Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

9.08.2015
niedziela

Imperium kontratakuje

9 sierpnia 2015, niedziela,

Podłe niesprawiedliwości ze strony Kościoła – takich słów księdza Kościół w Polsce nie wybaczy. Rusza już katolicka kampania dyskredytacji ks. Seniuka, który ujął się w słusznej sprawie za prezydentem Komorowskim, czyli zachował się po chrześcijańsku. Godnie i sprawiedliwie: tak-tak, nie-nie.

Niesamowite, że jedna msza, podczas której nie lży się Komorowskiego, tylko staje się w jego obronie, tak wściekła narodowo-prawicowy mainstream. Myśleli, że już zawłaszczyli Kościół do końca, że już każdy ksiądz mówi i myśli jak oni, a tu takie zaskoczenie: kilka słów prawdy nazywających rzeczy po imieniu, które padły z wewnątrz Kościoła.

Nie uczynili tego „ateiści”, tylko kapłani. To oni przerwali gorszącą zmowę milczenia w Kościele o tolerowaniu niegodnych chrześcijan wypowiedzi na temat głowy państwa polskiego.

Nagle wszyscy mówią, że podczas liturgii nie ma w kościele miejsca na politykę. Księża niedawno atakujący biskupów z powodów politycznych, nawołują do posłuszeństwa biskupom też z powodów politycznych, bo oto jest wspólny wróg: obóz Komorowskiego. Nabierają się na to niektórzy katolicy umiarkowani, którzy przyjmują zarzut o upolitycznieniu mszy za prezydenta.

To podwójny cynizm. Po pierwsze, z ambon podczas kampanii wyborczej aż dymi od polityki. Kościelny hejt przedstawia się jako wolność słowa. Po drugie, msza w intencji prezydenta Komorowskiego była aktem moralnym, a nie politycznym. Gębę polityczną doprawiają jej teraz krytycy kierujący się wyłącznie politycznymi intencjami. To nie była polityka, to było non possumus.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. „Nagle wszyscy mówią, że podczas liturgii nie ma w kościele miejsca na politykę.”

    No i widzi Pan, panie redaktorze, moja parafia jest zakonna- i dla mnie to oczywistość, bo nie ma wtedy polityki i odwołań do niej.

    „Po pierwsze, z ambon podczas kampanii wyborczej aż dymi od polityki.”- w Polsce jest 17 533 kościołów- jak rozumiem dokładnie Pan zbadał, że wszędzie tam „aż dymi”.

    I wypowiedź ks. Seniuka w GW stała się także olbrzymim wylewem antyklerykalnym.

    I ja mam w tzw. znanymi księżmi w Polsce jeden problem: czy spojrzy się na ks.Rydzyka, czy na ks. Lemańskiego- każdy z nich choruje na przerost własnego JA.

  2. No i zaczęło się. W imię Chrystusa Miłosiernego – rżnąć niepokornych! Wszystko dla chwały Pana.

  3. Pan red. A. Szostkiewicz: „To oni przerwali gorszącą zmowę milczenia w Kościele o tolerowaniu niegodnych chrześcijan wypowiedzi na temat głowy państwa polskiego”.

    Gdzie był ks. Sowa, ks. Luter, ks. Seniuk, gdy B. Komorowski rzucał dowcipami o ślepym snajperze, a Wałesa życzył L. Kaczyńskiemu zawału? Milczeli, Pan Redaktor też milczał. Chamskich ataków Palikota na prezydenta Kaczyńskiego też Pan Redaktor nie słyszał? Dlaczego spirala pomówień i niechęci powinna być przerwana akurat teraz, kiedy dotyczy faworyta establshmentu, a nie wówczas?

    Publiczne zgorszenie jest uważane przez Kościół katolicki za jeden z cięższych grzechów. Władze kościelne uznały pomysł „kanonizacji” B. Komorowskiego, i to akutat teraz, za wyjatkowo niefortunny, nawet gorszący. Parę dni temu Komorowski podpisał ustawę o in vitro, jednocześnie ostentacyjnie brał udział w praktykach religijnych; na koniec urządzono mu kościelny „benefis” w otoczeniu zaprzyjaźnionych księży. A wszystko w oparach hipokryzji, jeśli przypomnimy sobie w jaki sposób (słowem i uczynkiem) Komorowski i PO zwalczały L. Kaczyńskiego. Jak mieli odczytać ludzie wierzący sygnał, którzy przesłali im ks. Sowa, Ks. Luter, Ks. Seniuk przy okazji odcinając się od swoich biskupów?
    Dlaczego animatorem tego wydarzenia był ks. K. Sowa? Czy fakt, że z woli Platformy Obywateleskiej jest członek rady nadzorczej spółki Krakchemia S.A. ma jakieś znacznie?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czy zechcialbys autorze napisac czy postawa prez.Komorowskiego w kwestii ustawy in vitro to postawa zgodna z zasadami wiary jaka deklaruje, czy wrecz odwrotnie?
    Jesli wrecz odwrotnie to czy znaczy to ze prezydentem jest sie piec dni w tygodniu od 8 do 16 a w pozostalym czasie mozna byc i katolikiem?

    Zarzuty powszechnie stawiane p.Komorowskiemu zostaly zanegowane przez ks.Seniuka.
    Czy zechcialbys autorze napisac jakimi argumentami posluzyl sie ks.Seniuk by uzasadnic pozytywne postrzeganie czynu p.prezydenta?

    marcin lazarowicz

  6. Seniuk, Sowa, Luter, Boniecki, Lemański…
    Współczesna odmiana „księży – patriotów”?

  7. Wszystko kiedys sie konczy a kazdy koniec musi sie jakos rozpoczac. Mam cichutka nadzieje ze to jest poczatek konca Imperium KK. I jak ktos napisal, ich swiat nie skonczy sie z hukiem a ze skowytem.

  8. Nie do końca rozumiem oburzenie na biskupów w sprawie komunii. Co mają powiedzieć osoby żyjące w związkach niesakramentalnych… Oczywiście zupełnie czym inny jest pomawianie Pana Prezydenta, tyle że nie robili tego biskupi.

  9. „jedna msza, podczas której nie lży się Komorowskiego, tylko staje się w jego obronie”

    nie uważa pan, że oczywiste kłamstwo w zadaniu jak powyżej
    („na wszystkich mszach się lży za wyjątkiej tej jednej”) powoduje
    że za wyjątkiem UoPO (uzależnionych od Platformy Obywatelskiej)
    wszyscy inni będą pana brali za bardzo kiepskiego agitatora??

  10. Niestety! Rozpacz.

  11. Miłość bliźniego czyli fundament Ewangelii, przeżywa kryzys. Zwolennicy zmian woleliby kochaj siebie samego a później bliźniego. Tłumienie wewnętrznego nakazu postępowania dla dobra drugiego człowieka poprawnością polityczną z czasem wyludni kościoły.

  12. KtośKtoś

    „I ja mam w tzw. znanymi księżmi w Polsce jeden problem: czy spojrzy się na ks.Rydzyka, czy na ks. Lemańskiego- każdy z nich choruje na przerost własnego JA.”

    Ja problemu nie mam. Nie ma żadnego porównania między zaszczutym i pozbawionym głosu i środków do życia księdzem Lemańskim, a agresywnym, chciwym i siejącym nienawiść biznesmenem Rydzykiem.

  13. To już drugie, po księdzu Lemańskim, polowanie z nagonką na księdza, który miał odwagę powiedzieć parę słów prawdy. Niedługo ostatni przyzwoici księża wystąpią ze stanu duchownego i zostaną sami biskupi.

  14. Jak śpiewał Jacek Kaczmarski – „idą pokonać chrześcijan – chrześcijanie”. Źle to się wszystko skończy, a najgorzej dla Kościoła katolickiego.

  15. .

    —-S & M—-

    Zgoda, poglad ze sekta kk
    jest instytucja kryminalna
    z oczywistymi elementami
    mafijnymi jest prawdziwy

    Omerta w kk obowiazuje I kazdy
    kto ja lamie idzie do piachu lub
    „to sleep with the fishes”
    Lutrowi sie upieklo bo udalo mu
    sie przekonac innych i nie zostal
    sam jak Lemanski czy Huss,
    Lemanskiemu i tak sie upieklo,
    ze nie zostal jak Huss upieczony…

    However, by dominowac trza
    jak w S & M (sado-maso) miec
    tych ktorzy w doope biora,
    trzaskanie z bicza przed lustrem
    rzadko owocuje szczodra komisja
    majatkowa

    Potrzeba brania w doope przez
    pana De’Masoch uzupelniala
    wspaniale potrzebe dawania
    w doope pana markiza De’Sade

    „Behind the green door” zielonej
    wyspy zwanej Polska, S & M to
    sport narodowy, Marilyn Chambers
    byla by z jej mieszkancow dumna

    Hemoroidalna idea potrzeby posiadania
    pana by sludze analny dyskomfort
    zaaplikowal ma swoje atawistyczne
    korzenie w niewolnictwie chlopa
    panszczyznianego

    Masochizm polakow jest legendarny,
    imagine to calonarodowe krwawienie
    Z CYTOPYGI

    Polska – Linda Lovelace to the vatykan

    ~

  16. Boją się.
    To burzy ich prosty, czarno-biły system widzenia światy, podział my-oni. To strach, że wśród Nas mogą być Oni.

  17. To jest też akt cywilnej odwagi tych księży bo w zhierarchizowanej strukturze kościoła trudno bez ryzyka wyartykułować własny pogląd .
    Ta msza był jak próba założenia związków zawodowych w hipermarkecie .
    Zachowali się przyzwoicie, mam nadzieję że ich czyn będzie ziarnem które da dobry plon w całym polskim kościele . Może … .

  18. Problemy tego księdza to jest temat dla kółka różańcowego, ale na stronę polityki to żaden temat.
    Kościół na tym etapie upadku Polski jest instytucją ważniejszą od NIK.
    Polskę trzeba obudzić ze snu chochoła i wyrwać z łap mediów, które są własnością obcego kapitału i które zniekształcają obraz upadku i horendalnego zadłużenia .

  19. crepon
    „Źle to się wszystko skończy, a najgorzej dla Kościoła katolickiego”.

    Nie jesteś oryginalny ani pierwszy. Upadek Kościoła (kościół to tyle co wspólnota) wieszczono już w starożytności … więc spokojnie.

  20. Panie lazarowicz,
    chciałbym nieśmiało zauważyć, że rozstrzygnięcie dylematu, który Pan porusza nie leży w gestii red. Szostkiewicza, ani kogokolwiek innego. Tylko Bóg może tą kwestię rozstrzygnąć, a że Bóg już do ludzi nie przemawia, każdy musi ją rozstrzygnąć zgodnie z własnym sumieniem i za swoje decyzje odpowiedzieć przed Sądem Ostatecznym.
    Jeśli zaś pan uważa, że zgodność z zasadami wiary ustala nie Bóg tylko ePiSkopat, to przyjmij Pan do wiadomości, że Prezydent ma obowiązek sprawdzać zgodność ustaw tylko i wyłącznie z Konstytucją, a nie z nauczaniem ePiSkopatu. Prezydent taką składa przysięgę, a za jej nieprzestrzeganie może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Prezydent Komorowski złożył przysięgę z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”, więc sprzeniewierzenie się jej skutkować będzie dodatkowo grzechem ciężkim i sprzeniewierzeniem się II przykazaniu.

  21. Ja w kwestii stricte językowej. Proszę pana, jako humanistę, o wyjaśnienie znaczenia tego czegoś:
    „narodowo-prawicowy mainstream”

    Według mnie, jeśli „narodowy”, a szczególnie „prawicowy”, to powinien być „główny nurt”, zaś „mainstream”, to raczej w kierunku ignorancko-szpanersko-kosmopolitycznym. Ale może się mylę…

  22. Hermann Georing kiedyś stwierdził: „To ja decyduję kto jest żydem”. Tak samo episkopat decyduje kto jest chrześcijaninem, a prawicowcy decydują kto jest agentem a jak się nic nie znajdzie to zawsze można napisać, że ów ktoś bawił się w piaskownicy z dziećmi partyjniaków, jego kuzyn zapisał się do partii lub dziadek przed wojną głosował na lewicę.

  23. @JanWojciech „Ja problemu nie mam. Nie ma żadnego porównania między zaszczutym i pozbawionym głosu i środków do życia księdzem Lemańskim, a agresywnym, chciwym i siejącym nienawiść biznesmenem Rydzykiem.”

    Otóż jest – oboje w większym bądź mniejszym stopniu swoim bajdurzeniem o dziewicach przyczynili się do popularyzowania KK w Polsce, czego efekty właśnie widzimy.

  24. Trudno o bardziej widoczny podwojny standard moralny. Ks.Rydzykowi wolno od lat jawnie uprawiac polityke w Radiu Maryja, natomiast ks.Seniukowi nie wolno stanac po ludzku w obronie krzywdzonego czlowieka, bo jest nim nielubiany przez episkopat prezydent RP. Niektorzy glosza rychly upadek Kosciola w Polsce. Rzeczywiscie Kosciol kompromituje sie coraz bardziej w oczach ludzi przytomnych ale ile ludzi bedzie mialo odwage przeciwstawic sie Kosciolowi to wielka niewiadoma. Proba przyjdzie szybko, jezeli wybory wygra PiS.

  25. @Mauro Rossi – kompletne pomieszanie z poplątaniem.

    Piszesz, że Komorowski i PO zwalczali L. Kaczyńskiego oraz mówili niemiłe rzeczy – jakby obaj Kaczyńscy Komorowskiego i PO nie zwalczali oraz niemiłych rzeczy nie mówili. Co to w ogóle jest za argument w tym kontekście? L. Kaczyński to już jest jakiś kościelny święty?

    Komorowski podpisał ustawę o in vitro, gdyż Polska nie składa się wyłącznie z osób mających w tej sprawie zdanie takie jak episkopat i Mauro Rossi. Wręcz przeciwnie – większość obywateli jest ponoć za in vitro. Komorowski zaś był prezydentem Polski, nie kościoła.

    Ad meritum:
    Komorowskiego uważam za słabego prezydenta (choć L. Kaczyński był jeszcze słabszy, a nie przeszkodziło mu to spocząć na Wawelu) – ale miał przynajmniej tę wielką zaletę, że deklarując się jako katolik, zachowywał się zgodnie z tą deklaracją. Nie kierował się logiką podboju, szanował odmienne poglądy, nie starał się wszelkimi sposobami narzucić swoich przekonań, zachowywał umiar.

    Tym wzbudzał furię prawicy i episkopatu, którzy promują religijność w wersji „nie ma przebacz”. Naprawdę trzeba docenić, że w takiej sytuacji znalazł się sprawiedliwy i odważny ksiądz, który nazwał rzeczy po imieniu. Ten ksiądz wykazał się wielką odwagą cywilną. Zostanie teraz zadziobany, z czego jak sądzę zdawał sobie sprawę.

  26. Ataki części hierarchii polskiej odmiany Kościoła rzymskokatolickiego na prezydenta Bronisława Komorowskiego trwają już 6.rok, od katastrofy pod Smoleńskiem samolotu TU, w którym zginęło 96 polskich polityków, generałów i załoga tej maszyny. Ataki te, sterowane przez przywódców PiS, nie ustały po przegranych przez B.Komorowskiego po przegranych wyborach o reelekcję. Od tygodnia trwa nowy atak części kierowniczej KK na 4 księży, którzy prowadzili mszę świętą w intencji byłego już prezydenta III RP. Ataki te są przygotowaniem do ukarania tych księży suspensą. Powiększa się grono księży patriotów, którzy publicznie krytykują tych hierarchów i zostaną przez to przesunięci poza polski kościół rzymskokatolicki, tak jak ks. Lemański czy ks. Boniecki. Szkoda, bo ci księża to godni następcy zmarłego przedwcześnie księdza profesora Tischnera.

  27. Słyszałam opinię dziennikarza prawicowego, że Kościół ma strukturę hierarchiczną i nie należy podważać opinii hierarchów, bo należąc do grupy o strukturze hierarchicznej dokonuje się wyboru takiej przynależności i należy się dostosować do wymagań, które ona stawia.
    Nie zgadzam się z tym. To klasyczny „przerost formy nad treścią”. Biskupi mówią bzdury i roszczą sobie prawo do bycia nieomylnymi (jak Papież?!) określając, czym jest dobry katolicyzm. Myślę, że to nie podoba się wielu katolikom i ci księża podważający jedynie słuszne myśli biskupów ratują honor Kościoła Katolickiego. Ważniejsza jest walka o ratowanie ideałów Kościoła niż walka o utrzymanie jego hierarchicznej struktury.

  28. Więcej ataków ,większe szanse pójście do nieba.Bo ci co mordowali czarownice i Bruno ,smarzą się w piekle.

  29. Dobry tytuł: polskiego krk nie da się nazwać inaczej jak „imperium”.

    Zawartość też jak serial „Gwiezdne wojny”, szczególnie nowa edycja – przewidywalny, bez zaskoczeń, intelektualnie ociężały, kiczowaty, durnowaty.

    Może tylko kiedyś, w stosownej chwili, Dziwisz wysapie do Michnika: pszzzzzzz…phuuuuuuu… – Adasiu, jestem twoim ojcem – … pszzzzzzz…phuuuuuuu…

  30. Panie Redaktorze, jestem pesymistą. Głos księży Seniuka, Sowy i jeszcze dwóch sprawiedliwych, to pisk małej myszki, którą tłuste koty już dręczą przed ostatecznym pożarciem . Nie miałem złudzeń, gdy pisano petycje w sprawie ks. Lemańskiego, nie mam i dziś. Proszę zauważyć, że kara suspensy do dziś nie została zdjęta z ks. Bonieckiego, a głos ks. Wiśniewskiego nie przebija się przez głośny szum medialny. Nadzieję bym miał, gdyby któryś z biskupów otwarcie powiedział non possumus. Ale żaden tego nie uczyni, bo to koniec jego kariery. Nie oczekuję, żeby feudalna instytucja dawała prawo do wolnego myślenia i mówienia swoim funkcjonariuszom i owieczkom.

  31. Obecny episkopat stworzył JP II na swój obraz i podobieństwo. Rydzyk, Nycz, Hoser, Michalik czy inny Pieronek wykonują tylko wolę protektora. Szkoda,że redaktor Szostkiewicz tego nie chce dostrzec i wciąż wypisuje bajki o dobrym królu i złych dworzanach.

  32. Panie Adamie trafione w samo sedno. Zgadzam się z tym, że kościół (z małymi wyjątkami) dawno stracił już swoją misję – głoszenie ewangelii. Dziś to krygowanie, że nie popiera się konkretnej partii, której nawet nie trzeba wskazywać, aby wiedzieć o którą chodzi. Wpływ na prace legislacyjne rządu. Sporo tego. Główny cel znikł z horyzontu. Kasa misiu!!!

    Ale uważają, że są jedynym sprawiedliwymi w tym kraju. Niestety, w ten dziwny twór, zwany kościołem, wierzy jeszcze sporo społeczeństwa. Oby przebudzenie nie było bolesne.

  33. Cieszę się, ze wreszcie opozycja wewnątrz Kosciola przybrała godne oblicze księdza inteligentnego i obdarzonego chrześcijańską wrazliwoscią moralną. Dotychczas twarzą kościelnej „opozycji” był ksiądz Lemański – narcystyczny warchoł o mniej niż przeciętnej inteligencji, który nie wiedział, kiedy przestać, i chyba nawet zapomniał w końcówce, o co mu poszło.

  34. Czy Nycz brał Rydzyka na dywanik?

  35. To straszne, że kapłani spędził tyle czasu rozmowy o polityce. Idę do kościoła, aby uciec od polityki, zwłaszcza podczas kampanii wyborczej, gdzie polityka wydaje się do inwazji na wszystko. Ale przynajmniej nie rozmawiali o fizyce kwantowej. Który byłby gorszy. Uważam, że kwantowej fizyki powinny być przechowywane z religii.

  36. @Robert Bodzio
    10 sierpnia o godz. 17:20
    Jak wejdziesz na stronę jakieś globalnej korporacji to zawsze znajdziesz zakładkę ,,nasze idee”, ,,etyka …” etc. Wiadomo, że celem jest maksymalne napychanie kabzy bez względu na koszty, czy to użyciem lokalnego kacyka, który wyrwie paznokcie lub zakopie każdego osobnika zagrażającego naszej ,,inwestycji” czy kupionego ministra ale jakiś kwiatek do cuchnącego kożucha jest wskazany. Co by kupujący nowego iPhona lub Adidasy nie mieli dyskomfortu, że ich cacko ocieka krwią albo łzami.
    Takim kwiatkiem do kożuchów-sutan jest ,,dobra nowina”, ,,ewangelia”. To tylko zakładka – na koniec roku liczą się słupki.
    By jednak ,,kopalnia” działała należy nierogaciznę odpowiednio prowadzić, szczuć w pożądanym kierunku no i posiadać narzędzia nad nią kontroli. Klasyczną akcją jest walka z ,,in vitro”. Metoda jest obecna na ,,tej ziemi” od 30 lat ale dopiero teraz została wypromowana na głównego demona. Niektórzy idioci zaczęli słyszeć nawet krzyk zarodków, idiota z profesorskim tytułem dopatrzył się bruzdy na czole narodzonych z tej metody.
    Innym demonem, który ma truchleć dziatki to GENDER. Już sama nazwa brzmi groźnie. Obco (a wiadomo, że dziatki alias nierogacizna uznają tylko ,,swoje” i ,,swoich” – tak są uczone) ,co gorsza (z punktu widzenia szczujących co lepsza rzecz jasna) trudno zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. I tak marginalna aberracja intelektualna z zachodnich uniwersytetów została wypromowana na głównego podgryzacza pnia i korzeni naszego tysiącletniego Wielkiego Narodu.
    Myślałby kto, że raczej neokolonialny charakter naszego ustroju ekonomicznego po 1989r i związane z tym: wyzysk ekonomiczny, niegodziwe warunki zatrudnienia, kretynizm instytucjonalny naszego państwa, cała masa uprzywilejowanych ( ,,im się należy”) ale jednak nie. Ludzie (młodzi) uciekają bo GENDERRRRRR….

  37. p.Slupski:

    W moim opisaniu sytuacji jaka kresli p.Szostkiewicz, nie ma zadnego boga, jest istytucja z wielkimi tradycjami ktora przez wielki walczyla o to by ludzie nie zagryzli sie wzajem.
    By nad prostymi odruchami zapanowaly wartosci wyzsze.
    Byla to instytucja kluczowa w czasach gdy panstwo nie mialo dostatecznych sil, mozliwosci by stac po stronie kazdego czlowieka. Wtedy to jedyna sila ktora mogla powstrzymac przed dokonaniem niegodziwosci byl strach ze istnieje wladza absolutna, wladza pozaziemska, ktora rozliczy kazde wyrzadzone zlo.

    Teraz pytanie do pana (a rowniez p.Szostkiewicza): jak ocenilby pan podpisanie ustawy o in vitro biorac za kryteria zasady katolicyzmu?
    Prosze tylko nie pisac ze zasady katolicyzmu ustala jakas istota pozaziemska-wykladni 10 przykazan, swietych ksiag dokonuja w katolicyzmie najzupelniej ziemscy ludzie- papieze, biskupi, ksieza.Robia to juz od wielu, wielu lat.
    I tak jak umowilismy sie ze uchwalanie prawa nalezy do ogolu obywateli ( bezposrednio jak i przez swoich przedstawicieli) tak katolicy umowili sie ze wykladnia ich zasad wiary nalezy do osob duchownych.

    szczerze mowiac nie wiem po co to wszystko co powyzej napisalem- przeciez to sa oczywistosci. Moze dlatego ze gdyby sobie je wczesnej uzmyslowic nie powstalby tekst pod ktorym komentujemy?

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

css.php