Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza Gra w klasy - Blog Adama Szostkiewicza

1.11.2008
sobota

Skandalistka BBC

1 listopada 2008, sobota,

Skandal W drugim krajowym programie radia BBC: dwaj komicy?satyrycy?di-dżeje? showmeni? nagrywali się na uszach wielomilionowej publiczności na sekretarkę telefonu znanego starszego aktora, by mu powiedzieć, że mieli seksualnie do czynienia z jego wnuczką. Bardzo śmieszne. W pierwszej połowie lat 90 pracowałem w BBC w Londynie, gdzie uczyłem się, co to jest radio publiczne w wydaniu brytyjskim. BBC było dla mnie wzorem poważnego dziennikarstwa o znaczeniu światowym. Tamta lekcja zapadła we mnie na zawsze.

Do dziś BBC jest dla mnie punktem odniesienia: to w BBC nie do pomyślenia, kręcę głową, słuchając niektórych naszych audycji w radiu i TV. To nie do pomyślenia, by na przykład prezenter manifestował na antenie swoje prywatne polityczne sympatie w medium utrzymywanym z publicznych pieniędzy.

I oto taka wpadka w Korporacji. Owszem, głowy już poleciały, jeden ze skandalistów ustąpił, drugi został na trzy miesiące zdjęty z anteny, lecz w miarę jak napływają szczegóły, sprawa staje się jeszcze bardziej głupia i przykra. Po pierwsze, lawina skarg od publiczności napłynęła dopiero, kiedy jeden z tabloidów, prowadzący od dawna wojnę z BBC, nadał rozgłos idiotycznym seks-żartom showmenów. Zaraz po emisji były raptem dwa protesty. Po drugie, nieszczęsny program był nadany z ,,puszki”, czyli z taśmy, a nie na żywo, co dziś jest zwykle normą. Skoro tak, to czy ktoś go przed emisją przesłuchał, jak każe procedura i zaakceptował na antenę? Stąd dymisja tak zwanego ,,kontrolera” BBC2, skądinąd bardzo cenionego fachowca (tu, szkoda, że poniewczasie, BBC zachowało się, jak należy – czy u nas ktoś by się tak w mediach zachował w obliczu skandalu?).

Po trzecie, ponad 30 tysięcy zażaleń sprowokowało młodszych słuchaczy do obrony showmenów: cóż takiego się stało, to tylko wygłupy, a my ich kochamy (BBC2 to faktycznie wielki sukces na bardzo trudnym rynku radiowym). Czy gdyby komicy tak sobie zażartowali z siostry takiego ich obrońcy, też stawałby w ich obronie ? Tylko patrzeć, jak odezwą się głosy, że to zamach na wolność słowa, tradycyjne brytyjskie poczucie humoru, pokolenie Internetu itp.

Nie wspomniałem, że jeden z tych gwiazdorów od seks-telefonu dostaje na mocy specjalnego kontraktu 6 mln funtów honorarium: trzymiesięczna ławka rezerwowych oznacza, że nie zarobi 1-2 mln funtów. I to jest równie bulwersujące, że można dziś w BBC dostać taki kontrakt za takie występy. Rozumiem, że nie samymi poważnymi programami człowiek żyje, ale w mediach publicznych mnie to jednak zaskoczyło. Jasne, że płacą, jak uważają, tylko dlaczego uważają, że tacy komicy są aż tyle warci? To trochę tak, jak z tymi menadżerami upadających banków, którzy dostają krociowe odprawy z pieniędzy podatników, z których część może być nawet ich ofiarami. Burzy się nie tylko sumienie, ale i zdrowy rozsądek.

Na tym tle nie tylko polskie finanse, ale i polskie talk-shows typu ,,Szymon Majewski” wychodzą na mniej dotknięte chorobą oglądalność=jakość=kasa. Nawet w najbardziej chyba skandalizującym show Kuby Wojewódzkiego, pełnym aluzji do seksu, o takim numerze jak w BBC2 nie słyszałem (ale ja rzadko te programy oglądam – mogłem przeoczyć). Ale nie spieszę się z generalizacjami. Może być tak, że moje wyobrażenie o wysokich standardach BBC jako wzorze dla innych, w tym polskich mediów publicznych, jest dawno nieaktualne.

Jesteśmy w epoce internetowego populistycznego anarchizmu, który niszczy hierarchie i miary czasów wcześniejszych. Żadnych świętości. Dziś wnuczka znanego aktora, jutro twoja wnuczka. I ani cienia refleksji, że ten, kogo wybieramy na ofiarę, to żywa czująca istota, która nie jest i nie chce być bohaterem e-mediów.    

XXXX

Przy okazji wołyńskiej wypłynął motyw relatywizmu.  Tymczasem konstatacja, że w stosunkach polsko-ukraińskich zderzają się dwie dość radykalnie odmienne prawdy, polska i ukraińska, o tych samych zdarzeniach i dążeniach, nie jest relatywizmem, tylko stwierdzeniem faktu.  Podobnie nie jest relatywizmem wskazywanie i analizowanie różnic między np. przypadkiem Kosowa a przypadkiem Osetii Płd. Co do stosunków polsko-rosyjskich, także nie widzę relatywizacji w tym, że dobre stosunki z Ukrainą uważam za ważniejsze niż z Rosją, ale oczywiście życzyłbym sobie, by te ostatnie układały się lepiej i nie staczały na poziom jakiegoś pretensjonalnego kabaretu politycznego.          

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 28

Dodaj komentarz »
  1. Jeżeli nagłaśnianie przy każdej okazji a i bez okazji – zbrodni katyńskiej przy jednoczesnym wyciszaniu zbrodni wołyńskiej w imię doraźnych racji politycznych (wątpliwych zresztą – sądząc po zachowaniu się strony ukraińskiej ) to nie jest relatywizm to ja przestaję wierzyć słownikowym i encyklopedycznym definicjom tego pojęcia.

  2. Swiat parszywieje,trudno dzisiaj znalesc instytucje lub autorytet ktory by sie ostal.Pewnie stad ten trend w poszukiwaniu proroka,caly swiat patrzy na wybory w US-czyzby Obama mialby nim byc?

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Coz tu mozna wiecej dodac? Chyba to, ze „humor” na poziomie Howarda Sterna i Toma Greena, ktorzy byli „prekursorami” tego nurtu (teraz prawdopodobnie juz ” klasycznego”) na kontynencie amerykanskim, podbija swiat. Mysle, ze Amerykanie i Kanadyjczycy (na pewno rowniez pewna czesc Europejczykow, chocby Holendrzy lub Belgowie) posiadaja pewien ludystyczny lub sztubacki sens zartu, ktory kaze smiac sie z faktu, ze ktos sie potknie na ulicy, lub z powodu wieku ma klopoty ze sluchem. Swiat jest mniej edukowany, stad zart bardziej przasny i bezposredni. Na szczescie, zarowno w telewizorze, jak i w radiu lub komputerze jest to cudowne urzadzenie zwane wylacznikiem.

  5. A u nas komicy naciagneli pania Palin na wywiad, podajac sie jako prezydent Sakrozy. Przyneta chwycila i Palin wykazala sie szeroka znajomoscia realiow miedzynarodowych, w tym tego, kto jest premierem Kanady. Podano nazwisko piosenkarza, to przeszlo niezauwazone przez kandydatke do v-prezydentury. BYly tez inne smakowite dla sluchajacych kawalki. Barakuda ma zeby, ale co do reszty…

    Autorzy kawalu naciagneli juz Chiraca, Sarkozy’ego i innych. Teraz padla kolej na Palin. Dowcipo pozostalby dowcipem gdyby nie powialo z niego groza: Palin przedstawila sie jako potencjalny prezydent USA. Nie natychmiast, ale za osiem lat…

    Pisze o tym dlatego, ze komicy sa na codzien spikreami radiowymi jednej z montrealskich stacji komercjalnych. Czasem dobrze jest miec, obok mediow o wysokich standartach, media o standartach… innych, bo nie koniecznie chodzi tutaj o gorsze.

    wiecej tutaj:

    http://www.radio-canada.ca/nouvelles/International/2008/11/01/006-Palin-canular-justiciers.shtml

    Interview z Palin mozna posluchac tutaj: http://www.justiciers.tv/
    (uwaga ! serwer jest sporadycznie przeciazony)

    Pozdrawiam.

  6. Szanowny Gospodarzu,
    obawiam się, że nieco się Pan zaplątał. Wszystkie cytowane przez Pana przypadki podpadają pod hierarchię, którą niszczy „internetowy populistyczny anarchizm”. Przypadek „menadżerów upadających banków, którzy dostają krociowe odprawy z pieniędzy podatników” też należy do hierarchii. Jak również przypadek prezydenta LAK. Jeżeli cytowane w wypowiedzi kryterium nie obowiązuje we wszystkich przypadkach, to należy zmienić kryterium. Ignorowanie „złych” przypadków jest równie popularne, co niewłaściwe. Ale wymienianie negatywnych przypadków jako pozytywnych, jest co najmniej błędem. A hierarchia była, jest i pewnie będzie przyczyną zastoju (w państwie, w nauce, w kulturze) we wszelkich przejawach działalności człowieka. A zastój – nawet w chwilowo świetnej sytuacji, jest zawsze zły. Nawet więcej – im lepsza sytuacja, tym intyensywniej trzeba pracować nad zmianami, bo jest szansa, by wybrać zminę dobrą. A że zmiana przyjdzie, to jest oczywiste. Potwierdza to nawet bardzo długa historia KK, jako bastionu hierarchii i nieomylności.
    Osobiście jestem za hierarchią (jako tzw. mniejszym złem) ale bezwzględnie rozliczaną po określonym z góry okesie, działaniu, itp.
    Tak już bywało. Gdzieniegdzie i tylko chwilę. Opisane przez Pana przypadki dotyczą hierarchii bez rozliczania.
    Dobrze, dobrze być cysorzem, choć to świnia i krwiopijca.
    Pozdrawiam
    Qba

  7. Mentalność OBYWATELI, uwarunkowana historycznymi doświadczeniami obu stron „stosunków”, kłamstwa zadane historii tychże (po obu stronach) – to dwa grzechy główne.

    Nie można winić pokoleń które te stosunki kształtowały w realnych bandyckich czasach pogardy.
    Rozwiązanie?
    Historycy obu stron – DO ROBOTY!
    Politycy obu stron – DO ROBOTY!

    Ja wiem że to za mało. Dodam więc – DO RZETELNEJ ROBOTY!
    Resztę załatwi UE i ekonomia. Nas już to zaczęło zmieniać. Powoli ale jednak. 🙂

  8. A propos relatywizmu:
    W grudniu 1941 roku Węgry – sprzymierzeniec Niemiec, państwo Osi i sygnatariusz paktu antykominternowskiego, wypowiedziały wojnę Wielkiej Brytanii i USA. Węgierski wysłannik pojawił się u prezydenta Roosevelta i oświadczył:
    – Panie prezydencie, Królestwo Węgier wypowiada panu wojnę!
    Roosevelt, zdziwiony – Dlaczego wasz król wypowiada mi wojnę?
    – Nie mamy króla. Mamy admirała. Szefem rządu jest admirał Horthy.
    -A więc wasza flota będzie prowadziła działania wojenne przeciwko USA?
    Węgier: Nie mamy floty, mamy tylko admirała.
    Roosevelt: Czy Węgry wnoszą roszczenia terytorialne wobec USA?
    – Nie, wobec Rumunii.
    – A więc Węgry wypowiedzą wojnę również wobec Rumunii?
    – Nie. Rumunia to nasz sprzymierzeniec.

  9. Jonathan Ross mial przykra i niemadra wpadke z zapropszonym do programu gosciem. Nie jesr on jednak tylko komikiem, jest takze fenomenalnie dobrym i blyskotliwym kryrtkiem filmu i innych performing arts . Jego wywiady, nawet z najwiekszymi postaciami zycia publicznego sa tylko z pozoru zartobliwe, jednak najczesciej siegaja sedna i potrafia odslonic twarz niepubliczna przepytywanego. Placzaca po rozmowie z prezydentem Monika Olejnik moglaby sie od niego niejednego nauczyc, bless her.
    Dostaje ciezkie pieniadze z moich oplat abonamentowych? Takie sa wymogi rynku. Wole sto razy aby placili Jonathanatowi Rossowi, niz wyrzucali pieniadze na kretynskie programy o tym jak zarobic na spekulacji nieruchomosciami albo jak odremontowac caly dom w ciagu 60 sekund (za pieniadze z abonamentu) – wszystkie robione wedle jednej sztampy.
    To co sie stalo wzbudza i we mnie duzy niesmak, zart goscia Rossa byl w zlym guscie, korporacja zachowala sie glupio i arogancko, ze natychmiast nie przeprosila, ale chcialabym aby JR zostal. Tacy jak on usprawiedlaja rosnace koszty „licencji” (abonamentu) , ktore ponosi absolutnie kazdy uzytkownij telewizji. Jest to de facto podatekm nawet jak ktos zablokuuje w swoim sprzecie BBC.

  10. PA2155,

    nie jest chyba tak zle z humorem po naszej stronie Atlantyku. Z kandydatow, chyba tylko Biden nie zalapal sie na wystep w SNL, a przeciez SNL to nic innego tylko humor. Owszem, czasem nizszych lotow, ale z reguly skecze SNL sa wyrafinowane, smieszne i dogryzajace. SNL wyrobil sobie przez lata renome instytucji nie do ominiecia, co przeklada sie na nazwiska przyjmujacych zaproszenie do wystapienia w programie.

    Nasz rodzimy Royal Canadian Air Farce tez nie jest w sumie taki zly, czesto celny satyrycznie, choc skupiony tylko na polityce. Poza tym istnieje przeciez cala zgraja swietnych satyrykow, od Jona Stewarta czy S. Colberta poczynajac, a na D. Lettrmanie czy J. Leno skonczywszy, ktorzy naprawde zabawiaja czyms innym niz smiesznostkami, do ktorych odnosisz sie w swoim wpisie zarzucajac Amerykanom czy Kanadyjczykom ludycznosc. Owszem, ona istnieje i jest eksploatowana, bo regula red. Szostkiewicza (uzupelniona przeze mnie) „(niska) jakosc = (wysoka) ogladalnosc = (spora) kasa” jest uniwersalna, jak zauwazasz. Ale czy wynika ona z obnizajacego sie stopnia wyedukowania odbiorcow ? Nie koniecznie, albo inaczej: jedno nie musi miec zwiazku z drugim. Wiekszosc z nas ma czasem ochote odreagowac „za darmo”, wylaczyc zwoje mozgowe na poltorej godziny, tak dla higieny osobistej, a nie dla ciaglego dowartosciowywania sie i nieustannego poszukiania wyzszych podniet intelektualnych (ktorych przeciez nie brak). Taka ciagla pogon moze meczyc i nie kazdemu jest to potrzebne do szczescia. Humor natomiast jest potrzebny kazdemu.

    A humor ma nade wszystko bawic, tak, czasem kosztem innych, ale jesli koszt ten trzyma ram wyznaczonych przez granice przyzwoitosci, to nie ma w tym nic zlego. Tak jestesmy skonstruowani, ze smiejemy sie z innych, a w koncu to nie kto inny jak czlowiek sam z siebie jest zrodlem sytuacji zabawnych. Uwazam, ze Ameryka ma bardzo zdrowe poczucie humoru, a nawet cytowani przec Ciebie skandalisci radiowi to ani nie regula, ani nie pewna ciaglosc niskiego poziomu. Im rowniez przytrafiaja sie celne obserwacje i zabawne ich interpretacje. Trzeba miec tylko szczescie trafic na takowe 😉

    Pozdro

  11. Nie znam szczegółów afery z dwoma gwiazdami BBC, wiem tylko, że ofiarą ich ataku padł aktor Andrew Sachs, znany mi z brawurowej roli hiszpańskiego gastarbeitera Manuela w serialu Fawlty Towers (polski tytuł Hotel Zacisze) oraz jego wnuczka. Tylko zachodzę w głowę (gdyż nie wiem), jakie żarty padły na temat wnuczki Sachsa, że zostały uznane za naruszające jej dobre imię, gdyż zawodowo (panna jest pełnoletnia) należy do ‚The Satanic Sluts’ (BACZNOŚĆ!!! linki poniżej dla pełnoletnich):
    http://salvationgroup.com/satanic/index.php
    http://www.youtube.com/watch?v=zuEONuAF7e8

  12. życie jest pełne rozczarowań. Ja kiedyś uważałem Politykę za jedyny zachowujący obiektywizm tygodnik w Polsce, tymczasem okazało się ze trzymają u siebie red. Szostkiweicza, człowieka który od obiektywizmu i dystansu do samego siebie, nie mówiąc o tolerancji dla cudzych poglądów jest tak daleki jak tylko można. Człowieka skażonego cenzurą.
    Szokda że trzymają takiego kolesia bez kręgosłupa moralnego.

  13. Jacobsky:
    Nie jestem takim ponurakim, za jakiego mozesz mnie uwazac. 🙂
    Doceniam i D. Lettermana i J. Leno, nie mowiac o SNL. Ogladam (czasami) i lubie poczucie humoru CAF (two thumbs up).
    Moze dodam na swoja obrone, jako ostateczny argument, ze nie ogladam az tyle telewizji, co przecietny Polnocnoamerykanin, stad moja probka reprezentacyjna do badan socjologicznych na ten temat jest ograniczona.
    Zart z Mrs. Palin byl na raczej wysokim poziomie. Nie spodziewalbym sie go od H. Sterna. To byla inna polka humoru. Jestem jak najbardziej za inspirowanym happeningiem i zartem zahaczajacym o absurd, poniewaz zycie realne jest czasami takie. 🙂
    Pozdrawiam

  14. Pickard, jestes pilnie poszukiwany na blogu Rafala Ziemkiewicza.

  15. @autor
    „Tymczasem konstatacja, że w stosunkach polsko-ukraińskich zderzają się dwie dość radykalnie odmienne prawdy, polska i ukraińska, o tych samych zdarzeniach i dążeniach, nie jest relatywizmem, tylko stwierdzeniem faktu.”

    Tak, ale stwierdzenie, ze obie prawdy sa sobie rownoznaczne i nie pozwalaja na poznanie obiektywnych faktow, byloby juz relatywizmem.

  16. Jacobsky-przytoczony przez Ciebie „wywiad” z pania Palin,byl prezentowany we wszystkich holenderskich dziennikach!
    Az strach pomyslec,ze taka pani mialaby zasiadac kiedys na fotelu prezydenckim 🙁 Niedosc,ze totalna „konserwa”,ze ugania sie po lasach z fuzja ,a na dodatek glupia!!!
    Widac,ze dobrzy komicy,moga byc czasami przydatni 😉

    Pozdrawiam 🙂

  17. W sprawie tzw. wołyńskiej Pan się myli kilku miejscach, ale przede wszystkim tam, gdzie pisze Pan, że zderzają się dwie prawdy. Otóż zderza się prawda ofiar z propagandą i wykrętami sprawców próbujących zamaskować i zrelatywizować swoje winy.

  18. „Tymczasem konstatacja, że w stosunkach polsko-ukraińskich zderzają się dwie dość radykalnie odmienne prawdy, polska i ukraińska, o tych samych zdarzeniach i dążeniach, nie jest relatywizmem, tylko stwierdzeniem faktu.”

    Ale ważne co się Panie Redaktorze z takiego stwierdzenia faktu wywodzi, zresztą faktu tego nikt nie kwestionuje i nie o to w tym sporze chodzi. Jest jasne, że oceny wydarzeń II wojny np. twórców tej strony:

    http://www.galiciadivision.com/

    są radykalnie odmienne od mojej i nie wątpię, że i Pańskiej. Natomiast to co nas różni, i to co Panu się zarzuca polega na postulowanej przez Pana próbie przemilczenia, w imię politycznych racji, jednego z najbardziej tragicznych epizodów polskiej historii.

    P.S. O jakich „polskich osadnikach” Pan pisze w poprzednim wpisie? O ile mnie pamięć nie myli ofiarami OUN/UPA nie byli jedynie polscy osadnicy ale polska ludność zamieszkująca te ziemie od pokoleń – nie tylko polska zresztą.

  19. Oczywiście zbrodnię przemilczenia realizuje się w imię najwyższej racji stanu konkurujących ze sobą militarnie o prawo naduzywania bezwzględnego prawa silniejszego USA i Rosji.Chiny zaczynają dostrajać się do tej gry.Może jakaś powstanie nowa koalicja za sprawą Radosława Sikorskiego ministra od wojennych spraw zagranicznych?
    Stałym elementem systemu sprawowania władzy jest zbrodnia przemilczania po systemowo przygotowanej zbrodni sprowadzającej się do masowych mordów.Tak też jest i ze zbrodnią wołyńską.Wczoraj na dzień zaduszny zapaliłem „świeczkę” na grobie świadka historii budującego sagę rodów Góreckich na Wołyniu.Katarzyna urodziła się w 1874 roku.Była dobrym żródłem przekazu jak Polacy:
    1.Cieszyli się i organizowali życie publiczne po odzyskaniu niepodległości.
    2.Kolonizowali ziemię wołyńską i na niej pracowali.
    3.Mogli porównać niewolę w walce złego ze złem to jest faszyzmu z komunizmem.
    3.Przeżywali traumę ukraińskiego odwetu gdzie zbrodniarze dokonywali wyjątkowo wyrafinowanego wyboru zadawania śmierci.
    Dziś zatem zupełnie inny wymiar miało wspominanie z płonącumi lampkami na grobie Katarzyny i pod krzyżem zbiorowej pamięci.

  20. W pierwszej polowie lat 90-tych stazowal Pan w BBC? No to juz wystarczajaco pozno, zeby zauwazyc, ze cos takiego jak etos w tej korporacji nie isnieje. Chyba, ze stazowal Pan poddajac sie praniu mozgu. W tym sa nadal niezli, ale ludzie z Europy rzadko sie na to nabieraja.

    BBC – zwlaszcza telewizja, to moloch marnotrawiacy miliony funtow (moich tez) z abonamentu i kierujacy sie wylacznie zasada „pozytywnej dyskryminacji” i politycznej poprawnosci. W dziennikarstwie to zaden standard! A wpadki debili zdarzaja sie wszedzie, zwlaszcza tam gdzie procedury zwolnienia z pracy sa tak obwarowane prawami pracownika, ze sluza jedynie… jego obronie.

  21. Jeżeli wnuczka pana Sachsa należy do Satanic Sluts, to dowcip angielskich komików jest bardzo łagodny i poprawny politycznie. A zatem panie Gospodarzu, jak powiedział Tuwim (a może Słonimski) „Cały pogrzeb na nic !”

  22. KriSzu – oczywiście masz rację. Jest tylko jedna prawda – prawda ofiar. I kłamstwo – sprawców i kłamstwo tych, co to kłamstwo nazywają „inną prawdą”.

    Są natomiast różne postawy wobec prawdy.

  23. Troche off topic, ale zostajemy przy ogolnum temacie saryry, wiec nie moge sie powstrzymac przed zlinkowaniem Blogu Bobika, gdzie ten utalentowany poetycko Szczeniak skomentowal dosc kabaretowe samo w sobie orzeczenie sedzi, ze Pilch (niewatpliwie w oczach Glowy Panstwa kolejny tworca ” o moralnosci alfonsa”) nie naruszyl prawa nazywajac Glowe Kaczorem:

    http://www.wowil.coldlight.pl/bobik/?p=77#comment-776

  24. Nela
    czy ten link dla mnie był specjalnie ???? jakbys mnie szukała to jestem w koszyczku u Bobika razem z Heleną
    http://www.wowil.coldlight.pl/bobik/?p=77#comment-815a

  25. Nietoperzyca! Pewnie, że do ciebie! Ty się przestań wygodnie mościć w koszyczku u Bobika, bo ileż ten piękniś będzie tak samotnie krążył?
    Czy nie wzrusza cię jego tragicznie otwarty pyszczek? On śpiewa o wielkiej tęsknocie. Chce zatańczyć jakiś podniebny taniec. A ty gdzie! Do lotu!!! 😆

  26. Ktoś nie wiedział, czym się różni zbrodnia Katyńska od Wołyńskiej……..
    Sprawcami.
    Państwo, z jego strukturami i celami
    Tłuszcza pijana krwią, inspirowana szowinistycznymi hasłami…..
    Mord inspirowany celami Państwa, czy mord założycielski leżący u podstaw powstania nowego Narodu…………
    Irgun, Hagana, PPS, OAS, ETA, Kurdowie, Hesbollah, ……….
    a historia osądziła, lub sądzi……

  27. Re wiesiek59.

    Rodzi się kodyfikacja sposobu organizowania i zadawania śmierci?Mord Wołyński był dobrze zorganizowany.Dzięki oficerowi Wehrmachru,który stacjonował u Dziadków w Równem uniknęliśmy chyba najgorszego w tej wojnie.
    W imię zawartego braterstwa broni przez spadkobierców wojennego komunizmu pod wodzą Alaksandra Kwaśniewskiego prezydenta „Oszusta” z demokratami wojennymi realizuje się wasalną politykę wobec możliwości nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.Na ołtarzu tej polityki składa się hołd niosąc w darze kolejną zbrodnię przemilczenia nad wołyńskimi mordami.
    Jest też i wymiar ekonomii politycznej bazującej na historycyżmie kolejnej utopii to jest globalnego wolnego handlu,który demokratów wojennych zaprowadził do prywatyzacji wojen.W roku 1995 ukazało się polskie wydanie książki Jamsa Goldsmitha PUŁAPKA i rozmowy jaką przeprowadził z nim Radosław Sikorski obecny minister od wojennych spraw zagranicznych.
    Podobał mi się obrazek przemawiający do amerykańskich wyborców za pomocą obnażonej do połowy kobiety,której jedną pierś zasłaniał Obama a drugą McCain.Wyborcom pozostaje prawdziwa sztuka wyboru.
    Stałym elementem systemu sprawowania władzy jest zbrodnia przemilczania po systemowo przygotowanej zbrodni sprowadzającej się do masowych mordów.Tak też jest i ze zbrodnią wołyńską.Wczoraj na dzień zaduszny zapalałem „świeczkę” na grobie świadka historii budującego sagę rodów Góreckich na Wołyniu.Katarzyna urodziła się w 1874 roku.Była dobrym żródłem przekazu jak Polacy:
    1.Cieszyli się i organizowali życie publiczne po odzyskaniu niepodległości.
    2.Kolonizowali ziemię wołyńską i na niej pracowali.
    3.Mogli porównać niewolę w walce złego ze złem to jest faszyzmu z komunizmem.
    3.Przeżywali traumę ukraińskiego odwetu gdzie zbrodniarze dokonywali wyjątkowo wyrafinowanego wyboru zadawania śmierci.
    Dziś zatem zupełnie inny wymiar ma wspominanie z płonącumi lampkami na grobie Katarzyny i pod krzyżem zbiorowej pamięci.Kreując wasalną politykę wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego mamy prawdziwe zmartwienie czyje popierać zbrodnie w walce złego ze złem.

  28. Szanowny Panie Redaktorze,
    a Monty Python z lat 60. gdzie w skeczu pochowano wymiociny z wcześniej zjedzonej matki?
    BBC oglądam od 4 lat i jest ostro,nawet bardzo(ostatnio szkocki komik powiedział dla żartu o Elżbiecie II,że ze względu na wiek jej,, pussy is haunted”(!).
    A co do Rossa i Branda,obaj są znakomitymi komikami,a ten pierwszy robi naprawdę dobre programy telewizyjne.
    Warto dodać,że Brand(znany kobieciarz i były narkoman)był przez jakiś czas partnerem(seksualnym)wspomnianej wnuczki,więc nie skłamał,mimo że sam żart(dla zainteresowanych) był wyjątkowo niesmaczny.
    Kłaniam się i pozdrawiam-Rafał

css.php