Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

27.10.2015
wtorek

To idzie młodość. Prawicowa

27 października 2015, wtorek,

Ciekawe dane o tegorocznych młodych i najmłodszych wyborcach w dzisiejszej „GW”. Pochodzą z tzw. exit polls, więc ich wiarygodność nie jest stuprocentowa. Ale dają do myślenia, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że niektórzy pytani nie mówią prawdy.

Okazuje się, że młodzi wyborcy przesuwają się na prawo, cokolwiek to znaczy w bieżącej polskiej polityce, bo przecież prawica niejedno ma imię. Np. konserwatyści brytyjscy są eurosceptyczni, ale popierają emancypację mniejszości homoseksualnej. Prawica francuska ma oblicze Marine Le Pen, ale także umiarkowanych gaullistów.

W Polsce młodzi zagłosowali w tych wyborach na PiS, Kukiza i Korwina. W grupie 18-29 lat daje to w sumie 63 proc. Dwie trzecie! Aż 17 proc. byłych wyborców PO, w tym młodzi, zagłosowało na PiS i Kukiza.

Porównajmy to z wynikami tegorocznych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. W grupie 18-24 lat na konserwatystów głosowało 27 proc., na lewicę laburzystowską 43, na liberałów 5, na antyeuropejski UKIP 8, na Zielonych 8. W sumie przewaga lewicy.

W grupie 25-34 lata prawica (konserwatyści i antyunijni) zebrała więcej, bo 47 proc., ale lewica (Labour, LibDems i Zieloni) zachowała przewagę (50 proc.). W kolebce demokracji parlamentarnej młodzi ludzie głosują więc zgodnie z maksymą: kto w młodości nie był lewicowy, na starość będzie nicponiem.

Nie w Polsce. Tu obciachem zaczyna być, że młody człowiek ma lewicowe sympatie. A nawet centrowe, bo przecież Platforma jest centrowa, z odchyleniem na prawo za Tuska i na lewo za Kopacz.

Takie „uprawicowienie” młodzieży na pewno cieszy polityków prawicy i znacznej części ludzi Kościoła, bo mają nadzieję, że przez długie lata dorosłego życia ci wyborcy ich nie zdradzą. Nie jest to pewne, bo młodzi, jak widać po tych wyborach, zdradzają. Choćby z nudy, a podobno „w czasie deszczu dzieci się nudzą”. Tak czy owak budować na tym piasku coś trwałego będzie trudno – nie tylko szczątkowej polskiej lewicy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. Hmm, Kukiz to prawica? To raczej nie wiadomo co – mieszanka bolszewizmu, faszyzmu i zwykłej głupoty.
    Tak samo PiS. Jest to niewątpliwie partia konserwatywna ale prawicowa? Toż to prawie czysta lewica na lewo od której jest tylko partia Razem. Nie bez przyczyny przechwyciła ona ogromną część elektoratu SLD, który okazał się dla niej zbyt prawicowy.

  2. Niech pan nie przesadza z kindersztubą. W tym powiedzeniu chodzi o łajdaka, a nie o nicponia.
    Przed kilkoma tygodniami Sierakowski popełnił w Polityce tekst na ten temat. Z grubsza chodziło o to, że w Polsce rozjeżdża się prawe prawo z lewym życiem, czyli prawo sobie, a ludzie sobie. Istniej jednak niebezpieczeństwo, że w którymś momencie (w którym, nikt nie wie) ktoś stanie się zbędny. Z całą pewnością nie będą to mieszkańcy Polski. Nie piszę obywatele, ponieważ ta kategoria ludzi poważnie traktuje obowiązujące prawa. Co będzie? Czy będą to plemiona, które pomimo fizycznej bliskości nie będą miały ze sobą kontaktu? Mnie już nie będzie, więc mnie to guzik obchodzi, jak sobie umości młodzież swoje życie na starość.
    Niech się jednak nikt nie miga za dzisiaj, ponieważ tą młodzież formowała rodzina, szkoła, media i kościół. 25 lat obróbki dało w końcu taki wynik, że trudno się nie przestraszyć. No powiedz pan, czy jest jeszcze jakiś europejski kraj, w którym lewica cieszy się 10% poparciem?
    A może jest tak, że to nic nie znaczy tak samo jak to, że w przeszłości iluś tam ludzi należało do PZPR, a w nowszych czasach 10 mln ludzi do Solidarności. Pozostało tylko wspomnienie, więc z dzisiejszego szaleństwa prawicowego też zostanie niedługo tylko wspomnienie. Na miejscu biskupów nie cieszyłby się na zapas.

  3. Tylko prosze niech potem nie narzekaja , ze nie da sie zyc, jest zle i trzeba uciekac szlakiem berlinskim na Zachod, ktorego to Zachodu sa przeciwnikami, oddawszy glos na partie eurosceptyczne, niechetne Niemcom czy Brukseli. Najlepiej, zeby teraz calkowicie zniesiono Schengen i przywrocono kontrole na granicach, co rownaloby sie ograniczeniu emigracji wewnatrzunijnej. Zachod i Bruksela zla to siedzcie u siebie i maszerujcie w rytm patriotycznych piesni, pod dyktando proboszczow i biskupow.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak, Panie redaktorze, w POlsce, takze w „mojej” Wielkopolsce, w wyniku wieloletniej indoktrynacji polskich duchownych dominujacego Kosciola katolickiego, bunczucznosci obywatela Rydzyka, teraz z Torunia, kiedys z Niemiec, TV Trwam, popieranej nie tylko przez hodujacego daniele biskupa Glodzia i ksiedza Dziwisza, ludzie w wieku, od 21- do 30 lat, jak w amok, popieraja i popierac beda, partie wskazana przez polski Episkopat.
    To przykre, ze herezje staja sie polska rzeczywistoasia, powyborcza rzeczywistoscia.
    Te wszystkie ruchy oazowe, pielgrzymki do Czestowchowy, muloenie w umyslach, przynioslo zysk, kawalerowi Kaczynskiemu.
    Tak mi wstyd !!!
    Jest mi przykro, ze ten staruszek, kiedys z PC i diabel wie, wiecej, polski poulista, nacjonistyczny typ, bedzie w imieniu Episkopatu Polski, rzadzil mym krajem.
    Ci teraz mlodzi, moze zmienia zadanie, ale ich polityczny pryncypal, nie tak wczesnie umrze.
    Wielu z tych mlodych znam osobiscie, nawet z rodzinnych rozmow.
    Ich codzienne, kultowe powiedzenie ” Z Bogiem …”, jest dla mnie kuriozalne, jak. Rydzyk … i demagogia chrzescijanstwa !!!
    Mlodzi, ci od aktora z warszawskiego Zoliborza, prymasa POlski, POlaka, nie puetnuja padofilii wsrod polskich ksiezy, nie odrzucaja nakazow nienawidzenia inaczej myslacych i artykulujacch swoje poglady.
    Ci mlodzi, ktorzy w tak znaczy sposob poarli PiS, sa wsrod nas i beda atakowa !
    W mysl sloganu ” z bogiem” i jak w historii swiata, powroci wspolczesna inkwizycja, polski nacjonalizm …
    Tak, jestem zbulwersowany, ze moj kraj, Polska, po niedzielnych wyborach do parlamentu, jest negatywnie opisywany nie tylko w opiniotworczych swiatowych mediach !
    Wiem, ze dozyje totalnej porazki nie tylko politycznej partii obywatela Kaczynskiego Jaroslawa, ale rozbicia Kosciola katolickiego w Polsce.
    Oj, przydal by sie marszalek z wasem, i na kasztance moglby wjechac do Sejmu i tak jak za swego zycia zbluzgac terazniejszych skrajnie prawicowych popslow i senatorow, Kaczynskiego i Polaka z Kk, wg wzorca, ktory przeszedl do historii stosunkow Jego, socjalisty, wobec przedwojennego, owczesnego prymasa Polski.
    Bo ten chcial narzuci Polakom i Polkom, Polsce swe pryncypia.
    Czy pamieta o tym, Jarek Kaczynski ?

    Panie redaktorze, dzieki za inspiracje.
    Rakoczy ze Slubic w Lubuskiem, prozachodnich Slubic/O.
    Czolem !
    Dobranoc

  6. Sytuacja, w której od 25 lat jesteśmy świadkami nieustannej, neoliberalnej propagandy o „Niewidzialnej Ręce Rynku”, o „roszczeniowych związkach zawodowych”, o „rozdętych przywilejach”, o „zbyt wysokich podatkach dla biznesu” w połączeniu ze śmieciowymi („elastycznymi”) warunkami życia doprowadziła do powstania wśród młodych ludzi radykalnych nastrojów narodowo-populistyczno-kapitalistycznych, a’la Pinochet czy Falanga. To w dużej mierze wasza zasługa, panowie dziennikarze. Są wyjątki wśród was, ale większość serwuje tylko „prawomyślną” ideologie ekonomiczną.
    Jak mówi stare przysłowie: „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”

    Młody wyborca partii RAZEM

  7. Lewica – prawica.
    A nie przyszło Panu do głowy, że polska młodzież ma po prostu dość obciachu prezentowanego przez TAK ZWANĄ polską lewicę?
    Której sztandarami są „Gazeta Wyborcza” i „Polityka”?
    Która ma tyle wspólnego z naturalnym u młodych marzeniem o większej sprawiedliwości społecznej, ile marka „jaguar” oraz ośmiorniczki z Marksem i Pikettym?
    Tyleż, ile ma wspólnego, nota bene, Pańska troska o Kościół powszechny z wolą i myślą polskiego katolika.
    Przegraliście, przegrywacie i przegrywać będziecie…

  8. Najmłodsi wyborcy się nigdzie nie przesuwają, tylko głosują przeciw rządowi, tak samo w Polsce, jak i UK. W następnych wyborach młodzi zagłosują na wszystkie partie poza rządzącym PiSem. Czy red. Szostkiewicz napisze wtedy, że młodzi przesuwają się do PO-Korwino-Razem-SLD-PSL? Jaka to jest opcja?

    PS. Ja w młodości nie byłem lewicowy i nie uważam się za nicponia, ta formuła powstała 100 lat temu, albo i wcześniej na przełomie XIX/XX wieku, gdy lewicowość była modna wśród młodych idealistów.

  9. Cóż, liberałowie i socjaliści (swoją drogą, jak źle ta etykietka u nas brzmi…) nie walczyli o młodzież, a narodowcy, Kościół i Korwin Mikke — tak. Do tego można dopisać IPN, przy którego powołaniu wprost mówiono o odpowiedniej, tj. prawicowej, edukacji młodzieży.

    Dobre i złe jest to, że młodzież niewiele z polityki rozumie. Dobre, bo ta cała prawicowość jest mocno ‚etykietkowa’ — nie wypada być lewicowcem, ale gdyby zapytać, co to znaczy, to już byłby zapewne problem; bo i każda z tych sił inaczej urobiła młodzież. A złe, że już raczej się więcej nie nauczy, tymczasem nie tylko o poglądy chodzi, ale i ‚instrukcję obsługi państwa’, w którym żyje.

    Duży sukces odnieśli narodowcy — o ksenofobię i rasizm jest łatwo; obowiązuje też bardzo bogoojczyźniana wizja historii. Obowiązuje też wysoka ocena narodu, który należy wysławiać i niska państwa, którym należy pogardzać.
    Niezły sukces osiągnął Korwin, bo liberalizm gospodarczy jest jedyną znaną młodzieży receptą w zakresie ekonomii.
    Najgorzej chyba poszło Kościołowi, bo o antyklerykalizm wśród tej samej młodzieży bardzo łatwo (choć o fundamentalizm też…); a do liberalizmu gospodarczego potrafi dołożyć liberalizm obyczajowy (że przypomnę też sukces Palikota sprzed czterech lat). Oczywiście, o ile dotyczy jej samej, a nie ‚mniejszości’; bo za tą prawicowością stoją takie „wartości”, jak poczucie brutalnej siły i brak empatii.

  10. Po takiej katolickiej „doktrynacji” w polskich szkolach ,naprawde
    trudno sie dziwic polskim dzieciom !
    Raczej doroslym .
    Pozdrawiam ?

  11. Panie Adamie.
    W Polskiej polityce od dawna już nie funkcjonuje tradycyjny podział na lewicę-prawicę-centrum i najwyższy już czas aby komentatorzy tacy jak Pan skończyli z używaniem tych pojęć. Podziały na polskiej scenie politycznej przebiegają wzdłuż całkiem innych linii niż na zachodzie (głównie podejście do gospodarki i przywilejów socjalnych) i dlatego mamy tak „dziwny” obraz.

    PiS – to nacjonalistyczni socjaliści (czyli: „Naśiści”) z odchyłką katolicką. Najbardziej socjalistyczna partia w RP (nawet bardziej socjalistyczna niż lewica).

    PO – to nie „centrum z odchyłką prawicową” ale (przynajmniej od kilku lat) typowa partia pro-nomenklaturowa. Dbała głównie o interesy rosnącej korporacji urzędniczej (i w końcu za to zapłaciła). Największe osiągnięcia gospodarcze PO to wykorzystywanie pieniędzy z unii i potworne zadłużenie państwa. Trudno określić sprawność w wydawaniu jałmużny i kredytów jako sukces gospodarczy….

    SLD – postkomunistyczna partia nomenklaturowa (tak jak PO, dbająca o nomenklaturę – tylko, że byłą). Mniej socjalistyczna od „prawicowego” PiSu i mniej etatystyczna od „centrowej” Platformy. Zresztą nawet PZPR było mniej etatystyczne niż platforma (150tyś urzędników w 1990 i 710 tyś w 2015)

    PSL – typowa partia chłopska – nastawiona na ochronę interesów swojego elektoratu i nic ponadto.

  12. Tak patrzę na te wybory młodych i mam wrażenie, że wychowało nam się pokolenie egzotycznej hybrydy homo sovieticusa z rysem wolnorynkowym. Młodzi chcą jak najwięcej od państwa jednocześnie angażując się jak najmniej w sprawy publiczne i uważając, że rozpychanie się łokciami oraz pazerność jest najlepszą receptą na dzisiejsze czasy.W tym wszystkim ukształtował się duży wstręt do aparatu urzędniczego, brak zaufania do zbieranych podatków, poczucie osaczenia przez państwo jako takie. Młodzi tą frustrację dosładzają sobie narodową mitomanią o żołnierzach wyklętych i AK. Piszę to, bo sam jestem nauczycielem w szkole policealnej i widzę o czym moi uczniowie mówią jak reagują na różne sprawy. Taka ta młodość jakaś bez entuzjazmu, bez siły i wygodnicka. Dosyć odmienna od mojej i jakoś kojarząca mi się z młodością części osób ze stabilizacji gierkowskiej. Dobrze rozumiem czemu te głosy tak mocno porozchodziły się pomiędzy liberalną ścianą Korwina i narodową mitomanią Kaczyńskiego i Kukiza. Nie chcę jednak być uważany za starego zgreda. Mamy też mnóstwo młodych szlachetnych ludzi, z pozytywną naiwnością wiary w człowiek i entuzjazmem w sprawach społecznych.

  13. @Autor
    Pan zawsze odwraca kota ogonem.

    Problem lezy w tym, ze PiS chce realizowac chasla ekonomicznie lewicowe,
    ktore kosciol z samej zasady musi/powinien realizowac.

    Dla pana lewica to nie ekonomia, tylko odwrocenie sie od wiary,
    zwiazki partnerskie itp. Moze wlasnie ta twarz lewicy nie podoba sie mlodym???

  14. 9.12.2007
    niedziela
    DePiSyzacja, szybko
    Adam Szostkiewicz
    PiS-owi nic nie pomoże, chyba że grube błędy Platformy. Jak choćby ewentualna zgoda rządu na maturę z religii lub wycofanie się z zapowiedzi refundacji in vitro. Mamy w Polsce przyjazny rodział państwa i Kościoła. PiS zaczął go zacierać. Niech Platforma nie będzie bardziej pisowska niż PiS – to na dziś zagraża jej najbardziej.

    Wyśmiewana przez PiS polityka miłości deklarowana przez Tuska zaraz po wyborach musi mieć granice. Przez dwa lata rządów PiS prowadził fatalną politykę kadrową. Wszędzie, gdzie sięgały wpływy PiS – w mediach publicznych, w spółkach skarbu państwa, w administracji państwowej – masowo usuwano ludzi uznanych za nieswoich. Kompetencje miały drugorzędne znaczenie albo nie liczyły się wcale. Nasłuchałem się o tym opowieści od ludzi na różnych szczeblach i w różnych miejscach. Przypominały lata stalinowskie: generalną wymianę kadr z fachowców na hunwejbinów. Ruinę widać gołym okiem, na przykład w TVP, Krajowej Radzie RTV, centralnych instytucjach państwowych, od banku po służby specjalne.
    Rząd Tuska ociąga się z depisyzacją, to znaczy zwolnieniem z kluczowych stanowisk ludzi PiS, powołanych nie na zasadzie merytorycznej, lecz wyłącznie politycznej. Czasem odnoszę wrażenie, jakby ekipa Platformy panicznie obawiała się zarzutu, że robi czystkę jak PiS. Ale przed takimi zarzutami i tak się nie uchroni, bo nie ma takiego chwytu, jakiego nie użyliby akolici Jarosława Kaczyńskiego i sam prezes PiS przeciwko swym rywalom wewnątrz i na zewnątrz partii. A poza tym czystkę można przeprowadzić tak, by nie budziła wątpliwości. Wystarczy działać legalnie i merytorycznie. Większość opinii publicznej chyba zrozumie taką „czystkę”, bo będzie właśnie zaprzeczeniem metod PiS.
    Jako publicysta pracujący w prywatnej gazecie nie muszę oglądać się na polityczne układy, nie podlegam politycznym naciskom. Nikt do mnie nie dziwni z obiecankami lub pogróżkami, jeśli coś zrobię lub czegoś nie zrobię. Z tej perspektywy patrząc, uważam, że rząd Tuska powinien szybko i konsekwentnie uwolnić się od tego kukułczego jaja, jakim są na przykład Krajowa Rada w obecnym składzie, kierownictwo TVP i Polskiego Radia, szefowie CBA i niektórzy wysocy funkcjonariusze służb specjalnych powołani przez PiS. Trudno sobie wyobrazić, by Tusk mógł wcielać w życie swój program, mając wciąż w centralach władzy osoby pokroju Beaty Kempy.
    Depisyzacja jest warunkiem koniecznym i niezbędnym odrobienia strat wyrządzonych przez dwulecie rządów PiS. Nie chodzi tylko o zasadę prymatu kompetencji, lecz także o skutek moralny. Bierni, mierni, lecz lojalni powinni odejść także dlatego, by społeczeństwo odebrało jasny komunikat od obecnej władzy: to się więcej nie powtórzy.

    P.S. Zamiast PiS wpisać PO – itp….

  15. Pozdrawia na chwilę zdehiberanowany wodnik 53 (agent Putina):
    Słuszne tezy tego wpisu Autora Blogu pomijają jednak tego co już zauważyć raczył Arystoteles: „Nie poznamy prawdy nie poznając przyczyn”.
    To efekt edukacji made in IPN oraz medialnej narracji mainstreamu – sączonej przez 25 lat bez mała – w stylu uwielbienia tradycji cmentarno-trumiennej, kultu przegranych powstań (nie mających już u swego zarania żadnych szans na powodzenie), rusofobii i kontrreformacyjnych zadęć (związanych bezpośrednio z ową rusofobią) , klerykalizmu (najszerzej pojętego i takiej wersji patriotyzmu), „naklęczkowatość” wobec autorytetów (nie refleksja krytyczna, oświeceniowa i modernistyczna) np. wobec JP II etc.
    Dużo by tu wymieniać.

css.php