Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

26.03.2009
czwartek

Marsjanin Topolanek

26 marca 2009, czwartek,

Wiadomość o upadku rządu Mirka Topolanka posłużyła u nas do spekulacji, jak bardzo psuje to i tak nienajlepszy obraz ,,nowej” Unii. Jest coś na rzeczy – psuje, ale sedno sprawy leży gdzie indziej. Topolanek z wdziękiem słonia w składzie porcelany zbulwersował Europę czym innym: krytyką ekipy Obamy na kilka dni przed jego ważną, bo oficjalnie pierwszą prezydencką, wizytą w Europie, w tym w Pradze.

W przemówieniu (po czesku, ale tłumacze są ponoć poza podejrzeniem) przed europarlamentem Topolanek ostrzegał, że polityka interwencjonistyczna może okazać się ,,drogą do piekła” dla Ameryki i świata. Miał czy nie miał racji, to inna sprawa. Tu chodzi o elementarny brak wyczucia, co się godzi obecnemu ,,prezydentowi” Unii Europejskiej mającemu za kilka dni witać w Europie prezydenta USA.

Otóż takie dywagacje, i to tak ostro spuentowane, raczej w tym momencie nie uchodzą. Nie można otwierać nowego rozdziału w stosunkach USA-UE atakiem na amerykańską metodę radzenia sobie z kryzysem, nawet jeśli elementy tej krytyki są słuszne. Protekcjonizm i kampania ,,Buy American” mogą budzić – i akurat u mnie budzą – spore wątpliwości, czy to faktycznie nie jest droga donikąd. Ale zaraz ,,do piekła”!?

Wizyta Obamy na szczycie NATO, G-20 i USA-UE to poważna sprawa. Gafa Topolanka, na dodatek premiera w odstawce, robi z Unii w tej sytuacji partnera troszkę niepoważnego. Zamiast siadać do stołu i radzić, co dalej w skali globalnej, energia czeskiej prezydencji idzie teraz na ,,zarządzanie kryzysem”, ale tym wywołanym w mediach przez Topolanka.

Nie ma się z czego śmiać: jego następcę, czyli nowego ,,prezydenta” Unii na to półrocze ma powołać prezydent Klaus, znany z antypatii do Unii i sympatii do Rosji. Kto wie, może to wręcz Vaclav Klaus będzie w imieniu Unii witał w Pradze Obamę. To, co zakrawa na kabaret, jest w istocie sygnałem ostrzegawczym: podobnie jak w NATO, także w Unii nadszedł czas na zwarcie szeregów przed Ganleyami na różnych szczeblach. Tymczasem nasz prezydent uporczywie nie podpisuje ratyfikacji traktatu lizbońskiego. I to mimo sondaży z Irlandii, gdzie obóz na tak dla traktatu zyskuje coraz większą przewagę nad ,,ganleyowcami”.

Topolanek to chyba czeska odmiana stylu bycia i myślenia a la PiS. W Brukseli pamięta mu się inne gafy. Na spotkaniu z mediami po szczycie UE, na pytanie, czemu na konferencji prasowej reprezentowali szczyt sami mężczyźni, odpowiedział: A co, spodziewaliście się Marsjan? Oby się nie okazało, że – a takie głosy już są w prasie zachodniej, pojawił się nawet specjalny licznik gaf Topolanka i czeskiej prezydencji – ,,Marsjaninem” zostanie obwołany sam Topolanek, któremu wróżą dzisiaj, że przejdzie do historii jako najgorszy ,,prezydent” UE.

XXX

km2- Margueritte jest anty-zachodni, anty-liberalny, anty-europejski, to w moim rozumienia esencja skrajnej prawicowości. Kadett – nie śledzę dyskusji, jaką Pan sprowokował, więc może ktoś zauważył w swej polemice z Panem, że co do faktów, to Duńczycy traktatu konstytucyjnego nie odrzucili, odrzucili go, niestety, Francuzi i Holendrzy. Jacobsky – dzięki za przywołanie mnie do rozumu :), pozdrawiam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 19

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze,
    na szczęście znalazł się debiutant – RkM, który jednym celnym strzałem zneutralizował mój duńsko-holenderski błąd.

    Pozdrawiam

  2. Ja Czechów nie lubię i dobrze, że się skompromitowali. Może ujdzie trochę z nich powietrze.

  3. Jak moge ufac Topolankowi nie wiedzac czy szczyt reprezentowali jacys homoseksualisci. Bez gwarancji, ze w zestwaie bylo dwu ateistow i jeden kryptoonanista nie moge wzbudzic w sobie do faceta za grosz sympatii.

    Po drugie, jacy „ganleyowcy”, czy ktos pisal w Polityce o „kwasniewszczykach”? I czy powaznie mowi pan o tych sondazach?
    Demokracja to nie sondarze, drogi panie. Tak jak wymiar sprawiedliwosci to nie opinia tlumu, ktoremu sie wydawalo, ze Stasiek zabil Zenka, bo wszyscy widzieli. Tylko ze Staska wtedy nie bylo, jak sie okazalo na procesie.

    Po trzecie, dobrze, zeby ze swiata gestow, tak jak Alicje z krainy czarow, cos sprowadzilo Szoskiewicza na ziemie. Spor o metode rozwizywania kryzysu w USA nie jest sporem o to, czy jest to droga do piekla, ale o to kto ostatecznie zaplaci rachunek za kilka lat popijania szmpana.
    Czy ci co go popijali, czy ktos komu uda sie ten rachunek wcisnac.

    I na koniec, o jaki negatywny obraz nowej uni chodzi? Ktorej uni? Ja myslalem, ze jest jedna. A moze tej co przenosi fabryki ze Slowacji do Francji. Gdyby swiat byl taki jak rysuje go Szostkieiwcz wystarczyloby robic mini i gesty, najlepiej mile gesty i rozwiazalibysmy wszystkie nasze problemy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Numerem 1 na liście PO w okręgu kujawsko – pomorskim będzie Tadeusz Zwiefka. Czego ten były prezenter telewizyjny dokonał do tej pory w PE ? W okręgu małopolskim na 1 miejscu listy PO będzie Róża Thun, dotychczasowy europoseł Bogusław Sonik dopiero na 3 miejscu, wyprzedzony też przez pułkownika Miodowicza. W okręgu zachodniopomorskim nr 1 listy PO to Sławomir Nitras. Cżęść kandytatów PiS będzie prawdopodobnie równie mierna, albo jeszcze słabsza niż Zwiefka, Krzaklewski, Thun i Nitras. Samoobrona wystawi nazistę i neopoganina Mateusza Piskorskiego.

  6. Levar 2009-03-26 13:05

    to ja,a nie PIRS

    moje pytanie bylo serio

    nie wiem czego Ciebie uczono,ja osobiscie jestem szczesliwy,ze jestem mieszkancem Unii Europejskiej i takiego zycia zycze innym

    wiosnnie pachnacy berlin i ja pozdrawiamy Ciebie 😀

  7. Ja akurat lubię Czechów i mam spore zaufanie do ich pragmatycznego myślenia. Przyjmuję do wiadomości,że w ramach dyplomatycznej poprawności, /dotychczas obowiązującej/- to sprawa jest do lekkiego zamiecienia pod dywan, ze szkodą dla Czechów przedewszyskim. Ja jestem głęboko przekonany, że Ameryka nie ma szans na pokonanie obecnego kryzysu, ze względu na głęboką deregulację na rynku pracy/ucieczka producentów do taniej prazy zagranicznej/ i nie wyobrażam sobie jak normalnymi ,demokratycznymi metodami Ameryka miałaby wyjść z obecnych kłopotów.
    Amerykanie, z obecnymi problemami, z ambicjami szeryfa świata/w ich sytuacji to jedyna słuszna droga do odegrania się/ Nigdy nie będą lojalnym partnerem dla kogokolwiek. Tak potężny kraj ,żeby się uratować, musi tak grać ,żeby wszystkich ograć. Kiedy słucha się wystąpień Obamy, to ciągle ta sama lukrowana ideologia/Odbudujemy cały Afganistan jego armię, zaprowadzimy demokrację/jak w Iraku/ -najlepiej jeszcze na chwałę Rosji…/. Biedny Topolanek, musi być pewny intencji Amerykanów, i mógł takie przekonania zagrać lepiej. Jednak , co by nie mówić, to i tak Ameryka będzie takim partnerem, który będzie ściągał swoich sojuszników w głębiny. Jastem pewien, że jego gaffa nie będzie miała Zadnegop!!! wpływu na bieg spraw, który nawet nie będzie zależał od rachitycznie zawiązującej się wspólnoty europejskiej.

    Pozdrawiam,Eddie

  8. „Współczesny laicki świat potrzebuje prawdopodobnie świętości bardziej niż kiedykolwiek dotychczas, lecz podejrzewam, mniej niż kiedykolwiek potrzebuje hagiografii. Jan Józef Szczepański „

  9. A po co teraz ratyfikowac traktat? Jeśli rzeczywiście Irlandia odpuści będzie można sie zastanowić. Pomijając niecne motywy przypisywane przeciwnikom traktatu w Irlandii, jakieś obce źródła finansowania i inne spiski była to jedyna demokratyczna decyzja suwerennego narodu – nie dla traktatu który nawet nie został przetłumaczony na narodowe języki. Suweren – czyli naród nie mógł sie z nim nawet zapoznac w skrótach. Niezależnie od zawartości – decyzja była jedynie słuszna.
    Traktat Europejski powinien byc zmieniony. Powinien zmieścic sie na kilku a najlepiej na 1 kartce papieru. Wystarczyło to dla Magna Charta i dla Deklaracji Niepodległosci. Wszystko ponad to to definicje krzywizny ogórka.

  10. Kadett!
    A co Ty możesz wiedzieć, co chce laicki świat?

  11. Torlin,
    niestety nie mogę Cię umówić na spotkanie z J.J. Szczepańskim, byś mógł dopytać się o szczegóły, ale czytaj, czytaj ASa, to kto wie czy nie dowiesz się czegoś więcej…? 😉

    Pozdrawiam

  12. Panie Redaktorze

    Tożto jakieś słodkie bajanie. Gesty, gesty gesty i co za tym stoi? Może powinniśmyu czyny społeczne na rzecz Unii ogłaszać? Np. w pierwszej kolejności usypac pomnik Daniela Cohn-Bendita?
    Temat Unii jest sprawą poważną. A określanie każdego kto nie uznaje linii narzucanej przez biurokratów bruselskich którzy nie mają kontaktu z rzeczywistością jako ‚galeyowców’ jest jakąś formą medialnego linczu każdego kto nie z nami. Jest to jednocześnie ostateczna chyba postac triumfu poprawności politycznej, która zabija wszelką dyskusję.
    Pamiętam Pana wypowiedź z poranak radia TOK FM: przecież to nie ludzie chcieli odrzucić, to dzialania Ganleya. Ludzie chcą. I to Pan mówi tuż po referendum. To kto tam glosował? Nie ludzie? No czy to jest poważne? Takie wypowiedzi pokazują, że z jednej strony biurokracja europejska a z drugiej strony ich medialna reprezentacja ( do której niestety zaliczam i Pana) jest bardzo bardzo daleka od rzeczywistości.
    I jedna broń: kto o coś pyta w sprawie unii to eurofob, ciemnogród Ganley albo co gorsza jakiś wyborca PIS. Zabijanie dyskusji takimi kalkami to po prostu zamach na wolność słowa.
    Unia to organizm żywy i bardzo złożony. Potrzeba mu demokracji, tzn. kontroli wladzy, bo inaczej stanie się jakimś absurdem, czego przykładem jest np. sprawa CO2, czy legendarnych już bananów. I za ten absurd będą wszyscy obywatele Unii płacić. A demokracja to głosy różne, a nie tylko takie jak Pana: bez obrazy ale naiwne i doktrynerskie. Wiara że niekończąca się integracja jest lekiem na całe zło jest tak naiwna w przypadku 27 państw o tak różnej specyfice, jak wiara w to że Euro w Polsce jest jakimkolwiek lekiem na kryzys.
    Unia to bardzo dobra sprawa, tylko jak każda inicjatywa polityczna musi być kontrolowana demokratycznie, bo inaczej przekształci się w dyktaturę. A na to czeka już Pan Cohn-Bendit i cała ekipa „demokratycznych dyktatorów”.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  13. Kadett!
    Umawianie mnie ze zmarłym jest ciekawostką przyrodniczą. Ale ja jeszcze raz powtarzam, wątpię żebyś wiedział, co chce laicki świat. A tak w ogóle nie interesuje mnie człowiek, który był członkiem NSZ i obrońcą braci Kowalczyków.

  14. Panie Torlin

    Ciekawe że taki dbający o poziom dyskusji blogowicz takie wycieczki osobiste sadzi. A ciekawe jacy ludzie Pana interesują? Skoro NSZ i Kowalscy śmierdzą to coś czuje że może jakaś mundurówka albo i cywilne. Sądząc po opisie na blogu to niewykluczone. No i do tego ta wszechwiedza.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  15. W sprawie finansowania przez Ganleya partii w Polsce trafnie napisał na swoim blogu Azrael:
    W Kodeksie Cywilnym, któremu umowa kredytowa podlega jest zapis o następującej treści;
    Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.

  16. Łukaszu – kompletne pudło. Nie mam nic wspólnego z jakimikolwiek służbami, mundurowymi czy cywilnymi, nie ma mnie na liście Wildsteina ani nie mam teczki w IPNie. Nie byłem członkiem partii, ani żadnej innej czy partii, czy organizacji młodzieżowej (z wyjątkiem SZSP na SGPiSie, ale należało wtedy do niej 90 % studentów). Opozycjonistą za dużym nie byłem, nie mam się czym chwalić, ale w 1980 roku zakładaliśmy we dwóch z kolegą „Solidarność” w moim zakładzie pracy i byłem pierwszym wiceprzewodniczącym. To tak gwoli wyjaśnienia, mam nadzieję że po raz ostatni.
    Dla mnie bracia Kowalczykowie są przestępcami. Żadna nienawiść do ustroju nie upoważniała ich do wysadzania auli razem z biblioteką. Mimo wszystko to było nasze wspólne dobro i nikt ich nie upoważnił do zniszczeń.
    Jeżeli chodzi o NSZ, to nie myl tej organizacji z AK. Moi rodzice byli w Armii Krajowej i opowiadali mi, jak się potrafili zachowywać NSZowcy. Przypominam Ci również, jak się NSZ zachowywał w momencie powstania AK. W gruncie rzeczy poza tę wielką organizacją pozostawały tylko Armia Ludowa z lewej i NSZ z prawej. Za co ja mam ich kochać?

  17. @Torlin

    Dziękuję za informacje. Ciekawe nie powiem. Jeśli to prawda to zwracam honor. Co do pozostałych to między kochaniem a interesowaniem to spora różnica. Gdyby było o kochaniu to bym się nie odezwał. Ale podoba mi się poziom. Bo na blogu Passenta jak Pan wspomniał to by pewnie się tak nie skończyło.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  18. Europejczyk Torlin, żeby dowiedzieć się, kto to był J. J. Szczepański, zajrzał do wikipedii. Nazywa Kowalczyków przestępcami i jednocześnie nie nazywa tak Niesiołowskiego, który chciał zrobić coś podobnego – wysadzić budynek w Poroninie, w którym mieściło się muzeum Lenina. Torlin nie wie, że jednym z organizatorów akcji w obronie Kowalczyków był jego idol, A. Michnik.

  19. Muszę Ci się przyznać Cor, że jak ja kogoś nie lubię, to w sensie zainteresowania jego twórczością facet może dla mnie nie istnieć. Nic nie czytałem JJS. A w tej sprawie nie musiałem zaglądać do Wiki, bo ja to pamiętam. Jeżeli chodzi o Niesiołowskiego to moja pamięć zarejestrowała, że chciał wysadzić pomnik Lenina w Poroninie. Zlituj się, ja mam prawie 58 lat i pewne rzeczy pamiętam, jeszcze całkowicie mnie skleroza nie zjadła. A nawet jeżeli chodziło o muzeum, to jak mnie pamięć nie myli było drewniane, to jest jednak inny ciężar gatunkowy niż aula uczelni.

  20. „Torlin nie wie, że jednym z organizatorów akcji w obronie Kowalczyków był jego idol, A. Michnik.”

    No i ?

css.php