Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
Ksi?dz Jan Wodniak

11.09.2020
piątek

Seksfolwark ks. Wodniaka

11 września 2020, piątek,

W mediach głośno o księdzu pedofilu z Międzybrodzia Bielskiego. Obszernie pisze o tej okropnej sprawie reporter Onetu Szymon Piegza. Ujawnia nazwisko, podaje bulwersujące szczegóły. Materiał nosi tytuł: „Czy Pan Bóg zapomniał o Międzybrodziu?”. Tego oczywiście nikt nie wie, ale na pewno wolno zapytać, czy o tej ponurej sprawie zapomniał Kościół?

Wygląda na to, że zapomniał, i to jest potrójny dramat: na pierwszym miejscu skrzywdzonych chłopców i ich rodzin, ale także całej społeczności wsi w powiecie żywieckim, która wiedziała i w zasadzie milczała, oraz instytucjonalnego Kościoła, który wprawdzie podjął jakieś działania, ale z wielkim opóźnieniem. Jeden z chłopców twierdzi, że ks. Wodniak odbył z nim ok. 500 stosunków seksualnych. Mieszkanka Międzybrodzia „żartuje przez łzy”, że gdyby ustawić wszystkich tamtejszych chłopców i mężczyzn, to co trzeci byłby ofiarą ks. Wodniaka.

Na stronie diecezji bielsko-żywieckiej wisi oświadczenie obecnego ordynariusza bp. Romana Pindla: „Wyrażam głęboki ból i przeżywam cierpienie z powodu wielkiej krzywdy, jaka została wyrządzona Osobie pokrzywdzonej przez duchownego. Jest to osobisty dramat Pokrzywdzonego oraz jego bliskich. Ból, cierpienie, żal, złość, współczucie. Równie ważne są pomoc i poszukiwanie rozwiązania”.

Pod oświadczeniem zamieszczono szczegółowe kalendarium działań podjętych w Kościele w sprawie ks. Wodniaka. Nie ma jednak informacji, co działo się z nią wcześniej, przed objęciem władztwa przez bp. Pindla. Z kalendarium wynika, że młyny kościelne ruszyły dopiero w 2014 r. Ksiądz został zdjęty z funkcji i skierowany do „miejsca odosobnienia”, sprawą zajął się Watykan. Ale jaki wydał wyrok, nie jest wciąż jasne.

Tak samo jak nie jest jasne, czy na watykańskiej wokandzie stanie sprawa odpowiedzialności właściwych hierarchów kościelnych za bezkarność ks. Wodniaka. Tomasz Krzyżak napisał właśnie w „Rzeczpospolitej”, powołując się na źródła watykańskie (jak zwykle anonimowe), że wyjaśniane są obecnie sprawy co najmniej 11 polskich biskupów ordynariuszy, którzy mogą „mieć na koncie jakieś zaniedbania” na polu walki z pedofilią w Kościele.

To szokująca liczba: jedna czwarta elity episkopatu! Natychmiast przychodzi na myśl sytuacja w Chile, gdzie tuszowanie w Kościele drapieżnictwa seksualnego tylko jednego (powszechnie szanowanego) księdza zakończyło się dymisją wszystkich biskupów.

Wszystko w sprawie ks. Wodniaka bulwersuje, ale nie ma w niej niczego nowego. Kultura omerty po stronie Kościoła instytucjonalnego, toksyczny konformizm po stronie społeczności lokalnej, osamotnienie i bezsilność skrzywdzonych przez księdza pedofila, jego metody wyszukiwania ofiar i budowania systemu zabezpieczeń przed poniesieniem odpowiedzialności, np. poprzez włączenie się w gazyfikację Międzybrodzia i akcje dobroczynne. Czujemy się oburzeni, ale i bezradni. Jak długo jeszcze?

PS. Jest kolejny materiał śledczy Szymona Piegzy. Tym razem o włodarzach kościelnych, na czele z bp. Rakoczym, którzy wiedzieli, a nie interweniowali w sprawie seksualnych wyczynów ks. Wodniaka. Dowiadujemy się, że ostatecznie kara wymierzona Wodniakowi przez Watykan – i tak niezbyt dotkliwa – została zredukowana o połowę, z 10 do 5 lat zakazu publicznego wykonywania czynności kapłańskich oraz odosobnienia w klasztorze. To się ma nijak do ogromu krzywd wyrządzonych przez Wodniaka. A milczenie hierarchów, z wyjątkiem obecnego ordynariusza bielsko-żywieckiego, mimo że mieli dość informacji, przecież też powinno być osądzone w Watykanie.

Okropnie demoralizujący jest ten splot powiązań i interesów w Kościele instytucjonalnym , ale jeszcze gorsze jest, że ten układ może wciąż skutecznie blokować naprawienie krzywd zadanych p. Szymikowi i innym ofiarom księżowskich ”seksfolwarków”. Jedyna dobra wiadomość jest taka, że milczenie przerwali publicyści katoliccy, tak różni, jak Zbigniew Nosowski i Tomasz Terlikowski, którzy mówią to, co dawno temu powinni mówić i robić biskupi.

PS2. Wreszcie! Biskup pomocniczy Greger pofatygował się do Międzybrodzia, odczytał oświadczenie bp. Pindla, które cytuję wyżej, i na tym poprzestał, czyli nie przeprosił mieszkańców za to, że lokalny Kościół tak długo nie interweniowa i nie wyjaśnił, jak to było możliwe. A to wyjaśnienie należy się parafianom i ofiarom tak samo, jak przeprosiny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 55

Dodaj komentarz »
  1. „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18, 6).
    Najwyraźniej zbyt wielu w episkopacie nie wie po co tam przyszli.

  2. Wcześniej hierarchowie kościoła w Polsce nie podjęli sprawy lustracji księży współpracujących z komunistycznym reżimem. Obecnie hierarchowie kościoła w Polsce, nie podejmują sprawy pedofilii księży. Bo to co „robią” w tej sprawie, to ruchy pozorowane

  3. „Dramat w Międzybrodziu. Działania Kościoła polskiego ws. pedofilii przypominają „włoski strajk”. Informacja o molestowaniach przez ks. JW, który był też tajnym współpracownikiem SB o ps. „Janek”, przekazałem na prośbę pokrzywdzonego kard. Stanisławowi Dziwiszowi w 2012 r. Władze kościelne dobrze więc o wszystkim wiedziały. I to chyba nie tylko ode mnie. Czemu nie podjęły stosownych kroków?”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nałęcz
    11 września o godz. 21:24
    „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych…” (Mt 18, 6).

    Żeby odnosić pożytek z pouczeń zawartych w nauczaniu Jezusa, trzeba robić coś więcej, niż tylko je czytać albo znać.
    Należy cały czas dbać o swoje sumienie, pielęgnując miłość do Boga oraz wiarę w Niego.

    Z Biblii wynika, że sumieniu, które nie jest kształtowane przez takie przymioty, często brakuje równowagi moralnej. Na przykład w Psalmie 14:1 wspomniano o ludziach, którzy mówią w sercu: „Nie ma Boga”. Jak brak wiary wpływa na ich zachowanie? Odpowiedź znajdujemy w kolejnych słowach tego wersetu: „Postępowanie takich ludzi jest spaczone, a ich uczynki — obrzydliwe”.

  6. FILIP REMUNDA: „(…)Wiem, że w czasach komunizmu Kościół odegrał w Polsce ważną rolę. Więc kiedy zetknąłem się z tym katolickim hardkorem i opresją, którą macie teraz, byłem zszokowany.”
    Więcej: https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26283978,jak-czesi-szukali-w-polsce-boga-mialem-chwile-zawahania-jestem.html
    ………………………………………………..
    z komentarzy pod tekstem:
    „Jest to tak samo prawdziwe, jak „donacja Konstantyna”. Koledzy Czesi, nie dajcie się nabrać na te bujdy. Kościół, poza nielicznymi wyjątkami, świetnie sobie z komuną kolaborował. Nie było też w Polsce środowiska mocniej zinfiltrowanego przez SB.”

    Tak, ta „ważna rola” sprowadzała się do faktycznego przejęcia państwa przez Kościół, tak jak kiedyś, Prusy to była armia posiadająca własne państwo, tak teraz rolę tej armii spełnia w Polsce, Kościół kat. Tak jak kiedyś, katolicyzm wszedł w buty upadającego Cesarstw Rzymskiego, tak Kościół wszedł w buty upadającej tzw. komuny i jej PZPR. Parafia, czyli taka POP w każdym zakładzie pracy.
    Zaczęło się od powołania Wojtyły na stanowisko papieża, organizacji jego pielgrzymek do „tej ziemi”, wprowadzenia kuchennymi drzwiami nauki religii do szkół, podpisania konkordatu, komisji majątkowej, zwolnień podatkowych, darmowego (prawie) przekazywania ziemi i obiektów, finansowania (ok. 20 mld rocznie), praktycznie całkowitego utrzymywania tej uzurpatorskiej i pasożytniczej organizacji, kosztem całego społeczeństwa itd. itp.
    Niemal całe społeczeństwo hołduje tej klasie próżniaczej, będąc ślepcami wobec ogromu bezeceństw popełnianych przez jej przedstawicieli.
    Jak to świetnie napisał J.H. na swoim blogu:
    „Taka tu panuje żądza afirmacji tego, co księże. Takie jest łaknienie kapłańskiej chwały. Taki jest atawistyczny odruch czci dla katolickiego duchownego.”

    „Dla nas Polska to ekstremalny przykład tego, co się dzieje, gdy Kościół kontroluje lub wpływa na państwo i jego instytucje. To jest ogromne zagrożenie.

    Znaleźliście odpowiedź na pytanie o to, czemu Kościół ma w Polsce aż taką siłę?

    F.R.: „Katolicyzm w Polsce stanowi linię odgradzającą was od Rosji, granicę między dwiema cywilizacjami. Nadal silny jest też duch lat 80., gdy Kościół był podwaliną wolności i ekspresji. Dlatego nawet intelektualistom tak trudno być przeciwko katolicyzmowi, krytykować go, bo jest częścią politycznych czy historycznych doświadczeń.”

    Jakiej „wolności”? Chyba tylko takiej, którą po 89 roku spowił siecią, niczym pająk Krzyżak, ok. 11 tys. parafii, na średniowieczny feudalny zhierarchizowany sposób.
    I teraz wysysa wszystkie życiowe soki z tak zrefeudalizowanego społeczeństwa, zorganizowanego jako jeden wielki folwark pod władzą „pana, wójta i plebana”.
    Stąd też, jak napisał prof. B. Łagowski „Polska chora na Rosję.” Polska jest chora na Rosję, a to tylko dzięki temu, że „”Katolicyzm w Polsce stanowi linię odgradzającą was od Rosji, granicę między dwiema cywilizacjami.” A to wszystko w obrębie jednego chrześcijaństwa, które jak napisał F. Nietzsche „było największym nieszczęściem ludzkości”, którym są przecież oba jego odłamy.

  7. „Jeden z chłopców twierdzi, że ks. Wodniak odbył z nim ok. 500 stosunków seksualnych. Mieszkanka Międzybrodzia „żartuje przez łzy”, że gdyby ustawić wszystkich tamtejszych chłopców i mężczyzn, to co trzeci byłby ofiarą ks. Wodniaka.„

    Tu już zostaje przekroczona jakaś granica i zaczyna się kabaret, a nawet „podziw” jeśli chodzi o sprawność seksualną ks. Woźniaka.

  8. Wydaje się, że ludzie mocno związani z kosciolem nie dostrzegają tego nowotworu z przerzutami, który trawi tą instytucję. Oni zachowują się jak w oblężonej twierdzy, czują się atakowani, nawet mocno dotknięci, gdy wyklada się im obecną sytuację. Osobiście znam takich ludzi dziesiątki, jak nie setki – moja siostra od zawsze byla zawsze blisko kościoła, oazy, czuwania, od 1995 roku nie opuściła ani jednej pielgrzymki do Częstochowy. Znam doskonale te klimaty. Najbardziej irytuje mnie w dyskusjach z nią to, trudno wytlumaczalne poczucie wyższości, moralnej wyższości, względem mnie i tych, którzy chcą im coś powiedzieć co nie jest po ich myśli. „Mam wrażenie bracie, ze już od dawna błądzisz” tego typu podjazdy i w tej formule, gdy mówię o powrocie do kościoła otwartego, oczyszczeniu się kościoła z tych zbrodni, o których redaktor pisze. Zdają się niczego nie dostrzegać albo nie chcą dostrzegać, calej tej hipokryzji, dulszczyzny, przyzwolenia na zło. Gdy to mówię to jestem ten zły i jak ja wychowam dzieci i co ja sobie wyobrażam. Bardzo trudno się rozmawia z nią i jej znajomymi o tym, że za dwie dekady nie będzie kościoła masowego, że staniemy sie laiccy jak Czesi. Odpowiedź zwykle jest znamienna, znów z pozycji wyższości moralnej, że nie ilość a jakość itd. W końcu za nimi jest bóg wiec któż przeciwko nim? Bóg osądzi zło, prawda?

  9. Nie należę do żadnego kościoła, więc może nie powinienem się wypowiadać za wiernych, ale mam wrażenie, że traktują oni kościół jak sklepik, do którego przychodzi się raz w tygodniu albo rzadziej po produkt pt. msza św, po czym nic już ich dalej nie obchodzi. Biskupi to zasiew Jana Pawła, jacy są, każdy widzi. Ale te miliony wiernych powinny być jakąś siłą, a w praktyce nie są. Chyba że ich ktoś do złego zachęci, jak Duda w ostatniej kampanii, wtedy widać aktywność oddolną. Chyba nawet Kluby Inteligencji Katolickiej itp. środowiska zmarły śmiercią naturalną. W każdym razie dzieci trzymałbym z daleka od Kościoła.

  10. Możecie się mądrzyć ,pisać i ekscytować się a oni to mają i tak głęboko w d–ie.Posyłajcie jeszcze swoje dzieci na lekcje religii i rzucajcie im na tacę.Zaraz powiecie,że nie wszyscy są tacy.Naprawdę?A ilu z tych „nie wszystkich” zabrało głos wobec tych zbrodni,rozpasania seksualnego i wykorzystywania współwyznawców?Zgodnie z posłannictwem każdy uczciwy kapłan i każdy członek wspólnoty powinien pogonić to robactwo od góry do dołu ale zamiast tego jeszcze potrafią ich bronić .Wygląda na to ,że to co „ksiądz dobrodziej” powie czy zrobi jest święte nawet gdyby wydy—–ł nieletnią córkę czy syna a nie były to rzadkie przypadki.

  11. Czujemy się oburzeni, ale i bezradni. Jak długo jeszcze?

    Dla mnie fundamentalne pytanie brzmi następująco: jak długo jeszcze „otwarci” polscy katolicy będą hamletyzować?
    Jak długo będą się babrać w swojej rzekomej bezsilności?
    Jak długo swoim „burzeniem” będą usprawiedliwiali swoją bezczynność?
    „Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu”.
    Polscy „otwarci” katolicy, którym, podobno zależy na ich kościele, jest on dla nich istotną wartością, zachowują się niczym przywołany w wywiadzie operator kamery:

    https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26283978,jak-czesi-szukali-w-polsce-boga-mialem-chwile-zawahania-jestem.html

    Zainspirowałaś mnie do opowiedzenia o moim zdziwieniu podczas pracy z polską częścią ekipy. W chwili, gdy wysiadła kamera, polski dźwiękowiec przyklęknął na zakurzonej drodze i zaczął się modlić o to, żeby kamera zaczęła działać. W tym czasie niereligijni operatorzy kamery pracowali nad jej naprawą i naprawili. Wtedy wstał i powiedział: „Voila, moja modlitwa działa!”.

    Czekają aż ktoś im ten ich ukochany kościół naprawi.
    Kto niby miałby to zrobić?

    Funkcjonariusze Krk? Wykluczone, im jest tak dobrze.
    PiS? Przecież czerpią z tego polityczne profity.
    Katoliccy fundamentaliści? Wolne żarty.
    Ateiści? Ich jest zbyt mało i natychmiast krk z pisem rzucą przeciw nim całe zastępy „wiernych” i policję, jak przeciw ludziom LGBT.

    Jeżeli ktokolwiek w Polsce 2020 może, powinien, ma moralny obowiązek powstrzymać gnicie polskiego krk, to przede wszystkim „otwarci” polscy katolicy. Nikt inny.

    Jak mawia Halina Bortnowska, osobista przyjaciółka K. Wojtyły/JPII, kwestia decyzji, zadanie dla woli.

    jak długo jeszcze?

    Przepraszam, ale do kogo to pytanie?
    Rzucone tak sobie a muzom?
    Kto ma naprawiać, Szanowni Państwo Wasz drogi Wam kościół? Kościół, który demoluje nasze wspólne państwo.

    Odpowiedź brzmi: tak długo, jak długo będziecie na to pozwalać!
    Przykładów na świecie było i jest dostatecznie dużo.
    Ostatnio Białorusini pokazują jak się daje odpór tyranom i destruktorom.

  12. Errata: nie „burzeniem” tylko „oburzeniem”

  13. Cukiertort
    12 września o godz. 8:47

    Bardzo trudno się rozmawia z nią i jej znajomymi o tym, że za dwie dekady nie będzie kościoła masowego, że staniemy sie laiccy jak Czesi.

    Tak pięknie to nie będzie.
    Zmierzamy w stronę religijnych dyktatur na wzór Salazara, Franco, argentyńskiej, muzułmańskiej.
    To jest ulica jednokierunkowa! Jeszcze jest czas, żeby zawrócić pokojowo. Ale to już ostatni dzwonek.

  14. Jedynym plusem tej przygnębiającej rzeczywistości jest fakt że zaczynamy o tym otwarcie mówić i pisać (dzięki m.in. P. reaktorowi). Przez Polskę zaczyna przelewać się (może jeszcze nie fala) ale szeroki strumień otwartej krytyki względem nieprawości KK, czego w historii jeszcze nie było. To że ludzie dotąd kojarzeni z radykalnym katolicyzmem jak np. T. Terlikowski są oburzeni skandalicznymi poczynaniami biskupów jest pewnym novum i znakiem czasów.

    Wcześniej Polska była pod tym względem kompletnie ,,zabetonowana” Nie było jakiekolwiek powszechnej wiedzy n/t afer pedofilskich i finansowych, bo były bardzo skutecznie zamiatane, co zresztą przy ówczesnej świadomości i mentalności społeczeństwa było łatwe do wykonania. Nawet media mainstreamowe, uważane za liberalne, powszechnie ,,pieściły” się kościołem, już nie mówiąc o politykach – patrz wymysły z ,,kościołem łagiewnickimi” . Obecnie, w mojej ocenie społeczeństwo polskie bardzo się rozjeżdża, i ta coraz większa grupa obywateli ma tego wyraźnie dosyć. Chyba podążamy drogą Irlandii.

  15. ,,Ksiądz został zdjęty z funkcji i skierowany do „miejsca odosobnienia”, sprawą zajął się Watykan”
    Kilka pytań się tutaj nasuwa:
    1. Czy ów ksiądz jest obywatelem polskim? Z powyższego cytatu wynika, że ,,zajęło się” nim OBCE państwo. Gdzie jest w takim razie ,,demokratyczne państwo prawa” czyli III RP? Pewnie nie chciało ,,sprawiać przykrości Ojcu Świętemu”…
    2. ,,Miejsce odosobnienia” – czyli co? Może i PiS pewnego dnia nas poinformuje, że ,,opozycjonista Iksiński przebywa w ,,miejscu odosobnienia”? Nie wiedziałem, że nasze prawo przewiduje możliwość tworzenia ,,miejsc odosobnienia” dla podejrzanych o popełnienie przestępstw przez organa inne niż państwowe.
    3. Z informacji wynika, że zaistniałej sytuacji był poinformowany ,,depozytariusz pamięci o Ojcu Świętym” czyli sam pan Dziwisz. Nasze prawo przewiduje srogie kary za ukrywanie/nieinformowanie /pomoc przestępcom. Czy ów hierarcha już spotkał się z tym , prawem” czy czeka by ,,zajął się nim Watykan”? Jak mniemam terenem działania pan Dziwisza jest obszar III RP i obywatelstwo tegoż kraju posiada on?
    4. Stopień ześwinienia/skundlenia lokalnej społeczności…Niby po Tylawie nic już u katolików w tym temacie nie powinno zadziwić a jednak…nadal potrafią zaimponować.
    Reasumując: Jak na skarbnicę wartości duchowych, obronę przed nihilizmem, ostoję tradycji, osobliwy to obraz tworzy. Wiem, wiem są też wspaniali księża ale przecież w każdym systemie trafiają się wspaniali ludzie. Liczy się, że ta ,,wspaniałość” to są tylko , grabie” które mają grabić we właściwym kierunku.
    O immunitecie prawnym dotyczącym funkcjonariuszy tej korporacji nie wspomnę – to norma III RP była i jest. Podobnie jak bzdury zapisane w konstytucji o neutralności światopoglądowej państwa i równości WSZYSTKICH obywateli wobec prawa.
    ps. pomijam ,,apetyt” wielebnego: rósł w miarę jedzenia?

  16. Może jestem starym komuchem i lewakiem, ale wydaje mi się, że w polskim prawie istnieje przestępstwo zatajenia. Czyli jeżeli ktoś posiada wiedzę o popełnionym przestępstwie, zwłaszcza jeżeli ma ono charakter ciągły, to nie informując o tym, staje się poniekąd jego wspólnikiem.
    Spawa ciągnie się od 6 lat, ofiarami mogły być również osoby poniżej 15 roku zycia, zresztą nawet jeżeli nie, to w definicji gwałtu mieści się również wykorzystanie zależności służbowej lub innej w celu skłonienia do oddania się , więc każdy z funkcjonariuszy Korporacji Katolickiej, który o poczynaniach tego klachy wiedział i nie zgłosił do prokuratora czy na policję jest wspólnikiem przestępstwa i powinien ponieść odpowiedzialność karną.

  17. @Jagoda, 10:34
    Pijesz trochę, Jagodo, do Redaktora, ale właśnie Redaktor robi co może na swoim blogu i w innych publikacjach.
    Twoje konsekwentne i spójne posty są znakomite – to też jest przykład tego co możemy my, ateiści.
    Serdecznie pozdrawiam.

  18. @@@
    A że wieje grozą, to też prawda.
    Żywotność p. Jarka, stanowi niewątpliwą „cezurę czasową” dla bezkarności KaKa i PZPRawicy.
    To przygnębiająca konkluzja…

  19. W takich przypadkach Państwo Polskie powinno bezwzględnie zażądać od biskupa ujawnienia wszelkich dokumentów wskazujących na popełnianie przez księży przestępstw i przekazania ich prokuraturze. W razie odmowy Policja powinna zrobiż „nalot” na kurię , z użyciem wszelkich przewidzianych prawem środków w celu uzyskania przetrzymywanych tam dowodów przestępstw. Państwo, które rezygnuje z egzekwowania prawa wobec części obywateli jest nic nie warte i sankcjonuje bezprawie.

  20. Myślę, że w dłuższej perspektywie czasu żadne dyktatury wyzaniowe nam nie grożą. Tendencje w spoleczeństwie zmierzają w kierunku wręcz odwrotnym – młodzieży kompletnie nie interesuje instytucjonalny kościół, nie są z nim w nawet minimalnym stopniu związani. Teraz zrobiło się duszno, ale gdy prawica dochodzi do władzy zawsze tak jest. Byli wyglodniali władzy jak wilki po kilku nieudanych polowaniach. Wystrzelają amunicję, stracą władzę, poszaleją sobie i wszystko wróci do normy. Ta populacja od niedzielnej mszy też powoli odchodzi, nie za bardzo rozumiem kto by miał to wszystko trzymać w kupie. Dane mówią o czym innym, kościół jest w nadirze swojego triumfalizmu, to tylko instynkt samozachowawczy każe im jeszcze zblatować się z obecnie rządzacymi i to i tak na ich zgubę. Nie bylbym aż takim pesymistą Jagoda 🙂

  21. @Jagoda @ Cukiertort
    12 września o godz. 10:44
    ,,https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26283978,jak-czesi-szukali-w-polsce-boga-mialem-chwile-zawahania-jestem.html
    ,,Bardzo trudno się rozmawia z nią i jej znajomymi o tym, że za dwie dekady nie będzie kościoła masowego, że staniemy sie laiccy jak Czesi.”

    – Stawianie Czechów jako wzór laicyzacji jest dobrym przykładem, z tym że jak się okazuje laicyzacja sama w sobie nie jest rozwiązaniem na wszelkie bolączki, a Czeskie państwo, jak my – z byłego wschodniego bloku, również ma swoje problemy z populistami. https://www.newsweek.pl/swiat/czechy-przed-wyborami-czy-kraj-ogarnie-fala-populizmu/zf86ev5, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1737784,1,w-czechach-beda-rzadzic-populista-z-rusofilem-to-zle-dla-polski.read
    Co oczywiście absolutnie nie usprawiedliwia naszego KK…

    @Jagoda
    ,,Jeżeli ktokolwiek w Polsce 2020 może, powinien, ma moralny obowiązek powstrzymać gnicie polskiego krk, to przede wszystkim „otwarci” polscy katolicy. Nikt inny.”
    Też jest ich za mało. Gnijący proces Krk paradoksalnie powstrzyma tylko sam KK&PiS powodując masowe obrzydzenie, plus dojście do władzy odważnych i sensownych polityków którzy to obrzydzenie zagospodarują. Tak się wcześniej czy później stanie, bo polityka nie znosi próżni.

  22. @MM
    Ale państwo polskie jest dziś pod zarządem obozu narodowokatolickiego, dopiero kiedy PiS i skrajna prawica przegrają kiedyś wybory, pańskie sensowne sugestie mogą mieć szanse realizacji.

  23. Dlaczego kk jeszcze nie przekształcił się w normalny kościół, jak anglikański na przykład. Dlatego, że to się władzy zawsze opłacało i opłaca. Kościołowi tym bardziej (rodzina po nas nie ma spadku, tylko kościół)
    Polska to niemały kraj w Europie. Ale durni ci tam dość, niestety – którzy spychają tę Polskę do średniowiecza. Państwo wyznaniowe, a takim teraz jawi się Polska moim zdaniem, nie ma racji bytu w nowoczesnej Europie, do której tak chcieliśmy przynależeć.
    Jestem dość stara, ale pojmuję, że w grze politycznej kościół jest bardzo przydatny. Wstyd. HIPOKRYZJA.
    Pozdrawiam Jagodę 🙂

  24. “Toksyczny konformizm społeczności lokalnej” jest równie przerażający jak czyny pedofila. To jest stan zamroczenia umysłu, który tłumaczę tym, że ludzie przypisują księżom nadprzyrodzone moce a w obrzędach widzą praktyki magiczne – zjawisko znane we wszystkich krajach katolickich i opisane w literaturze. Najwyraźniej katolicy otwarci nie są wystarczającą dla niego przeciwwagą a dla księży nabożna wobec nich pokora wiernych jest bardzo wygodna.
    @Mad Marx ma rację twierdząc, że tylko energiczna interwencja świeckiego wymiaru sprawiedliwości mogłaby położyć kres bezkarności duchownych. Zmieniłaby również stosunek do nich wśród wiernych, gdyż oskarżenie i kara za przestępstwo pozbawiałyby ludzi Kościoła ich magicznej aury stawiając ich na równi z resztą obywateli. Ale do tego potrzebne jest zerwanie błędnego koła, jakie tworzą u nas archaiczna mentalność części wyborców i długotrwała praktyka polityków szukania poparcia w Kościele. Może właśnie nadużycia obozu narodowokatolickiego doprowadzą wreszcie do przełomu.

  25. stasieku
    12 września o godz. 13:00

    A kto w tym kraju nie pije? Nawet więcej niż trochę? 😉
    Pozdrowienia z leżaka.

    Alicja-Irena
    12 września o godz. 16:26

    Pozdrawiam serdecznie, jak zawsze 🙂

  26. stasieku
    12 września o godz. 13:00

    Aktualnie piję nowoodkryty riesling:

    https://darwina.pl/wina/20301-macedonia-riesling-smederevka-5903292343730.html

    do tego ostry cheddar. Idealne na słoneczne, łagodne popołudnie na tarasie.
    Polecam 🙂

  27. @AS 15:03
    Panie Redaktorze, Pan kpi czy o drogę pyta? Żadna wladza w tym kraju nic z ta sprawa nie zrobi. Ani prawicowa, ani lewicowa, ani nawet w groszki. Wie Pan o tym doskonale.

  28. Alicja-Irena
    12 września o godz. 16:26
    „Polska to niemały kraj w Europie. Ale durni ci tam dość, niestety – którzy spychają tę Polskę do średniowiecza”.

    Za dni Jezusa przywódcy religijni wprowadzali w błąd prosty lud. Jezus powiedział swoim słuchaczom: „Zostawcie ich. To ślepi przewodnicy. A gdy ślepy prowadzi ślepego, obaj wpadną do dołu”.

    Podobnie dzisiaj w kwestii religii mnóstwo ludzi tkwi w błędzie. Trudno się jednak temu dziwić, ponieważ większość z nich nie jest świadoma swoich potrzeb duchowych i zamiast poszukiwać prawdy religijnej – ogranicza się do kultywowania lokalnych tradycji.

    Sytuacja ta nie dziwi osób, szukających duchowego oświecenia w Biblii, gdyż jak oświadczył apostoł Paweł, Szatan „zaślepia umysły, żeby nie mogło do nich dotrzeć światło wspaniałej dobrej nowiny”. (2 Koryntian 4:4).

    Jeśli padniemy ofiarą jakiegoś oszusta finansowego, stracimy pieniądze. Jeżeli zostaniemy wprowadzeni w błąd przez polityka, może się to zakończyć ograniczeniem naszych swobód. Ale jeśli damy się oszukać Szatanowi, tak iż odrzucimy prawdę objawioną na kartach Pisma, utracimy nadzieję na wybawienie.

    Z najlepszymi życzeniami.

  29. @gulthank
    Ale obywatele mogą nacisnąć władzę.

  30. „W dokumentach programowych tworzonego przez Millera SLD zrezygnowano z obecnego wcześniej zapisu o rozdzieleniu państwa i Kościołów. Sojusz wydawał się wyraźnie pogodzony z konkordatem, religią w szkołach, systemem przywilejów i dofinansowaniem Kościoła z budżetu. Rząd Leszka Millera nie chciał się narazić Kościołowi (znów była wyższa racja – starania Polski o wejście do Unii Europejskiej), więc mógł on bez przeszkód – jak to ujął ówczesny sekretarz generalny SLD Marek Dyduch – „doić lewicowy rząd”. Do historii przeszła zażyłość Millera z ks. Henrykiem Jankowskim”

  31. „To mizianie się SLD do biskupów prze całe lata, doktryna Platformy „zero konfliktu z Kościołem”. W końcu doszło do momentu, gdzie odróżnienie biskupa od funkcjonariusza pisowskiego nie jest rzeczą prostą”

  32. @dezerter83
    12 września o godz. 20:51
    ” Szatan „zaślepia umysły,”
    ………………….
    Kto/co, jest tym „Szatanem”?

  33. Naiwnością jest wierzyć, źe polscy biskupi chcą i są gotowi cokolwiek zrobić tą patologią. Nawet szanowni przeze mnie do niedawna hierarchowie tacy jak Ryś czy Nycz. Sami mogą starać się przyzwoicie zachowywać ale NIGDY publicznie nie ocenią swoich kolegów z KEP. To jest chora instytucja i niestety św. Jan Paweł II ma też to na sumieniu. Takźe źadnym rząd w tym kraju nawet nie piśnie na temat SKUTECZNEJ walki z pedofilia w Kościele Katolickim. To oczywista konsekwencją poziomu moralnego i intelektualnego WIĘKSZOŚCI polskich wyborców i jednocześnie koniunkturalizmu naszej klasy politycznej. Przestańmy się łudzić i wzajemnie okłamywać.
    A jako praktykujący katolik, jednocześnie z obrzydzeniem patrzący polskich Biskupów, zapewniam – naprawdę nikt mi nie wskazuje co mogę realnie zrobić w tej sprawie.

  34. „Zaledwie trzy dni po wyborczym zwycięstwie Andrzeja Dudy, posłowie Prawa i Sprawiedliwości podjęli decyzję, która radość tę zakłóciła, a im samym wystawiła fatalne świadectwo. Zagłosowali przeciw kandydaturze księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego na członka państwowej komisji ds. wyjaśniania przypadków pedofilii. Posłowie Konfederacji oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego zgłosili kandydaturę księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Nie został on jednak wybrany – przeciw tej kandydaturze zagłosowało 157 posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński”

  35. „Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. „Chodzi mi tylko o prawdę” – to tytuł wywiadu-rzeki, jaki z księdzem przeprowadził w roku 2012 Tomasz Terlikowski. Temu mottu ksiądz Isakowicz wierny jest przez całe życie. Jako młody kapłan walczył o prawdę, angażując się w działalność opozycyjną, za co dwukrotnie skatowali go funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Po odzyskaniu przez Polskę suwerenności walczył o lustrację w Kościele katolickim, potem nawoływał do oczyszczenia Kościoła z przedstawicieli tzw. lawendowej (czyli homoseksualnej) mafii”

  36. „Kościół tak w sprawie lustracji, jak i pedofilii (zwłaszcza pedofilii homoseksualnej, czyli efebofilii) nie dokona pełnego oczyszczenia siłami samych tylko biskupów. Dowodzi tego sprawa arcybiskupa Paetza, a ostatnio niejasności wobec biskupa Janiaka. W usuwaniu strasznego grzechu pedofilii i pedofilii homoseksualnej nie można zdać się tylko na hierarchów, potrzeba wsparcia osób świeckich i „szeregowych” bezkompromisowych kapłanów, takich jak ks. Isakowicz-Zaleski”

  37. Pedofilia wogole to dranstwo i przestepstwo kryminalne.Jedyna droga to masowe doniesienia na policje i do prokuratury ministra mniejnizZero.W przypadku masowych zgloszen spraw pod dywan zamiesc sie nieda.Nastepnie sprawy z powodztwa cywilnego o odszkodowania bo nic tak nie przemawia jak uderzenie po kieszeni.[np.USA i Irlandia]Media niezalezne takie sprawy powinny monitorowac i informowac na bierzaco.W inny przypadku KK w Polsce z obecnym rzadem kazda sprawe zamiota pod dywan.Jaki jest zwiazek Tronu i Oltarza widac po ostatnim wystapieniu Szeregowego w Toruniu u hosztaplera Rydzyka.Byloby dobrze aby caly polski Episkopat zostal zdymisonowany przez Papieza Franciszka ale to tylko marzenia.

  38. Optymatyk
    12 września o godz. 22:28
    „Kto/co, jest tym „Szatanem”?”

    Biblia przedstawia Szatana, zbuntowanego anioła, jako realną osobę, która już od tragicznych wydarzeń w Edenie wprowadza w błąd „całą zamieszkałą ziemię” [Objawienie (Apokalipsa) 12:9].

    https://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/27/chapter/12/verse/9/param/1/version/TR

  39. @Jacek NH
    Rysujesz podział, na gejów naszych i waszych. Polityczna poprawność nakazuje nam bronić Margot, lecz atakować biskupa Paetza, który chyba pedofilem nie był. Jeżeli Watykanem rządzą homoseksualiści, a w Polsce homoseksualni biskupi działają ręka w rękę z gejami na najwyższych rządowych? stanowiskach, to mamy w naszym folwarku Hollywood-matrix.

  40. Cukiertort
    12 września o godz. 14:31
    ,,Byli wyglodniali władzy jak wilki po kilku nieudanych polowaniach. Wystrzelają amunicję, stracą władzę, poszaleją sobie i wszystko wróci do normy. ”

    – Z większością oraz główną genezą wpisu się zgadzam. Podobnie myślę. Natomiast dyskutowałbym z powrotem do owej ,,normy” której symbolem było np. nocne powieszenie krzyża w sejmie, a jej kulminacją są obecne czasy. Norma powinna kiedyś u nas nastać: czyli autentyczny rozdział KK od państwa. Powrót byłby porażką.

  41. Przecież te wszystkie afery powinny były zakończyć się na miejscowych komisariatach policji. Niestety Polskie Państwo jest tak potwornie słabe i zainfekowane przez solidarnościowe elity i ekipy klerykalizmem, że przestępcy w koloratkach są absolutnie bezkarni. To nie zaczęło się ani nie rozwinęło za czasów PiS. To zaczęło się za czasów Mazowieckiego i trwa w najlepsze do dziś. Chłopcy z Międzybrodzia płacili cenę ustaloną w rozmowie pomiędzy tuzami Solidarności i hierarchami Kościoła za łaskawą zgodę Kościoła na przemiany demokratyczne w Polsce.

  42. gulthank
    12 września o godz. 20:29
    „Żadna wladza w tym kraju nic z ta sprawa nie zrobi”.

    Proszę nie tracić nadziei. Wszystko co najlepsze jest jeszcze przed nami. Taka władza już nadchodzi. O tym jakie zmiany wprowadzi, można przeczytać w Objawieniu [Apokalipsie] 21:3-5.

    https://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/27/chapter/21/verse/4/param/1/version/TR

    Serdeczności…

  43. Z tym powrotem do normy może nie od rzeczy byłoby opatrzyć to slowo cudzyslowiem. Normy, oczywiście odpowiadającej polskim warunkom. To co u nas jest normą w dojrzałych demokracjach byloby nie do zaakceptowania. Uważam, ze żaden przechył tego statku i nazwie Polska w którąkolwiek stronę nie jest dla nas dobry. Teraz nas tak przegięło w prawo, że zaczynamy nabierać wody. Naprawa potrwa i w sumie nie wiem jak to wszystko będzie potem odkręcane aby wyczyścić tę stajnię Augiasza. Podpisanie konkordatu było wedlug mnie jednym z poważniejszych błędów ale okoliczności były wtedy takie, że malo kto zdawal sobie sprawę z dalekosiężnych, negatywnych konsekwencji tego kroku. Ale to tylko jedna ze spraw. Najbardziej juz po pisie obawiam się kolejnych rozwiązań prawnych odkręcajacych te przegięcia, które nam pis w tym swoim niszczycielskim pędzie zaproponował. Ciężko to dopiero będzie. Jak jest nokaut to leżysz i właściwie nic. Rzecz w tym, żeby się jakoś spróbować podnieść. I wteszcie na koniec: to sami sobie robimy, na względnie prostej drodze.

  44. Geopolitycznie jedynym zagrożeniem jest dla nas imperializm rosyjski, coś czego ten kraj nigdy się nie wyzbędzie. Rosjanie zasadniczo nigdy nie znali demokracji, nie wiedzą z czym to się je, zresztą Kreml nie jest tym zainteresowany i oprócz inteligencji Rosjanie przyjmują ten autorytaryzm, oni mentalnie są takimi fatalistami w ciągłej defensywie.A nasz obecny rząd ma mentalność chłopa – doimy miliardy z zachodu, ale my jesteśmy w końcu u siebie do jasnej cholery i ciężko nam zaakceptować, że nam chałupę wyremontowali nie za nasze. Stawiamy się wiec wszystkim w myśl zasady „tu mooje” i wiele na tym tracimy. W sumie gdyby nie Rosja to historycznie jest Arkadia, ale my sami wtedy siebie bierzemy za łby, no bo jak tu żyć bez wroga? W końcu od tylu wieków naszą tożsamość budowaliśmy na naszych wrogach. Zdaje się, że trochę odbiegłem od tematu wpisu redaktora. Więc to tyle:)

  45. @jarek16
    A pan gdzie był, kiedy te rozmowy tuzów się toczyły, ja byłem z Mazowieckim i żadnego związku z Międzybrodziem nie widzę. Można kościelną politykę Mazowieckiego, tak jak każdego innego lidera po 89, włącznie z tuzami SLD, różnie oceniać, lecz wiązać ją z pedofilią w Kościele to wyraz skrajnego uprzedzenia, demagogia.

  46. @Adam Szostkiewicz
    13 września o godz. 15:35

    Chyba niezupełnie. Państwo Polskie zawarło niepisaną umowę z Korporacją Katolicką, że nie będzie ingerować w jej sprawy. Poszło to tak daleko, że np Korporacji Państwo „oddało” dobra nigdy do niej nienależące, przy czym utrzymano Fundusz Kościelny, utworzony niegdyś na mocy porozumienia Państwa z KK, jako rekompensatę za utracony przez KK majątek. Niezależnie od tego, że żaden z postsolidarnościowych rządów nie jest tu bez winy, to Państwo w praktyce zrezygnowało z jurysdykcji nad KK. Skandale obyczajowe funkcjonariuszy KK, w tym nadużycia seksualne wobec nieletnich zamiatano pod dywan. Marna to pociecha, że działo się tak nie tylko u nas ale również we Włoszech, Irlandii czy USA.

  47. @cukiertort
    Faktycznie, trochę w bok, ale w takiej formie nie wadzi. A temat i mnie chodzi po głowie.

  48. @ Cukiertort

    Pół prawdy. Geopolitycznie zagrożeniem był i jest dla nas imperializm rosyjski i niemiecki. Pisanie „ten kraj” o Polsce jest niegrzeczne

  49. @ cukierkot
    Głównym wrogiem dla pisowsko – kościelnej władzy są Niemcy … Coś o Rosji zapomniano…Nawet w kwestii odzyskaniu świętego wraku też zaległa cisza…

  50. @ Cukierot
    Podpisanie konkordatu było wedlug mnie jednym z poważniejszych błędów ale okoliczności były wtedy takie, że malo kto zdawal sobie sprawę z dalekosiężnych, negatywnych konsekwencji tego kroku….. Litości , od 2000 lat KRK ma dwa podstawowe cele ( do których dąży jeśli mu się na to pozwoli….) : WŁADZA I KASA… Nie wiem jakim cudem naszym solidarnościowym geniuszom po 1989 wydawało się , że polski Kościół będzie inny…Czas pokazał że nie był inny…Francuzi to już zrozumieli w 1905 wprowadzając ustawę o rozdziale KRK od państwa…

  51. @NH
    A co to za ,,imperializm” niemiecki ma pan na myśli? To wymysł skrajnej prawicy i skrajnej lewicy. Niemcy są jednym z naszych najwaźniejszych partnerów handlowych, a kanclerz Merkel wykazuje anielską cierpliwość względem pisowskich wyskoków antyniemieckich. Po zamachu na Nawalnego niemieckie elity robią rachunek sumienia z swej polityki względem Putina. Ale zgadzam się z drugą częścią pańskiego postu, że neoimperialne zapędy Kremla są dla Polski wyzwaniem i zagrożeniem, a my nie mamy na to pod obecnymi rządami sensownej odpowiedzi. Jeśli PiS dalej będzie konfliktował nas z Unią, to zostaniemy z tym wyzwaniem sami, a Ameryka Trumpa nie będzie za nas umierać.

  52. Tez nie za bardzo rozumiem jakim zagrozeniem dla Polski mogą być Niemcy. Oni juz od dawna boja się wlasnego cienia, martwią się żeby przypadkiem żołnierz bundeshwery nie odstrzelił sobie palca na ćwiczeniach. To nasz najwiekszy partner handlowy właściwie większość naszej gospodarki opiera się na niemieckiej. Naszym autentycznym wrogiem jest putinowska Rosja i tylko oni. Dlatego tak istotne jest teraz to co sie dzieje na Białorusi. Niestety, obecny rząd nie potrafi identyfikować realnych zagrożeń. Liczą się fobie Kaczynskiego i wszyscy grają w ten takt. Ale to analiza chybiona, (jak zwykle na prawicy) , a może nas to bardzo drogo kosztować. Nie mamy już de facto żadnej polityki wschodniej tymczasem zagrożenie może nadejść tylko stamtąd. No dobra. Post redaktora był o pedofilii w kościele, ten temat warto pociągnąć ale nie pod tym artykułem.

  53. Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki – jest pedofilia i inne seks dewiacje.
    Na świecie jest tylko jedna organizacja, która pedofilów i innych seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. To Kościół rzymsko-katolicki zwany „pedofilskim”.
    Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny pedofil, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że Franciszkowi przypadnie rola na wzór twórcy „pierestrojki” oraz „głasnosti” i przyśpieszy upadek tej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta oraz wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek.
    Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić.

  54. jacek2
    13 września o godz. 18:23
    „Od 2000 lat KRK ma dwa podstawowe cele”.

    jacek2
    13 września o godz. 18:23
    „Od 2000 lat KRK ma dwa podstawowe cele …”

    Czy jest pan pewien, że Kościół rzymskokatolicki ma coś wspólnego z religią założoną przez Jezusa z Nazaretu? Jeżeli tak, to czy mógłby pan podać jakiś przykład?

  55. @Witold:
    W tę liczbę, 500, też nie dowierzam. Ale żeby była niemożliwa? Powiedzmy 2 razy w tygodniu przez 5 lat? Myślę, że raczej tak to należy odbierać — regularnie przez kilka lat. A to już i możliwe, i przerażające.

    @o_Onufry:
    Nie. Nie tylko tam, gdzie Kościół, nawet jeśli w tym, czy owym (celibat, pozycja kapłana w sklerykalizowanej wyobraźni) widziałbym możliwości, że zjawisko zachodzić będzie częściej.

css.php