Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

8.12.2010
środa

Komorowski, Miedwiediew, Obama

8 grudnia 2010, środa,

Jest nowy koncept na negowanie polityki zagranicznej obozu PO: ,,klientyzm niemiecki”. Prezes Kaczyński ukuł ,,kondominium”, wierna mu pani profesor Staniszkis dorzuciła teraz ten klientyzm. Atak jest więc frontalny.
Na froncie wschodnim nacjonalpopuliści widzą tylko serwilizm Tuska i Komorowskiego i nic więcej, żadnej myśli, żadnego planu politycznego.
Na froncie zachodnim widzą tylko cyniczne wysługiwanie się Polską przez Berlin i faktyczne jej wypychanie z tworzącego się nowego układu sił w Unii. 

W taki kontekst prawica narodowo-ludowa wpisuje wydarzenia polityczne ostatnich dni. Nie byle jakie: wizyty Miedwiediewa w Warszawie i Brukseli, spotkanie Tuska z premierami bałtyckimi i kanclerz Merkel, wizytę Komorowskiego u Obamy. Ofensywa dyplomatyczna co się zowie.

Reflektory oświetliły głównie prezydenta, ale premier też w cień całkiem się nie usunął. Po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem poczucie, że ten tandem wie, do czego dąży w polityce zagranicznej i robi to efektywnie. 

To była dobra robota, choć do szczegółów  miałbym uwagi, ale nie do generalnego kursu i premiera, i prezydenta. Wbrew prawicy nacjonalistycznej (innej w zasadzie u nas nie ma, może się kiedyś pojawi na gruzach PiS i PJN) uważam, że idziemy w dobrym kierunku. Zaczynamy dostrzegać, że Rosja, tak jak od niedawna Niemcy, nie musi być wrogiem ani przyjacielem, może być partnerem, z którym prowadzimy dialog w cztery oczy i w ramach Unii. To samo z Waszyngtonem, bilateralnie i w ramach NATO.

Obóz anty-platformiany trąbił od rana do wieczora: a gdzie konkrety? Cóż, same spotkania i wizyty, jeśli dobrze przygotowane, są właśnie konkretem. Więcej ,,konkretów” tego typu krytycy znajdą być może w następnej serii wykradzionych depesz. Ale ja na kilku wykradzionych dokumentach żadnej wizji polityki konstruować nie będę.  
Z diagnozami tak czarno-białymi, jak Kaczyńskiego i jego zwolenników, nie ma sensu dyskutować. Trzeba je znosić, jak mróz i śnieżyce. Kiedyś zima się skończy. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 166

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze!
    Pisze Pan: „Z diagnozami tak czarno-białymi, jak Kaczyńskiego i jego zwolenników, nie ma sensu dyskutować”. Ale cały czas Pan to robi. Dlaczego wszystkie sprawy w Polsce muszą być rozpatrywane pod kątem Kaczyńskiego? Czy my nie możemy porozmawiać o Miedwiediewie, Merkel czy Obamie bez wymieniania Kaczyńskiego i PiSu?
    Ja osobiście bardzo się cieszę, że tajemnice dotyczące Polski, wykradzione przez Australijczyka, ujrzały światło dzienne przed wizytą naszego Prezydenta. One to sprawiły, że znaleźliśmy się w miejscu, w którym jesteśmy. Jestem pod tym względem wariatem, i wolę taką prawdę powiedzianą w oczy, może bolesną, ale otrzeźwiającą – chociaż wiem, na czym stoję.
    Mnie się mnóstwo spraw nie podoba w PO, od likwidacji OFE począwszy, co dla mnie jest niewiarygodnym skandalem, ale jego polityka zagraniczna uważam że jest stonowana i właściwa. Dla mnie w ogóle spotkanie w ciągu trzech dni trzech prezydentów: Rosji, Niemiec i USA jest wydarzeniem historycznym.

  2. Faktycznie, profesor Staniszkis plecie androny, że trudno to przyjąć za dobrą monetę, chyba, że p. Fotyga jest jej wzorcem. Tak na marginesie, jak to się stało (dzieje), że pani Staniszkis jest profesorem. I to nie chodzi o poglądy polityczne, ale o rozumienie polskiej racji stanu. Wstyd dla UW.

  3. Mam problem ze skomentowaniem tematu w kontekście zaproponowanym przez Gospodarza, bo nie słucham i nie czytam pitolenia pis-owskiej opozycji. Tak więc nie mogę się do tego odnosić.
    Ale ostatnia aktywność naszej dyplomacji i wladz mnie cieszy. Kontakty z Rosją się ocieplają, stosunki z Niemcami bardzo dobre, z USA też się jakoś uklada. Często ostro krytykuję rząd za sprawy wewnętrzne ale jestem pełen uznania za prowadzenie sensownej polityki międzynarodowej. Tym bardziej, że odbudowa tej polityki po ruinie, którą po sobie pozostawił pis jest cięzkim zadaniem.
    Co prawda rano byłbym spadl z krzesła z wrażenia gdy przeczytałem omowienie ujawnionej depeszy o tzw „doktrynie Sikorskiego” ale nie ma co się ze starych spraw natrząsać. Mam nadzieję, że „było – minęło” albo „stare koty za płoty” – co kto woli.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ja to bym spytał obóz anty-platformiany: a gdzie konkrety?
    Co wniknęło z wizyty w Waszyngtonie polskiego Ibin Ladena z karykaturą ministra spraw zagranicznych.
    Co z wycieczki do Brukseli biednej Marty, jak ja wielu blogowiczów nazywało.
    Wojny jak nie było tak nie ma.
    Tak naprawdę to się dziwie PiSowi, że tak kuli ogon przed Rosją.
    Że tak serwilistycznie się zachowuje.
    Przecież jak nam Ruscy zamordowali prezydenta, to jedyną reakcją prawdziwego patrioty, powinno być wypowiedzenie wojny zbrodniarzom.
    A jak rząd tego nie chce zrobić, bo wiadomo dlaczego, to powinno się wywołać powstanie narodowowyzwoleńcze przeciw kondominium.

    Panie Prezesie!
    O konkrety prosimy, bo inaczej pomyślimy, że Pan jest tchórz skończony i znów jak ojczyzna wzywa, pod stołem się Pan z kotem chowa, jak to wcześniej bywało.

  6. Napisal Pan: „Po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem poczucie, że ten tandem wie, do czego dąży w polityce zagranicznej i robi to efektywnie”.

    Do czego? Mnie Tusk i Komorowski podobaja sie, ale odbieram ich intuicyjnie. No, moze Komorowskiego na zasadzie kilku konkretow.

    Daleki jestem od tej orientacji, jaka Pan ma w polityce. Gdyby do tego co Pan pisze, dodal Pan jeszcze jedno, dwa zdania, na czym polega to, do czego ten tandem dazy, bylbym wdzieczny. Konkrety maja te zalete, ze daja sie zwiezle wyliczac.

  7. Przy poprzednim wpisie powinno byc abmiros. Przepraszam.

  8. Ale było „admiros”, Freud, mimo, że w wielu sprawach się mylił, miał jednak genialną intuicje, jego rozważań co do czynności omyłkowych nikt na serio nie kwestionuje. Tak się składa, że politykę zagraniczną buduje się długofalowo, latami, jednym z jej elementów jest kładzenie podwalin pod mosty, stwarzanie dobrego klimatu. W tym sensie te trzy przyjazne wizyty są już konkretami co się zowią. I myślę, że logika każdemu myślącemu człowiekowi (a za takiego Cię uważam) bezbłędnie to mówi, mimo, że „serce” może podszeptywać inaczej. Stąd może ten „admiros” zamiast „abmiros”…

  9. slynacy z dowcipow i blyskawicznych kalamburow nasz prezydent Komorowski, bywa czasami zupelnie niewiarygodny. Powiedzial prezydentowi Obamie, ze Polska zmaga sie ze wchodnim sasiadem 1000 lat – a prawda jest taka, ze jestesmy zagrozeni z tamtej strony dokladnie 1054 lata. Poza tym przechwala sie, iz za czasow komuny byl terrorysta – a tymczasem w kronikach kryminalnych z czasow PRL brak nazwiska Komorowski Bronislaw. Byl wprawdzie jeden Komorowski, ale o innym imieniu, a trudnil sie hazardem i przemytem.

  10. Faktycznie, ofensywa dyplomatyczna.
    W takim tloku, w takim otwieraniu i zamykaniu drzwi moglo ujsc, ze przybyl do Warszawy tez prezydent Niemiec, Wulf.
    Co do jednego nie moge sie z Gospodarzem zgodzic, ktory w Polsce widzi tylko prawice nacjonalistyczna. Z moich obserwacji wynika raczej, ze w Polsce w ogole trudno znalesc cos, co nie bylo by prawica.

  11. ja tez uwazam, ze kierunek jest dobry – rzady sa po to aby ze soba rozmawiac -a ranga wizyt rzadowych w ostatnim okresie jest taka, ze mozna obdzielic cale 20 lat III RP. Lata izolacji miedzynarodwej pozostawily jednak kolosalna pustke dypolmatyczna, wprawdzie sa spotkania, ale to jeszcze nie niesie pelnego zaufania USA, Rosji i Unii Europejskiej.
    Obserwuja, czy zmiany w Polsce sa na tyle stabilne, ze mozna podjac jakies wspolne zobowiazania. Troche jestem rozczarowany wizyta w USA. Kwiecista mowa Prezydenta, o polowaniach, kobietach, to wieczne zebranie o wizy – brak podstawowej wiedzy w tym zakresie -troche jest juz zenujace. Widac ta zasciankowosc i zagubienie w realiach wielkiej polityki.
    Totalnym dziadostwem juz jest, gdy na tak wazna i prestizowa wizyte -Prezydent wielkiego kraju w europie srodkowej -udaje sie linowym samolotem, skalda jakies wnioski o wize, gada cos o terrroryzmie w prl – to jest poprostu nieprofesjonalne. Troche wiecej sie spodziewalem, ale widocznie mam za duze wymagania, ktore jeszcze przykladam do wizerunku naszego kraju.

    pozdrawiem tych w kraju

  12. @Kartka z podrozy 23:54

    Fakt, ze rozni bywaja doktrynerzy, tacy na serio i inni smieszni.Powaznym byl Monroe, ktorego doktryna w jasny i bezczelny sposob dawala monopol USA na miesznie sie w sprawy krajow Ameryki lacinskiej. Byla rowniez doktryna(nazywana planem) Rapackiego, ktora pozniej zazdrosny Gomulka przywlaszczyl sobie: chodzilo o to, ze wedlug tej doktryny Polska proponowala, aby wschodnia Europa byla strefa bezatomowa. Ilez to artykulow wydrukowala Trybuna Ludu na temat tej doktryny, jakzez bylismy dumni, ze Polska wystapila z taka smiala inicjatywa, a zaskoczonych Rosjan az zamurowalo.
    Ciekawe kogo zaskoczyla i zamurowala doktryna Sikorskiego.
    Szanowny Kartko, dostrzegam pierwszy wylom w twoim bezkompromisowym podejsciu do PO.

  13. riki – Ryszard Legutko też jest profesorem. Pamiętam go z czasów studenckich jako niezłego specjalistę od filozofii starożytnej (m.in. Platona). Wprawdzie już wówczas był bufonem, ale takich andronów, jakie opowiada ostatnio to już dawno nie słyszałem i czasem się zastanawiam, ile jest w tym ślepej wiary, a ile cynicznego wyrachowania. Mam wrażenie, że idee i obsesje prezesa tak się udzieliły tym ludziom, że już kompletnie zafiksowali.

  14. Gospodarz pisze;
    „Po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem poczucie, że ten tandem wie, do czego dąży w polityce zagranicznej i robi to efektywnie.”

    Gospodarzu ten tandem nie wie do czego dazy. To lajdacka i pasozytnicza wladza ktora nie ma zadnych celow poza przetrwaniem przy korycie jak najdluzej i sprowadzeniem do Polski amerykanskiego okupanta i na koszt polskiego podatkowicza !
    Co rzad Tuska zrobil dla Polski od 2007 ? Nie ma o czym pisac i dlatego wy dziennikarze unikacie tego tematu. W zamian zatruwacie mozgi polakow PIS-em ustawiajac w ten sposobd PO jako mniejsze zlo.

    Obecnie dlug publiczny wzrasta w najszybszym tepie. 100 mld zl w tym roku. Do 2013 dlug wzrosnie o dodatkowe 360 mld zl. W 2013 skoncza sie unijne datki. Ten tandem jest zbyt ulomny zeby dostrzec konsekwencje. Ostatecznie to dwoch historykow ktorych przyszlosc z natury rzeczy nie interesuje.

    WikiLeaks potwierdza w uajwnionych dokumentach ze polska wladza to tyko banda prymitywnych rusofobow zdeterminoiwanych do zniszczenia pokoju w Europie. Jedynym celem tego tandemu jest sprowadzenie amerykanskiego okupanta. Czego Gospodarzu polska Konstytucja nie przewiduje. Czego Gospodarzu ten tandem nie konsultowal z polakmi.
    Ten tandem to plaga zdrady wyroslej na miocie solidarnego robactwa.

    Spojrzmy na inne rzady. Np rzad Putina. W ciagu ostatnich 3 lat Putin zwiekszyl handel z EU o 40% w tym z Niemcami o 50%. Sprzedal Indiom 16 elektrowni atomowych, doprpwadzil do konstrukcji rurociagu polnocnego, podpisal umowy na rurociag poludniowy. Podpisal umowy z Chinami na dwa rurociagi gazowe. Podpisal umowe z Japonia na ropociag,…. Srednia pensja wzrosla w Rosji trzykrotnie w ciagu ostatnich 10 lat. A dlug publiczny Rosji to zaledwie 6.8% GDP, najnizszy w Europie (w Polsce 54%) Bezrobocie w Rosji 8% w Polsce 13% A gdyby emigraci (5 mln od 1989) wrocili ???? bylaby katastrofa.

    W projekcie budzetu na 2011 nie ma nic ani jednej incjatywy na zmniejszenie bezrobocia w Polsce. Nie ma planu rozwoju gospodarki. Jest za to epidemia rusofobi.

    Ten tandem niszczy podstawy zycia w Polsce. Problem lezy w tym ze wy dziennikarze polityczni nie macie pojecia czego wymagac od rzadu.

  15. Zosienka, 08.30. Jesteś w kompletnym dymie. Wypada poczytać coś najbardziej elementarnego na temat historii Rosji i wiedzieć co stało się w 1054 roku. Także ten niedouczony wąsaty historyk powinien wiedzieć co działo się na terenach dzisiejszej Rosji 1000 lat temu a nie kłamać Obamy. Przewalały się tabuny Tatarów, Mongołów i innych koczowników a o Rosji nikt nie myślał, gdyż takie pojęcie nie istniało. Po co macie ten IPN, czy tylko do szantażowania i nękania samych siebie?

  16. @the mentor – przyczyną obecnych ,,sukcesów” Rosji Putna jest nadludzka wręcz wytrzymałość i pokora Rosjan jaką się wykazali podczas pierwotnej akumulacji kapitału wykonanej w Rosji lat 90-tych.Pracowali miesiącami bez wynagrodzenia a od głodu ratowały ich kartofle z przydomowych ogródków.W tym czasie przyszli budowniczowie gazociągów rozkradali gospodarkę.Nie sądzę by Polacy pokornie znieśłi taką dawke liberalizmu.
    Zgadzam się z tobą za to odnosnie jakości naszych rządów (i ogólnie klasy politycznej). To jest pospolita mierzwa nie myśląca dalej niż czttery lata.Po co się męczyć nad czymś co da zyski za 10 lat skoro ONI najprawdopodobniej NIC z tego mieć nie będą? Putin może sobie pozwolić na znacznie większą swobodę myślenia abstrakcyjnego-jest zwyczajnie uwolniony od myślenia czterolatkami,jako właściciel państwa dba o swój folwark a odejdzie odpocząć gdy się zmęczy a nie jak nasi gdy na kopach zostana wywaleni od żłoba. Niestety nasze rządy sa takie jak społeczeństwo: absolutnie aspołeczne (wystarczy poobserwować zachowania polskich kierowców), zupełnie nie posiadające etyki pracy (liczą się tylko głośnie akcje żeby było widać że pracują), panuje chorobliwa nieufność i zazdrość (kontrolo- i zaświadczeniomania). Tak to wygląda w demokracji czasów Faktu/Bilda/The Sun.Trzeba schlebiać wyborcom i prezentować maksymalny prymitywizm intelektualny i pamiętać nade wszystko o SOBIE bo łaska wyborców w takim systemie na pstrym koniu jeździ

  17. the mentor pisze: 2010-12-09 o godz. 09:06

    UE nie pozwoliła Tuskowi na radosna księgowość to zaczął szukać kasy. A interesy z Ruskim są łatwe i dochodowe. Dlatego nawet Sikorskiemu kazano się nie odzywać. Zresztą chłopca w krótkich majtkach VIPy nie lubią bo jego przekręt z Embaerem naraża ich nie tylko na niewygody (hr. Komorowski poleciał tym złomem do Afagnu a teraz wolał rejsowym do USA) ale tez może przyspieszyć ich spotkanie z Zimnym Lechem.

  18. Zosieńko!
    Błagam Cię przestań, bo człowiek związany z historią obgryza paznokcie ze zdenerwowania. Jakie 1054 lata? Wtedy jeszcze Rosji nie było. My dawaliśmy sobie radę z Rosją do końca XVII wieku, do pokoju Grzymułtowskiego, tak że zagrożenie ze strony Rosji zagrażające naszemu państwu ma 300 lat.
    To jest taka sama bzdura, jak opowiadanie o tysiącletniej wojnie na granicy polsko – niemieckiej (pruskiej). Tymczasem tam było 500 lat spokoju.
    Takie sobie dyrdymały.

  19. Ojejku. Musze chyba powiadamic wszystkie corgy w Palacu Buckingham, ze ich szefowa jest nieprofesjonalna, gdyz nie ma wlasngo samolotu do dyspozycji, tylko lata wyczarterowanym, biorac na poklad tlum dziennikarzy.
    Swoja droga gdyby sie zaczela domagac wlasnego, tobysmy ja chyba obalili.
    Z tego co slyszalem, to tylko prezydent USA ma wlasny Airforce 1, a inne szychy w sweicie demokratycznym musza slum it, rejsowymi lub czarterami.

  20. Sławczan, 10.32. Co do „pierwotnej akumulacji kapitału” w latach 90 w Rosji, to trzeba wiedzieć, że ograniczała się ona do gigantycznego rabunku tego kraju przez czerwoną mafię, / amerykańsko żydowsko rosyjską z Jelcynem na czele/ szacowanego na 500 miliardów dolarów. Można również przyjąć bilion. Spadek stopy życiowej Rosjan oceniany jest na 50 procent. Fachowo się to nazywa pierwotna akumulacją, a w rzeczywistości jest złodziejstwem. Podobne jak grabież Polski w wymiarze proporcjonalnie mniejszym.

  21. Jarosław Kaczyński i jego potakiewicze śnią…. . Śnią o Polsce mocarstwowej. Nie tak przecież dawno także o takiej Polsce śniono. Wiadomo czym się takie i te sny skończyły, mimo traktatów, sojuszy gwarancji itp. Czas aby p. Prezes i jego przyboczni ( a są wśród nich także historycy) cokolwiek sobie przypomnieli i z nauk historii wyciagnęli wnioski . Tak się jakoś dziwnie składało – historycznie oceniając – że zawsze gdy wobec sąsiadów wymachiwaliśmy szabelką – dostawaliśmy po d….
    Wcześniej lub poźniej.
    ( O Żeligowskim i cudzie nad Wisłą pamiętam ).

  22. „spin doktorze”… co bys nie mowil, ja uwazam ze sowieci sa zdolni do wszyskiego, od czasow Chrobrego.

  23. Obserwatorzy (nie tylko blogowi) polskiej polityki zagranicznej od wczoraj zadają pytania o konkrety ze spotkań prezydenta i premiera. Otóż one są, tyle tylko, że nie wypada o nich informować w szczegółach opinii publicznej. Te konkrety to sprawa pozbycia się deficytowych Możejek (może Rosjanie je kupią), księgowania długu publicznego (tu teflonowa Angela ustąpi jeśli jej pomożemy) i kwestia wkopania rurociągu niezgody w dno Bałtyku na głębokość gwarantującą rozwój portu Świnoujście (tyle lat minęło i się nie rozwinął). Cała reszta dotycząca kwestii NATO dotyczy nas w takim stopniu, jak ważny jest pionek na szachownicy.
    Jadzia oczywiście po raz kolejny sięgnęła po szabelkę z pochewki zawieszonej na sznurku i jęła nią wymachiwać w stronę Rosjan i Niemców. Na pewno trzęsą portkami.
    Kogoś tu wstyd, że prezydent 40 milionowego NARODU leci do Waszyngtonu samolotem rejsowych, a nie wstyd mu przed światem, że w tym kraju podczas kilkudniowej zimy zdążyło zamarznąć 50 bezdomnych ludzi. Gratuluję dumy.
    Jeśli chodzi o te tzw. doktryny prowadzenia polityki międzynarodowej, to lepiej takowych w dzisiejszych czasach nie mieć, ponieważ współczesny świat zmienia się szybko, a myślenie doktrynerskie przeciwnie.

  24. Gospodarz ma rację ,że nasza plityka zaczęła wyglądac znacznie sensowniej pod rządami Tuska.W porównaniu z lokajstwem wobec USA w wykonaniu SLD i PiS sprowadzenie spraw do rozmiaru: w nam to a my wam to i odejście od sentymentów może zaowocować w przyszłości jakimiś namacalnymi korzyściami..A postawa PiS? Robia wszystko by uznać ich za Patologię i Swołocz.To szukanie międzynarodowej pomocy przeciwko rządowi RP? Patrioci? Owszem identyczni z tymi z Targowicy-ci także szukali obcej pomocy przeciwko ,,nie ich” rządowi powodowani rzekomą troską obywatelską.Myślę ,że Jarosław Kaczyński (i kilku jego WYZNAWCÓW) może przestać byc rozpatrywany jako polityk tylko jako jednostka chorobowa.
    Niepokojące jest tylko to ,że ZAWSZE jest zagrożenie ,że może on znowu uzyskać wpływ na naszą politykę. Polityka PiS była nieudolna i nieralistyczna ale trudno jest się spodziewać innej jeżeli tworzy ja czowiek który incydentalnie miał kontakt z tzw. zagranicą,bariera językowa uniemożliwia mu kontakt z tzw. przeciętnym Niemcem czy Amerykaninem ,że Rosjanach nie wspomnę a internauta kojarzy(ł?) mu sie z onanistą popijającym piwko przed komputerem. I ten człowiek uważa się za tego który wie najlepiej jak polska polityka zagraniczna powinna wyglądac bo bazuje na swoich sparwdzonych danych:opacznie pojmowanej historii, kompelksach i urazach oraz mniemaniach.
    Spójrzmy na osiągnięcia prezydentury L. Kaczyńskiego (czyli Jarosława):
    Sprawa Możejek czyli niedopuszczenie Ruskich do 10% ekonomii Litwy: jedyną realną korzyść odniósł rząd Litwy dostając okrągłą sumkę na konto.A my? Codziennie płacimy za wspaniałą realizację idei jagiellońskiej na stacjach benzynowych i mamy rupieć którego ciężko się pozbyć.
    Ukraina? Tyle wspierania Juszczenki a ten napluł pisowatym patriotom w twarz na pożegnanie ustanawiając zbrodniarzy(niewątpliwych) i bojowników o wolność Ukrainy (także niewatpliwych) Banderę i Szuchewycza bohaterami narodowymi.Poza tym gdzie jest teraz Juszczenko?Sami Ukraincy nie dostosowali swoich wyborów do koncepcji Wielkiego Demiurga Polityki
    Gruzja? Być może ocaliliśmy ją od podboju rosyjskiego(???) i przy okazji skompromitowaliśmy się bezkrytycznie popierając prezydenta nieudaczniaka (to on ROZPOCZĄŁ tą wojnę i przegrał) i chyba nie do końca wzorowego demokratę.
    Antyrosyjski szczyt energetyczny:przyjechali wszyscy ci ,którzy nie mieli nic do zaoferowania oprócz popytu, zabrakło tych najważniejszych – dostawców.
    Negocjacje ws. tarczy: hasłem było brać bez warunków.Człowiek prezydenta K. – Witold ,,Nie Zabijajacie Nas” Waszczykowski wręcz pomylił sie kogo reprezentuje
    Traktat Lizbonski? Niby sukces ale wśród żelaznego elektoratu (Prawdziwi Patrioci Polscy?) nazywany ,,lezbońskim” więc prezydent wykręcał się jak mógł od podpisania swojego sukcesu
    To chyba lista grubszych ,,sukcesów”. Pomniejsze ,,zapewnienie gazu z Norwegii” sprawa odwołania spotkania z prezydentami dwóch największych krajów Unii z powodu karykatury w gazecie, ,,załatwienie zniesienia” emabarga na polską żywność w Rosji.
    Istotnie ci kolesie mają pełne kwalifikacje by recenzować może nie ośniewającą ale za to realistyczna i ROZSĄDNĄ polityke rządu Tuska.
    Jak wspomniałem polskie koncepcje polityczne tworzył osobnik o patologicznej osobowośći więc nie ma się co dziwić a jak się ma do tego prof. Staniszkis? Brak racjonalnych przesłanek : leci baba na Jarkacza? czy co? bo kiedyś(lata 90te) wypowiadała się całkiem do rzeczy a teraz? Kompletny odlot.

  25. Torlin, 23:32
    Popieram apel/prośbę o powstrzymanie się od analiz schyłkowej fazy partii złych ludzi. Mnie się robi niedobrze, kiedy widzę te buźki w telewizji i jak czytam egzegezy wystąpień tych miernot z PIS i upartyjnionych profesorów. BRRR!
    Zajmijmy się konstruktywną krytyką Platformy i SLD, któremu trzeba pomóc, aby stał się drugą siłą jak najprędzej.
    Pozdrowienia
    PS
    A w TVN od rana o gafach prezydenta. Taki ważny, państwowotwórczy temat.

  26. „Z diagnozami tak czarno-białymi, jak Kaczyńskiego i jego zwolenników, nie ma sensu dyskutować. Trzeba je znosić, jak mróz i śnieżyce. Kiedyś zima się skończy.”
    Obawiam się, że głupota nacjonalistów nie skończy się jak zima. Zresztą występuje ona w obfitości nie tylko wśród narodowców.
    Czuję sympatię do aktualnego Prezydenta RP (co naturalne po ś.p. Lechu Kaczyńskim), ale z równoległą pretensją o Jego wciąż niestety styl bycia bardziej facecjonisty niż męża stanu. Metafory myśliwskie, pewność siebie w wypowiadaniu bzdur o rzekomo niesprawiedliwym obowiązku wizowym Polaków wobec USA …, to mi nie pasuje do jakiegokolwiek prezydenta.
    W komentarzach czytam biadolenie nt. tytułów profesorskich. To infantylne – przecież to nie tytuły świadczą o mądrości; po prostu niekiedy zdarza się, że profesor (jak każdy człowiek) jest mądry.

  27. Jako historyk z wykształcenia błagam Polaków: zostawcie historię historykom. I trzymajmy polityków od niej jak najdalej!!!!!!! Niech politycy rozmawiają z ekonomistami i prawnikami. Niech nie gwałcą historii.Teraz każdy ćwierćinteligent podpiera swoje kabałki hiistorią mając o niej ćwiercpojęcie. Ciężko się robi interesy z Ruskimi? No bo Katyń! Nie chcą nam ustąpic! No bo Szcerbiec wyszczerbiony o Złotą Brame w Kijowie! Zachód powinien nam wszystko za darmo i bez gadania? Jasne w końcu powstrzymaliśmy bolszewię pod Warszawą! I tak dalej. A zagranica? Słucha może tych bredni,rusza palcem w bucie i w końcu pyta: ile i za ile?
    Za nic zasługi,za nic nasza wspaniała moralność i twórczość Sienkiewicza.

  28. Monteskiusz pisze:
    2010-12-09 o godz. 11:36
    „Kogoś tu wstyd, że prezydent 40 milionowego NARODU leci do Waszyngtonu samolotem rejsowych, a nie wstyd mu przed światem, że w tym kraju podczas kilkudniowej zimy zdążyło zamarznąć 50 bezdomnych ludzi. Gratuluję dumy.”

    To ja, Nemer napisałem o swoim wstydzie komentując informację portalu gazeta pl. i dalej to podtrzymuję mimo zdecydowanej krytyki ze strony Parkera ale on przynajmniej zabrał głos w tej sprawie niczego mi nie insynuując.

    Wysnuwanie z mej wypowiedzi wniosku, że nie jest mi wstyd za moje państwo, bo dopuszcza do tego, że zamarzają bezdomni jest niczym nieuzasadnioną insynuacją i erystycznym prymitywizmem, za pomocą którego można drwić i starać się wdeptać w błoto każdy problem i każdego interlokutora.

    Szanowny Monteskiuszu.

    Też mi jest wstyd, że moje państwo stosując areszty wydobywcze szykanuje i terroryzuje rodziny potencjalnych świadków, by wydobyć z nich oczekiwane zeznania ale wysnuwanie z tego wniosku, że np. nie jest mi wstyd za to że moi współrodacy wyrzucają śmieci do lasu czy że tygodniowo na polskich drogach ginie tylu ludzi co w katastrofie smoleńskiej, to chory sposób wnioskowania.

    Pozdrawiam, Nemer

  29. Torlinie:
    Zosieńka ironizuje. Prawie zawsze tak robi 😉 Tu — kpi z wypowiedzi prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    Mentorze:
    Piszesz:
    Co rzad Tuska zrobil dla Polski od 2007 ? Nie ma o czym pisac
    Myślę, że by się znalazło. Na przykład, codziennie przejeżdżam pod budową A1. I postępy widać.
    Nie jestem entuzjastą rządu — stawiam mu (jak premier, skądinąd) 4-. Ale między 4-, a kompletnym krytykanctwem jest przepaść.

    Obecnie dlug publiczny wzrasta w najszybszym tepie.
    Z budżetem jest już tak, że jest ‚zbyt krótką kołdrą’. Nie widzę możliwości łatwego naciągnięcia go, by nie było długu publicznego, przy jednoczesnym uniknięciu załamania całych sektorów odpowiedzialności państwa. Zapewne coś się da skorygować i poprawić, ale padające publicznie propozycje i porady dla rządu są w najlepszym przypadku śmieszne.

    Ostatecznie to dwoch historykow ktorych przyszlosc z natury rzeczy nie interesuje.
    Profesję tę można też interpretować dokładnie przeciwnie: ostatecznie to dwóch historyków, którzy zdają sobie sprawę z długofalowych skutków swojej polityki. 😉

    WikiLeaks potwierdza w uajwnionych dokumentach ze polska wladza to tyko banda prymitywnych rusofobow zdeterminoiwanych do zniszczenia pokoju w Europie.
    Nie, żebym się we wszystkim zgadzał z Radosławem Sikorskim, ale czy porównałeś sobie jego tezy (‚doktrynę’, jak to określono) z tym, co głosiła duża część Zachodnich mediów i, na przykład, think tanki republikańskie? Tezy Radka Sikorskiego wpisują się w ten ton, z dodatkiem pewnej dyplomatycznej powściągliwości.

    Spojrzmy na inne rzady. Np rzad Putina. […] A dlug publiczny Rosji to zaledwie 6.8% GDP, najnizszy w Europie (w Polsce 54%) Bezrobocie w Rosji 8% w Polsce 13%
    Putin i Miedwiediew starają się modernizować Rosję. I w gruncie rzeczy, dla dobra Rosjan, należy życzyć im sukcesu. Oczywiście, jednocześnie starając się na tym sukcesie także samemu zyskiwać — choćby w wymianie handlowej.
    Tyle, że ich sukcesy są dyskusyjne i w znacznej mierze wynikają z wysokich cen ropy naftowej i gazu ziemnego. Atutów, których nie mamy.

    Problem lezy w tym ze wy dziennikarze polityczni nie macie pojecia czego wymagac od rzadu.
    Nie jestem dziennikarzem politycznym, ale staram się sobie zadać teraz pytanie, czego wymagam od rządu?
    Wymagam modernizacji Polski, bez szaleństw. I rząd, zasadniczo, to robi, choć czasem wolałbym bardziej zdecydowane działania. A przynajmniej przyczynia się do tego bardziej, niż opozycja, która nie potrafi przedstawić konkretnych propozycji zmian.
    I tu jest problem — chętnie bym rząd pokrytykował, ale nie mam oparcia (w opozycji, w ekspertach) w konkretnych propozycjach tego, co należy poprawić. To zadanie dla dziennikarzy, ale jeszcze bardziej dla opozycji.

  30. Prawicą nienacjonalistyczną jest PO.
    Zgadzam się, że polityka zagraniczna jest OK, a PiS to targowica (Sławczan).

  31. Kot Mordechaj pisze:
    2010-12-09 o godz. 11:13

    „Z tego co slyszalem, to tylko prezydent USA ma wlasny Airforce 1, a inne szychy w sweicie demokratycznym musza slum it, rejsowymi lub czarterami:”

    Szanowny Kocie Mordechaju.

    Źle słyszałeś, bo to jest bardzo różnie, to po pierwsze a po drugie, to chodzi mi o to, że nasze VIP-y mają samoloty do dyspozycji, za co ja ze swoich podatków słono płacę bez względu na to, czy one naszych VIPów transportują czy nie ale to złomy, które nie są w stanie przelecieć przez Atlantyk. Dwa to nawet do Moskwy poleciały po Pierwszą Damę ale już nie dały radę wrócić i dopiero trzeci ją przywiózł, bo te dwa pierwsze się popsuły.
    To jest kabaret po prostu i nikt za to nie ponosi odpowiedzialności. Prezydent Komorowski tylko dlatego poleciał rejsowym, bo żaden z samolotów, z których VIPy na co dzień korzystają … ach szkoda strzępić klawiaturę.
    Jednym słowem, albo, albo. Nieudolności, poddawania się presji lobbingowej jednego producenta samolotów nie można interpretować nieokreślonymi oszczędnościami, bo tak naprawdę to one sa wątpliwe.

    Pozdrawiam, Nemer

  32. Konkrety !! ?
    Postaram sie korzystając z wiarygodnego źródła(vide @Zofia na blogu Waldemara Kuczynskiego ) podać kilka informacji o konflikcie (pozornym !) między trasą położenia Rury Nord -Stream a swobodnym podejściem do portu Świnoujście .
    Awanturnicy (politycy + media ) po Polskiej stronie starają sią przekonywać ,iż podejście do portu SWINOUJSCIE musi mieć 15 metrową głebokość toru by zapewnić swobodna żegluge m.in do budowanego Gazoportu ( Pogłębić -zakopać rure na odcinku 5km!!! ).
    Fakty sa takie ;
    1. Port w Swinoujściu ma dwa tory podejściowe -Zachodni poprzez niemieckie wody terytorialne i Północny poprzez polskie wody terytorialne .
    2.Zachodni tor umożliwia wejście statków o zanurzeniu 13,4 metra i jest dobrze utrzymany . Z tego wzgledu ,kapitanowie z reguły korzystają z tego toru.
    3.Północny (polski ) jest zaniedbany od lat i z powodu braku pieniędzy nie jest pogłebiany . Korzystają z tego podejscia statki o małym zanurzeniu .
    4.Średnia głebokość Zatoki Pomorskiej wynosi właśnie 15 metrow i jest naturalnym ogranicznikiem zdolnosci przyjmowania statkow o wiekszym zanurzeniu pod ładunkiem . Zatoka Pomorska ,to nie cieśniny Duńskie ,to proste .
    5. Rura Nord-Stream w poprzek podejscia zachodniego ( niemieckiego ) została już położona .
    6. Gazoport SWINOUŚCIE jest budowny pod statki o zanurzeniu 12,5 metra .Nikt rozsadny nie podejmie nawet próby budowy tego specjalistyczngo portu do przyjmowania statkow o znurzeniu 15 metrów w sytuacji kiedy sama zatoka ma średnia głebokość 15 metrow.
    Caly problem jest po polskiej stronie DĘTY ,tym bardziej, ze nawet utrzymanie toru wodnego Świnoujscie -Szczecin od lat jest męka dla Urzedu Morskiego w Szczecinie odpowiedzialnego za bezpieczną żeglugę po tym torze (jak zwykle brak pieniędzy) .
    Pytanie retoryczne czy Polska powinna wybargowac cala Zatoke do głebokosci ca.20 metrów i potem taki stan utrzymywać . Faceci piszacy na ten temat nawet w prasie fachowej mogliby poustalać z łatwoscią , a zobowiazania Angeli Merkel ,że … w przyszlosci , jeżeli ….ect jest eleganckie na użytek gamoni po polskiej stronie .
    Problemu niema czas go medialnie zamknac , podobnie jak w Smolenskiej katastrofie i tu kundelki warcza a po blogach XYZ nawet zajadle >

  33. Nie na temat, ale jestem pod urokiem tego wywiadu……
    http://www.newsweek.pl/kobieta/artykuly/ja_kobieta/kocham-go-do-dzis–nina-andrycz-o-wielkiej-milosci,68803,1

    Inny język, styl, klasa….
    Nasze bagienko, czy grajdołek polityczny, nie ma tego „czegoś”…

  34. Przeczytałam dokładnie komentarze, nie tylko sam artykuł. Moi drodzy, czy my nie możemy być po prostu zadowoleni. Tak przez chwilę. Czy spodziewaliśmy się worków prezentów od Miedwiediewa czy Obamy? A efekty? Może będą większe lub mniejsze może za chwilę może później. Ważne, że coś zaczęliśmy, a komentarzy takich osób jak Kaczyński czy Napieralski zwyczajnie nie czytam i nie słucham. U nich zawsze wszystko źle. A po drugie mam swój rozum, umiem czytać i potrafię ocenić sytuację.

  35. @ adamjer
    Prezydent nie mówił o niesprawiedliwym. Mówił o niezrozumiałym dla społeczeństwa.!!!!
    Z poważaniem W

  36. Zosienka 11.39. Dawaj zdrów! Nie lękaj się.

  37. Prestiżu prezydentowi Komorowskiemu (a tym samym Polsce) nie ujmuje lot rejsowym samolotem, w końcu jesteśmy relatywnie niezamożnym krajem, tylko skandaliczna retoryka. Szowinistyczne metafory mogłyby być skuteczne w komunikacji z Bushem, bo to ten sam krąg cywilizacyjny, ale Obama musiał być zaskoczony tym „zabezpieczeniem kobiet”. Drobne, ale piękne ugruntowanie amerykańskiego stereotypu Polaka-idioty. Chciałabym sie też dowiedzieć, czego dotyczyła metafora wspólnego polowania. Mam nadzieję, że nie wojny, bo wówczas brak dla jej autora stosownej inwektywy w polszczyźnie.

  38. @Waldemar, serdeczne dzięki za objaśnienie fikcyjnego problemu wkopywania gazowej rury w morskie dno. Po raz kolejny się okazało, że zwykły internauta dysponuje i rozpowszechnia wiedzę, której nie posiadają niezliczone media, ale za to czują się w obowiązku dezinformować publisię. Ale to tylko media. Natomiast strach myśleć, że politycy mogą siadać do negocjacji z takimi argumentami. To by jednak tłumaczyło niewytłumaczalne decyzje podejmowane przez kolejne rządy.

    @Nemerze, mój erystyczny prymitywizm (cokolwiek to znaczy – później zajrzę do słownika) nie pozwala mi na wstyd z powodu braku wygodnej karety dla pana prezydenta. Moja lista wstydów nie obejmuje braku luksusu dla pierwszego obywatela RP. To tyle tytułem wyjaśnienia i zapewniam cię, że możesz się wstydzić za co tylko chcesz, a ja nie muszę zgadzać się z twoją opinią.

  39. parker pisze:
    2010-12-09 o godz. 09:26

    Drogi parkerze, ja jeszcze do relacji kania – parker – cynamon29.
    Kania jest po naszej stronie, uważam że w tak ciężkich czasach każdy sojusznik się liczy! Tym bardziej że kania brzmi bardzo sympatycznie w swoich do nas wypowiedziach. Trzeba koniecznie zawiązywać RPP-ry i
    PJN-y, Kółka Gospodyń Wiejskich i Miejskich, Ogródki Działkowe (nie
    mylić z Podziałkowymi) i inne organizacje socjo-terapeutyczne, bo
    dostaniemy fioła (nie mylić z fijołem alpejskim, bo ten wyżej rośnie!).

    Z tymi perłami to było tak:
    „Nie rzuca się pereł pod świński ryj, bo świnia i tak tego nie doceni !”
    Napisał to bodaj ukochany Melchior Wańkowicz (na pewno nie Żyd,
    i na pewno z „Braćmi Wiary Pierwszej” sympatyzujący).
    Wańkowicz napisał w ogóle wiele uniwersalnych mądrości, ale chwilowo
    to nie ten kort i nie ta rakieta do omszałej piłki.
    Potencjalnych złośliwców informuję, że „omszała piłka” to nie Gospodarz
    blogu Red. Szostkiewicz.
    I żeby mi tu nie było o aluzyjach!
    Nie możesz w ciągu geometrycznym śpiewać „Skaldów”:
    „Wszystko mi mówi że mi ktoś dokopał!”
    Wierz mi mocno i jedynie słusznie: kania jest z nami, Lewy Polak jest
    z nami, staruszek jest z nami -jeszcze dziesięciu posłów – i zakładamy
    Klub Parlamentarny!!!
    Czy Ciebie to nie rajcuje?
    Bo mnie bardzoooo!

    Pozdrowionka.

  40. parker pisze:
    2010-12-09 o godz. 09:26

    Kochanieńki, jak ja wrzuciłem nieopacznie temat „tatar” na blogu
    to się działo!
    Przestrzegam, bo się nie opędzisz!

    Pozdrowionka.

  41. PAK pisze:
    2010-12-09 o godz. 12:55

    Rosja ma rope nie jest zadnym wytlumaczeniem. Singapore nie maja nawet wody ale potrafili stworzyc jeden z najwyzszych poziomow zycia dla swych obywateli. Wytlumaczeniem jest ze nie maja solidarnego robactwa ktoremu tylko awantury zatruwaja mozgi.
    Blizej Dania nie ma nic, potrafili jednak wykorzystac to co maja by zyc najlepiej w Europie.

    W Polsce nie brakuje ludzi zdolnych i ambitnych. To jeden z cudow pomimo polityki niszczenia edukacji. System polityczny i kulty jednostek w partiach politycznych zamyka im droge do kariery politycznej. Dlatego te same nieudolne pyski widzimy juz przez 21 lat w polskiej polityce. Od historykow i elektrykow, od kowali w Sejmie i tramwajarzy w Senacie mamy prawo nie spodziewac sie niczego. Problemem jednak jest ze 38 mln ludzi za to placi.

    W czym problem ? Problem w kwlifikacjach u tych ktorzy wycwaniakowali i wymanipulowali miejsca przy korycie. Faktem jest ze nie zostali wybrani.
    Wezmy powszechny program jak MBA, to jest o zarzadzaniu, o planowaniu strategicznym, o odpowiedzialnosci. Historycy tego nie maja dlatego prowadza kraj do nikat. Oh nawet nie wspominaj o doradcach. Ich szefem jest filolog a episkopat rowniez doradza. Zeby byc doradca najpierw trzeba byc kundlem.
    Rzadzenie polega na posiadaniu wizji, strategi dla kraju i konktetnego planu zeby to osiagnac. Polska nie ma nawet planu rozwoju gospodarki co jest elementanym obowiazkiem rzadu. W polityce zagranicznej rzadzi chaos a rusofofobia i wasalism osiagnely stan epidemi co wszstkie rzady ostatnich 21 lat solidarnie demonstruja.

    Prpoponuje poczytac Kolodke i Adama Gierka.

  42. Chciałbym wesprzeć apel Hanny. Jasne, że są wpadki, niezręczności, trochę braku profesjonalizmu, czknięcia niestrawionych resztek nacjonalistycznych doktryn i oczywista w polityce zagranicznej hipokryzja – możemy się znęcać nad politykami do woli. Ale ważne jest tak naprawdę to, że jej kierunek staje się w końcu sensowny. Wystarczy przypomnieć co było przed kilku laty – zimna wojna z Rosją, lodowate stosunki z Niemcami, delikatnie mówiąc dystans do UE …. . W nieskończoność można tę szkodliwą żenadę wspominać.
    Docenić więc należy, że choć powoli ale polityka zagraniczna wkracza na normalną drogę. Nic lepiej Polsce nie zrobi niż dobre kontakty z cywilizowanym światem.
    Pozdrawiam

  43. Zosienka pisze:
    2010-12-09 o godz. 11:31

    Zosieńko, za Chrobrego to był tylko Rus i jego siostra Sowieta!
    Ona wtedy się jeszcze nie rozmnożyła, więc nie było małych (wrednych
    po niej) sowietów !
    Ona, ta Sowieta rozmnożyła się nieco póżniej i na jachcie „Aurora”
    przywiozła swoje potomstwo w celach rozróbnych.
    Historię „czeba” znać!
    Ale i tak jesteś perełką!

    Pozdrowionka.

  44. Kobiety są racjonalne…..ukłony dla Moniki i Hanny…..

    Po pierwsze, nie mamy armat…..
    Jesteśmy w okolicy 40 miejsca na świecie pod względem PKB, powierzchni czy zasobów ludzkich.
    Nie znalazłem danych o poziomie infrastruktury, produktywności czy innowacyjności.
    W rankingu 500 uczelni świata mamy DWIE!!!- w ostatniej setce…..
    Skąd więc ta „mocarstwowość ” w wypowiedziach wielu naszych
    „polityków z Bożej łaski”?
    Może warto mierzyć zamiar według sił? Demiurgiem, czy lalkarzem geopolityki nie zostaniemy.
    Chwała za racjonalność zachowań obecnie rządzącej ekipy. Fantasmagorie przywódców wiele kosztowały w historii podległe im narody….

  45. W jednej z opinii jest o kontekście wypowiedzi Kaczyńskiego odnoszącymi się do wszelakich działań PO.Kontekst jest rzecz jasna negatywny i z wieloma bardzo negatywnymi (lub jak lubi prezes np.skrajnymi) przymiotnikami.Nie jestem zwolennikiem PO.Ale na tą ,lubianą przez media konfrontację ,przepraszam, chce mi się wymiotować.Kaczyński nie jest żadnym mężem stanu.Cytowanie go za każdym razem to dla mnie masochizm.

  46. PiS to PiS tamto, a ja mówię: ciszej nad tą trumną.

  47. Gdy czytam te pochwaly dla rezimu pytam sie co za dzieci tu pisza ? Karkto opanuj sie ! Blogowicze ! kierujecie sie emocjami. To wynik religi w szkolach ale to nie moze byc usprawiedliwieniem. Czas najwyzszy dorosnac !

    To pod wplywem emocji szkodnik zastal pochowany na Wawelu. Wyobrazam sobie, wystarczy maly felietonik o trudnym dziecinstwie Hitlera i postawilibyscie mu pomnik.

    Dobijaja mnie te pochwaly dla rezimu motywowane ze PIS i Kaczynski byli by gorsi. Co za kretynstwo !

    Polskie dziennikarstwo reprezentuje nigdzie nie spotykane dziadowstwo. Polski dziennikarz polityczny nie ma pojecia czego spodziewac sie od rzadu. Nawet mu nie przychodzi do glowy ze partia rzadzaca ma jakies zobowiazania. Np te ogloszone w kampani wyborczej. Czy ktokowiek jeszcze pamieta obietnice PO z 2007. Czy pamietacie obietnice PO z 2005 ? Czy ktokolwiek pamieta obietnice Komorowskiego z kampanii 2010 ??? Miedzy innymi obiecal wyprowadzic polskie wojsko z Afganistanu wczesniej. Miesiac temu podpisal zobowiazanie o przeduzeniu ich pobytu do 2014.

    Fakt wizyty w Washingtonie jest komentowany z zachwytem. Niewielu blogowiczow interesuje sie tematem rozmow i celami Komorowskiego. Nawet Gospodarz sie tym nie zainteresowal. Np Komorowski chce sprowadzic wiecej amerykanskiego wojska do Polski. To jest niezgodne z Konstytucja. PO nie ma na to mandatu. Blogowicze !!! PO nawet sie z wami nie konsultowala a wy piejecie z zachwytu !!!

    Dlaczego tak trudno jest zrozumiec ze wiecej wojska amerykanskiego w Polsce dalej zepsuje stosunki z Rosja. Co z koleji wskazuje ze wizyta Medwiediewa bedzie fiaskeim. Dlaczego nikt sie nie interesuje kosztem dla Polski za sprowadzenie wojsk amerykanskich. To bedzie okupacja na wasz koszt blogowicze !!! Bedzie stan napiecia, stan zimnej wojny i odplyw kapitalu.

    Obecne wydarzenia sa przypadkiem. Tu nie ma zadnej korodynacji ani celu. Czy Radek z rusofoba przemienil sie w rusofila w imie lepszych stosunkow z Rosja? Wizyta Komorowskiego w USA to rowniez przypadek, wykorzystywany dla posturowania, nic wiecej.

    Dziennikarze powinni domagac sie od rzadu wizji dla kraju, planu rozwoju dla gospodarki i jego realizacji. Wlasnie za to rzad powinien byc rozliczany. A tu furia z powodu kilku wizyt ktore zadnych korzysci dla kraju nie przyniosa.
    Dziecinada blogowicze ! Dziecinada Gospodarzu !

  48. Szanowny Panie Redaktorze.
    Ma Pan zupełną rację że, z urojeniami ( diagnozami) prezesa i jego wielbicielki dyskutować się nie da. Porównywanie ich jednak do zimy, mrozu i śnieżycy, to obraza dla miłośników narciarstwa i innych sportów zimowych. Co na to pan Krzysztof Burnetko?. Na zimę czekają tysiące miłośników białego szaleństwa. A zima to mróz i śnieżyce.
    Ja bym porównał te diagnozy do smrodu unoszacego się nad wysypiskiem śmieci. Wysypiska zasypuje się ziemią i smród znika.Tak będzie i z tym śmietnikiem. Historia go zasypie. Pozdrowienia.
    Ps. Ta obraza – to z przymrużenim oka.

  49. @ the mentor 2010-12-09 o godz. 09:06

    „…..Gospodarzu ten tandem nie wie do czego dazy …..” itd.

    Nie chcialbym zrobic wrazenia, ze sie z Toba spieram, tymbardziej, ze jestem sklonny skupic uwage na liczbach ktore podajesz, a na pewno wiesz na te tematy wiecej ode mnie. Sprawy polskie widze jednak zdominowane przez interesy KK. Jest tak od dawna, co najmniej od XVI wieku. Uwyraznilem to sobie kiedy ostatnio przypomnieli mi sie arianie. A KK widze jako przegrywajacego w swoich wysilkach zdominowania swiata. Inaczej mowiac, Polska jest jednym z elementow przegrywajacego ugrupowania o ambicjach swiatowych, i w tym kontekscie nalezy jej sprawy rozpatrywac.

    Tuska bym nie atakowal, no, moze o jakies tam marginalia, ale nie generalnie, bo wszystko co dzialo sie w przeciagu ostatnich kilku lat w polskiej polityce i gospodarce, dzialo sie inicjowane poczynaniami PiS, poczynaniami wyjatkowo nierozsadnymi, a te z kolei byly inspirowane przez KK w Polsce, ktory praktycznie w Polsce rzadzi.

    W ten sposob Polska jest rzadzona przez obcych, przez instytucje upadajaca na arenie swiatowej. Sprawy ciagna sie w ten sposob juz sporo lat. A Tusk to tylko tego fragment, ktory mial niewiele swobody manewru.

    Czy myslac o polskich perspektywach, nie nalezaloby brac pod uwage Polske jako federacje niezaleznych wojewodztw, sfederalizowanych dla wspolnego dobra? Krakowiacy, Gorale, Zaglebiacy, Poznaniacy czy Slazacy maja ze soba duzo wspolnego, ale maja tez i duzo roznego. Niechby kazdy z tych regionow mial na wlasna odpowiedzialnosc szanse pokazac, co potrafi. Polska konstytucja i tak wymaga rychlego przerobienia.

  50. Zosieńko , to nowość 1000 letni Sowietskij Sojuz . No , no , imponujesz .

  51. Hanna,

    110% racji.

    Pozdrawiam.

  52. abmiros pisze:
    2010-12-09 o godz. 18:11

    Zgadzam sie z twoimi przemysleniami. KK to pasozyt ponad strukturalny ale, ….. NIC RZADU NIE USPRAWIEDLIWIA. To rzad ma formalna wladze i obowiazek postrzegania Konstytucji.

    Tusk niestety jest za wszystko odpowiedzialny. Jest szefem rzadu, kontroluje prezydenta, kontroluje wiekszosc poselska i kontroluje wiekszosc senatorska. Przypomne ze Tusk ma umowe z Komorowskim. Na podstawie tej umory Komorowski dostal nominacje do pra wyborow w PO. A wiec Tusk kontroluje prezydenta.

    Tusk jest wiec w pozycji by wyleczyc Polske z wielu chorob. Ale to tylko dyktator-niemota. Nie ma pojecia o niczym ani ambicji dla Polski. Taka to smutna prawda.

  53. Rozbicie dzielnicowe tośmy już przerabiali , Szwajcarią to chyba jednak nigdy nie będziemy- wiec nie bardzo wiem do czego nas Abmiros namawia
    Co do REŻIMU to każdy ustrój można tym mianem obdarzyć bo oznacza ścisłe rozgraniczanie czynności, warunków , odpowiedzialności , czasu.
    No chyba ze przyjmiemy wariant że jest to WŁADZA NIELEGALNA , ZAGARNIĘTA PRZEZ UZURPATORÓW.
    Można i tak ale pod rękę z Macierewiczem , jego szefem i cała tromtaradacją.
    Ukłony

  54. @cynamonie , 16:31 – dla uzupełnienia :
    O rzucaniu pereł przed wieprze było dużo wczesniej , bo w Biblii, w Ewangelii według św. Mateusza (rozdz. 7, wers 6). Jezus napomina uczniów :”Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swoich pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami …” Czyli przekonuje, by nie marnować talentów dla tych, którzy nie umieją ich docenić.
    To powiedzenie funkcjonuje też w innych językach np. niemieckim („Perlen vor die Säue werben”, angielskim : „to cast pearls before swine”…
    Te wpisy , jak rozumiem dotyczą rzucania pereł intelektu przez blogowiczów, bo wpisy tu są często nie tylko mądre ale i dowcipne, natomiast jeśli chodzi o tę drugą cześć przysłowia – cóż, zdarzają się takie typy, najbardziej jednak osaczają one blog Passenta . A oprócz zwyczajnie chamskich zdarzają się też typy wyjątkowo oporne na wiedzę , za to nadzwyczaj namolne (P.Kr. tutejszego blogu na szczęście nie zachwaszcza, zajęty nadprodukcją u Passenta)
    Walka i z chamstwem i z kłamstwem jest żmudna a przy okazji można jeszcze samemu oberwać od Gospodarza

    a propos , @Lewy Polaku –
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=735#comment-145610

  55. @Kania

    Naruszę netetykietę w wejdę z klawiaturą w Twą intymność: Ty jesteś ruda, czarna czy czubajka?

    Dowcip mocno średni to całościowo (esprit) czy o wyrzucaniu śmieci?

    Zanim napiszemy manifest klubu imienia Jerzego Wittlina trochę teorii.
    Wobec nieznajomości podstaw przed złożeniem wniosku do marszałka powinniśmy przestudiować dzieło patrona: „Vademecum dla lubiących coś doradzić”.

    Najbardziej znanym osiągnieciem patrona jest aksjomatyka komizmu.
    W wersji dla nieskrzywdzonych przez Pitagorasa wygląda to tak.

    Kłaniamy się Kartezjuszowi.
    Rozpinamy na parze wektorów [posiew, poplon] płaszczyznę komizmu.
    Na obu osiach odkładamy dwie wartości {śmieszne, nieśmieszne}.

    Dla oswojenia z tym konstruktem wyjaśniam dwie możliwości przyszpilenia.

    Warlikowski u Makbeta to {nieśmieszne, nieśmieszne}.
    Malicki u Cyrulika Sewilskiego to {śmieszne, śmieszne}.

    Skoro użyłeś Kanio okresleń „mocno średni” i „beeee”

    A ja Ci polecam pojęcie dominanty.
    Czy w moich wpisach dominuje {nieśmieszne, śmieszne} czy po przekątnej?

    Julian ujawnił tysiące dokumentów z których prawie wszystkie sytuuje właśnie w położeniu {nieśmieszne, śmieszne}.

    { przyjemność dominująca, ruchy śmieszne} (dozwolone dla 18+)

    Odkryto 237 powodów, dla których one to robią.

    Oczekiwałem otwartego wyznania z położenia {śmieszne, śmieszne} :
    { ona lubi, ja lubię}

    Och ty pruderyjny!

    Jedna z pozycji programu zakładanego przez nas klubu:

    wskazywanie erotomanów szukających co by tu jeszcze spieprzyć.

    Rudość jest miła! Kawa z mlekiem; kania moze być czarna.
    Dama kapelusza zdejmować nie musi.

    Bądź { cacy, cacy , cacy, 100 lat } w 4D!

    Pozdrawiam!

  56. @Sławczan pisze :
    „Jako historyk z wykształcenia błagam Polaków: zostawcie historię historykom. I trzymajmy polityków od niej jak najdalej!!!!!!!”.
    Nie da się.Co polityk to historyk.Epidemia.Historycy z akcentem na „o” i prawnicy z akcentem na „a” opanowali tzw klasę polityczną.Taki sezon.Muszą byc na wierzchu .
    Będąc „pod spodem” musieli by emigrowac.Wszyscy nie mogą,przecież, zostac biznesmenami.Za mało biznesu w tym kraju.
    A na emigracji ,jako ludziom bez zawodu ,pozostało by kontynuowac swoja karierę na zmywaku.Żaden ślusarz,zdun czy mechanik nie rwie się do polityki bo ma fach w ręku i szacunek dla własnej pracy.Swoją drogą.Czy są jakieś statystyki ujawniające liczebnośc inżynierów uprawiających politykę w naszym pięknym kraju ?

  57. Dlaczego mimo wszystko zajmujemy się PiS-em? Pan Redaktor napisał, że jest on jak śnieżyce, trzeba przeczekać. Ja bym od siebie dodała, że trzeba też odśnieżać.
    Zajmowanie się PiS-em to właśnie odśnieżanie. Jeśliby tego nie robić, zasypałoby nas. Nie wyobrażam sobie zostawiania ich enuncjacji bez komentarza. No, chyba że będą całkiem już mało znaczący. Ale to wtedy będzie już tylko lekki śnieżek.
    Czego sobie i Państwu (także polskiemu) życzę.

  58. cynamon29 o godz. 16:31 pisze:
    „..ja jeszcze do relacji kania – parker – cynamon29.
    Kania jest po naszej stronie…”

    – jak najbardziej.
    Ukłony

    ja ci tu zerkam, a tu już buszuje staruszek !
    LOL !, staruszku (czyt. ” łołłł !”)
    rozpinaj sobie jak chcesz plaszczyzny, komponuj sobie macierze – zaś proponuję kolejny krok – Einsteina
    nobody’s perfekt i nie każdy wic jest perfekt – zależy, co kogo śmieszy
    Jeślim ci miły – mogę być i kanią rudą , złoto nie musi być zaraz fałszywe
    więc bierz to za dobrą monetę

    pozdrawiam !

  59. Temat już wiele razy omawiany ale mimo wszystko wciąż bulwersujący
    http://wyborcza.pl/0,107323.html

  60. cynamon29 pisze:
    2010-12-09 o godz. 16:31

    Ja tak szczerze, to nie przepadam za stronami na blogu.
    Bo to wiąże się ze zobowiązaniami sojuszniczymi.
    To ogranicza moją wolność w zadawaniu mentalnych kopów.
    Zmusza mnie, do niemerytorycznego podchodzenia do wyrażanych opinii.
    Mam tego dosyć w realu i nie zamierzam w wirtualu się do tych zasad stosować.
    Zdecydowanie wolę polemizować z konkretnymi poglądami a nie osobami.
    Dlatego nie można mnie na przykład na blogu obrazić, bo mnie nie ma.
    Są tylko moje poglądy.
    To dlatego zapytałem @kanię, co ma na myśli mimo, że pamiętałem, że się za mną wstawiła.
    Co do tatara, to właśnie pamiętając tatarową aferę o tatarze wspomniałem.

  61. @Kania się za mną wstawił.
    Przepraszam, ale się zasugerowałem pytaniem cynamona mylnie płeć sugerującym.

  62. Pelna zgoda. Krytykowanie wszystkiego i zawsze obroci sie przeciwko Kaczynskiemu i PiS. To widac jak na dloni, ze on oszalal. Wystawil drugi grob bratu i bratowej w Warszawie. Teraz bedzie wystawial inne w Gdansku, Opolu i Poznaniu…. Swir, no zwykly swir!

  63. Staruszku

    Przeciw jednej Twojej tezie muszę zaprotestować:
    „Nie będzie redukcji 17% rodaków utrzymujących się z rolnictwa …”

    Jak to, prezydent kraju rozmawia dwie godziny w Owal Office przerzucając się dowcipami z gospodarzem, niemal mu podsunął rozwiązania dla zbankrutowanego systemu emerytalnego i deficytu – my wam damy jednego Vincenta na kilka miesięcy, a wy nam zainstalujecie kilka Minutemanów i Tomahawków – do kraju, gdzie Miedwiediew przyjeżdża na konsultacje wy po drodze do Brukseli, i ten kraj ma utrzymywać taką folwarczną strukturę społeczną?

    „… bo UE nie podoba się aby wieś przyszła do miasta i spała w śmietnikach”

    Sam sobie zaprzeczasz, bo skoro piszesz
    „(zwracam uwagę: nie napisałem pracujących na wsi)”,

    to znaczy że mogą pracować na wsi, nie muszą wynosić się od miasta. Ale jakby jakiś Antek, muzykant albo administrator sieci się znalazł to do miasta byś go przyjął chyba?

  64. Myślenie o Polsce jako o federacji (abmiros) – to trochę jak z testamentem B. Krzywoustego, przy czem, z drugiej strony: Europa regionów – jako projekt ucieczki do przodu przed zjedzeniem (zgniciem?) w globalizacyjnym śmietnisku – to piękne marzenie. Co do istotności Kk w dziejach naszego kraiku – gdyby, choćby od Eugeniusza IV (papieża) i jego zgubnego wpływu na decyzję Wł. Warneńczyka rozpocząć, później od pierwszego Wazy (łudzonego przez Watykan koroną szwedzką), który przedmurze trydenckie nad Wisłą zbudował – i tak historię Polski na tej własnie osi przedstawiać (że o tzw. św. Stanisławie zdrajcy nie wspomnę, o czym nawet Grzegorz VII, czy Paschalis II – papieże, chcąc, nie chcąc napomknęli) – to prawdziwy obraz Kk – jego szkodliwości dla kraiku nad Wisłą – byłby został przedstawiony. Obecnie – także mamy do czynienia z odsłanianiem się prawdziwego oblicza tej korporacji – afery, zbrodnie, kradzieże, wyłudzenia itp. – ale stosowana przez tą mafię metoda: przemilczeć, przeczekać, durny lud ma krótką pamięć – jak zawsze jest skuteczna. Jak widać po ostatnich wyciekach czynionych przez niezłomnego Australijczyka – za kilka dni mogą zniknąć w niepamięci, przysypane nową fryzurą Dody bądź jakimś transferem klubowym. Polis z obywatelami to naprawdę piękne marzenie.

  65. @Kartko, dziękuję za link, ponieważ sprawa mnie interesuje, a na ten materiał był nie trafił. Sytuacja na dziś przedstawia sie niczym z powieści o nietykalnych mafiozach, ktorym można by postawić zarzuty kryminalne, ale z jakichś niezrozumiałych dla mnie przyczyn, nikt tego nie robi.
    Kalisz przez cały wywiad tak odpowiada Agnieszce Kublik, żeby broń boże nie użyć sformułowania o jednoznacznym przestępczym charakterze poczynań funkcjonariuszy ABW w domu Blidów. Nie znam się na prawie karnym, ale intuicyjnie przeczuwam, że zacieranie śladów na miejscu wypadku (tak to tymczasowo nazywam) jest przestępstwem, a nie jak twierdzi Kalisz niedociągnięciem, przekroczeniem regulaminu, brakiem profesjonalizmu itp. sformułowań.
    Nowością w tej sprawie jest ujawnienie rozwolnienia połączeń telefonicznych, jakie wykonywali funkcjonariusze zaraz po śmierci Basi. Szokujące jest, że funkcjonariuszka, która miała ponoć reanimować śmiertelnie ranną, wykonała pierwszy telefon do gabinetu masażu (ogółem wykonał ponad 50 połączeń).
    Dzisiaj też odbyła się konferencja prasowa Kaczyński + pachołcy, na której dziennikarz zadał pytanie prezesowi o te niezwykłe połączenia telefoniczne. Odpowiedź: Polska zbliża się do standardów przestrzegania prawa w Rosji. Tym razem po raz pierwszy zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim w pełni i, w całej rozciągłości.
    Gratulacje dla pana prezesa!!! Owacje też!!! Nagroda główna prezesie to zestaw bransoletek z nierdzewnej stali i sentencja, że ten pan już nikogo nie zabije.

  66. the mentor , 18:55 – walnął inwektywami w Tuska. A co, taki on dzielny i bezkompromisowy. czy taki też byłeś za komuny ? A ty o czym masz ppojęcie ? Co zrobiłeś dla Polski, skoro tak ochoczo masz ją na ustach ?
    EOT, odpowiadać nie musisz .

    Na tym poziomie nie ma co przemawiać do rozumu. Taka to smutna prawda.
    Ograniczę się więc do skrótu myslowego:
    The mentor = mendor
    A że mendzi, to się na czasie oszczędzi.
    A że oszczędzi to na bank. Na bank się będę przewijać, mendor

    EOT.

  67. cynamon29 o godz. 16:31
    staruszek , 19:41
    parker , 20:55

    -oki, zgadzam się na wszystko, tylko nie mylcie mnie !
    Ja , kania, to nie Kania !
    Mogę być czarny, rudy (złoty), mogę być czubajką, ale dalibóg nie Kanią !

    Nie czytuję „Gazety Polskiej” ale, jak słyszę :
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=782#comment-186604
    – businesswomen Kania, specjalistka od wymuszania bezzwrotnych pożyczek, ponownie usłużyła służbom, podpisując się pod jakimś nowoesbecki rzygiem (tu przepraszam zgorszonych, ale cóż, odpowiednie rzeczy daję słowo)

    PS. BTW, @parker, 20:55 – nie masz za co przepraszać. Przypuszczenie bycia kobietą wcale mi nie uchybia. W końcu jest równouprawnienie i równoocenienie (albo ma być). Pozdrawiam (serdecznie z domieszką ironii.)

  68. spin doctor pisze: 2010-12-09 o godz. 11:20
    „Co do ?pierwotnej akumulacji kapitału? w latach 90 w Rosji, to trzeba wiedzieć, że ograniczała się ona do gigantycznego rabunku tego kraju przez czerwoną mafię, / amerykańsko żydowsko rosyjską z Jelcynem na czele/ szacowanego na 500 miliardów dolarów”

    Już miałem zapomnieć o tobie doktorze i udać się na spoczynek. Bardzo też liczyłem na na finezyjną odpowiedź @Staruszka, ponieważ ja w takich sytuacjach otrzymuję pomocną dłoń od pana Tourette’a i moja publikacja jest odrzucana, a jak nie odrzucą, to wstyd mi potem.
    Skoro jednak nie zapomniałem i nikt mnie nie wyręczył, to i muszę się zając kolejnym studentem „Mędrców Syjonu”.
    Jelcyn, amerykański Żyd z rosyjskim paszportem, to brzmi tak jak sraczka czerwonej mafii w głowie @spin doctora.

  69. @ Hanna pisze:
    2010-12-09 o godz. 15:49

    „Tip #100: Let Your Fears Rule You

    This is the most potent tactic in this list, with the possible exception of self-immolation. Use this only if you are absolutely certain you want to fail to an extent you never thought possible.

    No one is fearless. The question is, when your fears pipe up, will you listen to them… or will you find the courage to tell them to shut the hell up?

    More on p. 179 of How to Self-Destruct: Making the Least of What’s Left of Your Career, by Jason Seiden”

    Powyższym fragmentem dodaje sobie animuszu, gdyż autentycznie nogi ugięły mi się ze strachu. Ponownie pojawił się mój „sobowtór”.(!)

    …i mój optymizm, pękł jak banka mydlana…

    „Dlatego nie można mnie na przykład na blogu obrazić, bo mnie nie ma.”, tak napisał Parker. Zgadzam się z Toba całkowicie. Mnie już na tym blogu nie ma.

  70. @Aq godz.19:35
    Dzieki za dobre slowo. Jestem chyba zbyt przeczulony, ale potraktowalem slowa pana Passenta, jako odebranie mi wizy do wjazdu na jego blog. Nie mam tak grubej skory, jak niektore trolle, wielokrotnie przeganiane i niczym sie nie zrazajace. Podniesiony na duchu postanawiam wrocic do salonu pana Daniele. Niestety nie moge sie tak intensywnie udzielac jak inni blogowicze, bo mimo mimo zaawansowanego wieku wciaz pracuje i nie mam tyle czasu co Staruszek , Kartka i inni emeryci. I tak postepuje nieuczciwie, bo kradne czas mojemu pracodawcy. Wlasnie teraz pilnujac dzieci piszace klasowke bezczelnie korzystam z komputera zainstalowanego w klasie.
    Pozdrawiam
    LP.

  71. PAKu – masz rację, ona ironizowała, a ja wszystko biorę tak na poważnie.
    Identycznie jest z Mentorem, z nim się nie polemizuje, to jest bez sensu. W niektórych blogach ma szlaban.
    Wieśku! W nawiązaniu do Twojego wpisu „Jesteśmy w okolicy 40 miejsca”
    Masz rację i ja często o tym piszę. Dlatego uważam, że te depesze dotyczące Polski słusznie zostały nam upublicznione, bo będziemy sobie zdawać sprawę z miejsca w szeregu. Ale… Jest druga strona…
    Walczę również z drugą stroną tego samego medalu – nic nie znaczymy, jesteśmy beznadziejni, nic od nas nie zależy. Za wszelką cenę trzeba zachować równowagę w poglądach, nie wywyższać się, ale i nie poniżać.
    I najważniejsze, w dalszym ciągu rozwijać gospodarkę. To, że powiększamy zasobność naszego kraju, będzie miało odniesienie do siły politycznej, z jaką będziemy mogli działać. I to, że zmniejszamy naszą odległość od państw Unii, a nie zwiększamy, dobrze prorokuje na przyszłość.

  72. @Kania
    Witam o poranku mile.

    @TO

    Mile się z Panem rozmawia bo i moje za kanwę będzie i barwy wątku dyskutować mozna.

    1. Tak to! 17% „aktywnych” zawodowo to nie chłopi folwarczni. To gospodarze na zagrodzie, co jak im się nie da, to zamiast w piecu starymi oponami palić, rozpalą je przed Łazienkami Królewskimi. Niech sobie siedzą i kury macają, a procentów nie zmniejszają. Bo tylko procent bezrobocia może z tego wzrosnąć.
    Wielkim Tego Świata to nie przeszkadza. Oni piją smaczniejsze procenty.

    2. Przeciwstawienie „utrzymujących się” i „pracujących” jest oczywiste. UE dopłaca do ugorowania i zalesiania. Nie słyszałem o poplonach na ugorze i grabieniu lasu. Chyba jestem zacofany! Antek muzykant już w drugim pokoleniu dojeżdża do miasta. Ja pisałem o rodzaju zajęcia a nie położeniu domu.

    Pozdrawiam.

  73. „Z diagnozami tak czarno-białymi, jak Kaczyńskiego i jego zwolenników, nie ma sensu dyskutować. Trzeba je znosić, jak mróz i śnieżyce. Kiedyś zima się skończy. ”

    Zgadzam sie, z Redaktorem, tylko kiedy to nastapi? Moja babcia mowila: zanim to sie stanie, rosa oczy wyje:)))

  74. Panie Redaktorze Szostkiewicz,
    jest w ścisłej czołówce dań polskich, danie przepyszne, smakowite i
    lubiane przez chyba wszystkich. Mowa tu o bigosie.
    Bigos można robić na tysiące sposobów, wedle smaku i uznania dla
    zawartych w nim składników.
    Z mojego doświadczenia smakowego, najsmaczniejsza odmiana tego
    staropolskiego dania to „bigos na winie”.
    Wino też tam w nim jest, ale generalnie to obok kiszonej kapusty,
    jako bazy wyjściowej, wrzuca się do gara to co się pod rękę nawinie!
    Taki „bigos na winie” pichci się długo. Im starszy, tym lepszy.

    Przełożeniem na świat polityki i komentarzy politycznych, takim
    „bigosem na winie” jest Prof. Staniszkis. Ta kobieta funkcjonuje na
    czystych zasadach kompozycji naszego bigosu.
    Bazę wyjściową ma (kapusta kiszona) bo i wykształcona, i utytułowana.
    Składniki pozostałe również (suszone grzyby, kiełbacha itd.) bo jej
    praca naukowa w przeszłości była raczej owocna.
    No i podstawa kompozycji „na winie” też u niej bardzo dobrze funkcjonuje.
    Po pierwsze Pani Profesor przy każdej możliwej okazji plecie różności
    czyli to co jej się na język nawinie. Zna się na wszystkim, „od A do N” i
    z zasobów swej wiedzy, czerpie wszystko co jej się pod rękę akurat w
    danym przypadku nawinie. Spektrum zainteresowań naszej bohaterki
    jest tak szerokie, że do dzisiaj nie udało się francuzom opracować
    „wzorca szerokości Staniszkis” i wystawić go obok „wzorca metra” w
    Sevres pod Paryżem. Prace trwają intensywnie ale Pani Profesor wciąż
    poszerza swoje gabaryty o to co jej się w realu nawinie!

    Kończąc, myślę sobie że wyżej wymieniona, poprawnie spełnia rolę
    patriotycznej Polki, stosując zasadę bigosu w życiu politycznym Kraju.
    Udowadnia tym samym swą przynależność do grona rodowitych Polek
    co to, gdy je wkurzysz, to leją czym popadnie (zwłaszcza mężulków),
    szczególnie tym, co im się pod rękę nawinie!

    In vino veritas, in aqua sanitas.
    In bigosus kminek.

    Pozdrowionka.

  75. Monteskiusz, 00.41. Przynosisz wstyd swojemu patronowi. Opinie swoje opieram na książce; http://nakanapie.pl/book/37371/czerwona-mafia-o-inwazji-mafii-rosyjskiej-na-ameryke.htm
    Śpij spokojnie a na dobranoc radzę posłuchać kołysanki;
    http://www.youtube.com/watch?v=pRcQoqHtkDc&feature=player_embedded

  76. Nieważne co powie Tusk,czy Komorowski, PIS i tak zawsze się do czegoś przyczepią a jak nie będzie miał się do czego przyczepić, to sobie coś wymyśli. Najbardziej podobała mi się wypowiedź Giżyńskiego o Miedwiediewie,że do Polski przyjeżdża drugoplanowy polityk.

  77. Mentorze, trochę wbrew Torlinowi postaram się odpowiedzieć. Piszesz:
    Rosja ma rope nie jest zadnym wytlumaczeniem. Singapore nie maja nawet wody
    Powołujesz się na przykład Rosji, jako kraju sukcesu, więc wskazuję na jedno ze źródeł sukcesu — wysokie ceny ropy i gazu na rynkach światowych. Nie twierdzę, że to jedyna droga do rozwoju gospodarczego (powiedziałbym, że wręcz przeciwnie — niemal wszystkie kraje, które opierają swoje bogactwo na surowcach naturalnych, przejadają zyski, zamiast je mądrze inwestować), albo że Polska jest skazana na biedę, ale skoro powołujesz się na Rosję, jako na pewien wzór…
    Nie wyśmiewałbym też, wbrew popularnej polskiej postawie, samej Rosji — już za prezydentury Putina było widać idee modernizacyjne, chęć by państwo mocarne przekształcić w państwo skuteczne. Przy Miedwiediewie widać to jeszcze wyraźniej.
    Jedną rzeczą jest jednak kierunek, drugą — osiągnięcia w jego realizacji. Z tymi wciąż Rosja ma problemy.

    W Polsce nie brakuje ludzi zdolnych i ambitnych. To jeden z cudow pomimo polityki niszczenia edukacji.
    A może brakuje?
    Ciągle słyszę odwołania, do owych licznych wspaniałych fachowców, do wykształcenia, zdolności i ambicji Polaków. Ale gdzie są ci fachowcy? Mam wrażenie, że to zaklinanie rzeczywistości i próba przypodobania się czytelnikom i słuchaczom. Powiedziałbym, że zdolności rozkładają się raczej wszędzie równo — pytanie ilu zdolnych odnajduje dla siebie w Polsce szanse rozwoju, wykształcenia, rozpalenia ambicji. I z tym jest raczej średnio…
    Swoją drogą — piszesz o niszczeniu edukacji w dniu, w którym komentuje się wyniki polskich gimnazjalistów wg PISA — są wcale dobre 🙂

    System polityczny i kulty jednostek w partiach politycznych zamyka im droge do kariery politycznej. Dlatego te same nieudolne pyski widzimy juz przez 21 lat w polskiej polityce.
    I znowu, skrajnością opinii, zmuszasz mnie do obrony istniejącej sytuacji 🙂
    Bo przecież słyszę czasem i widzę działaczy samorządowych, czy choćby zainteresowanych polityką, bezpartyjnych Polaków. I muszę przyznać, że na tym tle parlamentarzyści, senatorzy, a tym bardziej ministrowie, premier i prezydent, reprezentują wysoki poziom intelektualny. Owszem, są wyjątki od tej zasady. Ale w sumie nie tak liczne. I co to za reguła bez wyjątków? 🙂

    Problem w kwlifikacjach u tych ktorzy wycwaniakowali i wymanipulowali miejsca przy korycie.
    Dobrze by polityk miał przygotowanie fachowe w dziedzinie, która go zajmuje. Ale na wysokich szczeblach władzy ważniejsza jest umiejętność dobrania współpracowników, wykorzystania wiedzy fachowców — polityk i tak nie ma czasu na zagadnienia ‚techniczne’, że tak się wyrażę.

    Rzadzenie polega na posiadaniu wizji, strategi dla kraju i konktetnego planu zeby to osiagnac.
    I czasem sobie narzekam, że rząd stał się zbyt pragmatyczny, w tym sensie, że zagubił kierunek, w którym chciałby zmieniać Polskę.
    Ale, zupełnie poważnie, pewien kierunek jednak widać. Jak dla mnie, zbyt mało wyraźny i odważny. I może o tym warto dyskutować.

    Prpoponuje poczytac Kolodke i Adama Gierka.
    Hm… mam przygotować kontrlistę lektur? 😀

  78. This is America!

    Po czterdziestu latach amerykański wymiar sprawiedliwości
    rehabilituje Jima Morrisona wokalistę grupy „The Doors”!
    Lepiej póżno , niż wcale.
    All right, boys.

    http://www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,733876,00.html#ref=rss

    Pozdrowionka.

  79. Priorytety i ich zhierarchizowanie wymagają dyskusji. Ale kto ma dyskutować? Dobrym miejscem i pomysłem jest RBN. Niestety, wyznawców nie interesuje wymiana poglądów. Przecież o prawdach wiary nie można dyskutować, to świętokradztwo……..

    Świat się zmienia, PiSozaury jednak tej zmiany nie zauważają. Mamuty też nie zauważyły zmiany klimatu…….
    Klimat polityczny wytworzony na świecie się zmienia drastycznie, niedostosowani, archaiczni, romantyczni a nie pragmatyczni wyginą.

    „Temat wykładu profesora Krasnodębskiego to „Wolność Rzeczypospolitej i solidarność Polaków w myśli Lecha Kaczyńskiego”. O polityce zagranicznej Lecha Kaczyńskiego opowie profesor Andrzej Nowak. Socjolog Tomasz Żukowski pokaże prezentację multimedialną „Polacy o Lechu Kaczyńskim”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8796646,_Wybierzmy_prezydenta__a_nie_namiestnika___Kaczynski.html

    Przy takim myśleniu w stylu „Lenin wiecznie żywy” dziwne że nie powstało mauzoleum z zabalsamowanymi zwłokami. Nasi rodzimi nekrofile na to nie wpadli?

  80. Cher Cynamon
    Jak tak z francuska, bo to bardziej kulturalnie. Widze, ze chcesz wpuscic w maliny piszacych tutaj, tak jak to ci sie udalo z tatarem, zeby zaczeli medrkowac na temat etymologii , ingriedencji itp. Ale ty wlasciwie wszystko o tym bigosie napisales, dorzucilmes nawet do niego Staniszkis. Waatpie, zeby ci sie udalo rozpetac dyskusje, ale kto wie.
    Ja niedlugo, jeszcze dzisiaj, wprowadze na blog kiszone ogorki.
    A bientôt
    LP

  81. @Kania godz.23:43

    Nie jestes pierwszy, ktorego szokuje poziom Mentora(z artykula the). Wszelkie proby podejmowania z nim dyskusji do niczego nie doprowadzaj. Dla niego premier Rzeczpospolitej to dyktator Donek, traktuje czlonkow rzadu polskiego, jakby to byli jego kumple spod budki od piwa. Mnie sie wydaje, ze jaki by byl rzad, on by kazdy nienawidzil. Nienawisc to jego paliwo.
    LP

  82. LEWY POLAK pisze:
    2010-12-10 o godz. 12:20

    Jechaj Lewy Polaku z tymi kiszonymi!
    Już mi ślinka cieknie, apetycznie wyobrażając sobie takie małosolne
    w sezonie, a jakże by inaczej, ogórkowym!
    Za oknem zima (” Kto jej ni ma, ten murzina”) a tu na blogu, każdy przed
    swoim monitorem, pod brodą talerz na cieknącą ślinę, no i te rozmarzone
    oczęta w nirvanie ogórkowej!
    Już to widzę – będzie smacznie i wesoło.

    Aha, ja już mam następne danie do omówienia.
    Chodzi o groch z kapustą w dolinie dinozaurów na wymarciu.
    Danie opiszę niebawem!

    Pozdrowionka.

  83. LEWY POLAK pisze:
    2010-12-10 o godz. 12:20

    Lobuzie ! Widze ze dalej pokazujesz swoj kargulski charakter i nie tylko na blogach. Przez pomylke nie zostales aresztowany w Edmonton a mogli by zrobic ‚pre-emptive’ pranie tylka. Tak na wszelki wypadek. Wyrzuciles troche blota na blogu Passenta, dostales kopniaka od Kleofasa i tu przypomniales o swej kargulszczyznie. To bylo nie potrzebne. Kargulski charakter jest na zawsze i juz cie o tym poinformowalem.

    A jesli chodzi o Donka to nie moglby on byc moim kumplem spod budki z piwem. Ja sie nie pokazuje w takich miejscach. Rowniez nie mialbym o czym dyskutowac z historykiem.

  84. Rotfeld- Żakowski….
    http://www.gazeta.tv/plej/0,0.html#kanal=Plej,typ=najnowsze,film=94829_8796504

    Prezydent jest od reprezentowania, Komorowski zrobił to dobrze.
    Premier jest od kierowania i też mu to nieźle wychodzi.
    Na marginesie- nie przypominam sobie tylu ważnych spotkań na tym szczeblu, w tak krótkim okresie czasu.

    A co do naszych frustratów…..mogliby jedynie pomarzyć…..

  85. the mentor pisze:
    2010-12-10 o godz. 13:41
    „Donek” to jakiś Twój kumpel? Brudzia z nim piłeś?
    Czy też stosujesz technikę poniżania ludzi i dyskredytowania ich poprzez spoufalanie się?

  86. LEWY POLAK i tak ma szczescie ze startowal z Kanady, a nie z USA. Przez to mamy Go tutaj, a nie w Guantanamo za przeproszeniem.

  87. @spin doctorze, generalnie i ja tak robię, choć do tego typu tekstów podchodzę z wiarą sceptyka, która nie pozwala mi na żadne uogólnienia, których jedynym zadaniem jest piętnowanie jakiejś grupy narodowościowej. Świat jest bardziej skomplikowany niż proste teorie, zwane powszechnie spiskowymi. Nasza ulubienica blogowa w latach 90-tych snuła teorie o spisku KGB, który obalił ZSRR. Jakie był tego cel? Przejęcie władzy nad tym co obalili – tak twierdziła. Ja aż takiej wyobraźni nie mam. Niestety.

  88. Zwracam uwagę, że wszelkie dyskusje z Dementorem (to od demencji) do niczego nie prowadzą.

    Tam, gdzie medycyna okazała się być bezradna, tam również zawiedzie dialog.

  89. Moj wnuczek(10 lat) zapytal mnie co to sa banki finansowe i instrumenty pochodne. Jak to wytlumaczyc dziecku, jak sie samemu rozumie piate przez dziesiate ? Uruchomilem moj osobisty chlopski rozum i po dlugim namysle zaczalem tak wykladac.
    – Kupujesz, Pawelku ,za zlotowke kilo ogorkow i za 5 zlotych duzy sloj, ogorki w sloju zakiszasz i juz po tygodniu sprzedajesz kazdy kiszony ogorek za zlotowke. Zwracaja ci sie pieniadze wydane na pierwsze kilo Iisloik i jeszcze zostaje troche pieniedzy na nastepne dwa kilo i nowy sloik. Kupujesz, zakiszasz itd. Po pol roku w twoim domu jest ze 40 slojow w ktorych kisza sie kolejne ogorki. . Znow wszystkie sprzedajesz. Ale zrobiles sie chytry, chcialbys , przyspieszyc i proces kiszenia i powiekszyc ilosc slojow, wiec proponujesz krewnym i znajomym sprzedaz biletow, ktore tych kupujacych beda upowaznialy do czerpania czesci zysku za sprzedane w przyszlosci ogorki. Poniewaz wartosc tych biletow rosnie proporcjonalnie do coraz lepiej sprzedajacych sie ogorkow. A nikt nie watpi ze juz niedlugo w moim domu beda sie kisic ogorki w kilkuset slojach, wiec coraz wiecej jest chetnych na moje bilety. Ale rowniez posiadacze wiekszej ilosci kupionych ode mnie biletow potrzebuja gotowki, zeby np. kupic dziecku present pod choinke, wiec tez chcieliby od razu spieniezyc czesc przyszlych zyskow. Wiec sprzedaja oni takie kwity od biletow, ktorych cena ciagle rosnie. I wlasnie, Pawelku, te kwity.to sa te instrument pochodne. Ci ktorzy nabyli takie kwity nawet nie wiedza dlaczego posiadaja one jakas wartosc, nie maja pojecia, ze ich wartosc zaczela sie od moich ogorkow.
    – Co sie dalej okazuje, otoz w moim miescie rynek zostal nasycony, a nawet przesycony kiszonymi ogorkami, ludzie maja dosc kiszonych ogorkow, wiec przestaja je kupowac. Jakis czas krewni i znajomi nie wiedza, ze w tych moich 500 slojach ogorki zaczynaja gnic, wiec dalej wierza w przyszle zyski, ceny owych kwitow nawet jeszcze ida w gore, az pewnego razu, ktos zaglada do mojego domu, czuje smrod gnijacych ogorkow i natychmiast zada wyplaty obiecanych zyskow. Wiesc sie roznosi po miescie, wszyscy rzucaj sie do mojego domu z tym samym zadaniem . Wymachuja przed moim nosem sprzedanymi przeze mnie biletami, a nawet kwitami, ktorych w zyciu nie widzialem. I to jest Pawelku ta finansowa banka, ktora wlasnie pekla.
    Ciekawe, czy dostalbym doktorat za te ciekawa analize ?
    Dziekuje Zosienko, ze nie zapomnialas o mnie
    LP

  90. Ale sie ten Mentor zaplul na smierc jakas kargulszczyzna: on w zyciu widzial tylko „Samych swoich” i ciagle wszystko mu sie kojarzy z kargulszczyzna to taka jego klonica

  91. pozwalam sobie na erratę wpisu z 23:48, bo mi połknęło słów parę, zmieniając sens. A miało być tak :
    ” the mentor , 18:55 – walnął inwektywami w Tuska : („dyktator-niemota. Nie ma pojecia o niczym ani ambicji dla Polski. Taka to smutna prawda.”)

    A co ! taki on dzielny i bezkompromisowy, ten menthor ! Czy taki też byłeś za komuny , mentorze ? A ty – o czym masz pojęcie ? Co zrobiłeś dla Polski, skoro tak ochoczo masz ją na ustach ? …”

    Jeszcze jedno, mendorze. Wolno mieć tu różne poglądy. Nie śpiewamy tu w jednym chórze. Ale z takimi tekstami jak Twoje to jesteś odpowiednim gościem na salonach24 albo innych takich. Wiele ich, nie musisz tu antyszambrować w unurzanych walonkach, smarkając na innych.
    Jeśli cię nie stać na racjonalne przedstawienie argumentów -obelgami nie przekonasz. Razem z nimi daruję sobie też twoje argumenty, które być może czasem się pojawią. Powtórzę :’Na bank się będę przewijać, mendor.”
    EOT

  92. the mentor pisze:
    2010-12-10 o godz. 13:41
    do Lewego Polaka:

    „…na blogu Passenta, dostales kopniaka od Kleofasa i tu przypomniales o swej kargulszczyznie. ”

    No i to Kleofas powinien się wstydzić!
    Nie było żadnego powodu aby tek reagować.
    Są jednak tacy na obu blogach którzy w dzieciństwie nie nakopali
    się piłki i odbijają to sobie TU i u Red. Passenta.
    Jak takie coś czytam, to taż mi się odbija – czkawką niestrawności.
    Kindersztubę wynosi się z domu.
    Styl się ma, lub nie ma.
    W obu wypadkach, obaj Panowie zawiedliście.

    Aha, wiesiek59 z 14:03 ma całkowitą rację: „ten Donek” to Premier
    Donald Tusk, szef administracji państwowej prawie 40 milionowego
    Państwa.
    Osiągnąłeś więcej w życiu, the mentor ?
    Jak tak, to się pochwal.
    Zamiast pluć!

    Pozdrowionka.

  93. Ale przecież mentor ma rację! Pisze o niszczeniu oświaty przez dyktatorski rząd Donka i to jest prawda! Weźmy np. mnie. Pracuję w szkole i działam oddolnie, niszczę oświate w Polsce na poziomie podstawowym, a wszystko dlatego, że popieram dyktatora Donka i głosowałam na niego, a wiem przecież, jak ciężko jest coś zniszczyć nie mając poparcia na samym dole.

  94. Myślę, że Lewy Polak przyzna mi rację, bo sam robi to samo (mogę się założyć) 🙂

  95. Hanna , o godz. 06:10
    Hanna 2010-12-09 o godz. 15:49

    Wolę tę z godz. 15:49
    Bye bye ! Hanno z ugiętymi nogami! (o 06:10)

  96. hej, menthor- Pastujesz sobie gumofilce jak jedziesz do miasta?

  97. Jako lekturę uzupełniającą proszę przeczytać felieton z Dziennika Związkowego z Chicago :

    Senatorska głowa ?
    „U waszej wielmożności senatorska głowa” – tak komplementował rozmówcę pan Onufry Zagłoba . Takie określenia , jak „senatorska powaga”, „kanclerska głowa”, wielokrotnie pojawiają się w trylogii Sienkiewicza. W naszych globalnych czasach, „senatorska głowa” będzie się kojarzyć z senatorem Platformy Obywatelskiej panem Ludwiczukiem, który jak policzyli dziennikarze TVN, 141 razy użył słowa zaczynającego się na k…., 14 razy na literę ch… , a także 18 razy słowo z cząstką „jeb”. To senatorskie przemówienie było przeplatane propozycjami korupcyjnymi i krótkim wykładem tego polityka PO na temat „skuteczności” w polityce. Takie to „senatorskie głowy” robią za nas politykę w III RP.
    Druga tura wyborów samorządowych w Polsce zakończyła się porażką polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ta partia popierana w czasie wyborów przez Polaków z Chicago nie może się pozbierać po przegranej batalii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego. Wielu posłów odeszło z klubu poselskiego PiS , ale „powrócił” do PiS Ludwik Dorn. Niby powrócił , ale zastrzega – „nigdy nie będę członkiem PiS”. Postawił tak skomplikowane warunki współpracy z PiS, że przerasta to nawet „kanclerską głowę” samego bohatera tej niezwykłej „niezależności”. Poseł Dorn próbował to wytłumaczyć w krótkim wywiadzie telewizyjnym, za którym widocznie bardzo tęsknił, ale próba jego „niezależnej” współpracy z PiS pozostała dalej enigmą.
    Do Stanów przyleciał prezydent Rzeczpospolitej Bronisław Komorowski , który rozmawiał z prezydentem Obamą o wzajemnych stosunkach między dwoma nam bliskimi krajami, czyli o współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Prezydent Komorowski nie spotkał się w czasie tej wizyty z Polonią chicagowską, ale zapowiada takie spotkanie w przyszłości.
    Polski media szeroko komentują wizytę prezydenta Miedwiediewa w Warszawie. Ta oficjalna wizyta ma przywrócić sąsiedzką „normalność” w kontaktach między obu krajami, które od zawsze były obciążone kompleksami obu stron. Oba kraje , Polska i Rosja są nowymi krajami od kilkunastu lat. Nowy ustrój, nowi przywódcy, a stare pretensje. Na tę „normalność”, czeka cała Unia Europejska, ponieważ przez Polskę jest droga do ogromnej Rosji, o czym pamiętał Napoleon i jego następcy z innych krajów, przechodząc przez Polskę tam i z powrotem. W czasach globalnych nikt takich pochodów nie zamierza powtarzać, armię zastępują teraz urzędnicy bankowi i ponadnarodowe korporacje. Jednak uprzedzenia naszych przodków są dziedziczone przez kolejne roczniki polityków każdej orientacji. W Polsce nie ma już Armii Czerwonej, ale politycy polscy zapraszają nowych sojuszników do stacjonowania na polskim terytorium. Tak to wyglądają w praktyce te stosunki „bilateralne” między krajami o różnych potencjałach gospodarczych. A nam, naiwnym, dawniej się wydawało, że „bilateralne” to znaczy wzajemne?
    O próbie utworzenia baz wojskowych w Polsce możemy również przeczytać w dokumentach zamieszczanych na portalu internetowym WikiLeaks. To medialne wydarzenie, jakim jest opublikowanie tysięcy dokumentów w internecie, pozostaje dalej tajemnicą założyciela tego portalu. Czy on jest „twórcą” tego wydarzenia, czy narzędziem w rękach anonimowych reżyserów? Kto jest „ojcem chrzestnym” tego przecieku w WikiLeaks ? To są pytania na które próbują sobie odpowiedzieć miliony ludzi na całym świecie. Czy to nie jest uwertura, do ciągle podejmowanych prób ograniczenia naszej wolności i założenia kagańca na internet ?

    8 grudnia 2010
    http://www.wojciechborkowski.com

  98. Jacobsky pisze: 2010-12-10 o godz. 14:24

    Mistrzu! Sygnalizujesz przecieki z hospitalizacji, więc oświeć!

    Co to jest the mentor?

    Bywam tu i w okolicach od paru miesięcy i nie zagneździł mi się. Czy to jest mikroskopowe? A może przezroczyste? Czy brak tego upśledza ciało lub duszę?

    W przypadku nieusuwalnego zagrożenia proszę o odzew.
    Czy na klawiaturze jest ewentualne lekarstwo?
    Czy Wam warto słać echo?

    Pozdrawiam spod trójkąta czubkiem w dół.

  99. Zosienka pisze: 2010-12-09 o godz. 08:30
    ==========================

    Jeden strzal a tyle skalpow na raz…hi hi hi…

    spin doctor 10:06
    Torlin 11:06
    cynamon29 16:53
    Tenno 18:16
    … a jeden pioropusz bardziej napuszony od drugiego.

    O jejku! A ja bylem pod wrazeniem ze na tym blogu goscie sa lotni…
    Chyba bylem w tzw. mylnym błędzie…Czas mi przestac miec kompleksy.
    georges53

  100. Monteskiusz pisze: 2010-12-10 o godz. 00:41

    Przyjacielu! Ratuj!

    Kto to są Mędrcy Syjonu? Czy to ma związek z walką radzieckich i amerykańskich czołgów na półwyspie? Ja czytam stare Kartki, Studiuje Opinie
    i daje się pólpodwieszać sympatycznej pani Aleksandrze w ramach rehabilitacji ciała, a umysł mi gnije w niewiedzy?

    Weź Przyjacielu odpowiedzialność za staruszka i pomyśl: zachęcać go do omijania z daleka, czy z bardzo daleka? Tyś mi bliski, więc przeczuwam odpowiedź. Nie będziesz wymieniał ich imion nadaremno!

  101. Wojciech K.Borkowski , 15:43 , poleca czytać swoje felietony (ostatni powyżej)

    Przeczytałem ten i inne
    eeee tam…

    natomiast na temat Ludwika Dorna celnie napisane, polecam:

    http://pfg.blox.pl/2010/12/Gdy-trwoga-to.html#ListaKomentarzy

  102. Bardzo się cieszę, że minister Sikorski odciął się dziś rano od „Doktryny Waszczykowskiego – Sikorskiego” mowiąc, że tak naprawdę jest to „Doktryna Pomylonego Tłumacza”. Nie ukrywam, że z ulga przyjąłem wieść iż atak ruskich czołgow nam nie grozi w najbliższych miesiącach i nie będę zmuszony odpierać go za pomocą łyżeczki od herbaty.
    Pozdrawiam

  103. Zbliza sie wiadoma rocznica. Chcialbym wiec przypomniec, co mialem do powiedzenia w roku 2008 i co nadal podtrzymuje. Przypominam dlatego, zeby jakis historyk potem nie twierdzil, ze nikt nie byl przeciw prawicowemu motlochowi.
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=416#comment-101237

  104. „Ruch – zmiana bądź miejsca w przestrzeni, ilościowa/jakościowa, istotna / powierzchniowa, której podlega wszystko, co jest skończone. Od czasów Arystotelesa odróżnia się sytuację, w której przyczyna ruchu znajduje się w poruszanej rzeczy, stanowiąc jej naturę, jej wewnętrzny napęd, od takiej, w której przyczyna jest wobec niej zewnętrzna. Platon sprowadza wszelkie zmiany do ruchu przestrzennego mającego przyczyny .”

    i dalej:

    „Ruch u Arystotelesa jest trzyrakiego rodzaju: – Ruch ilosciowy (wszelka zmiana ilosci np. rosnięcie) – Ruch jakosciowy (wszelka zmiana jakosci np. dojrzały owoc i niedojrzały owoc) – Ruch przemieszczający (mechaniczny – ruch w prawo lewo w górę i w dół)”

    No i żaden z tych starożytnych gamoni nie przewidział, że w dorzeczu
    rzeki Wisła, dziesięć lat po rozpoczęciu XXI wieku, znajdzie się jeszcze
    jeden „geniuś” i opracuje metodą nękania plemienia Polan w tym dorzeczu
    mieszkających, jeszcze jeden rodzaj ruchu.
    Jest to ruch smoleński !
    Odkrycie wiekopomne, kopernikańskiego wręcz wymiaru i znaczenia!
    Dzięki temu ruchowi, będzie można poruszać się w wielu wymiarach
    Wszechświata, szczególnie zaś w zaświatach i ściągać z tamtąd zeznania.
    Ośrodkiem rozwoju badań w tym kierunku będzie miejscowość Smoleńsk,
    położona na płn. zachodzie Rosji.
    Miejscowość ta jest szczególnie znana z rosnących wokół miasta brzóz
    odmiany pancerno-skocznej, co to przy całej podłości takich brzóz,
    powodują że skaczą one w pionie, wprost na skrzydła przelatujących
    samolotów powodując tych skrzydeł odcięcie i runięcie w dół takiego
    samolotu – delikwenta.
    Na temat tego fenomenu brzóz pancerno-skocznych spod Smoleńska,
    wypowiada się od szeregu miesięcy szczególnie wybitny specjalista,
    legendziarz norymberski , niejaki PK (wyczerpujące wypowiedzi specjalisty
    spotkać można kilka razy dziennie na blogu D.Passenta).
    Celem odkrycia nowego ruchu (smoleńskiego) jest zacieśnienie wszelkich
    kontaktów oszołomstwa we wspólnocie z Jarkaczem, PK i innymi oddanymi
    nauce zapaleńcami.
    Planowane jest wydawanie specjalnego biuletynu informacyjnego.
    Na dziś dzień tytuł roboczy: ” Dudy smoleńskie”.
    Poszukuje się chętnych junaków i junaczki, którzy w czynie społecznym
    przekopią tunele kontaktowe via RP – Smoleńsk, w tempie znanym już
    w historii jako „drang nach Osten!”.
    Niech żyje wszelki ruch!
    Niech żyje ruch smoleński w szczególności!
    Ruch to zdrowie!

    Pozdrowionka.

  105. georges53 pisze:
    2010-12-10 o godz. 16:33

    Jakieś kompleksy ?
    Polecam Entspannungstherapie. Pomaga.
    Szerzej o tym tutaj:
    http://www.therapie.de/psyche/info/ lub tutaj:
    http://www.stressbewaeltigungs-und-entspannungstherapie.de/

    Pozdrowionka.

  106. Nie jest to wielka polityka, ale codzienne
    „ludzie ludziom zgotowali ten los”…….
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Traktuja-polskie-opiekunki-jak-niewolnice,wid,12935497,wiadomosc.html

    Chciwość ponad wszystko? Jedyna ponadczasowa i ponadkulturowa cecha człowieka? A my tu o ideałach, moralności, honorze, przyzwoitości, człowieczeństwie……

  107. staruszek,

    jaki trojkąt ? jakie echo ?? jakie przecieki ???

    Prosiłem przecież: pisz do mnie jasno i prosto, bom niekumaty i durny.

    Przecież nie mogę odpowiedzieć na coś, czego nie rozumiem, choć potrafię poskładać bukwy tak, żeby sklecić każde słowo z osobna…

    Tradycyjnie: przykro mi z powodu moich własnych ograniczeń.

    Pozdrawiam.

  108. staruszek, 16:28
    Choć niepytany przybliżam pojęcie. Użyję metafory, których sam nie unikasz.

    THE MENTOR na blogach Polityki, to tak, jak graffiti na murze hiszpańskiej katedry

    Jako wyrafinowany obserwator, musiałeś te powtarzające się bazgroły zauważyć.
    Nie udawaj, proszę!

  109. Z zadowolenie przyjmuję wybór Jerzego Gorzelika do zarządu wojewodztwa śląskiego. Przyznam, że jestem zbudowany stylem w jakim RAŚ po 20 latach organicznej pracy i cięzkiej doli pozasejmikowej opozycji ulicznej wkracza do poważnej polityki. Koalicja rządząca sejmikiem śląskim wykazała się dojrzałością nie zwracając większej uwagi na gniewne pomruki z Warszawy gotowej wpychać autonomistów do kąta. Ta decyzja dowodzi, że Śląsk w końcu politycznie staje na nogi i podnosi zgięty kark. Poparcie społeczne RAŚ daje mu pełen mandat do wzięcia współodpowiedzialności za Śląsk więc dobrze, że tak się stało.
    Symbolem intelektualnej niezdolności do zrozumienia tej sytuacji stał się Bogdan Święczkowski z PiS – były szef ABW wsławiony zakończoną śmiercią akcją wobec rodowitej ślązaczki – pani Barbary Blidy. To on chodząc jak pajac z wpiętym w klapę moherowym beretem usiłował storpedować na dzisiejszej sesji wybór Gorzelika. Pytany o powody tej obstrukcji twierdził, że wzburzyło go wyznanie Gorzelika, że Polska powinna być państwem regionów. Ręce po prostu opadają … Jak wysoki – były co prawda – urzędnik RP będącej członkiem UE może nie przyjmować do wiadomości wynikającej z akcesji konieczności prowadzenia europejskiej polityki regionalnej?
    Pozdrawiam

  110. Wygląda na to że powoli polityka zagraniczna normalnieje.To dobrze że
    nasi politycy podążają do normalności z sąsiadami. W ogólności to dobrze,
    ale co z tego ma mieszkaniec wschodnich rubieży. Z Lublina od lat nie można dojechać do stolicy / wąska i zaniedbana 17-tka/ Przed wyborami
    przyjechał min Grabarczyk i podpisał publicznie przed kamerami zgodę
    na rozpoczęcie prac drogowych na tej drodze szybkiego ruchu. Kandydat
    PO wygrał wybory a po dwuch dniach w prasie ukazał się artykuł o tym
    że prace nie będą wykonywane z braku funduszy. I tak mniej więcej
    wyglądają rozmowy naszych vipów z innymi krajami. Tylko że my jesteśmy w roli woj lubelskiego a Rosja, Niemcy czy USA w roli ministra
    PO. Nikt nie dąży do wojny bo to się nikomu nie opłaca, a nasi politycy
    zabiegają o kamasze amerykańskie na naszej ziemi.Przed kim oni chcą
    nas bronić? Może chcą mieć alibi na ukrycie zadłużenia? Amerykanie
    wywieźli nas z dotychczasowymi ofsetami a oni ciągle swoje.
    PS
    Może ktoś wie czy nasi politycy wyjeżdżając za granicę z oficjalną wizytą
    składają wieńce, kwiaty pod pomnikami, tablicami pamięci czy może tylko
    u nas jest to praktykowane

  111. Z Wikileaks – od mieszania w nich łyżeczką do herbaty – robią się Wikiplotki.

    Jak sobie przypominam ten gorący sierpień wojny w Gruzji dwa lata temu, gdy ceny surowców energetycznych szybowały coraz wyżej i oczy putinowskiej Rosji wpatrzone były w demokratycznych Zachód, jak się zachowają „mocarstwa Unii” oraz NATO, kto pierwszy i jak „blinknie”, co powie Merkel … to wszystko było na szali. Presja Rosji na Ukrainę była możliwa, status quo zostało przecież naruszone, Gruzini zostali sprowokowani, bo chyba nikt nie uwierzy, że ze strony Rosji była to wojna o wolność ludów Zakałkazia. A jednak sporo wody upłynęło od tamtego czasu, Rosja spostrzegła, że Zachód bywa twardy na swój sposób, że Polska mimo wszystko odgrywa rolę w Unii i umiejętnie rozgrywa swoje karty, że ona sama nie ma tej mocy, że ceny ropy i gazu spadają.

  112. Narciarz2, 17.08. Pamiętam ten Twój doskonały esej. Niestety to groch o ścianę. Dochodzi natomiast do kompletnych zboczeń na tym tle. Jakiś kretyn u Passenta nazwał Generała szmatą. Cały piszący tam zestaw ćwierć intelektualistów zareagował normalnie, czyli uznał, że pada deszcz. Nie dziwi także w tym przypadku postawa Passenta, o tyle, że on nie czyta wpisów na swoim blogu.

  113. TO:
    Jezeli poszukujesz teorii spiskowych w Wikileaks na temat „sprowokowanej” (rzekomo) Gruzji, podrzuce Ci jeszcze jedna teorie:
    Moze to slynny prezydent- demokrata ( i cichy wielbiciel tow. Stalina) Mr. S. chcial przez swoj atak militarny sprowokowac NATO i UE w obronie swojej sprawy? Niestety, Amerykanie ograniczyli sie do slow i przyslania cornflakes (w ramach pomocy zywnosciowej). Ale nawet on przyznal ostatnio, ze nie bedzie uzywal sily w stosunku do Rosji. Taki to on juz laskawy mocarz tego swiata.
    Czy ze strony Rosji byla to wojna o wolnosc ludow Zakalkazia? Tak jak wojna iracka byla sprowokowana glownie sprawa szerzenia demokracji na Bliskim Wschodzie, a Bernie Madoff jest znany glownie z akcji dobroczynnych.
    Szybujace ceny ropy z reguly pomagaja Rosji, Iranowi i naszej wspolnej ojczyznie -Kanadzie. Dzieki temu wydobycie lupkow bitumicznych w Fort Murray, Alta, jest oplacalne.
    To tyle przeciekow. Ale jak konspiracja to konspiracja.

  114. Bolesne,ale najwieksza partia opozycyjna nie posiada długofalowego programu w polityce zagranicznej.Doraźe posuniecia miały więcej z gry politycznej, niż dalekosiężnej strategii.Na szczęście porządkując stosunki z Rosją w mniejszym stopniu stajemy się zależni od interesów poszczególnych grup nacisku za oceanem.Drogo kosztowała nasza sojusznicza przyjaźń w Iraku jeszcze drożej kosztuje w Afganistanie.
    Szczególnie kiedy dramatycznie brakuje środków na potrzeby wojska w kraju.

  115. Telegraphick Observer
    Masz rację – „łyżeczki do herbaty”
    Ale sądzę, że Gruzja dała się sprowokować.
    Pozdrawiam

  116. @Marit 15:17

    Robie co moge, ja tez niszcze co sie tylko da, tylko to sie nie nazywa oswiata tylko éducation nationale, a moim Donkiem jest dyktator Sarkozy.
    Pozdrawiam
    LP

  117. Zdaje mi się … jeszcze się wmyślę chwilę … tak, z całą pewnością i w sensie ścisłym poniższa fraza:

    THE MENTOR na blogach Polityki, to tak, jak graffiti na murze hiszpańskiej katedry

    jest porównaniem, nie metoforą. Metaforą byłoby – THE MENTOR walcuje gorące blogi Polityki.

    Aczkolwiek wierniej działalność delikwenta oddaje taka:

    THE MENTOR kuca na blogu, postękuje zdrowo … na koniec ręką pomiesza.

    (ale Moderator nie przepuści?). Zostańmy już przy porównaniu do graffiti na murze katedry, bo ono dobrze oddaje sedno zjawiska. Wszak graffiti to rodzaj sztuki, a katedra to zamierzchła, choć nie do końca przebrzmiała wielkość (tu mamy metonimię chyba)..

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Figura_retoryczna

  118. Mi wydaje się absurdalna sytuacja w demokratycznym kraju toklerowanie ewidentnie szkodliwych działań całej grupy ludzi , chodzi o pis , niedawno w programie Pani Jaworowicz opowiadano o 19 letnim chłopcu który nagadał jakichś bzdur i zamknieto go w więzieniu dla niebezpiecznych wieżniów , tam osiwiał i stacił wszystkie zęby kiedy w końcu okazało się ze jest chory na schrozofrenię paranoidalną , stale tam pozostaje i nie jest leczony a tu masz , ludziska w sejmie i w telewizji gadają byle co i nie ma na nich bata ani paragrafu , święte krowy pewnikiem , bo delegalizacja przegłosowana w sejmie nie wchodzi w grę ???

  119. Mnie nie przeszkadza jak ktoś twierdzi, że „nie byłem przeciw motłochowi”. Przeszkadzało mi kiedyś, ale dojrzałem, że prawa blogowego motłochu są nieubłagane.

  120. stasieku pisze: 2010-12-10 o godz. 18:34

    Nie krzycz wytłuszczeniem na temat o czym lepiej szeptać z zażenowaniem; proszę!

    Będe udawał!
    Jako syn hydraulika będę stosował stereotypy dżentelmena.

    Otwiera drzwi toalety, a tam Dama nieubrana.
    „Och! Przepraszam Pana!”

    Zawsze ta anegdota wydawała mi się głupia.

    Ja Ciebie Przyjacielu prowokowałem do ładnej metafory.
    The Mentor jest pisanianą wulgarną. Zanim dotrzesz do Katedry zobaczysz zabazgrane wszystko co się da. Musisz zmósić Twój mózg do niewidzenia.
    Inaczej stracisz apetyt i popadniesz w depresję. Skrzywdzisz swych bliskich.
    Musisz nie widzieć!

    Dżentelmen zawsze zapyta, tak jak by nigdy go nie spotkał.
    Dżentelment uważa, że ludzie nie mają tyłków. Po co mówić o niczym?

    Twój pretensjonalnie awansowany społecznie ślepiec.

  121. Jacobsky pisze: 2010-12-10 o godz. 18:26

    Proszę serdecznie o wybaczenie poufałości!
    Zadajesz pytania zamiast potępiać mnie w czambuł.
    To dowodzi Twej dużej klasy! Nominuję takich moimi Przyjaciółmi.
    Odskocz proszę, swą deklaracją na dystans, jeśli to moja amiokoszoneria.

    Dodatkowym wyjaśnieniem będzie Ci moja odpowiedź dla Stasieku.

    —–
    „Tam, gdzie medycyna okazała się być bezradna, tam również zawiedzie dialog.”

    Przeciek z hospitalizacji Dementora. Leczenie na przychodne podjął Redaktor Kowalczyk na Blogu Ateisty. Nie powiodło się.
    Karta leczenia trolla powinna być chroniona przed postronnymi.
    —-

    „Trójkąt czubkiem w dół” – klawisz przewijania w dół.
    Nie chodziło o „Dla Panów”, w przeciwieństwie do O = „Dla Pań”.
    Masz perską klawiaturę? Ja mam TravelMate 2490 Acera.

    —-

    Echo? To odpowiedź na moje pytanie na lekarstwo antyDementorowe.
    Nie opracowano lekarstwa. Ty Przyjacielu wiesz. Ja wiem. Odzew zbędny.

    —-

    Jeszcze trochę cierpliwości proszę. Waham się między zniechęcającym gadulstwem a niezrozumiałą szczatkowością.
    Wybacz. Uwierz w obietnicę skutecznych starań.

    Trolle są jak muchy. Zawsze będziemy mieli prze… {autocenzura}

    Pozdrawiam wszystkich(!) Gości Gospodarzy. Nie odmawiam zdrowia nikomu.

  122. @Wiesiek i kilku innych poddanych.

    „?Donek? to jakiś Twój kumpel? Brudzia z nim piłeś?
    Czy też stosujesz technikę poniżania ludzi i dyskredytowania ich poprzez spoufalanie się?”

    Ca za prymitywny sposob myslenia !!! Ludzie wy nie macie szacunku dla samych siebie. Na kolanach i w roli slugusa !!! To wasza duma.

    „Dyskredytowanie po przez spoufalanie sie” Kretynizm nie z tej Ziemi.

    Dyktator Donek Tusk nie zostal wybrany na zadno publiczne stanowisko ktore okupuje. On sie sam dyskredytuje. Historyk nie wie czgo nie wie ! Wy owieczki za to placicie. A ja bede komentowal.

  123. Kartka z P.

    Ach Ty wyjadaczu słówek, imików i przyimków, myślałeś, że łyżeczka jest do konfitur.

    Nie masz co sądzić, nie ma dwóch zdań, Gruzja dała de, bo dała się sprowokować. Inna rzecz, że dyplomacja amerykańska dała się skompromitować przy okazji. Ale jednym i drugim nie było lekko, tzn. jednych sprowokować, drugich skompromitować łatwo było. Inna rzecz, mam wrażenie, że dyplomacja i strategia Rosji się ulepszyły od tego czasu.

    PA2155

    Pozwolisz, że kodu zaoszczędzę – wszak temat jest jeden. Dodatkowo dziękuje Ci za to, że z narażeniem na nieprzyjemności od służb naszego południowego sąsiada zdobyłeś te przecieki dla mnie. Ale musisz przyznać, że walka o wolność ludu to wymysł kremlowski. Nota bene Gruzini nie zostali oskarżeni – skoro już mnie sprowokowałeś, a dokładniej, zagmatwałeś w porównaniach – o ataki terrorystyczne na teatry, budynki i metra, ani o posiadanie broni masowego rażenia, ani nie zajęli tych dwóch ento-republiczek siłą tylko z nadania władzy stalinowskiej (może stąd ta miłość, albo jedynie symobilizm miłości), ani nie przesunięto granicy amerykańsko-irackiej, nie rozdano Kurdom i szyitom paszportów USA, itd. Dlatego sprawa rosyjska utknęła w jakimś limbo w ocenie opinii światowej. Oczywiście zanosi się na dalsze porównania, grzebanie w internecie za danymi demograficznymi i historią regionu (Zakaukazia – sic!) … a ja wolałbym sprawdzić jakie wina Gruzini ostatnio wypuścili na rynek. Ale co się rozlało to się nie odleje.

  124. stasieku pisze:
    2010-12-10 o godz. 18:34

    Stasieku, ja też nie pytany przez Ciebie i staruszka dorzucę swoje
    metaforyczne 5 groszy, jeno nieco brutalniej niż „graffitti”:

    „THE MENTOR na blogach Polityki, to tak, jak” … kawior mieszany z musztardą , z tych najgorszych czasów Ciemnogrodu!
    A dla Was obu, w myśl dobrze pojętej współpracy, prawidłowego
    podejścia do problematyki ludu pracującego, wałkoniącego się i
    szczerzącego zęby do fotoaparatów, w dowód „dzwięczności”:

    http://www.youtube.com/watch?v=ZRWEbedcBlI

    Nie Pucio, nie Pucio, tylko ja!

    Pozdrowionka.

  125. Musztarda była „Sarepska”, ostra jak Jadzia, zdradliwa jak dziadzia!

    Pozdrowionka.

  126. staruszek,

    Trójkąt… u mnie na klawiaturze strzałki.

    Przeciek… dzisiaj wszystko zdaje się przeciekać, a już z pewnością moja łepetyna. Powinienem się domyślić. Powinienem, ale się nie domyśliłem. Powody znasz, a więc nie będę się powtarzać.

    Echo… i dlatego z Dementorem nie trzeba wdawać się w dialog.

    Pozdrawiam.

  127. Telegraphicj Observer
    Też dobrze pamiętam tę wojne. Tylko obserwatorom zmagań jedno umknęło – w Gruzji w tym czasie było amerykańskie wojsko. Byli skoszarowani doradcy wojskowi, którzy szkolili gruzińską armię. Ci amerykanie stali w koszarach (baza!) i oglądali wojnę w tv. W tym samym czasie ich gruzińscy podopieczni w panice wiali z frontu pozbywając się sprzętu i mundurow dla niepoznaki. Dziwnym trafem ani jedna rosyjska bomba nie spadła na te amerykańskie koszary.
    Tyle tylko mam do powiedzenia zwolennikom pomysłu, że bazy amerykańskie chronią terytorium na ktorym są zlokalizowane. Jednym zdaniem – można sobie upstrzyć cały kraj amerykanskimi bazami ale niewiele to pomoże gdy przyjdzie co do czego. Kraj będzie spustoszony a bazy zostaną w stanie nienaruszonym.
    Pozdrawiam

  128. staruszek pisze:
    2010-12-10 o godz. 20:14

    Staruszku kochanieńki, wyżeł to nie to samo co łyżew!
    Z Jacobsky jak najbardziej można zgubić, ale z Dementorem znależć?!
    Toż to każda ikona prawosławna, a i lewosławna się zabulgoci!
    Lepiej wulkana poszukać bo ten czasem błyśnie, czasem pryśnie,
    a i lawę posiurka czasami!
    Piszesz, mój w drogości Przyjacielu:
    „Trolle są jak muchy. ”
    A czy Ty wiesz do czego „one muchy” ciągną ? Nie do g…a, jeno do
    braci w biedzie jednakich – do owsików!
    Jak się spotkają, to trzymają się kupy!

    Tedy wybacz maluczkim, bo błądzą!
    Mimo że czasami sądzą!

    Pozdrowionka.

  129. @Kartko, ja się też cieszę tym skromnym sukcesem RAŚ, który po tylu latach prób i błędów nareszcie znalazł się polityce realnej, choć jest to na razie w skali Śląska. Szczerze mówiąc, jakoś nie widzę ich jako partii działającej w polskim sejmie, ponieważ bardziej by mi zależało, ażeby skupili się na regionie. Problem jednak w tym, że nie tylko prymitywny Święczkowski bredzi, bo do tych poglądów dopisuje się prezydent, Napieralski, o zgrozo Buzek, że nie wspomnę o peklowanym kato-narodowcu Kaczyńskim. Z tego co ci ludzie wygadują, wyklują się dwie sprawy: jedna pozytywna – Polska się zdziwi, że Śląsk to nie tylko krupnioki i górnicze czako; druga negatywna – rozpocznie się wzajemne rzucanie inwektywami i oskarżeniami o prawdziwą lub zmyśloną niegodziwość z przeszłości. Mam jednak nadzieję, że średnio lubiany przeze mnie premier, zostanie moderatorem dyskusji, która będzie dotyczyła tylko i wyłącznie autonomizacji regionów. Że zdoła wytłumaczyć NARODOWI sens takiej struktury państwa i wybije mu z głowy sienkiewiczowskie lektury i narodowo – komunistyczną wizję państwa, które pozostanie także całością jako federacja regionów.
    Mam nadzieję, że dożyję czasów (Gorzelik obiecuje 2020 rok) w których sejm nie będzie się zajmował prawem o rybołówstwie, ponieważ wezmą na siebie ten obowiązek parlamenty regionów, które morze widują nie tylko na urlopie. Mam też nadzieję, że szkolna dziatwa będzie się uczyła historii Polski i historii swojego regionu bez kłamstw i taniej patriotycznej propagandy. Ufam, że to budżet regionalny będzie odprowadzał część pieniędzy do centrum, a nie jak do tej pory czekał, aż centrum zastanowi się jak podzielić kasę.

  130. TO:
    Trudno zdobyc mi sie na sympatie, zarowno do Mr. S., szerzacego nastroje nacjonalistyczne w swoim malym biednym kraju, jak i do, powiedzmy, znekanych Kosowarow. To czesc aktualnej polityki swiatowej i przykladanie do jej norm (silniejszy ma zawsze racje) slusznosci lub nieslusznosci moralnej, wydaje mi sie smieszne.
    W przypadku Iraku, jezeli jeszcze pamietasz, broni masowego razenia nie znaleziono, tak jak zwiazkow z terrorystami 9/11, chociaz czesc politykow amerykanskich wciaz w to wierzy.
    Granicy amerykansko-irackiej nie przesunieto (nawet Amerykanie nie byliby na tyle nierozsadni, aby obdarowac 5 mln Irakijczykow prawem azylu w USA), ale za to sprywatyzowano iracka rope, wiekszosc z korzyscia dla amerykanskich koncernow naftowych. Tuz przed inwazja Amerykanie rozdzielili przyszle kontrakty na dostawe zywnosci dla Irakijczykow. Pominieto w interesach nawet ich przyjaciol- Australijczykow, ktorzy za udzial w wojence stracili kontrakt zbozowy, wartosci 2 mld dolarow. Nie wspomne o tych 4 mld dolarow, ktore wyparowaly z fuduszu ONZ (food for oil), zarzadzanego przez administracje amerykanska w Iraku.
    Wierze w Twoj pragmatyzm polityczny, wstrzymaj sie wiec przed moralizowaniem polityki, bo to wyglada smiesznie. Mamy na tym blogu innego specjaliste od tych rzeczy.

  131. Kartka z Podróży – 10.12.godz.18.44
    Monteskiusz – 10.12.godzina 22. 13
    Z nieskrywana radością po powrocie do domu czytam ,że Sejmik woj.Ślaskiego ukonstytuował się według projektu zawartej umowy miedzy PO,PSL i RAŚ .
    Prawdę powiedziawszy spodziewałem się COFKI . To takie porównwie do sytuacji kiedy silne wiatry wpychaja wody morza do swojej macierzystej rzeki blokujac jej naturalne ujście .
    Dobrze dla Polski , że ta silna rzeka dopłyneła i mimo silnego sprzeciwu wypłynela na OTWARTE MORZE !

  132. Kartko z P.

    Czy mam rozumieć, że ci doradcy czy obserwatorzy nie przyglądali się z ciekawością uciekającemu wojsku, bo je przecież dobrze znali? Ale przecieki dajesz! (Ale się wymądrzam)

    PA2155

    Ja sympatią obdarzam wszystkich, blogowy moralizator polityczny (zaczyna się na „Y” a konczy na „j”, osiem liter ?) by mi nie przepuścił. Nawet do Ruskich się przekonuję, powoli. Na sprywatyzowaniu tamtej ropy je też chyba skorzystałem, bo jeździłem dużo i latałem. Ale współczuć należy tym, którzy stracili, nie tylko Australijczykom, ale też Francuzom.

    Mój pragmatyzm polityczny jest tam gdzie należą obie moje ojczyzny, a im więcej mają baz – w końcu to nasi chłopcy dobrowolnie w nich siedzą, im więcej państwo członkowskich, tym lepiej, bo mniej potencjalnych wrogów. Eh, te pragmatyzmy polityczne!

  133. Drogi Kartko:
    Twoj przyklad o selekcji obiektow bombardowania prosi sie o kontrprzyklad z wojny kosowskiej. Celem bombardowania w Belgradzie i okolicach mogly byc od czasu do czasu obiekty cywilne (np. mosty albo obiekty przemyslowe) ale juz nie willa tow. Milosevicia, przeciwko ktoremu prowadzono oficjalnie te wojne. Przynajmniej w oficjalnej propagandzie. Tyle logiki w polityce, albo jej brak.

  134. Monteskiuszu
    Pewnie zauważyleś, że nerwowe fochy prominentów z Centrali o ktorych pisaleś wywolały w końcu dyskusję dotyczącą realnych problemów a nie imaginacji politycznych, ktorymi nas od kilku lat raczono do mdlości. Jest to jakiś skromny symptom powrotu do normalności. Mam nadzieję, że życie wymusi na tych nieszczęsnych politykach powrót do głębokiego decentralizowania panstwa – wstrzymanego przez braci Kaczyńskich i Giertycha.
    Pozdrawiam

  135. PA2155 pisze:
    2010-12-10 o godz. 23:25

    Bo im się willa Miloszewicza z ambasadą Chin przypadkowo pomyliła.

  136. PA2155
    Nie jestem wojskowym. Malo, dekowałem sie z powodzeniem przed armią przez wiele lat. Może dlatego tych prob militaryzacji Polski nie mogę zrozumiec.
    Najpierw słyszę o słynnych „Patriotach”, które niby mają bronić tego kraju. Potem okazuje się, że te baterie mogą co najwyżej oslonić kilka rządowych budynków. Później dowiaduje się, że one są nieuzbrojone i właściwie nie wiadomo po co są co jakiś czas jak tańczący niedźwiedź przez Cyganow obworzone po kraju.
    Dziś się dowiaduje, że mają tu stacjonować F-16 i jakieś samoloty transportowe. No ale przecież F-16 już tu z poreki NATO stacjonuja. Podlegają dowództwu NATO i patrolują niebo nad Litwą, Łotwą i Estonią. No to po diabla dodatkowe – na dokladkę jak słysze nieuzbrojone.
    Jaki sens jest w tym wymuszaniu na USA takich bezsensownych gestow? Po prostu oni tu – nie licząc tajnych katowni – nie mają żadnych interesów. Przecież to oczywiste, że jeśli nie mają tu interesow to nie będą się angażować.
    Mocarstwowa mitomania prawicowych politykow nie ma granic. Oni się mentalnie zatrzymali w epoce reaganowskiej. A może oni po prostu nie mają co robić? Może oni to z nudow wymyślają?
    Pozdrawiam

  137. Telegraphic Observer
    Jakie tam przecieki… . W telewizji reżimowej to pokazywali – chyba przez niedopatrzenie.
    Pozdrawiam

  138. cynamon29 pisze: 2010-12-10 o godz. 17:22
    =========================

    Prosze Pana,
    Dal sie Pan nabrac Zosience ( pozdrawiam! ), niech wiec Pan sie chociaz przyzna i zwiesi glowe w pokorze.

    >>>Polecam Entspannungstherapie. Pomaga.>>>

    Wierze na slowo; doksztalcil bym sie chetnie ( nigdy za wiele…), ale nie ten jezyk, wiec linki na prozno…

    Ale przyjmuje ze intencje Pana byly szlachetne…(?)
    Pozdrowienia ( nie pozdrowionka ).

    PA2155 pisze: 2010-12-10 o godz. 23:25
    ==============================
    >>>Celem bombardowania (…) mogly byc (…) obiekty cywilne (…) ale juz nie willa tow. Milosevicia,”

    Byla; pamietam wyraznie dokladnie wlasnie taka wiadomosc.
    Pamietam nasza dyskusje ze „…Milosevicz, no niech tam, ale rodzina ? dzieci? Za co? Z odpowiedzialnoscia zbiorowa, zdaje sie, rozprawiano sie w Norymberdze…” itp.
    Zgodzilismy sie na slowo „zalosne”.

    A rok temu podano podobna wiadomosc, Z drona ( a wiec nie przypadkowo,lecz CELOWO ) zabito syna Bin Ladena; w tej samej wiadomosci podano, ze NIE byl zamieszany w terroryzm.
    Wiec za co zostal zabity?
    Nikt sie o tym nie zajaknal… A takie piekne parallele z przeszlosci sie nasuwaja…
    Pozdrowienia.

  139. @ wiesiek59 pisze:
    2010-12-10 o godz. 12:05

    „Klimat polityczny wytworzony na świecie się zmienia drastycznie, niedostosowani, archaiczni, romantyczni a nie pragmatyczni wyginą.”

    Zastanawia mnie to z jakiego źródła czerpie Pan wiadomości? Ja widzę coś wręcz przeciwnego, to właśnie o takich niedostosowanych, archaicznych i romantycznych dzisiejszy świat się upomina.

  140. Szanowni Lokalni Patrioci!

    W jednym z tekstów wzywałem dwu aktywnych tu dyskutantów i innych:
    „Marzcie!” No i albo miałem przeczucie, albo mam echo.

    Przykład wyborczego sukcesu Śląska cieszy mnie.
    Sądzę, że regionalizacja jest szansą na obywatelskie ożywienie.

    Chociaż oficjalnie tego się nie mówi, to zapewne poznaniacy traktują radomiaków jak trutni w worku na grzbiecie Wielkopolski.

    Ożywionych idą regionalizacji odsyłam do materiałów na temat Hiszpanii.
    Regiony zaciągają długi a Madryt ma się martwić ich spłatą. Ciekawe …

    Ale ja, popierając z serca i umysłu regionalizację, pragnę zwrócić uwagę na jeden z procesów przygotowawczych. Musimy i nauczyć się, i rozpropagować rozmawainie. Czasami ostre, czasami śmieszne. Często ciekawe i pouczające. Ale rozmawianie. Bez obrażania i bez obrażnia się. Przykłady niedawnych odejść i powrotów naszych znajomych z blogów przywołują nie tylko psychiczne i mentalne wypalanie się. Nie tylko krwawiące rany honoru. One przywołują również słabą kondycję w walce Mazurów o mazurzenie bez furii Ślązaków i na odwrót.
    Jesteśmy różni. Front Jedności Narodu był kłamstwem. To boli. Ale niech nie powoduje szczękościsku i zniechęcenia: „Nie chce mi się rozmawiać!”

    A tu jest wiele jeszcze do poprawienia. Pomyślcie sobie, że „Tu jest Polska” zdobywa autonomię. Ta nisza natychmiast ze środka swego wydobyłaby szyderstwo: „Byli sobie dziad i baba.” I konferencja episkopatu natychmiast uchwaliłaby kontrmanifest: „Jesteśmy jednością w …” Czy proboszczowie z terenów zamożnych byliby solidarni? Rady Parafialne napewno nie!

    Okazałoby się, że mamy nowe male terytorialnie województwo: Miedziowe (potrzebne tu wyjaśnienia?). Wróciłoby hasło: rozdrobnienie dzielnicowe.

    Zakończę wspomnieniem przepięknej anegdoty o Szwajcarach przed wiekami.
    Francuzi po śniadaniu ustawili się w szyku. A Szwajcarzy szukają konsensusu. Słońce pali, Szwajcarzy radzą. Słońce usypia, a Szwajcarzy radzą. I gdy uznano, że czas na obiad, po dziesięciu godzinach Szwajcarzy osiągneli jedlnomyślność. Osiągneli Helweci zwycięstwo z niewielkimi stratami, bo Francja poluzowała rzemienie i odpieła hełmy.

    Czekają nas długie Polaków rozmowy. Trenujmy intonację wypowiedzi: „Może masz rację!” bez zgryźliwości i przestawiajmy się na obfity posiłek rano.

    Pozdrwiam.

  141. Cudowny spadek długu! – krzyczą gazety.

    Pępkiem świata nie jesteśmy. Ale biedną rezydentną ciotką konsumująca dane dożywocie też nie!

    Blogowi ekonomiści! Więcej światła! Liczę na Was!

    Pozdrawiam radośnie o poranku!

  142. Kartka z podróży, 00:00, napisał do PA2155 mieżdu procziem:

    Mocarstwowa mitomania prawicowych polityków nie ma granic

    a ja uważam, że tego rodzaju mity w historii niektórych krajów wyznaczały chociaż cel. Nie wszystkim się udawało, miliony ludzi szły do piachu – przyznasz Kartko, że Napoleon, Hitler, Stalin, ci „ambitni goście”, choć przekroczyli granice mitu, to karierę międzynarodową zrobili.

    Jeśli chodzi o naszych polityków, to p. Kwaśniewski a teraz pp Sikorski i Tusk załatwiają chyba sobie posadę w organizacjach międzynarodowych. A więc i lewica i prawica.
    Oni widzą frustrację emerytowanych dygnitarzy, oni wiedzą, że nie mają prawdziwego zawodu i muszą gdzieś kontynuować politykowanie (czytaj – zarabianie gadulstwem).
    Donald Tusk zdąży opanować język angielski i wyszlifuje niemiecki.
    Cały problem to sympatia wpływowych ludzi w USA i Niemczech.

    staruszek
    Budzę się, piję sok wyciśnięty z pomarańczy przez Moją Słodycz, jem jajko na miękko i otwieram komputer.
    Pierwszy krok – ePolityka. Przyrosty komentarzy tylko u Adama Szostkiewicza. Tylko w „Grze w klasy” Moderator ułatwia nam, bloggerom, rozmowę.
    Twoje dwa teksty wprawiły mnie w dobry nastrój.
    Żona przyniosła właśnie gazety, zobaczę co z tym długiem.

    Serdecznie Panów pozdrawiam

  143. Staruszku
    Też jestem pod wrażeniem tego cudownego, nocnego wzbogacenia. Jak rozumiem Bruksela uznała dług za wewnętrzna sprawę Polski – zresztą słusznie, bo to przecież Polacy będą w przyszłości wykupywać obligacje zgromadzone w OFE. Rozumiem też, że Bruksela zrezygnowała z kontroli sytuacji finansowej kraju uznając ją za wewnętrzną sprawę Polski. Tak więc marzenia o pełnej suwerenności się ziściły. Trudno się Brukseli dziwić – to dla nich wygodne, tym bardziej, że kraj nie jest w strefie euro i rozpad tutejszego systemu finansowego nie zmusi jej przecież do kosztownej stabilizacji z budżetu UE.
    Tak więc czas rozmontować zegary długu i o nim zapomnieć. Czas na podwyżki w budżetówce!
    Pozdrawiam

  144. Hanna pisze:
    2010-12-11 o godz. 06:30

    Czy zwróciłaś uwagę na pewien ciąg przyczynowo skutkowy?
    Najpierw jest IDEA i idealiści ją głoszący.
    Jezus, Marks, Mahomet, chcieli dobrze.
    A potem w ich imieniu zaczynali działać praktycy……
    Efektem ZAWSZE były rzezie inaczej myślących.
    Popychało to co prawda ludzkość do przodu, stare mieszało się z nowym, ale koszt istnień ludzkich szedł w miliony.

    Dlatego, dbając o własne życie i moich bliskich, trzymam się z daleka od wielkich idei i idealistów……

    Ps.
    Zmiana struktur społecznych zawsze powoduje dorwanie się do władzy mentów. Nasza bezkrwawa rewolucja też zakończyła się dojściem do władzy ludzi bez kwalifikacji moralnych i merytorycznych. Podsumowanie wielkości majątków obecnych elit byłoby ciekawe…..

  145. Monteskiusz pisze: 2010-12-09 o godz. 11:36 :

    „Te konkrety to sprawa pozbycia się deficytowych Możejek (może Rosjanie je kupią), księgowania długu publicznego (tu teflonowa Angela ustąpi jeśli jej pomożemy) i kwestia wkopania rurociągu niezgody w dno Bałtyku na głębokość gwarantującą rozwój portu Świnoujście (tyle lat minęło i się nie rozwinął). ”
    No, więc chwalę się sam – konkret uzgodnienia sposobu księgowania możemy odfajkować. Rurę niezgody i kopanie pod nią rowu, jest pozbawione sensu, zgodnie z tym co nam przedstawił @Waldemar. W temacie jest oczywiści rafineria, ale nikt na razie nie chce ruszać tej Kaczyńskiej spuścizny, więc mówi się o LOTOSIE. A może jest tak, że Rosjanie teraz mówią: OK, niech będzie , kupimy te wasze zardzewiałe Możejki, ale z LOTOSU też o coś prosimy. Tak to wygląda ta polityka. Ach, zapomniałem o symbolach, które będą latać nad polskim niebem – dawniej nazwano by to niesłychanym sukcesem.

    Jak zbiorę spokój, postaram się odpowiedzieć na zarzut śląskiej furii ( 44 letniej w PRL + 21 w III i IV RP).

  146. Znalezione przed chwilą……
    http://wyborcza.pl/1,76498,8773545,Nowy_podzial_chrzescijanstwa.html

    „Kościół katolicki i prawosławny w dzisiejszym świecie są naturalnymi i jedynymi sojusznikami w tej okrutnej walce, jaka jest prowadzona między reprezentantami laickiego liberalizmu i nosicielami tradycji chrześcijańskiej. Wraz z katolikami możemy bronić wartości chrześcijańskich”.

    Jak zwykle gdy chodzi o WŁADZĘ, wrogiem może być wszystko co się jej sprzeciwia. Obrona wartości chrześcijańskich, czy koryta i swojej społecznej pozycji?

  147. Nie wszystkim się udawało, miliony ludzi szły do piachu – (…) ci ?ambitni goście?, choć przekroczyli granice mitu, to karierę międzynarodową zrobili.

    Ciekawy sposob widzenia historii. Oraz robienia kariery. Miedzynarodowej w dodatku. Szkoda, ze te miliony nie moga wypowiedziec sie na ten temat.

    Z piachu kiepsko sie bloguje. Co innego z kuchni, jedzac jajko i pijac sok pomaranczowy.

    Jak widac, dobre sniadanie to nie wszystko

  148. @Wiesiek59 11:59

    Zmiana struktur społecznych zawsze powoduje dorwanie się do władzy mentów. Nasza bezkrwawa rewolucja też zakończyła się dojściem do władzy ludzi bez kwalifikacji moralnych i merytorycznych. Podsumowanie wielkości majątków obecnych elit byłoby ciekawe?..

    Wiesku od wielu lat nie mam zludzen. Najbardziej szlachetne rody czy to Piastowie, Czartoryscy, Poniatowscy, Sforzowie, Capetyngowie, w Ameryce Rockefelerow, Carnegy,Kenedy itd poczynali sie albo od jakiegos menela, bezwzglednego bandyty, wazeliniarza, cwaniaka pozbawionego skrupulow,
    Potem pojawiaja sie jakies wincenty Kadlubki i tak to wszystko jakos opisuja, ze tym bandytom pojawiaja sie aureole nad glowa. Bardzo obrazowo widac to w „Ojcu Chrzesnym”. Wloscy mafiozo byli bardzo zadowoleni z ksiazki Puzo , a potem z filmu.
    Ojciec naszego trzeciego wieszcza Wawrzyniec Krasinski(opisuje to Marian Brandys) po tym jak nasi dzielni szwolerzerowie odznaczyli sie pod wodza Kozietulskiego pod Somosierra, na chwile opuscil damski dwor Napoleona i szybko udal sie do Warszawy, gdzie w ekspresowym tempie kazal sobie namalowac scene batalistyczna przedstawiajaca jego szarzujacego na czele polskich kawalerzystow i tak powstala legenda o jego udziale w tej slawnej bitwie. Syn Zygmunt zrobil pozniej w „Nie-boskiej Komedii”z ojca klamczucha posepnego, szlachetnego hrabiego Henryka. Po klesce Napoleona Krasinski ze sprytem godnym Ryszarda Czarneckiego wkradl sie w laski cara Aleksandra, wlos mu z glowy nie spadl, nawet nie musial ukrywac obrazu .
    Tak to wyglada,a dzieci tych , jak ty to mowisz menelow, nabieraja oglady, pisza wiersze, znaja francuski, panienki graja na fortepianie i oto mamy arystokracje.
    Pisze to niedlatego, ze chcialbym, aby cos z tym zrobic. Tak bylo, tak jest i tak zawsze bedzie. Ale osobiscie nie widze , zadnej roznicy miedzu Kwasniewskimi, Komorowskimi czy Grimaldi. Siebie tez nie uwazam ani za lepszego ani za gorszego. No moze tylko moge miec pretensje do jakiegos mojego przodka, ze nie byl skutecznym menelem.
    Pozdrawiam demokratycznie
    LP

  149. Oczywiscie uzylem innego, niewlasciwego slowa, nie menel, tylko ment

  150. Wyłączenie transferów do OFE z długu publicznego świadczy o jednym.
    A mianowicie, że to nie są żadne nasze pieniądze które odkładamy na emeryturę.
    One są w dalszym ciągu budżetowe.
    Bo jakby były nasze, to jak by można pożyczek na nie, za dług publiczny nie uznać?
    Bruksela przyznała rację ministrowi finansów, że to po prostu przekładanie pieniędzy z prawej do lewej kieszeni.
    Tyle, że ręka która je przekłada w czasie tego działania prowizję po drodze pobiera.
    To ja bym zaprzestał przekładania, jak by mi przy takim przekładaniu parę groszy zawsze wypadało.
    Ale ludziom się wciska, że coś odkładają w ten sposób.

  151. Georges53:
    Willa tow. M. byla pod ochrona, wspominal o tym podczas briefingow Dr. Jamie Shea. Natomiast zbombardowano fabryke papierosow w Niszu, ktora byla podobno wlasnoscia Zony tow. M. (szkoda, bo gdy jeszcze palilem lubilem niektore gatunki papierosow i cygaretek robionych tam, w tym papierosy „Kent”).Propaganda tamtego czasu rozrozniala przeciwko wojnie przeciwko tow. M. a „narodem serbskim”, chociaz to ten ostatni byl celem ataku (Obecny V-ce President, wtedy senator z Delaware zadal zbombardowania Belgradu do „The Stone Age”, ladna fraza, czyz nie?)

    Kartko:
    Zgadzam sie z wiekszoscia tez, bez rozwijania tematow.

    TO:
    W sprawie blogowego Katona mialem na mysli kogos innego.

    Pozdrawiam wszystkich Panow.

  152. Na naszych oczach wyrasta nowa gwiazda polityki, przyszły mąż stanu, poseł lub senator, Małgorzata Wasserman. Z Krakowa. Bardziej wredna niż jej ojciec. Zawzięcie walczy o wyłudzenie jak najwyższego odszkodowania. Z tej całej awantury smoleńskiej nasuwa się myśl Le Bena, „zmarły przywódca jest często bardziej niebezpieczny niż żywy.” Więc jeszcze zobaczymy.

  153. Kartka z podróży pisze: 2010-12-11 o godz. 11:21

    „Tak więc czas rozmontować zegary długu i o nim zapomnieć. Czas na podwyżki w budżetówce!”

    Tum Cię złapał Przyjacielu!

    Wpierw poczytaj sobie ostatni materiał redaktor Solskiej.

    Potem pomyśl o chorych. Twa zdrowa głowa każe Ci stosować najlepsze leskarstwo zawałowe – marsz. Twa zdrowa głowa pozwala Ci cieszyć się aktywnością społeczną: masz co do powiedzenia i rozmawiają z Tobą.
    Twa uczciwość sprawia, że jako potencjalny donosiciel (nie kiwasz, to donosisz) nie wiesz jak się robi interes własny i upominasz się w imieniu innych.
    A oni są chorzy na główkę. Nie poszli w księdze, co by im bieda nie bodła.
    Nie poszli w samozatrudnienie. Na urzędniczenie się nie załapali, bo królik ma bliższych znajomych. I w kościele ksiądz im nie rozłożył na czynniki elementarne przykazania: „Nie kradnij!” Więc mnie i Ciebie okradają.
    To jest Przyjacielu bajka, że banda cynicznych cwaniaków rządzi uczciwym narodem. Trzeba maksymalnie uprościć system podatkowy, aby było WYRAŹNE
    i JASNE kiedy rąbie nas skarbówka, a kiedy my rąbiemy współobywateli.

    UE poluzowała abyśmy mieli czas na ułożenie się sami z sobą. Skończy się prezydencja polska, to da nam łupnia. Po drodze z Berlina do Moskwy nie może być napadów na TIRy.

    Potem poczytaj sobie o katechetach. Cisza jakaś na ten temat.
    Uważaj bo może się zdarzyć wywlekanie ich z ich zakrystii.
    Wszak znasz nowożytną historię Europy.

    UE trzyma nas w garści Przyjacielu. To żeś złapał oddech to Twoja ułuda.
    Oddziały Pinkertona uczą się polskiego i historii polskiego cwaniactwa.
    Ciebie nie ruszą i czepną się Twej złości, że na blogu nie da się palić.
    Takie czepialstwo potrafi nas zwieść na bagno dupereli.
    A tu historia rąbię Ciebie i Mnie. Ona nie zasnęła.
    Ona spodziewa się bliskiego płaczu debili z budżetówki, co zaraz nie będa mogli decydować o każdym naszym oddechu.

    Dałeś dobry krótki sygnał. Główkuj dalej.
    Mnie się Twa czujnośc, Twe główkowanie i pisanie podoba.

    Przerzucam się na Małysza, o ile wiatr go na dole nie przytrzymał.

    Pozdrowienia

  154. Oczywiście: … nie czepną sie nie palenia. (choć budżet RP osłabiasz Kartko)

  155. Nic z tego. Ale kto ciekaw ten znajdzie. Liberation przyjęła Wikileaks

  156. georges53 pisze:
    2010-12-11 o godz. 03:46

    cynamon29 pisze: 2010-12-10 o godz. 17:22
    =========================

    „Prosze Pana,
    Dal sie Pan nabrac Zosience ( pozdrawiam! ), niech wiec Pan sie chociaz przyzna i zwiesi glowe w pokorze.”

    Drogi george53, takiego braku poczucia humoru jak u Pana nie spotkałem
    już dawno!
    Przecież wiadomo nie od dziś, i nie od wczoraj że wpisy Zosieńki są
    żartobliwe, specjalnie infantylne i prowokujące do tego aby Jej żart
    dalej kontynuować!
    Jeśli Pan tego nie wyczuł, to serdecznie współczuję!
    Wszyscy wymienieni przez Pana rzekomi naiwniacy, czują doskonale
    „zabawnego bluesa” granego przez Zosieńkę – tylko nie Pan.
    Chyba Pan nie sądzi że ja, lub ktokolwiek z wymienionych wierzy w to
    że Rus miał siostrę Sowietę ?
    A ona z kolei jacht „Aurora” z małymi, wrednymi potomkami – sowietami ?
    Jeśli tak, to serdecznie współczuję „smętności” życia.
    Zwieszam głowę nad Panem.

    Pozdrowionka.

  157. wiesiek59 pisze:
    2010-12-11 o godz. 11:57

    Okazuje się, iż podobnie myślimy i jest to kolejny dowód na to jak bardzo potrzebna jest rozmowa. Co prawda nie postawiła bym w jednym szeregu Jezusa z Marksem…

    Ps.
    Rola dziennikarzy jest min. ujawnianie działalności mętów, oraz przedstawianie faktów, takimi jakimi są, a nie naginanie ich do ideologii.

  158. Kartko i Inni Czytelnicy e-Polityki!

    Tekst o katechetach jest (jeszcze?) niedostepny w e-Polityce.
    Znalazłem tylko zacytowany fragment o ich liczbie.

    Lekcje katechezy są głównym źródłem laicyzacji Polaków – to moje podsumowanie lektury artykułu w paierowej Polityce.

    Bajki o nadzieji papieża na zrobienie z Polski konia trojańskiego chrzescijaństwa, to myślenie życzeniowe. Gdy przeczytam protesty blogowiczów przeciw KK w Polsce, to moje oczy mrugną phiiiii…

    Nie bywacie Panie i Panowie na lekcjach katechezy. Jeśli bywacie w kościele na mszach z homilią, to albo nie słuchacie, albo nie rozumiecie. Jeśli unikacie słuchania prawdziwych katolików wiecujących w Polsce (ja słucham urywków z drugiego ucha), to popełniacie błąd lekceważenia rzeczywistości.

    Pazerność kleru Was ogłupia. Oni nie rozumieją, że laicyzują naród Polski.
    Postawienie wymogu: „Musisz być idiotą, abyś był katolikiem!” jest podświadomym dążeniem do samobójstwa. Chrześcijaństwo kompletnie sobie nie radzi z nowoczesnością. Czy wirtualna spowiedź nie jest zagrożona ujawnieniem jej treści przez Juliana? Czy Szymon Hołownia i paru innych mądrych katolików jest czytana lub słuchana przez lud polski?

    Już pisałem o możliwości wybuchu cholery w Świebodzinie. Wiosna za kwartał.
    Szybciej zobaczycie na Tubie filmik nagiej nastolatki zakładającej kubeł na śmieci księdzu katechecie. Oderwanie wiary od zapachu ziół kadzielnych i pogłosu kościelnego zabija wiarę. Bach komponował na potrzeby kościoła Świetego Tomasza. Jest to budynek o niepowtarzalnej architekturze! Wszędzie indziej chłopięcy Thomanen Chor brzmi lekko nieprawdziwie.

    Wyczytałem na zaprzyjaźnionym blogu, że japończycy śpiewaja fado.
    Fado w intonacyjnym języku. Święta Panienka w burzy hormonów.
    Cuda! Cuda! ludzie w tej budzie. Przyglądam się i uprzejmie lekko uśmiecham.
    Zapewne jakiś ksiądz nie wytrzyma i powie Jarosławowi aby wreszcie pochował brata. Ale krzyk! Ale szał! Tylko czy sięgać będą po kagańczyki?

    Przed nami Jurek Owsiak. A jak ojciec Tadeusz Rydzyk na chwilę osłabnie mentalnie i wypowie się przeciw Jurkowi? Gdzie pójda młodzi? Czy mają jakąś konstruktywną wizję wiosny? A my wciąż plotkujemy o podsłuchach zgredow w ich umysłowych burdelach.

    Rozzłoszczony wiatrem w Harrachowie ramol życzy miłych spotkań sobotnich.

  159. Staruszku
    Celnie to ująłeś – „….UE poluzowała abyśmy mieli czas na ułożenie się sami z sobą. Skończy się prezydencja polska, to da nam łupnia. Po drodze z Berlina do Moskwy nie może być napadów na TIRy….”
    Pozdrawiam
    Ps. Ale jest trochę czasu do wygrania. Dlugu groźnego jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki już nie ma, więc Rząd powinien wycofać się z podwyżki VAT i innych obciążeń fiskalnych, którymi obciążono nas pod groźbą długu.
    Przepraszam za cynizm ale to zawsze trochę czasu – po diabła się męczyć. Po prezydencji wrocimy do tych tematów.

  160. Hanna pisze:
    2010-12-11 o godz. 17:17

    Podoba mi się ponadczasowy cytat z Klasyka:
    „rewolucja jest jak kocioł z gotującą się zupą- szumowiny wypływaja na wierzch”…..

    Inny- „minęły wszak lat tysiące a idee są nadal tylko ideami”…..

    idealizmy Jezusa i Marksa są podobne- chcieli budować idealny, lepszy świat.
    Niestety, natura ludzka w przeciągu 2000 lat się nie zmieniła.
    Chciwość i egoizm wartościami ponadczasowymi?

    Wszystkie rewolucje pożarły swoje dzieci, stosując metody niedopuszczalne- w imię lepszego jutra.

    W papierowej Polityce artykuł o zbrojeniach na Bliskim Wschodzie.
    Zamówiono sprzęt za 123 miliardy dolarów….
    W Szwejku ktoś mówił ‚do wojny są potrzebne trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze, pieniądze….ktoś inny odpowiedział- a jeżeli one już są?”
    W imię idei po raz kolejny starcy i przedsiębiorcy wyślą młodych na rzeź?
    W końcu, podobno broń raz do roku sama strzela…..
    Przy tej komasacji, wypadek jest pewny….

  161. Lewy Polak pisze:
    2010-12-11 o godz. 14:31

    Dlatego stanowczo twierdzę, że najgorsi i najniebezpieczniejsi z punktu widzenia społeczeństwa są idealiści….
    Cynik, pragmatyk, chciwiec, jest przewidywalny.
    Można go zaprząc do funkcjonowania w społeczeństwie na zasadzie kija i marchewki. Idealista i wizjoner są nieprzewidywalni i w 99% wypadków spowoduje nieprzewidywalne szkody…….

    Wizja Huxleya -„Nowy wspaniały świat” miała swoje zalety……….
    „Socjology fiction” przerobiła wszystkie wariacje kontroli społeczeństwa.
    Bo kontrola jest kluczem!!!
    Z punktu widzenia rządzących, kontrola i rozładowywanie napięć społecznych umożliwia sprawowanie władzy. Reszta jest nieistotna…..

    Nasz biedny Julian to idealista. Zaszczują go, nie pasuje do schematu.
    Burzy ład, hierarchię władzy. Don Kichot przegra z wiatrakami, czy młynami dziejów…..

  162. „Okazuje się, iż podobnie myślimy i jest to kolejny dowód na to jak bardzo potrzebna jest rozmowa.”

    Jeżeli te słowa pisze Hanna prawicowa jak podejrzewam, to nie dziwota bo skrajną lewicę i prawicę tylko stosunek do KK rożni.
    Dlatego jakby PO przegrała wybory to gierek znów będzie patriotą a Oleksy?
    Napieralski będzie mógł praktykować przy boku swojego idola.

    Hanny bym prosił, żeby jakoś doszły do porozumienia w sprawie nicku.
    Mądry głupiemu ustępuje przecież.

  163. Historia jest stara , ale gdyby ktoś nie słyszał . .
    W miasteczku na dzikim zachodzie poszukiwany jest OSTRY SZERYF.
    Prawdziwy stróż prawa.
    Któż go potrzebuje ? ano starzy rozbójnicy by chronił ich majątek.
    Moja Babcia Wiktoria zapytana przed wojną // tą prawdziwą// jaki posiada herb // a grono było dystygnowane// odpowiedziała ze ma -sierp i grabie.
    Dedykuję Lewemu Polakowi z ukłonem.

  164. Przed rokiem przywódca największego mocarstwa militarnego, zwanego żandarmem świata otrzymał pokojowego Nobla i nikt nie protestował. W tym samym czasie ginęły tysiące ludzi zbijane w Iraku i Afganistanie przy pomocy dronów i innych wyszukanych narzędzi śmierci. Mocarstwo to prowadzi gigantyczne obroty handlowe z Chinami i obie strony są zadowolone, czyli uznają się jako partnerzy. Do czasu, aż jeden z miliarda Chińczyków został skazany na mocy wyroku sądowego i mocarstwo uznało go za swojego bohatera walczącego o w jego mniemaniu wolność. Hipokryzja. Należy dać spokojnie bohaterowi odsiedzieć wyrok i wtedy zgłosi się po odbiór nagrody, o ile on będzie jeszcze potrzebny mocarstwu. W sumie ten pokojowy Nobel to wielki szwindel polityczno propagandowy, wydaje się jakby sterowany był przez CIA.

  165. spin doktor, 11:00 obwieścił :- „ten pokojowy Nobel to wielki szwindel polityczno propagandowy, wydaje się jakby sterowany był przez CIA.”
    czy cię pogięło , spindoktorze ?
    Czy to taki twój ponury żarcik?
    A może taklie fikimiki z Wikiliki ?

css.php