Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

2.06.2019
niedziela

Sprawa Lisińskiego nie przekreśla sprawy komisji śledczej

2 czerwca 2019, niedziela,

Nic się nie zmienia. Walka z pedofilią w Kościele jest nadal słuszna i potrzebna. Nie należy ulegać defetyzmowi, o który chodzi prawicy kościelnej i politycznej.

Trzeba nadal pracować nad powołaniem niezależnej od władz kościelnych i politycznych komisji w sprawie ujawnienia rzeczywistej skali przestępstw seksualnych na dzieciach i nieletnich, systemu zmowy milczenia, za którą ukrywali się przestępcy, przygotować wnioski.

Nawet jeśli w obecnym układzie sił politycznych na taką komisję nie ma szans. Na razie najbardziej obiecująco zapowiada się projekt komisji, nad którym pracują prawnicy i eksperci zaproszeni przez fundację Nie lękajcie się. Powinni pracować nadal. Osoby skrzywdzone nadal powinny zdobywać się na odwagę opowiedzenia swych historii tym, do których mają zaufanie.

Prędzej czy później układ sił się zmieni, odpowiedni projekt powinien być wtedy od razu zgłoszony do parlamentu. Taką drogą poszło wiele krajów i to jest właściwa droga. Na systemowy problem musi być systemowa odpowiedź z poparciem większości poselskiej i senatorskiej.

Nie szkodzi, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego sprawa pedofilii zeszła na plan dalszy. I że biskupi, którzy powinni oddać się do dyspozycji papieża, tego nie uczynili i czują się z tym świetnie. A nawet, jak abp Głódź, odbijają piłkę, korzystając z „waginalnego” incydentu podczas niedawnego marszu równości w Gdańsku.

Sprawa pedofilii w Kościele wróci podczas wizyty w Polsce abp. Scicluny. Z jakim efektem, zależy między innymi od mediów, ale przede wszystkim od tego, czy sami zwykli wstrząśnięci Polacy katolicy nie odpuszczą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 51

Dodaj komentarz »
  1. Dlaczego w polskim życiu publicznym prawie każdej pożytecznej inicjatywie towarzyszy jakiś skandal i smród wokół osoby lidera?
    Smród, który udupia całą organizację/ruch…

    KOD – Mateusz Kijowski,
    Szlachetna paczka – ks. Stryczek, ks. Babiarz
    Teraz Lisiński…

    A skurdupel się trzyma…

  2. Walka z pedofilią jest oczywiście słuszna, ale słuszne byłoby również wytłumaczenie dlaczego premiera filmu Pana Sekielskiego miała miejsce tuż przed wyborami, a fakty związane z owym panem Lisińskim w pierwszych dniach po wyborach. Można oczywiście przyjąć, że tak jakoś to wypadło, ale tym bardziej wymaga wyjaśnienia kwestia dlaczego tak jakoś to wypadło?

  3. Szefowa Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Andrea Nahles ogłosiła w niedzielę, że podaje się do dymisji po fali krytyki za katastrofalny wynik swego ugrupowania w wyborach do PE. Rezygnuje też z szefowania frakcji SPD w Bundestagu.

    Nie mam koniecznego poparcia, aby sprawować te funkcje” – napisała Andrea Nahles w komunikacie, ogłaszając wycofanie się w poniedziałek z funkcji przewodniczącej SPD. Jak podała, we wtorek nie weźmie udziału w wyborach nowego szefa frakcji socjaldemokratów w Bundestagu.

    W niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego niemieccy socjaldemokraci otrzymali 15,8 proc. głosów, o 11,5 pkt. proc. mniej niż w wyborach w 2014 roku.
    —————————-
    Ostatni, 17-18 maja 2019, sondaż poparcia partii w Polsce:
    PiS………38,2%…..change +6.2pp vs. 2016
    PO……… 20,1……….. +6.1pp vs. 2016

    a jak było 15-16.01. 2016
    PiS……….32%
    PO……….14

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie redaktorze – litości!!! Jaki waginalny incydent? To, że prawicowemu katotalibanowi i zwyczajnym ponurakom, wszystko kojarzy się z seksem i najchętniej poszli by wzorem Putina (otwieranie nowych cerkwi a ostatnio cenzura filmu o Eltonie! ) i okutali kobiety w burki, nie znaczy by te głupoty powielać.
    Jaki byłby dziś przekaz TVPIS, gdyby wzorem Suskiego, zamieszczającego homofobiczny obrazek ze Schetyną, ktoś zamieścił w podobnym tonie utrzymany obraz Kaczyńskiego??? Przez tydzień by jechali, a opozycja przepraszała….

  6. @mwas
    A propos litości, odsyłam do oświadczenia prezydent Dulkiewicz.

  7. @wawrzyniec
    Sekielski wielokrotnie to wyjaśniał m.in.w rozmowie z Poltykä ale prawica nie miałaby o czym pisać gdyby nie miała swoich teorii spiskowych, które sama wymyśla i propaguje.

  8. Uważam oświadczenie Dulkiewicz za błąd, podobnie jak krytykę Jażdżewskiego przes Schetynę, by za chwilę twierdzić, że Kościół musi się rozliczyć. Co ma myśleć wyborca ? Giertych kiedyś powiedział ” takie ciamcia ramcia”. Niebezpiecznie PO zbliża się do tego określenia.

  9. “… czy sami zwykli wstrząśnięci Polacy katolicy nie odpuszczą.”
    To właśnie jest istotne pytanie. PiS zdołał zmobilizować swoich wyborców lepiej niż KE. Czy, w reakcji na film Sekielskich, poszli oni głosować w obronie Kościoła, czy też przeważającym powodem było utrzymanie 500+ i wiara w obiecane dodatowe transfery socjalne?

  10. Ja bym sie zbyt wiele nie spodziewal po jednodniowej wizycie Scicluny. Nie przyjezdza przeciez po to zeby jakies porzadki robic. Poza tym w nowelizacji kodeksu karnego Ziobro juz wykreslil czesc przestepstw (http://wyborcza.pl/7,75398,24808119,nowelizacja-kodeksu-karnego-miala-byc-walka-z-pedofilami-bedzie.html). Jeszcze kilka takich nowelizacji pisanych na kolanie, pisanych wieczorem a glosowywanych w nocy a niedlugo moze sie okazac ze w Polsce zadnej pedofilii nie ma.
    Oswiadczenie prezydent Dulkiewicz uwazam za zenujace. Co innego byc moze czyjs brak kultury na marszu, a co innego jej przesadzona reakcja, takie swiete oburzenie, ze to „obraza uczuc” (doroslych w koncu ludzi), „przemoc symboliczna” itd.

  11. Nikt normalny, ceniący pewien poziom kultury, intelektu oraz radości krókiego życia nie będzie na czele partii.
    To robota dla skutecznych, ale często prymitywnych buraków.
    Przykładów aż nadto.

    Typowanie za Schetynę jakiejś Dulkiewicz, Trzaskowskiego… to pewna katastrofa dla PO.
    Zdanowska, która niektórzy wskazują na liderkę PO – obecna prezydent Łodzi – inteligentna, byłaby w tej biedzie niezła, ale nie jest głupia…

  12. Jak to możliwe, że po trzydziestu latach od zmiany ustroju zachodzi potrzeba wygłaszania takich apelów? Jak to możliwe, że mamy konstytucję, która zobowiązuje do budowania demokratycznego państwa prawnego, a państwem rządzą ludzie, którzy takiego państwa nie chcą i systematycznie niszczą jego najważniejsze instytucje? Jak to możliwe, że wystarczyło 30 lat, by nawet ci, których dorosłe życie miało początek w czasach PRL, dziś głosują na PiS? Jak to możliwe, że PiS popiera 6 mln dorosłych Polaków? Co poszło nie tak i kto pokpił sprawę?

    Wadim Tyszkiewicz, ceniony samorządowiec, zwątpił w mądrość Polaków, a elektoratowi Kaczyńskiego, bo to on pociąga za sznurki marionetek zapisanych do PiS, zarzucił bezmyślność, brak zainteresowania losami kraju i pozostałych obywateli, a nawet sprzedanie ich za 500+ i inne +. Wadim Tyszkiewicz nazwał więc po imieniu to, co inni, mając nadzieję na uszczuplenie tego elektoratu, opisują słowami budzącymi w tym elektoracie śmiech i politowanie. Chyba już czas przyjąć do wiadomości, że elektorat PiS jest dla demokratycznej Polski stracony i skończyć z umizgiwaniem się do niego. Należy zadbać o tych, którzy na PiS nie głosują, a na których PiS zapewne zechce się mścić, bo przecież kto nie jest z nim, jest przeciw niemu. Już dziś doświadczają tego nauczyciele. Oczywistym jest, że z oferty skierowanej do niepopierających PiS, będą mogli skorzystać także wyborcy Kaczyńskiego i jego marionetek, bo taka jest cena demokracji – wszyscy są wobec prawa równi i nikt nie może by dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny. Niepopierającym PiS trzeba zaoferować coś, co nie będzie kiełbasą wyborczą, ale rozwiązaniem systemowym, które choć w części zrekompensuje brak właściwej polityki państwa wobec tych, którzy nie potrafili lub nie chcieli zostać milionerami. Za coś takiego uważam np. kwotę wolną od PIT równą kwocie minimalnego wynagrodzenia. Dziś byłoby to 27000 zł. Za coś takiego uważam też wprowadzenie emerytury obywatelskiej, np. w wysokości minimalnego wynagrodzenia, wypłacanej każdemu, kto osiągnie wiek emerytalny. ZUS od dawna jest bankrutem – składki przeznaczane są na wypłatę bieżących świadczeń, a wobec tego o odkładaniu na emeryturę nie ma mowy. Zniesienie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne jest więc w pełni uzasadnione. Bardzo prawdopodobne, że trzeba będzie podnieść stawkę PIT, ale skoro „dotknie” to tych, którzy nie muszą wiązać końca z końcem, to nie ma przeszkód, by tak zrobić. Ważniejsza jest godność „szarego” Polaka, niż stan konta, kogoś, kto na brak „kasy” nie narzeka. Możliwości uczynienia Polski państwem przyjaznym dla obywateli jest wiele i należy je wszystkie wykorzystać. Jeśli mimo to milcząca większość nie zechce oddać głosu na demokrację, to nie pozostanie nic innego, jak przeczekać, aż elektorat PiS przejrzy na oczy. Najlepiej w kraju, w którym obywatele doceniają wartość demokracji, gdzie proponujący 500+ w zamian za zgodę na dewastację sądownictwa wziąłby w pysk.

    Za zbrodnie pedofilów w sutannach odpowiada nie tylko Kościół, choć to on stworzył system seksualnego wykorzystywania dzieci i to on ukrywał zbrodniarzy. Odpowiada za to też państwo, bo nie zrobiło nic, by ten zbrodniczy proceder ukrócić. Nawet dziś, już po filmie braci Sekielskich, państwo nie tylko nie robi nic, żeby zbrodniarzy w sutannach postawić przed sądem, o odseparowaniu ich od potencjalnych ofiar nie wspominając, ale wręcz ich chroni. Wyborcy PiS nie reagują nawet na to, że ich dzieci pozostają w rękach pedofilów w sutannach. Bezmyślność to w tym przypadku komplement. Bezczynność państwa w tej sprawie powinna być piętnowana na każdym kroku i w każdy dostępny sposób. Należy zmusić PiS do natychmiastowego działania, bo każdy dzień zwłoki może skutkować kolejnymi zbrodniami „autorytetów moralnych”. Trzeba być niezłą kanalią, by pedofilię księży zestawiać z nadużyciem finansowym w organizacji walczącej o sprawiedliwość dla ofiar. To jakby domagać się uniewinnienia dla mordercy, bo prokurator obraził oskarżonego. Trzeba być niezłym głupcem, by nabrać się na narrację wykorzystującą takie zestawienie.

  13. Tylko Brejza może uratować Platformę . A opozycja w Sejmie i Senacie powinna dostawać płacę minimalną.Tylko zwycięzcy zasługują na wyższe wynagrodzenie o ile PKB będzie wzrastać.
    b

  14. @deo gratias (2 czerwca o godz. 16:09)

    A może to, o czym piszesz, jest skutkiem tego, że całkiem spora grupa wyborców, to głupcy, których łatwo zmanipulować. Łatwo przekonać, by głosowali na tych, którzy np. dają 500+, zamiast na tych, którzy oferują prawdziwą wolność i prawdziwie demokratyczne państwo. By prezydentem zrobili kogoś, kto samodzielnie decyduje tylko o tym, jaką przybrać minę, a i to często mu nie wychodzi. Może jest też tak, że inna, też całkiem spora grupa wyborców, nie uczestniczy w wyborach, bo wątpi, że wśród kandydatów są tacy, na których warto głosować.

  15. logo
    2 czerwca o godz. 20:39

    logo, nie mam jasności w kwestii potencjalnych zachowań wyborczych Polaków – zwłaszcza tych dzisiaj jeszcze niegłosujących.
    Skłaniam się ku tym opiniom, że dopiero doświadczenie „niedoli” – czyli zbyt późno – mogłoby wstrząsnąć rodakami nie pamiętajacymi nędzy władzy monopartii i kacyków partyjnych wszystkich szczebli
    Niewielu rozumie zagrożenia autokratycznych rządów, niewielu myśli o długofalowych skutkach zapaści edukacji w Polsce, ochrony zdrowia, wyjałowienia kultury, powrotu cenzury, nierówności dochodowych, głodowych emerytur, korupcji politycznej etc.

    Czyli co autodestrukcja – zapaść- rekonstrukcja…czyli „powtórka z rozrywki” dla nowego pokolenia czy generacji

    Dzisiaj wielu – zbyt wielu – jest znośnie, a nawet lepiej…
    Innym jest smutniej i gorzej …
    Marnie to widzę…

  16. Wszelkiej maści fundacje mają niestety to do siebie, że przyciągają rozmaitych naciągaczy, obiboków, samozwańczych guru, manipulatorów, niezrównoważonych radykałów i pomyleńców, nierzadko łączących wszystkie te atrybuty. Fundacje z samej swojej istoty objęte są ograniczoną kontrolą społeczną i bardzo łatwo degenerują z dobroczynnych w dobroczynne inaczej, stając się po prostu maszynkami, dzięki którym zarząd spłaca kredyt hipoteczny i realizuje swoje idee nadwartościowe, w tym potrzebę kontroli.

    To problem dobrze znany w krajach nieco bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie. I w zasadzie ciągle nie znaleziono nań sposobu. Zraza może stoczyć instytucje nawet tak szacowne jak Royal Society for Protection of Animals, które ostatnimi laty zostało opanowane przez taką właśnie grupkę.

    Fundacje najlepiej trzymać tam, gdzie ich miejsce – na marginesie życia społecznego. I nie powierzać im ważnych zadań; te – w normalnie funkcjonującym państwie – winny być w gestii instytucji.

  17. @turpin
    No tak, ale co zrobić, kiedy państwo normalnie nie funkcjonuje i niszczy autonomię praworządnego społeczeństwa, której wyrazem są między innymi fundacje i organizacje społeczne. Gdy państwo przestaje funkcjonować, na nie spada zadanie zastępowania na niektórych polach takiego niedziałającego państwa. A dla obywateli stają się one azylem i narzędziem pożądanej aktywności.

  18. Przegladzm panskie niedawne posty. W oko wpadlo “Brytania tonie”. To jeszcze male piwo, tonie tez Ameryka, a z nia cala Europa zachodnia. Obwozony w onetowskim Lexusie A.Celinski w rozmowie z J. Kuzniarem powiedzial ciekawa, zapewne zaslyszana gdzies ze wzgledu na anglicyzm rzecz, a mianowicie, ze “capitalism is not undergoing a crisis within itself but a crisis of itself” ( troche to chyba sparafrazowalem). Jest w tym zapewne sporo prawdy, prawdy z konsekwencjami niezbyt optymistycznymi dla przecietnego zjadacza chleba. Czasami mam wrazenie ze wszelkie zblakania doktrynalne maja w sobie podobienstwo do dyskusji jaka toczy sie obecnie wokol zagrozen klimatycznych. Naukowcy bija na alarm, a tu, w maju spadl snieg w gorach wiec wszystko jest po staremu. Idac sladem tych bezowocnych rozwazan polecam two viewings : Chris’a Hedges’a , w ktorym zabraklo mi krytyki skorumpowanej, chrzescijanskiej wizji swiata uwiklanej w polityke oraz dosc trafna wizje Richarda Wolf’a ktorego krytyka systemu kapitalistycznego nie uklada sie w bukiet systemowych rozwiazan na zasadzie , ze lekarzowi zawsze latwiej jest postawic diagnoze niz powiedziec pacjentowi – ma pan raka trzustki z trzymiesieczna prognoza. No dobrze, to powiedziawszy oddaje glos prelegntom:

    https://www.youtube.com/watch?v=ynbgMKclWWc
    https://www.youtube.com/watch?v=BMYjroVIDLA

    Enjoy,

    Ale, ale – cos dla nieglosujacej mlodziezy!

    https://www.youtube.com/watch?v=2lK4LrD8Ii4

  19. @aborygen
    A tak szczerze, Panie Aborygenie:czy mieszkając tyle lat na antypodach, można brać serio te proroctwa o kapitalistycznym kryzysie, nie zauważając, że jak dotąd upadł tylko realny socjalizm a la USSR, a kapitalizm, obojętne z jakiej recepty, anglosaskiej czy skandynawskiej albo reńskiej, upadać ani myśli, tylko ekspanduje nawet do Rosji i Chin?

  20. @ Adam Szostkiewicz 3 czerwca o godz. 8:40
    W Chinach i Rosji (oraz kilku innych państwach i państewkach) NIEMA kapitalizmu w jego ogólnie przyjętym znaczeniu. Gdyby Pan miał jakiekolwiek wątpliwości, proszę spróbować zbudować tam firmę funkcjonującą na kapitalistycznych zasadach i nie podporządkowującą się decyzjom „grupy trzymającej władzę”. Czy w III Rzeszy panował kapitalizm? To, że kapitalistyczne mechanizmy funkcjonują na niższych szczeblach przedsiębiorstw, tych umożliwiających sprawne wykorzystywanie sił i środków, nie oznacza jeszcze kapitalizmu.

  21. @ logo

    Bo naród ci ciemny i głupi….a przynajmniej duża jego część…Dlaczego jako naród nie mądrzejemy z upływem lat i wieków…?!
    Ciekawy wywiad z prof Mikołejko : https://wiadomo.co/prof-zbigniew-mikolejko-spoleczenstwo-polskie-dalo-sie-zniewolic/?fbclid=IwAR1kssop_nT3iQFAMa9ZROg17-hvG8iRUmXiupGmyi7kN4WxbOQhpRjm2HA

  22. Postanowiłem zostać w łóżku do południa. Może do tego czasu szlag trafi połowę świata i życie będzie o połowę lżejsze. (Charles Bukowski)

    ——————-
    To nie eskapizm, to mądra strategia – akceptacja losu…

    ‚ludzie mnie potrzebują. czymś ich
    wypełniam. jak nie widzą mnie
    jakiś czas
    wpadają w rozpacz, chce im się
    rzygać.

    ale jak widuję ich za często
    chce się rzygać mnie’ (Charles B.)
    ——————————————
    CHOPIN BUKOWSKI

    this is my piano.

    the phone rings and people ask,
    what are you doing? how about
    getting drunk with us?

    and I say,
    I’m at my piano.

    what?

    I’m at my piano.

    I hang up.

    people need me. I fill
    them. if they can’t see me
    for a while they get desperate, they get
    sick.

    But if I see them too often
    I get sick. it’s hard to feed
    without getting fed.

    my piano says things back to
    me.

    sometimes the things are
    scrambled and not very good.
    other times
    I get as good and lucky as
    Chopin.

    sometimes I get out of practice
    out of tune. that’s
    all right.

    I can sit down and vomit on the
    keys
    but it’s my
    vomit.

    it’s better than sitting in a room
    with 3 or 4 people and
    their pianos.

    this is my piano
    and it is better than theirs.

    and they like it and they do not
    like it.

    Charles Bukowski, Love is a Dog From Hell

    Chopin Bukowski

    to jest mój fortepian.

    telefon dzwoni i ludzie pytają:
    co tam robisz? może
    uchlalibyśmy się razem?

    a ja mówię:
    siedzę przy fortepianie.

    co?

    siedzę przy fortepianie.

    odkładam słuchawkę.

    ludzie mnie potrzebują. czymś ich
    wypełniam. jak nie widzą mnie
    jakiś czas wpadają w rozpacz, chce im się
    rzygać.

    ale jak widuję ich za często
    chce się rzygać mnie. trudno żywić innych
    cierpiąc samemu głód.

    fortepian odpowiada mi, mówi
    różne rzeczy.

    czasem są to kawałki
    bez ładu i składu, dosyć kiepskie.
    kiedy indziej
    jestem świetny i mam fart jak
    Chopin.

    czasem wychodzę z wprawy
    wszystko brzmi fałszywie. nic
    nie szkodzi.

    mogę usiąść i zwymiotować
    na klawiaturę
    ale to zawsze
    moje wymiociny.

    to lepsze niż siedzieć w pokoju
    z 3 albo 4 gośćmi i
    ich fortepianami.

    to jest mój fortepian
    lepszy niż te ich.

    a im się to podoba i
    nie podoba.

    Leszek Engelking (przekład)

  23. Adam Szostkiewicz
    3 czerwca o godz. 8:40
    a kapitalizm, obojętne z jakiej recepty, anglosaskiej czy skandynawskiej albo reńskiej, upadać ani myśli, tylko ekspanduje nawet do Rosji i Chin?
    ——————–
    Byłbym ostrożniejszy w formułowaniu tak uspokajającej opinii o dzisiejszym zfinansjonalizowanym kapitalizmie, któremu nie po drodze z demokracją i prawami człowieka i obywatela, i który szuka demokratycznej legitymacji (wolne wybory) dla dalszej oligarchizacji gospodarek…

    W kociołku się gotuje, pod pokrywką ciśnienie rośnie, tu i ówdzie nawet kipi… ktoś, coś będzie musiało odcedzić te kartofelki…
    Nierówności dochodowe i majątkowe nie maleją, a wręcz przeciwnie, życie na krechę czyli koszt przyszlych generacji stało się normą…

    Wielu w wojnie, wcale tego nie skrywając, upatruje rozwiązania problemów

    Trump jawnie wspiera Farage’a i naciska na brexit… chcąc rozpieprzyć EU konkurentkę w światowym handlu i prestiżu, a jednocześnie rozpętuje wojnę handlową o trudnych do przwidzenia skutkach w skali regionalnej i globalnej.
    Chiny pod presją…
    W Rosji kasta oligarchów czerpie swoje i się nudzi…
    Innych punktów zapalnych na świecie nie brakuje…

    Nie, trzeba się bać…
    Let’s wake up!
    ————————————-
    Ten filmik pokazuje grozę zerwanego z liny olbrzyma i utratę sterowności…
    To memento…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24853859,wenecja-ogromny-wycieczkowiec-o-malo-nie-staranowal-lodzi-turystycznej.html

  24. @dino
    Wsjo rawno.niech będzie system konsumencki kontrolowany przez oligarchię polityczną i finansową. Ale miliony zwykłych Rosjan chętnie korzystają z jego dobrodziejstw, które są dla nich dostępne po raz pierwszy w ich historii.

  25. @demi
    No fajnie, ale wolę Gary Snydera.

  26. Adam Szostkiewicz
    3 czerwca o godz. 13:07
    Gary Snyder

    … jak najbardziej, medytujący… to juz sukces w zwątpieniu…

    —————
    Dla jasnego, skupionego umysłu
    jedno tylko ma znaczenie – że
    to, co widzi, widzi prawdziwie.
    ————————-
    – Chyba pójdę polować na niedźwiedzie.
    „Polować na niedźwiedzie?
    Co ty pieprzysz Snyder,
    Nie potrafiłbyś przywalić buremu w tyłek
    garścią ryżu!
    ——————————————————
    Człowiek w górach jest mądry, w mieście
    daje się kiwać
    i łapie trypra od życzliwych dziwek

    Gary Snyder –
    Dlaczego kierowcy ciężarówek z drewnem wstają wcześniej niż adepci Zen

  27. …. a jednak przekresla… „fake” molestowanie…. „fake” fundacja….

    ps: czy Pan Redaktor czyta Gazete Wyborcza ?????

  28. @rick
    Czytam, bo tym się röżni od tub prawicy, że prawda dla niej jest ważniejsza niż przywalenie przeciwnikowi.co do meritum, to powtarzam, że brzydka prawda o Lisińskim nie podważa w niczym potrzeby oczyszczenia kościelnych stajni Augiasza z brudu pedofilii i przestępstw seksualnych księży.

  29. @Redaktor
    …. alez ja sie z tym zgadzam absolutnie trzeba pedofilie w KK wypalic goracym zelazem, czym wszesniej tym lepiej ale manipulowanie rzeczywistosciai ukrywanie przed publicznoscia ze wszyscy ksieza-pedofile z filmu Siekielskiego to TW SB jest tam samo zle jak sama pedofilia ….
    ….pytanie : kto podpowiedzial Siekielskiemu te nazwiska i kto tak naprawde kieruje fundacja „nie lekajcie sie ” bo chyba nie aniolowie ?????
    ….ps: a pro po manipulowania – zadaniem Siekielskiego i jego filmu bylo wmowienie publicznosci ze WSZYSCY ksieza to pedofile… wszyscy bez wyjatku..

  30. rickrick
    3 czerwca o godz. 13:49

    … skądeś się urwał chłopie… jakiś zaduch…

  31. @rickrack
    Ale czemu ktoś miał mu podpowiadać!? To jest typowe myślenie orawicy.czy zastanawia się pan nad tym, kto podpiwiada nazwisku szczujni prawicowej?

  32. Naddyrektor podprofesor Cenckiewicz z bezpieki informuje, że ksiądz Tischner był rozpracowywany przez KW MO w Krakowie, potem zarejestrowany jako „kontakt”, potem „konsultant, a potem wyrejestowany z IV depatramentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w czasie „okupacji” radzieckiej…
    Są natury tak pisie…, że nawet trudno toto pisiem nazwać.

    ——————-
    Dziadek owego Cenckiewicza Mieczysław Cenckiewicz przed II wojną światową był działaczem organizacji młodzieżowej Komunistycznej Partii Polski, po 1945 był funkcjonariuszem MBP i SB MSW.
    Tak mówi o tym Cenckiewicz: „…niejaki Mieczysław Cenckiewicz – oficer, major SB w Gdańsku, potem na tzw. etacie „N”, czyli niejawnym – był dyrektorem sopockiego Grand Hotelu. I tyle. I mogę powiedzieć, że był w tym sensie bardzo złym człowiekiem. Po prostu służył złej sprawie w zbrodniczym aparacie represji. Nie ma powodu, żeby to ukrywać”.
    O Ryszardzie Cenckiewiczu – ojcu nie wspominają źródła ani syn.
    Biedny człeczyna „komusza” rodzina stąd te kompleksy i frustracje.
    —————–
    Kazimierz Kujda, były prezes spółki Srebrna oraz osoba pojawiająca się na tzw. “taśmach Kaczyńskiego”, był tajnym współpracownikiem SB pod kryptonimem “Ryszard”. O tym naddyrektor nie informuje opinii publicznej.
    Lubi terror zarządzania strachem.
    Ssał aż wyssał…

  33. @deo:
    Że czytam i „przeżywam”, to koryguję. To nie jest teza Cenckiewicza — ten tylko poinformował o tym świat, a za opracowanie książki odpowiadają Dominik Sokołowski i Radosław Żydonik. Trudno mi powiedzieć, które z licznych zatrudnień pana Cenckiewicza przyniosło tego newsa, ale obstawiałbym kolegium IPN, bo to wydawnictwo IPN.

    Swoją drogą, tak zerkam na to zdjęcie biogramu i jest w tym chyba całe wypaczenie naszej „ipeenowskiej” historii. 1/3 biogramiku poświęcona kontaktom z SB — mniej więcej tyle samo ile tytułom i wykształceniu, a więcej niż dokonaniom i pismom. I to mimo tego, że właściwie z tych kontaktów z SB nic nie wynika, zwłaszcza dla książki traktującej o I Zjedzie Delegatów w 1981 roku. Że SB się interesowało Tischnerem? To chyba oczywistość. Że nie pozyskało go do współpracy do 1988 roku? Też trudno powiedzieć, że jakaś informacja. Że w latach 1988-1990 zarejestrowany jako „konsultant”? Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co to znaczyć by miało (spotkałem informację, że szczegółów brak więc się już nie ustali…), ale „konsultant” nie brzmi jak „informator”. Czyli lepiej byłoby napisać jednak o działalności naukowej, czy publicystycznej…

  34. @pak, @deo
    Jako że znałem osobiście ks.JT, nie będę tego śwństwa komentował.ale w tym świństwie jest ta sama metoda, którą C.już się posłużył w odniesieniu do Wałęsy. Chodzi o kompromitowanie autorytetów innych niż te lansowane przez obóz obecnej władzy.

  35. @aborygen
    A tak szczerze, Panie Aborygenie:czy mieszkając tyle lat na antypodach, można brać serio te proroctwa o kapitalistycznym kryzysie….

    Panie Adamie, First things first: po pierwsze nie jestem dla pana zadnym panem. Jestem Aborygenem – c’est tout. Nie mam nic przeciwko kapitalizmowi. Przeciwnie, niech rozkwita i trwa. Jak do tej pory nic lepszego od demokracji i kapitalizmu nie wymyslono. Kapitalizm, przede wszystkim, nie jest utopia, bedac systemem ekonomicznym odpowiadajacym najbardziej ludzkiej naturze i ludzkim aspiracjom, mimo roznego rodzaju zawirowaniom polityczno-ekonomicznym. Znacznie bardziej niepokoi mnie co moze sie zdarzyc po tym jak kapitalizm sie rozkraczy, a bylo do tego juz bliziutko w 1929 i 2008r. Tu, dla przykladu, mruga do mnie z biblioteczki wasaty Wielki Brat, przywodca Orwellowskiej Oceanii i tworca ideologii kolektywnego oligarchizmu. A przyzna pan, ze kapitalizm, przynajmniej w jego amerykanskim wydaniu, nie jest calkiem zdrowy. Dlatego tez wydaje mi sie, ze jest miejsce w Ameryce na prelekcje tego typu. Maja one znaczenie terapeutyczne, identyfikujac pewne systemowe problemy. Trudno jest bowiem leczyc dolegliwosci bez oparcia sie o symptomy patologii, ktorej z biegiem czasu wszyscy i wszystko ulega.

    Pyta Pan czy mozna na serio brac proroctwa rychlego upadku kapitalizmu? Oczywiscie, ze nie. Ale czy po rozwoju sytuacji w Polsce, gdzie najwyzsze wladze panstwowe kolebia sie w jakiejs upiornej kato-szariackiej “konga line” https://www.youtube.com/watch?v=4IgXOCnV8oc, Brexicie, Orbanie Trumpie, Kaczynskim, M. Salvini, Marine Le Pen mozna jeszcze o czyms myslec powaznie?

    No niech pan sam powie panie Adamie.

  36. @ Adam Szostkiewicz 4 czerwca o godz. 0:50
    Mam wrażenie że chodzi również o wyprzedzające, w obliczu zarzutów obciążających kościół instytucjonalny, działanie mające pokazać – na zasadzie „wszyscy kradli” – że skoro nawet taki Tischner był umoczony, to nie należy się dziwić agenturalnej działalności ( i wynikającej z niej bezkarności pod parasolem SB!) dużego procentu księży, a szczególnie dostojników i decydentów kościoła – wszak przymuszeni byli biedacy…. I modlić się trzeba za sprawców…. Amen.

  37. Adam Szostkiewicz
    4 czerwca o godz. 0:50

    …………………..
    Alemenda modelowa, a reszta to rezultat.
    Świergoli … to ta dzisiejsza metoda „informowania świata” infantylnych chłoptasiów… z bezpieki do „mokrej” roboty…
    Będzie siedział…

  38. @Aborygen
    W tej, o której pan pisze – nie.

  39. @dino77:
    Ja mam i gorszą, i lepszą diagnozę.
    Otóż często, zwłaszcza gdy „historycy” mówią o komunizmie, irytuje mnie odwracanie ciągu rozumowania. Zamiast X zrobił A, B, C, które były złe, więc X postępował źle; mamy X był człowiekiem z drugiej strony barykady, więc działał źle, więc sprawił A, B, C. (Żeby nie było, że tylko o naszych: patrz pani Thom o Berii… Zresztą tam i w drugą stronę, bo akurat swojego bohatera bardzo lubi.)
    W odniesieniu do ludzi związanych z opozycją, którzy nie poparli naszej wyrazistej prawicy, albo nie są z tym środowiskiem skojarzeni; oznacza to, że muszą być sterowani przez układy i służby. A jeśli nie ma na to dowodów, to znaczy, że są dobrze zatarte, a „historyk” nie dość się starał.

  40. „Wstrząśnięci Polacy” już odpuścili, ale proces gnicia postępuje. Trzeba czasu.

  41. Dzisiaj umowna, kolejna, 30. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę…
    Dla mnie aktywnego – spośród masy – uczestnika wcześniejszych o dziesięć lat zdarzeń – euforii radości 1980. roku zdławionej wprowadzeniem stanu wojennego w Ojczyźnie w grudniu 1981. roku – ta rocznica ma gorzki smak i podrażnia mój smutek i serdeczne wkurwienie.

    Czuję się jak oszukany przez złodziei i cynicznych graczy bezsilny wuj…
    Rozegrano – również moją – Polskę na szmaty, bo czymże jest powszechne zakłamanie historii i wysyp tumanowatych, cynicznych cwaniaków u władzy w królestwie skurdupla, dudola i wredoty krzywoustego

  42. Nowy minister edukacji post zalewski…

    „Był oskarżony o przywłaszczenie w 2008 funkcji publicznej, co było związane z podpisywaniem dokumentów jako marszałek województwa po głosowaniu nad jego odwołaniem i powołaniem następcy. Polityk nie przyznawał się do sprawstwa. W 2013 sąd prawomocnie uznał go za winnego popełnienia tego czynu, umarzając jednocześnie warunkowo postępowanie na okres próby.”

    Dariusz Piontkowski – ‚bronił „Burego”, mówił o oddawaniu dzieci pedofilom’.

    Qarva będzie lepiej…

  43. ‚Amerykańska organizacja opublikowała coroczny raport dotyczący nadużyć wobec dzieci w Kościele katolickim. Wynika z niego, że ofiary nie boją się już mówić – liczba zgłoszonych przypadków nadużyć się podwoiła.

    Pod koniec maja opublikowano coroczny raport „Charter for the Protection of Children and Young People”, w którym odnotowuje się skalę przypadków nadużyć duchownych Kościoła katolickiego wobec dzieci i nastolatków. Pokazuje się z nim także przypadki, gdy amerykańscy biskupi próbowali chronić księży popełniających przestępstwa.

    Z tegorocznych danych wynika, że liczba zgłoszonych przypadków podwoiła się. Między 1 lipca 2017 roku a 20 czerwca 2018 roku aż 1 385 dorosłych osób zgłosiło
    1 455 przypadków molestowania przez katolickich księży i duchownych
    . W tym samym okresie rok wcześniej raport mówił o 652 osobach, które zgłosiły 693 przypadki nadużyć. 24 ofiary nadal były nieletnie’.

  44. @Pan Adam Szostkiewicz

    Szanowny Panie Adamie,

    Po przeczytaniu Pana odpowiedzi skierowanej do czytelnika @Aborygen zacząłem mieć obawy iż może Pan myśleć że ja i ówże @Aborygen to ta sama osoba. Pragnę więc zdecydowanie się odciąć od wielu, jeśli nie wszystkich, poglądów przezeń wyrażanych.
    Nie wiem jak długo @Aborygen cieszy się dobrobytem i opieką państwa na antypodach. Jakkolwiek długo by to nie było obawiam się że sam stał się częścią tej, jak to sam napisał, „patologii, której z biegiem czasu wszyscy i wszystko ulega”.
    Ostatecznie Karl Marx tworzył swoją filozofię z perspektywy wygodnego fotela w Londynie.

    Osobiście upatruję źródeł obecnego globalnego kryzysu społecznego nie w kapitalizmie czy demokracji lecz w internecie który wraz z wieloma dobrodziejstwami dał platformę do wypowiedzi wszelkiego rodzaju indywiduom które to idywidua jeszcze 30 lat temu siedziały pozostawały tam gdzie ich miejsce.
    Autorytet był autorytetem, publikowanym gdyż miał coś mądrego do powiedzenia a jej bądź jego teksty były najpierw oceniane przez równie wykształconych ludzi.
    Jak jest obecnie nikomu nie trzeba tłumaczyć.

    Uważam iż powinien istnieć equivalent, (nie pamiętam jak to jest po polsku), prawa jazdy samochodem, z tym że dotyczący internetu. Takie „prawo jazdy” na internet. Wówczas, być może, ograniczyłoby się ilość głupot wypisywanych przez masy które według krzywej Gauss’a standardowego rozłożenia do najmądrzejszych należeć nie mogą.

    Pozdrawiam,
    MrFunnyandNotSo

  45. @ PAK4 4 czerwca o godz. 9:26
    Kolejne rządy, ale również – niestety – partie opozycyjne postępują nieodmiennie wedle recepty: „nasz” jest nieomylny, więc kiedy nawet wylezie na światło dzienne coś czego nijak nie daje się pod dywan schować, nie przyznajemy się do jakichkolwiek błędów, nie wycofujemy się ani za nic nie przepraszamy – trzeba zewrzeć szeregi i bronić sprawcy/jego postępowania do ostatniej kropli krwi. Ewentualnie dyskretnie usunąć przy okazji kolejnej rekonstrukcji… Takie zachowanie aktualnie rządzących wywołuje jedynie wzruszenie ramion, ale mimo klęsk w wyborach prezydenckich i sejmowych nie usłyszałem również z ust „tych co przez 8 ostatnich lat” żadnego krytycznego podsumowania swoich rządów, wychodzi że oni też ciągle uważają się za nieomylnych, a klęski to z winy wyłącznie tępego nie pojmującego światłych idei narodu, jako wypadek przy pracy się wydarzyły.

  46. @dino77:
    Powiedziałbym, że to naturalny odruch, że swoich ocenia się łagodniej, że lepiej się rozumie uwarunkowania itp.
    Problem, moim zdaniem, polega na tym, że atmosfera wokół zamiast krytyki takiej postawy, umacnia ją, dodając ideologiczne uzasadnienie. To jest bardziej prawicowe niż lewicowe, czy liberalne — bo to masz nie tylko w ocenie własnego środowiska politycznego, ale też narodu, czy strefy kultury (patrz: prawicowy sprzeciw wobec samokrytycyzmu w Europie, albo sprzeciwu wobec ujawniania np. zbrodni w Jedwabnym).
    Znowu: możemy zobaczyć, jak zadziałały liberalne media (Wyborcza) w odniesieniu do sprawy Lisińskiego, w porównaniu do zachowania koncernu Rydzyka wobec pedofilii w Kościele. Bo to już nie jest kwestia osobistej sympatii pojedynczego publicysty (do czego miałby prawo, nawet gdyby bronił winnych…), ale zachowania całej struktury.

  47. @demi-sec

    >>Rozegrano – również moją – Polskę na szmaty<<

    …bez przesady. Nie jest z Polska – która mam okazje odwiedzac co kilka miesiecy, zatem chyba latwiej dostrzec mi zmiany – tak zle. Macie chwilowy zakret w polityce, to prawda. Ale przecie dluzej klasztora, nizli przeora; tfu – kaczora!

    Polacy osiagneli naprawde sporo. Oczekiwania w 1989r mielismy kompletnie nie-realistyczne. Ale wszak moglo byc duzo-duzo gorzej. W 1989r sowiecka Ukraina cieszyla sie mniej wiecej takim samym poziomem 'zamoznosci', jak PRL; roznica byla taka, ze w PRL-u kolejki do sklepów byly dluzsze. Wszystkim, którzy na dokonania minionych trzech dekad marudza, goroca polecam wycieczke na Ukraine. Ale nie do srodmiescia Lwowa, kóre jest post-habsburskkim skansenem. Przespacerujcie sie po kijowskich blokowiskach, jak mozecie – zobaczcie (i powachajcie) od srodka ukrainski szpital, wybierzcie sie na wies. Pogadajcie z ludzmi – na zachodniej Ukrainie wolno mówiony polski, w centralnej i wschodniej rosyjski wystarcza.

    Przeniesiecie sie w cudowna kraine mlodosci – zobaczycie bowiem i poczujecie PRL z roku 1989. Byl to dla Polski scenariusz bardzo, bardzo realny…

  48. rickrick
    3 czerwca o godz. 14:37
    „ps: a pro po manipulowania – zadaniem Siekielskiego i jego filmu bylo wmowienie publicznosci ze WSZYSCY ksieza to pedofile… wszyscy bez wyjatku..”

    Ukrywanie jakiekolwiek przestępcy czy pomaganie w zatarciu śladów jest takim samym udziałem w przestępstwie jak w samym przypadku pedofilii .
    Tak każdy duchowny jest pedofilem jeśli świadomie pomaga ukrywać zwyrodnialca, jest współwinny. KK jest w tym przypadku organizacją przestępczą jeśli nie współpracuje z organami ścigania a ukrywa zwyrodnialców.
    Każdy duchowny jest pedofilem jeśli publicznie szykanuje ofiary poprzez słowa „że to kolejny atak na kk ” albo podobne, takie szykany mają na celu wywarcie publicznej presji na ofiary żeby nie donosiły na swoich oprawców.

  49. Sprawa Lisińskiego na zawsze przekreśla sprawy komisji śledczej d/s pedofilii w kościele. Niestety

  50. Przypominam o stosowanej w katolickich mediach metodzie zamykania ust tym, którzy piętnują kościelne homo-lobby. Takie osoby są natychmiast atakowane za rzekomy brak pokory i posłuszeństwa oraz „niszczenie Kościoła”. Tymczasem o homoseksualnej patologii niszczącej Kościół trzeba mówić głośno i domagać się, aby została wypleniona

  51. @Martin L:
    Chciałem rickrickowi odpisać, ale uznałem, że nie ma sensu. Ani w tym logiki, ani odniesienia do faktów…

    Nie mam danych statystycznych, jak się zachowują duchowni w Polsce. Słyszę, że tu i tam nie przeczytano listu, albo go zbagatelizowano (to też spotkałem: sprowadzenie problemu do indywidualnej winy duchownego-pedofila — ale też jakoś rozumiem, że to perspektywa spowiednika, który nie przywykł do analizowania sposobu funkcjonowania własnej organizacji). Zasadniczo jednak, reakcja była: wstyd, złość, potępienie.

    @turpin:
    Jak rickrickowi, tak i demi-sec nie potrafię odpowiedzieć — tu brakuje mi jakiegoś punktu zaczepienia: kto, co, jak?

    Zacytuję tylko jedną uwagę, którą spotkałem w odniesieniu do świętowania trzydziestolecia — jak za Gomułki, który porónywał PRL do IIRP, takie porównanie nie trafiało do ludzi, tak i teraz, jakieś porównania do PRL nie znajdują poważnego echa.

    U demi-sec widzę irytację na rzeczywistość, a nie realne odniesienie do PRL.

  52. turpin
    5 czerwca o godz. 9:31
    PAK4
    5 czerwca o godz. 14:36
    >>Rozegrano – również moją – Polskę na szmaty<<
    ———————————–
    turpinie – nie ma żadnej „przesady”… mówię o ostatnich kilku latach, a nie bilansie ekonomicznym/materialnym III RP, mówię o PiSPRL
    Zauważa to rozróżnienie PAK4… wskazując na źródło nie tylko mojej „irytacji”…

    Znakomicie to wyraził Adam Zagajewski w jednym z ostnich wywiadów:

    Grzegorz Wysocki: Ostatnio sam pan wystąpił na Uniwersytecie Warszawskim z mocnym wykładem na temat moralności w życiu publicznym. Rozumiem, że wolałby pan ten tekst wygłosić przed pisowskim elektoratem z Kaczyńskim, Dudą, Morawieckim i Szydło w pierwszym rzędzie?

    – Nie, nie wolałbym. To nie są osoby z towarzystwa. Dla tych ludzi rozmowa, debata, wymiana argumentów nie mają żadnego znaczenia. Jak już wielokrotnie zauważono, oni mają bolszewickie podejście do sprawy. Ci, którzy łamią konstytucję, łamią także konwersację.

    Dobrze, ale czy to jest ten podstawowy deficyt, na który by pan dzisiaj wskazał?
    – Jeśli zacząć od spraw najważniejszych, to powiedziałbym chyba o tym, że praktycznie przestał funkcjonować wymiar sprawiedliwości.

    W momencie gdy prezes pewnej partii jest podejrzewany o machlojki, właściwie nie ma sposobu, by wszcząć przeciw niemu śledztwo. By postawić go przed prokuratorem. Możemy się z tego śmiać, ale to wstrząsające. Niech on, ten „zwykły poseł”, nawet będzie niewinny, ale, na litość boską, trzeba to najpierw sprawdzić.

    Gdyby – teoretycznie – któryś z najwyższych baronów rządzącej partii popełnił morderstwo, nie byłoby sposobu, by się tym zająć. Bo wymiar sprawiedliwości jest dzisiaj tak ustawiony, by wykluczyć jakąkolwiek odpowiedzialność rządzących i zapewnić im bezkarność.

    (…) rządzące ugrupowanie przybrało nazwę wzniosłą i kłamliwą, bo przecież niszczą niezależność władzy sądowniczej, łamią konstytucję i chcą sparaliżować cały system państwowego legalizmu.

    (…) Żyjemy w kraju chorej, ale jednak demokracji, swoboda wypowiedzi powoduje, że krytyka i zaangażowanie stają się mniej istotne, może wręcz nieważkie.
    (…)
    Inny brak, o którym musimy wspomnieć, a któremu pan poświęcił piękny esej, to brak wolności, a więc także ucieczka od wolności i nieumiejętne z wolności korzystanie.
    – Dziękuję, wreszcie pan znalazł coś pozytywnego. Pisanie o tych rzeczach jest oczywiście potrzebne – nie tylko dlatego, że nasze państwo stało się łupem jednej partii politycznej. Wolność jest wielkim, odwiecznym tematem. U nas istnieje teraz głównie w spółkach skarbu państwa, dla wybranych.
    (…)
    – Intryguje mnie związek wolności z prawem. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę z tego, jak mało wiem o tym, jak doniosłe jest prawo, prawo konstytucyjne i nie tylko, w życiu zbiorowości. Wolność jest chybotliwa w sytuacji, kiedy chybotliwe jest prawo.

    Nie wiemy, do czego oni właściwie dążą i dokąd dojdą, ale tworzy się sytuacja bardzo niebezpieczna, zagrażająca wolności nas wszystkich. Może to zabrzmi głupio, ale zależy mi na tym, by mój kraj był nie tylko wolny, ale też szanowany.
    (…)
    – Nie żebym wyjawiał tu jakieś sekrety, ale Polska była szanowana na świecie i przestała. Podróżuję dużo po świecie i naprawdę widzę, do jak niesamowitego obniżenia rangi naszego kraju doszło. Znowu jesteśmy pariasem, państwem peryferyjnym, którego nikt nie słucha i nikt nie traktuje poważnie. Doprowadzili do tego ci fanatyczni patrioci.

    Oburzamy się, słusznie, na bzdury, które pan Morawiecki wypowiada w Stanach o polskich sędziach kolaborantach, ale przecież tam nikt na to nie zwraca uwagi. Nasz premier nie jest osobą ani interesującą, ani wiarygodną. Tylko Polonia ze wschodniej części stanu New Jersey była pod dużym wrażeniem jego wystąpienia.

    (…)
    Wie pan, wydaje mi się, że jednym z najważniejszych i najgłębszych polskich podziałów dzisiaj jest ten na nacjonalistów i Europejczyków.

    Podobno jeden z intelektualistów skrajnej prawicy powiedział niedawno z dumą, że Polska jest dzisiaj w awangardzie nacjonalizmu. To mną wstrząsnęło. Jeżeli można się chwalić tym, że jest się w awangardzie nacjonalizmu, który był największą – oprócz komunizmu – plagą XX wieku
    (…)
    Polityka jest nicością, która decyduje o naszym życiu, może zabijać, a może nas zostawić w spokoju. Więc trzeba na nią patrzeć jednym okiem, tym gorszym. A lepsze zostawić na lepsze rzeczy.

    Życie wyłącznie polityką wydaje mi się czymś przerażającym. Tam nie ma substancji.
    (…)
    A czego panu najbardziej dzisiaj brakuje tak osobiście?

    Świeżego powietrza. Dosłownie również, ale myślę teraz o atmosferze zatrutej propagandą. Sam fakt, że istnieje reżimowa telewizja, której nie oglądam, ale przez którą zbiera mi się na wymioty, gdy widzę ją przez moment np. na lotnisku, sam fakt istnienia takiego niekończącego się źródła kłamstwa i nienawiści jest czymś obrzydliwym. Żyjemy w kraju skażonej atmosfery, przytłoczonym również smogiem politycznym.
    (…)
    ———————————-
    Dobrze, że mamy paru takich Zagajewskich…

css.php