Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

18.03.2007
niedziela

Ludzki PiS

18 marca 2007, niedziela,

Nowy cud rozmnożenia chleba? Premier Kaczyński pocałował bochen chleba i zapewnił, że jego rząd zrobi wszystko, by ten chleb nakarmił wszystkich Polaków. Zyta Gilowska cytowała z Biblii powiedzenie o młodym winie i starych bukłakach, zapowiadając cięcia obciążeń podatkowych. Premier Dorn nie cytował ewangelii, ale prorokował, że kto nie z PiS-em, i tak się na PiS nawróci. Tylko Michał Kamiński zszedł z obłoków na ziemię, wyrażając nadzieję na rychłe pojednanie z ojcem dyrektorem. A może to partię ,,moherów” miał na myśli Ludwik Dorn, wieszcząc narodowe nawrócenie na Dobrą Nowinę partii Kaczyńskich?

Ja tam się nie nawrócę. Lubię i cenię niektórych ludzi ekipy premiera JK, na przykład panie
Kluzik-Rostkowską, Gęsicką i Streżyńską, a także ministra Religę – ale (teraz ja sobie pozwolę na powszechnie nadużywany cytat biblijny) ,,po owocach ich poznacie je”. Premier Kaczyński powiedział zjazdowi partii,że osiągnięć PiS jest tak dużo, że aż trudno je wyliczyć. Ma rację! Przed półmetkiem kadencji PiS zdziałał faktycznie dostatecznie dużo, żeby wyrobić sobie o zdanie o jego polityce i liderach.

Ale na pocieszenie mieliśmy wizytę pani Merkel.

Adam Krzemiński pokładał nadzieję na odwilż polsko-niemiecką w nienajgorszej pogodzie. Naturalnie to tylko żart. W polityce mamy wpływ na fronty atmosferyczne między ludźmi i narodami. Kiedy piszę te słowa, wygląda, że tym razem, mimo wietrzyska nad Helem, od którego garbił się nasz prezydent, udało się uniknąć nowej potyczki w tak historycznie prowokującym miejscu. Może dlatego, że na zdjęciach w TV wśród doradców Kaczyńskiego nie było widać tego pana, który niedawno w wywiadzie dla prasy niemieckiej powiedział,że polityka Niemiec jest antypolska. Nie wierzyłem oczom. Jak człowiek z nabliższego otoczenia obecnej władzy może mowić takie rzeczy w poważnej niemieckiej gazecie?

Nawet bardzo pro-PiS-owski Saryusz-Wolski radzi politykom rządzącym stonować język naszych publicznych wypowiedzi o polskiej polityce zagranicznej i szukać w jej sprawach konsensu z opozycją, jak bywało w III RP i jak bywa w dojrzałych demokracjach zachodnich.

Czasem myślę, że nie będzie lepszej polityki polskiej bez lepszej polszczyzny polityków rządu i opozycji, pozaparlementarnej też. Chyba zacznę zapisywać sobie co lepsze kwiatki. Styl to człowiek. Język to kultura. A milczenie bywa złotem.
Cokolwiek powiecie, III RP mówiła częściej lepiej po polsku, choć mniej cytowała Pismo Swięte. Przepraszam, ale to mówi mi więcej o tym, dokąd zmierzamy, niż większość analiz i komentarzy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. To bylo pudrowanie betonu,kamuflaz,marchewka na kiju dla wyborcow.
    Tylko kto sie da na to nabrac? Twardy elektorat Pisu jest wierny i takie zabiegi nie sa potrzebne.
    Kaczynski chce pozyskac uciekajacy elektorat do PO,ale na to juz za pozno.
    Pis pokazal juz swoja prawdziwa twarz,na ktorej wymalowana jest msciwosc,chec zemsty i strach przed Europa.

  2. Zmierzamy do świata ludzi kopalnych i katolicyzmu radosnego.W polityce zewnętrznej nie każdy zły gest nie ma dobrych stron,jednak globalnie nie da się tej propagandy sukcesu zaakceptować na ćwierć w ramach przychylnej pobieżności – to znamienne.Ale wg mnie szkody bwewnątrz kraju,w klasie społeczeństwa na tle klas innych społeczeństw są groźby realne.Dorn w ostatnim czasie przed dymisją i krutko po dymisji sprawiał wrażenie kogoś kto dojżał pozytywnie – niestety jego wypowiedź jest kontynuacją jego wypowiedzi z wczesnego okresu po zwycięstwie.Jego wypowiedzi razem z Jarosławem i Ziobrą należą do niosących najciemniejszą emocjonalność jako wzór.To ma ogromny wpływ na dobór wybijających się podpożądkowanych.I to jest antyubekistano-ubekistan.

  3. >społeczeństw są groźby realne.
    powinno być:społeczeństw – to są groźby realne.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie lubię Kaczyńskich. Ale jakie znaczenie ma to,że kogoś nie lubię,nie cenię ? Chciałbym przypomnieć,że Jaruzelski posługiwał się poprawną polszczyzną,a Koźniewski był wytrawnym publicystą, niewątpliwym inteligentem. Tylko co z tego ? Z. Kliszko był podobno miłośnikiem poezji. A jeśli już o poezji mowa,to Pana ulubiony poeta napisał,ponad 60 lat temu,wiersz „Campo di Fiori”. Jest to dobry wiersz,tyle że fałszywy. Przebywający jakiś czas temu w Polsce prezydent Izraela cytował ten utwór jak dokument. Można zrozumieć pisarza,który chciał zareagować na tragedię – takie miał wtedy skojarzenia,taką wizję. Niestety,Czesław Miłosz do końca życia upierał się,że jego poetycka wizja to dokument. Żadne wiarygodne źródła nie potwierdzają obecności „śmiejących się tłumów wesołych” w okolicach osławionej karuzeli. Rzeczownik „tłum” oznacza dużo ludzi (użyty w liczbie mnogiej – tysiące osób). Na karuzeli i w jej pobliżu mogła być stosunkowo niewielka grupa osób,a nie tłumy.

  6. Jak Zjazd to żjazd- Chciałoby się zacytować Szymona Kobylińskiego . Ale czy ktoś to jeszcze pamięta?
    Pięknie i artystycznie zainaugurowano obrady : Śpiewem i tańcem brzucha w wykonaniu tercetu egzotycznego Rosiewicz i dwie laski o nieco arabskich kształtach , jednym słowem było na co popatrzeć i posłuchać . Delegaci cieszyli się jak dzieci potem bili brawo i na scenie pojawił się chleb i ten co chleb będzie dzieliL Ale czy zostanie siedem koszy ułomków?
    Cud ludzie cud!!!
    Polska będzie rosła w siłę a ludziom władzy będzie się żyło dostatniej…
    Kto nie z nami ten będzie z nami – powiedział Żelazny Ludwik
    Gospodarka Durniu można było wyczytać z ruchu ust Damy o żelaznej pięści …
    Ciągle słyszę : Uprościmy , Pomożemy przedsiębiorcom, Ułatwimy zakładanie i rejestrowanie firm, Obniżymy koszty pracy, Obniżymy podatki ale najpierw musimy je podnieść…
    Od 25 lat jestem rzemieślnikiem . W 1987 roku gdy rejestrowałem własną firmę mimo że trwał jeszcze w najlepsze ustrój który gnębił ludzi i promował Państwowe , do tego by prowadzić działalność wystarczały chęci do pracy ,dobry pomysł i dwie książki : Jedna to księga podatkowa a druga to książeczka opłat ZUS . Tyle i aż tyle . Potem wszyscy zaczeli pomagać i upraszczać doszliśmy do sytuacji w której zwykły śmiertelnik bez pomocy biura rachunkowego nie jest w stanie prowadzić firmy . Czycha na niego i dybie kilkadziesiąt instytucji kontrolujących . Niestety dożyliśmy do czasów gdy Państwo staje się wrogiem obywatela. Strach się bać…

  7. Biedny brat Milczenie,biedna siostra Ironia, powiedzial by sw.Franciszek.
    Oboje wynikaja z niezgody na reguly dyskursu, ale maja sens tylko w tego dyskursu ramach.
    Coz kiedy dyskurs wrze, a ramy sa rozciagliwe „jak gumka od majtek” (red. Zakowski). W tej sytuacji milczenie moze stac sie nieobecnoscia, a ironii latwo zesliznac sie w bagno ktore kontestuje, lub przez nieuwaznego adresata byc czytana jako tego bagna element.

    Touche!*

    edzio endecki

    pozdrawiam

    * dla tych co nie uprawiali szermierki. Do dobrego tonu nalezy by trafiony przyznawal sie ze zostal dotknienty punta.Tak bylo za moich czasow.

  8. Panie Adamie
    No tak-był i bochen chleba od prostego ludu wiejskiego i zasłuchane w przemowę Prezesa Kaczyńskiego kilkuletnie dzieciątka przyniesione na tę okazję przez swych głodnych prawa i sprawiedliwości rodziców.Był też Rosiewicz Andrzej,którego pamiętam jeszcze z czasów Prezesa Szczepańskiego-jak dawniej, w programie „Z wizytą u Was”,rozbawiał przodowników pracy i aktyw siedzace w pierwszym rzędzie(tym razem PP.Gosiewskiego i Kurskiego z żonami).Podobnie jak Pan zwróciłem uwagę na nowe akcenty-uśmiechy,pojednawcze propozycje P.Dorna i metaforykę P.Gilowskiej.W jej przypadku inicjatywa zamiany starych bukłaków na nowe bukłaki,ktore wypełni pis młodym sikaczem,własnoręcznie pędzonym rozbawiła mnie do łez. Wszystko to było dość groteskowe jak P.Dorn tchnący entuzjazmem,P.Zyta w nowej roli(młodego wina czy bukłaka?)lub P.Kaczyński z olbrzymim bochnem.To po prostu do nich nie pasuje.Szare sieci,lustracje, miażdżące uderzenia,łże elity itp-cały ten język wojny-to i owszem,ale optymizm i pojednawczość brzmią wyjątkowo fałszywie.Moim zdaniem pis powinien się trzymać tego,co mu najlepiej wychodzi,to znaczy konfliktów i jątrzenia.Rozmowa na temat pozytywnych projektów na przyszłość z tym politycznym ugrupowaniem jest pozbawiona sensu.To tak jakby mowić z piszącymi tu lustratorami na temat modernizacji kraju.Sam Pan przyzna,podobnie chyba większość blogowego towarzystwa,że to równie śmieszne jak bukłaki P.Zyty.Nie zawracajmy sobie więcej wczorajszą konwencją głowy.Ich się nie da polubić.
    Pozdrawiam

  9. Szanowny Panie Redaktorze!

    W ramach przyszłego zbioru cytatów z mów naszych polityków IV RP, proponuję zacząć od wczorajszej mowy p. Premiera.
    Zacznę od ” przede wszyskiem” (tak, tak na pewno sie nie przesłyszałem, bo powtórzył to słowo parę razy).
    Następne to wszystkie końcówki słów na „ą ” wymawiał „om” . Gdzie on się nauczył takiej wymowy?

    Niestety, taka wymowa bardzo mnie denerwowała, bo nie uchodzi, aby Premier RP, mający doktorat (a moze i prof?) tak źle mówił po polsku, i wyłaczyłem telewizor. Myślę, że ta mowa będzie jeszcze do posłuchania, wtedy zanotuję inne „kwiatki”

    Pozdrawiam

    PS. Dowiedziałem się, że Z Polskiego Radia wyrzuca się wszystkich redaktorów, którzy mówią po polsku inaczej, niż Pan Premier.

  10. Miałem nadzieję ,że to co wyprawia PiS to tylko gadanie pod publiczkę ,gadanie i memłanie by zdobyć jak największą ilość elektoratu. Niestety pomyliłem się, oni już nie memłają .
    Wzieli się chłopaki do roboty i to ostro . Słuchałem w radiu TOK FM świetnej analizy Rolickiego tego co się dzieje za sprawą pis i w samym pisie . Chciałoby się powiedzieć: nieważne jak facet zaczyna , ale jak kończy? Rolicki porównał rząd Kaczyńskiego do rządu Milera . Oni już wiedzą że niczego nie zbudują . Teraz liczy się kasa i to jak najwięcej można dla siebie i swoich zawłaszczyć i zagarnąć . Oni wiedzą ,że mają przed sobą 30 miesięcy i nikt w tym czsie głodny w PiSie nie będzie chodził głodny.
    Zostało 30 miesięcy i trzeba się śpieszyć , dlatego trwają tak gorączkowe ruchy kadrowe a lustracja jest tylko pretekstem . Drżyjcie wszyscy bo nie znacie dnia ani godziny?

  11. Wojtku z Przytoka! Ty jak zawsze – to co trzeba i tyle ile trzeba.
    Mogę się tylko podpisać.
    Dokąd jeszcze nie stracę oddechu, zalana oceanem dobrej woli Ludwika Dorna. Gdzie tacy ludzie się rodzą i wyrastają? Niepojęte. 😡

  12. Ludzkie po.
    Za dzien, za miesiac, za rok za kilka lat staniemy przed urna.
    Wiem na kogo bede glosowal, jak zwykle bezskutecznie.
    Wynik wyborow jest w miare przewidywalny.
    Co po wyborach, czy PO bedzie inne? Zgoda przywodzca inny,bardziej Rejent Milczek, niz zoliborski Dyzma.

    Zaplecze intelektualne?
    dr Spiewak- wrobelek co wykrakal IV RZ, sensat, intelektualny spekulant, co zawsze wykoncypuje o jeden most za daleko, taka Staniszkis w spodniach.
    Dr Gowin erudyta, Linneusz ideii, ktore umieraja w jego zielniku, posadzony przy Rokicie jest rownie madry jak Iwaszkiewicz przy Gierku (bez Iwaszkiewicza sprytu).

    No i tlum, lepiej umytych, lepiej uczesanych, lecz rowie jak PIS poboznych, jak PIS lustracyjnych, jak PIS sklonnych do lamania regol i procedur. Juz dzis medrkuja,chytrza, przepychaja sie by zajac jak najlepsza pozycje na starcie. To normalne ze tak robia, ale robia to tak ze od PIS trudno ich odroznic.
    Jak wiele jeszcze dostaniemy czasu od historii by, mino ze ostatnio bardak przy sterze, zastapilismy barachlem, szczesliwie omijac pulapki i mielizny?
    Jak na razie sluzy nam fortuna.Moze dlatego ta lekkomyslnosc przy urnie.
    ————————————————-
    „Bardak” i „barachlo” maja dla mnie miekkosc lwowskiej wymowy. Ale „kazdy slyszy to co slyszy”. „Sluch” to tez czlowiek.

  13. Szanowny p. Adamie!
    Rany. a już myślałem, że to ja mam wypaczony punkt widzenia. Ale dosłownie prawie wszyscy zobaczyli fałsz, obłudę i szczyty hipokryzji. Ale słyszeliście? Jesteś Pan ZEREM rzekło ZERO do ZERA i co wyszło. Dwa ZERA. Chciałoby się powiedzieć „S…..j
    synku do szkoły na powtórkę”. Ale kto mu to powie. To przecież geniusz. Odkrył prawo ciążenia po katastrofie hali w Katowicach i słusznie przytomnie zauważył , że pni sędzia tego nie wie. Może i wiedziała ale podparła się kretynem rzeczoznawcą z uprawnieniami budowlanymi. A mnie uczył na Politechnice Wrocławskiej wytrzymałości materiałów Prof. Zakrzewski i mówił. Współczynnik bezpieczeństwa w inżynierii materiałowej to jest margines waszej niewiedzy. Ale kto dzisiaj wie, że filozofia tkwi nie tylko w odniesieniu do ducha ale i czystej materii. Większość zostaje wychowana bez tej repleksji. Dla jednych bogiem staje się komputer dla innych ojciec rydzyk (błąd świadomy). Panie Adamie, kto może nazwać rzecz po imieniu. Jedynie Wałęsa. Myślałem kiedyś „chłopek roztropek” . Dziś widzę w nim Męża Stanu, kiedy wyciąga rękę do kretyna, który nie zobaczył końca własnego nosa. Przypomnijcie p. Adamie co to znaczy wznoszenie się po spirali agresji w odniesieniu do jednostki i w skali globalnej. Dana1 zauważyła zamknięty krąg powrotów. Niech Pan zbierze swoich przyjaciół po stronie duchowej a Pan Żakowski po stronie materii i spokojnie pogadajcie przy kawie bez blasku reflektorów. Nie rozgłaszajcie wniosków. Fanatyzm uchwycił przyczółki władzy. Kiedy dostrzeże, że ją może stracić staje się groźny i bezwzględny w imię boga (zamierzone). Mam apel do uczestników blogu. Przeczytajcie załączniki do Polityki pt CYWILIZACJA. Jest tam historia NAUKI w syntezie.
    A ja mam pytanie? Czy niewidzialne może być widzialne? Odpowiedź jest w zeszytach załączonych do Polityki. W następnej klasie pokażę jak na to pytanie odpowiada noblista z zakresu fizyki cząstek elementarnych. Panu Żakowskimu polecam prawo Murphego. Nigdy ni kłóć się z głupcem-ludzie mogą nie dostrzec różnicy. Pozdrawiam-BM. PS- Panu Relidze współczuję, a milczenie nie zawsze bywa złotem.

  14. Posiłkowałem sie niedawno na blogu X ,opinią mojego przyjacielskiego kręgu .Wsród znanych pisowców typowliśmy kogoś , kto jest po prostu sympatyczny wielowymiarowo , taki do zaakceptowania towarzyskiego . Nie został wybrany żaden pisowski VIP , ani jeden .
    Pewny jestem ,ze to nie uprzedzenia , tylko skutek ich formy ,ta napastliwość, taka pycha przy marnych kwalifikacjach – odpycha tak dużo ludzi od tej partii i jej ludzi . Europejscy Obywatele RP , a tych jest zdecydowanie ponad połowa ,może nawet z 70% odrzucą ten przypadkowy przeszczep .

  15. Bo to, istotnie, „sprawa smaku”.

    Sprzeciw, albo poparcie, dla PiS, to przede wszystkim KATEGORIA ESTETYCZNA.
    Każdy z nas chyba jest zwolennikiem naprawy państwa i społeczeństwa (oba tego potrzebują). Kazdy jest zwolennikiem walki z korupcją, o bezpieczeństwo, o racjonalną równość społeczną, wobec prawa i ekonomiczną. Itd., itp.
    Więc nie dlatego opowiadam się przeciw PiS i jego rządom, żebym był przeciw planom naprawy. Nie, raczej sposób działania, jego forma są mi obce. Chciałbym, aby to samo przeprowadzili ci, do których mam zaufanie, w sposób, który nie tylko pragmatycznie i etycznie, ale i estetycznie byłby dla mnie do zaakceptowania.
    Widze niezasypywalny rów między moim a ICH poczuciem estetyki. A jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że większość społeczeństwa tkwi w ICH estetyce, bo przecież ONI właśnie z tej większości się wywodzą.
    Nie dziwię sie wobec tego IM, że nie mają do mnie zaufania i że moja estetyka jest IM obca. Tu kompromisu nigdy nie będzie, bo być nie może. Dlatego m.in. wymyślono demokrację, która pozwala żyć obok siebie, trudno bo trudno, ale jednak. Czy mogę liczyć na jej nastanie i tutaj? Społeczeństwa demokratyczne budowały swój system kilkanaście pokoleń. . .

  16. Muszę Wam powiedzieć, że mnie strasznie – i tu nie wiem, jak napisać – zdenerwowały? – rozśmieszyły? – „Wiadomości”, które przez kilka dni oglądałem razem z „Faktami”. Mam już swoje lata, za czasów Gierka byłem już dorosły i … stanęły mi przed oczyma moje młode lata. Jak się pokazuje Warszawę, to w pełnym słońcu, piękne wieżowce. Jak mówimy o lustracji, to są pokazywane piękne tabele, z których wynika, że 50 % jest „za”. Wszystko jest cudowne, rozwijające się, podążające za z góry ustalonym planem.
    Nawet jak coś nie jest tak, to albo jest to knowanie przeciwników, albo są to chwilowe trudności, albo to jest przewidziane, bo najpierw musi być źle, żeby później było dobrze. Przypomina mi się słynne: „A ile traktor ma kół?” z nieśmiertelnego „Z tyłu sklepu warzywnego”.
    Obrazy, wspomnienia wracają jak chichot historii. A może chichocik?

  17. Do wymienionych przez Pana ludzi PIS-u można dodać posła Cymańskiego za koloryt wypowiedzi.
    Jestem bardzo dumny z tego, że wizyta Pani Kanclerz obyła się bez wpadek z naszej strony oraz demonstrowania urażonej dumy. Oby tak dalej.
    pozdrawiam marekk

  18. Zgoda zupełna, a myślałem, że polszczyzna taka jak u większości polityków już tylko mi przeszkadza. Mnie najbardziej drażni, że oni się uważają za patriotów, a nie potrafią mówić po polsku, co więcej nie starają się mówić dobrze. I pokazują w taki sposób, że patriotyzm to tylko puste słowo, bo wyrazem patriotyzmu powinien być także szacunek do języka ojczystego.
    A bełkot Gosiewskiego, sposób akcentowania Marcinkiewicza, wymowa Kaczyńskich, te wszystkie ,,proszę panią” ,,patalogie” , ,,filipinki”, ,,włanczać”, końcówki ,,om” gdy powinno się wymawiać ,,ą”. Eh, znam obcokrajowców, którzy mówią o wiele lepiej pod każdym względem niż czołowi patrioci z PiS, LPR i Samoobrony.

  19. PS.
    Propozycja dla Orzechowskiego, wiceministra.
    Wyrzucić należy polonistów, którzy uczą poprawnej polszczyzny i mówią lepiej po polsku niż rządzący, bo powodują oni, że dzieci i młodzież nie będzie władzy szanować. Ba, co gorsza, wyrosną z nich wykształciuchy, uważające się za lepszych od polityków, przynajmniej w tej sprawie.

  20. Kwiatek z dzisiejszej konferencji: „Będziemy konsekwentnie dalej na tej drodze się posuwać „

  21. Znów puste linki, nabijące statystykę na moim blogu:

    O Panu ministrze „złotoustym”: http://wyziewy.blox.pl/2007/03/Kiedy-grunt-podkopuje.html

    O wizycie: http://wyziewy.blox.pl/2007/03/wpis.html

    Po wizycie kanclerze Angeli Merkel: http://wyziewy.blox.pl/2007/03/Konkluzje-po-wizycie.html

    Również sądzę, że to była udana wizyta, mimo że nie udało się kąpać w Bałtyku…

  22. Premier w Sygnałach Dnia ogłosił: Lepszy wróbel w garści , niż kanarek na dachu …
    Słuchałem wczorajszej konferencji na której Premier ogłosił projekty ustaw przygotowanych przez Pana Kluskę.
    Myślałem, że mi ulża, nie ulżyli…
    Myślałem ,że mi pomogą, nie pomogli…
    Mówili tylko o pomocy dla rozpoczynających działalność gospodarczą ,że już wkrótce , za chwilę , tuż tuż …
    Czytam , słucham i okazuje się ,że za co najmniej 17 miesięcy. Mogą nie zdążyć , ale będą przyśpieszać , najpierw muszą zlustrować , zakneblować nieposłusznych i krytykantów , bo kto słyszał aby w demokratycznym państwie ktoś mógł źle pisać o Najlepszym z Najlepszych. Potem będą pomagać i wyciągać rekę do przedsiębiorców …
    po ich pieniądze…

  23. Całokształt sytuacji i konwulsji jakim poddawany jest nasz kraj pod rządami brunatno-czarnosecoinno-gumofilcowej koalicji streśćić można schlagwortem jaki funkcjonuje tu i ówdzie na Węgrzech od czasów II wojny świtowej:
    – kiedy przyszli po Żydow nie protestowałem bo nie jestem Żydem
    kiedy wywozili Cyganów też nie protestowałem bo nie jestem Romem
    kiedy przyszli po mnie nikt nie stanął w mojej obronie…
    To jest nieuchronny scenariusz wszystkich rewolucji, zakrętów historii i moralnych przełomów. A że odbiega to mocno od standardów państw aprawa, demokracji czy wolności obywatelskich to już strata dla tych właśnie wartości gdyż kojarzone są one z niewłaściwą „stroną” sceny publicznej. Kiedy się gra na emocjach, afektach i buzujących od nacjonalizmu mitach rozum musi iść spać, a racje namacalnej empirii odrzuca się w kąt. Smutno to i pesymistyczne, ale jest to niestety proces immanentny ludzkiej historii. Ponoć na gruzach łatwiej się buduje, własne konstrukcje.

  24. Umiejętność posługiwania się językiem ojczystym jest u naszych obecnych elit wręcz osłabiająca. Słabo się robi, słuchając panów Semki, Czarneckiego, premiera i prezydenta (prawnicy!!! synowie polonistki!!!), Gosiewskiego (ile trzeba powiedzieć, żeby nic nie powiedzieć?) i całęj plejady innych ważnych – niepoważnych. Co im w życiu nie pozwoliło mówić choćby jak Borowski, czy Komorowski?
    Nie dziwi zatem fakt wyrzucania z posad w radiu i telewizji ludzi posługujących się językiem polskim z wprawą i elegancją. Trzeba równać do siebie i kosić to, co tak jakoś niepotrzebnie wyrosło wysoko i bujnie.
    I jeszcze mam pewnien problem z pamięcią… Czy ta mucha pod brodą A. Rosiewicza, to ta sama w której śpiewał; Michaił, Michaił, eta piesnia dlia tiebia??? 😉

  25. Miś 2 pisze:
    ‚Niestety dożyliśmy do czasów gdy Państwo staje się wrogiem obywatela. Strach się bać?’
    Zgadzam się w 100%, tak samo jak z tym, że Państwo cały czas utrudnia (a nie ułatwia życie przedsiębiorcom). Prawo gospodarcze (i inne też) przyrasta w stopniu lawinowym i niedługo sparaliżuje działania gospodarcze. Obecnie trzeba być odważnym (lub nieswiadomym zagrożeń) by zakładać działalność gospodarczą . Ja dałem sobie spokój – szkoda nerwów

  26. Ach ta wredna antysemicka Polska.

    Gdyby nie Żydzi z getta, to Niemcy przez Polskę przeszliby spacerkiem defiladowym krokiem.

    Panie Adamie, mi przypomina sie Pana wywiad z Tomaszem Grossem. Wywiad moim zdaniem bez trudnych pytań i prawdziwej polemiki. Dziś można przeczytać na Zachodzie takie teksty jak ten poniższy. Może jednak warto polemizować?
    A tak na marginesie – czy wiadomo kiedy Fear pojawi sie w ksiegarniach?

    http://wiadomosci.onet.pl/1505848,12,item.html

    „Powtarzające się doniesienia z Polski brzmią jak przekleństwa, jak klątwy czarnej magii rzucane przez historię od wielu dziesięcioleci na ten stary kraj. Trzeba przyznać, że kraj ten, mimo swej dawnej świetności, mocno ucierpiał z powodu straszliwych nieszczęść, jakie miały miejsce w najnowszej historii. To właśnie tam, w czarnej otchłani pamięci, znajdują się obozy zagłady. Co prawda za ich powstanie odpowiedzialni są Niemcy ? Polska była w tym czasie pod okupacją, a wielu Polaków walczyło przeciwko nazistom ([b]nie należy jednak zapominać, że więcej trudności nastręczyło nazistom zdławienie oporu w warszawskim getcie niż podbój całego kraju[/b]). Jednak prawdą jest także, że w tym kraju połączyły się dwa nurty antysemityzmu: nazistowski i wywodzący się z religii chrześcijańskiej.”

    „Ktoś kiedyś napisał, że [b]Polska wymyśliła nienawiść wobec Żydów, jeszcze zanim zamieszkali tam Żydzi[/b]. Rzeczywiście jako jedyny kraj na świecie dokonała pogromu nielicznych Żydów ocalonych z holokaustu, kiedy próbowali wrócić do swoich domów”

    pozdrawiam
    Bernard

  27. Bernard, poczytaj trochę histori z powaznych źródeł, poducz się, bo piszesz takie brednie, że az się zastanawiam czy ty celowo przypadkiem nie prowokujesz. Bo człowiek choc trochę inteligentny wstydził by się tego napisać co ty napisałeś. Ale to jest internet, i nie trzeba pokazywac twarzy

  28. maciek g
    a co ci chodzi, bo nie bardzo rozumiem? Zacytowałem zagramaniczny artykuł, kliknij sobie w linkę, a potem komentuj.

    pozdrawiam
    Bernard

css.php