Nobla?

    Demokrata bez skazy(jak go opisal G.Schröder) W.Putin ma prawo w tym przypadku kwiestionowac idalistyczne decyzje norweskiego komitetu przyznajacego PNN.

  148. W Japonii jest tak:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wstrzasajaca-relacja-z-japonii-to-hekatomba,1,4216882,wiadomosc.html

    „Dodał, że ludzie z okolic Yamady „głównie zajmowali się hodowlą ryb albo połowami”. W wyniku kataklizmu „stracili kutry oraz swoje hodowle”. – Na pewno nie zostanie to odtworzone w okresie kilku miesięcy, chyba że dostaną ogromną pomoc od państwa, na co się nie zapowiada – wskazywał.”

    A u nas, nieporównanie biedniejszym kraju?
    PAŃSTWO MA DAĆ!!!

  149. Ciekawostkowo – w zwiazku z akcją „odysejczyków” w Libii.
    Karta Narodów Zjednoczonych:
    Art.2
    1-
    6.
    7. Żadne z postanowień niniejszej Karty nie upoważnia Narodów Zjednoczonych do wtrącania się w sprawy, które zasadniczo należą do wewnętrznej kompetencji jakiego bądź państwa, ani do domagania się od członków, żeby sprawy tego rodzaju oddawali do załatwienia w trybie przewidzianym w niniejszej Karcie; jednak ta zasada nie może stanąć na przeszkodzie zastosowania środków represyjnych, przewidzianych w Rozdziale VII.
    *
    Dla wyjaśnienia: Rozdz. VII Karty traktuje o środkach represyjnych podejmowanych w warunkach zagrożenia dla pokoju miedzynarodowego.
    Pytanie: czy sytuacja wewnętrzna w Libii zagrażała pokojowi międzynarodowemu. A może to akcja Francji, Wlk. Brytani i innych państw wywołała stan zagrożenia, o którym mowa Rozdz. VII Karty ? 🙂

  150. Ci co uważają, że społeczność międzynarodowa nie powinna interweniować w Libii
    jak słyszą, że sąsiad bije żonę czy dzieci, też uważają to za wewnętrzna sprawę rodziny i nic nie robią.
    A niech ich zatłucze.
    To powszechna u nas postawa.

  151. Z GW
    19:20
    Z Białego Domu nadchodzą informacje, że administracja Obamy ma trudności w określeniu jaki jest ostateczny cel ataku na Libię.
    19:11
    USA niebawem zredukuje swój udział w libijskiej operacji
    19:07
    – Spotkanie szefów NATO w tej sprawie zakończyło się fiaskiem;
    – ambasadorom 28 państw nie udało się dziś uzgodnić wspólnego stanowiska, spotkanie więc po kilku godzinach przerwano;
    – Udział NATO w operacji blokuje Turcja, która nie zgadza się na ostrzał celów naziemnych;
    – Sprzeciw wobec przekazaniu dowództwa Sojuszowi zgłosiły kraje arabskie;
    – Polska chce, by koordynację operacji wojskowej przejęło NATO;
    – Takie samo zdanie mają Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Kanada;
    – Początkowo sceptyczna Francja również opowiedziała się za przekazaniem dowództwa NATO.
    18:41
    Norwegia wstrzymała swój udział w operacji w Libii. Jak poinformowała minister obrony Grete Faremo, powodem jest niejasność co do tego, kto dowodzi operacją. W skład alianckiej misji Norwegia wysłała wcześniej sześć myśliwców.

  152. Ile racjonalności może być w zapisie:
    „Rozmówca Reutera powiedział, że siły Kadafiego ostrzelały zebranych z dział i karabinów. Według niego zginęło co najmniej dziewięciu ludzi, a ponad 50 zostało rannych.”

    Siła rażenia pocisku artyleryjskiego jest duża, używa się broni maszynowej.
    Działa- to liczba mnoga, karabiny- również.
    Seria z AK 47 to 30 pocisków w magazynku.
    W tłum? co najmniej 50 zranień i śmierci…….
    Głąbami są dziennikarze, czy odbiorcy tego typu informacji?
    Jeden pocisk z AK przejdzie co najmniej przez dwa ciała na wylot. Wybuch pocisku odłamkowego to co najmniej 50 metrów pola rażenia.
    Kto i komu robi wodę z mózgu?
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wojska-Kadafiego-ostrzelaly-tlum-nieuzbrojonych-ludzi,wid,13245816,wiadomosc.html

    Chyba że chodzi o wytworzenie psychozy……
    A, to wtedy zaangażować trzeba pana K. on to potrafi najlepiej na świecie…

  153. O, nasi miłośnicy niewtrącania się, jak sąsiad bije swoje dzieci, bo artykuł VII mówi, że w wewnętrzne sprawy rodziny nie wolno się wtrącać, znowu zaatakowali Obamę. To jest ciekawostka przyrodnicza, niektórym wystarczy pomachać małym palcem, aby natychmiast powiedzieli, że Obama jest wstrętny. Jakoś nie słyszę ataków na przywódców Francji i Wielkiej Brytanii, tylko koniecznie Prezydent USA jest winien i to on zaproponował i przeprowadził ataki. Jakie to jest małe.
    Wieśku!
    Sprawa odszkodowań to jest nieprawdopodobny skandal. Powodzianie powinni dostać odszkodowania tylko ci, którzy się ubezpieczyli. Ale jak się spojrzy, jakie odszkodowania dostały rodziny ludzi, którzy zginęli w Smoleńsku, to się już niczemu nie dziwię. Odszkodowania powinny być tylko z polis, a nie za zasługi dla państwa albo klęski żywiołowe.

  154. Interesujący przyczynek……
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,page,2,title,Oni-zbroja-sie-na-potege—szykuja-sie-kolejne-konflikty,wid,13160486,komentarz.html

    ” Sama tylko Arabia Saudyjska zapowiedziała w ostatnich miesiącach zakupy uzbrojenia i sprzętu (głównie w Stanach Zjednoczonych) o wartości ok. 60 mld USD, rozłożone na kilka najbliższych lat. Łącznie, arabskie państwa Zatoki Perskiej zrzeszone w Radzie Współpracy Zatoki planują wydatki zbrojeniowe na poziomie ponad 82 mld USD do roku 2015. Można śmiało zakładać, że liczone w milionach dolarów dziennie wzrosty przychodów z tytułu eksportu ropy dadzą państwom Zatoki dodatkowe możliwości budżetowe w zakresie planowania dalszych zakupów zbrojeniowych. Iran nie pozostaje w tyle, inwestując nie tylko w rozwój sił zbrojnych (zwłaszcza marynarki wojennej i sił rakietowych), ale także ? a może przede wszystkim ? intensyfikując prace w ramach programu nuklearnego.”

    A podobno broń raz w roku sama strzela…..
    A TAKA ilość broni?
    Rywalizacja Irańsko Saudyjska może się odbić na całym świecie.
    Chłopcy zaczynają udowadniać kto ma wielkie cojones….

  155. Rozsądny ekonomista (Rostowski) vs. kiepski ideolog (Balcerowicz)

  156. zgoda, @mw, żółwik

    najlepiej to określił Piotr kuczyński mówiąc o okresie interregnum

    I gratki !!! dla @parkera za świetną prowokację blogową :

    parker (2011-03-19 o godz. 23:03)
    Eksperci, cholera jasna.
    Tenorzy.
    Nie wiedzą ile cukier będzie kosztował w lipcu, a wiedzą ile emerytury dostanę za dwadzieścia piec lat.

    …. o!

css.php