Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

14.12.2015
poniedziałek

Pięć przeszkód na drodze PiS

14 grudnia 2015, poniedziałek,

W jakim punkcie jest polska polityka po weekendowych marszach i kontrmarszach? W tym samym, co przed nimi. Całą władzę skupia jedna patia. Demokratycznie zdobytą, a wykorzystywaną od tygodni do podważania demokratycznych reguł gry, wynikających w świecie Zachodu z monteskiuszowskiego trójpodziału władz. Nowa władza nie zamierza rezygnować z „dobrej zmiany”. Dobrej dla siebie, złowrogiej dla praworządności. Nie ma demokracji bez praworządności.

Zastąpią je fasadowe praworządność i demokracja. Prawem będzie to, co za prawo uzna Jarosław Kaczyński. W niedzielę, 13 grudnia, już wydał na wiecu wyrok w sprawie nieprzydatności Trybunału Konstytucyjnego. Wkrótce parlament kontrolowany przez obóz pisowski zastąpi TK swoim. Potem nowa władza narzuci parlamentowi „dobrą” dla siebie zmianę mediów publicznych i systemu samorządów.

Tak samo zostanie zmieniony system demokratyczny. Demokrację opartą na obecnej konstytucji, znów drogą ustaw uchwalanych przez kontrolowany przez obóz pisowski parlament, zastąpi demokracja „suwerenna”, pisowska odmiana „suwerennej” demokracji putinowskiej czy orbanowskiej.

To scenariusz optymistyczny – optymistyczny dla nowej władzy. Może ona jednak natrafić na przeszkody w swoim marszu. To scenariusz optymistyczny dla niepisowskiej Polski obywatelskiej.

1. Na pierwsze już natrafiła, choć rządzi tak krótko. Ze strony tej części społeczeństwa, która nie jest za Polską pisowską. Jeśli liderzy opozycji dojdą do porozumienia o współdziałaniu ponad swymi ambicjami i nie dadzą się sprowokować nowej władzy, ten opór się skonsoliduje.

2. Kolejna przeszkoda będzie ekonomiczna. Gospodarka i finanse nie chodzą na marsze pisowskie. Kierują się swymi regułami i nie są podatne na mowy wiecowe. Ich językiem jest rachunek strat i zysków. Żeby dać, trzeba mieć. Za każdy posiłek ktoś musi jakoś zapłacić.

3. Trzecia przeszkoda to opór świata kultury, mediów i nauki. Tej części tego świata, która nie zgodzi się na upartyjnienie pod pozorem unarodowienia.

4. Czwartą napotka nowa władza na forum międzynarodowym. Póki pozostaje członkiem UE, NATO, Rady Europy i innych organizacji ponadnarodowych, musi brać pod uwagę zagraniczne reakcje polityczne, gospodarcze i medialne na swoją politykę. A jeśli opuści UE, to przestanie się liczyć w NATO. Wówczas Polska zostanie sam na sam z zagrożeniami zewnętrznymi, których dramatycznie przybywa.

5. I po piąte, opór wystąpi także w samym obozie nowej władzy, gdy po obecnej euforii przyjdą rozczarowania jej własnego elektoratu. Nie ma władzy, także demokratycznie wybranej, która po pewnym czasie nie zaczyna się wykruszać. Nie ma władzy, która nie popełnia błędów. Im monopol władzy większy, tym większe zagrożenie dla obywateli i dla niej samej. Absolutna władza ulega zwyrodnieniu. Błędy i niepowodzenia wywołają tarcia i walki w obozie rządzącym. Błędy, tarcia i walki osłabiają władzę i potęgują w społeczeństwie chęć jej wymiany na inną.

Dlatego Polska (jako dobro wspólne wszystkich obywateli) potrzebuje dobrej opozycji. Mimo utrudnień, na które dziś ona napotyka i których będzie przybywało na obecnym etapie „dobrej zmiany”. Potrzebuje opozycji zdolnej zbudować wieloczłonowy blok demokratyczny i poprowadzić go do wygranej w następnych wyborach, kiedy wszystkie przeszkody zaczną się kumulować na niekorzyść dla obecnych monopolistów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. A ile ta „partia” PiS ma w ogóle członków? Według moich szacunków z 10 tysięcy licząc tych żywych i płacących składki. Gdzie są ci prawdziwi dziennikarze, którzy to za mnie sprawdzą.

    Nawet jak się w tych szacunkach mylę o 200-300% to nie zmienia faktu, że PiS podobnie jak i inne partie medialne nie jest prawdziwą partią lecz atrapą partii politycznej bez bazy członkowskiej, bez kompetencji, która nikogo w zasadzie nie reprezentuje. I taka „partia” z definicji nie może rządzić z braku ludzi i kompetencji. Może udawać, że rządzi uprawiając bicie piany w telewizji oraz organizując hucpy i kibolskie nawalanki.

    Ten brak substancji, kadr i kompetencji postawiłbym absolutnie na pierwszym miejscu przeszkód stojących w drodze PiS-u.

    Natomiast zrobiłby jeszcze listę szans PiS-u i tam na pierwszym miejscu umiejscowiłbym wpływ mediów, które nigdy nie przeprały polskich partii na stan ich bazy i kompetencji i ich faktycznej reprezentacji.

    Dodam jeszcze, że pani Merkel w Niemczech otrzymuje relatywnie te same pieniądze na swoją partię co w Polsce PO lub PiS. Tylko, że ona musi za to utrzymywać 650.000-członkwską potężną organizację i żaden grosz nie pozostaje by mogła opłacić garnitury swojego męża, pokarm dla jej domowego kota oraz bojówki kibolskie przy klubach piłkarskich oraz Kluby Ronina.

  2. Ja widzę to zupełnie inaczej. Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy od 26 lat mają jedno i to samo hasło. Hasło wiecowe: „wszyscy z was się śmieją – komuniści i złodzieje” jest przy tym hasłem demaskacji, zarówno transformacji, establishmentu, jak samej zasady demokratycznego państwa prawa. Z takim poglądem nie można skutecznie walczyć, gdy państwo pod naporem egoizmu uprzywilejowanych grup w społeczeństwie, które są mocno na bakier z moralnością od lat się chwieje, a życie szarych ludzi przemienia w groteskę. Nie dalej jak tydzień temu zmarł Pan Zdzisław, rolnik z Ciechanowa, który w naszym bloku pracował dla spółki Gamma, jako gospodarz bloku. Wcześniej przez kilka dni czuł się gorzej, co skłoniło go do wizyty w Szpitalu. W szpitalu zbadano pana Zdzisława i lekarz orzekł, że nic poważnego z nim się nie dzieje. Niestety dzień później gospodarz naszego bloku zmarł. Prawdopodobnie na zawał serca. Wyda mi się, że podobne diagnozy stawia też i naszemu państwu szereg postępowych publicystów i intelektualistów. W tej sytuacji nie trzeba być koniecznie bałkańskim prorokiem – Śp. Babą Vangą, aby zdawać sobie sprawę co się wkrótce w Polsce stanie…

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. A ja sie pytam dlaczego Polska do zmian potrzebuje wstrzasow tektonicznych o sile 100? Czy nie mozna spokojnie jak w innych krajach. Kiedsy oglupienie narodu tlumaczono „systemem”. „Systemu” juz dawno nie ma a glupota jest jak byla i nie zmienila sie na jote. Jestesmy, jako narod, tak samo glupi jak bylismy za komuny i wieki wczesniej. Tu nic sie nie zmienilo.
    Wiec, chyba juz na zawsze pozostaniemy skansenem Europy. Ino patrzec jak nas „zawierza” Maryi czy jezusowi i doodaza w lenno Watykanowi. Juz tak otwarcie. To co zrobil Kaczynski i jego banda w ostatnich kilku tygodniach, spowoduje nieufnosc do Polski ktora bedzie wlokla przez lata cale. Nikt nie uwierzy, ze zaslugujemy na miejsce w pierwszym szeregu!

  5. Nie trudno dostrzec, że to co się w Polsce dzieje to skumulowane pokłosie transformacyjnych zaniedbań. Jest ogromna grupa Polaków, dziś zwana ‚twardym elektoratem PiSu’, do której przemawia jedynie opis świata w kategoriach silny-słaby oraz swój-obcy. To wszystko symptomy ‚myślenia na chłopski rozum’ – czyli słabej edukacji. Strona liberalna dziś musi walczyć o przetrwanie, ale uderzmy się w piersi – co zrobiliśmy w ogóle, a szczególnie przez ostatnich 8 lat, by wciągnąć tych ludzi do naszego kręgu kulturowego? Mam wrażenie, że nic. Nie ma się co dziwić, że oni myślą jak myślą, skoro jedynie Kościół i PiS dotarli do nich z własną ofertą. A że ta oferta umacnia ich w ksenofobii i antyintelektualizmie, no to mamy efekt. Prawda jest taka, że nawet jeśli kiedyś PiS od władzy odejdzie, to jego elektorat nie zniknie. To jest kulturowa bomba, która będzie wybuchać raz po raz i bez jej rozbrojenia Polska nigdy nie pójdzie do przodu.

  6. Fidel już rządził teraz Raul przejął schedę w Polsce. Tak ja to widzę. PIS wygrał wybory i ma prawo do rządzenia a nawet zmiany prawa, ale po konsultacjach społecznych !!!, a nie po nocach i na gwałt aby tylko zmienić na swoje i dla siebie !. A właściwie to nawet nie wiadomo kto w Polsce rządzi. Kim jest ten Kaczyński ?. Dlaczego nie rządzi premier ?. Przecież to jakiś muppet show, żeby ktoś z tylnego siedzenia kierował i jeszcze za nic nie ponosił odpowiedzialności. Polacy zamienili ebolę na aids. Nic, tylko skoczyć z mostu, kiedy skończy się ten koszmar i rozdarcie Polski ?.

  7. Szósty to opór instytucji.

  8. Na razie Kaczyński kiwa wszystkich, ale do czasu. Jeden dyktator niemiecki też kiwał kogo chciał, a skończył marnie.

  9. Dzisiejsza debata w Sejmie dowodzi, że „partia” PiS (primo voto „zakon” PC) nie odstąpi od swego planu zdobycia pełnej władzy w III RP. Od wyborów prezydenckich w maju 2015 r. i wyborów parlamentarnych 25 października br. ma całą władzę wykonawczą – prezydenta i Radę Ministrów, władzę ustawodawczą – 234 mandaty poselskie, które dają jej możliwość uchwalenia dowolnej ustawy, za wyjątkiem ustawy konstytucyjnej. Teraz od 2 tygodni walczy o władzę sądowniczą, więc dąży do zdyskredytowania i unieruchomienia Trybunału Konstytucyjnego. Następny krok do wprowadzenia demokratury to opanowanie publicznych mediów, które mają się stać „narodowe”. Wtedy zniszczony zostanie trójpodział władzy i jedynym organem wykonawczym, ustawodawczym i sądowniczym będzie – bez potrzeby zmiany Konstytucji z 1997 r. – Naczelnik Państwa. Kto nim będzie? To okaże się na przełomie lat 2015 – 2016. Czy tak się stanie? Mam nadzieję, że opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna zjednoczy swoje wysiłki i do tego nie dopuści. Daj Boże!

  10. Polska nie liczy się ani w Unii, ani też w NATO. Poza tym, to członkostwo w NATO stawia nas w pierwszym szeregu konfliktu na linii Wschód-Zachód, a więc obiektywnie jest ono zagrożeniem dla Polski i Polaków. Polska jako członek NATO stanie się bowiem pierwszą ofiarą poważnego konfliktu pomiędzy Rosją a USA.

  11. .

    —Dyskretne pytanie—

    Do oświeconego Suverena

    Do you feel lucky, punk ??

    ..)

  12. Jest Pan redaktorze chyba zbyt optymistyczny względem wyborców pisu. Ich nieświadomość i podatność na populizm jest największą siłą tej partii, czy raczej sekty. To osoby, które nie potrafią pojąć idei praworządności. Wydaje im się że demokracja, to system rządów, gdzie większość sejmowa może wszystko! Nie są w stanie pojąć, że faktycznie jest to tylko karykatura demokracji i tyrania większości!!!

    Co do nacisków i zainteresowania z zewnątrz – dobrze że są, ale raczej i tak nic nie wskórają.

  13. Panie Redaktorze dlaczego to przy Pańskim wpisie nie ma opcji lajkowania?

css.php