Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

15.09.2016
czwartek

Kiedy nadejdzie V RP

15 września 2016, czwartek,

Paweł Zalewski z PO mówi gazecie „Polska. The Times”, że potrzebna jest V RP, wolna od błędów III RP i przywracająca rządy prawa i reguły demokratyczne, które dziś niszczy PiS rządzący Polską. Rozumiem, że to zapowiedź programu, który Platforma ma oficjalnie ogłosić 1 października.

Programy mają swoje znaczenie. Ale najważniejsze jest to, czy są wcielane w życie. Zalewski za błędy III RP uważa m.in. zbyt bliskie związki między polityką a biznesem czy mediami. Dodaje, że obecna władza pisowska popełnia te same błędy na jeszcze większą skalę.

Nie zostawia suchej nitki na polityce zagranicznej Jarosława Kaczyńskiego, a formalnie rządu pani Szydło. PiS już zdążył sprowadzić Polskę na margines Unii, a tym samym zwiększył możliwość wpływania na nasz kraj przez Putina. To jest polityka śmiertelnie groźna.

Wszystko prawda, ale hasło V RP wydaje mi się mało przekonujące. Na razie żyjemy w czasie likwidowania III RP jako państwa opartego na obowiązującej konstytucji. Całkowita likwidacja nastąpi w momencie uchwalenia nowej konstytucji. PiS do tego konsekwentnie zmierza i ten cel może osiągnąć.

Co wtedy? Tego, obawiam się, nie wie nikt, włącznie z autorami programów partii pana Petru czy PO. Czy w IV RP, narodowo-katolickim państwie pisowskim, te programy będą miały znaczenie?

Ale nie wykluczam, że będą, może nawet większe, bo ludzie, którzy się z taką IV RP nie utożsamiają, mogą w nich znaleźć jakiś punkt odniesienia. Jakąś ideowo-polityczną alternatywę względem państwa pisowskiego hulającego „na maksa”.

Więc dobrze, że opozycja pisze programy i dyskutuje o Polsce po PiS. To może dodać otuchy tym, którzy na PiS nie głosowali, a jest ich większość. Ale kluczowe pytanie jest polityczne: jak opozycja zamierza doprowadzić do V RP, wolnej od błędów trzeciej i pisowskiej?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. „PiS już zdążył sprowadzić Polskę na margines Unii, ”
    Szanowny panie Redaktorze,
    i to wlasnie moze sie paradoksalnie okazac najwieksza historyczna zasluga PiS-u.
    Na tonacym statku miejsce przy burcie daje z pewnoscia lepsze szanse ratunku
    niz miejsce w ladowni.

  2. chyba od zawsze ludzie wiedza, co robia zle, i jako powinni robic dobrze. Probuja wybrac dobre, usunac zle. I tak jest (nie tylko w Polsce) z „projektami” powstalymi z polaczenia dobrych elementow administracji panstwowej i dobrych elementow rynku (biznesu). Po czym, w zasadzie zawsze, powstaje komiczny koszmarek, ktory laczy w sobie NAJGORSZE cechy administracji panstwowej (np. biurokracja i trwonienie funduszy na gigantyczna skale) i biznesu (np. obnizanie plac szeregowych pracownikow i napychanie kieszeni przez kierownictwo).
    Tak samo jest z PO i PiS. W teorii, gdyby polaczyc to, co najlepsze w obu i wyeliminowac ich liczne wady, mielibysmy Rzad i Panstwo-Raj. Jednak w praktyce powstalby MEGA PO-PiS zlozony z NAJGORSZYCH elementow, ktore swietnie znamy. Nie oszukujmy sie, wiekszosc ludzi w partiach to karierowicze i korytnicy. A jesli jest to mniejszosc, to ta najbardziej energiczna, ktora wchodzi do kolejnych rzadow.

  3. @levar
    zwłaszcza kiedy ratować tonącą Europę, w tym Polską, ruszy z bratnią pomocą Kreml

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Stanowczo nie chcę być ratowany przez PO……….

  6. Kiedy nadejdzie V RP
    Dokładnie wtedy, kiedy zjawi się złoty królewicz na białym koniu i pocałunkiem przemieni nas z ropuchy w królewnę 👿 👿 👿
    NIE NADEJDZIE
    Czego sobie sami nie zbudujemy, tego nie będziemy mieli. Nic za darmo. Pora dorosnąć Droga Publisiu 😉

  7. „Zalewski za błędy III RP uważa m.in. zbyt bliskie związki między polityką a biznesem czy mediami” A jak sobie imnc Zalewski wyobraza ograniczenie i rozgraniczenie pomiedzy tymi grupami. Dekretyzacja? Toz to bedzie kolejny krok w kierunku PRL-u.

    Lepiej w Polsce nie bedzie tak dlugo poki ludzie nie zaczna myslec pragmatycznie i samodzielnie. Polacy to stado. Raczej krow niz sloni. Indywidualizm jest pietnowany i przesladowany. Z tego bierze sie chamstwo i upadek obyczajow w Polityce, gdzie wlasne zdanie jest grzechem. czlonkowie stada czuje sie na tyle silni w stadzie zeby atakowac, czesto bez pardonu, ludzi o odmiennych pogladach. Poza tym ta nasza milosc do przasnosci i miernoty. Zachlystywanie sie byle czym i pasja do nadinterpretacji nic nie znaczacych wydarzen z udzialem rodakow.

    marzyc o V RP mozna i trzeba. Ale jakos bardziej widze te Polske jako skansen cywilizacyjny. Niszczenie wlasnego dorobku mamy w genach i jestesmy w tym bodaj najlepsi.

  8. Jestem za opcją, nazwijmy to, zerową.
    Dlaczego Polska nie może się nazywać Polską tak jak Francja Francją czy Czechy Czechami (od niedawna).
    Po nam nieustanna numeracja, z małodusznym pominięciem PRL (bez przydziału czyli numeru), gdzie – było nie było – urodziło się i żyło niemało Polaków przez kilka dziesiątków lat. Ba, na koniec pogoniło „komunę”, by teraz przeżywać deja vu, czyli PRL-bis w wykonaniu PIS?

  9. Politycy to zwykłe niekompetentne i odpowiedzialne nieroby. Zamiast robić politykę odpowiadając przed społeczeństwem numerkują sobie kolejne Rzeczpospolite, społeczeństwo olewają i się sami wybierają. Bo taki sobie urządzili ustrój.

    A programy partyjne są programami dopiero gdy są tworzone w partiach przez dziesiątki i setki tysięcy obywateli. Takie programy są przyziemne, realne, ma je kto wprowadzać i przede wszystkim ich realizację kontrolować. Jak na przykład w ponad półmilionowych niemieckich obywatelskich partiach.

    Polskie „partie” nie mają w swoich szeregach żadnych obywateli i nie reprezentują nikogo. Stąd ich programy to tylko lepsza lub gorsza publicystyka, nic więcej.

  10. Adam Szostkiewicz
    15 września o godz. 14:54
    Kreml tez tonie, wiec na „pomoc” z tej strony raczej bym nie liczyl.

  11. Dobry temat. Faktycznie, wszystko co robi opozycja (KOD) na razie umacnia Polaków w świadomości, iż zapowiadana V RP w rzeczywistości będzie kontynuacją III RP. Czyli z grusza biorąc raj dla tych, którzy zarabiają ponadprzeciętnie.
    Właśnie dzisiaj na 2 stronie GW! podała: najczęściej otrzymywana pensja (tzw. dominanta) w naszym kraju to ok. 1,8 tys. zł netto. Jedynie 10% społeczeństwa zarabia więcej niż 5 tys. zł miesięcznie!!!

  12. Znajdzie się w Polsce 10 sprawiedliwych?
    Jeżeli nie, nie ma sensu budować V RP…….

    Partie ideowe bywają, nawet na europejskiej scenie.
    Ale, jest to chwilowe.
    władza deprawuje, każdego, poza może świętymi.

    Ps.
    Od ratowania Polski „bratnią pomocą” mamy niedawno uchwaloną ustawę 1066.
    To nie kreml będzie spieszył z pomocą.
    Tylko kraje NATO.
    O ile będzie to w ich INTERESIE.
    Które kraje mają w tym interes, można łatwo sprawdzić po udziale ich firm w naszym rynku, czy inwestycjach.

  13. @ mag
    Francja ma obecnie swoja Piata Republike i jest to wynikiem podzialu historii porewolucyjnej Francji na etapy naznaczone roznymi przelomami. W Polsce tez mielismy przelomy. Po Rzeczpospolitej Obojga Narodow zniknelismy jako panstwo, zeby odrodzic sie po pierwszej wojnie. Dlatego uzasadnione jest nazwanie okresu miedzywojennego II RP. Lat 1944-1989 nie mozna nazwac III RP, bo nie bylismy panstwem niepodleglym (choc nie znaczy to, ze nic waznego sie wtedy nie dzialo, a i w czasach rozbiorow tez sie dzialo). Calkiem wiec slusznie obecnie mozemy mowic o III RP. I tu powinnismy sie zatrzymac i nie zapowiadac awansem kolejnych przelomow. Niech dokona tego historia, jezeli jakies nas czekaja. Byc moze historycy kiedys ocenia, ze IV RP nastapila po zniszczeniu konstytucji III RP a V RP bylaby powrotem Polski do demokracji. Miejmy jednak nadzieje, ze konstytucje obronimy i III RP nieco potrwa.

  14. Poprzednia władza pisała mnóstwo programów, strategii itd. Niewiele z tego wynikało. Kolejny program będzie zbiorem pomysłów bez większych szans na wdrożenie. Za PiS stoją wyborcy. Kupieni stanowiskami, 500+.
    Opozycja nie ma szans na pozbawienie przywilejów. Mniejszych-większych. Wielkie idee głoszone przez KOD, PO nie chwytają. Naród nie nauczył się rozumieć rzeczywistości co jest zresztą też zasługą PO/PSL budującą swe rządy na propagandzie sukcesu. Mało kto rozumie że beneficjenci 500+ zwrócą tą kasę z wysokimi procentami gdy dorosną. Zagraniczne pożyczki trzeba zwracać. Ale po staropolsku: zastaw się, a postaw się! PiS rozdęło rozdawnictwo do poziomu raczej nie do przebicia. To da władzę na kolejną kadencję. Dopiero wtedy, bankrutujący cyrk, jakim jest Najjaśniejsza RP będzie do wzięcia. Tylko, czy znajda się ryzykanci?

  15. @Adam Szostkiewicz
    Przepraszam, ze wtracam sie do:
    „@levar
    zwłaszcza kiedy ratować tonącą Europę, w tym Polską, ruszy z bratnią pomocą Kreml”
    Ale z liczacych sie na polskiej scenie sil politycznych nie ma chyba bardziej antykremlowskiej niz PiS. Prosze przypomniec sobie co sie dzialo zaraz po katastrofie Smolenskiej i wyborze Komorowskiego na prezydenta, gdy PO odzyskala pelnie wladzy. Niemal natychmiast zapanowala wielka przyjazn polsko – rosyjska. Miedwiediew odwiedzil Polske (jak za starych dobrych komunistycznych lat – przywiozl instrukcje), Lis plaszczyl sie przed nim w TVP1 a potem ‚dyplomacja ikonowa’, wielkie pojednanie prawoslawnej Cerkwi z Kosciolem i (na polecenie Kremla) usuniecie z terenu Polski wyrzutni rakiet Patriot.
    I ten kremlowski ratunek trwal az do Majdanu, gdy z Brukseli przyszedl rozkaz, ze teraz sie z Rosja nie lubimy. Byl to bodajze jedyny moment, gdy L. Kaczynski bil D. Tuskowi w sejmie brawo po jego silnie antyruskim wystapieniu.
    Wiec, szanowny panie, jezeli kiedykolwiek Kreml zacznie nas ‚ratowac’, zrobi to tylko za brukselskim pozwoleniem. Pozwoli pan sobie tylko przypomniec, ze bez zgody A. Merkel Putin nie osmiel sie nawet wejsc na Krym.

  16. @Archer

    Co do rzekomego antykremlowskiego kursu PiS: proszę sobie odpowiedzieć na tradycyjne pytanie stosowane od wiekow , gdy chcemy ustalić sprawcę: cui prodest. Komu jest na rekę antyunijna i antyeuropejska polityka PiS? Chyba jednak Kremlowi. Polecam też stary, ewangeliczny sposób sprawdzania „po owocach”:)))

  17. Niestety, moim zdaniem będziemy mieli duża (> 20 lat) czasu na dyskusję o V RP.
    Jeżeli nie nastąpi jakiś fundamentalny konflikt, zapewne o władzę, między PIS i KRK, to może nawet więcej.
    Przy okazji apeluję o nieużywanie sformułowania Prawo i Sprawiedliwość (PIS wystarczy), albowiem jest to jawny oksymoron.

  18. @Levar

    „Kreml tez tonie, wiec na „pomoc” z tej strony raczej bym nie liczyl.”

    Oby pańskie słowa zamieniły się w złoto. Ja mam jednak wątpliwości. Rosja wciąż rozdaje karty na Bliskim Wschodzie i skutecznie dostarcza kłopotów przeciwnikom. Europie – w postaci Brexitu, imigrantów oraz rewolty Polski i Węgier, USA – w postaci Trumpa

  19. @ mzak

    Myślę, że naród zbiorowo wie co robi i wcale nie jest taki głupi. Dokładnie wie, że nie ma żadnej różnicy czy rządzi PO, PiS albo KOD. To kolesie z tej samej kolesiowskiej grupy, które odstawiają pic na wodę i fotomontaż.

    Ludzie słusznie uważają, że rzeczywistość medialna nie ma z rzeczywistością przyziemną nic wspólnego.

  20. Kalina
    16 września o godz. 12:37
    „Rosja wciąż rozdaje karty”
    Szanowna Pani,
    jak ktoregos dnia Amerykanie sie zorietuja, ze Rosja rozdaje karty pochodzace z Niemiec, to moze sie zrobic naprawde „wesolo”.
    Zreszta, byc moze, juz zaczeli cos kapowac i dlatego doszlo do Majdanu, zwyciestwa
    PiS-u, Brexitu i afery Volkswagena?
    Ale ci, ktorzy tkwia w ladowni, maja problemy z dostrzezeniem, ze transatlantyk,
    wprawdzie powoli i ociezale, ale jednak zmienia kurs.
    Z miejsca przy burcie, takie rzeczy widac lepiej i szybciej mozna sie zorientowac,
    z ktorej strony wiatr wieje.
    A i do szalupy blizej.

  21. @Kalina
    16 września o godz. 12:31

    „Komu jest na rekę antyunijna i antyeuropejska polityka PiS?”

    — Amerykanom. Gdyby PiS był antykremlowski, nie wspierałby Ukrainy.

    Odkąd na mapie świata pojawiła się nowa potęga – Chiny, „stare” mocarstwa wdają się w różne przepychanki. W ubiegłej dekadzie Rosja, która poczuła się zagrożona przez Chiny, zaczęła szukać zbliżenia z Unią/Berlinem, co nie spodobało się USA, które uznały, że tak duży blok byłby za silny. Stąd np. prowokacja w Gruzji zorganizowana przez człowieka Waszyngtonu, Saakaszwilego (ze sławnym „zamachem” na ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego), a kilka lat później rozróba na Ukrainie za 4 miliardy dolarów.

    Teraz USA jest bardzo zainteresowane tym, aby między Europą Zachodnią a Rosją powstał blok państw nastawionych niechętnie i do Rosji, i do Niemiec – wówczas sojusz Rosja-UE na pewno nie powstanie, a i sama Unia się osłabi. PiS jak dotąd zachowuje się dokładnie tak, jak życzyłyby sobie USA. Włącznie z entuzjazmem ministra Morawieckiego dla umów TTIP/CETA, cokolwiek dziwnym w zestawieniu z deklaracjami tegoż ministra o patriotyzmie gospodarczym i odbudowie przemysłu narodowego.

    A że kulturowo PiS i jego elektorat jest bliższy Rosji niż Europie, a w samym PiS prawdopodobnie siedzi paru ruskich agentów, to inna sprawa.

  22. Na pytanie Pana Redaktora A.Szostkiewicza: kiedy nadejdzie V RP? – nikt nie zna odpowiedzi. Co będzie z naszą Polską po rządach narodowo – katolicko – socjalnej partii, która nazywa się PiS ? Na to pytanie musi odpowiedzieć w najbliższych miesiącach cała opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna. Liczę na to, że zaczną tłumaczyć swoim wyborcom o wielkiej sile, jaką ma ponad 80% procent uprawnionych do głosowania, którzy nie głosowali na trzymających dziś władzę. Siła ta tkwi w kartach wyborczych, którymi suweren daje i odbiera władzę.

  23. Z całej argumentacji po wyciśnięciu …wody
    zostało straszenie Rosją.
    Żałosne.

  24. @Levar

    Jeśli już mamy odwoływać się do tych „morskich” analogii, obawiam się, ze wkrótce znajdziemy się na srodku oceanu dryfując na kawałku rozbitej szalupy. A krążące wokół rekiny niekoniecznie będą mówiły po rosyjsku.

  25. Kalina

    popatrz, popatrz jakie to mozliwosci ma Kreml.

  26. @remm

    A jakze to PiS wspiera Ukrainę? Uchwalajac, ze czystki etniczne na Wolyniu były ludobójstwem i pogarszając w ten sposób stosunki z Ukraina?

  27. @remm

    PS. Wsparcie USA dla Gruzji i Ukrainy usiłujących wyzwolić się spod rosyjskiego buta jest wyrazem polityki antyrosyjskiej podobnie jak wcześniej wsparcie dla państw Europy Środkowej, a Chiny i UE nie maja z tym nic wspólnego. Dziś idzie stawka o Turcję. Rosja nie ma szans na zbliżenie z Unia, choć tradycyjnie może znów skumać się z Niemcami. W naszym interesie jest, aby Niemcy były związane z Unia na tyle silnie, żeby nie szukały porozumienia z tradycyjnym sojusznikiem. Brzęcząca antyniemiecko Polska może taka polityke przyspieszyc.

  28. @Kalina
    Bardzo dobre pytanie:
    „cui prodest. Komu jest na rekę antyunijna i antyeuropejska polityka PiS?”
    Co prawda pisalismy sobie tutaj o stosunku polskich wladz do Kremla (czyli o zwyklym d**olizaniu miskiewskich tylkow przez platformerskich oficjeli oraz oddanie przez Tuska calego sledztwa smolenskiego w ruskie rece) ale skoro woli pani porozmawiac o stosunku PiS do UE to prosze bardzo, zwlaszcza ze odpowiedz na pani pytanie jest stosukowo prosta. Otoz polityka o ktorej pani wspomina sluzy przede wszystkim Polsce. Nastepne w kolejce sa USA, ktore wlasciwie spowodowaly zwyciestwo PiSu w ostatnich wyborach. A Kreml? Skoro wg. pani jest on tak bardzo zadowolony z PiSowskich rzadow to dlaczego utrzymuje embargo na nasza zywnosc i co chwila grozi odwetem za montowanie NATO na naszym terenie? Przypominam ze za komuny zadego embargo nie bylo i Kreml byl bardzo zadowolony z naszych rzadow. Zwlaszcza z rzadow generala.

css.php