Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

25.11.2010
czwartek

Kozak Kamiński, czyli dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu

25 listopada 2010, czwartek,

Z wrodzonym sobie taktem prezes Kaczyński skomentował ,,zerową” fryzurę swego byłego spin doktora Michała Kamińskiego. Są tematy dużo ważniejsze, ale ten jest podwójnie wymowny i dlatego wart skomentowania.

Po pierwsze, jeśli tyle utyskujemy na poziom kultury politycznej, to nie powinno się przechodzić nad czymś takim do porządku. Kiedyś Niesiołowski ,,żartował” z ,,pornogrubasa”, teraz Kaczyński ,,żartuje” z ,,ukraińskiego” wyglądu Kamińskiego. Zdaje się, że to poseł Błaszczak doprecyzował myśl Prezesa: ,,kozackiego”. Jedno i drugie to grubiaństwo.

Publiczne złośliwości na temat tego, jak kto się nazywa lub jak wygląda, i to z ust liderów, to zachęta do podobnego stylu w ogóle w życiu publicznym, nie tylko wśród polityków. Wiadomo, od czego zaczyna się psuć ryba.

Po drugie, ,,żart” Kaczyńskiego to kolejny przykład, że szef PiS nie kontroluje tego, co mówi publicznie, a to u polityka nie powinno się zdarzać. Tu sprawa robi się cięższa. Otóż nie kto inny jak ,,kochany Leszek” zabiegał o dobre stosunki polsko-ukraińskie. Taka mimochodem rzucona uwaga jego żyjącego brata z tym ,,testamentem” rymuje się słabo. I kto wie, jak ją odnotują ukraińscy dyplomaci w raportach z Warszawy.

To samo z Jaruzelskim. Nie wchodzę w to, czy potrzebnie, czy niepotrzebnie prezydent Komorowski zapraszał generała do Pałacu na posiedzenie RBN. Chodzi mi o to, jak Kaczyński to skomentował. Skomentował pogardliwie, jak to ma w zwyczaju. Tymczasem jego elektorat, ten plebejsko-katolicki, akurat Jaruzelskiego widzi inaczej. I pamięta, że ciepło mówił o Jaruzelskim papież Wojtyła, który nie podważał, że Jaruzelski był patriotą.

Wojtyła nie posłuchałby ani Kaczyńskiego, ani posła Gowina: jak przystało na polityka, spotykał się i rozmawiał z generałem, tak samo jak z Wałęsą i innymi liderami Solidarności. Jakoś nie miał problemu ,,godnościowego”. Może dlatego, że Wojtyła był tym, kim ani Kaczyński ani Gowin nie są i już chyba nie będą: mężem stanu.

A prezydent Komorowski tylko na tym sporze o zaproszenie generała politycznie zarobi. Obiecywał, że chce być prezydentem ponad partyjnymi podziałami i wszystkich Polaków, także prezydentem generała Jaruzelskiego i tych, którzy patrzą na niego inaczej niż Kaczyński czy Gowin. I słowa dotrzymuje.

XXXX
Tym Autorom wpisów, którzy marzą o blogu ekonomicznym red. Solskiej, donoszę, że postulat Koleżance przekazałem, a ona dziękuje. Ja zaś dziękuję za ciepłe słowa o programie Andrzeja Turskiego ”7 dni- świat”, w którym miałem przyjemność brać udział przez lata. Też bym chciał, by nastąpiła reaktywacja, lecz tu sprawa z wielu różnych powodów, wydaje się bardziej skomplikowana. Tak czy owak, też przekażę ten miły ,,głos ludu” jego adresatowi.     

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 186

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze,
    Podpisuję się pod postulatem blogu p. Solskiej, aczkolwiek są inne blogi ekonomiczne POLITYKI, ale jakoś niemrawe. Może to nasza wina.

    Jak widać z red. Solską nie całkiem zgadzam się w sprawie OFE, ale chyba lepiej jest nie zawsze zgadzać się z gospodarzem bloga.

  2. To jest właśnie to – Panie Redaktorze. Taka jest różnica pomiędzy ludźmi wielkimi a gówniarzami. Ja jestem niewierzący, ale z podziwem patrzyłem na Papieża, tak samo jak na początku lat 80. patrzyłem na Wyszyńskiego. Potrafił mówić przeciwko Solidarności, rozmawiać z rządem. Głosowałem za Komorowskim raczej głosując w ten sposób przeciwko Kaczyńskiemu, ale szczerze mówiąc zaczyna odpowiadać mia coraz bardziej.
    Jaruzelski znakomicie zna duszę rosyjską, w kontaktach z nimi ta umiejętność jest nie do nauczenia, nazwałbym to zmieszaniem infantylizmu z twardością. Handlowałem z nimi przez kilka lat, to wiem.

  3. „Co pozostaje?” – pyta Piotr Kuczyński i konkluduje:

    „Uważam, że na likwidację OFE nikt się nie zdecyduje. Zbyt politycznie ryzykowne”.

    I to mnie uspokoiło, czyżby taka była sytaucja w kraju, że jest polityczne lobby zamozniejszych i mlodych emerytów nowej Średniej Klasy, którzy trzymają całe to bractwo – Tuska, Pawlaka, Fedak, Rostowskiego i Boniego na muszce.

    „OFE to nowoczesny system emerytalny”

    Ten punkt jest bodaj najważniejszy. OFE w Polsce trzymają się najmocniej, bo w porównaniu z pozostałymi krajami, które weszły na tę drogę siła ekonomiczna gospodarki polskiej i finansów publicznych jest najlepsza, ew. Słowacja jest na tym poziomie, ale Węgry to słaniający się karzeł (albo cygański baron) z uwagi na finanse publiczne. Bazą do porównań może być Szwecja, powierzchownie potraktowana przez Kuczyńskiego. Bo czyż jedną z funkcji polskiego OFE nie jest właśnie Rezerwa Demograficzna?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Tymczasem jego elektorat, ten plebejsko-katolicki, akurat Jaruzelskiego widzi inaczej” … inaczej niż Kaczyński?

    Jeśli to prawda, to wspaniale. Ale nie postawiłbym na to zbyt dużych pieniędzy. A nawet, to czy opinii Wojtyły, opinii o Wojtyle, nie sprzedałby polski katolicki plebejusz za parę dudków? No powiedzmy połowa tego elektoratu.

    Inna sprawa, że im dalej w las tym lepiej widać na czym polega „inteligencja żoliborska”, na fryzurze. Nawet funta kłaków nie warta.

  6. Jeśli chodzi o wygląd Kamińskiego i komentarz na ten temat prezesa, to ja się osobiście tym razem zgadzam z tym komentarzem, ponieważ wygląda rzeczywiście szpetnie. A do kogo jest podobny i z czym się to komu kojarzy, zleży od patrzącego. Pewna dziennikarka szwedzka zapytana o to, co jej się najbardziej nie podoba w Polsce, odparła że mężczyźni. Nie potrafiła pojąć w jakim celu męska młodzież szpeci się glacą i ubiera w bure i śmierdzące szmaty, a buty ma czyste tylko po wyjęciu z pudełka
    Jedźmy dalej. Donaldinio&Co, postanowili przeciągnąć patyczkiem po prętach klatki w której zamknęli Kaczyńskiego, więc zaprosili na RBN generała, a podrażniony zwierz toczy natychmiast z pyska pianę.
    A co do watykańskich wikarych, to oni rozmawiają z każdym satrapą, byle zezwolił paść im owieczki. Nie chce mi się wymieniać wszystkich morderców z którymi owi pasterze chętnie się spotykali, gospodarz wie to sto razy lepiej ode mnie.

  7. Szanowny Gospodarzu!
    Komentatorzy i blogowicze wprowadzający swoje wątki!

    Jest dobrze i nie idzie na gorsze.
    Minęła obawa burzy po ciszy przedwyborczej.
    Zauroczonym Wodzem chłopom minął kac, wrócil ich rozum i wrócili do remizy.
    Przemianowaliśmy tradycję na: „Radny na zagrodzie równy wojewodzie!”
    Przedśnieżna jesień nie przyniosła potrzeby sprzątania spalonych opon na Trakcie Królewskim.

    Autobusom nie przeszkadzają już pochodnie Świętej Anny. Zresztą teraz podstawowym pytaniem jest, czy zacementowana pół wieku temu skarpa nie osunie się, pod ciężarem krzyża schowanego za kratą przed jego obrońcami.
    Odwola się dwa kursy i poczeka aż brat ponownie powie: „Nie zapomnimy o tobie!” Ekipy telewizyjne będą wyjaśniały, ze to nie są antyglobaliści.
    Utwierdzona na Placu Bankowym brunetka przyzna wlaścicielom lokali w pobliżu Dziekanki jednorazowy rabat za udostępnienie toalet popierającym brata.
    Poprostu prostata. Pani Prezydent w ramach subtelnej kpiny dofinansuje reflektor oświetlający łaciński napis: „Święty jest biedny!” pod tympanonem Towarzystwa Dobroczynności. Gdy śnieg ostro popada w nocy 9/10 grudnia, to wokół Kościoła Wizytek będzie największe w kraju skupienie odśnieżaczy, aby rano główna sila opozycyjna nie miala powodów do skargi do Trybunału Europejskiego.

    Jest lepiej niż mogłoby być. Mysliwy nie wystąpił w Watykanie w reprezentacyjnym stroju Koła Łowieckiego. Żona nie prezentowała kuchennego fartuszka. Bronisław Komorowski nie próbuje dorównywać elegancją Księciu Małżonkowi Imperatowej. Lud jest uczulony na magnatów z Targowicy. Jarosław Kaczyński wypowiedział się już o butach i fryzurze. Czas na krzywo zaprasowane kanty spodni. Czytelnicy Faktu i Superexpressu nie mogą się doczekać nowych wypowiedzi Wiecha bis.

    Wódz w Wigilię wygłosi orędzie gwiazdkowe na antenie telewizji Trwam.
    Wobec groźby niezauważenia tego orędzia przybliżą nam je telewizje polskojezyczne. Nie można lekcewarzyć reklamodawców.

    Klemens Murańka przeskoczy Adama Malysza. Przeprosi go i powie, że to przypadek. Kibice będą skandować: „Klemens! Nic się nie stało!”.

    Na ulicach będą chodzili Mikołaje z puszkami: „Na pomnik”. Błaszczak zarzuci Tuskowi prowokację nie fair.

    Ziobro wezwie do szacunku dla wartości i ogłosi, że służenie Owsiakowi świadczy o zdradzie narodowej.

    Czyli – nic się nie dzieje. Nelly! Wróć!

  8. Kolejne BRAWA dla Moderatorów!!! Jak Wy to robicie, że czasami nawet co godzinę uaktualniacie wpisy? Jeszcze Wam się chce? Tak TRZYMAĆ!!!

    W dyskusji o OFE pomijamy moim zdaniem jeden niebagatelny wątek-
    możliwość DZIEDZICZENIA kapitału zgromadzonego przez przodka…
    A jest on niebagatelny……

    A co do opcji wyboru- ze względu na sprawność Moderatorów i ich wpływ na dyskusję, powtórzę się z blogu Pani Janiny…
    Wiecie co mnie zdumiewa?
    Cham usiłuje być Petroniuszem, ?arbiter elegantiae?
    http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Arbiter_elegantiae

    Polecam wpis, nieco humorystyczny??

    W tym kontekście ferowanie wyroków , czy opinii
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8717781,Kaczynski_o_poslach_PJN__Nielojalni_i_niemoralni.html
    brzmi co najmniej dziwnie??..

  9. Oczywiscie, ze Kaczynski odezwal sie z wlasciwym sobie „poczuciem humoru”. Ale to co mnie zniesmaczylo szczegolnie i kiedy poczulem „przerazajacy absmak” , to zachowanie, reakcja dzennikarzy. To ich PSIM obowiazkiem bylo przywolac go natychmiast do porzadku – za to im placa aby patrzyli politykom na rece i aby ofuknli, jesli przekraczaja granice dopuszczalnych odzywek. Zamiast tego ze strony dzienikarzy uslszalem przmilny, PUDLOWATY smiech: ach! jakiz ten Prezes jest facecyjny! Ach! Prezes znowu sie do nas usmiecha! Hahaha!
    Fuj! W Kocie flaki sie wywaracaja. 👿

  10. Ostatnie wyczyny Prezesa nie są niczym nowym i są tylko kontynuacja jego chamskich i prostackich zachowań.Nie będę przypominał jego protekcjonalno seksistowskiego stosunku do kobiet.
    Zwrócę tylko uwagę na jego podkreślanie pochodzenia, tak charakterystyczne dla ludzi którzy mają kompleks pochodzenia.
    Na jego niby szarmanckie całowanie w rękę pań, które z kulturą nie ma nic wspólnego, bo zamiast głowę z szacunkiem do całowanej dłoni schylić to ciągnie w górę rękę do swojej zadartej głowy jak niewychowany chłop w remizie na zabawie.
    Zwrócę uwagę na jego ładowanie się na przednie siedzenie samochodu z kierowcą.
    Jestem niemal pewny, że herbatę pije ze szklanki a jak słodzi to łyżeczki nie wyjmuje chyba, że służy mu do picia jak herbata gorąca.
    Zupę pewnie siorbie.

  11. Monteskiusz
    To nie tylko spostrzeżenie szwedzkiej dziennikarki. Wielu ludzi z zewnątrz zwraca uwage na niezrozumiałą tutejszą manierę golenia sobie przez mężczyzn głowy na glacę. A najczęściej jest glaca plus rozbudowane karczycho. To jest głównie rozpowszechnione na prowincji czyli wśród elektoratu pis. Moim zdaniem chodzi o to by wyglądać groźnie, odstraszać co jest zewnętrzną oznaką darwinizmu społecznego, ktory tutaj panuje.
    Pozdrawiam

  12. stasieku (11-25 o godz. 17:51)

    Stasieku, porozmawiajmy jak mężczyzna z mężczyzną. Ja niekiedy może niedbale piszę z rana, a czasem i z wieczora, bo potrzebuję korektorki (może być we mnie zakochana! – jakoś poradzimy sobie, aby moja, nasza produktywność nie spadła za bardzo, w Toronto jest o niebo cieplej niż w Calgary, często cieplej niż w Warszawie), ale zobacz jak niestarannie jestem czytany.

    Oto np. georges53 (11-25 o godz. 18:24).
    Ja nie podaję historycznych wyników OFE czy giełdy po to, żeby z nich coś prognozować. Po prostu obalam czarno-propagandową tezę różnych niedouczonych blogistów (nie wymieniam nicków), że system OFE to knot i przekręt.

  13. Taki żarcik rzucony mimochodem więcej mówi o człowieku, niż pisane w zaciszu gabinetów programy i wycyzelowane ( zresztą do tej pory przy pomocy łysego spin doktora ) przemówienia.
    Nic tylko po raz kolejny prezes po raz kolejny ujawnił nam „swojom żoliborskom” inteligencję.

  14. „Głupota nie zwalnia od myślenia”…..
    Piskorski nie powinien bawić się w politykę…..
    http://piskorski.blog.onet.pl/Straszny-blad-Komorowskiego,2,ID417530443,n

    Takie widzenie rzeczywistości u podobno poważnego faceta?
    Stringi na łeb, byłyby ciekawsze…..

  15. stasieku

    Zorientowałem się, że cała dyskusja o temperaturach i pogodzie w Toronto, Warszawie i Calgary jest z gruntu idiotyczna. Problem rozwiązuje
    jakaś spokojna zatoka z szybkim łączem.

  16. Pewna dziennikarka szwedzka zapytana o to, co jej się najbardziej nie podoba w Polsce, odparła że mężczyźni. Nie potrafiła pojąć w jakim celu męska młodzież szpeci się glacą

    Pamiętam reakcję ze strony niektórych Blogowiczów kiedy przytoczyłem na tym blogu podobny w treści komentarz do tego samego zjawiska – komentarz, którego autorką była Moja Osobista Kanadyjka….

  17. Ciekawe, czy Jaruzelski również handlował z Rosjanami (a jeśli tak, to czym ?), a więc czy rzeczywiście chodzi tutaj o znajomość tzw. duszy rosyjskiej od tej strony przez b. prezydenta RP…

  18. Moze znajomosc rosyjskiego charakteru w handlu mozna sprowadzic do serialowego „machniom”? Moje kontakty z diaspora rosyjska sa sporadyczne, stad moja ignorancja „w temacie”.

  19. Kocie Mordechaju 18:48

    Muszę mieć coś z kota (?), bo też zwróciłem uwagę na ten służalczy (?), czy też tylko uprzejmy (?) pomruk/chichot zadowolenia wśród dziennikarzy (?) i reporterów (?), a może głównie wśród chłopaków podtrzymujących kamery i mikrofony (???)

    Czy pocieszeniem może być to, że tak reagują na dowcipy także tych, których lubię? Chyba nie, tak reaguje 99 procent ludzi tutaj, zawsze, gdy mówi władza. Nie z braku inteligencji, raczej z jej trwożnego zamarcia, gdy mówi władza (jakakolwiek). Mamy to we krwi od 250 lat. Nikt nie zastanawia się nad tym, CO władza mówi. Ważne JAK władza mówi. Kiedy ton władzy staje się lżejszy, gdy pojawia się ten charakterystyczny skurcz mięśni twarzy – to zaczynamy powoli, coraz głośniej, coraz ŚMIELEJ – uśmiechać się, potem śmiać się, potem wręcz RYCZEĆ ze śmiechu, aż tu nagle władza … kamienieje, marszczy brwi, głos jej „grubnie”. A my wtedy uszy po sobie. Choćby władza opowiadała bzdury, że tylko się śmiać.

    My reagujemy (podobnie jak towarzysze Al Capone) wizualnie, nie mentalnie. No, a poza tym, jesteśmy grzeczni, wychowani w szacunku dla AUTORYTETÓW, więc gdy autorytety dają znak, że teraz będzie wesoło, to jest nam wesoło…

    Ależ Ty zachodni, Kocie Mordechaju…

    (P.S. Nie pamiętam, czy śmiali się tak, gdy b. premier Lepper zapytał: „czy można zgwałcić prostytutkę, chłe chłe chłe?”)

  20. Przytoczona przez redaktora sytuacja, to dobry przykład na to, dlaczego PiS nie możne dojść do władzy. Na dzieleniu Polaków na lepszych i gorszych nigdy nie zbudujemy niczego dobrego. Jak można mówić o tolerancji w sytuacji, kiedy władza wyśmiewa się z ludzi.
    Co do Jaruzelskiego to może warto w końcu przyjąć do wiadomości, że nie da się go usunąć z kart naszej historii. Faktem jest, że nie można, za czyny których się dopuścił dokonać jego rehabilitacji, ale można wykorzystać jego wiedzę w sprawach istotnych dla kraju.

  21. Jacobsky, czepiasz się, tak można przekształcić każdą wypowiedź. Wierz mi, że Rosjanie mają bardzo twardy charakter w negocjacjach, a jednocześnie potrafią ni z gruchy ni z pietruchy okazywać słowiańską duszę. I o to mi chodziło, a każdą rzecz warto wykorzystać.
    Dla T.O. w prezencie.
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8719386,Szantaz_premiera__Wegry_zadaja_ostateczny_cios_OFE.html
    Jednak – strasznie to brzmi, jak nacjonalizacja.

  22. telegraphic observer
    Nad tą zatoka wynajmujemy dwa domy w odległości 5 km i blogujemy.
    Nasze się kapią, a my blogujemy.
    Czasami popijamy.
    Ale by było!

  23. Co do fryzury posla Kamińskiego tak chciał i tak się ostrzygł. Moze na tym
    stanowisku jakie pełni to powinno się miec jakiś ogólnie przyjęty pomysł
    na siebie, akceptowany przez ogół. A prezes skomentował to jak to on, po
    żoliborsku i jeszcze był z tego zadowolony. Prezydent Komorowski stara
    się zasypywać te nierówności narodowe, może wreszcie po tylu latach coś
    z tego będzie. Czas wybaczeń jest tuż, tuż. Może wreszcie scena polityczna trochę znormalnieje. Jedni odejdą, inni przyjdą, inni się może
    odnajdą.

  24. za onet.pl:

    Najbiedniejsze kraje świata w coraz gorszej sytuacji

    Gospodarki 49 najbiedniejszych krajów świata miały w 2009 r. przyrost rzędu 4,3 proc., jednak w 19 z tych krajów dochód w przeliczeniu na mieszkańca zmalał, a wiele zubożałych rodzin przestało tam posyłać dzieci do szkoły – wynika z raportu UNCTAD.

    Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w raporcie ogłoszonym w Genewie stwierdza: Mimo pewnych postępów na początku drugiego tysiąclecia, najbiedniejsze kraje nie skorzystały na żadnych procesach gospodarczych, które teoretycznie mogłyby je uczynić bardziej niezależnymi od eksportu surowców i od kapitału zagranicznego.

    Raport UNCTAD sugeruje, że 49 najbiedniejszych krajów świata powinno rozwijać swój potencjał produkcyjny, to znaczy produkować skutecznie i w sposób konkurencyjny wzrastającą liczbę zróżnicowanych towarów oraz dostarczać zróżnicowanych usług z większą wartością dodaną dzięki inwestycjom i procesom innowacyjnym.

    Według raportu, w latach 2002-2007, charakteryzujących się na świecie największym rozwojem ekonomicznym, liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła do 421 milionów, tj. podwoiła się w porównaniu z 1980 rokiem.

    Pod koniec okresu wzrostu gospodarczego, w 2007 roku, 53 proc. ludności krajów najbardziej nieuprzywilejowanych żyło w warunkach skrajnego ubóstwa, mimo iż ich gospodarki miały roczny przyrost rzędu 7 proc.

    Brave New World.

  25. Torlin,

    byc może czepiam się, a nawet tym bardziej się czepiam, skoro swoimi subiektywnymi, romantycznymi i sarmacko-słowańskocentrycznymi ocenami, mającymi się nijak do rzeczywistości, usiłujesz wytłumaczyć obecności gen. Jaruzelskiego na posiedzieniu RBN. Były prezydent „zna duszę słowiańską” brzmi naprawdę idiotycznie. Również to, że Ty także znasz tę duszę, skoro pohandlowałeś sobie z Rosjanami (swoją drogą to kto nie handlował ?)

    Ciekawy koncept ta „słowiańska dusza”. Czy mógłbyś szerzej rozwinąć o co chodzi w tym wiele znaczącym, pojemnym jak prawie 3/5 Europy, a tak naprawdę to nie mającym żadnych realnych przesłanek zwrocie – wytrychu, i jakie jest przełożenie tego zwrotu na realia polityczne ?

    Z góry dziękuję za ewentualne wyjaśnienia.

    Pozdrawiam.

  26. mw (11-25 o godz. 20:55)
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=733#comment-144849

    Jest jeszcze model zarządzania przez ZUS-bis:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Canada_Pension_Plan

    czyli znów inwestowania na rynku finansowym: 25% – obligacje (nie tylko rządowe), 60% – akcje, 15% – „inflation sensitive assets”. Zgromadzone jest 100 mld $.

    W Polsce nie ma takiego zaufania do sprawności państwowego zarzadzania pieniędzmi, zdaje mi się.

  27. W dalszym ciągu jest niewyjaśniona sprawa miliona siedmiuset nieważnych głosów do sejmików wojewódzkich. Nie wiadomo czy mamy do czynienia z jakimś buntem przeciwko sejmikom. Mnie to frapuje, bo to ogromna ilość głosów. Nie mogę się doszukać żadnych analiz tej zaskakującej sytuacji. Milczenie wokój tej sprawy panuje.
    Pozdrawiam

  28. Nie zawsze tak bywa @Kartko. Ja osobiści znam dwóch młodych sierżantów policji, którzy wyglądają jak Kamiński (z posturą włącznie). Pojmani przez nich drobni złoczyńcy w pierwszych słowach błagają ich, żeby nie bili, bo właśnie mieli zamiar udać się na posterunek policji, celem złożenia na siebie donosu.
    Czasami ci oszpeceni chłopcy zapraszają mnie w lecie na grilla, a ja po przybyciu natychmiast proszę o „lornetkę”, która zdejmuje ze mnie wszelki strach.
    Pozdrowienia.

  29. Chce tylko przypomniec, ze jutro Wikileaks ma zamiar opublikowac nowe dokumenty.
    Urzednicy amerykanskiego Departamentu Stanu sa w stanie nerwowego oczekiwania, przygotowujac odpowiednie dementi. Podobno, moze skonczyc sie wydaleniem amerykanskich dyplomatow z niektorych ambasad.
    http://www.cbc.ca/canada/story/2010/11/25/wikileaks-us025.html
    Moze okazac sie, ze amerykanska demokracja jest rowniez z przymiotnikiem, jak… socjalistyczna. 🙂

  30. PA2155

    ja również czekam z niecierpliwością na tę bombę. Oby nie okazała się ona być zmoczoną petardą.

    Pozdrawiam.

  31. Monteskiuszu
    Sierżantom policji się nie dziwię – muszą robić wrażenie. No ale czemu Kaminski chce przypominac sierżanta policji to już nie wiem. Jakieś dziecięce marzenia… . Mniejsza z tym – jego sprawa.
    Pozdrawiam

  32. PA2155
    Też jestem ciekaw co będzie w tych kwitach
    Pozdrawiam

  33. hehe,

    póki co serwer Wikileaks nie odpowiada.. (18:45 EST).

    Ciekawy zbieg okolicznościów 😉

  34. Wieskowi59 slowa wdziecznnosci za wrzute z 18:44.
    Wprawila ona w znakomity humor Starego Kota o czwartej nad ranem, kiedy wstawal w celu dokonania niezapowiadanej inspekcji lodowki. Zamaist tego rechotal prezez godzine, zupelnie jak ci dzienikarze, ktorych Prezes Lokietek doprowadzil do paroksyzmow smiechu swa lotna riposta o kozackiej fryzurze tego bandyty Kaminskiego.
    Przy kazji z drugiej wrzuty Wiska59, wyluskalem inny cytat z Pezesa, ktory swiadczy o tym, ze pudlowatosc jego otoczenia, acz pozadana, moze byc w kazdj chwili zdemaskowana, wykpiona i surowo oceniona pod katem moralnosci:
    „Trzeba pamiętać, że oni się bardzo, bardzo przymilali do prezydenta (Lecha Kaczyńskiego – red.), który był potem obrzydliwie, nawet po śmierci, obrażany, później do mnie (przymilali się – red.) w sposób niekiedy wręcz dla mnie żenujący. To jest poziom moralny, z którym nie rozmawiamy – dodał.”
    Dzienniakrze powinni wyciagnac z tego nauke.

  35. Ani ambasady nie beda sie obrazac, ani pan Kaminski. Kozacy na Zaporozu nosili tzw „czuby” tzn. dlugie pasmo wlosow opadajace na ramiona z ogolonej glowy. Jest znany obraz Ilii Repina „Kazaki piszut pismo Saltanu”. Podobnie nosili sie amerykanscy Indianie. Kaczynski glupio zaczal, Blaszczak glupio podpowiedzial.

    Natomiast niepisany kod w mass media wyklucza krytyczne pisanie o wygladzie zewnetrznym czlowieka. Kaczynski okazal sie byc bez kindersztube. Nie lepiej wygladaja wszyscy kto podtrzymuje ten temat. Koncze, bo nie chce byc judged by association.

  36. Torlin

    „Handlowałem z nimi przez kilka lat, to wiem.” ?!
    I to juz ? To wszystko ?
    Jaruzelski mogl by im powiedziec o przyzwyczajeniach w ich zarzadzaniu, starych strukturach itd. Wspolczesny Rosjanin niczym nie rozni sie od Polaka. Wystarczy spojrzec w lustro. Te same wady, mentalnosc itd. Helena, gdyby tu byla, moglaby duzo wniesc, bo ona jedna wiedzialaby o czym mowi.

  37. Mysle , ze Kaminski specjalnie sie oszpecil, bo przeciez juz wczesniej byl szpetny. Mowi sie, ze na zamknietym kolele ludzkich zdolnosci skrajny geniusz spotyka sie ze skrajnym kretynem. Wedle tej samej zasady skrajna brzydota styka sie z najbardziej wysublimowanym pieknem. . Czyz panstwo nie zwrociliscie uwagi na to, ze gladka niczym bilardowa kula glowa Kaaminski olsniewa, Rilke pisal, ze ? piekno jest poczatkiem przerazenia, ktore jeszcze jestesmy w stanie zniesc. Wyglada na to, ze pan Kaczynski nie jest wrazliwy na skrajne piekno i preferuje przecietna urode Ziobry lub Blaszczaka.
    Dotychczas wiedzielismy juz bardzo duzo o prezesie i jego pogladach, jego moralnej postawie, terraz poznalismy rowniez jego estetyczn preferencje.

    Staruszek pisze : Zauroczonym Wodzem chlopom minal kac, wrocil im rozum.
    A zauroczonym babom. Nie mam na mysli Szydlo, czy Kempy, ale wlasnie Kluzik i Jakubiak. One jak te poturbowane zony, robia ten caly zamet z Najwazniejsza Polska, aby Prezes je znowu pokochal. To sa takie Penelopy. Wprawdzie prezes sie boczy, oskarza te kobiety o to, ze puscily sie niemoralnie z Palikotem. Ale przeprowadzil jakies demokratyczne glosowanie na temat powrotu marnotrawnych synow i corek na lono matki partii. Nawet sprytnie zasugerowal, ze bylby za powrotem tych renegatow, ale nie mniej sprytni Blaszcak,Kuchcinski,Brudzinski,Suski,Dera,Szczypinska itd domyslili sie podpuchy i niby zaglosowali przeciwko dobrotliwej sugestii wodza. Ci to maja nosa, potrafia wejsc do malej pupci prezesa nawet wtedy, kiedy ten udaje , ze tego sobie nie zyczy. Oj, wiedza oni dobrze, czego on sobie zyczy.
    Czy prezes daruje tym puszczalskim, czy wybaczy Mojzesowiczowi, ktory jak sie okazuje jest jeszcze wiekszym obiezyswiatem niz Rysiek Czarnecki ? Wszystkie media z napieciem czekaja na nastepny krok genialnego stratega.
    Pozrdawiam
    LP

  38. Kocie Mordechaju.Przepadam za kotami i za ich przymilaniem sie, szczegolnie wtedy, kiedy przeszkadzaja mi w pracy i atakuja poruszany moja reka dlugopis i w ten sposob uniemozliwiaja mi przelanie na papier mysli, ktore ,kto wie, moglyby zmienic los ludzkosci. Przez te koty nigdy nie zostane kolejnym Marksem, czy Adolfem i o to moglbym miec do nich pretensje, ale zeby uwazac, ze przymilanie jest obrzydliwe albo zenujace, no chyba ze taki kot obrazalby mnie bezwstydnie po mojej smierci. Zapomnialem dodac slowo „wrecz” tzn wrecz dla mnie zenujace i bezwstydne.
    Pozdrawiam kota
    LP

  39. Kozak Kamiński
    Nowe ugrupowanie ma problem z dziedziny zwanej w marketingu „dyferencjacją”. Cała piętnastka musi ostro jechać Kaczyńskiego, główną przyczynę własnej, rozłamowej decyzji. To co mówili o JK przez wiele lat, nie pozwala im teraz na zbyt ostrą krytykę. Wija się jak piskorze, nie odpowiadają na pytania, mają głupie miny.
    Dla ich potencjalnego elektoratu, krytyka PO nie jest czymś specjalnie zachęcającym.
    Dlatego nie wróżę im poparcia powyżej 5% chyba, że doprowadzą do większego rokoszu, zdymisjonują Kaczyńskiego and his boys i zaczną być konstruktywną opozycją w stylu SLD, z szansą na 15% poparcie.
    PS
    A na widok Kamińskiego i Bielana w innym obozie niż prezes, szczypię się, czy nie śnię.

  40. Masz rację, @Kleofasie, Ukraińcy zostawiali sobie pasmo włosów o nazwie „osełedec”.

    @stasieku, tak jak zauważyłeś, nowe ugrupowanie (pisze o tym A. Kostrczyk w „Wyborczej”, a jako były uchodźca pewnie wie, o czym pisze), może mieć problem z „Księgą wyjścia”:
    http://wyborcza.pl/1,75515,8717860,PiS_light_czyli_ujscie_z_domu_niewoli.html

  41. Pan prezes miałby dopiero frajdę gdyby skonstatował np na onkologii ilość osób poddanych zabiegowi chemioterapii! Zwłaszcza, że wtedy usłużny przydupas z pewnością podpowiedziałby, nie wychodząc ze znanej już kozackiej konwencji, że to.. kolejna sotnia!

  42. Nie podzielam zachwytu nad grupą Kluzik – Jakubiak. To jest c.d. PIS-u, to są ludzie, którzy współtworzyli PIS-owską politykę i PIS-owską rzeczywistość IV RP. Pani Jakubiak miłym sopranikiem zagłuszała rozmówców w studio w weną, przy której entuzjazm nastolatki wygląda niemrawo. Panowie Bielan i Kamiński ubarwiali polską politykę lepiej, niż niejeden kabaret polityczny. Nieco bardziej sympatycznie prezentują się pp Kluzik – Rostkowska i Kowal, ale i im pamiętam sporo. Niezależnie jak się przezwą, przemalują i przetasują, tworzyli PIS i są jego wytworem.
    Z kolei mnie nie bardzo szokują wypowiedzi polityków o sobie wzajem – nie takie słowa i słówka z polskich ław sejmowych już padały. Poza wszystkim innym żal by mi było pewnej barwności, charakterności, czy jak to nazwać, debaty publicznej. Absolutnie wygładzona i poprawna polityka, będzie wcale nie mniej paskudna, ale i nudna okropnie. I o czym wtedy pisał by Gospodarz? Musiałby się zająć „duszą” polityka. Zgroza.

  43. b>osełedec – (ukr.) daw. kosmyk włosów pleciony w warkocz lub rozpuszczony, noszony przez Kozaków zaporoskich na czubku ogolonej głowy.
    Tak więc panaprezesowe „kozackie” skojarzenia nowej fryzury M. Kamińskiego jakby nie trafione i wskazujace na luki w … oczytaniu ( i nie tylko w oczytaniu). Zwrócił na to uwagę Kleofas ( o sumie nakręcanym czytałem. O siorbach niedzielnych – poczytam 😉 ).
    A z tymi nieważnymi głosami w wyborach samorządowych ….. Fakt, ciekawe i szkoda, że nie wyjaśnia się tego.
    Być może powodem jest fakt, że co wybory to inny sposób wybierania/skreślania, – co może mylić. Odwołam się do własnego przykładu: moje miasto ( na prawach powiatu) podzielone było na 7
    okręgów. W moim okręgu wybierano 5 radnych. Głowę bym dał, że na kartce do głosowania powienem był zakreslić tyle pozycji ilu radnych okręg wybierał = 5. Figa – należało skreślić tylko jednego. Do dzisiaj natomiast nie wiem ilu w moim mieście wybierano członków sejmiku wojewódzkiego. Należało na kartce skreślić jednego i tak zrobiłem.
    Te nieważne głosy mogą być więc w równym stopniu konsekwencją braku należytej informacji jak i skomplikowaniem procedur wyborczych. Tak czy inaczej – ogromna ilość nieważnych głosów zdaje się wskazywać na konieczność wyjaśnienia i podjęcia stosownych działań w przyszłości gdyż nie sądzę aby na kandydatów do sejmików ( bodajże w tym głosowaniu było tyle głosów nieważnych) wyborcy się „uwzięli”.

  44. Lewy Polaku, „przeszkadzanie w pracy”, atakowanie, lapanie za dlugopis trudno jest uznac za przymilanie sie sensu stricte. Raczej jest to proba zwrocenia Twojej uwagi na to co w zyciu jest wazne. Czasami zabawa, czasami spanie, czasami inspekcja lodowki, jak czytamy u Koheleta, mojego ulubionego Autora. 😈

  45. Powinno być: … „powinienem był” …. skreślić a nie jakieś: powienem.
    Przepraszam.

  46. Zabawię się w Teresę i podrzucę linka 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=jwhz0N8lX-g
    Nie wiem, czy to odtrutka, czy wprost przeciwnie, na naszą politykę.

  47. Jaki z niego „kozak” ? Przecież nie ma osełedeca… Toż to łysa pała !

  48. W wywiadzie zamieszczonym na portalu wp.pl Jaruzelski twierdzi co najwyzej, ze dobrze (najlepiej ze wszystkich zebranych na posiedzenie RBN) rozumie mentalnosc narodu rosyjskiego. O zadnej „duszy slowianskiej” nie ma tam mowy.

    General jak to general: wypowiada sie zwiezle i precyzyjnie, bez uzywania nic nie znaczacego pustoslowia typu „dusza slowianska”. Przyklad do nasladowania, ot co !

  49. TO pisze:Po prostu obalam czarno-propagandową tezę różnych niedouczonych blogistów (nie wymieniam nicków), że system OFE to knot i przekręt.

    Wymieniasz czy nie wymieniasz to i tak przecież wiadomo do kogo pijesz wiec po co takie cienkie aluzje?

    Istotą każdej bańki spekulacyjnej jest przekonanie uczestników, że w żadnej bańce nie biorą udziału bo inaczej by w nią nie angażowali swoich pieniędzy.
    Jedynymi beneficjentami takiej operacji są ci którzy proceder organizują.Oni nie angażują swoich środków.Pobierają tylko malutki procencik w postaci honorariów.A jak wszystko dupnie to ci co im ten malutki procencik płacili z zadowoleniem bo to takie małe sumki były stracą nie procencik tylko dużo procentów.

    Żeby była jasność, nie protestuje przeciwko temu, że tak jest i do głowy by mi nie przyszło żeby zabraniać spekulacji.
    Ja protestuję przeciwko zmuszaniu obywateli żeby w tym interesie brali udział a z tym mamy do czynienia w przypadku OFE.

    Pisałem o tym gdzie indziej w dyskusji z Tobą, nie tutaj więc, powtórzę.
    Moim zdaniem, nie jest rolą państwa dbanie o to, żeby ci którzy całe życie dobrze zarabiali pobierali wysoką emeryturę zaś ci którym się całe życie powodziło gorzej na emeryturze też klepali biedę.Może Ty widzisz jakieś powody żeby państwo zabiegało o to, ja żadnego powodu nie widzę.
    I to jest istotą sporu między nami nie zaś wyliczenia czy system OFE to knot i przekręt.
    Twierdzę, że jest niepotrzebny.
    Uważam, że państwo powinno nam gwarantować minimalną emeryturę,taką samą wszystkim i w tym celu pobierać minimalne podatki.

  50. Jedna z przyczyn dla których Kaczyński nigdy nie przejdzie do HISTORII
    jako mąż stanu
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-zada-od-rosji-przeprosin-i-odszkodowania,1,3797010,wiadomosc.html

    Ale, Rosjanie mają też kilku „mężów” podobnego pokroju…..
    Cóż, głupota nie zwalnia od myślenia nawet doktorów prawa.

  51. marit, 11:26
    Świetny tekst, świetna metafora, dziękuję i pozdrawiam

  52. wiesiek59, link do Przasnyckiego,10:15
    To musi jakoś pierdyknąć. Gdyby nie broń atomowa, kupowalibyśmy pewnie cukier i wódkę do piwnicy.
    Jakiej przebiegłości trzeba w Białym Domu, aby jakoś się wyślizgnąć bez lotniskowców.
    A tu jeszcze reelekcja na karku.
    Pozdrowienia

  53. LEWY POLAK, 8:53
    Jedziemy tego Ryśka ostro. Czasami nas ponosi a red. Szostkiewicz prosi o maniery.
    Ale R. Czarnecki to przykład upadku moralności w polityce. Śladów moralności!
    Jeszcze do tego nie wyłazi z telewizji, bełkoce te swoje pochlebstwa – wstrętny, niedobry człowiek.

  54. A tak na marginesie……
    Była „Kremlinologia” jest „PiSologia”…….
    Ileż to piór, często znakomitych, utrzymuje jedna- mikra- przymiotami umysłu i ciała postać…..
    Niewielu ludzi w historii potrafiło tak spolaryzować postawy ludzi, że nie ma prawie obojętnych.

    Z najnowszych sondaży wynika, że decyzja Prezydenta spotkała się z uznaniem prawie 60% Polaków…..
    Pani Krzywonos zabrała głos- sensownie…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8722182,Krzywonos__Nie_zaprosilabym_Jaruzelskiego_na_posiedzenie.html

    Może ktoś wie, skąd ta antyrosyjska fobia Kaczyńskiego?
    Czy to jest grane, czy autentyczne?
    Po prostu w głowie mi się nie mieści, że człowiek może być tak irracjonalny…..

  55. Naszego bunczucznego Lokietka(jak go nazywa kot Mordechajn) nie zadawala to , ze Duma mord w Katyniu nazwala zbrodnia stalinowska.On zada, zeby Duma dookreslila chrakter tej zbrodni. Duma powinna siegnac do bogatego repertuaru przymiotnikow z najwyzszej polki, ktore po mistrzowsku stosuje prezes , a wiec Duma powinna sie przyznac, ze ta zbrodnia byla :krwawa,cyniczna, niebywala, nieslychana, oburzajaca, wstrzasajaca, obrzydliwa, okrutna, bezprecedensowa, ohydna, wstretna, odrazajaca
    LP

  56. parker,

    Uważam, że państwo powinno nam gwarantować minimalną emeryturę, taką samą wszystkim i w tym celu pobierać minimalne podatki.

    Żeby było ciekawiej, to taki stan rzeczy panuje właśnie w Kanadzie. Szczególnie kraje wysoko rozwinięte powinny utrzymać to, co słusznie postulujesz. Stać je na to. A przynajmniej powinno.

    Problem w tym, że publiczne/państwowe fundusze emerytalne również bywają zarządzane przez powołane do tego instytucje finansowe (np. Caisse de dépôt et placement du Québec), które to instytucje uczestniczą w normalnej grze toczącej się na rynkach finansowych czy na giełdzie, celem pomnażania zdeponowanych pieniędzy. Kryzys 2008 kosztował Caisse ok. 40 mld dolarów, czyli ok 25% wartości zdeponowanych tam pieniędzy. Oczywiście część tych strat jest odrabiana w miarę jak ożywia się giełda, ale część strat jest bezpowrotna. Kultura wewnętrzna tej instytucji, niczym nie różniąca się w swym zrębie od Lehman Bros. czy innych bohaterów finansowej sagi ostatnich lat spowodowała run na tzw. toxic asset, które zapowiadały się jako bonanza finansowa. Inwestorzy z Caisse dali się ponieść tej samej euforii co inwestorzy z instytucji komercjalnych, bo w Caisse również zapanowała kultura maksymalizacji dochodu z inwestycji, co zepchnęło zdrową ocenę ryzyka na dalszy plan. To nie są moje opinie, ale zdanie specjalistów, którzy wypowiedzieli się na temat strat poniesionych przez Caisse.

    Z drugiej strony nie ma innego wyboru jak inwestowanie zebranych pieniędzy, a to zawsze związane jest z ryzykiem. Jednak to jego ocena powinna dyktować strategię inwestycyjną funduszy publicznych, a nie maksymalizacja dochodu z inwestycji za wszelką cenę – cenę, której nie płacą zarządzający tzw. portfelami w instytucji finansowej. Oni jak zwykle – pobrali bonusy, i to takie, o jakich inni mogą tylko pomarzyć skreślając liczby na kuponie totka.

    Pozdrawiam.

  57. Podobno Rosja nie chciała przyznać się do zbrodni katyńskiej, bo obawiała się, że za tym pójdą żądania odszkodowań itp. No i mamy. Dzięki prezesowi to się spełnia. Jemu nigdy nie będzie dość, gdyby były jakieś odszkodowania, to by zaraz leciało: dlaczego tak mało, to jałmużna, ochłap, śmierć najbliższych nie ma ceny itp.

    Spokojnie, Rosja nie zapłaci, a prezes będzie miał o czym gadać jeszcze przez wiele lat. To na rynku zagranicznym. Na rynku wewnętrznym to samo będziemy słyszeć w sprawie katastrofy smoleńskiej.

  58. stasieku pisze:
    2010-11-26 o godz. 14:03

    Jako nieekonomisty, interesuje mnie wątek psychologiczny- ZAUFANIA!!!
    Cały świat się na nim opiera….
    Cała reszta jest przecież wtórna. Zaufanie do umów międzynarodowych, traktatów, porozumień, prawa, wartości kruszców i waluty, demokracji przedstawicielskiej.
    A co będzie gdy nastąpi deficyt?
    Przecież to wszystko, to wartości UMOWNE!

    Wielkie postacie ekonomii- Grabski, Clay, Stresemann, budowały ZAUFANIE!!!
    Gdy czytam że 90% obrotów giełdy, to transakcje spekulacyjne, nie tworzące miejsc pracy, a jedynie pompujące kolejne bańki…..
    Irracjonalność, czy celowość działań?
    Kasyno zawsze wygrywa?

  59. stasieku pisze:
    2010-11-26 o godz. 14:10
    „Jedziemy tego Ryśka ostro. Czasami nas ponosi a red. Szostkiewicz prosi o maniery.
    Ale R. Czarnecki to przykład upadku moralności w polityce. Śladów moralności!
    Jeszcze do tego nie wyłazi z telewizji, bełkoce te swoje pochlebstwa – wstrętny, niedobry człowiek.”

    Szanowny Stasieku.

    Odnośnie pochlebstw i politycznej estetyki mam podobną opinię, tylko ze ona dotyczy np. Halickiego. Jakieś wyraźne różnice między nimi sa?

    Pozdrawiam, Nemer

  60. Staruszku,
    Ja nie kokietuje, ja szanuje wlasnosc prywatna Gospodarza, a blog nalezy do Gospopdarza. Jezeli Gospodarz uznal,ze jestem niegrzeczny, to zabieram zabawki i przenosze sie do innej piaskownicy. W tej innej piaskownicy tez buduje sie calkiem ciekawe konstrukcje z piasku i nikt sie tu nie rozpycha.
    Jeszcze jedno. Niegdys piekne, francuskie damy lubily sie lansowac z malpkami, albo w towarzystwie brzydkich dam do towarzystwa. W ten sposob ich uroda jeszcze bardziej uwydatniala sie na tle brzydoty. Mysle, ze tolerancja dla monotonnych i glupawo agresywnych wobec Gospodarza wpisow Slawomirskiego, czy nadety belkot ETa, wpuszczanie Mamony i Grzesia sluzy podobnym celom: podkresleniu intelektualnego piekna Gospodarza. To samo chyba zauwazyl Cynamon.
    Pozdrawiam cie Staruszku, bede cie obserwowal jak stawiasz babki u pana Passenta, a ty tez czasem zajrzyj i pomoz mi zbudowac jakis zameczek.
    LP

  61. LEWY POLAK 14:37

    Kaczyński pewnie chciałby, żeby rosyjski parlament określił ją jako „zbrodnię przeciw(ko) ludzkości”.

    Kaczyński zawsze żąda czegoś, co nie może być spełnione.

    W polskim parlamencie też suflował „zbrodnię przeciw ludzkości”, ale przyjęto sformułowanie „zbrodnia o znamionach …” czy jakoś tak. I o mało co, a wygrałby wybory prezydenckie!

    W tym szaleństwie jest metoda.

  62. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-schodzi-na-margines-i-przepoczwarza-sie-w,wid,12891942,wiadomosc.html

    Jako nałogowiec NETu, wrzucę Wam jeszcze Wałęsę……
    Nie byłem jego sympatykiem, ale zaczynam stwierdzać że jest jak stare wino, z wiekiem nabiera klasy i mocy. Pomimo siedemdziesiątki, cały czas się uczy i potrafi modyfikować swoje poglądy. To cenna cecha u zwierzęcia politycznego……
    Autarkia intelektualna Mu nie grozi, oby do końca……

  63. wiesiek59 pisze: 2010-11-26 o godz. 14:31

    „Może ktoś wie, skąd ta antyrosyjska fobia Kaczyńskiego?”

    Drogi współwinny. Twa skromność nie pozwala Ci zapytać: „Za co on mnie nie lubi?” Po latach jakiś cwaniak będzie oferował za 100 mln ? zaszumione nagranie z kościoła Wizytek: „Ich wina! Ich bardzo wielka wina!”

    Dla uniknięcia oskarżeń o zmulanie bloga elaboratami porcjujesz egzegezę duszy Nadzieji Narodu Na Oczyszczenie. Wódz nie lubi wszystkich mówiących w suahili i ludu Han. Wódz nie wyjawia tego, bo jego zwolennicy nie przebrneli przez kurs zagladania do Wiki. Musi swe oświadczenia okroić do ruskich. Bary mleczne nie serwowały krwawnika masajskiego. Nie rżnij Kochasiu głąba. Polityka to umiejętność zawładnięcia masami wąskopasmowymi z gratisem i popitką.

    Zajmij się szanowny kuzynie Stanisława deprecjacją yunana, urodzajem jabłek na pólnoc od Wiekich Jezior i zatajeniem poruszania się wokół nas 1700 000 wtórnych analfabetów zarządzanych przez okrojonych z funduszy projektantów wyborów samorzadowych. Zaoszczędzili na przeprowadzeniu próby glosowania przez rzeszę wysokowykwalifikowanych specjalistów popierających Tymińskiego.

    Jeśli okażesz się cienko pokryty poczuciem humoru jak nasze trzy przedszkolaki z wiaderkami idącymi do innej piaskownicy, to się zachlastam.

    Zmień zainteresowania bo ja staram się wyleczyć zgagę, a Ty mi wbrew.
    A wogóle to działasz na mnie jak dopalacz. Uważaj! W Pałacu Mostowskich już nas obu namierzają!

  64. Sprobuje nieco zboczyc od dyskusji o przystojnosci Bylego Ministra. Zgadzam sie z Kleofasem, ze jest ona nieco nie na miejscu. Nikt z nas nie jest urodziwy do doskonalosci, moze jedynie z niewielkimi wyjatkami. 🙂
    Dzis Czarny Piatek w USA, czyli poczatek zakupow przedswiatecznych w USA. Ten dzien przynosi sprzedawcom amerykanskim ok. 42 mld. Jest to rowniez poczatek narzekan sprzedawcow kanadyjskich o braku lojalnosci ich klienteli, ktora woli nizsze ceny amerykanskie. Stad nawolywania do odruchow patriotycznych. W moim miescie jest to problem przetrwania- granica jest na odleglosc przyslowiowego rzutu beretem, a dolar kanadyjski, dzieki madrosci naszych ekonomistow, ktorzy (jak okreslil to ladnie TO) powiazali go z cena surowcow strategicznych (ropa, zloto) jest rowny lub prawie rowny amerykanskiemu bratu. Niektorzy, jak wielka siec sklepow w Kanadzie- Canadian Tire odwoluje sie do lokalnego patriotyzmu, wywieszajac wielki plakat z flaga. Niektorzy skromnie szepcza, ze CT jest kanadyjska tylko z nazwy (tak jak wiele innych firm kanadyjskich); wiekszosc towarow tam sprzedawanych (spekuluje, ze jest to 95 %) pochodzi z USA lub Azji.
    Nie bede cytowal wszystkich argumentow, ale musze przyznac, ze sam osobiscie popelnialem w przeszlosci zbrodnie zaprzanstwa kupujac towary przez Internet, lub mleko i ser (nie mowiac o benzynie, obecnie ok. 65 c za litr w USA, w Kanadzie- 1.05C$) po amerykanskiej stronie.

  65. kiedys gloszono, ze gdy podrozujemy na Zachod i widzimy coraz wiecej krow ladniejszych od kobiet, to znaczy ze zblizamy sie do Holandii. Zlosliwi mowia, ze gdy z Zachodu wracamy na Wschod i zauwazamy coraz wiecej panow o urodzie kloszarda, to znak ze jestesmy juz w Polsce. takie to stereotypy panuja w narodzie.

  66. parker,

    Porządnej teorii baniek spekulacyjnych my tu nie stworzymy. W ostatniej bańce, tj. w kryzysie 2007/8 dominuje masowe przegrzanie rynku nieruchomości. Kraj za krajem jest dowodem: USA, Irlandia, Hiszpania … kilka innych pochodnymi tegoż, np. Islandia, Wlk. Brytania, plus nierozważne budżetowanie – Grecja. W roku 2000 bańka była z akcjami firm wysokich technologii, nie podniosły się one bo indeks NASDAQ nadal kręci się wokół połowy tego co bylo w momencie szczytowania. Jednak jej zasieg i wpływ był o wiele, wiele mniejszy. Moim zdaniem sprawa jest na tyle banalna, że wymaga lakonicznej frazy, aby mógł ją potem stasieku powtarzać na sąsiędnich blogach, hihi. A więc …

    STRATA UCZESTNIKA BAŃKI SPEKULACYJNEJ JEST WPROST PROPORCJONALNA DO JEGO ŻĄDZY WZBOGACENIA I ODWROTNIE PROPORCJONALNA DO INFORMACJI JAKĄ POSIADA ON O TYM W CZYM UCZESTNICZY.

    Można to jeszcze uściślić rozciagając nieco, że „strata” to wielkośc ułamka jego wkładu kapitału, powiedzmy P(strata) = f(Ż, 1/I). Kluczowe zmienne niezależne to poziom posiadanej informacji (I) o tym w co się człowiek pcha, oraz greed (Ż). Można powiedzieć, że greed is good … i dodac … as long as it is well informed. Jeśli nie masz pojęcia to zajmij się malarstwem albo jedną z nauk przyrodniczych. Oczywiście w ostatnim kryzysie zbyt wielu zbyt mocno zaangażowanych w inwestowanie wiedziało tak mało. Faktem jest, że kilku ekonomistów i finansistów cytuje się teraz, że przewidzieli kryzys. I dobrze. Niemniej pamiętam prelekcje (zapewne mam gdzieś w stertach papierów wydruki z prezentacji) oraz rozmowy z lat 2005-6, kiedy mówiło się, że sytuacja w USA jest groźna i wskazywano na rynek nieruchomości i zagrożenie dla systemu bankowego jako źródło. Zresztą my w Kanadzie wiemy od dawna, że Amerykanie są reckless w sprawach pieniędzy.

    Wydaje mi się, że uwaga Jacobsky’ego (Pozdrawiam !) o „bezpowrotnych stratach” jest źle akcentowana, przedwczesna i może nawet nie do konca przemyślana. Spoglądając na różne wykresy indeksów giełdowych (bo do tych wartościowań, zdaje mi się, Jacobsky się odnosi) to widać pochyloną w prawo literę N, o wydłużonym wzroście od 2000 do 2007, przyspieszającym w końcowej fazie okresu, wręcz wspinającej się niebotycznie, aż krach, toxic assets rozlewają się z banków na inne banki i na cały rynek, potem interwencje, TARP etc, indeks spada do poziomu, ale i tak wyższego niż w 2000, aby zacżać całkiem szybko rosnąć w roku 2009/10, nie osiągając jednak poziomu szczytu sprzed 3 lat, spłaszczając się. Jeśli ktoś kupował te akcje w szczycie (był na tyle głupi, pardon, greedy and not well-informed) ten ma „niepowetowane straty”. Ale ci co kupowali wcześniej i później, przez jakieś 95% z czasu całego 10-letniego okresu, mają co najmniej niewielki urobek, tzw. niepowetowaną (?), albo niezasłużoną korzyść. W kanadyjskich szkołach średnich od klasy 5. lub 6. uczy się umiejętności czytania różnych form wykresów.

    Druga część Twojego komentarza jest pt. emerytury OFE a państwo polskie. Jacobsky ma rację – model kanadyjski tak do tego podchodzi – aczkolwiek miał uprzednio pewne wątpliwości, gdy twierdził, że jest w Kanadzie problem. Nie podał szczegółów, może chodziło mu o to, że ostatnie statystyki wskazują na pogorszenie się sytuacji, oto 250 tys emerytów (w tym 80% to kobiety) żyje w sporej nędzy w tym kanadyjskim kraju (34,6 mln ludności).

    W idealnym modelu, państwo płaci najbiedniejszym, tak czy siak zagubionym w systemie emerytom jakąś zapomogę (kan. OAS) . W drugim kroku zmusza się pracowników do oszczędzania na emeryturę, na jakimś sensownym, kulturowo uzasadnionym poziomie (kan. CPP, pol. ZUS/OFE). W trzecim kroku, zachęca się pracowników do oszczędzania na emeryturę w zależności od prywatnych preferencji i możliwości metodą propagandy (ale nie czarnej tylko białej) oraz ulg podatkowych (kan. RRSP, pol. III filar). Pamiętać należy dwie sprawy szczególne w sytuacji polskiej, jedna dobra, druga zła. Zamożni Polacy obkupili się w nieruchomości bo niskich cenach, gdy one teraz w rozwijającym się kraju zyskują na wartości, to oni szybko i automatycznie się bogacą, kiedyś na starość może to stanowić zabezpieczenie ich emerytur. Zła wiadomość jest taka, że Polacy są niechętni do oszczędzania, ci mniej zaradni mają zakodowane peerelowskie priwiczki spolegliwości wobec państwa a przecież ktoś te kamienice, fabryki i inne aktywa rzeczowe musi w Polsce posiadać.

    Innymi słowy, jedna strona emerytur i oszczędzania jest socjalna, druga (makro)ekonomiczna, trzecia to bilansowanie budżetu państwa w dłuższym terminie, o której tu nie wspominaliśmy, a zdaje się ona jest w obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej najważniejsza.

  67. PA2155 (11-26 o godz. 16:35):
    (nie mowiac o benzynie, obecnie ok. 65 c za litr w USA, w Kanadzie- 1.05C$)

    Kleofas, gdzie gas jest po $2,50 za galon?

  68. ( do dyskusji z poprzedniej strony )
    ==================
    Czytam ci ja i czytam, te ekonomiczne dywagacje expertow ( np. TO tu przoduje ). Sam bedac ekonomista na poziomie dziury w scianie banku, nie moge tego prawidlowo ocenic,

    … ale tymczasem …

    … jak pamietam, najwiekszy szaman, Alan Greenspan, przechodzec na jakze zasluzony odpoczynek, wyznal rozbrajajaco, ze wlasciwie nie ma pojecia co jest grane …
    … a nastepca, Ben Bernanke, tez robi wrazenie pijanego dziecka we mgle …
    … na arenie miedzynarodowej, zwycieza oto teoria ekonomiczna „kazdy ciagnie w swoja strone” i „zacisnijmy pasa u sasiada”.
    Tak to ja tez bym potrafil …

    A tu tacy experci marnuja sie na tym blogu …

    Oczywiscie po fakcie, takich co na ochotnika wyjasnia nam głąbom, jakie to oczywiste, jest na peczki,
    Ja sam tez, nie chwalac sie, znam wyniki toto-lotka, juz nastepnego dnia …

    Wolalbym takich ktorzy potrafia przewidziec ZANIM sie zawali …

    A najbardziej tworczym ekonomista ( „cos z niczego”, liczac „na glowe” beneficjanta ) to jest chyba niejaki Bernie Madoff …(?)

    Z niecierpliwoscia czekam na nastepna expertyze.
    Pozdrawiam wszystkich ekonomistow.
    Darz Bor!
    Georges53.

    P.S. … a ktoremus z dyskutantow ( nie chce mi sie szukac ktory …) przypominam, ze czeki wynalezli Persowie i Arabowie, kiedy europejski system bankowy nie wygrzebal sie jeszcze z blota.

  69. Tak przy weekendzie, żeby może nie napinać się aż tak bardzo ekonomicznie i politycznie:

    Przeczytajmy wywiad z Markiem Kondratem we wczorajszym „Dużym Formacie” (GW). Niestety, w sieci pojawi się dopiero w przyszłym tygodniu. Ale kto kupuje GW, albo ma dostęp do e-wydania lub papierowego…

    A to niezwykle inteligentny, ba, mądry człowiek, ten Kondrat, jak się okazuje. I prawdziwie mówi o nas, o Polakach….

    Wiem, że aktorzy (wbrew pozorom) są bardzo inteligentni, a właściwie że są mądrzy właśnie.
    Przekonałem się o tym (to do P.T. Kolegów z kanadyjskiego Ontario) oglądając wywiady, jakie z aktorami prowadził w tamtejszej TVO nieodżałowanej pamięci Elvy Jost. Fascynująca była ta życiowa mądrość aktorek i aktorów, których przecież nierzadko oglądamy w tak głupich filmach. Nie sądźmy więc ludzi po rolach, jakie grają…. Każdy, każda, z nas gra jakąś role społeczną.

  70. wiesiek59, 15:12
    ZAUFANIE pochodzi ze starego słownika biznesu i łączy się z rzetelnością i kilkoma innymi określeniami, które wyszły z obiegu.
    We współczesnym biznesie, właściwie w całym życiu, jedni, drugich rolują, aby mieć lepiej. (użyłem zwrotu „rolują”, bo Moderator ma na mnie uczulenie).
    Kobiety udają piękniejsze, my udajemy mądrzejszych albo bogatszych, Kaczyński udaje stratega politycznego, sprzedawca, że ma wspaniałą ofertę, czasami nawet ksiądz udaję, że wierzy w Boga. Jednym słowem „Wielka Gra” na tym padole.
    Tak sądzę. (to zakończenie zapożyczone od telegraphicka)
    PS1
    Chyba, ze nie wyczułem kpiny w komentarzu?
    PS1
    Po pierwszym pięknym secie, drugi set to masakra Berdycha. Nadal jest wielki!

  71. T.O. 16:44

    Bierz pod uwagę relatywny charakter pojęć (nawet w ekonomii społecznej!)

    Te 250 tys. emerytów kanadyjskich, które „żyją w nędzy”, żyją w nędzy według tamtejszych standardów. Poziom nędzy, ubóstwa itp. oblicza się zazwyczaj według danych w tymże kraju, co więcej – nie stosuje się parytetów siły nabywczej.

    Natomiast pewien poziom kosztów podstawowych życia aż tak bardzo na półkuli północnej, przynajmniej w krajach OECD, nie różni się między sobą.

  72. georges53 (11-26 o godz. 16:55)

    A jednak powinieneś poszukać na blogach, bo tam są również odpowiedzi na pytanie przez Ciebie postawione (za wyjątkiem jedynego stwierdzenia, o tym kto wynalazł czeki). Jak będzie kopiował w kółko te swoje pytania, to trudniej będzie znaleźć te odpowiedzie.

    Do jednego Twojego pytania wszak się nie ustosunkowałem jeszcze:
    ?nastepca, Ben Bernanke, tez robi wrazenie pijanego dziecka we mgle?.

    Otóż moja metafora jest banalna w porównaniu z Twoją. Ben Bernanke robi wrażenie prezesa najważniejszego w świecie banku centralnego, który interweniuje na rynkach finansowych, aby zmniejszyć nastroje deflacyjne. Ale o tym też pisałem.

    Poza tym nie przewiduje się ZANIM się coć zawali, lecz KIEDY się coś zawali. Uwaga językowa. Jeśli pytanie brzmi – kiedy się to zawali? odpowiadam – Tobie to już się zawaliło. Bo mnie nie, w odróżnieniu. Więcej, Tobie jeszcze nie raz się zawali. Nie staram się być złośliwy, po prostu twierdzę, że jesteś człowiek zawałowy i to nie w sensie zdrowia fizycznego.

  73. Marit, oczywiscie, ze Kaczynski chce odszkodowania, bo sam jest z AK i w dodatku zginal w Katyniu przeciwko Ruskim. Nalezy mu sie, nie? Nie bedzemy mu zalowac. 😈

  74. Szanowny Panie Redaktorze,
    pisze Pan bardzo trafnie:

    „Po drugie, ,,żart? Kaczyńskiego to kolejny przykład, że szef PiS nie kontroluje tego, co mówi publicznie, a to u polityka nie powinno się zdarzać. Tu sprawa robi się cięższa. Otóż nie kto inny jak ,,kochany Leszek? zabiegał o dobre stosunki polsko-ukraińskie. Taka mimochodem rzucona uwaga jego żyjącego brata z tym ,,testamentem? rymuje się słabo. I kto wie, jak ją odnotują ukraińscy dyplomaci w raportach z Warszawy.”

    Tylko czy ktoś widział kiedyś (przysłowiowego) słonia w (przysłowiowym)
    składzie porcelany? Ja nie widziałem.
    Natomiast bazując na wszystkich poprzednich „występach” prezesa, śmiem
    w ciemno stwierdzić że taki potencjalny słoń, w takim potencjalnym
    składzie porcelany to delikatna baletniczka w porównaniu z…
    Nie wiem czy ci starsi na blogu, pamiętający jeszcze „występy” Gomułki,
    transmitowane przez czarno-białą (jeszcze) telewizornię, nie zgodzą się
    ze mną że Kaczyński stylem (sic!), sposobem i prymitywizmem, coraz
    bardziej przypomina tow. Wiesława?!
    Jeszcze parę tygodni, jeszcze odrobina klęsk, a nasz marny prezesunio
    zacznie trzaskać butem w mównicę, jak swego czasu Nikita Chruszczow
    na słynnym posiedzeniu ONZ, przed laty!
    Kontekst ukraiński, być może z przyszłymi reperkusjami dyplomatycznymi, jak Pan słusznie zauważa, jest dla prezesa (jeszcze?!)
    totalnie bez znaczenia.
    Proszę, na zasadzie doświadczenia, dać temu człowiekowi atlas świata
    a on już znajdzie odpowiedni epitet na każdy kraj, każdy kontynent,
    na całą kulę ziemską!
    Kaczyński kocha siebie i tylko siebie!
    I to jest pewnik!
    Wszystko inne i wszyscy inni, to wrogowie śmiertelni jego „geniuszu”.
    ********
    Ot tak, na marginesie: bywały po Bruxelach, Strasburgach i innych
    Londynach eurodeputowany M.Kamiński, powinien być jednak
    zorientowany że (pomijając naturalnie łysych) dobrowolne „golenie pały”
    na łyso, jest szczególnie popularne w środowiskach skrajnie prawicowych
    (neonazi, rechtsradikale) i skinehedów.
    Ze też o tym nie pomyślał, mówiąc fryzjerowi:
    „Tnij Waść – wstydu oszczędż!”
    No cóż, o gustach się nie dyskutuje…

    Pozdrowionka.

    P.S. serdeczne pozdro… dla Lewego Polaka i staruszka.
    Trzymma się, bo nikt inny nas nie przytrzymma trzymaniem trzymalskim.

  75. TO:
    Odpowiem w zastepstwie Kleofasa 🙂
    To byla stacja Costco w Detroit (w zasadzie Livonia, MI). Cena- $2.69/galon.

  76. >taka mimochodem rzucona uwaga jego żyjącego brata z tym ,,testamentem? rymuje się słabo. I kto wie, jak ją odnotują ukraińscy dyplomaci w raportach z Warszawy.>

    Rymuje się słabo, bo Jarosław był nazwany przez swojego brata Jarosławem ale w tym kontekście, raczej Mondrym, niż inaczej. A dyplomaci, cóż odnotują to raczej wężykiem. I to podwójnym.

  77. mw pisze:
    2010-11-26 o godz. 17:11

    „Przeczytajmy wywiad z Markiem Kondratem we wczorajszym „Dużym Formacie” (GW). Niestety, w sieci pojawi się dopiero w przyszłym tygodniu. Ale kto kupuje GW, albo ma dostęp do e-wydania lub papierowego?
    A to niezwykle inteligentny, ba, mądry człowiek, ten Kondrat, jak się okazuje. I prawdziwie mówi o nas, o Polakach?.”

    Szanowny MW

    Co do Marka Kondrata – pełna zgoda. Nie wiem, czy mówimy o tym samym wywiadzie, ale jest też w Polityce – http://www.polityka.pl/kultura/rozmowy/1509344,2,rozmowa-z-markiem-kondratem-na-60-urodziny.read

    Poza tym, można go posłuchać jak sobie gawędzi (nie wiem, czy jeszcze teraz, bo dawno tam nie byłem), w Radiu Baobab prowadzonym przez Jana Chojnackiego.

    Pozdrawiam, Nemer

  78. Szanowny Staruszku,
    Pisze tak solennie bedac nieco nadetym,ale nie obrazonymp bo na ciebie nie mozna sie obrazic. To ze napisales, ze ja i Cynamon i jeszcze ktos trzeci(kto to taki ?) zabralismy wiaderka i lopatki i poszlismy grzebac w innej piaskownicy to nic uwlaczajacego, w koncu zyjemy w wolnym kraju i kazdy ma prawo grzebac tam gdzie mu sie podoba. Ale nadolem sie bo zarzuciles nam i temu trzeciemu(ciekawe, kto to taki ?), ze jestesmy pokryci cienka warstwa poczucia humoru. A to juz prawdziwa zniewaga.Zawsze trace humor, jak ktos mi mowi ze nie mam poczucia humoru. Mozna mi powiedziec, ze spiewam falszywie, ze popelniam bledy ortograficzne i wiele innych rzeczy i specjalnie to mnie nie dotyka. ale w zakresie humoru natychmiast trace humor, bo w te dziedzine wlozylem cala energie , aby sie czegos dorobic, a ty teraz podcinasz mi skrzydla. Czy sugerujesz przez to, ze zmarnowalem zycie tracac czas na rozwijanie poczucia humoru, bo nigdy nie mialem do tego talentu?.
    Klaniam sie zlosliwemu Staruszkowi
    LP
    PS Czy zwrociles uwage, ze Cynamon daje sobie rade w nowej piaskownicy ? Jego rozprawa na temat prezesa jest kolejnym kamykiem do wiedzy dotyczacej inkryminowanego prezesa

  79. Słyszy się, że są ludzie, którzy jedzą aby żyć, są i tacy arystokraci, którzy, żyją aby jeść, ale o takich co żyją dla humoru – tego jeszczem nie słyszał, czytał, ani nikt odczuć mi nie dał. Na jakież to wyżyny rodzaj ludzki się wznosi, a podciąć takiemu coś, to spada, nadął się a do dołu leci i głosu nie wydaje tylko cienki świst, nie taki jak z instrumentu dętego, lecz ze skrzypek jakichś.

  80. Sympatyczne takie, może kontrowersyjne, ale wzbudza nadzieję……
    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/the-economist–polska-stala-sie-bardziej-pragmatyczna–za-to-mniej-romantyczna,68559,1

    Czyżby Sikorski oprócz robienia własnych interesów, mógł zrobić coś sensownego? Jakoś wobec niego i Klicha jestem sceptyczny…..

  81. Pan Kaczyński zapracowuje w pocie czoła na miejsce w historii Polski.
    Jako naczelny cham czworga Rzeczypospolitych i Królestwa.
    To dobrze, bo ta rola nie była przekonywująco obsadzona, a nasz kraj ma w rodowodzie wystarczająco wiele szlachetnych postaci. Więcej takich Kaczyńskich – Polska potrzebuje równowagi.

  82. Szanowny TO (19:31)

    Ogromnie mi pochlebiles nazywajac mnie rodzajem ludzkim wspinajacym sie na wyzyny. Powiem ci, ze wytrwala praca i ty moglbys dotrzec do tych wyzyn. Edison powiedzial ze sukces to 1% talentu, 10% szczescia i 89 % pracy.
    Pozdrawiam i zachecam
    LP
    PS A z tym swistem to nie zrozumialem, dlaczego ze skrzypek jakichs ?

  83. Slawczan pod poprzednim tematem zasugerowal, że milion siedemset tysięcy głosow nieważnych oddanych w wyborach do sejmikow wojewodzkich jest efektem cichego buntu społecznego. Ale jak wytłumaczyć, że ów bunt dotknął tylko nieszczęsnych sejmikow.Nieważne głosy w tym przypadku stanowiły 12 procent ogółu. Dla porównania w wyborach do rad gmin mniejszeych niż 20 tys. mieszkańców – odsetek wyniósł – 2,78 procenta. Czym więc naraziły się wyborcom sejmiki?
    Parker w jednym z komentarzy dobrze zauważył, że w lokalnych wyborach ludność wspiera tzw „lokajsow” czyli swojaków do swojskich instytucji. Owi swojacy, kuzyni, znajomi znajomych, których widuje się na codzień na rynku, w knajpie i w kościele będą zalatwiać ludzkie sprawy w gminie na zasadzie znajomości i kontaktów interpersonalnych – dlatego dokonanie wyboru uznaje się za ważne. To wymiar towarzyski nadaje wagę tym wyborom. Bo przecież właśnie gmina jest całym światem dla ludzi, ktorych wyobraźnia nie sięga poza ten horyzont. Sejmik czyli wojewodztwo ma dla nich o wiele mniejsze znaczenie ponieważ tam nic się nie zalatwia ani nic nie dają. Jest to w rozumieniu 1,7 miliona wyborców szczebel wladzy zbędny.
    O ile do „Warszawy” się wybiera ludzi z poczucia poddaństwa o tyle w przypadku sejmików regionalnych to poczucie już nie działa.
    Moim zdaniem to jedyne wytłumaczenie tego zaskakującego faktu politycznego
    Pozdrawiam

  84. Jeśli ktoś jeszcze pamięta
    To Esteta Absmak już od drugiego kraju żąda pieniędzy.
    Pierwszy raz wraz z bratem za Powstanie Warszawskie i zrujnowaną stolicę
    a teraz wystawia czek za tych leżących w Katyniu i gdzie jeszcze trafiła ich zła kula w tył głowy. Niezły z niego księgowy.
    Ciekawe po ile policzy za sztukę?
    Co do estetyzmu to przyznaję że jestem zaskoczony jakiej właściwie mody szanowny Esteta jest specjalistą ?
    Damskiej od ładnych twarzy , męskiej od osełedców, czy może butologiem?
    Jednym słowem jest to człowiek renesansu ,jeszcze chwila i zacznie malować albo komponować. Myślę też , że niedługo wymyśli proch.
    Że co ? że już EEEEEEE co wy tam wiecie

  85. Lewy Polaku! Przyjacielu!

    Gdyby nie Twoje rozemocjonowanie i skoncentrowanie się na swojej krzywdzie, to zauważyłbyś, że pierwsze opady śniegu zaowocowały fajerwerkiem wesołości stasieku. Przyjemnie było czytać! Policz łaskawco wpisy stasieku, te które uznasz za dobre i wesołe! Określenie jego powłoki jako cienkiej było prowokacją. Jeśli szorstką z braku niedbałości w myśleniu i grubiańską, to blagam: wybacz!
    Moja wina! Moja wina! Wzmianka wina Tokaj Aszu na pogodzenie się.
    Nie gniewaj się. Moje zdanie o grubości warstwy Twego humoru nie uległo zmianie. Jesteś poczuciem humoru napełniony jak miś miodem przed zimą.

    Pisząc o piaskownicy nawiązywałem do potraktowania Was dwóch jako zasmarkanych dzieciaków przez jednego z współkomentatorów. Miałem nadzieję, że groźba zachlastania się przeze mnie będzie wskazówką drogi w złą stronę.
    Blogi e-Polityki to to nie portowa pijalnia piwa. Slang słowny i myślowy nie przystoi.

    Wcześniej napisałem z całym szacunkiem: tu nie jest szkółka niedzielna w której dobrotliwy katecheta Jasia naprowadza na drogę cnoty. Napisałem: jesteście osobami autonomicznymi. Wyraźnie napisałem: Was dwóch z jasnym gwintem.

    A teraz po uszach! Maleńczuk głosi, że nie wierzy ludziom, którzy nie klną.
    Ale Maleńczuk sam o sobie mówi: „Ja jestem dobrze ubrany menel.”

    A pamietam Lewy Polaku gdy za łatwo sięgnąłeś po słowa ze słownika prohibitów. Brzydko! Namolność można nazwać namolnością a nie koniecznie upie… Blog Daniela Passenta to jest Hyde Park, ale sprywatyzowany. Pół wieku opisywania naszej wspólnej rzeczywistości zapadł w serca tysięcy ludzi cenionych przez Ciebie, przeze mnie i wielu bywalców jego blogu. I jeśli gospodarz prosi aby nie zagłuszać rozmowy stukaniem łyżeczki o filiżankę to wpierw trzeba pomyśleć. Jesli zwraca się do swego gościa o nie używanie jakichs słów to prosi. Nie pamiętam czy zostałeś mocno ofukniety odrazu mocno. Pamietam, że żywiołowo zareagowałeś na czyjąś namolną głupotę. Na bandyckie obrzydzanie naszej młodości i sugestie, żeśmy bawili się w szambie. Bolało to szambo Przyjacielu! Bardzo bolało.

    Tyle, że to oni są kalekami. Nam bozia i ewolucja nie odebrała. I jeśli Gospodarz nie przegania kalekich, to jego prawo. Daniel Passent będzie czastka naszej historii. Wyszydzaną, wychwalaną, pamiętaną, wymazywaną. Ale on jest już cząstką Nas. I jego prośba o powściągliwość nie może być lekcewarzona.

    Powstrzymałem się od pouczania Was. To co piszę, piszę boście memu sercu mili. Oziębłych i wrogich nigdy bym w żadnym stopniu nie prostował i pouczał.
    Zanim wrócisz z Cynamonem do domu Bywalca odpowiedz sobie ile masz miłosierdzia. Sądzę, że obaj jesteście wielkiego ducha.
    Mam tą siłę i tą pychę, aby prosić: wracajcie.

    Wasz przyjaciel w ustawianiu domków z ładnym i miłych słów.
    I zastosujcie lepszy filtr w czytaniu. Pytanie o trzeciego świadczy o złym ukrwieniu oczu. Ja nie Kleofas, aby wciąż twierdzić, że Kartagina powinna zostać zburzona. Jak raz napiszę, że została zburzona na którymś blogu e-Polityki to na innym blogu nie powtarzam. Ja bywam w e-Polityce.

    Jeśli nie posłuchacie mej prośby to będziecie bez słowa Seniora Redaktora na korytarzach e-Polityki mijali jak powietrze? Chłopaki! Poszaleliśmy!
    Czas wracać na front naprawiania narodu! Wszystkie ręce na pokład!

    Pozdrawiam i nie poganiam i nie ganię i nigdzie Was nie będe przewijał.
    A chrpowatości wybaczcie. Nikt nie jest doskonały.
    A wzmiankowany wpis Cynamona nie jest odkrywczy.
    Gdyby Jarosław Kaczyński na cały kraj posłał krytykę Cynamona, to Cynamon poszybowałby w rankingach. A ponieważ ma smaczną buzię cytowaliby w połowie polskiej blogosfery a cała by się nim zajmowała.

    Gdziekolwiek przyjaciele umieścicie Wasze myśli, to pamiętajcie, że stać Was na wiecej. A Passenta z CV nie wykreślajcie. Prawda Was wyzwoli – ha! ha! hi! hi!

  86. telegraphic observer,

    może i nie są to straty bezpowrotne w sensie pieniędzy, ale napewno w sensie czasu. CDPQ straciła sporo i przez to musi się teraz odbijać od bardzo głębokiego dna. Inne fundusze tego typu potraciły również, ale mniej niż CDPQ. Co powodowało taką, a nie inną politykę inwestycyjną w wykonaniu CDPQ już napisałem: agresywność i zatracenie się w pogoni za jak największym zyskiem.

    Jeśli chodzi o sam system emerytalny to oczywiście logika jako taka jest jak najbardziej poprawna: oszczędzamy na emeryturę przez całe życie zawodowe i potem podpieramy się tym, co zaoszczędziliśmy, a raczej dochodem z tego, co zaintestowaliśmy plus kapitał. Problem, o którym wspomniałem kiedyś ma ponoć polegać na tym, że żyjemy coraz dłużej, a więc trzeba odpowiednio dostosować nasze dokładanie do tego, co nas czeka w przyszłości. Albo trzeba będzie dłużej pracować. I w tym sensie nie jest to koniec problemów kanadyjskiego systemu emerytalnego (czy wielu innych z krajów wysoko rozwiniętych): jak np. pogodzić odkładanie na coraz dłuższy okres emerytalny z pożądanymi zachowaniami konsumenckimi, zwłaszcza kiedy dotychczasowy sektor społeczeństwa stanowiący o jego zamożności (czyli klasa średnia) raczej ubożeje, zaś świadczenia socjalne ulegają redukcji ? Jakiś czas temu była na ten temat pogawędka w programie The Ideas (CBC). Być może podcast jest gdzieś dostępny.

    A więc co zrobić z ubożejącym reprezentantem klasy średniej, dla którego perspektywa coraz dłuższego życia staje się koszmarem w tym sensie, że margines pozwalający na zwiększenie kwoty odkładanej na emeryturę kurczy się, ale odkładać więcej powinien skoro zamiast żyć statystycznie 5 czy 7 lat po odejsciu na emeryturę pożyje 17, a przy tym powinien konsumować, bo jak przestanie konsumować, to ekonomia zawali się ? Jak przekonać go o tym, że będzie musiał pracować dwa – trzy lata dłużej niż jego rodzice ? A może i więcej ?

    Freedom 55 ? A może raczej „Praca uczyni cię wolnym” w wieku, kiedy według dziesiejszego standardu już dawno powinieneś grać w golfa i spędzać zimę na Florydzie.

    Mówi się, że w kraju typu Kanada dzieciaki urodzone dziś mogą spodziewać się dlugości życia ponad 95 lat. Czyli 30 lat ponad obecną granicę wieku emerytalnego. To prawie drugie tyle ile wynosi obecnie produktywny okres życia….

    Być może uratują nas imigranci i ich potencjał demograficzny, co pozwoli wrócić do modelu conajmniej mieszanego, gdzie część oparta jest na emeryturach kapitałowych (prywatnych – Liberty55, i publicznych – CPP i QPP), a część będzie oparta na starych zasadach, czyli na pracownikach, którzy na swych barkach trzymaja aktualnych emerytów. O ile imigranci zechcą kontynuwać produkcję nie tylko dóbr i usług, ale i dzieci w ilości zapewniającej normalność piramidy wieku

    Pozdrawiam

  87. Przepraszam!
    Też w emocjach! Lecewarzona ortografia niech zostanie zlkceważona i wybaczona. Inne wpadki prawopisowni tyż!

  88. Och jak ja lubię kiedy ktos mówi po bożemu po prostu i na temat , oczywiście że kultura nie tylko polityczna wymaga delikatności i taktu ale gdzie tego szukać w tak sorry schamiałym ostatnio narodzie , z tą ryba jest coś bardzo ważnego na rzeczy ale nie do końca , ja po prostu uważam że bywają egzemplarze ludzkie szczególnie chamskie i szczególnie delikatne , tym pierwszym jest Pan Kaczynski bez względu na swoje zaplecze ,które czasem okazuje się diametralnie inne a tym szczególnie empatycznym w zachowaniach jest Pan Premier i też wydaje mi się ze jego zwolennicy wcale tej cechy w takim stopniu jak on nie posiadają , ale PR ładny

  89. Obłuda Kaczyńskiego i Gowina powala. Nie tylko, gdy chodzi o Jaruzelskiego. A z JP II biorą wyłącznie to, co im akurat pasuje.

  90. Telegraphic Observer 11-26 16.49

    Pytanie powazne, gas po 2.65. Wszczalem pilnie poszukiwania i znalazlem: w stanie Louizjana, w powiecie St. Gideo, w miasteczku Lambiga, zaraz po wjezdzie, druga ulica na lewo, kolo skwerku musisz zrobic u-turn i tam na laweczce siedzi przyglup Billy, ktory nic innego nie robi tylko odpowiada na glupie pytania. On wie.
    Ale uwazaj – stacja jest przy druzce, na druzce szlaban, ktory podnosi druznik. Jako, ze slozba nie drozba, druzhnik na druzce ma drocha Borocha, ktory pruboje brac prowizje. Nie plac !
    Po drodze – pozdrawiam !

  91. PA2155 16.35

    Oseledec, jak oselka, siega starozytnech czasow. A pamietasz jak wszystkie nastolatki sikaly w majtki na widok Youl Brynner ? Wierzyly ze takiej paly, jak on nie ma nikt inny. Niektore same probowaly golic leb i wyrychtowac sobie taka pale ! Wielka pala i nozykiem w plot – to bylo Siedmiu Wspanialych !
    O aktorach mozna. O Panu Kaminskim – nie. Chyba, ze ze ktos jest zlob zoliborski.

  92. Sędzia pierwszy – Przepisałem cudzą pracę naukową? Tak, bo był dobra.
    Sędzia drugi – 20 letnia matka zmarła? To co z tego skoro dziecko żyje.
    Sędzia trzeci – Skąd miałem wiedzieć, że decyzje rady nadzorczej w niepełnym składzie są nieważne?
    Z tej triady orłów wybrano dwóch do (nie, nie do zorganizowanej grupy przestępczej) organu, który ma za zadanie rozstrzygać zgodność stanowionego prawa z konstytucją.
    Żeby nie było wątpliwości, to dla ułatwienia dodam, że nie wybrano ich w Republice Konga tylko w kraju średniej wielkości należącym do UE. Nie, w tym kraju już nie rządzi PiS. Teraz już chyba wiecie, co to za kraj?

  93. tez zauwazylem ten dysonans zabluzanski – ale zaskoczeniem bylo wlasciwe, ze nastapi z tej strony. Wlasciwie kochani czytelnicy, to ja chcialbym sie zapytac, czy mowienie w Polsce prawdy o Ukrainie to jakies tabu ? Co Polakow laczy wlasciwie z tym kresowym zasciankiem ? Nawet upa-Juszczenko nie byl w stanie zaklocic tego zapatrzenia w ten biedny kraj. O co w tym wszystkim chodzi ?

  94. Skoro mogły być opisane fryzury Rakowskiego, to czemu nie Kamińskiego?
    Chociaż różnicę dostrzegam.
    Kamiński ma tyle obowiązków, że po prostu nie ma kiedy włosów trefić, więc zrobił, jak zrobił. Za to szal ma piękny i nie zginie w tłumie.
    Mnie się jednakowo podoba z włosami, czy bez a ta ostatnia wersja zwalnia od noszenia grzebienia. Można przetrzeć rękawem i już.
    Jego przemarsz korytarzami sejmowymi w ślad za wózkiem z reporterem filmującym ów marsz można porównać jedynie z przejściem ministra Goryszewskiego przed frontem kompanii honorowej Wojska Polskiego.

  95. Szanowny Georges53

    Tych ekonomicznych dywagacji na blogach Polityki by nie było, gdyby nie problem jaki ma rzĄd Tuska-Rostowskiego w uprawianiu kreatywnej księgowości. Przed tą kreatywna księgowością broni nas Polaków Unia Europejska.
    Ponieważ poziom długu zbliża się do granicy, której przekroczenie, będzie narzucało rozwiązania wymagane konstytucyjnie, sprowadzaąace się do tego, że dalsze zadłużanie się będzie niemożliwe. Konsekwencje więc będą straszne dla sprawujących władzę bowiem konieczność zastosowania drastycznych oszczędności i rozwiązań implikować będzie totalną klęskę wyborczą po pierwszym sensownym budżecie.

    Te problemy powodują, że rząd Tuska-Rostowskiego gwałtownie poszukuje rozwiązań pozwalających na względnie spokojne dotrwanie do wyborów, wygranie ich a potem to już „szlachta na koń siędzie, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie.”

    Jak Unia Europejska nie pozwoli na kreatywną księgowość, to wykorzystane zostaną OFE i tak usytuowane, (z możliwością przejęcia przez ZUS włącznie) by dało się ołgać Unię i lud, co to wszystko kupi. Wymyślą jakieś obligacje emerytalne czy inne cuda, byle tylko dały się wpisać w pasująca Rostowskiemu rubrykę.

    Reforma systemu emerytalnego polegała z grubsza na tym, że pewnej grupie rekieterów, która założyła białe kołnierzyki pozwolono na posiadanie kas, w których gromadzą środki jakie ciemny lud pod przymusem wpłacać im musi i które w większości zamieniane są na obligacje skarbu państwa a pewna część ląduje na giełdzie w sposób przypadkowy.
    Od wpłacanych sum (nie od zysków, o nie!) rekieterzy pobierają od razu 7% „za ochronę” oczywiście niczego tak naprawdę nie gwarantując i żyją sobie jak pączki w maśle.

    Ponieważ zrozpaczony Tusk musi siegnąć do ich kasy,, to podnosi się klangor różnych pro OFEowskich lobby i innych użytecznych idiotów pojawiających się nawet tu na blogu, którzy gotowi są bronić tego systemu wszelkimi sposobami, jak się nie da rzeczowo, to wycieczkami personalnymi z pogranicza inwektywy, żarcikami.

    Ja sobie myślę, że może dobrze byłoby, gdyby dług publiczny osiągnął konstytucyjną dopuszczalną granicę, bo wymusiłby tona rzadzaących prawdziwe reformy finansów publicznych i np. redukcję tego w przerażającym tempie rosnącego gangu urzędasów, których przez trzy lata rządów Tuska przybyło ponad 40 tysięcy (sama HGW rozmnożyła swoich urzędasów o 900 sztuk).

    Pańska uwaga dot. Benka Bernanke wcale nie jest taka od rzeczy skoro jego działania uzasadniają tezy zawarte np. w tym artykule: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/464043,bank_swiatowy_przywrocic_role_zlota_w_globalnym_systemie_walutowym.html

    Acha, uwagami językowymi dot. „ZANIM i KIEDY” proszę się nie przejmować, bo akurat poucza Pana mądrala, który jest autorem takiego oto fragmentu:
    telegraphic observer pisze:
    2010-11-22 o godz. 23:07
    „Madoff i inni trefni maklerzy są jak pijani drużnicy, którzy zaspali i nie opuścili szlabanu. Czy z powodu drużnika należy zamykać linię kolejową? Czy raczej poddać kandydatów na drużników i drużników lepszej „opiece”?”

    No i w porządku, przecież pijany dróżnik drużynowego od drużby nie musi umieć odróżnić, tylko po co po pijaku zabiera się za pouczanie?

    Pozdrawiam, Nemer

    staruszek pisze:
    2010-11-25 o godz. 20:38

    Bywam na wielu blogach e-Polityki. Nigdzie nie używa się słowa won.

    Szanowny Staruszku
    Niezupełnie, bo cóz to jest:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=185
    Ponadto na dowód, że miało już miejsce zabieranie lalek i szmatek pozwalam sobie na wskazanie miejsca:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=639#comment-136951
    i wszystko piórem naszego Gospodarza.

    Pozdrawiam, Nemer

  96. Kleofas pisze:
    2010-11-26 o godz. 22:57

    „Oseledec, jak oselka, siega starozytnech czasow.”

    Szanowny Kleofasie.
    Ten „osełedec” to chyba jednak od „śledzia” pochodzi ale nie będę się upierał bo może to Ty masz rację.
    Pozdrawiam, Nemer

  97. @Jacobsky @TO

    Panowie próbują mnie przekonać do sensowności inwestycji kapitałowych i konieczności oszczędzania na emeryturę, w skrócie podsumowując Wasze komentarze.
    A ja Panów próbuję wyciągnąć na mniej techniczną a bardziej „filozoficzną” dyskusję na temat roli państwa w zadbaniu o nasze przyszłe emerytury.

    Jeśli chodzi o to pierwsze, to nie ma miedzy nami istotnej różnicy zdań.
    Mam co prawda inną ocenę stanu światowej gospodarki i jej perspektyw niż TO, ale nie dam się pokroić, że to ja mam rację.
    Nie takie cuda w życiu widziałem, żeby nie uwierzyć, że wyszliśmy z kryzysu i model ekonomiczny w którym państwo, konkretnie USA jest w stanie zarządzać skutecznie światowa gospodarką przez grzanie koniunktury, jest w stanie utrzymać świat na stałej ścieżce wzrostu.
    Puki co utrzymuje.
    Proszę tego co napisałem wyżej nie traktować dosłownie bo jest w tym doza ironii i nie jest moja intencją dyskutowanie na ten temat.

    TO przedstawił trzy filary naszych przyszłych emerytur.
    Pierwszy w którym państwo gwarantuje,drugi w którym zmusza i trzeci w którym zachęca.
    Co do pierwszego pełna zgoda.
    Co do drugiego protestuję i co do trzeciego też nie ma między nami różnicy zdań.

    Czemu się nie zgadzam na zmuszanie?
    A bo uważam, że takie zmuszanie jest w przypadku OFE, nie zmuszaniem do oszczędności tylko zabieraniem pieniędzy i ich inwestowaniem w zastępstwie obywatela.
    A jak państwo się bierze za uczestniczenie w grze rynkowej to skutki są zawsze opłakane i pieniądze zazwyczaj zmarnowane albo co najmniej nie efektywnie wykorzystane.I nie ma znaczenia, że w imieniu państwa to zadanie wykonują instytucje prywatne.Jeśli mają one zapewniony dopływ gotówki bo nikt nie może się z systemu wycofać i zapewnione zyski bo zarabiają prowizję od obrotu to przestają być instytucjami rynkowymi.

    Oczywiście zgadzam się, że na emerytury powinniśmy oszczędzać i jedną z możliwych form lokowania oszczędności jest inwestowanie na giełdzie.
    Ale to wiąże się z ryzykiem, żeby nie wiem jak modelowali to eksperci.
    Oszczędzanie pieniędzy w banku zmniejsza co prawda zyski, ale też i ryzyko.
    Nie przypadkowo banki nie lokują oszczędności swoich klientów na giełdach tylko pożyczają je tym, którzy to zrobią na własne ryzyko.
    Oczywiście wiem, że również banki inwestują i ryzykują, ale tym które trzymają oszczędności emerytalne bym tego zabronił.
    Uważam, że oszczędzanie na emeryturę nie powinno mieć za zadanie pomnażania kapitału, tylko zachowanie jego wartości.
    A nawet pójdę dalej.
    Ponieważ bezpieczeństwo nie jest za darmo, uważam, że należałoby zgodzić się na opłacenie tego ryzyka przez zaakceptowanie faktu, że z odłożonego tysiąca złotych po uwzględnieniu inflacji na emeryturze dostaniemy trochę mniej.

    Wracając do zmuszania do oszczędności emerytalnych, to zmuszanie bym zastąpił fiskalnymi metodami zachęcania.Skutki te same, zagrożenia mniejsze.
    Pieniądze które zaoszczędzimy i tak do gospodarki trafią, bo gdzie miałyby się podziać?
    Zlikwidować drugi filar a zostawić pierwszy i trzeci postuluję:)

    PS. Czy doczekam się na odpowiedzi na pytanie, czy uważają Panowie iż państwo powinno dbać o to, żeby każdy z nas dostawał emeryturę proporcjonalną do swoich zarobków w produkcyjnym okresie życia i dlaczego?

  98. staruszek pisze:
    2010-11-26 o godz. 20:54

    „…Mam tą siłę i tą pychę, aby prosić: wracajcie.
    Wasz przyjaciel w ustawianiu domków z ładnym i miłych słów.”

    i dalej staruszku też ładnie:

    „Gdziekolwiek przyjaciele umieścicie Wasze myśli, to pamiętajcie, że stać Was na wiecej. A Passenta z CV nie wykreślajcie. Prawda Was wyzwoli – ha! ha! hi! hi!”

    Mój jakże rozumny Przyjacielu, z przyjemnością jak zwykle czytam Twoje słowa i myślę przy tym że to jednak dobrze że ten nasz Świat dzieli się na
    ludzi pozytywnych i ludzi negatywnych. Anoda i katoda. Yin and jang.
    Jest przynajmniej skala porównawcza, jest w czym/kim wybierać.
    Człowiek pozbawiony wyboru jest jak eunuch – cóż z tego że mu się
    kobietki podobają? No właśnie, cóż mu z tego?
    On już nie ma wyboru, jest ustawiony pod jedną, jedyną „ścianą”.
    Ścianą płaczu i rezygnacji.
    Nie mam zamiaru wyrzekać się z mojego CV (jak to określiłeś) kontaktu,
    orki rolnej na blogu D.Passenta. Absolutnie nie!
    Nie zarzekam się że: już nigdy, za nic, absolutnie wykluczone!
    Wręcz przeciwnie. Historia/zdarzenia z reguły kołami zamachowymi się toczy(ą), toczyły.
    Rezygnacja moja była całkowicie dobrowolną. Nikt mnie nie przeganiał,
    nikt nie opluwał, nikt nie złorzeczył. Po prostu poczułem „zmęczenie
    materiału własnego” w środowisku które powoli zaczęło przypominać
    słoik miodu zmieszany z dwiema garściami papiaków. A ponieważ nie nawykłem sam sobie robić gorzej, niż to ustawy odpowiednie regulują,
    podjąłem taką a nie inną decyzję.
    Ceniłem i nadal cenię twórczość Daniela Passenta, ale są momenty kiedy
    zaczytując się na przykład Dostojewskim, jesteś już tak „nasycony”
    kalibrem przytłoku psychicznego, że odkładasz go na póżniej, na kiedy indziej.
    Powiem tak – idziesz do marketu, kupujesz kilogram świeżutko zmielonej
    polędwicy wołowej z zamiarem uczynienia sobie w domciu wyśmienitego
    tatara, a tu już na miejscu, gdy doczłapałeś z głową i językiem pełnymi
    wyobrażenia o nim, czeka na Ciebie czereda lepiej wiedzących, znających
    „prawdę jedynie słuszną” o tatarze i każe już raz świetnie zmieloną
    polędwiczkę ponownie zmielić, mało tego – żadnego tatara nie będzie,
    tylko kotleciki mielone i to nie dla Ciebie, tylko dla nich.
    Po co mi to? Na co mi to?
    Moje smaki obchodzą się smakiem. Cel – smaczny tatar – diabli wzięli,
    no i jeszcze zmarnowałem czas i pieniądze!
    Gdzie tu interes?
    Tak w przenośni zobrazowałbym „mechanizm” zaniechania towarzystwa,
    od „jedynie poprawnych” kotletów.
    Gdzieś, kiedyś – może dawno, a może i nie, zapamiętałem taką oto
    mądrą sentencję (z pamięci, a ona jest zawodna):

    „Są dwa pytania, które człowiek musi sobie zadać: pierwsze brzmi *Dokąd idę?* a drugie: *Kto idzie ze mną?* Jeśli kiedykolwiek postawisz sobie te pytania w złej kolejności ? masz problem!”

    Na co mi problem, w wolnym czasie, na ochotnika???
    Dlatego staram się usilnie pilnować prawidłowej kolejności stawianych
    sobie pytań.
    No chyba przyznasz mi rację że jestem tu, w toku rozumowania – całkowicie racjonalny?
    Wybrałbyś lazurowy błękit nieba, plus słońce – czy raczej ołów niebios
    i gradobicie?
    Ja wybrałem i cieszę się że oprócz Ciebie, Lewego Polaka, marit…etc.,
    spotykam (sądząc po poziomie „tutejszych” polemik) całkiem rzeczową,
    trollfrei wolną platformę miłych ludzi bez „krost” upierdliwości na
    twarzach.
    Mam cichą nadzieję, że nie będę obciążeniem dla Gospodarza, Redaktora
    Szostkiewicza, a moje przemyślenia nie zaniżą poziomu tej małej
    społeczności.

    Pozdrowionka.
    (wybaczcie, ale z tym „stary” pożegnaniem,
    wolałbym pozostać – bardziej w duszy gra.)

    P.S. rodzynek „wkupieniowy” jak na nowicjusza nowej skupiny przystało:

    „Najbardziej przekonującą oznaką, że gdzieś we wszechświecie istnieje inteligentne życie jest to, że jeszcze nie próbowało się z nami skontaktować. „

  99. # telegraphic observer pisze: 2010-11-26 o godz. 17:26
    =============================
    Dzieki za odzew.

    >>>Poza tym nie przewiduje się ZANIM się coć zawali, lecz KIEDY się coś zawali. Uwaga językowa.>>>

    Interesujacy koncept… Kiedy sie jedzie samochodem, dobrze jest wiedziec co sie dzieje, ZANIM sie huknie w drzewo. Bowiem KIEDY sie juz huknelo, to jest zdziebko za pozno… Tak mi sie wydaje, ale oczywiscie moge sie mylic; nie jestem doskonaly…
    Taka uwaga jezykowa…

    >>>Nie staram się być złośliwy, po prostu twierdzę, że jesteś człowiek zawałowy i to nie w sensie zdrowia fizycznego.>>>
    Dziekuje za troske o moje zdrowie. Bede mial na uwadze.

    Czy „ekonomista” nie pochodzi czasem od slowa „ekonom” ( taki gosc od poganiania chlopow w polu… ) ?
    Ja tez nie staram sie byc zlosliwy…

    Stworzyc cos z niczego; trzeba byc prawdziwym czarownikiem.
    Np.przywolany Pan Bernanke; troche papieru i farby i prosze; calkiem nowe, swieze i pachnace 600mld.$.
    Przesuniecie papierow z jednego biurka na drugie i nastepne 600mld…
    Jak to sie musi ciezko napracowac…

    Ja sie nie musze martwic; mnie juz niewiele zostalo, dla mnie jeszcze starczy.
    Ale chcialbym, jak ten Grek Zorba, moc sie zachwycic „ALE PIEKNA KATASTROFA!!!”.

    Pozdrawiam pogodnie, ze spiewem na ustach, wszystkich ekonomistow i ekonomow.
    Georges53.

  100. Im bardziej banalna mysl, tym bardziej staje sie kretynska(o wlasnie cos takiego napisalo mi sie). Np; ze kazdy ludzki osobnik posiada wlasciwe sobie poczucie humoru. Zreszta nie tylko ludzki, bo rowniez malpy potrafia platac bezinteresowne figle i zarykiwac sie ze smiechu. Wersja soft blizniaka otrzymawszy zoliborska kindersztube dyskretnie zakryla sobie usta, ale az ja skrecalo ze smiechu, kiedy Donald Tusk wypowiadal sie po angielsku. Wyrafinowane ucho sw.pam.prezydenta bezblednie wychwycilo kaszubskie akcenty angielszczyzny premiera, czego nie wylapali i niezrozumieli zagraniczni i krajowi obserwtorzy nie posiadajacy albo znajomosci kaszubskiego, albo absolutnego sluchu, albo zoliborskiego poczucia humoru.
    Wersja hard ani mysli zaslaniac sobie dyskretnie usta, kiedy niczym figlujaca malpa nabija sie z wygladu faktycznie niezbyt apetycznego osobnika. A pamietam, ze kiedy Kaminski mial jeszcze wlosy opowiadal z przejeciem jak to prezes byl entuzjastycznie przyjmowany w Londynie przez polonusow „Prosze panstwa – tu jeszcze nie Kozak zawiesil glos – to bylo jeszcze zanim PIS odniosl zwyciestwo w wyborach !” Obok stal z rozanielona mina prezes, ktoremu wyrazna przyjemnosc sprawialo takie bezwazeliniarskie wchodzenie mu do pupci przyszlego Kozaka.
    Bracia blizniacy z pewnoscia przejda do historii jak Haszek, Czechow,Gogol,Mrozek i inni wielcy przesmiewcy.
    A na blogach, co pisalem juz wielokrotnie, nie do podrobienia sa wpisy Zosienki, Staruszka ,Cynamona, czy bezczelnego Absolwenta.
    Nie bede malpowal Absolwenta i tworzyl jakiejs kapituly przyznajacej nagrody, ale ostatnio na lopatki polozyl mnie Staruszek, ktory wieszczac, ze wkrotce klerowi zabraknie datkow na tace, wyobrazil sobie biskupa wolajacego: „Nie zagladzajcie nas !” Zobaczylem przebranego za biskupa z wytrzeszczonymi oczami Waszczykowskiego. Chcialbym cos takiego sam wymyslic, ale coz nie dala bozia talentu, ale jak juz odpowiadalem TO pracuje nad soba.
    LP
    Cynamonie. Staruszek serdecznie doradza nam, abysmy sie pogodzili z Passentem. Moja gleboko wierzaca szwagierka namawia mnie abym uwierzyl w Boga a nastepnie sie z nim pogodzil. No to ja, niczym stary Zyd pytam, a czy Bog wie, ze ja istnieje, a czy Bog jesli wie , ze ja istnieje, to wie, ze ja jestem z nim niepogodzony, a czy ja nie moge zyc bez Boga albo z Bogiem z ktorym jestem niepogodzony, czy mi to przeszkadza w interesach, ja sie pytam ?

  101. Kleofasie i inni!
    Ja naprawdę handlowałem z Rosjanami, a nie na Bazarze Stadionowym. Wysyłaliśmy ciężarówki do Moskwy z artykułami spożywczymi, dlaczego to się skończyło, długoby pisać. Ale Rosjanie mają dla mnie dwoistość natury, twardzi handlowcy, ciężcy w negocjacjach, mających chwile duszeszczipatielnyje, w których oddadzą ci ostatnią koszulę. I o tym pisałem. Generał zna Rosję nie z opowiadań przy kawiarnianym stoliku, on ciężko pracował fizycznie i jednocześnie znał największych. W sumie przeprowadził wszystkie sprawy z Rosjanami, jak sobie umyślił. Jego rady mogą okazać się bezcenne, najwyżej prezydent nie będzie ich brał pod uwagę.

  102. Dlaczego Kaczyński nigdy nie będzie mężem stanu? Bo już nigdy nie zdobędzie władzy.

  103. Nemer 0.53

    Ja tez nie wiem. Jezeli wisi na scianie i spiewa to od sledzia. A dlaczego spiewa ? Zeby bylo trudniej zgadnac.
    Wystarczy jak zostawimy to na blogu i niebawem ktos zryje wszystkie encyklopedie i nam wyjasni. Jeszcze nam udowodnia co ma wspolnego sledz z oselka. Kochany blog !

  104. Jaruzelskiego mozna nazwac mezem stanu a Kaczynski to watazka i awanturnik ktory wodzi media za nos.Don Kaczynski 🙂

  105. Anca_Nela
    Piszesz o glacy, że „…. Można przetrzeć rękawem i już….”. Otóż nie, glacę trzeba pielęgnować a głównie golić codziennie, bo pojawią się odrosty. Z goleniem jest więcej kłopotu niż z czesaniem.
    W sytuacji gdy włosy są marne – a to chyba w tym przypadku chodzi – i nie ma z czego zrobić fryzury, by się nie ośmieszać tupecikami lub tzw „przerzutkami” najlepiej je ściąć na klasyczne 3 milimetry i z głowy. Zawsze fryzura a la marines budzi więcej respektu niż glaca sugerująca zdziczałego kozaka z siczy.
    Pozdrawiam

  106. Jest pewnie jednym z tych, którzy uważają, że jak wbiją się w garnitur należący kiedyś do prezydenta, od razu stają się mężami stanu.

  107. Poczucie humoru ? la Monthy Python: Rzecznik szpitala w Gdansku, gdzie przeprowadzono Szwedce niewinna operacje plastyczna i za mocno ja uspiono, stwierdzil, ze nie ma mowy o jakims odszkodowaniu, natomiast szpital jest gotow dalej leczyc uspiona Szwedke. Tyle, ze w szpitalu trzeba bedzie pozamiatac podlogi, usunac z niego rozne gonokoki i podwojna ewidencje zastapic pojedyncza.

  108. Cynamonie
    Wszelkie dowody na istnienie czegos czy kogos na podstawie tylko tego, ze ten ktos nie dal znaku zycia sa niefalsyfikowalne(popisuje sie powtarzajac za Popperem). Najbardziej przekonujacym dowodem na istnienie krasnoludkow jest to, ze sie z nami nie skontaktowaly ?
    Ty jestes prowokator, ale ja bede udawal, ze ty tak na powaznie, wiec ja ci tez powaznie, lopatologicznie. Doda istnieje(juz to zauwazylem na blogu Szalonych Naukowcow) mimo, ze sie ze mna nie skontaktowala, w istnienie Dody wierze. Jeszcze bardziej wierze w twojej istnienie bo sie ze nmna kontaktujesz. Przeciez same teksty nie pisza sie.
    Twoj dowod jest do niczego, lepiej to dowodzi nasz wspanialy Dietfurth
    Sw.Tomasz wymyslil chyba 5 dowodow na istnienie Boga. Im wiecej tych dowodow tym bardziej watpliwe jest istnieniçe Boga. Gdyby istnial tylko jeden dowod przekonujacy, ale jesli trzeba az piec podporek, to cos tu nie tak, nie sadzisz ?
    Pozdrawiam nowego teologa
    LP

  109. Cynamonie!

    Pięknie to wyjaśniłeś! Chodzilo mi nie przecinanie pempowiny a o styl.
    Mądry mężczyzna. Szanuję i do przeczytania.

    Dziękuję za uznanie. Konćowe motto o pozaziemskich jest wysokiej klasy!

    Pozdrawiam.

  110. Kartka z podróży pisze:
    2010-11-27 o godz. 09:44

    Pewnie masz rację, ja nigdy nie miałam glacy 🙂
    Jednak jej posiadacz jest dla mnie równie przystojny w każdej, możliwej fryzurze i nic na to nie poradzę. I nie mówię tu o gołej fizyczności, tylko o całokształcie – łącznie z charakterem.

  111. Nemer pisze: 2010-11-27 o godz. 00:45
    A ja zebrałem wszystkie siły i ten przydługi felieton przeczytałem, choć zaraz może powstać podejrzenie, że posiadam podobne poglądy na OFE. Tak jest w istocie, ale brak mi tego zaparcia, żeby ciągle wdawać się w dyskusję z osobami dotkniętymi wiarą w cuda.
    Pozdrowienia i gratulacje.

  112. Panie Redaktorze Adamie Sz.
    „… prezydent Komorowski tylko na tym sporze o zaproszenie generała politycznie zarobi” ? A guzik prawda. To, iż B. Komorowski „Obiecywał, że chce być prezydentem ponad partyjnymi podziałami i wszystkich Polaków, także prezydentem generała Jaruzelskiego i tych, którzy patrzą na niego inaczej niż Kaczyński czy Gowin” nie znaczy, że ma popełniać szkolne błędy – Jaruzelskiego można (a może nawet i trzeba) wykorzystywać jako doświadczonego specsłużbowca Armii Czerwonej i LWP, ale nie w oficjalny sposób, a szczególnie w poważnej RBN. Bądź Pan poważny Panie Adamie!

  113. Torlin,

    wszystko sie zgadza. Tylko nie pisz o „rosyjskiej duszy”, bo to brzmi absurdalnie.

    Z pozdrowieniem od innego 😉

  114. Cynamonowi bez słodzenia
    Diabeł tkwi w szczegółach a dobra kuchnia w przyprawach.
    Są i będą tacy których przewijać trzeba , Gospodarz – decyduje których przypraw używać nie należy a o Cynamonie tego nie słyszałem.
    Ruszającym w drogę należy się dobre słowo.
    Pozdrowienia dla szukających dróg.

  115. parker,

    uwazam, ze panstwo powinno dbac, do pewnego stopnia oczywiscie. Co wiecej, powinno dbac w sposob odwrotnie proporcjonalny do statusu materialnego, jaki dana osoba osiagnela podczas swego zycia zawodowego. Nie kazdy ma szanse, mozliwosci czy zdolnosci niezbedne do osiagniecia odpowiednio wysokiego poziomu zarobkow zeby myslec o odkladaniu na emeryture ponad to, co panstwo pobiera w formie naleznych mu danin, w tym obowiazkowej skladki emerytalnej, ktora gwarantuje minimum socjalne na emeryturze. Z drugiej strony spoleczenstwo potrzebuje tak przedsiebiorcow, adwokatow czy lekarzy, jak i sprzataczek czy robotnikow niewykwalifikowanych. O ile ci pierwsi maja wszelkie atrybuty, zeby zapewnic sobie takie emerytury, na jakie zasluguja i do ktorych aspiruje ich poziom zycia, o tyle ci drudzy powinni miec emerytury takie, na jakie zasluguja, zasluguja przede wszystkim z uwagi na lata pracy dla spoleczenstwa, a nie z racji swych zarobkow, ktore maja sie nijak do zarobkow elity.

    Oczywiscie emerytura jako taka to tylko czesc swiadczen, jaka powinni otrzymywac emeryci. Bezplatne leki, znizki dla „zlotego wieku” rowniez stanowia wazny element systemu.

    Jestem zwolennikiem panstwa opiekunczego wobec tych, ktorzy tej opieki potrzebuja. Daleki jest mi darwinizm spoleczny i rozumowanie „jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz” w odniesieniu do emerytur. Moim zdaniem panstwo ma w tej mierze obowiazki i powinny one byc jasno zdefiniowane, zas ich realizacja zapewniona. Starzejaca sie populacja i rosnace wraz z tym fenomenem zastepy emerytow nie moga stac sie obywatelami trzeciej kategorii, symetrycznie do okreslenia „trzeci wiek”.

    Co do Twoich dylematow w spawie OFE:istnieje koncept pod nazwa „libertarian paternalism„, ktory zaklada, ze regulacje rzadowe moga wplywac na to, zebu obywatele unikali podejmowania blednych decyzji w odniesieniu np. do odkladania na emeryture. Wedlug tej koncepcji ludzie moga zostac poczatkowo automatycznie przymuszeni do oszczedzania na emerytury, ale zostawiajac im jednoczesnie prawo do zrezygnowania z tego automatycznego przypisania. W ten sposob obywatele o mniejszym poczuciu zapobiegliwosci sa niejako wyreczeni w mysleniu o przyszlosci, zas obywatele samodzielni maja mozliwosc przejecia pelnej kontroli nad wlasnym losem wypisujac sie z systemu i opierajac sie na innych instrumentach oszczedzania. Biorac pod uwage calosc zachowan ludzkich, wiekszosc i tak pozostanie w systemie, przez co byc moze uniknie przykrej niespodzianki na starosc. Wiele osob potzebuje delikatnego popchniecia w plecy aby podjac decyzje – decyzje, na ktora i tak sa w sumie gotowi.

    Co do samych pieniedzy gromadzonych przez panstwo na cele emerytalne, to nie ma innej opcji jak ich inwestowanie.

    Madre i ostrozne inwestowanie plus wspomaganie finansowe gospodarki lokalnej. Kasy emerytalne potrafia calkiem niezle sobie radzic na tym polu.

    Pozdrawiam

  116. Jacobsky 13.39

    Nieco skromnosci. Po rosyjsku mowi sie „russkaya dusha”. A znaczenie jest dokladnie jak to przywodzi Torlin. Zarozumialosc gubi.

  117. adamjer pisze:
    2010-11-27 o godz. 13:00

    Pozwól, że się nie zgodzę. Był to piękny, czytelny sygnał znajdujący poparcie u większości Polaków. Genialne zaś było stwierdzenie o „politykach lewicowych starszego pokolenia”
    http://www.gazeta.tv/plej/0,100864.html#kanal=Plej,slowo=komorowski,film=88722_8714879,sortuj=data,strona=1,typ=szukaj

    Rozsądek powoli przebija hucpę…..

    „czas wyjść z grajdoła”!!!

  118. Torlin

    Konsultowanie w rosyjskich tematach bardzo sie zmienilo. Glownie przez ich nowa inteligencje, ktora doskonale zna swoja specjalizacje i przewaznie jest dobrze wyksztalcona. Dawny styl „bez pol litra ne razberesh” poszedl w niepamiec. Mowimy oczywiscie o ludziach, z ktorymi Prezydent ma sprawy. Jaruzelski moze byc pomocny przez znajomosc logistyki ich armii, metodologii itp. Ogolniki o Rosjanach, nawet perfekcyjna znajomosc jezyka, nie wystarczaja. Zreszta, Jaruzelski mowi z ciezkim polskim akcentem mimo lat tam spedzonych. Medvedev i jego ekipa zdecydowanie sa z nowego pokolenia i niczym nie roznia sie od n.p. Amerykanow. Nie mam watpliwosci, ze Komorowski siegnal po niego nie dla przyczyn wiedzy, a chcial zademonstrowac, po latach blazenady, ciaglosc polskiej wladzy rzadowej, ciaglosc tematyczna w aspekcie historycznym. Ma przeciez w swojej ekipie profesora Rotfelda, ktory wyspecjalizowal sie od dawna w tematyce rosyjskiej, po rosyjsku mowi bez obcego akcentu i zna ten obszar jak nikt poza nim.

    Z pelnym szacunkiem odnosze sie do Twoich kilkuletnich doswiadczen a handlu z Rosja. Z pewnoscia ich znasz, ale uwierz mi, znajomosc przeciwnej strony to daleko, daleko wiecej. Przede wszystkim przez waska specjalizacje zagadnien i wszystko, co za tym idzie. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Kleofas.

  119. Kleofas

    Pan Redaktor Passent

    Najwazniejsze jest to: DLACZEGO W POLSCE NIE MA REGULARNYCH KONFERENCJI PRASOWYCH RZECZNIKOW PREMIERA i PREZYDENTA ?
    Transmitowanych przez internet na caly swiat ? Albo PREMIERA i PREZYDENTA ?

    Czyzby byli tak niesmiali ?

    Dalej masz ochotę na udzielanie innym pouczeń o zarozumiałości ?

    Nieco skromności zatem.

    Mam w nosie jak Rosjanie nazywają siebie samych, podobnie jak to jak nazywają czajnik czy pietruszkę.

    Znajomość czyjejś duszy (a zwłaszcza czegoś takiego jak rosyjska dusza) jest tak samo pożyteczna jak wiedza o sposobie rozmnażania się aniołów albo o charakterze termodynamicznym piekła.

  120. W żarliwą dyskusję pomiędzy domoroslymi ekonomistami tak pochodzącymi z kraju, jak i zza granicy nie zamierzam wchodzić. Wiem jedno, najwięcej noblistów z tej dziedziny pochodzi z USA. I skoro ich wiedza nie zapobiegla klęsce gospodarczej w imperium neoliberalnej stolicy,znaczy tyle,że są oni w stanie przewidywać skutki gospodarcze bezblędnie dopiero po katastrofie.

    Co do 1,7mln. nieważnych glosów, to by rzetelnie ocenić przyczyny wystąpienia tego zjawiska, należy zrobić solidne badania. I jeżeli okaże się, że zla jest ordynacja, należy ją poprawić. Ale jeżeli przyczyną jest zacofanie glosujących, którzy nie potrafią ze zrozumieniem przeczytać i zastosować się do instrukcji eksploatacji cepa, to w interesie polityków jest edukacja regionów zacofanych.
    I ostatni problem, pilny od zaraz. Rolą dziennikarzy (tych odważnych z klasą z „Polityki”, „GW” i lokalnych gazet) jest nie uleganie politycznym wplywom prymitywnych harcowników tak z rządu jak i opozycji. Będą to rzeczywiście patriotyczne dzialania na rzecz swoich czytelników i „oglądaczy”, a także na korzyść Polski, jako cywilizowanego i kulturalnego kraju.
    Nie wolno patrzeć tylko na oglądalność czy sprzedaż gazety. Przy wysokim poziomie dziennikarskim, efekty kasowe i reklamowe przyjdą same. Moje nadzieje wiążę glównie z żurnalistami starszego pokolenia. Bo twórczości mlodych, nie da się ani czytać ani oglądać bez absmaku.
    Pozdrawiam gospodarza, na którego również liczę.

  121. Witaj Parker z 14:04,
    bardzo trafne określenie tego mlaskającego buraka, co się obleśnie oblizuje i chwali się „żolyborską intelygencją”. Sorry dla Żoliborzan co mają wyższy IQ niż ten burak. Oczywiście popieram trafne, jak zawsze, spostrzeżenia Gospodarza. Na temat prymitykierstwa JK nie chce mi się nawet gadać!

  122. Widzę po wpisach, że jest pan bardzo gościnnym Gospodarzem. Rozpleniły się na pana blogu dyskusje między gośćmi, niekoniecznie na temat. Świadczy to chyba tylko o tym, że czują się tu dobrze. Ale ad rem. Po kolejnych bon motach prezesa, już nie wspomnę o jego genialnych posunięciach strategicznych, wciąż nie mogę pojąć, jak to jest, że nadal uchodzi (nawet wśród jego nie wyznawców) za wybitnego polityka i intelektualistę(?!). Może ktoś z blogowiczów mnie oświeci. Inny problem to jego żelazny elektorat, ale motywacje tych ludzi jestem w stanie zrozumieć. Wysokiej oceny IQ Kaczora – absolutnie nie. Chwilami mam wrażenie, że komentatorzy jego poczynań pochylają się z troską nad przypadkiem klinicznym, który zwyczajnie wymaga leczenia, a nie traktowania serio wszystkiego, co powie lub zrobi. Chyba, że zgodnie z poprawnością polityczną nie wypada powiedzieć o mężu lub nie mężu stanu, że czas wycofać się z polityki, bo z głową coś nie tak. Nie życzę sobie, żeby ten pan deprecjonował pojęcie „inteligencji żoliborskiej”, która w dziejach nie tylko Warszawy miała i nadal ma piękną kartę.

  123. „kilogram świeżutko zmielonej
    polędwicy wołowej z zamiarem uczynienia sobie w domciu wyśmienitego
    tatara,”

    Mielenie polędwicy na tatara to barbarzyństwo kulinarne.
    Na tatara mięso się sieka lub skrobie.
    Przepuszczenie go przez maszynkę wyciska z niego wszystkie soki które co prawda potem się z mięsem mieszają, ale to już nie ta konsystencja i nie ten smak.
    Również zbytnia świeżość mięsa moim zdaniem tatarowi nie służy.
    Wołowina powinna być lekko skruszała.
    Polecam spróbować zastosować się do moich rad a z pewnością nigdy więcej Pan polędwicy przez maszynkę nie przepuści:)

  124. Czy ja mam zwidy?
    Dałbym sobie rękę uciąć, że czytałem komentarz Jacobskyego do mnie adresowany i jak się zabrałem żeby odpisać to znikł.

  125. Panie Adamie, nie ma o co szat rozdzierac. Slowo „KOZAK” nie jest pejoratywne w polskiej mowie. Autor mial prawdopodobnie na mysli hardosc, meskosc i w ogole. Z tym, ze bardziej pasuje ono do pana Rysia Czarneckiego.

  126. Monteskiusz 23:14

    Monteskiuszu, czy te skandaliczne wypowiedzi to cytaty z tych trzech sędziów-kandydatów do TK? Czy może z jakichś artykułów o nich?

    Jeśli mógłbyś podać linki do tekstów z tymi wypowiedziami lub inaczej zasuflować źródło (a), byłbym wdzięczny.

    Dziękuję z góry!

  127. Zgadzam się Parker, mięso na tatara trzeba skrobać. No i musi byc skruszale zgodnie z dawnym, wschodnim obyczajem trzymania mięsa na tatara pod końskim siodlem. Tam właśnie, w trakcie wojennych wypraw trzymano to mięso by nabierało smaku.
    Cieszę się, że w dyskusji nawiązujemy do spraw wschodnich – tradycji, ktore nas łączą a nie dzielą. A jest to i tatar i glaca a la sicz. Warto w tym kontekście też przypomnieć, że zmarła niejaka babcia Paraska – ikona politycznego, ukraińskiego Majdanu w czasie pomarańczowej rewolucji. Na pewno pamiętają ją tabuny polskich polityków jeżdżących tam wspierać Juszczenkę. To też nas łączy, bo mieliśmy przecież liczne, nasze własne babcie Paraski aktywne w trakcie przesilen politycznych. Ostatnio ujawniły się pod krzyżem na Krakowskim
    Oto materiał o babci Parasce
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8728408,Zmarla_bohaterka_pomaranczowej_rewolucji_Babcia_Paraska.html
    Pozdrawiam

  128. Moderator dziś w świetnym nastroju, znów się Jacobsky pojawił wiec odpisuję zanim znów zniknie 🙂

    Różnimy się tym gdzie przeprowadzimy linię „pewnego stopnia” w dbałości państwa o nasze emerytury.
    Ja uważam, że tym stopniem jest właśnie równa dla wszystkich emerytura państwowa, fundowana przez pracujących tym którzy są na emeryturze i zapewniająca minimum socjalne.
    W związku z tym, że minimum socjalne jest tak samo nieprecyzyjne jak Twój „pewien stopień” to bym przyjął, że się prawie zgadzamy w tym punkcie.

    Co do drugiej części komentarza to nie wiem czy dobrze zrozumiałem?
    Piszesz:”ludzie moga zostac poczatkowo automatycznie przymuszeni do oszczedzania na emerytury, ale zostawiajac im jednoczesnie prawo do zrezygnowania z tego automatycznego przypisania”
    Prawo do zrezygnowania wyklucza chyba przymuszenie?
    A może ta koncepcja zakłada, że ludzie „młodzi i głupi” muszą odkładać część swoich zarobków a jak staną się dorośli w wieku emerytalnym to mogą zdecydować co z tymi pieniądzmi zrobić?
    Taki pomysł mi się bardziej podoba niż OFE bo przynajmniej bylibyśmy właścicielami tych odkładanych pieniędzy z możliwością dziedziczenia.
    Dołożył bym jeszcze prawo do decydowania w jaki sposób są tezauryzowane.
    Przecież odkładanie ich w banku to też inwestowanie w gospodarkę tylko za pośrednictwem banku, że wrócę do Twojej wypowiedzi o braku alternatywy dla inwestowania.

    Dziś trwa dyskusja na temat OFE w rządzie i na blogach.
    To najlepiej świadczy, jakie to „nasze pieniądze” są i jaki to głupi pomysł to niby oszczędzanie w OFE.
    Dziś są jutro jak się władzy zechce to znikną i tyle.
    Z naszych portfeli już zniknęły.

  129. Jacobsky 15.28

    ?1.”Czyzby byli tak niesmiali ?” – ironia. Figure of speach.

    2.”Russkaya dusha” – przenosnia, metafora. Dobrze umocowana w folklorze. Moze byc wszedzie: bezinteresownosci w byznesie, msciwej zonie, niedbalstwie itp. Funkcjonuje w jezyku zaleznie od kontekstu i intencji mowiacego.

    3.”Mam w nosie jak Rosjanie nazywają siebie samych, podobnie jak to jak nazywają czajnik czy pietruszkę.” Dobry powod by nie wdawac sie w uwagi o jezyku.

  130. magdar

    Blog to nie panel naukowy.
    To bardziej dyskusja przy stole.
    Gospodarz zagaja ale dyskusja się toczy swoim życiem.
    Teraz dodatkowo chyba wszyscy jesteśmy Prezesem na zmęczeni a przecież rozmawiać trzeba:)
    Przypomniał mi się dowcip z czasów minionych.

    Lata facet po po Placu Czerwonym i rozrzuca ulotki.
    Po chwili go zwijają razem z rozrzuconymi papierami.
    Komisariat, lampa w twarz i kagiebista ogląda ulotki, a to czyste kartki.
    -A bukwy gdzje?
    -Na chuj bukwy, kak wsjo jasno.

    To mój komentarz do komentowania zachowań Kaczyńskiego.

  131. mw pisze: 2010-11-27 o godz. 16:35
    To tylko mój ironiczny komentarz do działalności tych panów. Fakty są takie:
    Sędzia I – popełnił plagiat i sprawa jest w toku,
    Sędzia II – napisał byłemu RPO wniosek do TK, w którym domagał się zakazu aborcji dla kobiet, którym donoszenie ciąży groziło śmiercią,
    Sędzia III – umył ręce, choć wiedział, że postanowienie rady nadzorczej w niepełnym składzie jest nieważne.
    Można o nich poczytać w każdym większym dzienniku.

  132. Kartka z Podrozy

    Jesli mozna – Sitch, poprawnie ?Zaporozhskaya Sitch?, organizacja wojskowa Kozakow. I Sitch, i Kozak (bylo i Kazak) piszemy z duzej litery

  133. Kartka z podróży pisze:
    2010-11-27 o godz. 16:54

    „…mieliśmy przecież liczne, nasze własne babcie Paraski aktywne w trakcie przesilen politycznych. Ostatnio ujawniły się pod krzyżem na Krakowskim ”

    Szanowny Kartko z Podróży.

    Chyba nie tylko na Krakowskim.
    Czyżbyś zapomniał o babci Halinie Bortnowskiej aktywnie uczestniczącej w nielegalnej demonstracji zwołanej przez tę parodię Lejb Bronsteina (Trockim zwanego) współwłaściciela koncernu medialnego i multimilionera, zdziadziałego zawodowego rewolucjonisty?

    Pozdrawiam, Nemer

  134. To może w oczekiwaniu na kwity, które opublikuje niedługo WikiLeaks odprężymy się informacją starą – sprzed trzech dni – ale jarą. Cieszę się, że jest jedna dzidzina życia politycznego kwitnie w tych ciężkich czasach.
    http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/466922,nadchodzi_wielka_inwigilacja_firm_skarbowka_moze_wiecej_niz_policja.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+GazetaPrawna+(GazetaPrawna.pl)
    Pozdrawiam

  135. Kartko, odszczekuję, to też było na Krakowskim,
    Nemer

  136. Mw
    Tu masz link do tekstu poświęconego między innymi sędziemu Zubikowi
    http://wyborcza.pl/1,75478,8603352,Kto_do_Trybunalu_Konstytucyjnego.html
    a tu sędziemu Rymarowi
    http://wyborcza.pl/1,76842,8721403,Kandydat_i_klub_tenisowy.html
    Plagiator zrezygnował więc nie podaję linku
    Pozdrawiam

  137. A propos „babci Paraski z kijowskiego Majdanu Wolnosci”.

    „Pomarańczowa Rewolucja” przewaliła się przez Kijów (i zach. Ukrainę) nie tak długo po moim powrocie do kraju w 2004 r. (po 18-letniej emigracji). Pamiętam, że w rozmowie ze znajomą zastanawiałem się w tamtych dniach, czy ta rewolucja nie została zmontowana przez CIA (wróciłem z kraju dość krytycznie nastawionego do wpływów służb amerykańskich na świecie). Ale większość wątpiła w moje wątpliwości i ja w końcu sam też zwątpiłem.

    A dziś sam już nie wiem… Coraz mniej wierzę w „spontaniczne” rewolucje obywatelskie. Może to kwestia wieku?

  138. parker., o 17:25 napisał
    Blog to nie panel naukowy
    a ja ten sąd popieram.
    Proszę sobie wyobrazić, że mnie Moderator wycina komentarze z łagodniejszymi, do tego wykropkowanymi słowami, uznawanymi za brzydkie.
    Czytam właśnie „Good night Dżerzi” Janusza Głowackiego i nie wyobrażam sobie tej literatury po korekcie naszego Moderatora.
    Stary, ale jary dowcip z Pl. Czerwonego musi mieć mocne słowo, inaczej blednie.
    Tak jest we wszystkich językach świata!
    Czasami potrzebujemy czegoś „grubszego”, aby cała fraza zabrzmiała.
    Pozdrowienia

  139. Lewy Polak pisze:
    2010-11-27 o godz. 11:56

    „Pozdrawiam nowego teologa
    LP ”

    Czyś ty chłopie „podryndlił” ! Gdzież ty w mojej skromnej osobie, tudzież
    jeszcze skromniejszej wypowiedzi, odnalazł teologa?
    Jeżeli masz na myśli (jak śmiem domniemać) końcówkę wpisu, to nie ma
    owa końcówka absolutnie jednej milicząsteczki teologicznej.
    Od tych zagadnień są pingwiny czarnosutannowe.
    Jam ci dalekim od sutann, dalekim od pingwinów (natomiast z tego co
    na tacach tego Świata – bym nie pogardził).
    Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że ewentualne rasy inteligentne w
    ogólnie szeroko pojętym Wszechświecie, obserwujące naszą „czubatą”
    cywilizację, są po prostu za mądre, aby z takimi jak MY się zadać.
    Ot i wszystko.
    Ale skoro już o tym mowa, mały przyczynek do NASZEJ wielkości:

    „Nie wiemy nic o Wszechświecie aż do momentu, gdy osiąga on dojrzały wiek bilionowej trylionowej części sekundy – to jest pewnego bardzo
    krótkiego czasu po stworzeniu w Wielkim Wybuchu. Kiedy czytasz lub
    słyszysz cokolwiek na temat narodzin Wszechświata, ktoś to zmyśla!
    Pozostajemy bowiem w sferze filozoficznych rozważań.
    Tylko Bóg wie, co stało się na Samym Początku.”
    amerykański fizyk, laureat nagrody Nobla – Leon Max Lederman

    Drogi Lewy Polaku, dzisiejsi fizycy potrafią określić, że pierwotny
    Wszechświat tuż przed samym Big Bangiem posiadał niewyobrażalnie
    małe wymiary i stanowił klaster pramaterii o nieskończonej wręcz wadze
    i temperaturze.
    Nikt nie zna jednak odpowiedzi na pytanie, skąd wzięła się materia
    i czym pierwotnie była.

    No, a Ty mi tu o teologii! Pies ją drapał, a drapał bo miał pchły.

    Pozdrowionka.

    P.S.
    @parker 15:51 – ma Pan całkowitą rację, w moim wpisie zastosowałem
    po prostu skrót myślowy.
    @zezowaty 14:26 – „szukający dróg” dziękuje i pozdrawia.

  140. georges53

    Brawo! Dobra, zdrowa reakcja na Wielkie Zamazywanie.
    Krach kapitalizmu nieuchronny, całuję ciebie oraz twojego alianta z blogu DP w dłonie: nasza jedyna nadzieja w Kim Jong-un.

    PS. Szanuj wiedzę faceta z Kanady: on jest bliżej środka akcji, widzi kapitalizm z bliska.
    Natężająć wzrok nocą, może nawet dostrzec ze swojego strychu światła lub pożary Detroit.

  141. Cynamonie
    Jest mi wstyd, ja twoja intencje zrozumialem po czasie kiedy moj blog juz polecial i nie dalo sie go wycofac. Staruszek chwycil twoja mysl prawidlowo i natychmiast. Misze jeszcze sporo nad soba popracowac.
    LP

  142. parker,

    calkiem dobrze, ze w czyms sie nie zgadzamy, choc pewnie nie az tak bardzo, jakby moglo Ci sie wydawac. Uwazam podobnie jak Ty co do emerytur panstwowych, choc pewna ich gradacja rowniez ma swoj sens, zwlaszcza kiedy te najnizsze i tak zapewniaja zycie godziwe, choc bez fajerwerkow.

    Co do drugiej czesci: to jedna z propozycji, ktora stanowi kompromis i rozni sie od innych tylko i wylacznie punktem wyjscia – w moim przykladzie: obowiazkowym zapisem wszystkich, z ktorego to zapisu kazdy ma prawo zrezygnowac w dowolnej chwili. To troche jak ze zbiorowymi planami ubezpieczenia zdrowotnego, oferowanych w firmach: w momencie zatrudnienia kazdy rekrut moze zapisac sie do tekiego planu, ale nie musi. Podobnie moze z niego zrezygnowac kiedy chce. Porownanie troche kulawe, ale nie mniej ilustrujace caly koncept.

    Przy czym nie opieram sie osobiscie przy takim czy innym rozwiazaniu i to podane przeze mnie to tylko jedno z wielu.

    Byc moze problem z OFE polega na braku zaufania Polakow do propozycji rzadowych jako takich, przez co cala idea funduszu emerytalnego staje sie podejzana. Byc moze wiecej jawnosci oraz otwartosci ze strony rzadu pozwoliloby przelamac opory i rozwiac atmosfere spisku i przekretu. Z tym ze Polakow jako calosc trudno przekonac, i czasem nawet dobrze na tym wychodza (patrz: sprawa szczepien przeciw grypie).

    Pozdrawiam

  143. Kleofas
    Dzięki za uwagi i poprawki dotyczące Kozaków
    Nemer
    Dzięki za przypomnienie pani Bortnowskiej w roli wolności wiodącej lud na barykady. Ale wiodła chyba lud legalnie?
    Pozdrawiam

  144. Kleofas,

    zdaje sie, ze Torlin pisuje po polsku, a nie po rosyjsku, a wiec o co chodzi ?

    Czytanie ze zrozumieniem (w tym samego siebie) to w Twoim przypadku wciaz kwestia przyszlosci, co ?

    I jesli chodzi o Ciebie to najwazniejsze jest wlasnie to, a nie namolne marudzenie o konferencjach prasowych, i to emitowanych na caly swiat.

  145. PRAWDA LEŻY GDZIEŚ PO ŚRODKU, WYSTARCZY USTALIĆ BLIŻEJ KTÓREGO KOŃCA.

    PAŃSTWO POWINNO … W WEEKEND ODE MNIE SIĘ ODFANZOLIĆ (z wyjatkiem policji, w tym drogowej).

  146. @Kartka

    Czytałem gdzieś, że tym tatarem pod tatarskim siodłem to nie prawda tak naprawdę.
    Jako, że nic nowego nie odkryłem przed Tobą ani @cynamonem29 może na tym skorzystacie.
    Spróbujcie „tatara” z cielęciny.W Piemoncie carne cruda się nazywa.
    Do posiekanego mięsa dodaje się tylko dobrą oliwę,cytrynę i pieprz.

    @stasieku

    Co do wulgaryzmów na blogu to może dlatego, że wykropkowujesz ci moderator kasuje.Bo jak wulgaryzm trzeba kropkować, to raczej nie jest on na miejscu.
    Wydaje mi się zresztą, że nie o wulgaryzmy chodzi moderatorowi jak kasuje tylko jego poczucie dobrego smaku bardziej.
    Mnie moderator dwa wpisy usunął przez czas kiedy się tutaj udzielam i żadnych wulgaryzmów w nich nie było.
    Raz słusznie,bo już po enterze,jak go przeczytałem to sam miałem ochotę go wykasować,drugi raz niedawno,moim zdaniem niesłusznie, ale żeby tylko takie mnie niesprawiedliwości w życiu spotykały.

  147. Stasieku 18.35

    Parker 17.25

    „W barze u Wandeczki” u Glowackiego „Z glowy” az sie prosi i szczere i barwne komentowanie. Sprobujcie tak: http://kleofas.blogspot.com/2010/08/ciec-kleofas-zaprasza.html
    I pokraczny. i smaczny, i poznawczy jak Janusz Glowacki, ktorego mialem przyjemnosc. Hulaj dusza piekla nie ma, twierdzi Glos Ludu i na co mu przyszlo ? Telegraphic Observer, gdyby ozywil swojego Dede, mialby Dzikie Pola, jak u Kartki z Podrozy. Lewy Polak – „pojdzcie wypedzeni” a Stasieku i Nemer – nie wiem czego sie spodziewaja ? Parker – jeszcze Ci sie w glowie nie kreci od tego kropkowania. ?

    Mozna tego Glowackiego uwielbiac, jesli odrzuci sie jego dywagacje, kiedy mial kaca. Wylezie Kafka albo Dobry Wojak Szwejk. No, i na zdrowie !

  148. Parker
    Ta cielęcina musi być ekstra. Znalazłem zdjęcie – wygląda niezwykle kusząco.
    http://ilserpentedigaleno.blogosfere.it/images/CarneCruda.jpg
    Mnie też moderator chyba dwa razy wyciął komentarz i tak jak w Twoim przypadku raz kamień mi z serca spadł po wycięciu, bo się zagalopowałem. A w drugim przypadku nie wiem o co mogło chodzić ale to przecież nieważne. Co do mocniejszych słów to moderator je puszcza jeśli uzasadnia je dramaturgia komentarza i nie są w nikogo personalne wymierzone. Też radzę pisać bez wykropkowywania.
    Jeszcze ciekawy tekst polecam
    http://wyborcza.pl/1,81388,8725064,Dyktatura_szczescia.html?as=1&startsz=x
    Pozdrawiam

  149. parker
    Upieram się przy uczuleniu Moderatora na stasieku.
    Uczulenie panuje w „En passant”. Pewnie odbierają mnie tam czasami niesmacznie.

    Smaku i gustu jako kryteriów do skasowania komentarza nie akceptuję.
    Widziałem teksty ordynarnie obrażające Gospodarzy i Bloggerów.
    Dodam, że zwykle kasuję/wymieniam wykropkowane słowo i komentarz wchodzi.
    Ostatni raz się poskarżyłem, choć moderacja w „Grze w klasy”, wyjątkowo sprawna.
    Pozdrawiam

  150. Kartka, dzięki za linki. Te znam.

    (P.S. W dzisiejszej GW o Hiszpanii – podobieństwa do Polski uderzające, tyle że a rebours. Tam wieloletni ucisk prawicowy i resentyment wobec prawicy, u nas – lewicowy i taki sam resentyment wobec lewicy. Wśród ludu, oczywiście)

  151. Parker 20.56
    Kartka z Podrozy

    A w Kazaniu byles ? A do meczetu chodziles ? A wiesz, ze „U Tatarki nepoperek” ? To mieso pod siodlem i kumys w buklaku moze moze sie znalezc, po dobrym szukaniu, w Okolicach Ulan Bator. Ale to juz Mongolowie, tez piekny narod. Tatarskie jedzonko (konina) jest raczej proste i mocno lykowate. Obyczaje tez. Zasymilowali sie z otoczeniem, choc ci kazanscy staraja sie trzymac fason. I w Tazdzykistanie, i w Uzbekistanie, i w Kazaniu Tatarzy naleza do najbardziej czystych, dobrze zorganizowanych i religijnych (muzulmanie) grup etnicznych. To jedyna, zachowana w resztkach, arystokracja w Rosji. Co im nie przeszkadza robic kumys w kilkudziesieciu odmianach; sklad ziol i termin lezakowania wyznaczaja kategorie. Ten na bol glowy, ten na temperature, tamten dla noworodkow. Sa tak napchani informatyka, ze recepty trzymaja na komputerach. W Moskwie policja nie zna Tatarow – zyja sobie nader przyzwoicie. A przyzwoity Tatar musi miec samochod (zachodni) i komputer. A dzieci w dobrej szkole. Bez tego zycia nie ma. Warto wiedziec. Zewnetrznie – szczupli, raczej wysocy, bardzo zadbani i przystojni, a Tatarki…..zhguchie zhenshchiny, mowia o nich. A polityke maja gdzies. Rodzina, dom, praca i Allah. Dentystow tez maja dobrych, jesli wogole potrzebuja. I na cholere im to odsiedziane mieso ?

  152. Kleofas, dzięki za ciekawy komentarz. Dla mnie tym bardziej ciekawy, bo nigdy w Rosji nie byłem. Muszę trochę poczytać o Tatarach. Choć miałem kiedyś przyjaciółkę z domieszką tatarskiej krwi – tak twierdziła. Bardzo pociągająca dziewczyna
    Pozdrawiam

  153. Mw
    Czytałem. Cenię Macieja Stasińskiego, bo kompetentnie pisze o Hiszpanii ale te analogie wydały mi się naciągane a obraz kryzysu w Hiszpanii przerysowany. Nawet rozprawiłem się z nim u siebie. Choć nie wiem czy do końca mialem rację. Może faktycznie przeceniam hiszpanską witalność.
    Pozdrawiam

  154. Jessuussie nazareński!!!
    Czy wyście się blekotu objedli?
    przecież już tłumaczyłem że te nieszczęsne mięso na tatar to był tylko i wyłącznie skrót myślowy!
    A tu „jazda bez trzymanki: tatar pod siodłem. na siodle, tatar szarpany ,
    siekany, rozrywany na sztuki i sztuczki tycieńkie, Carne Cruda, Mięsa Gruda, wywiad z tatarem, o tatarze, z tatarową (?!), dziećmi tatara, wpływ tatara na siłę ciężkości, plamy na słońcu a sprawa tatarska…etc., etc.
    Ludziska kochani – błagam, opamiętajcie sięsięsię!
    To był z mojej strony tylko maluczki skrót myślowy!
    Nawet nie próbuję sobie wyobrazić co by to było, gdybym użył jako skrótu
    myślowego słowa bigos! Ten to ma dopiero składników! A ile odmian!

    To by był dopiero bigos!

    Pozdrowionka.

  155. Cynamon29
    Tak to już jest – żołnierz strzela a pan Bóg kule nosi
    Pozdrawiam

  156. Uwaga na wschód
    Dawno już a prawdę mówiąc nigdy nie widziałem na blogach Polityki tylu
    używających języka ruskopodobnego.
    Zawsze wydawało mi się że w okolicach Zaporoża była SICZ.
    O Siczy pisał Sienkiewicz.
    A co do TATARA /jako jadło/ to sądzę że mięso pod siodłem czy kulbaką zaparzało się i wciągało z końskiego potu sól.
    Byłoby ciekawym eksperymentem próba powtórzenia tylko kto teraz tyle w siodle wysiedzi. Minęły czasy gdy śpiewano w żurawiejkach – POPATRZ DUPA JAK Z MOSIĄDZA , BO TO UŁAN JEST Z GRUDZIĄDZA.
    Pozdrowienia dla kucharzy i kuchcików.

  157. cynamon29

    Obiecuje więcej szaleju nie jeść i Pana na żadnym blogu nie zaczepiać.
    Obawiam się bowiem podryndolenia. Pańskie grafomańskie komentarze, jak ten do staruszka adresowany będę przewijał.

    „ten nasz Świat dzieli się na
    ludzi pozytywnych i ludzi negatywnych. Anoda i katoda. Yin and jang.”

    Plus i minus. Teza, antyteza, synteza. Dialektyka 🙂
    Filozof z lekkim piórem się znalazł.

  158. Przypomnial mi sie (dzieki Kartce z Podrozy) przyjaciel z mlodoci bardzo inteligentny,ale taki troche intelektualny dysleksyk.
    Mowil na przyklad:
    Pan Bog strzela, a czlowiek kule nosi.
    Najlepszym atakiem jest obrona.
    Jak sie powiedzialo B to trzeba powiedziec A
    Co ma utonac, nie zawisnie itp
    A propos tatara, wysmienity jest z lososia, polecam
    i pozdrawiam
    LP

  159. Szanowny Panie Redaktorze!

    Rzadko to robię, ale tym razem wypowiem się na tytułowy temat.

    Jarosław Kaczyński nie był i nie będzie mężem stanu, bo stan jego serca na to nie pozwala. Moi przedmówcy (nie mogę się przestawić z parole: moi przedpisarze) zajmowali się rozumem i duszą Jarosława Kaczyńskiego a nie sercem. Jak się człowiek spalinami dużo zajmuje, to się zaczadzi. Podziwiam spokój Donalda Tuska. Jajogłowi narodu chwytają, gdy JK coś rzuci. A obecny premier robi unik. JK nie potrafi go trafić. Ja nie twierdzę, że DT nie powinien – łamane przez powinien – być obrzucony jajami. Ja tylko twierdzę, że JK ma wydechu CO. Nie dwutlenek. Czad. Daje czadu, a quasiinteligencja – jako cecha naszych rodaków – to wchłania. Zamiast odpowiedzieć myśleniem i miłosierdziem.

    Ja nie odbieram nikomu z wyżej wymienionych – włącznie z Gospodarzem – cechy rostropności, głębi analizy i wysokości syntezy. Ja tylko zwracm uwagę Szanownym Rodakom, że nie zauważyli przestawienia zwrotnicy. Nie przewróciło się na rozjeździe, to jedziemy dalej.

    Szanowni Państwo! Wróćcie na właściwy tor! Doktor G. wraca do pracy.
    Nie poskutkowało oburzenie na to, że jego pacjenci chcieli żyć za wszelką cenę.
    Dziesiątki nie zoperowanych bez przeszczepów trzyma na lokacie datek dla doktora G. i innych transplantologów. Tysiące ludzi zastanawia się za co wykupić przepisane leki. A Jarosław Kaczyński w kartach chorych wpisuje: niewiara. Na receptach umieszcza jedną pozycję: modlitwa.

    A naród słucha, mało co rozumie i po mszy idzie na szmateks kupić nauszniki dla babci i becik dla dziecka. I zgrzyta zębami na widok jego faryzeuszowego uśmieszku. Część wyjechała zostawiając swoich starych bez nauszników. Część martwi się czy zapłacą za robotę (zajrzyjcie na blog Kartki). A miliony myślą jak pożenić koniec z końcem. Na wiec protestu przeciwko szatanom siły pójść nie mają. Jarosław Kaczyński nigdy z narodem nie przeszedł więcej niż od Świetej Anny do Pałacu Namiestnikowskiego. A chwała leży dużo dalej i głębiej.
    Na czole ma wybaczanie i skromność. Leży sobie i JK nie zamierza jej postawić.

    Bo to nie jego chwała. Nie modlisz się do Wodza – na życie i zdrowie nie zasługujesz. To, że dziećmi trzeba się zająć to wymówka falszywego Polaka.

  160. @wieśkowi59 (z 2010-11-27 o godz. 14:56):

    Oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania. Ale bez przesady z tym, że „był to piękny … sygnał …, genialne stwierdzenie … „. Jedyne co jako tako mnie przekonuje, to „racja stanu”, ale też uważam to za przesadę ze strony prezydenta Komorowskiego, do którego czuję sympatię i jak najlepiej Mu życzę, m.in. aby nie robił szkolnych błędów i unikał demagogii, bo to na pewno szkodzi polskiej racji stanu.
    Pozdrawiam.

  161. Lekko bulwersuje mnie sprawa ambasadora Spyry….
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8728385,Ambasador_podal_sie_do_dymisji__Powod__zatail_prace.html

    Jakie znaczenie ma przeszkolenie wywiadowcze pracowników ambasady, to wiadomo od dawna. Zamiast hołubić ludzi z wiedzą, talentem, doświadczeniem, my ich tępimy..
    A najśmieszniejsze jest wystawianie cenzurek o moralności przez IPN

    Kot ma łowić myszy!!!
    Szpieg szpiegować!!!
    A „rozrywkowe panienki” bawić, tak jak na szczycie NATO…..

  162. Parker godz.9:01

    Nagle wkurzyl sie na Cynamona. Ciekawe taka opozniona zlosc. W swoim czasie podobnie niejaki Mentor zrugal Staruszka. Parker ma alergie na nonszalancki styl Cynamona i dal to do zrozumienia. Ale dlaczego tak pozno i ni w piec ni w dziewiec ?
    Na studiach mielismy takiego przewrazliwionego kolege, z ktorego troche nieladnie nabijalismy sie. Doprowadzilismy go do takiego stanu, ze wystarczylo tylko powiedziec z lekkim usmiechem: Dzien dobry ,Stasiu. A ten odpowaadal ordynarnie : Spi…j, ch..u
    Co sie stalo, zwykle zrownowazonemu Parkerowi ?

  163. Dzięki Staruszku za stosowną, na miarę postaci, analizę „fenomenu” JK. Idąc tokiem Twojego rozumowania, dodam tylko, że JK jest chodzącą – na kształt Pyzy na polskich drogach – bombą CO. Niech by się i rozpukła ku chwale Bozej, czyli czort z nim. Gorzej, że czad się systematycznie ulatnia i przytruwa otoczenie

  164. A w związku z dymisją ambasadora Spyry najzabawniejsze jest to, że „używany” był z powodzeniem w polskich słuzbach dyplomatycznych od 1993 r i „przetrzymał” wszystkich ministrów spraw zagranicznych m-me Fotygi nie pomijając i w dodatku awansował. Był więc chyba dobry ? 😉

  165. adamjer pisze:
    2010-11-28 o godz. 10:10

    O ile pamiętasz, byłem sceptyczny w stosunku do Prezydenta….
    Tą decyzją urósł w moich oczach.

  166. O zasługach IPN dla Polski to ponad półwieku temu wypowiadał się już Orwel.
    Z Jarosławem jest sprawa bardziej skomplikowana choć myślę że Staruszek słusznie przykleił łatkę naszej YNTELYGENCJI za rozdymanie bańki z fetorem w środku.Po przemianach okrągłego stołu spotykałem takie komentarze MYŚMY PODKŁADALI POD KOCIOŁ BY SZYBCIEJ WYBUCHLO .
    Ciekawe kiedy wybuchnie TOTO i kogo ochlapie. Lepiej trzymać się z dala.
    Pozdrowienia dla tych z dobrym nosem.

  167. Lex pisze:
    2010-11-28 o godz. 12:38

    Talleyrand, Vidoc, służyli kilku rządom…..
    O wykorzystywaniu wiedzy naukowców i służb specjalnych III Rzeszy przez Aliantów nie wspomnę.
    Głupcami są ci, którzy wyrzucają i niszczą narzędzia użyteczne , bo nie odpowiada im ich pochodzenie, czy sposób produkcji.
    Ilu fachowców straciliśmy w ten sposób?
    Szkolenie i uplasowanie agenta trwa latami. A nasze pijane i we mgle styropianowe dzieci, w poszukiwaniu moralności zniszczyły jeden z najlepszych wywiadów świata…..

  168. @Lewy Polak

    Dlaczego opóźniona?
    Nie reagowałem na wpisy cynamon bo poza mieleniem polędwicy nic mnie w nich nie oburzało i nie złościło.Zbyt często mamy do czynienia w życiu z grafomanami i chłopskimi filozofami, żeby na każdego reagować.
    Podobnie nie reaguje trąbieniem na kierowców którzy raz w tygodni się na przejażdżkę wybierają albo z innych powodów sobie z prowadzeniem auta nie radzą.Ulice nie są dla samych Kubiców.
    Jedynym powodem reakcji na komentarz cynamon, była jego intencja aby sprawić przykrość tym, co sobie tak jak ja, lubią o dupie Maryni czasem po rozprawiać i tyle.
    Nie lubię jak ktoś na mnie trąbi i mi zwraca uwagę bez powodu.
    A czasem i dzień dobry może być złymi intencjami podszyte.

  169. Poprawka do 13.08
    Może rzeczywiście lepsza byłaby IMPLOZJA

  170. @Parker

    Ma pan, albo masz – proponuje przejscie na ty , mam 65 lat wiec to nie jest bezczelna propozycja gowniarza – chyba zly dzien. Nie sadze, zeby intencja Cynamona bylo sprawienie ci przykrosci. On tez lubi czasem rozprawiac o dupie Marynie(zreszta ja tez). On sie czasmi wymadrza, ale to wymadrzanie podszyte jest autoironia. Ja mam takie odczucie, ze narobil troche wrzasku z powodu tatara, zeby zwrocic uwage na to, ze naleza mu sie prawa autorskie do tego tatara, a ty i inni blogowicze bezceremonialnie przechwyciliscie te prawa. On jest chyba taki goral, co to nie lubi jak ktos mu podkrada nazwe oscypka.
    Drogi Parkerze, rozchmurz sie.
    LP

  171. Redaktorze!

    Czy gen. Jaruzelski doradzał papieżowi Wojtyle? Jaki charakter miało jego spotkanie z gen. i kiedy do niego doszło? Niech Pan sobie to przypomni zanim zacznie Pan swoje analizy.

    Pozdrawiam serdecznie
    Hieronim

  172. Jacobsky 11-27 19.37

    Jesli w internecie to raczej na caly swiat ? Nieprawdaz ? Prawdaz ?

  173. Szanowni Wieśku59 i Lex’ie.

    Jeszcze kilka wymian zdań na temat Ambasadora Spyry i jak nic zostaniecie na tym blogu obwołani SB-ckimi złogami.

    Dla mnie,bardzo ciekawe byłoby, gdyby podanie się przez Spyrę do dymisji zostało odrzucone.
    Moim zdaniem, oskarżanie Spyry o zatajenie współpracy z SB jest zupełnie bezsensowne bo po pierwsze on nie współpracował a był etatowym funkcjonariuszem a po drugie jeśli był funkcjonariuszem wywiadu (wszystko na to wskazuje, że w przeszłości na pewno) to miał służbowy obowiązek taką informacje zataić.

    Cała ta afera wokół jego osoby jest kolejnym świadectwem jak szkodliwą działalność prowadzi IPN i zdumiewa mnie, że za tę działalność jego funkcjonariusze nie ponoszą odpowiedzialności, z karną włącznie.

    Pozdrawiam, Nemer

  174. wiesiek59:
    Moze dziala w tym przypadku gleboko zakorzeniona zasada „negatywnej selekcji”? Wg mojej nieco naiwnej psychologii, jest to znamiono czyjegosc nie wyzytego do konca poczucia i potrzeby wladzy absolutnej. Rowniez, sprowadzenie wielu pojec do poziomu ideologii, bez zrozumienia jej zasad. Spotyka sie to nie tylko nad Wisla. Wole sam zwyczajny pragmatyzm.
    Pozdrawiam

  175. Konec swiata, zeby tatara nawet nie mozna bylo na chwile zostawic nie pilnujac. To czego sie mozna spodziewac zostawiajac na werzchu lososia czy krewetki?
    O oscypka bym sie nie martwil.

  176. Lewy Polak,

    Oczywiście, że przejdźmy na Ty.Ostatnio przeszedłem jednostronnie, bez pytania o zdanie ze @stasieku,odruchowo niejako i mam nadzieje, że mu to nie przeszkadza.
    W ogóle uważam, że to „panowanie” sobie na blogu śmieszne jest i trochę pretensjonalne.Choć w realu, maniera przechodzenia na ty, piętnastominutowych przyjaciół mnie drażni.Mam kilku wieloletnich z którymi jestem na pan i sobie nie wyobrażam zmiany tego stanu rzeczy. Ma to swój urok i co najważniejsze tradycję.
    Wracając do sprawy która dyskutujemy,to zupełnie jestem rozchmurzony.
    Może nawet mam lekkie poczucie winy,z powodu wytoczenia zbyt dużego kalibru działa.
    Po kryjomu będę cynamon29 czytał.
    A jak będę czytał, to pewnie nie wytrzymam i znów go zaczepię.
    Obrażają się kucharki a ja kucharzem jestem.

  177. Nawet ciekawe są te kwity z WikiLeaks. Zobaczymy co będzie dalej

  178. Nemer pisze:
    2010-11-28 o godz. 15:56

    Zawsze wkurzała mnie GŁUPOTA…..
    Wyszkolenie i uplasowanie agenta trwa 15 lat i jest kosztowne. Pozbywanie się nich przez Pałubickiego, czy Macierewicza to była moim zdaniem skrajna nieodpowiedzialność. Podejrzewam, że kilkudziesięciu co najmniej zapłaciło za dekonspirację życiem.
    Szpieg to jeden z najstarszych zawodów świata…..

    Jeżeli trzymamy się zasady legitymizmu i jakiejś prakseologii, to działania głupie i bezprawne powinny być niedopuszczalne.
    Nawet mafia ma jakieś zasady……
    Dodać należy jeszcze, że Polska ma WŁASNĄ rację stanu, niekoniecznie zbieżną z aktualnymi sojusznikami. Sojusze się zmieniają, interesy nigdy.
    Czy zlikwidowaliśmy wywiad w USA, GB, Szwajcarii i paru innych krajach?
    Jeżeli tak, to nasi przywódcy są głupcami…..
    Nawet w czasach uzależnienia od Rosji, dysponowaliśmy w niej źródłami….

  179. Niewykluczone, ze Wikileaks zadało właśnie (pewnie nieświadomie, chociaż…) śmiertelny cios staraniom o wolny dostęp do informacji i swobodny jej przepływ.

    Zacznie się teraz, trwający kilkadziesiąt lat, odwrót od „otwartości” i ograniczanie, ograniczanie, ograniczanie (tak jak przez ostatnie kilkadziesiąt lat trwał proces „odkrywania” i „udostępniania”). Po pierestrojce powrót do zimnej wojny?

    Zastanawiam się, czy to możliwe, że sprokurowano całą tę historię, że posłużono się Wikileaks? A może tylko machnięto ręką na prawdopodobieństwo „wycieku”, bo stwierdzono, że jego uniemożliwienie jest i tak… b. trudne i dające niewielki zysk, natomiast sam wyciek to dobry pretekst do „odwrotu” i przekazania informacji normalnie „nieprzekazywalnych”. W końcu wyciekły informacje najprawdopodobniej doskonale znane wszystkim wywiadom, tyle że niedostępne szerokiej publiczności. Teraz będzie pretekst, żeby odebrać publice nawet nadzieję na uzyskanie dostępu kiedykolwiek.

    Czy ja mam paranoję? Czy to rzeczywiście odwrót demokratycznego wahadła (ono tak się waha… demokracja to układ samokontrolujący się, homeostatyczny, uzyskuje stan równowagi poprzez okresowe „odejścia” od tegoż stanu…)

    Tak sobie myślę, że może ten Wikileaks dał d…

  180. A własciwie…

    Może tam nie ma niczego niezwykłego i jest to po prostu jedna wielka hucpa komercyjna, służąca podniesieniu wartości akcji portalu i najwiekszych gazet z nim współpracujących?

    W tym czasie nudy, kiedy terroryści nie są w stanie już niczego zrobić, gdy każde tsunami i huragan wykrywane są jeszcze przed powstaniem, a papież jest tak stary, że nie sposób go o nic oskarżyć?

    Czymś ten lud trzeba karmić przecież. On za swe pieniądze chce coraz więcej!

  181. mw pisze:
    2010-11-28 o godz. 22:03

    „Czymś ten lud trzeba karmić przecież. On za swe pieniądze chce coraz więcej!”

    Lud pragnie Igrzysk! Niegdyś były one ociekające potem, łzami i krwią.
    Obecne – są elektroniczne. Klikasz i masz!
    Matrix do potęgi którejś tam megabajtów.
    Ave Cezar!

    Pozdrowionka.

    P.S. następne „igrzyska” już są przygotowywane w okolicach Korei.
    Ciekaw jestem, czy czasem nie będziemy ich oglądać przez specjalne okulary ze szkłami ołowiowymi?

  182. Wypowiedzi pana prezesa Kaczyńskiego przypominają spojrzenie watażki grupy wojującej,a nie męża stanu.Poseł Gowin ma prawo powiedzieć co myśli i jaki jego pogląd dotyczy danej sprawy,co nie zmienia faktu ,że najczęściej jest to odległe od tego co ja o tym myślę.

css.php