Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

16.08.2017
środa

Podzieleni przegrywają

16 sierpnia 2017, środa,

Czy jesteśmy gotowi zagłosować na nową partię stworzoną przez rozłam w PO? Albo przez rozłam w Nowoczesnej? Być może tak, jeśli na czele stanąłby Borys Budka lub Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jednak do tanga trzeba dwojga.

Nie wystarczy jeden sondaż, z którego wynika, że elektoraty obu ugrupowań chętnie by widziały nowych liderów w miejsce pp. Schetyny i Petru. Jeszcze musieliby się na to zgodzić obecni faworyci wyborców, czyli Budka, Gasiuk itd. A oni mają rozum polityczny. Rozłam w opozycji leży w interesie rządzącej prawicy pisowskiej. W interesie opozycji leży konsolidacja i współpraca, a nie nowy podział w jej szeregach.

Nowa partia to dziś osłabienie opozycji. Zresztą Polska to nie Francja. Z pustego nawet Budka nie naleje: nie ma struktur, nie ma kasy. A czas nagli. Jesienią PiS zaatakuje.

Natomiast nowi liderzy obu głównych partii – czemu nie? Mogliby opozycję wzmocnić. Budka, Trzaskowski, Gasiuk, Meysztowicz, a na tym nie koniec: jest z kogo wybierać, ale nie za cenę upokorzenia liderów obecnych. Zresztą Schetyna i Petru, prócz wad i pasywów politycznych, mają też zalety i aktywa osobiste, podobnie ich otoczenia.

Rozbita Platforma, skłócona Nowoczesna – nad tym PiS od dawna intensywnie pracuje. Po co opozycja ma im ułatwiać zadanie? Niech się nie dzieli bez naprawdę ważnego powodu. A tym byłaby tylko kompromitacja moralna. Błąd polityczny, nawet ciężki, można naprawić, utraty wiarygodności już nie. Czy Schetyna i Petru są w oczach swych partii i swych wyborców na tym etapie? Jeśli tak, powinni oddać się do ich dyspozycji i ogłosić wewnątrzpartyjne wybory. Ale jeśli nie, to rozłamy byłyby działaniem nieodpowiedzialnym.

Zbliżają się wybory samorządowe, bardzo ważne dla wszystkich sił politycznych i dla społeczności lokalnych. Zadaniem opozycji jest blokowanie pisowskich prób legislacyjnych i działań praktycznych wymierzonych w samorządność. I na tym teraz powinna się koncentrować.

Sytuacja polityczna jest wyjątkowa: mamy do czynienia z niekonstytucyjną zmianą charakteru państwa. Obóz rządzący dąży do państwa monopartyjnego. Dla autentycznej opozycji nie ma w nim miejsca, jak w PRL. Opozycja była wówczas koncesjonowana. Zakazany był nawet sam termin, a koncesjonowane mniejsze partie były ówczesnymi przystawkami. Wtedy PZPR, obecnie dziś PiS-u. PO, Nowoczesna, PSL koncesji nie dostaną, chyba że podporządkują się PiS, jak ZSL i SD podporządkowały się PZPR. Koncesję może dostałby Kukiz, ale gdyby się odciął od prezydenta Dudy.

W takiej sytuacji obecna demokratyczna opozycja nie może sobie pozwolić na zajmowanie się głównie samą sobą: spekulacjami o rozłamach i nowych liderach. W wyjątkowej sytuacji potrzebne są wyjątkowe środki: blok sił konstytucyjno-demokratycznych i wspólna lista. Z lewicą to się zapewne nie uda, tak samo z ruchami obywatelskimi, ale wciąż może się udać w opozycji parlamentarnej. A kto, jeśli nie ona, może pokonać obóz pisowski w najbliższych wyborach?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 92

Dodaj komentarz »
  1. Ale będą się tym zajmować – sami sobą – zwyciężą osobiste ambicje Schetyny i Petru. Gdyby mieli w sobie odrobinę inteligencji nie przesłoniętej pragnieniem władzy (czyt: gdyby zależało im na Polsce, a nie władzy w swojej partii) to już dawno stali by się jedno z Gasiuk-Pichowicz na czele na przykład – zobaczyłby Pan i czytelnicy jakie wtedy byłyby sondaże! Ale nie, Schetyna zbyt długo śnił by Tusk gdzieś sobie poszedł i najlepiej nie wracał, no i wreszcie ma – ma władzę w partii i doprowadzi ją do upadku jak Miller SLD. Schetyna jest nielubiany, ludzie go nie trawią, parzeć na niego nie mogą to nie jest żaden luminarz, sprawny polityk, a ze swoimi topornymi wypowiedziami dobija w ludziach ostatnią chęć by nawet wbrew sobie na tę partię zagłosować. Pis o niebo mnie lotne umysłowo wygrywa tym, że są zwarci jako Prawica. Czeka nas straszny koszmar kolejnych 4 lat z tymi wandalami u sterów władzy. Polska się pogrąży ale Schetyna partii nie odda nikomu innemu. Ot, takie są realia naszej polskiej opozycji, a niektórym Macrony jakieś po głowach chodzą. Nie ten czas nie to miejsce nie ten kraj. To się dzieje w Polsce czyli nigdzie..

  2. Pełna zgoda. Ruchy obywatelskie powinny wesprzeć demokratyczną opozycję. Lewica pokłóci się sama ze sobą i nie będzie się liczyć.

  3. Ja głosuję wyłącznie na obywateli a nie na partyjne listy. Bo w Konstytucji pisze w art 99.1:
    Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.
    a nie
    Wybrana do Sejmu może być ogólnopolska lista obywatel polskich, którzy mają prawo wybierania i którzy najpóźniej w dniu wyborów ukończyli 21 lat.

    Ponieważ jestem legalistą szanującym prawo i konstytucję, a ordynacja wyborcza łamie polską konstytucję (nie tylko w tym punkcie) to nie biorę udziału w wyborach, w których wyłączność na wybieralność mają ogólnokrajowe listy partyjne i w których nie ma możliwości głosowania na ludzi.

    „Opozycja” może się dzielić i łączyć jak tylko zechce. To nie ma najmniejszego znaczenia dla mnie oraz dla ludzi szanujących prawo i demokrację.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Analize polityczna warto zaczac od ‚stakeholder analysis’, w tym przypadku elektoratu. Rozsadny tekst jest tutaj: https://nowyobywatel.pl/2017/08/15/znowu-ta-pijana-zakonnica-w-ciazy-na-przejsciu-dla-pieszych/ ktory opisuje, DLACZEGO elity III RP nie sa (i nie beda) wiarygodne dla ofiar neoliberalnego paradygmatu i nie zatrzymaja PiSu.

    Polecam tez, jako awarness raising, ten tekst: http://www.trystero.pl/archives/13150, zwlaszcza fragment ‚ ‚Otóż moim skromnym zdaniem wynika to ze specyficznej sytuacji, w której opozycja jest bardziej arogancka niż władza i jest autentycznie przekonana, że to społeczeństwo powinno zrobić krok w stronę opozycji a nie na odwrót.’

    Poza trafnoscia tych opinii, to tez uzasadnienie, dlaczego lewica nie chce miec za bardzo nic wspolnego z neoliberalnymi elitami IIIRP w kolejnych wyborach. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze ten argument Gospodarza jest bardzo trafny ‚ale wciąż może się udać w opozycji parlamentarnej.’. Mowiac inaczej, liberalowie z PO, Nowoczesnej, PSL i SLD powinni pojsc razem do wyborow. Bez PO i spolki nie da sie zatrzymac PiS. To warunek konieczny, ale nie wystarczajacy,aby to osiagnac. DO tego trzeba nowej, propanstwowej, prospolecznej i niepostkomunitycznej lewicy. Tylko ona moze zawalczyc o socjalny elektorat PiS.

  6. Widzi Pan…w świecie idealnym Schetyna (Petru) widząc, że dla elektoratu (kluczowej broni przy użyciu której można uratować Ojczyznę przed pisizmem) mają atrakcyjność delikatnie mówiąc oględną więc decydują się abdykować na rzecz tych ktòrych vox populi pożąda. Tych co mają pomysł, alternatywę, determinację równie silną jak ma Kaczyński. Bo nie oszukujmy się Schetyna ma determinację potężną ale na poziomie aparatczyka PZPR i dalej jego horyzont nie siega.
    Petru to zaś miszcz (bo nie mistrz)polskiej kadry menagerskiej tyle, że z epoki 20% bezrobocia. Ajfona nie wymyśli bo nie musi a zawsze może przykręcić śrube pracownikom. W obejściu zapewne sympatyczny typ z tych co przedstawiając się od razu proponuje przejście na ,,po imieniu”.
    Ci goście powinni ,,wiedzeni poczuciem odpowiedzialności za Ojczyznę” abdykować na WICEPRZEWODNICZACYCH i SŁUŻYĆ SWOIMI ATUTATMI (w końcu coś w życiu osiągnęli, nieprawdaż) liderom, partii i antydobrejzmianie. A będzie zapewne jak zwykle – ten wytnie tamtych, tamten wykresli z listy tych, zrobiłbym to tak ale partia- szef zrobi jak uważa. Ale czy ci nowi, świeży będą inni, niż ci obmierzli starzy? Petru to przypadek szczególny – tak szybko zmierzł…
    Czy nie zaczną od montowania swojej kliki?
    Przypominam cassus Napieralskiego. Niał być panaceum na smrodek Millera. Okazał się równie robaczywy ale bez wdzięku Millera.
    Mimo to bym zaryzykował – pozbył się ich. Zaostrzył progarm – o 180st od PiS (ale z ZAGWARANTOWANIEM ZDOBYCZY SOCJALNYCH) i zaryzykował. Bo ci kolesie są jak generałowie co to prowadzą wojnę klasycznie, z zasadami sztuki. Napoleon Bonaparte rozgromił tabuny takich. Zrobił to bo na początku ktoś zaryzykował i dał mu dowodzić.
    Te mastodonty gwarantują nam wspaniałe moralne zwycięstwa i realne porażki.A za osiem lat Polska będzie tak przeorana pisizmem, degrengolada moralna społeczeństwa będzie porównywalna z tą jaka dotknęła kraje zaatakowane totalitaryzmem. O to gra Kaczyński by stworzyć dostatecznie liczebną i ekonomicznie umocowaną bazę społeczną kaczyzmu. Wie jak taki rak działa i jak jest żywotny vide: postkomunizm.

  7. Parę miesięcy temu przysłuchiwałem się dyskusji paru naukowców z UW na temat kondycji naszej opozycji i jej liderów.
    Padło wówczas – bardzo według mnie – trafne stwierdzenie, że pan Schetyna jest świetnym przywódcą „technicznym” i jako taki jest dla PO wręcz nieoceniony. Natomiast nie powinien być tym na froncie bo się nie nadaje i to nie z uwagi na takie czy inne cechy charakteru, ale przez „gębę” jaką przyprawia mu strona przeciwna; tak skutecznie, że część ludzi popierających opozycję uważa tę „gębę” za prawdziwy obraz człowieka.

  8. Zjednoczona Opozycja jest jak Yeti, wszyscy o niej mówią i to od dłuższego czasu, ale nikt nie widział.

  9. Rozwalenie obecnego obrazu opozycji leży jak najbardziej w interesie opozycji jako takiej. Z jednej strony mamy rząd dążący do ustanowienia państwa katolicko-faszystowskiego podporządkowanego Rosji (a w każdym razie takie można odnieść wrażenie), a z drugiej niemrawą, skłóconą opozycję. Zarówno Schetyna jak i Petru nie są na takim poziomie, żeby potrafili się ze sobą dogadać i na to nie ma co liczyć. Jedyną nadzieję daje według mnie jakiś nowy lider polityczny, gadający z sensem, który nie zmienia zdania stosownie do sondaży. Weźmy takiego Kukiza, człowieka pod względem politycznym znikąd. Kukiz gada co myśli i jakoś poparcie ma większe niż Nowoczesna. Innym przykładem jest Duda, prezydent wyprodukowany przez niejakiego prezesa kaczyńskiego. A więc można w polityce coś zdziałać mając mało czasu? Można.

  10. Narazie bedzie Kukiz i PSL wokol Prezydenta.
    I na dwa fortepiany!
    A PO i „Nowoczesna”?
    Tu zupelnie wystarczy Petru i Schetyna….

  11. Wobec wykreowanego szumu informacyjnego oraz skoordynowanej „akcji szkolnej”, wiara w mity i legendy będzie rosła…
    Dzisiaj jeszcze Ziemia jest okrągła ale już nie bardzo wiadomo jak to z tym Słońcem?
    Obawiam się, że skłócona opozycja nieporadnie walczy ze złym „PRem”. Nie wystarczy „mieć rację” – trzeba przekonać innych.
    Widzę 3 podstawowe „grzechy opozycji”:
    1. totalna bierność wobec Kościelnych zapędów klerykalizacji Państwa. Opozycja po prostu dała się zakrzyczeć i to od początku – jeszcze sprzed Okrągłego Stołu… bojaźliwie wchodząc raczej w „interes” niż broniąc niezależności Państwa.
    2. systematyczne i konsekwentne „nieużywanie prawa” – tam gdzie należało przywracać porządek wynikający z istniejących przepisów – uznano je za „niedoskonałe” – co uzasadniło „reformy” PiSu i dało społeczeństwu do zrozumienia, że jak za Komuny prawo to nie sprawiedliwość.
    3. totalny brak wizji – co jutro? – wymiana pokoleń uniemożliwia porozumienie. Ludzie pamiętający PRL nie są w stanie wejść w inność obecnego świata. Demokracja to umiejętne ograniczanie złodziejstwa na rzecz wspólnego dobra – nie wszyscy widzą i wiedzą jak to można robić wspólnie. Młodzi – już wychowani według „nowych zasad” w „niepodległej” szkole patrzyli na inne symbole i mieli inne marzenia.
    Bez refleksji i spójnej wizji opozycja będzie kręcić się wokół animozji wdzięcznie wyolbrzymianych przez PiS i Kościół, wkładając dobrowolnie chomąto i ciągnąc brzemię dalej…
    Jest kilka różnych wersji przyszłości do wyboru, niektóre mniej inne bardziej racjonalne. Bez publicznej debaty nie będzie wspólnego projektu. Grzebanie w przeszłości zapobiega definiowaniu wspólnoty interesów i akceptowalnych zasad. Nie jest to wyłącznie Polski problem, ale niczego to też nie usprawiedliwia.

    Dziękuję za stawianie trudnych pytań!

  12. Dokładnie: mówienie o słabości partii opozycyjnych, czy w wersji light o beznadziejności ich liderów, jest narracją PiS, i trzeba być tego świadomym. Ten Schetyna jest hejtowany już tak ze wszystkich stron, że właściwie dziwne, jak może partia pod jego przywództwem mieć z dużą przewagą największe poparcie wśród partii opozycyjnych, ponad 20%, co jest właściwie głównym kapitałem opozycji. Ci wszyscy ludzie chyba nie czytają tych wszystkich mądrości, jak to Schetyna, czy Petru, „nie może być”. Nie rozumiem poza tym tego, że ci wszyscy świadomi antyPiSowcy powinni przecież być lepiej zorientowani niż jest przeciętna w narodzie, a to oni wołają o „charyzmatycznego lidera”, po co, żeby ich przekonał że PiS jest zły, omamił, pięknie okłamał, że Bóg wie co sprawi? Najśmieszniejsze że już widzę tę przedwyborczą panikę: „och głosujcie przecież na Platformę, żeby nie rozpraszać głosów”.

  13. Warto się może zastanowić..czy zaryzykować zatrudnienie na pozycji lidera jakiegoś wynajętego zawodnika.Np tak jak to robia kluby piłkarskie.? Kogo?
    – Rokita nie nadaje sie chyba po licznych kontuzjach.
    -Niesiołowski w meczu zawsze doprowadza do zwarcia i zniewazania sedziów..zreszta..boks który uprawiał juz teraz nie moze byc skuteczny.
    Pan Schetyna człowiek pracowity mógłby coś wymyslić i przewodniczyc z drugiego planu.Szkoda ze pan W.Frasyniuk.. bardziej sie nie zaangazował..ma duże wzięcie medialne i niezła dynamikę.
    Kto wie czy nie byłoby wskazane zatrudnic bystrego wykształconego i obytego z publicznościa młodego Stuhra.? Aktorzy w polityce byli skuteczni…Politycy jako aktorzy…nie zawsze.

  14. Wystarczyłoby uczyc się od PiS-u: schować niepopularnych działaczy tak jak PiS schował w swoim czasie Macierewicza, a wystawić młodzież, która już zdobyła punkty. Ale do tego trzeba mężów stanu, którzy wiedzieliby, jak się zachować w obliczu politycznej konieczności. Najwyraźniej i Schetyna, i Petru do tego nie dorośli. Nie chce przez to powiedzieć, ze uważam Macierewicza za męza stanu…:)))

  15. Od dwóch lat nasz kraj stoi na głowie. Władze sprawuje PiS, który wprawdzie potrafi być opozycją, ale nie ma pojęcia, jak rządzić. Z kolei Platforma i S-ka coś wie na temat rządzenia, ale nie sprawdza się jako opozycja.

    Oto kilka moich rad dla obecnej opozycji:
    (1) Nie wolno podpowiadać rządzącym, co mają robić, jakie mają podejmować decyzje, jakie błędy popełniają.
    (2) Skutki błędów rządzących należy punktować i krzyczeć o nich na cały świat.
    (3) Obecny rząd ma tendencje oceniania opozycji – co im do tego, niech spotka ich lekceważenie i pusty śmiech.
    (4) PiS narzuca opozycji styl gry, ustala zasady konkurowania, jakby trwała kampania przedwyborcza. Przykładem niech będą słynne 4 pytania, na które durna opozycja próbowała odpowiedzieć i skompromitowała się.
    (5) Opozycja musi narzucić władzy swoje reguły gry i zapędzić ich w kozi róg.

    Wyjątkiem są stosunki międzynarodowe. Tutaj opozycja musi działać i powinna tłumaczyć partnerom z innych krajów europejskich na czym polega ubóstwo dyplomacji pisowskiej.

  16. Dla obecnych wyborców PO i Nowoczesnej Schetyna i Petru są akceptowalni. Ale żeby wygrać wybory, trzeba wyjść poza obecnych wyborców. A tu już jest kiepsko.
    Bardziej rozumiem sytuację Schetyny. Zgadzam się z opinią przytoczoną przez KrzySztof58, że to świetny „technik”, zapewne dobry organizator. Ale kiepski „frontman” i „lider”. Gdyby Schetyna poszedł na układ „będę numerem 2″… (Cóż, w zasadzie w pewnej mierze na coś takiego poszedł Kaczyński przed wyborami.) Chętnie postawiłbym na Budkę, choć czy to format lidera, tego nie wiem.
    Petru się gdzieś zagubił. Ale trudno mi go do końca oceniać, bo na mnie nie działały np. oskarżenia o „wysługiwanie się banksterom”, a to oznacza, że na jeden z głównych zarzutów wobec jego liderowania jestem zupełnie ślepy.

    @essere:
    Widzę zachwyty nad wpisem Trystera, ale mnie nie bierze. Bo co proponuje PiS? 500+? Owszem, to wielki sukces marketingu politycznego, do czego się opozycja walnie przyczyniła… Ale tylko to, bo poza tym PiS to nachalny pseudopatriotyzm, miesięcznice smoleńskie, pseudokalickość, duma narodowa na sterydach, zakłamywanie historii, pomniki i parady. I odbieram tę sferę ideologiczną PiS jako zdecydowanie dominującą nad bardzo wybiórczą kwestią społeczną. Nie widzę więc tego, co sugeruje Trystero, że opozycja buja w obłokach, a PiS jest bliskie społeczeństwa. Bo to nie jest prawda, gdy mowa o czynach, a jedynie prawda jeśli chodzi o stworzony wizerunek.
    A tu problemów jest kilka.
    Pierwszy jest taki, że opozycja rzeczywiście skupia się często na rzeczach, które nie mogą dotrzeć do szerokich warstw społeczeństwa. (Choć nie powiedziałbym, że zajmuje się uchodźcami i reparacjami… Nie powiedziałbym też, że PiS się tu bardzo różni, bo przypomnę, że PiS miał w zasadzie tylko jedną wyraziście „prospołeczną” sprawę — owo 500+. No dobrze, podwyższenie płacy minimalnej (mniejsze niż obiecywane).)
    Druga rzecz, to język. Bo gdyby nie stawiać sprawy tak, że chodzi o działania prospołeczne, ale o prosty (by nie powiedzieć prostacki) język, który trafia do ludzi, to PiS rzeczywiście jest bliższy „społeczeństwu”. Opozycja jest zbytnio inteligencka i rzadko widzę (choć widzę, np. ze strony KODu) próby wyjścia z prostym, zrozumiałym przekazem.
    Trzecia rzecz, to sama propaganda. Podtrzymuję cytowaną już pod innym wpisem tu myśl — gdyby chodziło o działania prospołeczne to prezydentem byłby Piotr Ikonowicz. On rzeczywiście „chodzi w lud”, angażuje się… Nie można go też obciążyć „zaniedbaniami IIIRP” (cokolwiek miałoby to znaczyć). On nawet nie mówi jakimś trudnym, bardzo inteligenckim językiem. Ale dlaczego prezydentem jest Andrzej Duda, beneficjent IIIRP, który budował w niej karierę, a przy tym osoba z dokonaniami wyłącznie ideologicznymi, a nie prospołeczny Piotr Ikonowicz mający czystą kartę? Tu właśnie jest różnica w zakresie propagandy — Ikonowicz jej nie ma, względnie amatorską; a PiS przynajmniej miewa całkiem profesjonalną i budował swoją pozycję przez lata, nie bez wsparcia Kościoła (tego też Ikonowicz nie ma).
    A! Żeby nie było nieporozumień. Mimo pewnej sympatii do Ikonowicza nie lansuję go na prezydenta. Używam tylko jako dowodu, że teza o prospołeczności PiS, jako decydującym czynniku jest tezą niezupełnie słuszną…

    @anur:
    Dodałbym:
    (6) Eksponować afery PISu. PiS wykreował wizerunek partii o czystych rękach, a to fałsz. Opozycja nie potrafi tych spraw ciągnąć, nagłaśniać itp.
    (7) Przekładać kwestie praw obywatelskich i ustrojowe na problemy zwykłych obywateli. (3/4 roku temu widziałem ulotki KODu o tym, że likwidacja trójpodziału władzy przekłada się na przyzwolenie na korupcję. To da się więc zrobić, tylko dlaczego tak mało?)

  17. @anur: twoj punkt 1 przeczy Twojemu punktowi 2.

  18. Opozycja jest żałosna.Zmiana twarzy przypomina komunizm z ludzką twarzą Bieruta aż do Gierka a potem Jaruzelskiego.Opozycji brakuje odkrycia kart w postaci programu politycznego.Czym różni się od IV RP. Bo nie gwarantuje świeckiego państwa i cofnięcia KK do parafii.Jak cofnięto Indian do rezerwatów.Czego nie popieram ale rozumiem.Takie ostatnio modne.Tak sobie myślę,że polityka do pole dla przebierańców pijących wódkę z proboszczem.

  19. Politycy obejmują władzę nie po to żeby realizować interesy obywateli, społeczeństwa, suwerena. Jako obywatele jesteśmy im potrzebni wyłącznie jako tworzywo, materiał na którym mogą prowadzić gry i realizować swoje partyjne, partykularne interesy. Tworząc zasady i reguły partyjniackiej demokracji politycy pozbawili obywateli podmiotowości, tak abyśmy nie mogli decydować o czymkolwiek co nas obywateli dotyczy a w szczególności abyśmy nie mogli w żaden sposób dyscyplinować ich, polityków na jakimkolwiek etapie sprawowanej przez nich władzy. Są zupełnie bezkarni o czym wiedzą więc poza krótkim epizodem wyborczym nie musza się obywatelami specjalnie przejmować. Będą robili wyłącznie to co służy ich interesom i nic jako obywatele nie możemy im zrobić bo nie mamy żadnych instrumentów wpisanych w system demokratyczny, które pozwoliłyby metodami demokratycznymi i prawnymi zdyscyplinować polityków. Art. 4 konstytucji daje narodowi wyłącznie iluzoryczne prawo decydowania o czymkolwiek. Nie wystarczy pokazać nowych twarzy, nie wystarczy mobilizacja całej opozycji aby odsunąć PIS od władzy, jest to warunek konieczny ale nie wystarczający do budowania nowego ładu demokratycznego. Trzeba jasnych i jednoznacznych deklaracji opozycji czy mają zamiar upodmiotowić obywateli i jak, czy mają pomysł na demokrację, w której obywatel będzie podmiotem a nie przedmiotem. Możemy być pewni, że opozycja wykorzysta bunt, sprzeciw obywatelski nie w w interesie tych buntujących się obywateli a wyłącznie dla swoich interesów bo istniejący system demokratyczny wręcz zachęca ich do takiego działania.

  20. Żaden geniusz nie stworzy dziś programu dla opozycji.W sytuacji ,gdy rządzi religia z Torunia i pińcet z Nowogrodzkiej.Dlatego ten ,kto wymyśli sposób ,na przyciągniecie do urny ,tych 50 % ,co to nie miesza się do władzy ,dostanie Nobla.Takiego jak Lech w 1983r.A jeżeli chodzi o Nowogrodzką , to pozwoli na stworzenie partii panu Adrianowi ,i wspólnie ,będą rządzić ,długo i szczęśliwie, dla biznesmena z Torunia i pogromcy bażantów.Aha ,zapomniałem o największym pacyfiscie od czasów Mieszka.,Który jak wiemy walczył maczugami i łukami.

  21. essere
    16 sierpnia o godz. 21:37

    Zabawne ,że autor tego teksu ,entuzjasta ”nowego człowieka” ,domaga się od mediów
    promocji swojej opcji,a sam podpisuje się pseudonimem i na dodatek gęsto
    się z tego tłumaczy.
    III RP trwa i nie zdechnie.W ostatnich wyborach nie było żadnej
    rewolucji. Powtarzam za red.Maziarskim. Frekwencja w wyborach była taka jak zwykle,
    a przewaga głosów PIS i Kukiz15 nad partiami opozycyjnymi wynosiła 1 mln.
    To zwykła demokratyczna zmiana warty.
    Już w 2011 roku była okazja żeby Polacy odrzucili III RP,ale wtedy strach przed
    PIS był jeszcze świeży.I nie było uchodźców.
    Jaki będzie w 2019 –zobaczymy.
    Osiągnięcia III RP są bajeczne patrząc na historię Polski nawet 200 lat wstecz ,
    a tylko tzw młoda lewica i PIS chce zmieszać ją z błotem,zanegować dorobek .
    Mam przekonanie ,że paradoksalnie, z upływem każdego miesiąca rządów PIS, Polacy
    będą uświadamiać sobie co tracą.
    PO w 2015 przegrała, między innymi, nie dlatego ,że była zbyt liberalna ,a wręcz przeciwnie.
    Rozczarowani poszli do Nowoczesnej.
    W związku z tym niech młoda lewica zajmie się sobą ,a nie próbuje przerobić PO na Razem
    i żądać od mediów ,żeby zamilczały wspaniałe osoby- Gasiuk-Pichowicz i Budkę.
    Skrajna lewica jest promowana przez media–np.GW otworzyła dla nich dział ”osiem dziewięć”,a stołeczna GW jest właściwie ich tubą.
    Są zapraszani do TVN-u.
    Ale widać,że mimo tego nie stają się bardziej popularni.Nawet podpis red.Bendyka nie
    spowoduje ,że urosną w sondażach.

    Fragment poleconego artykułu.
    ”Po pierwsze zakładam, że przeciętny Polak ma gdzieś to co się dzieje z hodowlą koni arabskich w Polsce. Myślę, że kondycja państwowych stadnin koni nie znalazłaby się nawet w pierwszej setce rzeczy, które Polaków interesują, które uważają za istotne, które traktują jako ważne kryterium oceny ludzi sprawujących władzę.”

    Czy to znaczy, że bandę brunatnych chamów ma zastąpić taka sama banda ,tylko
    z sierpem i młotem ?

    I ciekawostka —wypowiedź czołowego razemowca ,red Skarżyńskiego.

    ” PiS nie mogłoby uruchomić peerelowskich sentymentów i narodowosocjalistycznych demonów, gdyby alternatywą dla symbolizujących polski kapitalizm dwudziestoletnich samochodów z Niemiec, był powszechnie dostępny ekologiczny transport publiczny z prawdziwego zdarzenia – a nie pendolina i płatne autostrady dla ekonomicznie uprzywilejowanych, na które większości po prostu nie stać.

    I jedynym rzecznikiem takiego podejścia – które pozwala opuścić neoliberalną fascynację indywidualną własnością, w której każdy ma swój samochód, którym codziennie dojeżdża do pracy i pod tą pracą go parkuje – jest dziś właśnie młoda lewica.”’
    —————–
    Będą zabierać Polakom ich ulubione zabawki i burzyć autostrady.
    Może w łagodniejszej wersji,autostrady zamkną i dla równości puszczą cały ruch
    bocznymi darmowymi drogami.

  22. poltiser
    17 sierpnia o godz.

    ”Młodzi – już wychowani według „nowych zasad” w „niepodległej” szkole patrzyli na inne symbole i mieli inne marzenia”

    Jakiś konkret do tego zdania.Chętnie dowiem się jakie marzenia.

  23. @ antonio,

    „Po pierwsze zakładam, że przeciętny Polak ma gdzieś to co się dzieje z hodowlą koni arabskich w Polsce. Myślę, że kondycja państwowych stadnin koni nie znalazłaby się nawet w pierwszej setce rzeczy, które Polaków interesują…”

    „Czy to znaczy, że bandę brunatnych chamów ma zastąpić taka sama banda ,tylko z sierpem i młotem ?”

    Nie wierze, aby Pan nie rozumial o co chodzi. Nie ma to nic wspolnego z „chamami” czy tez „sierpem i mlotem”. Jesli obecne partie bedace w opozycji chca przeciagnac na swoja strone czesc elektoratu musza wiedziec co jest dla wybranej grupy spolecznej istotne. Zajmowanie sie sprawami bez znaczenia dla elektoratu jest zwyklym dyrdymaleniem – przyslowiowa para idaca w gwizdek. W swoim blogu Edwin Bendyk pisze o efektach programu 500+. Warto przeczytac, padaje jedynie ciekawszy cytat:

    „O tym, jak działa 500+ w wymiarze strukturalnym z perspektywy obiegu gospodarczego małych ośrodków łatwo można się dowiedzieć, jadąc w Polskę. Kto robi to regularnie, dostrzeże, jak bardzo zmniejszyła się choćby liczba nachalnych ofert chwilówek, bo spadł na nie popyt. I to właśnie w tym strukturalnym efekcie kryje się w głównej mierze źródło politycznej siły PiS wyrażające się w wysokich wynikach sondaży. Powtarzanie bzdur o tym, że PiS przekupił elektorat przez rozdawnictwo siłę tę tylko będzie wzmacniać wzmacniając jednocześnie podział między Polską metropolitalną a pozametropolitalną.”

    Warte przemyslenia.

  24. @anur
    17 sierpnia o godz. 8:40

    Pelna zgoda – klucz jest w umiejetnej lub nieumiejetnej komunikacji/propagandzie.

    W tym kontekscie Tryster ma racje, ze opozycja parlamentarna (i jej elity) sa bardziej zarozumiale niz PiS, o co trudno.

  25. POMYLKA w moim powyzszym poscie: mialo byc:

    @PAK4
    17 sierpnia o godz. 10:03

    a nie

    @anur
    17 sierpnia o godz. 8:40

  26. Tak czy siak…problemem jest lider .Brak wiarygodnego lidera,frontmana który zyskałby poparcie i zgodę w całej opozycji. Za mało czasu aby ulepić nowa partię opozycyjną..Prezesso ma ambonę która i chłopa i burzuja zaganiać będzie kropidłem do urny..Pozostaje czekać ale nie z założonymi dłońmi.W PISIE nie brakuje skórek od banana na których się mogą wywalić.To nie jest monolit..Pycha poszczególnych bonzów na razie hamowana jest trochę wędzidłem Prezesa..ale jak długo? Ziobro dyszy,zionie wręcz ..energią…na prezesa niekorzystnie wpływa czas.Wywołanie w Pisie wojny nie jest niemożliwe..W słowotok wydobywający sie z ,,dobrze odzywionej” twarzy pana europosła Czarneckiego już nawet nie śmieszy PISOWCÓW…Katarynka,i kataryniarz zmęczy.. już zmęczył widza ,słuchacza.
    -Kryzys w finansach?..kto wie? A może cuuuud?
    Posłowie PISu ,,pracuja” w pernamentnym napięciu i stresie i to niewykluczone…!
    Okazało się że PIS nie jest odporny na kobiety…Protesty pokazały słabość.Nie ma też absolutnego poparcia Kościoła bo nie wszyscy kochają Tadeusza Piernikarza..
    Paradoksalnie ..nienawiść do uchodźców..umocniła wpływy PISU..bo sztuka manipulowania strachem jest skutecznym narzędziem.Uchodźcy też moga przystawić stołka wszystkim ..Antoniemu..Prezesowi..i partii….To tylko kwestia czasu.Potrzeba też aby znani i popularni aktorzy i publicyści bardziej aktywnie właczyli sie w działanie….Jeszcze znim zakneblują,ustawami,odbiora fundusze,zakażą,przykróca zamkna,wyłacza prad..odbiorą papier..i zażadają świadectwa od proboszcza, aby dostać się do gimnazjum.

  27. @poltiser
    17 sierpnia o godz. 8:04
    „Widzę 3 podstawowe „grzechy opozycji”:
    1. totalna bierność wobec Kościelnych zapędów klerykalizacji Państwa.”

    Platforma nigdy nie była bierna wobec klerykalizacji państwa. Platforma bardzo aktywnie przekształcała Polskę w państwo wyznaniowe, a jeśli któryś z ludzi PO ośmielił się temu przeciwstawić, Tusk szybko przywoływał go do porządku. Na przykład gdy Boni, jeszcze jako minister, rozpoczął rozmowy z Episkopatem na temat zastąpienia Funduszu Kościelnego podatkiem, Tusk natychmiast go zdymisjonował i wstawił na jego miejsce Halickiego, którego pierwszą decyzją było zwiększenie tegoż Funduszu o 20%.

    Platforma regularnie podejmowała próby wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji i tylko przypadek sprawił, że jej się to nie udało (ciekawe, dlaczego nie było wtedy „spontanicznych” protestów kobiet). Zawsze przeciwstawiała się legalizacji związków partnerskich, choć tzw. lemingi do dziś uważają, że jeśli Tusk deklarował poparcie dla takich związków, to znaczy, że je popierał, tylko jakieś bliżej nieokreślone ciemne siły rzucały mu kłody pod nogi. (Przed wyborami jeden z liderów ruchu LGBT oświadczył, że zagłosuje na Dudę, bo przynajmniej będzie wiedział, z kim ma do czynienia). Ustawą o in vitro Platforma zajęła się dopiero wtedy, gdy zaczęło się jej pod siedzeniem palić po przegranej Komorowskiego. Rzepliński jako prezes TK wszelkie spory dotyczące klerykalizacji państwa rozstrzygał na korzyść Kościoła, za co dostał nawet order od Watykanu, ale PO uważa go dziś za „symbol demokracji i praworządności zniszczonej przez PiS”. I tak dalej, i tak dalej…

    Nie jestem fanem obecnej władzy, ale gdy przypomnę sobie ostatnie lata rządów PO, to nóż mi się w kieszeni otwiera.

  28. Zdaje sie, ze opozycja nie rozumie jednego: Polska nie jest jeszcze dyktaura, ale niestety nie jest juz demokratycznym panstwem prawa. Dlatego polityczne „gry” typu: tu mi sie oplaca „cos” powiedziec, tam nie, tu dostane pare glosow a gdzie indziej nie—kalkulacje, kalkulacje i jeszcze raz kalkulacje. To jest dobre w dojrzalych demokracjach. To robia np.Merkel i Schulz w Niemczech.
    W Polsce jest czas na podjecie RYZYKA! W tym sensie zgadzam sie z np. @Slawczan 16.8, 22.39 lub @politiser 17.8, 8.04. By tylko ich wspomniec.
    Chodzi o program calkowicie odcinajacy sie od PiS i kk. Czyli program PRZECIWKO probom wprowadzenia w Polsce katolicko-narodowej dyktatury. Jesli Schetyna i Petru tego nie potrafia(lub nie chca), to powinni ustapic miejsca tym, ktorzy mogliby to zrobic…Troche pomarzylem. Alfa-samce na egotripie, sami z siebie, nie ustapia. To nie znaczy jednak, ze nie zostana do tego zmuszeni. Wydaje sie, ze juz dzis wielu ludzi nie widzi zadnych specjalnych roznic miedzy nimi i PIS. Dlaczego? Byc moze dlatego, ze nigdzie o tym nie mowia—oczywiscie poza banalami typu: odsuniemy PiS od wladzy…kk nigdy nie ruszymy. To nic innego jak Polska pisowska, tyle ze w wersji „light”. Wydaje sie, ze(niestety) wyborcy wola „orginal”.

  29. Jak można mówić, że opozycja nie ma programu? Nowoczesna ma taki program i w dodatku ten program jest bardzo konkretnie i szczegółowo opracowany.
    https://nowoczesna.org/wp-content/uploads/2016/09/Program-Nowoczesnej.pdf

  30. Czytam wywiad z posłanką Katarzyną Lubnauer i powyższe wpisy nawołujące
    do przedstawiania przez opozycję cud- programu ,nowej wizji nowej Polski.
    A najlepiej żeby przyszedł ktoś nowy ,nowa partia .
    Brakuje mi spojrzenia w jakim punkcie znajdzie się opozycja ,po ewentualnej
    wygranej,w 2019 r.
    Otóż wszystkie służby siłowe ,także MON,MSZ,BOR będą kontrolowane przez różnych
    kamińskich.
    Największe państwowe banki obsadzone ludźmi PIS,strategiczne SSP zasiedlone wiernymi
    żołnierzami reżimu.
    W innych kluczowych punktach administracji państwowej to samo.
    Wszyscy gotowi do walki na śmierć i życie, żeby tanio nie sprzedać skóry.
    Do tego TK na usługach PIS i pan prezydent na posadzie jeszcze rok.
    To na dziś.W 2019 r może być tylko gorzej.
    Należy się spodziewać niemiłych niespodzianek w finansach.
    Nietrudno wyobrazić sobie jak z tym wszystkim poradzą sobie ludzie nowi,nie
    mający doświadczenia w zarządzaniu państwem, nie znający zakamarków
    mechanizmu i miejsc gdzie mogą być zastawione pułapki.
    Otóż nie poradzą sobie !!Zostaną wysadzeni w powietrze przez
    stare pisowskie wygi bez skrupułów ,w krótkim czasie.
    Dużo wcześniej niż wprowadzą jakikolwiek punkt świetlanego programu.
    Proszę przypomnieć sobie politykę miłości Tuska w stosunku do Kamińskiego.
    A PIS wróci jako zbawca.
    Warto też wyobrazić sobie jak dużo czasu zajmie sprzątanie gdy nie będzie
    przestrzeni na wprowadzanie reform.
    Może z czasem opozycja zacznie uświadamiać to wyborcom.
    A może stanie się cud i w wyborcach obudzi się instynkt samozachowawczy
    i podążą za przewodnikiem stada z dużym doświadczeniem.

  31. @remm
    No tak, i z tym otwartym nożem w kieszeni woli pan rządy, których fanem pan nie jest. Obłędna logika.

  32. krzych1405
    17 sierpnia o godz. 13:32

    ”Trzeba jasnych i jednoznacznych deklaracji opozycji czy mają zamiar upodmiotowić obywateli i jak, czy mają pomysł na demokrację, w której obywatel będzie podmiotem a nie przedmiotem”

    To słowa wyjęte z ust Pawła Kukiza i jego kamratów.Zawsze mnie intrygowało
    jaki konkret za tym stoi .Może w końcu się dowiem.
    krzych1405 na pewno wie czego chce.

  33. Popieranie jedności opozycji i pozostawienie starych struktur oraz liderów może być posunięciem sensownym. Wszystko jednak zależy od PiS. PiS narzuca tutaj reguły gry. Jeśli gramy nadal w Polskę partyjną, gdzie państwo, czyli władze mają we krwi rolowanie obywateli, gdyż same władze są nieuczciwe, to napewno warto postawić na jedność w obozie opozycji. Jeśli jednak PiS dąży do zbudowania nowoczesnego państwa, a nie tylko zarządzania postkomunistycznym skansenem, to na drodze będzie mogła jej stanąć dopiero jakościowo nowa opozycja

  34. @PAK4
    Pełna zgoda na Twoje punkty (6) i (7).

    @tuciu
    Nie ma sprzeczności pomiędzy punktem (1) – nie przestrzegać przed popełnieniem błedu, a punktem (2) – trąbić o skutkach popełnionego wcześniej błędu. Przykładem niech będzie stadnina w Janowie. Władza może zmienić dyrekcję i opozycja nic nie może wskórać. Ale kiedy konie padają, klienci zrywają kontrakty, a aukcja kończy się klęską – trzeba o tym głośno mówić i analizować przyczyny.

  35. Ja w tych głosach, które wyrażają tęsknotę za charyzmatycznym liderem, widzę takie oczekiwanie, że to ktoś ma przyjść i zrobić rewolucję i wyzwolić nas z opresji ,a my sobie popatrzymy i będziemy krytykować. Narażać sami raczej się nie będziemy,
    leczj poczekamy co z tego wyniknie. To Frasyniuk powinien się bardziej zaangażować- szkoda , że mu się nie chce, albo Tusk na białym koniu z Brukseli wrócić i zjednoczyć opozycję, a jak nie on, to może Biedroń by poradził? Jeśli nie będzie większego społecznego zaangażowania to nikt nie poradzi. Solidarność liczyła 10 mln ludzi, w drugim rzucie byla o wiele mniej już liczna, ale okoliczności były sprzyjające.

  36. Marian.W.O
    17 sierpnia o godz. 15:3

    ”„O tym, jak działa 500+ w wymiarze strukturalnym z perspektywy obiegu gospodarczego małych ośrodków łatwo można się dowiedzieć, jadąc w Polskę. Kto robi to regularnie, dostrzeże, jak bardzo zmniejszyła się choćby liczba nachalnych ofert chwilówek, bo spadł na nie popyt.”

    Pierwsze zdanie to,przepraszam,ale jakiś bełkot,a drugie to przykład na brak wiedzy
    lub manipulacja skierowana do czytelnika niezbyt dociekliwego.
    Proszę zajrzeć do archiwum żeby przekonać się ile razy PIS poprawiał
    ustawę”antylichwiarską” w kierunku utrudnienia działalności firm pożyczkowych i zawężenia ich oferty.
    Wiele takich firm się po prostu zlikwidowało ,a w pozostałych trudniej dostać
    pożyczkę. W ten sposób PIS zlikwidował konkurencję dla swoich SKOK.
    Nie wykluczam ,że ustawy antylichwiarskie ,miały też poprawić statystyki
    na zasadzie ”stłucz pan termometr….
    Pan Bendyk powinien zatem poszukać innych argumentów na poparcie 500
    albo zapoznać się z ofertą i wynikami SKOK.

    Co do drugiej sprawy to zamiast ” banda sierpa i młota” może powinno być
    ”czerwona banda””
    A poza tym zachęcam wszystkich miłujących tzw lud aby zamiast wygodnej
    akceptacji dla jego okropnych wad ,spróbować edukacji.
    Np.można podjąć wysiłek wyjaśnienia ludowi ,że zaoranie 200- letniej stadniny
    koni arabskich ,która przetrwała Hitlera, w ciągu dwóch lat jest bardzo złe.
    Można też wytłumaczyć,że ryzykowne jest oddanie swojego losu w ręce ludzi,
    którzy nie potrafią zarządzać nawet stadniną i nie mają szacunku dla dorobku wielu pokoleń .
    Bez tego lud będzie przechodził z rąk do rąk –raz brunatnych ,raz czerwonych.

  37. remm
    17 sierpnia o godz. 16:46

    Niechęć pana Legierskiego i remm do PO jest strzelaniem kulą w płot.
    Zapominają ,że PO rządziło w koalicji z partią chłopską.
    Zamiast złorzeczyć, już dawno powinni pomóc PO i przekonywać naród
    do poparcia związków homoseksualnych,które wtedy było na poziomie 15%
    Najlepiej było zacząć od wsi i robić pogadanki pod kościołami po niedzielnej
    sumie.
    Wtedy i PSL mógłby inaczej śpiewać.

  38. Szymonowicz
    17 sierpnia o godz. 17:10
    Jest Pan niesprawiedliwy.W sejmie ,szczególnie w kluczowych momentach walczą jak
    lwy.

  39. Jeżeli jedynym celem i hasłem opozycji ma być wygrana z PIS, to opozycja taka nigdy nie wygra. A już największym grzechem intelektualnym jest wiara, że receptą na wygraną z PIS jest zjednoczenie opozycji. Taka zjednoczona opozycja siłą rzeczy poza retoryką anty-PIS nie będzie mogła zaoferować żadnego programu, który przyciągnie do siebie tych, którzy chcieliby głosować za czymś, a nie tylko przeciwko rządom Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli 20-25% Polaków głosowałoby za szybkim wprowadzeniem euro, to zadziwiające jest, że nie ma żadnej partii politycznej, która taki postulat głośno propaguje – program typu, że jesteśmy za euro, jak warunki będą odpowiednie oznacza, że nigdy. Jeżeli co najmniej 40% Polaków (a być może istotnie więcej) głosowałoby za prawem do aborcji, to niepojęte jest, że 99% polityków realny zakaz aborcji nazywa kompromisem aborcyjnym. Tak więc najpierw program i wybory, a dopiero potem koalicje.

  40. @t.marczyk
    Wprost przeciwnie. Potrzebne jest zjednoczenie i wspólna lista przed wyborami. Program nie ma większego znaczenia, bo sytuacja nie jest normalna. PiS nie jest normalną partią, która zgodzi się przegrać następne wybory.

  41. @głos zwykły
    Jeśli Polskę lat 1989-2015 uważa pan za postkomunistyczny skansen, a w PiS widzi dążenie do państwa nowoczesnego, to nic pan nie widzi.

  42. A. Szostkiewicz:
    ” Potrzebne jest zjednoczenie i wspólna lista przed wyborami. Program nie ma większego znaczenia, bo sytuacja nie jest normalna.”
    Miło wiedzieć, że ma Pan Polaków za kompletnych durniów, których nie interesuje ich własna przyszłość, bo tę w końcu – miedzy innymi – determinuje wszakże program partii, na którą oddaje się głos w wyborach.

  43. Tomasz Marczyk 17 sierpnia o godz. 21:45. Opozycja ma program, który najogólniej można nazwać: restauracja w dwojakim znaczeniu tj. przywrócenie starego ustroju, oraz odebranie PiS wszelkich intratnych miejsc pracy, obsadzanych z politycznego klucza. Dla mnie nie jest to propozycja atrakcyjna, tym bardziej, że nie uważam, aby PiS stary ustrój zmienił, ile że go obsadza swoimi ludźmi. Jeśli chodzi o miejsca pracy trudno dziś ocenić, czy ludzi kompetentnych zastąpili niekompetentni, skoro sytuacja jest dobra. Przy takim stanie rzeczy postulat jedności opozycji ma sens, nie wygląda bowiem, aby Kukiz15 był alternatywą. Jeśli jednak za rządów PiS dojdzie do zmiany funkcjonowania państwa, takiej że prawo zacznie być stosowane, (takie, które jest zapisane w ustawach zwykłych i ustrojowych), to nastąpi zmiana jakościowa ustroju III RP i opozycja straci grunt, bowiem trudno oczekiwać od elektoratu, że zagłosuje na partie, które cały czas praktykowały rządy prawa i demokrację, ale raczej taką, jaka była znana z czasów PRL, gdzie praktyka od litery i zasad miały się, jak ciemna noc do białego dnia, albo mętna zastała woda do górskiego żródła.

  44. Adam Szostkiewicz 17 sierpnia o godz. 23:42. Panie Adamie, ale ja jednocześnie dostrzegam i to, że PIS może jedynie utrzymywać, że chce nowoczesnego państwa, a robić co innego…

  45. Przegladam wpisy. Jak zawsze kilka poswieconych gospodarce. Ah ta – ekonomia i to zauroczenie ekonometria w poszukiwaniu prawdy. Przydatnosc tej pseudo-dyscypliny naukowej najlepiej zobrazowac mozna za pomoca metod stosowanych przez nia sama. Oto przepis:
    1. Zrob liste powaznych kryszysow ekonomicznych w gospodarkach zachodnich w okresie ostatniego cwiercwiecza;
    2. Wez pod uwage zalecenia wsrod gremiow liczacych sie ekonomistow majace na celu zazegnanie wystepujacych anomalii;
    3. Przeprowadz kalkulacje ile razy zalecenia dotyczace zazegnania kryzysow (ktore w wiekszosci przypadkow znalazly zastosowanie w praktyce) odniosly spodziewany skutek.
    Nie zdziw sie, jezeli bilansem tej kalkulacji bedzie ZERO

    Najlepszym przykladem tej calej blazenady moze byc tygodnik „The Economist „, na lamach ktorego publikujacy w nim ” eksperci” podpisujacy sie inicjalami, probuja stworzyc wrazenie, ze wyglaszaja odwieczne, obiektywne prawdy, ktorymi karmi sie managerska smietanka. Ekonomia, a jeszcze w wiekszym stopniu polityka, oparte sa glownie na ludzkich emocjach, te zas maja wiecej wspolnego z mechanika kwantowa niz Newtonowska wizja swiata. Wszelkie prognozy na temat polityki i gospodarki przypominaja spotkanie z idacym nam naprzeciw pijakiem. Nigdy do konca nie wiemy czy rzuci sie nam na szyje ze lzami w oczach, czy tez przylozy nam po glowie gazrurka.

    Ja tu prawie jakies banjaluki o ekonomi , na ktorej wiele sie nie znam , a w ogole nie o tym chcialem. Jakis czas temu, chyba na blogu J Hartmana, ktos napisal, ze zostawiajac rower pod sklepem jakies k…tasy dziurawia mu z uporem maniaka opony. Doprowadziwszy dokonujacego wpisu do desperacji, ow uskarza sie na zlosliwe dzialnia jakiejs k..rwy, ktora w ten niewyszukany sposob uprzykrza mu zycie. Opisana scenka rodzajowa jest warta uwagi glownie ze wzgledu na autentycznosc przekazu. Od razu przeniosla mnie na ojczyzny lono. Oczyma duszy widze juz ten sklep i stojacy przed nim rower, do ktorego skrada sie jakis przyglup z gwozdziem w reku aby przebic po raz kolejny opone zdesperowanego blogiera. Jestem wiec w pewnym sensie wdzieczny autorowi za te ojczyzniana winietke. W tym zalewie informacj i dezinformacji, opinii, analiz, prognoz , spekulacji na blogach „Polityki” i nie tylko, incydent z rowerem to, od dluzszego juz czasu, jedna z nielicznych wiarygodnych informacji na jaka sie natknalem. Pozwolcie wiec, ze dorzuce cos autentycznego ze swojej strony. Trzy dni temu umarl moj sasiad. Bardzo mily, schorowany starszy pan. Odbylem z nim sporo dlugich dyskusji o Aborygenach, wsrod ktorych spedzil wiele lat za mlodu. Odwiedzilem go na krotko przed smierca w szpitalu. Mowil z entuzjazmem o tym, ze kupil kilka sadzonek winogron, ktore po wyjsciu ze szpitala mial zasadzic w warzywniaku na tyle domu. W kilka godzin pozniej juz nie zyl. No coz, na kazdego przychodzi czas. A do mnie przypaletala sie zaslyszana dawno temu refleksja, ze w zasadzie nie ma wiekszej roznicy miedzy nami smiertelnikami, a umierajacymi. Jedynie absurd robienia planow jest bardziej ewidentny w przypadku tych drugich.
    Sounds authentic enough?

  46. Tzw. hodowla konia arabskiego czyli „Polska Legenda”.
    Hodowla ta jest deficytowa i w przypadku Janowa finansowana przez panstwa a precyzyjnie przez krowy… zalozenie tej hodowli polegalo przez dziesieciolecia na finansowaniu przez wszystkich obywatelii Polski hodowli dla arabskich szejkow oraz lukratywnego interesu dla spolek posredniczacych i straznikow legendy zaprzyjaznionych z tymi szejkami.

    Zachwyty nad sprzedaniem kolejnego wspanialego konia maja identyczne zrodlo jak duma Polakow z tego, ze Curus Bachleda wyszla z amaz za holywoodzkiego aktora…

    Osobiscie bylbym dumny (skoro mamy deficytowa hodowle i ja jako Polacy wszyscy wspolfinansujemy) gdybsmy to my jako panstwo zaczeli kupowac wspaniale konie gdzie indziej…

  47. Adam Szostkiewicz
    17 sierpnia o godz. 23:33
    @t.marczyk
    „… Potrzebne jest zjednoczenie i wspólna lista przed wyborami. Program nie ma większego znaczenia, …”

    I wszysko jasne…

  48. antónio
    17 sierpnia o godz. 20:54
    remm
    17 sierpnia o godz. 16:46

    Zamiast złorzeczyć, już dawno powinni pomóc PO i przekonywać naród
    do poparcia związków homoseksualnych,…”

    No i jest program…!

  49. Co do skansenu po PRL, to obstaję przy swojej racji i łatwo ją wykaże zadając proste pytanie o podmiotowość prawną obywatela i osoby prawnej w PRL i dzisiaj, wobec państwa. Tutaj władza ma cały czas przywilej robienia sobie z obywatelem, co chce. Robienia z niego idioty. Z drugiej strony to samo pytanie można zadać jak wyglądała owa podmiotowość w sensie zdolności do samodzielnego i efektywnego działania prawnego w czasach PRL poza terenem polskiej jurysdykcji. Dzisiaj możemy zadać pytanie jakie szanse ma polski podmiot do wyegzekwowania swoich praw w jurysdykcji poszczególnych państw UE. Otóż nie jest tak istotne dla podmiotowości, co mi prawo daje, ile czy realnie mogę owe prawa wyegzekwować dla obrony swoich racji i interesów. W możności egzekwowania prawa tkwi nasze zacofanie, peryferyjność i upośledzenie. Nie wyobrażam sobie takiej możliwości, aby Polska mogła jako gospodarka i społeczeństwo stać się inowacyjne i nowoczesne, bez znacznego wyrównania znacznej dysproporcji w pozycji prawnej polskich podmiotów w kraju i za granicą.

  50. Dziwi, ze Redaktor ma watpliwosci czy wymieniac Schetyne i Petru. Pierwszy, jest jak stare sprane gacie – nosic wstyd a wyrzucic szkoda. Drugi ma latke chlystka i chloptasia i to juz mu zostanie.

    Zgadzam sie z Kalina, ze najlepiej by obaj Panowie zrezygnowali ze stanowisk, tak jak to uczyniliby powazni mezowie stanu. Ale kudy im do takich!

  51. „…Wierzycie, że z PiS-em można wygrać tylko partia typu „morda w kubeł i marsz za panią matką?”. To absurd. Nie można pokonać wrogów demokracji, samemu się jej wyrzekając…”

    Jacek Żakowski…

  52. Wspólna lista jest potrzebna, ale nie zgadzam się z tym , że program nie ma znaczenia. Myślę podobnie jak Pan Marczyk. Jeśli chodzi o szybkie przyjęcie euro to akurat Nowoczesna jest za tym.Jest również za rozdziałem państwa i kościoła.
    Zgadzam się też z tymi, którzy proponują by w dot.partiach opozycyjnych wysunąć na pierwszy plan nowe twarze. To musialoby być coś takiego jak było podczas pierwszych wyborów- kiedy głosowano na tych, co mieli fotkę z Wałęsą.

    Opozycja musiałaby zbudować wspólny front wokół haseł i wartości demokratycznych i pro-uninijnych oraz naświetalać korzyści płynące z tego ,że jesteśmy w Unii i przeciwstawiać się propagandzie , którą uprawia prawica- o wykorzystywaniu nas przez Niemcy.
    Należy też kłaść nacisk na wzmocnienie samorządności, delegację uprawnień rządu do samorządów- czyli zwiększanie współudziału obywateli w rządzeniu.
    Dopuścić na te listy również kandydatów z ugrupowań opozycji pozaparlamentarnej i samorządowej. Nie wiemy teraz w jakim kształcie urodzą się nowe ustawy o sądownictwie i nie wiem jak miałoby to wyglądać, lecz moim zdaniem potrzebne jest wzmocnienie roli Rzecznika Praw Obywatelskich i stworzenie również przedstawicielstw terenowych, by obywatel mogł tam uzyskiwać realną pomoc prawną zarówno w sporach z administracją państwowa, jak również z ewidentnie niesprawiedliwymi wyrokami sądowymi.Te ośrodki musiałaby zatrudniać kompetentnych prawników. Nasze państwo nadal jest opresyjne wobec obywatela i wynika to często z samowoli i arogancji urzędników i nikt tego z pozycji Warszawy nie wypleni. Komu zdarzylo się oglądać w TV jakieś programy red. Jaworowicz, to wie jak wygląda sprawiedliwość w Polsce powiatowej.

  53. @ antonio,

    Pan uwaza, ze belkot, Edwin Bendyk, ze 500+ dziala. Nie mnie osadzc, choc Edwin Bendyk moze miec racje, ze 500+ okazalo sie politycznym „strzalem w dziesiatke” . Wazne natomiast jest by opozycja zajela sie sprawami istotnymi dla wyborcow , a przynajmniej tej czesci, ktora zamierza przekonac do glosowania na partie opozycji. Ma racje Tomasz Mazurczyk powyzej, ze bycie anty-PiS wyborow nie wygra. Nie wygra rowniez demonstracjami ani teoretycznym zjednoczeniem, gdyz to nie zastapi programu przemawiajacego do wyborcow, przyciagajacego uwage kwestiami istotnymi dla ich zycia i przyszlosci. Patrzac na polska opozycje dnia dzieisjszego z daleka i majac porownanie z opozycja „domowa”, ta polska jest zagubiona i bez konceptu. Nawet przypuszczam, ze zadna z opozycyjnych partii nie prowadzi systematycznych badan opinii publicznej, na podstawie ktorych opracowuje sie programy wyborcze – obym sie mylil.

  54. Panie i Panowie…Europa znowu otrzymała kopa prosto w nerki. Słychać często głosy że to nie jest działanie religii tylko polityka! Religia jest cacy,jest O.K. !
    ,,Religia uczy pokoju i współżytcia ludzi różnych ras ludów i wyznań!” Że to tylko radykalizm pewnych grup…albo ukryte działanie Mosadu,KGB lub CIA, ..po prostu skryte działanie służb. Jeżeli ktoś ma jeszcze złudzenia proszę obejrzeć twarze Polaków -Rodaków..jeszcze nie podzielonych ot 25 lat wstecz.Np w Opolu w Sopocie..czy gdziekolwiek.
    Kto obecnych tak nastroszył? Kto rzucił ten ogień na społeczeństwo? Kto ?wywoływał te spory? Kto judził?
    Czy jesteśmy daleko od polskiego terroryzmu? Kto może zaręczyć że sfrustrowani i upokorzeni przez obecną prokościelną władzę ludzie nie zostana terrorystycznie uformowani.Kto moze zagwarantować że wyszczerzone zęby pewnej posłanki i jej nadęta fizjonomia i upokarzajaca mowa nie sprowokuje wielu pokrzywdzonych policjantów ,psychologów,lekarzy,kierowców,tudzież zwykłych ,,stupajłów” wykonujacych swe obowiązki w wojsku i policji czy w strukturach MSW.
    Obecnie wielu z nich składa prośby kajając się przed wybrylantowana fryzura Ministra i dołaczając stosowne zaświadczenia od komunii…ale nie wszyscy tak mogą…i nie wszystkich na to stać.
    Kolejne ekspolozje ,,historycznej sprawiedliwości”i etycznych nauk nastapia..bo Antoni ciągle szlifuje droge do Torunia.Objawia się Międlary…Nastąpił już eksport polskiego antyterroryzmu do Norwegii gdzie nasi rodacy potrafrili podpalić hotel dla uchodźców.Któż wie czy nie nastapi dalsza eskalacja..?
    Niektórzy ludzie nie potrafia dostrzegac własnego upokorzenia…ani faktu że manipulujacy zręcznie kropielnica i polityką traktuja ich jako,, idiotów w imię Boga”. To właśnie problem nie tylko islamski.
    Symbioza ołtarza z tronem nigdzie juz chyba nie wystepuje tak intensywnie jak w Polsce… no może w Moskwie?

  55. Jeżeli ktoś nie ma pomysłu na państwo to po co pcha się do władzy.Bo żona kazała lub na złość sąsiadom.Platforma wypaliła się politycznie podobnie jak komunizm. Zamiast reform zajęła się kastracją chemiczną i obalaniem Janukowycza.Kto jaką bronią …Elektorat chciał udziałów po obaleniu komuny w ramach równego podziału nędzy nazywanego też ruiną.500 + to była kiełbasa wyborcza.Bardzo skuteczna.Wójt obiecujący za reelekcję pół litra idzie do prokuratury.Prowincjonalna Polska jak z tego wynika ma być bardziej moralna od krajowych zasad zdobywania głosów.Tu ponoć nie ma prostytucji wyborczej. Jeżeli partia nie ma programu a używa tylko opatrzonego oblicza lidera to za mało.Liczą się jak pokazuje życie oblicza z banknotów.Tak sobie myślę,że kiełbasa wyborcza o podanej recepturze była w zasięgu PO.Miałeś chamie złoty róg !

  56. @ antónio
    17 sierpnia o godz. 14:51

    essere
    16 sierpnia o godz. 21:37

    ‚Zabawne ,że autor tego teksu ,entuzjasta ”nowego człowieka” ,domaga się od mediów
    promocji swojej opcji,a sam podpisuje się pseudonimem i na dodatek gęsto
    się z tego tłumaczy.’

    Nie wiem, o kim konkretnie mowa, ale bycie anonimowym może wynikać z różnych powodów, niekoniecznie nagannych. Choć anonimowość w podwójnie zobowiązuje do kultury języka.

    ‚Osiągnięcia III RP są bajeczne patrząc na historię Polski nawet 200 lat wstecz ,
    a tylko tzw młoda lewica i PIS chce zmieszać ją z błotem,zanegować dorobek .’

    Mają plusy i duże minusy. Porównując z Czechami, Słowacją, czy Estonią, byłbym bardziej ostrożny w ocenach, chyba że oni mają osiągnięcia bajecznie+++.

    ‚W związku z tym niech młoda lewica zajmie się sobą ,a nie próbuje przerobić PO na Razem
    i żądać od mediów ,żeby zamilczały wspaniałe osoby- Gasiuk-Pichowicz i Budkę.’

    Ojtam ‚zamilczały’. Raczej apel o większą skromość w ocenie ich możliwości i realizm.

    ‚Skrajna lewica jest promowana przez media–np.GW otworzyła dla nich dział ”osiem dziewięć”,a stołeczna GW jest właściwie ich tubą.
    Są zapraszani do TVN-u.’

    Co to jest skrajna lewica? Komuniści, czy anarchiści?;o) Czy może już Ikonowicz?

    ‚Ale widać,że mimo tego nie stają się bardziej popularni’.

    Bo niektórzy są z tej samej mąki, co Krytyka Polityczna, tylko bez relacji, etatów i pieniędzy. Autentyczności w kontaktach z ‚ludem’ im to nie przydaje.

    ‚Czy to znaczy, że bandę brunatnych chamów ma zastąpić taka sama banda ,tylko
    z sierpem i młotem ?’

    Ale Trister nie jest oficjalną linią polityczną ‚nowej lewicy’, tylko łopatologicznie opisuje wyalienowanie elit III RP. Mnie akurat oburza kwestia Janowa, ale zdaję sobie sprawę, że ludzi mających problem z chwilówkami już nie. To się nazwywa ‚stakeholder anlysis’ – polecam stosować w polityce.

    Wiem Pan, argument o sierpie i młocie jest równie stosowny, jak nazywanie takich jak Pan chołotą ze sfastyką. Propospołeczna polityka nie ma nic wspólnego z sierpem i młotem, tak samo jak nie ma z neoliberalną, że pozwolę sobie ponownie użyć Pana zwrotu, chołotą. Ważna jest kultura komunikacji, Proszę Pana;o)

    ‚I jedynym rzecznikiem takiego podejścia – które pozwala opuścić neoliberalną fascynację indywidualną własnością, w której każdy ma swój samochód, którym codziennie dojeżdża do pracy i pod tą pracą go parkuje – jest dziś właśnie młoda lewica.”’

    Uff, to bardzo PiSowski styl rozumienia postulatów innych, jakbym czytał WPolityce. Może warto zacząć od poczytania na temat PM2.5 i pozimou jego stężenia w Warszawie, np. https://www.facebook.com/WarszawskiAlarmSmogowy/?hc_ref=ARR4NdIXUH0CFsC4zK8D73Bx9E2Arqf9t64etGBlPqrad2oP_Wp6o0uhfVla4cTcJvo

    ‚Będą zabierać Polakom ich ulubione zabawki i burzyć autostrady.
    Może w łagodniejszej wersji,autostrady zamkną i dla równości puszczą cały ruchbocznymi darmowymi drogami’.

    Demagogia:o)

  57. Moja ś.p ciotka nauczycielka opowiadała mi ze przed wojna Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego był zawzięcie zwalczany przez K.K. ..Dlaczego? Był niepokorny wobec kościoła…Krzewił oswiatę ..Oświata jest droga do swiadomości…dlatego nalezqało teraz wykastrować nieodpowiednie lektury. Miłosz, ? i jemu podobni..jaki z nich pozytek.?,, Chłopcy z placu broni”…groźniejsi nawet od,, Harry’ego Pottera”..
    ,,Pszczółka Maja” tez zniknie..bo ma poziome paski a lepiej by było z pionowymi.
    Kto wie co dalej z Biblią..ujawnia bowiem ze Jezus nie był Polakiem lecz Żydem!

  58. @markiewicz
    Nie ma się czemu dziwić, obaj,jak napisałem, mają też atuty. Zostawmy to im i ich partiom. Bo w trakcie przeprawy koni się raczej nie zmienia, a druga strona jest partią wodzowską i jakoś to demokratycznym krytykom opozycji nie przeszkadza.,

  59. @quentin
    Napisałem, że w sytuacjach nadzwyczajnych, a nie w ogóle, programy partii politycznych schodzą na plan dalszy, a taką mamy sytuację: niszczenie demokracji konstytucyjnej, aby zastąpić ją państwem monopartyjnym, czyli niedemokratycznym.

  60. @Adam Szostkiewicz
    17 sierpnia o godz. 23:33

    @t.marczyk
    Wprost przeciwnie. Potrzebne jest zjednoczenie i wspólna lista przed wyborami. Program nie ma większego znaczenia, bo sytuacja nie jest normalna. PiS nie jest normalną partią, która zgodzi się przegrać następne wybory.’

    Oj program ma znaczenia. Właśnie cały ambaras jest w tym, że neoliberałowie (zarówno postsolidarnościowi i postkomunistyczni) IIIRP już nigdy więcej nie mogli mieć większości parlamentarnej, żeby np. już nikt nie pozbawiał kontroli państwa nad strategicznymi sektorami ekonomii, nie prywatyzował slużby zdrowia i nie robił regresywnego systemu podatkowego. I żeby wiedział, że polityka inteligentnych specjalizacji to przyszłość. I zeby dać szansę biedniejszej części społeczeństwa na dobre usługi publiczne, którą IIIRP traktowała, jak bydło. Itd…

    Trudność polega na tym, że PiS faktycznie jedzie po bandzie z sądownictwem, czy służbą cywilną. Jedank wątpię, czy lewica pójdzie z neoliberałami. Raczej pseudolewica. W każdym razie, jeśli elity IIIRP będą się upierać z jedną listą, wbrew oczywistym różnicom światopglądowym z lewicą społeczną), to PiS i Kukiz’15 mogą mieć większość konstytucyjną i wtedy ‚adios’ mrzonki.

  61. @essere
    Proszę nie demonizować liberalizmu. Neoliberalizm to produkt lewicowej propagandy antyrynkowej, de facto antykapitalistycznej.na gruncie krytyki demokratycznego kapitalizmu łączą się prawica i lewica, nacjonaliści i autorytaryści. Co w zamian? Wenezuela? Kuba? Korea Północna? Państwowy kapitalizm ChRL? dyskusja zresztą już się odbyła, nie ma co do niej wracać. ja nie wierzę w demokratyczny socjalizm etatystyczny zaprowadzany odgórnie przez jedną partię i jednego wodza. W model socjaldemokratyczny, typu skandynawskiego, czy w mieszany model niemiecki, rynkowo-socjalny prędzej, ale one szanują praworządność, swobody obywatelskie i mają zaplecze kulturowe, które u nas nie istnieje, wskutek zaborów i niewolnictwa chłopów.

  62. @Adam Szostkiewicz
    17 sierpnia o godz. 23:33
    Panie Redaktorze – TAK MA PAN RACJĘ problem w tym, że @Tomasz Marczyk też ją ma.
    Być może rozwiązaniem będą 2 listy – PO/N i Lewicy. Co pozwoli obejść PiS też z lewej strony. Bo ja na ten przykład nie poprę partii w szeregach której jest taki M. Kamiński. NOP, Pinochet, PiS. To on. Partii, której członkowie ,,zapominają” wpisać do swoich deklaracji sikory warte dwukrotność moich rocznych zarobków i nie ponoszą tego konsekwencji (No Nowak trochę ucierpiał ale bieda go nie dotyka). Gdy zwykły Kowalski tłumaczy się z nieścisłości na 50zł. Nie zauważali, że nasze państwo było jawnie okradane na karuzelach vatowskich. Kraj w którym ponad 20% zatrudnionych nie ma żadnych praw pracowniczych bo jest zatrudniona na umowach śmieciowych.
    Inny przykład – kwestia Puszczy Białowieskiej – organizacje ekologiczne, ba wcześniej nieboszczyk Kaczyński działały na rzecz objęcia parkiem narodowym całej puszczy (tak jak ma to miejsce na Białorusi). Gdyby PO to zrobiło to dziś Szyszko by mógł sobie co najwyżej uciąć tam komara.
    I tak cała litania zaniechań, ,,nie dań się”, służalstwa wobec kleru. Bo ciągle zapominamy kto jest kolegą PiSu w dziele ,,dobrej zmiany”. Kto latami pluł, szczuł i DELEGITYMIZOWAŁ ład prawny III RP. Nie tylko PiS bo odbywało sie to także wtedy gdy PiSu nie było jeszcze. Zwielokrotnione tysiącami ambon i głosami setek katechetów.

  63. Adam Szostkiewicz
    18 sierpnia o godz. 9:39
    Podobnie argumentuje Putin i prawdopodobnie ma racje. Racji bytu nie ma jednak neoliberalizm bez komponentow socjalnej gospodarki rynkowej. Neoliberalizm jest antypracowniczy, chociaz niektorzy wierza, ze tworzy miejsca pracy.

  64. Andrzej Falicz
    18 sierpnia o godz. 0:21
    Kon by sie usmial; kon , a sprawa prestizu panstwa.

  65. @Adam Szostkiewicz
    18 sierpnia o godz. 9:39

    Wszystko, co Pan napisal, jest logiczne i celne. Mam jednak inna ocene w wielu swiatlocieniach, ktorych suma ma swoja wage. I dla jasnosci, ogolnie lubie IIIRP i dobrze dzieki niej zyje (ale tez dzieki kapitalowi spolecznemu mojej rodziny). Ba, nawet ten straszny PRL w koncowce mnie niezle i za darmo wyksztalcil, leczyl, itd… Ale zbyt dlugo jestem na orbicie polityki, aby nie rozumiec jej partyjnej kuchni i nie znielubiec neoliberalnej doktryny ekonomicznej, na ktorej oparla sie IIIRP, ktora jest antyteza komunizmu.

    Stad uwazam, ze:
    1. Nieszczesciem bedzie, jesli PiS i Kukiz’15 beda mialy wiekszosc konstytucyjna w kolejnym sejmie
    2. Krokiem w tyl bedzie jesli PO/Nowoczesna/PSL/SLD beda mialy wiekszosc rzadowa, bo wroci stare
    3. PO/Nowoczesna/PSL/SLD jako spojne ideowo (neoliberalno-etetystyczny oboz IIIRP) faktycznie powinny miec jedna liste wyborcza, bo to zmaksymalizuje ich wynik
    4. Nowa lewica (Razem/Zieloni/ruchy miejskie) powinny byc osobna lista, ktora zawalczy o socjalny elektorat PiS, a mniej z liberalami. Choc troche watpie, czy beda sie w stanie dogadac. I tak, moim marzeniem jest (plonnym, obawiam sie), zeby ta formacja miala 10% i nie dalo sie bez tego zrobic rzadu. Wyszloby to wszystkim na dobre.

    Tak to widze, ale, rzecz jasna, to tylko moja opinia.

    I w kwestii definicji: ja (i podobnie myslacy jak ja) nie maja problemu z demookracja liberalna, choc wolimy pojecie demokracja spoleczna, ktora i tak jest antyteza demokracji nieliberalnej. Natomiast mamy problem z neoliberalna doktryna ekonomiczna, ktorej symbolem jest Prof. Balcerowicz, dla spolecznej lewicy anty-symbol. Przy calym szacunku do niego, to zgrana politycznie karta, ktorej polityczna aktywnosc posrednio wspiera PiS..

    Jakie srodowiska lewicowe maja zarzuty do neoliberaqlnej doktryny ekonomicznej dobrze jest opisane tu https://nowyobywatel.pl/2015/05/06/szczepionka-na-neoliberalizm/ (PiS to zrozumial i wygral wybory, ale niestety, w wielu kwestiach leczac neoliberalne patologie, produkuje gorsze epidemie ). Nie chodzi o to, zeby sie zgodzic z tym tekstem i jego tezami, bo oceniamy przez pryzmat biografii, wartosci, wlasnego zaangazowania po jednej, czy drugiej stronie. Chodzi o to, aby rozumiec, skad opor srodowisk spolecznej lewicy przeciwko jednej platformie wyborczej z PO/SLD/Nowoczesna/PSL.

    I wlasnie tak: chce Polske idaca w kierunku panstw skandynawskich i Niemiec z wzieciem pod uwage naszej specyfiki kulturowej, czyli wiekszego konserwatyzmu Polakow. Co tez powoduje, ze uwazam, ze Polska nie ma przyszlosci poza UE.

    Uprzejmie pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za komentarz.

  66. volter
    17 sierpnia o godz. 16:20
    Teskni za wodzem.

  67. @Adam Szostkiewicz
    Mysle, ze wszelkie zmiany w opozycji na pol gwizdka tylko wzmocnia PiS, ktory nastepne wybory wygra i nadziei ze, nie wygra, nie ma. Trzeba by wiec patrzec z perspektywa 5-10 letnia, ale do tego potrzeba liderow partyjnych panstwowcow. Ani Petru ani Schetyna takimi nie sa. Schetyna funkcjonowal swietnie sie sprawdzal za plecami Tuska, ale jako samodzielny lider trwoni czasna pisanie doniesien do prokuratury, ktora nota bene zarzadza Ziobro. Petru nikt nie zapomni ( i nie powinien), ze w czasie goraczki walki sejmowel pojechal na zielona trawke. To jest polityczne zabojstwo.

    Do niedawna mialem nadzieje, ze Tusk wroci i weznie sprawy opozycji w swoje rece. A dzisiaj uwazam, ze Tusk jaoo lider Partii jest dobry na spokojne czasy. Dzisiaj w Polsce potrzeba drastycznych i brutalnych dzialan zeby naprawic to co PiS horda zniszczyla. Ale jesli Tusk zdecyduje sie kandydowac na Prezydenta to bedzie to mialo kapitalne znaczenie. Bo zadaniem Nr 1 nowego prezydenta bedzie odbudowa zaufania Niemiec, Francji itd, a do tego nie bedzie lepszego kandydata nad Tuska.

  68. @Adam Szostkiewicz:
    A ja poprę Tomasza Marczyka. Dyskutujemy tu w gronie osób, które interesują się polityką, dla których (w większości) istotne jest, by w Polsce była demokracja, by mogły następować demokratyczne zmiany u steru władzy, by rządzących można było rozliczać, by ograniczać nadużycia władzy… Można by tu jeszcze długo wymieniać.
    Tyle, że osoby tak zaangażowane w politykę to mniejszość. I ta mniejszość i tak poprzez opozycję, jakakolwiek by była, bo uznaje, jak Pan Redaktor, że sytuacja jest nienormalna.
    Gdy chodzi o wygrywanie wyborów, to trzeba wyjść z propozycją poza tę mniejszość. A tu potrzebne jest pewne minimum programowe.

  69. Zabawne bezprzedmiotowe dyskusje 🙂 Pozdr.

  70. Fajny artykul, jak zawsze przekonujacy.

    Pan autor napisal: „Napisałem, że w sytuacjach nadzwyczajnych, a nie w ogóle, programy partii politycznych schodzą na plan dalszy, a taką mamy sytuację”

    A ja zawsze myslalem ze PO + PSL + Nowoczesna maja program polityczny:
    – szanowac konstytucje
    – szanowac prawo
    – wolne media
    – skonczyc z nepotyzm
    – skonczyc z pogarda i arogancja do opozycji
    – skonczyc z pogarda i arogancja do Unii i kraje Unii Europejskiej
    – przeciwstawiac sie klamstwa PiSu na temat Smolensku
    – przeciwstawiac sie klamstwa PiSu w 1000 innych tematów

    Program PiSu jest odwrotnie.

    Reszta roznic to detaly nie istotne w ogóle porownajac ich do tego co napisalem. Czy lewicowy program czy prawicowy czy kosicol jest zwiazany bardziej z panstwem czy nie itd itd wzsystko to nie ma znaczenia porownajac to do tej listy.

  71. @Mają plusy i duże minusy. Porównując z Czechami, Słowacją, czy Estonią, byłbym bardziej ostrożny w ocenach, chyba że oni mają osiągnięcia bajecznie+++. essere

    Nie wiem dlaczego Pan kwestionuje osiagniecia III RP?
    Zapomina Pan z jakiego punktu startowały przykładowe Czechy, a z jakiego my. Polska miała przemysł w zapaści i była nadmiernie zadłużonym i niewypłacalnym krajem,a Czechy miały tyle długu co nic. PKB na głowę mieszkańca był w Czechach o wiele wyższy niż u nas.:http://www.rynekpracy.pl/artykul.php/typ.1/kategoria
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/polska-z-najwiekszym-w-oecd-i-europie-wzrostem-pkb-na-glowe-mieszkanca/

  72. antónio
    17 sierpnia o godz. 18:17

    Moje opinie nie mają nic wspólnego z przypadkową zbieraniną od Kukiz 15. Możesz oczywiście uważać, że zasady demokracji są doskonałe i nic nie trzeba w nich zmieniać, może oczywiście przyjąć, że jedyną powinnością obywateli w demokracji jest oddanie kartki wyborczej a dalej „ruki po szwam” i robić grzecznie co politycy wymyślą, możesz oczywiście uważać, że wystarczy zmienić jednych polityków na innych i już będzie dobrze, możesz przyjąć generalnie, że obywatel pełni rolę wasala wobec polityków i nie ma potrzeby kontrolowania i dyscyplinowania ich działań bo politycy na pewno w naszym imieniu będą podejmowali rozsądne decyzje na rzecz obywateli. Zapewne gdybyś budował dom to również po podpisaniu umowy po czterech latach przyjdziesz wyłącznie odebrać klucz od swojego domu nie kontrolując co i jak jest budowane. Po co w spółkach rady nadzorcze, wystarczy zarząd i na pewno będzie dobrze kierował spółką. Fundamentalnie z taką demokracją nie zgadzam się. Jako obywatel nie zgadzam się na rolę niewolnika i jedynie kibica partyjnych walk, których jedynym celem jest realizacja ich partyjnych interesów. W kontrakcie który zawieram z politykami chce być stroną a nie biernym obserwatorem.
    Mądrze wprowadzony instrument referendum może być potężnym instrumentem dyscyplinowania polityków, tylko to obywatele a nie politycy muszą decydować o przeprowadzeniu takiego referendum.
    Narzędzia które można wprowadzić do systemu demokratycznego abyśmy jako obywatele mogli dyscyplinować polityków znajdą się, potrzebna jest wola i zrozumienie istoty problemu. Alternatywą jest dotychczasowy system z całkowitym ubezwłasnowolnieniem społeczeństwa i całkowitą bezkarnością polityków

  73. Andrzej Falicz
    18 sierpnia o godz. 3:26
    „…Wierzycie, że z PiS-em można wygrać tylko partia typu „morda w kubeł i marsz za panią matką?”. To absurd. Nie można pokonać wrogów demokracji, samemu się jej wyrzekając…”
    Jacek Żakowsk
    —————————————
    ”Bardziej boję się Siemoniaka niż Macierewicza””
    Jacek Żakowski

  74. @ essere
    Powyższy komentarz był skierowany do essere.
    natomiat wszyscy, którzy tak zawzięcie plują na Balcerowicza powinni przeczytać najpierw to:http://forsal.pl/artykuly/780100,historyczne-pkb-per-capita-polski-i-ukrainy-1990-2012-wykres-dnia.html
    Myślę, ze opozycja powinna spokojnie prostować kłamliwą propagandę krzewioną przez skrajną prawicę jak również skrajną lewicę.

  75. Marian.W.O
    18 sierpnia o godz. 7:23
    ” Nawet przypuszczam, ze zadna z opozycyjnych partii nie prowadzi systematycznych badan opinii publicznej, na podstawie ktorych opracowuje sie programy wyborcze – obym sie mylil.”
    ————–
    Proszę przejrzeć roczne raporty z wydatków partyjnych.
    Tam są bardzo duże kwoty przeznaczane na badania sondażowe.
    Nie dotyczy to Nowoczesnej z wiadomych powodów.

  76. essere
    18 sierpnia o godz. 8:59
    Proszę nie przerabiać mnie na swoją modłę.
    Było ”’banda brunatna” i ”banda sierpa i młota” nie hołota.

  77. Moje myślenie też jest w dużej mierze zbieżne z myśleniem Panam Marczyka. Też myślę, ze nie byłoby lepszego prezydenta dla Polski niż Donald Tusk.

  78. Elektorat w Polsce nazywajmy w uproszczeniu katolickim.Czy religijność tego elektoratu sprzyja świeckości państwa ustanawianego w drodze wyborów.Oto jest pytanie.Władza to Bizancjum dla grzeszników.Poddani zwani podatnikami pracują na emeryturę urzędników polityków.Taka metamorfoza pana na włościach potem dziedzica. Czyli przypowieść o panie,wójcie i plebanie ma kontynuację zwaną demokracją. Do tego dodajmy przypowieść,że wszelka władza od Boga pochodzi to mamy do wyboru czy to łaska czy kara.Zostaje zatem pokora w przyjmowaniu wyroków boskich.Tak sobie myślę,że taki elektorat prowadzi do „zakalcatowości” państwa świeckiego. Jeszcze nie w tym pokoleniu uznającym zasadę co z ambony to święte. Mamy nawiedzonego suwerena.

  79. essere
    18 sierpnia o godz. 9:10
    ” żeby np. już nikt nie pozbawiał kontroli państwa nad strategicznymi sektorami ekonomii”

    Ostatnio było bardzo głośno o tym jak Leszek Możejki kupował. Za 2,5 mld DOLARÓW
    Głównym celem zakupu było ulżenie Chodorkowskiemu w jego ciężkiej doli,
    poprzez ulokowanie 1,5 mld $ na jego koncie, poza zasięgiem Putina.
    Wściekły Putin z zemsty odciął dopływ ropy,a Litwini z nieznanych powodów
    rozebrali tory kolejowe ,żeby uniemożliwić transport cysternami.
    To było w 2006 r. Wszystkie straty pokrywa ”strategiczny sektor ekonomii ”–Orlen.
    Jedyny wygrany to Chodorkowski . Po wyjściu z tiurmy nie pozostał bosy i goły.

    Bo SSP stanowią smakowite żerowisko dla polityków i dlatego szukają poparcia wśród
    tych, którym można wcisnąć kit ,że to dla dobra narodu.

  80. W ramach likwidacji tzw.politycznych świętych krów sugeruję odpowiedzialność karną za składanie obietnic wyborczych na niby oraz odwołanie posła.Suweren nie może być ubezwłasnowolniony politycznie po wyborach.Co wykorzystują harcownicy partyjni zmieniający poglądy i partie po wyborach.Rezygnacja z szyldu partyjnego czy wyborczego po wyborze wymusza rezygnacją z mandatu. Tak sobie myślę,że suweren jest zawsze suwerenem nawet kiedy wybrany skundli się politycznie.W ramach rewolucyjnej czujności ludu zwanego teraz suwerenem.

  81. @ Adam Szostkiewicz
    „Proszę nie demonizować liberalizmu. Neoliberalizm to produkt lewicowej propagandy antyrynkowej, de facto antykapitalistycznej.na gruncie krytyki demokratycznego kapitalizmu łączą się prawica i lewica, nacjonaliści i autorytaryści. Co w zamian? Wenezuela? Kuba? Korea Północna? Państwowy kapitalizm ChRL? dyskusja zresztą już się odbyła, nie ma co do niej wracać. ja nie wierzę w demokratyczny socjalizm itd…..””
    Sto procent zgody !!!

  82. pawel markiewicz
    18 sierpnia o godz. 11:18

    ”ale jako samodzielny lider trwoni czasna pisanie doniesien do prokuratury, ktora nota bene zarzadza Ziobro”

    Doniesienia do prokuratury są bardzo ważne dlatego ,że w przyszłości
    można będzie np.wznowić postępowania .
    Poza tym ,za umorzeniami i uzasadnieniami kryją się konkretni prokuratorzy.
    Jak nie ma akt,nie jest na papierze to i sprawy nie ma.

  83. @olsztyński
    To się okaże, czy bezprzedmiotowe. Wierchuszka PZPR i KPzR tež się śmiała z dyskusji dysydentów o tym, co po komunizmie, a dziś wierchuszka PiS śmieje się z dyskusji, co po PiS.

  84. @ antonio,

    Jesli duze kwoty rzeczywiscie sa wydawane na badnia sondazowe to tym gorzej, gdyz rezultaty sa dosyc kiepskie.
    Komentator polskiej sceny politycznej (i krytyk PiS) widzi sprawe tak:
    „Rzeczywiscie Prawo i Sprawiedliwosc charakteryzuje sie spojnoscia populistycznej retoryki, politycznej wyobrazni oraz poczucia misji.”

    Czy to samo mozna powiedziec o opozycji ( wylaczjac populizm)?

  85. @ antónio
    18 sierpnia o godz. 13:39

    essere
    18 sierpnia o godz. 9:10
    ” żeby np. już nikt nie pozbawiał kontroli państwa nad strategicznymi sektorami ekonomii”

    ‚Ostatnio było bardzo głośno o tym jak Leszek Możejki kupował. Za 2,5 mld DOLARÓW
    ….Bo SSP stanowią smakowite żerowisko dla polityków i dlatego szukają poparcia wśród
    tych, którym można wcisnąć kit ,że to dla dobra narodu.’

    Panstwo powinno miec kontrole nad pewnymi, strategicznymi sektorami, co nie znaczy, ze nie trzeba postulowac lepszych standardow zarzadzania tymi firmami, w tym jakoscia kadry kierowniczej i odpartyjniania. Np. jesli Lasy Panstwowe sie teraz kompromituja, to nie znaczy, ze rozwiazaniem jest ich prywatyzacja, bo one wplacaja spora dywidende do skarbu panstwa, a nie do jakiegos funduszu z Luksemburga.

    Podobnie z nadmiarem koncentracji kapitalu (zwlaszcza zagranicznego, choc nie tylko) we wrazliwych politycznie sektorach, jak media.

  86. Antonio
    Ale chodzi o to zeby zajmowac sie stanowieniem prawa, budowa dobrych trwalych fundamentwo dla przyszlosci. A to czy komus tam przypieprza czy beda na niego mieli haka to nie ma nic wspolnego z patrzeniem w i praca dla pzrszylosci kraju

  87. rotari
    18 sierpnia o godz. 11:47
    @Mają plusy i duże minusy. Porównując z Czechami, Słowacją, czy Estonią, byłbym bardziej ostrożny w ocenach, chyba że oni mają osiągnięcia bajecznie+++. essere
    ————–
    To był mało subtelny unik essere żeby nie przyznać ,że ostatnie 28 lat to najlepszy
    okres w naszej historii ostatnich 200 lat.
    Te porównania są po prostu głupie.Pamiętam pobyt w Pradze ,gdzie przewodnik
    zaprowadził wycieczkę do sali pałacowej ,żeby pokazać jedno kryształowe lustro,
    które nie jest oryginalne, bo potłukło się podczas II WŚ.

    Zarówno PIS jak i Razem brutalnie atakują liberałów i szatana Balcerowicza ,
    czerpiąc jednocześnie z ich dorobku.
    A czy ktoś słyszał żeby Pan.Zandberg i spółka ,przecież fachowcy od od różnych
    socjalizmów, zaprzątali sobie głowę Wenezuelą?
    Jak nie ma czego dzielić to zainteresowania brak. Pomysłów na poprawę też.

  88. essere
    18 sierpnia o godz. 16:28
    ” co nie znaczy, ze nie trzeba postulowac lepszych standardow zarzadzania tymi firmami, w tym jakoscia kadry kierowniczej i odpartyjniania.”

    Postulować można,dlaczego nie.

  89. pawel markiewicz
    18 sierpnia o godz. 17:14

    Doniesienia do prokuratury pokazują w którym miejscu fundamenty prawa
    są burzone. Marzeniem burzycieli jest brak reakcji.
    Reagowanie jest obowiązkiem opozycji .
    Trochę przygnębiające ,że pisarze z tego blogu tego nie czują.

  90. @ antonio,

    „Doniesienia do prokuratury pokazują w którym miejscu fundamenty prawa są burzone.”

    Wykorzystanie sadow moze byc narzedziem walki politycznej. Te droge skutecznie wykorzystuje tutejsza opozycja. Rzecz jednak zalezy od samej konstrukcji prawa i zasad dzialania sadow. Nie wiem jakie realne mozliwosci ma w tym przypadku polska opozycja – rzecz bowiem nie w samych doniesieniach lecz uzyskaniu konkretnej decyzji sadu.

  91. Tutaj jeszcze jeden przyczynek do naszej dyskusji. Przemyślenia Romana Giertycha na ten temat:http://thefad.pl/aktualnosci/roman-giertych-dlaczego-pomimo-katastrofalnych-wpadek-nie-spada-poparc

  92. Szukamy przyczyn utrzymującego się wysokiego poparcia PIS, a proszę zobaczyć jaka propaganda jest starszym ludziom niezbyt wykształconym wciskana:http://polskaracja.com/zwolenniczka-kod-u-chciala-osmieszyc-michalkiewicza-ten-jednak-odpowiedzial-jej-tak-ze-ze-wstydu-wyszla-z-sali-wideo/?utm_medium=onesignal Gebels by się nie powstydził. W innym video Pan Michałkiewicz twierdzi,żę UE to nic innego jak IV Rzesza.

css.php