Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

14.02.2013
czwartek

Tablica dla ateisty

14 lutego 2013, czwartek,

W Szczecinie działacze ateistyczno-lewicowi (ORAL) przyszli na posiedzenie rady miasta z transparentem. Domagają się uczczenia pomnikiem albo tablicą polskiego szlachcica Kazimierza Łyszczyńskiego ściętego a potem spalonego w XVII w. w Warszawie za ateizm. Tablica, pomnik, czemu nie? Ale za czyje pieniądze?

Byłoby pięknie, gdyby zafundował społeczeństwu taką tablicę Kościół. Ale raczej wątpię :). Rząd Tuska? Też nie, choć tak naprawdę leżałoby to jak najbardziej w gestii ministra kultury i DZIEDZICTWA NARODOWEGO, którego smutną cząstką jest sprawa Łyszczyńskiego. Na Kaczyńskiego i Millera też raczej bym nie liczył. A gdyby się zgłosił Palikot, to bym działaczom z Szczecina raczej odradzał taką misję dobrych usług.

Teraz bardziej serio. Postać szlachcica, który napisał ponoć traktat o nieistnieniu Boga (ocalały drobne fragmenty) powinna być szerzej znana w międzynarodowym środowisku ateistycznym. Ale czy jest? Czy w Londynie, Berlinie, Paryżu o nim słyszeli?

O to powinni dbać polscy działacze ateistyczni. Oni też powinni zebrać fundusze na tablicę czy pomnik. Wzmianka o Łyszczyńskim przydałaby się też w programach szkolnych. Jako przestroga przed fanatyzmem religijnym, wojnami na tle religijnym i cenzurą myśli.

No tak, ale jest też druga strona medalu. Pamięć szlachcica ateisty uczciła znaczkiem pocztowym Białoruś Łukaszenki. Działacze szczecińscy proponowali, by tablicę umieścić w alei Jana Pawła II. To jest przeciw-skuteczne, bo wygląda na prowokację i mobilizuje złe emocje społeczne.

No i czy rzeczywiście powinno być tak, by na pamięć o Łyszczyńskim miała monopol lewica, po części postkomunistyczna i postsowiecka?  W istocie Łyszczyński w dzisiejszym świecie może być bardziej symbolem sprawy wolności myśli i słowa niż ikoną krucjaty antyreligijnej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. @ Panie Redaktorze

    Pyta Pan :Czy lewica powinna mieć monopol na pamięć o Łyszczyńskim? Hmm. A czy myśli Pan, że prawica byłaby skłonna uznać rzeczonego tu Łyszczyńskiego ateistę/wolnomyśliciela, za kogoś kogo warto pamiętać?

  2. Szanowny redaktorze Polityki

    Bardzo podoba mi sie panski wpis.

    Slawomirski

  3. Panie Redaktorze!
    Jak słyszę takie wypowiedzi jak tych Panów, jak Kazimiery Szczuki, to mi się zaraz przypomina: „Panie Boże, broń mnie przed przyjaciółmi, a z wrogami to ja sam sobie dam radę”. Tutaj słowo „przyjaciel” należy zamienić na „sojusznik”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ha, gdyby Łyszczyński zrobił się wystarczająco niebezpiecznie głośny, to XXXXX proszę samemu chwilkę pomyśleć, co by było XXXXX ok ok, już rozwiązanie zagadki: to KK ogłosiłby go świętym katolickim ! ot, taka następna Joanna D’Arc spalona na stosie przecież nie przez heretyków … ot, taka maniana, jak ze świątynią opaczności w Warszawie, uchwaloną przez masonów (przy okazji konstytucji 3 maja) z myślą o Opatrzności … itd itd itd a kto wie teraz, kto to był w tym czasie Kiliński i co/kogo on wieszał dla ratowania ojczyzny … założę się o czapkę gruszek, że żaden historyk poniżej 40-stki nie przyzna się, że coś tam słyszał …

  6. Historia Polski w pigułce od 1945 r. – O tym jak się upadla i skundla dumny naród http://goo.gl/Z3HyX

  7. KK zadbał ze nie jest teraz znany.
    Kontynuują Szostkiewicze Pany.
    W taką „grę w klasy” grają …….

  8. Piękna postać. Żołnierz – bohater. Król pisał do biskupa prosząc daremnie o łaskę. Intelektualista. Dobry człowiek. Zadenuncjowany przez oszusta, który nie chciał oddać pożyczonych pieniędzy i wykradł cichcem rękopis. Kościół wykonał brudną robotę niejako na zamówienie. Z fragmentów i notatek procesowych nie wynika wcale, że Łuszczyński był „zapalonym ateistą”. Jak wielu w przededniu Oświecenia, bawił się ideą możliwości nieistnienia boga. Padł ofiarą intrygi wykorzystującej jego własną łatwowierność. Pomnik mu się należy, choć powinien być symbolem swojego własnego tragicznego losu i pomylenia pojęć w słabnącym Imperium, które zaparło się własnych tradycji…

  9. Myślę,że Kościół zafunduje taką tablicę zaraz po ufundowaniu przez rząd tablicę ku czci rotmistrza Pileckiego :). A poza tym….czy jest coś gorszego niż fanatyzm płynący z ateizmu?

  10. Panie Redaktorze,
    zgadzam sie z Panem, ze ateisci powini wiecej zrobic dla rozpropagowanie postaci Lyszczynskiego, (tak np., jak ja to robie na uniwersytecie w USA). Fundusze na pomnik rowniez…
    Pan:
    ” Wzmianka o Łyszczyńskim przydałaby się też w programach szkolnych. Jako przestroga przed fanatyzmem religijnym, wojnami na tle religijnym i cenzurą myśli.”…
    To jest kapitalne zdanie. Ale Lukaszenka jest tu zupelnie nie potrzebny. Mozna go sobie bylo darowac, bo zaraz mozna tez dodac, ze przez zakaz antykoncepcji (w tym prezerwatyw) ogloszony przez JPII, w Afryce doszlo do takiego rozlewu HIV ze liczba zgonow mlodych ludzi w wieku rozrodczym doprowadzila do wychowania calego pokolenia(!) dzieci bez rodzicow (wychowane przez babcie). Ale w tym momencie zmieniamy dyskusje. Niepotrzebnie…
    Pozdrawiam Pana.

  11. W pełni zgadzam się z wpisem red. Szostkiewicza z wyjątkiem jedynie fragmentu o Łukaszence i lewicowym monopolu na ateizm. Zgadzam się, że to źle, że tylko lewica zajmuje się ateizmem, ale to nie jej wina. Winna jest w tym przypadku prawica, która się nie interesuje ludźmi niewierzącymi. Być może wynika to z ograniczeń umysłowych prawicy, a może z powodu braku niewierząco-prawicowego elektoratu. To jednak jest strategia krótkowzroczna, bo się wkrótce może taki elektorat pojawić.

    Z faktu, że nie popieram Łukaszenki jako polityka, nie wynika, że mam potępiać pożyteczne inicjatywy tamtejszej poczty. To się może komuś źle kojarzyć, ale znowu jest to problem wyobraźni osoby kojarzącej. Nie jest to jedyna sprawa, w której zgadzam się z Łukaszenką. W dzisiejszej GW zauważyłem całostronicowy artykuł atakujący Łukaszenkę za brak poparcia dla powstania styczniowego. I znowu muszę się tu zgodzić z Łukaszenką, bo też nie popieram powstania styczniowego. Wbrew nacjonalistyczno-romantycznym złudzeniom GW, powstanie wszystkim zaszkodziło (z wyjątkiem jedynie Bismarcka i króla Prus i ich następców). Łukaszenko zachowuje się identycznie do naszych byłych władz komunistycznych i nie jest to oczywiście przypadek. Też mieliśmy prześladowanie opozycji, przyjaźń Polsko-Rosyjską i nasze władze komunistyczne też dotowały tłumaczenia i wydania oświeceniowych i ateistycznych filozofów. To ostatnie akurat zasługuje na pochwałę, nawet jeśli celem była płaska propaganda.

    Rozwój kultury ateistycznej czy też agnostycznej jest bardzo podobny do rozwoju chrześcijaństwa. Najpierw męczennicy, potem krwawa rewolucja, palenie bibliotek i niszczenie zabytków, potem rozwój prawdziwej kultury i pogodzenie z tradycją. Mam nadzieję, że wszyscy (wierzący i niewierzący) się na to porównanie obrażą. Być może w ten sposób powstaje każda kultura, a rozwój cywilizacji polega na złagodzeniu kolejnych przewrotów?

  12. @Hell

    Nie sprowadzajmy lewicy i prawicy do ich „reprezentacji” na scenie parlamentarnych partii politycznych. Oczywiście, że lewica kojarzy się z postawami antyklerykalnymi, świeckimi etc. (chociaż jak co do czego to SLD się układało z Kościołem, a Palikot wydawał Ozon), a prawica z konserwatywnymi, pro-kościelnymi (chociaż np. wśród libertarian jest wielu ateistów). Jednak nie zapominajmy, że to podziały nie są takie oczywiste. Co z prawicą wolnościową? Zacytuję wstęp do tekstu dra Piotra Napierały:
    „Często spotykanym błędem i głupotą jest automatyczne kwalifikowanie wszystkiego co religianckie lub fideistyczne jako prawicowe, a tego co niechętne religii jako lewicowe, choć zarówno nawiązanie do logiki jak i historii i polityki ukazuje śmieszność tego podziału. Oczywiście możliwa jest, a nawet powszechna prawica laicka, więcej śmiem twierdzić, iż możliwa jest także prawica ateistyczna.”
    [całość tutaj: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8478%5D

    Warto rzucić okiem także na blog doktora: http://wolterianizm.blogspot.com/2012/07/wiara-i-prawicowosc-maja-niewiele.html
    [tekst opublikowany również na portalu konserwatyzm.pl] !

    Pozdrawiam

    Slowikozofia.pl – Blog Szymona Słowika
    http://www.slowikozofia.pl

  13. Prawica to religja i zacofanie.Lewica w odwrocie i zaszczuwana ,bo prawica ma wsparcie wiary w Boga.Obrona lewicy polega na wskazywaniu przestepstw prawicy.Ale jest skazana na przegraną.I atak .Dlatego na dziś ,niech sie lewicocy ,jezeli są kumate ,zajmą obrona biednych i odrzuconych a ci im pomogą.

  14. Polska tablico-pomnikomania —skad ta perwersja?

  15. @Kierowca ciężarówki z drewnem
    15 lutego o godz. 1:23

    ” A poza tym?.czy jest coś gorszego niż fanatyzm płynący z ateizmu?”

    Fanatyzm jak to fanatyzm, bywa fatalny w skutkach. Nie ma jednak jakiejś specjalnej korelacji między ateizmem a fanatyzmem. Co więcej, historia ludzkości pokazuje, że fanatyzm nader często dotyka ludzi religijnych :).

  16. od dawna oczekuję propozycji episkopatu w sprawie zmiany nazwy ul.Krasińskiego (może Broniewskiego?) w Warszawie na Giordano Bruno.myślę,że kierując się patriotyzmem może to być ulica Kazimierza Łyszczyńskiego.dlaczego Krasińskiego (Broniewskiego)? ze względu na skrzyżowanie z dawną Stołeczną.

  17. Wolno-myśliciele chcą uczcić wolno-myśliciela… Szybkości im od tego nie przybędzie, ale proszę bardzo, mam nawet dla nich inskrypcję, wprost z Jana Sztraudyngera – a propos, bo o biedaku, którego poraził udar słoneczny:

    Ceń cień.

  18. @Ted

    nie daj Boze, prosze nie ruszac ul.Broniewskiego, w zadnym wypadku ani dla tego Lyszczynskiego czy tez Bruno (Giordano) – Wladyslaw Broniewski mial niesamowite poczucie humoru i nadto lubie jego poezje do dzisiaj, by jakis tam Lyszczynski zajal jego miejsce.
    Czy juz nie ma miejsca w Szczecinie?

  19. dziennik martyrium katolikow na rubiezy (13/2/14):
    na salonie.24 czytam, ze „homofaszysci” zaatakowali poznanskich profesorow patriotow
    (jest cala masa rannych psychicznie, widziano, ze do jednego spieszyl nawet ksiadz z wiatykiem) co zapowiada, wg szanownych komentatorow salonu, niechybne przyjscie antychrysta,moze nawet juz nawet za godzine, ale na pewno jeszcze za gowina…

  20. Tuście mi gospodarzu wreszcie coś smakowitego rzucili na ruszta? Środowisko ateistyczne powinno coś tam, coś tam? Prawica, lewica a wolna myśl?
    O Łyszczyńskim pierwsze słyszę, choć ? jako ateista – dawno już patrzę na księżą oborę (że jej niedoczekanie, oczywiście). I nie mam żalu do oświaty czy mediów, ani tym bardziej ?środowisk ateistycznych?, że nie mówiły, nie pisały, bo nawet gdyby były neutralne światopoglądowo czy politycznie ? nie powinny byłyby ci one? Bo ateizm, nie musi być utożsamiany z antyteizmem. To tylko niedotyczyzm, czy bardziej wytwornie: dezinteresmantyzm. Ja nie wierzę, że boga nie ma, ja sobie w ogóle od kilkudziesięciu lat nie zadaję tego pytania? Trudno na tym budować jakieś ideologie, a co dopiero środowiska czy partie. No bo co: mielibyśmy (jeśli w ogóle: śmy) wszczynać proces beatyfikacji ( a`rebour) Łyszczyńskiego, zakładać jakieś partie polityczne niewieruszczych, wybierać papieża ateistów, żądać tworzenia świeckich chrztów i bierzmowań (cokolwiek to znaczy)? Bylibyśmy wtedy wojującymi katolikami, tylko nieco inaczej przetrąconymi?
    Pomniki (choćby i tylko tablice) to też jest kategoria z podwórka bałwochwalstwa. Nie dam głowy (zwłaszcza własnej) czy nie czynią one upamiętnionym więcej szkód w pamięci pokoleń, niż pożytków.
    Dobija mnie natomiast epilogowe zdanie gospodarza o ?krucjacie antyreligijnej?. Na tę obelgę mogą zasłużyć chyba tylko inne religie, które istotnie zwalczały i nadal zwalczają inne religie. Na pewno natomiast nie ateiści, którzy nie palili na stosach; a jeśli burzyli cerkwie i prześladowali księży ? to nie w imię ateizmu, tylko też innej religii, bo stalinizm był tylko swoistą religią. Nie tylko dlatego, że Stalin studiował w seminarium duchownym, ale że korzystał dokładnie z tych samych metod ?ewangelizacji? przetłumaczonych nieco.
    I żeby nie było, że bronię swoich ? nie ma żadnych swoich wśród ateistów. Owszem chętniej wypiję pięć piw z ateistą niż z proboszczem, ale to co mnie naprawdę może łączyć z innym ateistą ? to to, że nie łączy mnie z nim żaden bóg, a zwłaszcza Pan Bóg, a łączy to, że? nic nas nie m u s i łączyć.

  21. @ozzy:
    na broniewskiego w szczecinie jest psychuszka,
    no, to by i pasowalo…byc ateista to mozna byc sobie w szwecji, albo holandii,
    w polsce to kompletna aberracja…

  22. do hella
    A jak zinterpretować billboardy z agresywnymi ateistycznymi hasłami? Kto tu jest dotknięty?
    I w jakim stopniu?
    A co do niejakiego Łyszczyńskiego – czy rzeczywiście nie ma innych postaci bardziej zasługujących na pomnik?

  23. Co to znaczy, że ponoć tablica „mobilizuje złe emocje społeczne” ?
    Jeśli emocje są złe – to są złe. I te emocje trzeba zwalczać, jako złe, a nie tablicę.
    Żeby, jak szanowny redaktor pisze – monopolu na Łyszczyńskiego nie miała (po części) postkomunistyczna i postsowiecka lewica, wystarczy by także inni się Łyszczyńskim zainteresowali.
    Ale jakoś słabo się interesują. To nie wina Łyszczyńskiego.

  24. Dziękuję za ten wpis. Doskonale pamiętam artykuł o Łyszczyńskim w „Polityce” sprzed paru lat, a wspominam ze zgrozą. Biskup warszawski osobiście chłoszczący skazańca przed męką, odmowa królewskiego aktu łaski, Warszawa u progu wieku, który miał być oświeconym. O tym trzeba pamiętać, zmusić polityczny mainstream do zajęcia się tą wstydliwą luką w pamięci kraju, gdzie przemocy religijnej było mniej niż gdzie indziej.

    Kościół nigdy, zwłaszcza teraz, nie przeprosi. Happeningi lewicy pozaparlamentarnej czy Palikotowej łatwo zdyskredytować, a tym samym cały temat. Jest też ryzyko ucieczki w banał – pewne miasteczko niedawno „uczciło” skazaną niegdyś w okolicy kobietę podejrzaną o czary przaśnym pomniczkiem baby na miotle, inne odtworzyło scenę auto-da-fe w celu promocji historii lokalnej – głupiej chyba nie można. Można i trzeba nadać sprawie rangę: wystawy, konferencje, panele. Naprawdę, gdyby nie jeden artykuł w „P” przed laty, nigdy bym o Łyszczyńskim nie usłyszał, na pewno więc nie słyszało wielu.

  25. @ Szybkomyśliciel
    15 lutego o godz. 13:41

    Szanowny Komentator posluguje sie cytatami, to rowniez posluze sie cytatem nieznanego autora: Jakby sie Szanowny Komentator szybko nie obracal, to z tylu zawsze cos zostanie.

    A na inaczej myslacych nie wyciagalbym Sztaudyngera;

    Czysc mysl (Werbalista).

    Poizdrawiam.

  26. Witam serdecznie w sobote,

    zima trzyma, ale juz niedlugo….a przyjdzie…
    Niegdys Janusz Glowacki w swoim felietonie, pisanym bodajze latem 1971 ( o ile mnie pamiec nie myli ?) a, ze to byl ow autor nie mam zadnych watpliwosci. Glowacki jest w jednej osobie.
    Otoz, pan Janusz podzilil autorow listow na pare kategorii, dokladnie chyba piec: na tych, ktorzy nie zrozumieli, o co autorowi chodzi i z nim sie zgadzaja, tych, ktorzy nie zrozumieli i sie nie zgadzaja, a trzecia i czwrata kategorie stanowili ci, ktorzy zrozumieli mysli/intencje autora i zgadzaja sie lub nie zgadzaja z nim, a piata grupa byla ta, ktora w trakcie pisania listow/ tutaj: komantarzy/ zapomniala calkowicie, o co im chodzi albo nawiazala do spraw, ktore zupelnie nie dotyczyly tresci.

    @byk

    w Szwecji ateista spotyka sie z takim samym przyjeciem jak np.
    fan gruppy ABBA: to znaczy bez jakiejkolwiek atencji….a jest owych jakies 90% , chociaz wiekszosc Szwedow przynalezy do Kosciola protestanckiego – mozna byc ateista i nalezec do Kosciola.
    Przyszlosc dla Kosciola katolickiego w Polsce!

  27. Więcej niż „ponoć” o historii Łyszczyńskiego, można dowiedzieć się z artykułu:
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5202/q,Kazimierz.Lyszczynski.1634.1689

  28. „wiekszosc Szwedow przynalezy do Kosciola protestanckiego ? mozna byc ateista i nalezec do Kosciola.”
    Czyli byc partyjnym i bezpartyjnym, jednoczesnie. Czy w PRLu nie nazywano tego FJN? Mielismy poslow, ktorzy byli bezpartyjni, a gorliwie popierali PZPR w TV (Edmund Menclewski, chociaz).
    Ciekawe rozwiazanie. Moze w Polsce mozna sluchac RM a byc przeciw ? Czego ci Szwedzi nie wymysla. 🙂

  29. @PA2155

    Tow.Tomasz byl prezydentem PRL – bezpartyjny tez byl. Boleslaw Piasecki byl bardzo
    gorliwym katolikiem (swiedectwo tow.Jajakobyly)

  30. PA2155
    16 lutego o godz. 14:17

    ….? Moze w Polsce mozna sluchac RM a byc przeciw ? …

    Można. A tu przykład:
    http://glosrydzyka.blox.pl/html
    Pozdrawiam 🙂

  31. @Kierowca ciężarówki z drewnem
    15 lutego o godz. 22:24

    „A jak zinterpretować billboardy z agresywnymi ateistycznymi hasłami?”

    A od której dokładnie strony są agresywne, bo nie zauważyłam?

    „Kto tu jest dotknięty? I w jakim stopniu?”

    Ja nie jestem. Ty jesteś? A w jakim stopniu? Czy w takim któryś z tych fanatyków, obojętne z której strony barykady? :

    http://tvp.info/informacje/swiat/belfast-znow-starcia-katolikow-z-protestantami/9732963

    To jest fanatyzm – na tle religijnym!!!!

    A ateistyczne bilbordy, to jedynie korzystanie z wolności światopoglądowej, którą nam wszystkim gwarantuje konstytucja. Wiem, że trudno się Wam – radiomaryjnym z tą wolnością pogodzić, ale to już Wasz problem…

  32. Tyle lat minęło a w Polsce wciąż wiele osób jest prześladowana za swój ateizm, szczególnie przez najbliższych. Tak jak kościół toleruje inne religie, powinien tolerować ateizm.

  33. Jakie są kryteria rozstrzygania i oceniania poglądów obecnych w debacie publicznej? Dla Kościoła to oczywiste: prawdziwe i godne pochwały są tylko poglądy zgodne z jego linią ideologiczną. Tyle że współczesna polityka nie jest teologią, a społeczeństwo demokratyczne jest z założenia społeczeństwem różnorodnym i otwartym na różne opcje. Państwo i jego służby nie powinny stać na straży katechizmu ani jakiejkolwiek ideologii, lecz praw obywatelskich i zdrowego rozsądku.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/piotr-zuk-teologia-zarzadzania-panstwem
    ==================

    Święci Ateizmu nie mogą istnieć, bo ta kategoria przynależy do innego porządku……
    Dlatego nie wynośmy Łyszczyńskiego na sztandary, czy pomniki.
    Możemy jedynie pamiętać, że przerósł swoją epokę.
    O bagatela- trzy wieki…..

  34. @hell:
    dwa ognie.

  35. do Helli?
    1.Więc „Piekło” jest rodzaju żeńskiego? 🙂
    2. Nie tylko przypatruj się bilbordom,ale również analizuj slogany na nich,wtedy dostrzeżesz
    ich agresywny charakter. One są wyrażnie” przeciw”,wyrażnie naruszają sferę konstytucyjnej wolności innych. Na szczęście nie ostały się. Ateizm w odwrocie?
    3.Ateizm to w zasadzie nie samodzielny pogląd,tylko reakcja na inny światopogląd. Jakieś to miałkie intelektualnie, nie sądzisz?
    4. Czy te cztery wykrzykniki nie sugerują „ateizm walczący”?:)
    5. Skąd to domniemanie o’radiomaryjności’? Zawsze tak nadinterpretujesz czujeś poglądy?
    Niemniej ( ale i nie więcej) pozdrawiam

  36. W Polsce, czcić ateistę? Wszak w Polsce rząd dusz wiodą biskupi, prałaci proboszczowie a w gruncie rzeczy rydzyk, podobno „doktor”(z samego siebie) ; oni rządzą posłami! Monstrancja,baldachim, kwiatuszki sypane przez aniołki, zero MYŚLI ,zero DYSKUSJI;ot polski katolicyzm! „Prawdy natchnione”Głódzia,Michalika, Dydycza, Depo,etc i innych, „cóś” mało rozgarniętych, prawdziwychpolakówpatriotówkatolików- idiotów ,wiodą prym(co tam, Boniecki- uciszyć go, o Tischnerze zapomnieć!). To akurat polski, niby „katolicyzm”!Od polskich, niby” katolików” oczekiwać szacunku dla adwersarzy? -A co dopiero przeciwników, krytykujących Kościół!?Co do ateistów, zaś !?Nie mają oni prawa istnienia; zdeptać ich ,unicestwić, w imię miłości do Boga i Bliźniego! Bóg jest Bogiem, ale bliźni, tylko swój , prawdziwy katolik( do tego”polakpatriota’). Resztę zdeptać unicestwić, w imię jakiegoś „boga i syna i ducha świętego”! I koniec !O czym tu dyskutować?W kościele, szczególnie polskim NIE MA DYSKUSJI. Koniec , kropka ! Baldachi, kwiatki monstrancja…

  37. Zadam pytanie! Czy zna Pan coś bardziej prymitywnego, niż polski katolicyzm? -I wchodzi Pan w dyskusję nad tablicą dla (wybitnego,lub nie) ateisty!-?W dzisiejszej Polsce,dla posłów-„wielkich synów”- „Matki Kościoła”, ateista, to komuch, żyd,śmierdziel, odszczepieniec,zaprzaniec- dno,w imię oczywiście, miłości Boga i Bliźniego!- Był sobie Sobór Watykański II! Ale co tam biskupom( I papieżom, w tm JPII)! Wymyślili sobie, jakąś naukę społeczną kościoła , wracającą do stanu przedsoborowego! Dziś uznają oni, że mają prawo pouczać, eliminować, piętnować, napominać {-vel rządzić(!!!!!!!!)światem}etc! I o czym tu dyskutować z fundamentalistami?

  38. Niepokojące jest to dążenie do propagowania ateizmu.
    W kraju, gdzie wszyscy i wszystko pomazane wiarą, od krajobrazu urbanistycznego (kościół za każdym rogiem) do behawioru społecznego (święcenie zakładów utylizacji śmieci).
    Jawne manifesty ateizmu w tej przestrzeni, i to w formie niewymawialnego dla cudzoziemca komunikatu (Lyszczynsky??) to byłaby niespotykana prowokacja.
    Gdzież bowiem w świecie ateizm ma jakieś tablice, bilbordy czy inne reklamy outdorowe?
    Polska mogłaby natomiast zaświadczyć postępowi, pochylając się nad problematem bolesnych ateistycznych coming-outów, co zapewne nas i tak czeka (skoro meteoryty już atakują ten ład boży z powietrza).
    Zacznijmy od ustawy o oznakowaniu jednostek ateistycznych.
    Przecież sieć autostrad zbliża nas do świata z godziny na godzinę, na drogach tymczasem dumę z wiary demonstrują dyskretnie i ichtiologicznie nieliczni (ryba), jakby reszta, ateistów zapewne, chciała ukryć się w mroku relatywizmu tablicowego.
    Oznakujmy ich wszystkich z osobna, tablicami, owszem i – opaskami.
    Kwestia symbolu – do ustalenia przez Sejm, ale skoro młodociani ateiści siedzą w szkołach (sabotując zajęcia religijne) w oślich ławkach zasłużonego swym fanatyzmem wykluczenia, to symbol nasuwa się sam.
    Nie zaszkodził symbol osła ameryce, nie podkopie i naszej jedności, wyrażonej rybą.
    Byłaby to oszczędniejsza wersja tablic spiżowych z zaprzeszłymi grzesznikami. Bo nic tak nie kompromituje ateistycznego fanatyzmu, jak nakazanie mu osobistego credo.
    Cienki to byłby chór, nieliczne głosy mącące zdrowe unisono, ale jakże wymowne i jakże miłosiernie uwolnione ustawowo od mąk życia w mrokach podziemi, ryjących pod zdrową tkanką narodu.

    Podziemi tak mrocznych i niespotykanych, że aż kuszących do ukrycia pod spiżowymi tablicami na murach.

    PS Weryfikację identyfikatorów poprowadzi nowa Główna Inspekcja, egzekucję – Straż Miejska, wyposażone w pościgowe bolidy i rentgenowskie ate-radary.
    Budżet więc także nie straci.

  39. Czy ktoś z Państwa może mi podać przykład „ateistycznego bilbordu”?
    Za cholerę sobie nie kojarzę.
    A poza tym uważam, że ateiści są w Polsce dyskryminowani tak jak niezłomni palacze papierosów.

  40. Kierowca ciężarówki z drewnem
    17 lutego o godz. 1:17

    ” (…)Nie tylko przypatruj się bilbordom,ale również analizuj slogany na nich,wtedy dostrzeżesz ich agresywny charakter. ”

    Kierowco ja te bilboardy znam, jednak jak napisałam, dla mnie nie sa agresywne (do tego poglądu tez nie mam prawa? nie zaskakujesz… :))

    Skoro jednak dla Ciebie są agresywne, to podaj przykład, w którym konkretnie miejscu? Bo to, że tu wypisujesz, ze coś jakieś jest, wcale nie oznacza, że faktycznie – to coś jest takie :)… To tylko twoja mało wnikliwa interpretacja.

    „(…)One są wyrażnie? przeciw?,wyrażnie naruszają sferę konstytucyjnej wolności innych. ”

    Rozbawiłeś mnie… Wiesz co, NIE TRAĆ WIARY W DYRDYMAŁY i i i i i może pójdź i zgłoś odpowiednim odpowiednim organom „fakt” popełnienia przestępstwa :)))

    „Na szczęście nie ostały się.”

    A myślałeś że powiszą tam do końca świata? Dobre.

    „Ateizm w odwrocie?”

    No tak…. znów nie zaskakujesz… dla Ciebie pewnie w odwrocie… ha ha ha. radiomaryjni ( czytaj, tak głęboko wierzący, że uwierzą nawet w to że czarne jest białe – jak im tylko klecha tak powie 😉 )

    Wystarczy się obejrzeć dookoła… na Niemcy, Czechy, Francję …. i widać co to za odwrót, taki jak na załączonym obrazku:

    http://www.youtube.com/watch?v=tdc9ZVAnox0

    (…)Ateizm to w zasadzie nie samodzielny pogląd,tylko reakcja na inny światopogląd. Jakieś to miałkie intelektualnie, nie sądzisz? (…)

    I znów kierowca zgubił się w lesie…. 😉 kiepski GPS. Ateizm – to nic innego jak brak wiary w tysiące bobów… jakich wymyśliła ludzkość, dla człowieka pierwotny. Teizm zaś jest ludzkim wytworem i reakcją….. na (?) nie wnikam…
    To, że jest miałki intelektualnie można się dowiedzieć czytając święte księgi 😉

    4. Czy te cztery wykrzykniki nie sugerują ?ateizm walczący??:)

    Nie. To był ateizm zalękniony… Podniósł głos w obawie, co by na swej drodze nie spotkać fanatyków religijnych, którzy się tłuka kamieniami….. katoli i protestantów rodem z Belfastu 😉 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czyli teistycznego piekła 🙂

    5. Skąd to domniemanie o?radiomaryjności??

    patrz wyżej…

  41. @Gekko
    17 lutego o godz. 9:45

    „Gdzież bowiem w świecie ateizm ma jakieś tablice, bilbordy czy inne reklamy outdorowe?”

    A Gekko słyszał już kiedyś – chociażby – o takim maleńkim, nic nie znaczącym państwie jak USA?

    „Oznakujmy ich wszystkich z osobna, tablicami, owszem i ? opaskami.”

    Nowatorki zbytnio nie jesteś. Niestety historia zna już jednego takiego gorliwego katolika, co to opaskami znaczył…. innowierców…

  42. @mag

    niezlomni palacze papierosow – moga przestac palic z dobrym skutkiem dla zdrowia a ateistom nie wyjdzie na dobre nawet wiara w Mikolaja

    🙂

  43. Nie/dzielna mysl:
    ___________
    a moze z ateizmem jest tak, ze serce sie wyrywa, ale nogi nie takie glupie

    ite, 🙂

  44. @ mag
    Była raz i to jedynie w Polsce, outdorowa kampania ostrzegawcza, bodaj w Krakowie; gdzieżby indziej.
    Spłoszeni, zeszli do jeszcze głębszych katakumb, nie tak mało-polskich.
    Nie masz w Polszcze dość śmiałych lwów na ten ateizm – może jedna tablica przykryje tę słabiznę.

  45. @ Hell
    17 lutego o godz. 12:47
    – – –
    Ach, helu, napełniłeś na próżno wznoszący Cię balon wzburzenia!
    Ateizmu tym nie uwznioślisz, ani nie zaszczycisz.
    Szkoda, że Twa głęboka wiedza i rozeznanie świata nie pozostawiły miejsca na poczucie humoru i wyczucie ironii… 🙂
    A skoro ateiści muszą mieć tablicę w Szczecinie, aby dać świadectwo prawdzie swej wiary, to istotnie, Hell schodzi na Zięmię.
    Tak się kończą wszelkie wzloty na gazie.
    Pozdrawiam 😉

  46. Ci przeważnie dorośli ludzie, sprawiają wrażenie, jakby mentalnie, a raczej religijnie tkwili w świecie plemiennych wyobrażeń, domagających się bóstwa na wyłączność, totemu, który chroniłby ich naród i domostwa. Czyż adoracja świętego obrazu Matki Boskiej, wędrującego przez polskie miasta nie jest zjawiskiem tego rodzaju? Jeśli się nie mylę w ocenie tej cechy polskiej religijności, to czyż nie zbliża nas to do pogaństwa? Jeśli tak, to wypadamy tutaj raczej blado w porównaniu z poganami.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,126764,13415205,Katolicyzm_rozlegly_jak_morze__plytki_jak_rzeka__list_.html#ixzz2LAM7eZJX
    =================

    Ładnie opisane….

    Czy w naszej plemienności i stadnych zachowaniach, jest miejsce dla wolnomyślicieli, czy ateistów? Kontrola społeczna nie pozwala….
    Duże miasta są jej pozbawione, ale bycie ateistą w małym miasteczku jest chyba problemem…..

  47. @Hell: „Nie ma jedna jakiejś specjalnej korelacji korelacji między fanatyzmem a ateizmem”
    To nieprawda, doświadczenia dwudziestego wieku wyraźnie to pokazują. Wynikiem ateistycznego barbarzyństwa nazistowskiego i komunistycznego padły dziesiątki milionów ludzi. Tylko zbrodniczy fanatyzm ateistycznych ideologów i ich milionów pomocników mógł doprowadzić do takich tragedii.
    Nie widzę więc jakiegokolwiek powodu by upamiętniać wyznawcę najbardziej zbrodniczej ideologii w historii ludzkości: ateizmu.
    Oczywiście zgadzam się, że Łyszczyński był zapewne nieszkodliwym marzycielem i jego śmierć, jak tu ktoś wyjaśnił w komentarzu, była zapewne wynikiem zwykłej intrygi. Oczywiście nie odpowiada za ateistyczne zbrodnie Kołymy i innych obozów koncentracyjnych. Jednak taka tablica czciłaby własnie zbrodniczą ideologię, która stale zbiera swoje żniwo. I to nie tylko w Chinach czy Korei.

  48. mag
    17 lutego o godz. 10:40 pyta: „Czy ktoś z Państwa może mi podać przykład „ateistycznego bilbordu”?Za cholerę sobie nie kojarzę.”

    A proszę bardzo

  49. @Gekko
    17 lutego o godz. 12:47
    Noooo słowo, był moment, że pomyślałam, że Ty nie możesz tak na serio.. ale jednak mnie zwiodłeś…, czytałam takich masę, pisanych całkiem na poważnie…

    Coś ten hell ciężki dzisiaj, a i ze wstydu mógłby się spalić, choć nie ma tego w zwyczaju.

    I ja pozdrawiam 😉

  50. @Solon594
    17 lutego o godz. 16:46

    Niestety. Nie ma zależności między ateizmem a totalitaryzmem. Tzn totalitaryzm nie zależy od ateizmu.Totalitaryzm może sięgnąć po ateizm państwowy ale nie musi… ale tak czy siak jest totalitaryzmem

    * Totalitaryzmy i autorytaryzmy świetnie sobie radzą bez ateizmu. Chiny, Kora – państwa totalitarne narzucające ateizm państwowy… tak, bez dwóch zdań.

    Ale Syria cudownie morduje obywateli bez ateizmu. Tzw ateizmu państwowego nie było też (chyba) w żadnym z państw rewolucji arabskich. Autorytarna Rosja, gdzie morduje się dziennikarzy i opozycję – wręcz kocha swoją cerkwie ;).
    A ta dziewczynka jest ofiarą fanatyków, fundamentalistów religijnych:
    http://www.mirror.co.uk/news/uk-news/malala-yousafzai-speaks-and-stands-up-1388474

    Maść tu nie ważna… religijni każdej maści mają swoje na sumieniu… przecież wiesz… Nie wiesz?

    Paniatno? Bo prościej się nie da…

    Tak jak wyżej, totalitaryzm to totalitaryzm – od TOTAL i nie przestaje być totalitarny pomimo tego ze brak w nim ateizmu…., ale fakt totalitaryzm z ateizmem jest bardziej TOTAL 😉 NY

    Ateistyczne jest społeczeństwo czeskie – ale chyba o totalitaryzm go nie oskarżasz? A może jednak?…

    A co do hitleryzmu… To mam dla Ciebie kilka słów od hitlera, zapewne ich nie znasz:

    „Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który ? choć samotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami ? rozpoznał, czym są Żydzi i wezwał ludzi do walki z nimi. Człowieka, który ? na Boga ? wielkość swą okazał, nie cierpiąc, ale walcząc. Z bezgraniczną miłością jako człowiek i chrześcijanin czytam te słowa Pisma, które ukazują Pana w całej Jego potędze, gdy wreszcie powstał i biczem wygnał ze świątyni całe to plemię żmijowe. Jakże wspaniała była Jego walka o świat wolny od żydowskiej trucizny. Dziś, po dwóch tysiącach lat, w najgłębszych porywach mego serca z niezgłębioną pewnością wiem, iż właśnie po to On przelał swą krew na Krzyżu. Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość […] A jeśli trzeba czegoś jeszcze, by wykazać słuszność naszych działań, to spójrzcie na to, ile wokół nas cierpienia. Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec własnego narodu”

  51. do Hell
    I tobie się wydaje,ze mozna zrozumieć człowieka bez kontekstu duchowego?
    Gratuluję optymizmu i dlugich manowców.
    Otóż JEST w Polsce agresywna kampania ateistyczna, którą może dostrzec każdy,kto widzi
    dalej, niż tylko czubek swoich poglądów.Jeżeli sugeruje się na billboardzie,że ateizm jest jedyną podstawą moralności, a na Dekalogu można oprzeć zbrodnicze działania, to czym to jest,jak nie agresywnym atakiem? Ateizm bez celu ataku nie istnieje,więc jest ze swojej natury agresywny i ukrywanie tego faktu niczego nie da.
    A co do dyrdymałów dotyczących naruszania wolności wierzących – czy naprawdę uważasz,ze katolicy nie mają siły i inteligencji,by walczyć o swoje prawa? Mylisz się.
    Mają do tego takie samo prawo,jak inne wyznania i grupy religijne. Nota bene, dlaczego atakujesz tylko katolików? Bo to wydaję się bezkarne?
    Ateizm jest rzeczywiscie w odwrocie,bo wielu ludzi juz dostrzega jego mialkość intelektualną i spustoszenie,jakie tego typu poglądy robią w społeczeństwie. I jeśli nie przekonania, to zwycięży zwyczajny pragmatyzm.
    czytaj mniej mainstreamów, pomoże,zapewniam.
    I mniej emocji i domniemywań, więcej argumetów. Pozdrawiam.

  52. @ Kierowca ciężarówki z drewnem

    Cenne spostrzeżenie, że ateizm to wytwór wiary, istniejący jedynie z jej punktu widzenia.
    Tak jak Szatan.
    Owszem, nie ma ateizmu.
    Jest tylko rozum albo emocje, do wyboru.
    Rozum kontroluje emocje, emocje obezwładniają rozum.
    Rozum się nabywa pracą, emocje to dar dzielony po równo.
    Przez kogo, to już głoszą ci, co swoim rozumem zdobywają władzę nad emocjami innych.
    Byłoby lepiej nie myśleć o tym nad kierownicą, na śliskiej drodze emocje mogą doprowadzić wprost do nieba.

    PS Nie masz trochę wałków bukowych do opchnięcia?
    Kończy mi się paliwo w kominku… 🙂

css.php