Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza
PiS

3.11.2019
niedziela

„Bretiks”. Kaczyński odsłania karty

3 listopada 2019, niedziela,

Może prezes Kaczyński jest dyslektykiem. Nie zna języka. Po polsku leje wodę, kiedy wie, że może mówić, co mu ślina na język przyniesie. Ale to, że atakuje Tuska pod pretekstem brexitu, nie jest śmieszne. Kaczyński odsłonił się w tym ataku, pokazał swoje poglądy na Unię Europejską.

Atak jest bez sensu, ale przecież nie o to chodzi, tylko o dezawuowanie ewentualnego rywala Andrzeja Dudy w walce o prezydenturę. Kiedy większość specjalistów i polityków ma o Tusku zdanie pozytywne, Kaczyński musi mieć negatywne. Nie, bo nie. Kwintesencja polityki pisowskiej.

Tusk nie prowadził negocjacji z Brytyjczykami na temat porozumienia o wyjściu UK z UE. Te negocjacje, z mandatu Brukseli, prowadził Michel Barnier. Tusk wykonywał w tej sprawie mandat Rady Europejskiej, w tym Polski. Nie prowadził żadnej prywatnej wojny z Brytyjczykami, bo nie miał ani takiej woli, ani takich uprawnień. Przeciwnie, starał się o zdrowy kompromis. Za brexit odpowiadają ci uczestnicy referendum w Wielkiej Brytanii, który za wyjściem głosowali. Oraz politycy Partii Konserwatywnej, którzy do referendum doprowadzili.

Kaczyński patrzy na Unię jako dominium Francji i Niemiec, a nie jako na wspólnotę wartości i interesów wszystkich państw członkowskich. Nie chce integracji, chce destabilizacji Unii w jej obecnym kształcie i w populistycznym kryzysie. Podważa traktatowe podstawy Unii, pomijając milczeniem, że prezydent Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński w 2007 r.

Sieje nieufność do Komisji Europejskiej i do kierunku jej polityki. Podważa ideę integracji, eksponując zasadę pomocniczości, tak jakby się one wykluczały, a przecież tak nie jest. U progu prezydenckiej kampanii wyborczej mobilizuje pisowski elektorat przeciwko Unii w ramach antyeuropejskiej licytacji z nacjonalistami skupionymi dziś wokół Konfederacji. To wszystko razem brzmi jak ponura zapowiedź dokręcania śruby w pisowskiej polityce europejskiej.

Nie on jeden wśród obecnych liderów w UE chce antysystemowej rebelii do własnych politycznych celów. Ich ataki na UE współgrają z destabilizującą Zachód polityką Putina. Właśnie w tym kontekście opozycja demokratyczna w Polsce powinna w kampanii uderzyć na alarm.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Kaczyński to polityk z początku XX a nie XXI wieku. O jego mrzonkach „trójmorza” nie chce już nikt słuchać, nawet Orban. Chce być, jak powiedział w wywiadzie Torańskiej „emerytowanym zbawcą narodu”. Historia pokazuje jak kończą „zbawcy” – narodów tylko szkoda. W czasach tak nieprzewidywalnych i szybkich zmian, Polski nie stać na izolację i pokładanie swego losu w małym, nieliczącym się w Europie kraiku nad Dunajem.Guru, jak i jego wyznawcy tego nie rozumieją, a często są po prostu zwykłymi karierowiczami i klakierami. Rzeczywiście , opozycja winna bić na alarm!

  2. Kacazynski po prostu kompletnie nie zna Europy – a mówiac szerzej – swiata. Byl tu i ówdzie oficjalnie wozony, z lotniska do hotelu, na spotkanie i z powrotem.

    Zdaje sie jednak, ze nigdy sam nie zaplanowal i nie odbyl zadnej podrózy zagranicznej. Nie wedrowal, nie rezerwowal czy szukal noclegów, nie patrzyl na mape czy plan miasta. Nim zostal politykiem nie byl na zadnym stypendiium czy kontrakcie. Nie spacerowal sam po zadnym europejskim miescie, nie usiadl w kawiarni by pogapic sie na ludzi. Nie wszedl do ksiegarni w Paryzu, sklepu spozywczego w Lizobonie czy na koscielna wieze we Frankfurcie. Z nikim sam nie pogadal, bo i jak, skoro po obcemu sie nie rozmówi…

  3. @mwas
    Nie wiem w jaki sposób międzymorze kłóci się z integracja europejska. To jest koncepcja przedewszystkim skupiona wokół polityki energetycznej (plus drogowo-infrastrukturalnej) ktorą euro-establishment prowadzi apatycznie, a która ma zostać przeorientowania na dywersyfikacje głównie na rzecz współpracy ze Skandynawią (współpraca z USA to tylko propagandową wstawka – ekonomicznie trudno oszacować aczkolwiek technologia LNG jest coraz bardziej oplacalna). Jeśli coś działa na niekorzyść Uni to flirt elit niemieckich z Rosją w ramach Nord stream. Bo jak wiadomo Rosja jest zainteresowana tylko koncertem mocarstw i destabilizacją.
    A dwuznaczne relacje Niemcy-Rosja to jeszcze przysłowiowe pół biedy. Jest jeszcze kwestia Chiny – USA. Największym beneficjentem globalizacji okazują się być Chiny, w stanach już jest pewien consensus pomiędzy REP a DEM ze handlu na morzu trzeba bronić bo jeśli Chiny przeniosą jego ciezar na ląd to Stany i dolar pod upadną i wtedy demokratyczny świat będzie miał konkurencję (w zasadzie już ma – „koniec historii” się skończył). Proszę nie zapominać że Chiny to przegrupowujący się komunizm i o tym co robiły elity zachodnie w czasach WWII i zimnej wojny – jak Los alamos chętnie dzielił się swoimi sekretami ze Stalinem albo o Cambridge Five. Gdzie będzie wtedy Polska przy takiej polityce Niemiec?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @chlopak
    pan będzie spokojny, Niemcy są naszym największym partnerem handlowym i w interesie obu naszych krajów leży jej rozwijanie. Kwestię rosyjską czy chińską Polska, w swoim zakresie, może rozwiązać w zgodzie z naszymi interesami tylko w ramach większej struktury, czyli UE; sny o potędze nawet w UK nie skończą się dobrze, a tym bardziej w Polsce, wciąż będącej na dorobku i na wschodniej flance Unii.

  6. @Szostkiewicz
    Dywersyfikacja dostaw gazu to sny o potędze? To raczej Niemcy chcą być euro hubem energetycznym i gdyby jeszcze sami się dywersyfikowali to byłbym spokojny ale w zastanawiający sposób tego nie robią. Tu jest właśnie pies pogrzebany, jeśli Polska nie jest w stanie przekonać Niemców że ND2 szkodzi integracji europejskiej to co w sytuacji gdy imperializm Chin do nas zapuka? Co jeśli Chiny będą już tak silne – nie przesądzam ale jest to możliwe – że nawet Rosja się wystraszy i będzie szukać zbliżenia z Niemcami i USA? Polska jako waluta? Unia to nasz najważniejszy sojusz polityczny, a integracja z Niemcami dała nam awans z państwa peryferyjnego na pol-peryferyjne i ogromny awans w łańcuchach dostaw to nie ulega wątpliwości i jest bezdyskusyjne. Ale przestrzegam w nadmierna wręcz dogmatyczna wiarę że integracja z Unią załatwi nam wszystko. Unia ma swoje problemy, w niektórych wspomnianych obszarach jest apatyczna i podporządkowana polityce Niemiec. Współpraca i integracja Europy środkowej i Bałkanów w ramach miedzymorza przynajmniej w ramach polityki infrastrukturalnej i energetycznej leży w interesie nas i całej Europy, muszą to rozumieć wszyscy bez względu jaka łatkę tej polityce przylepi krótkoterminowo epizodyczne rządy Kaczyńskiego

  7. @chlopak
    ależ kto przytomny twierdzi, że Unia nam wszystko załatwi? ostatecznie to tylko od nas, obywateli, i od liderów, których wybieramy do rządzenia, zależy, czy wylądujemy znów na dalekiej peryferii Europy i Zachodu, czy nie. Współpraca i integracja Europy środkowej to kolejny mit. W tym regionie jeszcze niedawno strumieniami lała się krew, a ostatnio doszli do władzy populiści mrugający do Kremla. Nie ma i nie może być tu żadnej efektywnej współpracy, tylko rywalizacja.

  8. Ja także uważam, że p. Kaczyński szkodzi Polsce, chociaż nie odważyłbym się oskarżać go o celowe szkodzenie. On ma po prostu jakiś pomysł na państwo, który pociąga więcej obywateli, niż pomysły konkurentów. Czasami odnoszę wrażenie, że polityczni konkurenci zazdroszczą mu jego „zaradności”. A dotychczasowe wyborcze sukcesy PiS są w dużym stopniu „zasługą” jałowości programowej przede wszystkim PO i braku sensownej oferty dla wyborców. Bo wyborców nie pociągnie obietnica, że zrobimy to samo co PiS, tylko lepiej i bardziej elegancko.
    Mnie także odpycha język i metody Kaczyńskiego, ale czy on tak bardzo odbiega od wzorców amerykańskich czy nawet brytyjskich? A pamięta ktoś jeszcze, w jaki sposób wyeliminowano z wyborów prezydenckich we Francji Dominique Strauss-Kahn’a? Nawet służbom pisowskim nie przyszło to do głowy (przynajmniej do tej pory), by w tak upokarzający sposób eliminować przeciwników. Swoje trzy grosze do sukcesów PiS dorzuca też UE. Przykładem tego jest np. zapowiedź wyroku w sprawie nieprzyjęcia przez Polskę, Węgry i Czechy kontyngentu imigrantów czy ekologiczne oszołomienie.

  9. @chlopak
    „Unia jest podporzadkowana polityce Niemiec.“
    No i w Niemczech populisci mowia ze Niemcy sa podporzadkowane polityce Unii i w Polsce populisci mowia odwrotnie 🙂
    No i ja mysle ze polityce i obywateli jestesmy podporzadkowani bogatym firmom niezaleznie skad firmy sa. Piszac o niemieckich elitach
    nie celuje w problem.

  10. @thomas
    🙂

  11. @lubat
    ,,jakiś pomysł na państwo”, ależ tu chodzi o to, jaki, a nie dywagacje o rzekomej jałowości PO, broni pan złej sprawy, rozmywając destrukcyjne działania obecnej władzy.

  12. @Szostkiewicz
    Na zachodzie też się kiedyś lała strumieniami. I dlatego piszę że ta integracja jest konieczna w ramach takich obszarów osieroconych przez Unię jak energetyka, w żaden sposób nie kolidujac z dominującą rola Uni w innych obszarach. Poza tym międzymorze to must be samej Uni – to mur przed ekspansja Chin w masach lądowych Eurazji – gwarantem bezpieczeństwa UE są USA bo Niemcy są i będą na to za słabe. Jeśli znaczenie handlu morskiego zdominowanego przez US Navy spadnie, a wzrośnie lądowego, Chin i Jedwabnego Szlaku to sankcje demokratycznego świata na czele z USA nie będą już znaczyć nic, ba to Chiny będą mogły nakładać takowe na np na uzależnione od eksportu Niemcy. UE na pasku Chin? Symptomatyczne jest to że przy całym teatrze wokół impeachmentu Trumpa w sprawie Chiny REP i DEM mówią jednym chórem.

    @Thomas
    Żadnego kontrargumentu pan nie przedstawił, zdaje się Pan tkwić jeszcze w jednobiegunowym świecie gdzie bezkonkurencyjne USA zagwarantuje UE gospodarczą ekspansję, a my tylko podłączymy się do Niemiec ale ten świat się kończy i będzie trzeba wybrać (Niemcy też i wątpię żeby w skrajnej sytuacji nie zawahałby poszukać sobie nowego podwykonawcę). Przypomnę że obie wojny światowe wybuchły wlasnie dlatego że Niemcy szukały alternatywy dla brytyjskiej dominacji na morzu i kontroli międzynarodowego handlu.

  13. Kaczyński zdaje sobie sprawę, że nigdy nie był i nie będzie politykiem europejskim czy światowym. Dlatego też nie chce być premierem, bo to konieczność wyjazdów i rozmów że „znaczniejszymi” od siebie. W Europie nie ma szans być „pierwszym sekretarzem” którego wola jest prawem. Wybrał więc rolę Piasta Kołodzieja a nie Kazimierza Wielkiego. I Polskę przy okazji do roli zascianka sprowadza.

  14. lubat:
    Jeden to jest pomysł na państwo. I chyba Kaczyński chciałby „drugiej Bawarii” — do tego najbardziej pasuje mi przekaz PiS: katolicki konserwatyzm i wzrost gospodarczy; wolny rynek i opiekuńczość. I to się wielu Polakom podoba.

    Jest jednak jedno wielkie „ale”, o którym częściowo pisał już turpin: Kaczyński nie ma kompetencji. Nie zna się na gospodarce, jego lektury o bieżącej polityce lokują go może powyżej średniej wśród przywódców partii w Polsce; ale nie są ani kompletne, ani wyczerpujące. No i trzeba znać ekonomię, podstawy nauk społecznych; warto też bywać, by dobrze rozumieć. I tego mu brakuje.

    Kaczyński więc wynajmuje fachowca do roli premiera. „Ale” jednak powraca — bo brak kompetencji oznacza też brak nadzoru — i sam bym tę fachowość przybrał w cudzysłowy. A niezrozumienie procesów, oznacza ich lekceważenie. Albo poświęcanie dla walki o władzę.

  15. Prawie zawsze cwani wodzusiowie, „trybuni ludowi”, pierwsi sekretarze itepe… nędznie przegrywają – zgoda – niektórzy nawet spektakularnie, a każdy średnio rozgarnięty w historii widzi te niesamowite obrazy dni ostatnich jeszcze wczorajszych „zbawicieli”…

    Trzeba przeczekać czas inkubacji nieznanego nowego bez gwarancji, że lepszego w dłuższej perspektywie…
    Na gruzach starego, który wszedł w ewidentną fazę samorozkładu coś tam wzrośnie, ale nie spodziewałbym się raju…
    Dobrze już było…

    Trza przetrwać dżumę… pogrzebać jej liczne ofiary – w tym bogu ducha winne – i czekać na kolejny atak zarazy.
    Falowanie i spadanie… falowanie…

  16. Otóż to. Zamiast bić na alarm w sprawie ataków PiS-owskich na Unię, opozycja skomli o łamaniu demokracji i aferach. Już chyba można było się niejednokrotnie przekonać, ze Ciemny Lud ma w nosie i afery, i demokrację. Natomiast udowadnianie, ze jest ścisły związek miedzy warcholstwem polskim w Unii a zasobami portfeli Ciemnego Ludu ma perspektywy. No i ukazywanie ścisłego związku miedzy polityka zagraniczną Polski i Rosji wobec Unii tez ma sens. Mały przykład: w rozmowie z głupia Polka mieszkajaca w UK od 17 lat i głosującą na PiS usiłowałam ja przekonać, ze polityka Kaczyńskiego jest projektowana w Moskwie, podobnie jak działania brexitowe niejakiego Farage,a. Odpowiedź: Zgoda co do Farage,a, ale niemożliwe co do Kaczyńskiego, który nienawidzi Putina, bo ten zamordował mu brata. Znowu ja: może i zamordował, ale pan Kaczyński ma to w nosie, a grandę smoleńska wymyślił jedynie po to, żeby manipulować Ciemnym Ludem. Zastanowiła się…

  17. @lubat
    Pan napisal: „A dotychczasowe wyborcze sukcesy PiS są w dużym stopniu „zasługą” jałowości programowej przede wszystkim PO i braku sensownej oferty dla wyborców.”

    Moim zdaniem PiSiory mają sukcesy w wyborach bo:
    – kłamią cały dzien
    – planują tylko na krótszą metę (500+)
    – podburzają emocji (ludzi przeciwko innych grup)
    – nie szanują prawa (co jest dla nich korzystne dla Polaków nie)

    PO ma dużo sensownych ofert i jasny program wyborczy:
    – praworzadność
    – szanowanie praw człowieka
    – integracja europejska
    – panstwo ktore nie dzieli tylko łączy
    – planują na dłuższą metę (liczyć zanim rozdawać kasę)
    – sensowne programy ekonomiczne

  18. @chlopk
    Powtarza pan prawicowe a może skrajnie lewicowe stereotypy, mieszając fakty z uprzedzeniami i fantazmatami.międzymorze to jeden z nich. Germanofobia i sinofobia to następne.a powodem i wojny światowej było panslawistyczne rozbijactwo Rosji w protoUE czyli imperium habsburskim. Powodem drugiej było wykorzystanie przez Hitlera reważystowskich i godnościowych nastrojöw w Niemczech weimarskich i strach przed komunizmem.

  19. @Adam Szostkiewicz, godz. 22:03
    Niczego nie bronię, a już szczególnie „złej sprawy”. Gdybym opisywał np. plagę komarów, to by nie znaczyło, że je bronię. Bez solidnej wiedzy o przeciwniku nie pokonamy go.

    @PAK4, godz. 7:14
    Ależ pełna zgoda co do oceny Kaczyńskiego. Coś jednak sprawia, że to PiS jest ostatnio na fali, a nie jego przeciwnicy. I tym czymś nie jest „głupota” wyborców, a przynajmniej nie tylko ona.

    @Thomas, godz. 9:48
    Pan wybaczy, ale to są komunały, które mogą przekonać tylko zdecydowanych zwolenników.

  20. Są ludzie chorzy na władzę, których nie interesuje nic, poza tym.
    Kaczyński to taki przypadek.
    Woli być pierwszym w kraju, niż jednym z wielu w UE.
    Jest zbyt leniwy i ostrożny, by zajmować jakieś stanowisko formalne, czy ponosić odpowiedzialność za własne decyzje wprowadzane przez swoich nominantów.
    Bardzo wygodna pozycja, żywcem skopiowana z Piłsudskiego…..

    Co do ropy i gazu……
    Europa ma otworzyć swój rynek na amerykańskie dostawy.
    Kupować za świeżo wydrukowane $ a nie euro, yuany czy ruble.
    Kupować amerykańskie, nie chińskie technologie, czy urządzenia.
    W końcu, bilion deficytu handlowego, wart jest takich zabiegów.
    Przymuszenie wasali do zmniejszenia deficytu, to nic osobistego.
    To tylko BIZNES……

    Odrębną sprawą są krnąbrni wasale, wybijający się na niezależność- jak Niemcy.
    Ostatnie lata, to ciąg kar nakładanych na niemiecki przemysł motoryzacyjny, chemiczny, banki, wielomiliardowej wysokości.
    Łączna suma tych kontrybucji przekracza 400 miliardów $.
    Niemcy mają się podporządkować, a nie prowadzić samodzielnej polityki.

    Polska oberwie rykoszetem, połowa naszego eksportu związana jest z tamtym rynkiem. Nie zrekompensuje nam tego nikt.

  21. Tak, Kaczynsky odsłania karty:

    Powstanie Ministerstwo Zasobów Narodowych (MZN) z Sasinem w portierni, a do Trybunału Konstytucyjnego I sekretarz wysyła Piotrowicza i Pawłowiczównę…

    Hulaj dusza, piekła nie ma… (z pieśni pijackiej)

  22. Panie Redaktorze jeżeli będziemy pamiętali o nadrzędnym pryncypium Jarosława Kaczyńskiego czyli ,,Miejsce w Historii” dla pana Jarka to wszystko wydaje się logicznym. By ,,zainstalować” swoją ,,wielkość” w umysłach ludzi, to czego potrzebuje pan Jareczek? WŁADZY. Tu nasuwa się analogia z Piłsudskim – dzięki posiadaniu władzy udało się sanatorom wdrążyć w umysły młodzieży wielkość marszałka. Mieli rzecz jasna ogromne szczęście, że potem nastała tzw. komuna, która uniemożliwiła uczciwą, krytyczną analizę czynów i osiągnięć marszałka. Dlatego w 1989r wynurzył się on jako nienaruszony mit. Tym nie mniej jest to znaczący przykład sukcesu propagandowego. Pan Jareczek jako koneser historii sporo wie zapewne na ten temat.
    Jeżeli będzie miał władzę dostatecznie długo to zdoła (tak zapewne mniema) ,,wytłumaczyć” ogromnej rzeszy Polaków swą wielkość. Jak to działa mieliśmy już do czynienia gdy ulepiono na bazie Smoleńska mit wielkości Lecha Kaczyńskiego. Z prezydenta, delikatnie mówiąc, nie najwyższych lotów, zrobiono wielkość krajową no i wymówiono milionom Polaków, że był on pierwszorzędnym macherem polityki międzynarodowej. Dyskusja wykluczona = opluwanie Zmarłego. To udało się osiągnąć w warunkach braku władzy, wpływu na edukację i mając świat medialny dopiero w budowie(+mając chwilowo wpływ na TVP). Czegóż by nie dokonali gdyby mieli do dyspozycji CAŁY aparat państwowy?
    Ta przydługa dygresja ma posłużyć dla ukazania, że dla PiSu wszelkie kwestie poza władzą są wtórne. Co najwyżej można tylko ukazać hierarchię wtórności. Jeżeli UE ma bruździć PiSowi i prycypiom (tym doraźnym) którym on hołduje to niech nas wyrzucają jak im się nie podoba. Będzie to niekorzystne dla Polski? Wytłumaczy się, że to ,,wina Unii” – ba jeszcze będzie z tego dodatkowy urobek – ,,to opozycja doprowadziła do tego swoimi knowaniami i skargami”. Unia użyteczna jest bo płaci i chęć zachowania członkostwa w UE będzie wprost proporcjonalna do wpływów z kasy UE do budżetu państwa. Jeżeli one się zmniejszą a co gorsza powiązane zostaną one ze spełnianiem kryteriów praworządności to…lepiej wooj z tą Unią!
    Dlatego nie mają najmniejszych skrupułów by szczując na naszych partnerów w UE pogarszać naszą pozycję w sieci powiązań unijnych. (Jeżeli ,,im” zależy to owszem ale na naszych warunkach), dlatego wykazują daleko posunięte ,,zrozumienie” dla wszelakich eurosceptyków czy wręcz jawnych wrogów UE, domagają ,,poszanowania dla woli Brytyjczyków”. Sami mają podobne poglądy i mogą znaleźć w podobnej sytuacji.
    Dalej: jeżeli dla utrzymania władzy potrzeba wyhodowania nowej oligarchii: to proszę bardzo: Banaś i Piotrowicz to twarze pisiej etyki. Sam Pierwszy Obywatel w końcu budując KwakTowers także pokazał jak pojmuje ,,etykę w biznesie”. Solorza się zwyczajnie spacyfikuje.
    Ta kampania wyborcza uruchomiła bezprecedensowy mechanizm korupcyjny: władza jasno dała znać, że dla zachowania władzy może obiecać wszystko. Co z tego, że mechanizm ten jest rujnujący dla finansów państwa i deprawujący obywateli? Jeżeli to da kilka głosów więcej a jak pokazuje wynik wyborów – dało…
    Nie wahają się straszyć, terroryzować (na razie sądownie ale przyjdzie czas na bardziej realne działania), szczuć, poruszając przy tym najniższe ludzkie instynkty. Pan Jarek nigdy nie miał dobrej opinii na temat ludzkiej natury więc go to nie mierzi, że oprócz korupcji i propagandy także najpaskudniejsze ludzkie cechy mają być filarem jego rządów. To nawet lepiej – ześwinieni będą wierniejsi.
    W tym dziele ręka w rękę podąża z nimi KRK, licząc zapewne, że ,,świecki miecz” (jak w średniowieczu 🙂 ) pomoże powstrzymać erozję oferowanej przez nich religii.
    Oczywiście jest to obraz skrajnej prywaty i nihilizmu politycznego ale czyż taki obraz nie wynurza się gdy obserwuje się działania PiSu? To co dla nas jawi się jako katastrofa cywilizacyjna, przekreślenie osiągnięć 25lat III RP to dla nich jest żetonem, który można rzucić kiedy zajdzie potrzeba.
    Na koniec znowu dygresja historyczna: PiS uwielbiał obdarzać swoich przeciwników mianem ,,Targowicy”. Nikt lepiej nie wypełnia lepiej kryteriów ,,Targowicy” niż oni: w końcu targowiczanie dla zachowania dających im władzę anormalnych porządków nie zawahali się wezwać Rosji na pomoc…z wiadomym skutkiem dla Ojczyzny do której frazesów o miłości mieli pełne gęby…W końcu byli i gotowi rządzić Polską w imieniu Rosji…

  23. Thomas
    4 listopada o godz. 9:48

    w zasadzie napisałeś prawie wszystko, co chciałabym napisać.

    Dodam:
    – wyniesienie na piedestał Morożkowskiego Edka
    – narzucenie, tak niby ośmieszanej, poprawności politycznej w kwestii umizgiwania się do Gombrowiczowskiego parobka

    W takiej sytuacji z jednej strony:

    lecz nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi ch…

    https://www.youtube.com/watch?v=PKh68MFd2Do

    Z drugiej:

    Naród, który się oburza, ma prawo do nadziei, ale biada temu, który gnije w milczeniu
    C.K.Norwid

    Czyli ch …, nie ch… milczeć nie wolno.

  24. @ chłopak :
    Jeżeli już Pan prypomniał politykę energetyczną i to, żę Niemcy chcą mieć u siebie największy europejski hub gazowy, to warto sobie przypomnieć, że jakiś czas temu taką szansę miała Polska. Mieliśmy już zawarte umowy o budowę dużego gazociągu przez nasze terytorium, które dzięki dalekowzrocznej polityce AWS (o ile dobrze pamiętam) zerwaliśmy, więc powstał Nord Stream.
    Polska bohatersko walczy z problemami, która sama stworzyła.
    W obecnej sytuacji Polska nie ma żadnych szans na posiadanie dużego hubu gazowego, głównie ze względu na brak odpowiednio dużych gazociągów z głównego dostawcy gazu na rynek europejski, czyli Rosji

  25. Praprzyczyna paranoi naszych dni i ostatnich lat.Kawaler z nudzony bezczynnością ,zamarzył o rządzeniu PAŃSTWEM ,przy pomocy swojej partii..aBY ZDOBYĆ PRZYCHYLNOŚC LUDU ,UCZUNIŁ ,TO ,CO KAZDY CZYNI,ale z większym rozmachem i przytupem.jAK WŁADZE ZDOBYŁ ,NIE MOŻE CIAGNĄC TEGO CO BYŁO.Do przodu ,nie wie jak ,a aprawdzone wzorce łaTWE DO REALIZACJI.Stąd neokomuna ,neonaziz i takie tam inne eklektyczne przypadki polityczne.Nie przekupnyczłoweik zdumiony ,i przerażony.Opozycja bezsolna i w depresji ,.A wódz ,jak każdy jego wzorzec ,prze do przodu ,i drwi z rozumu.Kandydaci do TK ,TEGO PRZYKŁADEM.I CO MU ZRobicie gamonie?Wczoraj oglądałem jak w reżimowej szujni broniono hodowcę danieli z Gdańska.Jedno jest pewne .TA.PARANOJA SKOŃCZY SIĘ NIESTETY Z WIELKIMI STRATAMI DLA ZWYKŁEGO CZŁOWIEKA .,,BO TAKIE SA PRAWA HISTORII ,I NIEDOSKONAŁEGO MÓZGU ,STWOARZONEGO PRZEZ PRZYRODĘ.

  26. A tak off topic: co Pan powie na uwięzienie w kościele a potem wezwanie ,,świeckiego miecza” w postaci policji do profanującego opłatek trzynastolatka? Średniowiecze?
    Dokąd nas to zaprowadzi…?

  27. @slawczan
    już pisałem o tym na polityka.pl

  28. @Thomas:
    1) Spojrz na swoja liste i podlicz punkty, ktore da sie sprzedac wyborcom. Zareczam: „praworzadnosc” takim punktem nie jest.
    2) Na innym blogu bylem swiadkiem dyskusji — jeden z dyskutantow zarzucil PO (i nie tylko) „obsesje na punkcie Kaczynskiego” — „dlaczego musza wszystko co Kaczynski powie komentowac, kazda glupote, wpadke, kazdy atak na siebie? PiS robi co chce, nie przejmuje sie krytyka i wlasnymi aferami i dobrze na tym wychodzi”.
    W odpowiedzi padlo stwierdzenie, ze PiS ma jeden osrodek decyzyjny, jest zwarta, zdyscyplinowana partia (OK, wszystko to wzglednie). PO nia nie jest. W PO rozpoczal sie rozpad, to zreszta ten rozpad a nie „zalety” PiS doprowadzily ten ostatni do wladzy. Schetyna zatrzymal rozpad na poziomie struktur centralnych PO, ale nie powstrzymal go w regionach. A lewica? Tu jest jeszcze gorzej, bo sa trzy osrodki, ktore usiluja sie na razie dogadac miedzy soba — do wspolnej polityki droga daleka, jesli w ogole… Kto wiec ma prowadzic skoordynowana polityke przeciwko PiS, tak by ten musial sie tlumaczyc z wlasnych afer?

  29. @ Wiesiek
    myślę, że amerykański gaz w Europie umrze śmiercią naturalną, ze względu na koszty transportu. Dzisiaj amerykańscy eksporterzy sprzedają gaz do Europy po kosztach, aby zdobyć rynek, ale już się to kończy:
    LNG dostarczają też Rosjanie i Norwegowie i są oni w stanie dostarczyć go taniej niż producenci z USA, poza tym LNG importuje się do Europy również z krajów arabskich.

  30. Jak nazwać człeka, który ostentacyjnie wysyła do „pracy” w Trybunale Konstytucyjnym pośmiewiska gawiedzi niejaką Pawłowiczową czy figuranta Piotrowicza, a do Najwyższej Izby Kontroli faceta, który wśród kolegów ma łysych sutenerów?
    Powiedzieć mściwy zakompleksiony dziad, to nic nie powiedzieć.
    Polska stacza się na pozycje europejskiego wypierdu… z reputacją złachaną na lata całe.
    Vivat Polonia, vivat Pierdziszew…
    ————————
    Pacierz do I Sekretarza Polski Jegomości:

    Ojcze nasz, pisdny sekretarzu polski, który mieszkasz w Warszawie,
    U nas w mieście w niedobrej sławie!
    Święć się w Żoliborzu imię twoje,
    Czy też na Wawelu gdzie są z dawna twe pokoje.
    Przydź do królestwa twego wioskowego,
    A zaniechaj polskiego inaczej inteligentnego.
    Bądź wola twoja w Domu, jako pierwej była,
    Gdzieś dobrych śledzi miał obfitość siła.
    Chleba naszego powszedniego
    Zbawiłeś nas za panowania swego.
    Odpuść nam pitowe, citowe, vatowe czy też jak słychać bykowe,
    Bo bardzo już u nas męczą te skryte daniny stare i nowe.
    I nie wwódź nas na pokuszenie na wojnę z Rusami,
    Bo jej dla ciebie dosyć doma mamy.
    Ale nas zbaw ode wszego złego,
    A sam idź prędko do Boga wszechmogącego,
    Albowiem twoja moc nad nami,
    Lepiej, niż radzić o nas z Jezuitami.
    Amen

    (parafraza staropolskiej poezji XVII wiecznej)

  31. @lubat
    Mam wrażenie że Pan jest gorącym zwolenikiem PiSu. Tak myślę, bo Pana przezroczysty trik jest najpierw pisać że Kaczynski szkodzi Polakom: Z tym spróbuje Pan mieć czytelnika opozycji z Pana strony. A potem pisze Pan cały czas negatywne absurdalne opini na temat opozycji. Bagatelizuje Pan zbrodnicze ataki PiSu na sadownictwo i wyolbrzymia Pan mikro-małe błędy PO jak podobne brak programu wyborczego. Jak gdyby różnicy nie byli calkiem jasne. PiS chce żeby ludzie już nie mówili o tym że Duda, Szydlo, Ziobro itd złamali kilkakrotnie Konstytucję. Ludzie jak Pan im pomagają swietnie.
    Pana argumenty są kompletnie niewiarogodne w moich oczach, bo to co pisze Pan jest niekoherentne.

  32. @slawczan
    Błagam, zasada jest taka: post nie może być dłuższy niż blog i powinien trzymać się tematu oraz nie stosować środköw ekspresji uważanych za chamskie lub wulgarne.

  33. @Slawczan
    Analiza Pana trafna i całościowa.
    Dodałbym tylko „atrakcyjność” programową PiS-u.
    – wystarczy nie kraść a starczy na wszystko
    – wystarczy przymilać się do Trampa a nikt nam nie zagrozi
    – wystarczy postraszyć UE że jak będą nas krytykować to się obrazimy i wyjdziemy
    – wystarczy że suweren nie będzie przeszkadzać a wszystko za niego zrobimy.
    No czyż nie atrakcyjne?
    „Leżmy i śpijmy, król pieniądze przyśle !”

  34. @Adam Szostkiewicz
    4 listopada o godz. 19:37
    Przepraszam ale czasem temat do mnie ,,przemówi” i choćbym nie wiem co, nie mogę za siebie. A Gnom i jego esencjalizacja polskiej duszy mnie zwyczajnie fascynuje.
    Wulgaryzmy…no tutaj rozkładam ręce
    Postaram się trzymać ,,objętość”…

  35. @PAK
    Pan pisze że praworzadność nie da się sprzedać wyborcom. To jest trochę jak twierdzić że demokracja nie da się sprzedać wyborcom. Trzeba jeszcze raz albo inaczej tłumaczyć. Ważne nie rezygnować. Oni tylko chcą żebyśmy opuścili, że nam nudzi ten argument w dyskucjach w rodzinie albo między kolegami.

    „jeden z dyskutantow zarzucil PO (i nie tylko) „obsesje na punkcie Kaczynskiego” ”
    Też mam taką obsesję od 2006r kiedy Lech Kaczynski, jeden z najgorszych prezydentów UE, bezczelnie zaatakował Unie. I myślę że mi dobrze z tym. 🙂 PiS tylko czeka na to żebyśmy przestali mieć obsesję na punkcie PiSu. Dobrze że PO ma obsesję.

    „PiS robi co chce, nie przejmuje sie krytyka i wlasnymi aferami i dobrze na tym wychodzi”.”
    W przeciwienstwie do Pana, który niestety przejmuje nawet nierzetelną krytyką np. tych dyskutantów których Pan cytuje, i którzy mają naprawdę bardzo słabe argumenty przeciwko PO.

    „Kto wiec ma prowadzic skoordynowana polityke przeciwko PiS, tak by ten musial sie tlumaczyc z wlasnych afer?”
    No każdy obywatel może w dyskucjach z kolegami i w rodzinie albo nawet tu powtórzyć nasze dobre argumenty na temat praworzadności. Ale na razie Pan cytuje moim zdaniem nierzetelne argumenty przeciwko PO i jeszcze twierdzi że najważniejszy argument (PiS zniszczy sądy) nie przekona wyborców.

  36. @Thomas:
    1) Probowano tlumaczyc znaczenie praworzadnosci. I moge temu przyklasnac, ale jak widac dziala slabo. Przecietny czlowiek ma malo kontaktow z sadami w swoim zyciu i niewiele okazji do porownania. To dla niego abstrakcja, jak powierzchnia lodu w Arktyce.

    2) Z „obsesja na punkcie Kaczynskiego”, nie chodzi o krytykowanie go, ale — przeciwnie — o reagowanie na kazde jego skinienie, gest. Kaczynski rzuca temat, opozycja za nim goni; tymczasem Kaczynski robi swoje.

    3.a) Po pierwsze, w PO wyraznie widac jakis rozpad, ktory rozpoczal sie przed wyborami w 2015. Nie znam PO od srodka, by go zdiagnozowac i opisac, ale fakt, ze zjawisko wystepuje widac i z zewnatrz. Ze rozpad zostal zatrzymany na pewnym poziomie tez widac. Tak samo jak i to, ze tylko zatrzymany.

    3.b) Po drugie, czy mam to rozumiec jako zachete do ostrej i mocnej krytyki PO?

  37. Mad Marx
    4 listopada o godz. 16:17

    Po przeczytaniu ostatnich omówień raportów RAND Corporation, nie mam cienia wątpliwości co do celów i metod.
    Gaz jest zaledwie jednym z elementów szerokiego spektrum działań.
    A polska polityka jest dyktowana z zewnątrz.

  38. @Thomas
    5 listopada o godz. 0:45
    @PAK
    Pan pisze o tym co jest słuszne i być powinno a @PAK pisze o tym co jest.
    Materiał ludzki jest jaki jest i ma takie a nie inne deficyty oraz zapatrywania. Czy da się go zmienić? By ludzie umieli pomyśleć bardziej ,,ogólnie”?
    Obawiam się, że jest to proces edukacyjny rozłożony na lata i co gorsza wcale nie znaczy to, że mamy perspektywę sukcesu.
    Jest droga na skróty: ,,uwiedzenie wyborców”. Dokonał tego dwukrotnie Tusk i tyle. Rzecz w tym, że wyborcy wycwanili się, niczym wykorzystana dziewczyna, którą ukochani dwukrotnie wystawili w samych majtkach na ulicę i kolejny raz domagają się realnych korzyści. Nie wiążą swojej realnej korzyści z praworządnością, z wolnym sądownictwem. Kasa, przywileik, posadka. Zresztą: przykład płynął z góry.
    Teraz nasza sytuacja jest o tyle gorsza, że jeszcze nie.mieliśmy takiego ataku propagandowego, może i ,,obcy” to mieszają. Potencjalnemu ,,uwodzicielowi” będzie niezmiernie trudno się przebić przez to.

  39. PAK4
    4 listopada o godz. 15:30

    zgodnie z Twoją logiką należałoby zrezygnować z kultury wysokiej, bo się źle sprzedaje wśród wielbicieli bulwarówek.
    Czy o to Ci chodzi? To promujesz?

  40. @Jagoda
    5 listopada o godz. 12:12
    Może tylko musimy pogodzić się z tym, że mamy niewielu koneserów Gombrowicza za to świetnie się sprzedaje Blanka Lipińska i stosownie do tego:
    a) skroić ofertę
    b) ustalić metody marketingowe
    Oburzanie się jakkolwiek by nie było ono słusznym, że ,,chamy nie chcą Gombrowicza” jest kontrproduktywne w sytuacji gdy decyduje WIĘKSZOŚĆ.
    Niestety Polacy en masse widocznie nie cenią za nadto wolności czy praworządności za to nie gardzą michą z kiełbasą.

  41. Kaczynski to jeden z wielu urodzony i wychowany w czasach ustroju jedynie sprawiedliwego.Konczacy szkoly w czasach Edka pomozecie i nim zafascynowany i probujacy w zmodyfikowanej formie rzadzic tak jak on.Kto pamieta czasy Gierka latwo mu porownac.Ja pamietam i tak to widze ,ale i koniec jaroslawa taki sam jak Gierka.

  42. @Jagoda i Thomas:
    Nie, nie chodzi mi o to, ze nie ma byc praworzadnosci, na przyklad. Chodzi mi o to, ze trzeba miec program dla wyborcow. A na to sklada sie kilka czynnikow.

    Po pierwsze, trzeba powiazac problemy z zyciem wyborcow.

    Po drugie, trzeba uzyc prostego jezyka.

    Dodalbym i po trzecie — przekonac, ze to w ogole jest problem. Bo 500+ nie jest powszechnie uwazane za problem. Braku praworzadnosci sie nie podnosi — zreszta mozna wskazac wiele przykladow nieprawosci sprzed czasow PiS. Ekonomia? Coz, kazdy ma swoja ulubiona szkole i punkt widzenia. Nienawisc, podzialy? — a myslisz, ze zwolennicy PO nie obrazaja zwolennikow PiS?

    PS.
    Zeby nie bylo, ze to wycieczki osobiste — ja sie z Wami zgadzam, no powiedzmy w 75%, bo uwazam ze z ekonomia to sie przestrzeliwujecie: PiS robi rozne glupoty, ale nie jest dalszy od swiatowego mainstreamu niz PO, ktoremu wciaz sie wydaje, ze sa lata 90-te. Rzecz w tym, ze ten styl argumentowania, ktory przedstawiacie trafia tylko do swoich. A to, jak wiadomo z wyborow, mniejszosc.

  43. @PAK4
    No, niech każdy robi jak chce. Ja nie rezygnuję tego tematu wsród znajomych. Każdy chyba rozumie że Kaczynski powinnien odpowiadać w sądzie jak każdy obywatel, bo nie zapłacił rachunki. I ktoś musi o tym decydować czy Kaczynski jest winny czy nie jest winny. I ta osoba (siędzia) musi być niezależna od polityków. To w sumie już wszystko. Przykładów jest mnóstwo.

  44. Międzymorze, USA, Rosja, energetyka…
    Chyba nieuważnie słuchacie wodza Dobrozmieńców. Jemu chodzi o WŁADZĘ. Tylko o nią.
    Wódz ma w dudzie problemy, o ktorych piszecie.

  45. @PAK4
    Nie radzę ulegać kliszom i obiegowym internetowym opiniom na temat ,,baniek” i trafiania tylko do swoich. Nie ma na nie żadnych policzonych dowodów. Wszyscy spekulujemy, myślimy emocjami, a nie politycznie. Programy wyborcze wszyscy mają, ale to nie one w Polsce wygrywają, tylko zbiegi różnych okoliczności. Tak było w 2015 i 2019 r. PiS wygrał przez fatalny błąd Millera, a teraz dzięki ordynacji wyborczej i niedostatecznej mobilizacji zwolenników sił demokratycznych.

  46. @Adam Szostkiewicz:
    Spotykam zwolennikow PiS. Wiem, ze to nie jest jednorodna grupa, ale jednak potrafie sobie wyobrazic jak zareaguja na argumenty przytaczane przez Thomasa… To nie sa rozne swiaty.

    Zreszta… Czy Pan Redaktor serio pisze, ze wybory w 2015 roku PiS wygral „przez blad Millera”? Co zrobil Miller zlego, ze PO stracila (nawet doliczajac .Nowoczesna, choc podzial na PO i Nowoczesna w polaczeniu z d’Hondtem tez mial swoj udzial w wygranej PiS) milion glosow?

    Tak, wsciekam sie na Millera za Ogorek. Tak, wsciekam sie za wyprowadzenie lewicy z sejmu. Ale glowny problem nie tkwil w Millerze, ale w PO…

  47. @PAK
    Gdyby SLD statrowało nie w formule koalicyjnej, lecz partyjnej, weszłoby do Sejmu, odbierając PIS większość, a więc i zapewne władzę. Uporczywe i bezzasadne obsadzanie PO w roli zła większego niż rządy ,,zjednoczonej prawicy” jest politycznie nieracjonalne.

  48. @Adam Szostkiewicz:
    Kto obsadza PO w roli wiekszego zla niz rzady „zjednoczonej prawicy”? Nie widze, nie slysze. Chyba, ze Kukiz, albo Konfederacja. Owszem, gdyby lewica weszla do sejmu w 2015, to PIS (rowniez wygraloby — PiS przybylo nieco wiecej glosow, niz PO-PSL stracilo miedzy 2011 a 2015 — po okolo poltora miliona) potrzebowal by sojusznika. Akurat tyle poparcia mial wlasnie Kukiz — latwiej mi sobie wyobrazic koalicje zwycieskiego PiS z Kukizem, niz koalicje PO-Nowoczesnej-PSL-SLD i Kukiza przeciwko PiS w sejmie, PiS dominujacemu w senacie i majacego prezydenta…

    Ja rozumiem, ze mozna miec watpliwosci co do rozliczania PO; ale nie rozumiem zamykania oczu na to, ze to PO odniosla porazke wyborcza. Roznych poszukiwan win gdzie indziej, mitu jakoby Razem odebralo glosy Lewicy (nie, odebralo glosy PO, jak pokazaly badania przeplywu elektoratu), czy obwinianiu Millera (dlaczego nie Palikota? I jak to odebralo miejsca PO w senacie, albo dalo prezydenture Dudzie?). Albo skad obwinianie obecnie „niedostatecznej mobilizacji”, skoro najwyzsza frekwencja wyborcza byla w okregach popierajacych KO, a nie PiS? Dlaczego teraz ordynacja zagrala dla PiS, skoro w 2011 pozwolila wygrac PO? I jak miala pomoc, skoro przy wzorscie frekwencji, z glownych sil politycznych w Polsce: PO, PiS, SLD i PSL, tylko PO otrzymala mniej glosow niz w 2011?

  49. @PAK
    ależ wystarczy poczytać prasę i Internet lewicy, główniej młodszej. Zwalczali i zwalczają KO mocniej niż PiS. Co do mobilizacji, to najwyższa tu i tam nie oznacza przytłaczająca, pod 80 proc. Wyniki wcześniejszych wyborów mają znaczenie historyczne, bo produkowała je sytuacja stabilna, a dziś mamy wyjątkową. Jeśli w takiej sytuacji ludzie wykształceni, bywali w świecie, nieuzależnieni od pomocy państwa, nie szturmują urn, to znaczy, że nie uważają sytuacji polskiej demokracji za dramat. Wkrótce się przekonamy, kto miał lepsze rozeznanie.

  50. @Adam Szostkiewicz:
    @”Internet lewicy glownie mlodszej” — czytam. Zarzut, ze KO jest zwalczana tam mocniej niz PiS wydaje mi sie jakims science-fiction. No, moze bez science. Owszem, jest tam troche „symetrystow”, ale „symetrysta” oznacza jedynie osobe, ktora uwaza ze PiS i KO to prawie to samo; a nie ze KO jest gorsze. Reszta byla gotowa popierac KO jako mniejsze zlo. Ba! Duza czesc symetrystow w gruncie rzeczy tez — na tym polega to ich „prawie”.

    @Wyniki historyczne wyborow.
    Wlasnie ogladalem je. W 2015 cala opozycja wypadla rekordowo slabo. I cala opozycja sie odbila od tego dna. Ale, akurat KO zyskala wyjatkowo malo (procentowo) wzgledem PO i Nowoczesnej sprzed 4 lat; jako jedyne tez nie zyskalo na duzej frekwencji wzgledem wynikow sprzed 8 lat. Wiecej: stracilo.

    Poparcie dla PO w 2011 i 2007 zapewne bylo zawyzone wzgledem „autentycznego elektoratu” tej partii. Niemniej nie uwazam za uczciwe szukanie problemo wszedzie dookola, gdy wyrazny kryzys ma wlasnie glowna partia opozycyjna…

    @”ludzie wyksztalceni, bywali w swiecie, nieuzaleznieni od pomocy panstwa” — przepraszam, ale ile to procent Polakow?
    Bo ja widze argumenty Pana Redaktora, czy Thomasa, albo Jagody wlasnie tak sprofilowane: do wyksztalconych, liberalnych, zamoznych Polakow z klasy sredniej, politycznie zaangazowanych po stronie opozycji. OK, ale zapytam jeszcze raz: jaki to procent Polakow? Bo dla mnie w tym tkwi istota problemu — te argumenty nie maja szansy trafic do postronnych. A zeby wygrac wybory trzeba do nich trafic.

  51. @PAK24
    jaki to procent? Znaczny. I wcale nie obejmuje tylko zamożnych i liberalnych, ale też roztropną młodzież. To w sumie daje 25-27 proc., jedna trzecia. Do ,,postronnych” żadne argumenty nie trafią, bo po czterech latach rządów ,,zjednoczonej prawicy” powinni mieć wyrobiony pogląd, a jak nie mają, to szkoda gadać. Pozyskiwanie ,,postronnych” to kolejny mit różnych architektów wyborczych. Nie żyjemy w takim czasie. Moje argumenty nie są na nikogo sprofilowane, tylko są wyrazem moich poglądów. Nikogo nie nawracam na lewicę czy prawicę, staram się myśleć i dawać do myślenia.

  52. @Adam Szostkiewicz:
    Poparcie PO wsrod mlodziezy to w zaleznosci od badania, od 16 do 26%. Czyli mlodziez nie zawyza poparcia dla PO. Zostaja zamozni, liberalni. Dodalbym: „uformowani” politycznie w latach 90-tych, bo to czesc problemow PO.

    Poglady staram sie miec; ale staram sie tez rozumiec ludzi, ktorzy mysla inaczej. Rozumiem, bo czasem tez mi „szkoda gadac”; ale jednak jednak staram sie rozumiec, czyli i gadac…

  53. @PAK4
    To gratuluję bo w moim prywatnym kręgu towarzyskim porzuciliśmy już nadzieję na takie rozmowy. Czy z ludźmi pokroju sędziöw hejteröw lub nacjonalistöw w IPN albo z obrotiwymi jak p.Chojna Duch da się i można w ogóle rozmawiać?

css.php